anorektycznazdzira
05.06.18, 23:59
Stało w centrum ze czterech oszołomów z gigantycznymi transparentami z fotami "abortowanych" płodów i darli się przez megafon, ochraniało ich dwóch policjantów, zainteresowania społeczeństwa nie odnotowałam.
Czyli standardzik.
Ale mnie zaciekawiło co innego. Mieli oni na tych transparentach wielkim, czerwonym drukiem rzucał się w oczy jeden tylko napis:
"Pod rządami PISu zamordowano już 3000 dzieci",
czy jakoś tak.
I zastanawiam się: pisowski rząd, to jedyny rząd, z którym realnie mogliby coś ugrać. Ten, albo żaden inny. Mimo to postanowili go kąsać?