Dodaj do ulubionych

Otyłość dzieci - znowu

20.06.18, 16:54
kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,23568002,epidemia-otylosci-w-polsce-noworodki-z-nadwaga-8-latki-z-nadcisnieniem.html#MTstream
Jeśli komuś się nie chce czytać - zwracam uwagę na akapit:
"- To zadanie dla wielu ministerstw, trzeba dostosować działania do różnych grup wiekowych i płci, koncentrując się na najbardziej zagrożonych. Taką szczególnie zagrożoną grupa są na przykład 13-letni chłopcy - są bardziej otyli niż cztery lata temu i na razie nie wiemy, dlaczego - podsumowuje dr hab. Anna Fijałkowska z Instytutu Matki i Dziecka."

No cóż. Jako matka 7-klasisty doskonale wiem, dlaczego ta grupa nagle spektakularnie utyła. Mam się zgłosić jako doradca? Ale nie, pewnie jakaś firma konsultingowa musi zarobić i orzec, że absolutnie to nie zamieszanie w edukacji i presja na dzieci, skąd. Dziewczynki się jeszcze jako-tako pilnie uczą od początku, ale chłopcy - no cóż. Branżówki kimś trzeba zapełnić.
Obserwuj wątek
    • miss_fahrenheit Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 16:58
      piernicola napisał(a):

      > Ale nie, pewnie jakaś firma konsultingowa musi zarobić i orzec, że absolutnie to nie zamieszanie w edukacji i presja na dzieci, skąd.

      A ty uważasz, że ma to znaczący wpływ na otyłość dzieci?
      • pani-noc Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 17:00
        Oczywiście, że ma. 7 klasa to moment gdy wiele dzieci rezygnuje z dodatkowych zajęć sportowych, bo ma za mało czasu na naukę.
        • piernicola Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 17:06
          Potwierdzam, dużo rezygnuje, rodzice cisną, nie każdego stać na liceum społeczne itp. Zresztą same dzieciaki wiedzą, że z tą nauką to może być teraz albo nigdy. Dzięki temu mój syn, mimo że 13 lat skończy pod koniec roku (chłopcy z początku roku to już bywają 180-cm byki po mutacji) jest wysoko w rankingu swojego sportu.
        • umzak Re: Otyłość dzieci - znowu 23.06.18, 08:54
          Mój tak . Zrezygnował i był/ jest z tego powodu bardzo rozzalony. Ale oceny w pierwszym półroczu 7 klasy spadły i to bardzo. Ma mnóstwo nauki. Za to w szkole chodzi dodatkowo na sksy ( traci mniej czasu), ale twierdzi że to nie to samo. Na okres wakacji znowu wraca do klubu.
      • piernicola Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 17:01
        No a jak myślisz, skąd się wziął skokowy wzrost masy ciała właśnie 13-letnich chłopców?
        • andaba Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 17:21
          Nawet jeżeli powodem jest stres i siedzenie nad książkami, to jakiej ilości tych 13-latków to dotyczy...
          Świat nie jest zapełniony dziećmi ematek, większości chłopców to aż tak nie obchodzi, żeby z tego powodu tyć.

          Prędzej przyczyniło się do tego 500+ i zwiększenie kieszonkowego. Albo po prostu bogacenie społeczeństwa, wystarczy, że przeciętni rodzice są w stanie bez uszczerbku dla finansów dać nastolatkowi 50-100 zł miesięcznie wiecej - jest duże prawdopodobieństwo, że wyda to na chipsy i słodzone napoje.
        • miss_fahrenheit Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 17:27
          Z przesiadywania przed komputerem (gry, youtube, sieci społecznościowe), playstation, komórką. Z posiadania złych nawyków żywieniowych, w tym zachwytem różnymi MacDonald'sami etc. Zamieszanie w edukacji być może ma jakiś wpływ, ale podejrzewam, że nie tak wielki, jakby mogło się zdawać.
          • bistian Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 18:48
            miss_fahrenheit napisała:

            > Z przesiadywania przed komputerem (gry, youtube, sieci społecznościowe), playst
            > ation, komórką. Z posiadania złych nawyków żywieniowych
            ...

            Powodów jest pewno więcej, jak przy każdej katastrofie.
            Ostatnio kolega poczęstował mnie znanym napojem, który kiedyś z powodzeniem piłem. Odlałem pół szklanki, spróbowałem, gdybym wypił, zwymiotowałbym. Nie dało się, a kiedyś pijałem.
            Zmieniły się receptury. Jestem z tym na bieżąco, stale czytam etykiety. Pojawiły się towary np. ciasta, których głównym składnikiem jest cukier albo inny słodzik. Muszę dodać, że nie tylko w Polsce. Pewno jest większy dostęp do sprzętu, zmienił się sposób spędzania wolnego czasu, jest więcej kieszonkowego, mniej ruchu w szkole itd. Nie chcę być złym prorokiem, ale za jakiś czas dziewczyny przegonią chłopaków w otyłości, niech tylko skończy się moda na przesadną chudość, tak już jest w niektórych krajach w Europie.
            • mamablue Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 19:04
              Bistian mądre słowa. Też tak to widzę.
      • aerra Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 17:53
        Stres??
        Na dorosłych ma, a na dzieci nie? Tym bardziej, bo dorośli mają więcej sposobów na rozładowanie tego stresu.
        • miss_fahrenheit Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 18:44
          Ma wpływ, po prostu jestem zdania, że na otyłość dzieci wiele różnych czynników ma wpływ, z czego stres, spowodowany natłokiem zajęć z powodu reformy, jest jednym z mniej istotnych.
    • broceliande Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 17:00
      Też mam 7-klasistę. A czemu spektakularnie utyli? siedzą w domu i wkuwają? W klasie syna może jest jeden z nadwagą. Inna sprawa, że w biegu na kilometr wypluli płuca.
    • broceliande Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 17:06
      A, mam taką teorię. Jestem dzieckiem kryzysu. Nic w sklepach, pomarańcze w grudniu, kolezanki zbierały opakowania od niemieckich czekolad - tak się poznalam z czekoladą. Spróbowałam nutelli mając prawie 20 lat. Podoba mi się, że teraz jest pelno wszystkiego. Jak tu dzieciom odmawiać? Widzę, że w tych kulkach na sniadanie jest pełno cukru, ale nie powiem "nie kupię ci tego".
      • aerra Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 17:58
        A ja mówię - dokładnie tak: Popatrz ile to ma cukru w składzie. (Na co moje dziecko odpowiada: Ale przecież cukier jest zdrowy! wink Zdrowy, czy potrzebny w określonej ilości i najlepiej naturalny? Ano, w określonej, nie w nadmiarze i naturalny.)
        Owszem, czasem się zdarzy kupienie czegoś co nie jest pyszną eko jaglanką, ba, nawet od czasu do czasu kupujemy Pepsi, płatki, czy Nutellę wink ale z zasady sporadycznie, a nie regularnie i nie do jedzenia na co dzień.
        • mamablue Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 19:07
          Aerra dokładnie. Nie ma co dorabiać teorii do pozwalania dzieciom na wszystko, to po prostu łatwiejsze, niż rozmowa z dzieckiem i mądra argumentacja.
      • triss_merigold6 Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 18:27
        Żarty sobie stroisz?
        • broceliande Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 22:19
          Naprawdę nie. Mam zasady, czemu nie?
          Napoje gazowane typu cola czy inny sprite nie istnieją, do picia tylko woda, nie ma kanapek bez jakiegoś warzywka, ale nutella stoi w szafce. Do naleśników.
          A propos kryzysu jeszcze, pamiętam młodszego brata, jadł parówki maczane w słodkim białym serze. Ciągle mu robiłam kanapki, zwlaszcza, kiedy przychodził jego kolega, który nie dojadał w domu, bo rodzice mu reglamentowali jedzenie. Chore czasy to były.
          A mój syn zjada michę tych cukrowych kulek z mlekiem i za pół godziny głodny.
      • vinca Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 22:03
        Co za pokretne myslenie... Najbardziej szkodliwe są nawyki. Jesli juz noworadki/niemowlaki faszeruje się ulepkowatym mm, to niby jak potem dziecko ma zjesc niesłodką jaglankę czy owsiankę??
        • jola-kotka Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 00:27
          Popieram ograniczanie cukru ale owsianka i jaglanka to tortury dla wielu doroslych wiec pewnie nie musi dziecko zjesc smile
          • edelstein Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 12:31
            Nie wiem jak to mozna wogole jesc znam tylko jedna osobe, ktora to jadla,niestety umarla wczesnie😎
          • norra.a Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 20:26
            no co Wy... owsianka z bananem, syropem klonowym, orzechami to jest naprawdę coś pysznego. Mogłabym codziennie jeść.
            • edelstein Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 23:54
              Banan jest rownie obrzydliwy jak owsianka.
          • vinca Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 21:10
            Nawyk wlasniesmile moje 3,5 letnie dziecko je owisanke/jaglanke/gryczanke na samym mleku. Dla mnie to jest niejadalne ale ona to uwielbia i nie da sobie nawet owoców dorzucić. Mnie ktoś kiedyś nauczył slodzic herbate i co prawda zeszlam z 2 łyżeczek do 1 ale nie slodzic nie umiem... dobre nawyki to podstawasmile
            • edelstein Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 23:54
              Bzdura.Kiedys slodzilam i kawe i herbate,teraz nie slodze.Kiedys solilam ziemniaki teraz nie sole.Kiedys nie jadlam jajek gotowanych,teraz jem.itd.
        • edelstein Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 12:29
          Ostatnie co mozna bylo powiefziec omm mojego syna to to ze bylo slodkim ulepkiem
          • vinca Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 21:11
            Bo pewnie jakiś Nutramigen dostawał.
            • kiddy Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 21:18
              No jasne, lepiej nie dać MM i złagodzić. Co ma być grube w przyszłości.
              • kiddy Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 21:19
                zagłodzić, nie złagodzić 😉
              • vinca Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 22:38
                Nie to miałam na myśli. Nie jestem bezwarunkową przeciwniczką mm. Jak trzeba to trzeba. Polecam jednak zerknąć na skład.
                • kiddy Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 08:31
                  No zerkam wlasnie. I co?
                  • vinca Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 22:19
                    Jesli nie daje Ci do myślenia choćby syrop glukozowy na 2 miejscu w składzie, no to co ja Ci będę więcej tłumaczyćsmile www.enfamil.pl/produkty/enfamil-premium-2
                    • edelstein Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 22:38
                      rzucasz jakims mlekiem,ktorego nikt nie zna😂
                    • kiddy Re: Otyłość dzieci - znowu 23.06.18, 08:22
                      A ty odróżniasz syrop glukozowy od syropu glukozowo-fruktozowego? Oleje palmowe od utwardzonych tluszczy palmowych?
            • edelstein Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 23:52
              Mm to mm.Nie nie dostawal nutramigenu.
        • miss_fahrenheit Re: Otyłość dzieci - znowu 23.06.18, 09:06
          vinca napisała:

          > Co za pokretne myslenie... Najbardziej szkodliwe są nawyki. Jesli juz noworadki
          > /niemowlaki faszeruje się ulepkowatym mm, to niby jak potem dziecko ma zjesc ni
          > esłodką jaglankę czy owsiankę??

          Owszem, złe nawyki potrafią być szkodliwe, ale co do tego ma mm? Po pierwsze, nie każde jest "ulepkowate", po drugie, karmienie mm nie ma wpływu na nawyki, które wyrabiają się w dziecku przy rozszerzaniu diety.
    • afro.ninja Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 18:05
      Obok szkoły żabka. Dzieci kupują mase slodyczy, cole, chipsy, hot dogi. Stoję za nimi w kolejce i jestem w ciężkim szoku. Zawsze mnie zaskakuje ile te dzieci mogą tego syfu zjeść. A przedzial wiekowy od 10 do 14 roku życia.
    • julita165 Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 18:12
      Dwa lata temu zapisałam mojego, wtedy 4,5 latka na basen..Na każdym torze była inna grupa zaawansowana, z grubsza grupa najbardziej zaawansowana to były takie 12-14 latki. Moją uwagę zwróciło że to właśnie ta grupa była najgrubsza, rzeczywiście więcej było grubych chłopców niż dziewczynek ale i wśród nich zdarzały się otyłe. To było przed reformą 😁. Ja myślę że to jednak swoje robi kilka spraw. Po pierwsze to wiek, w którym dzieci same zaczynają decydować jak spędzają wolny czas. Malucha to się prowadzą tu i tam żeby różnych rzeczy spróbował no ale jak 12 latek oświadcza że już znudziła mu się piłką, basen itp to większość rodziców odpuszcza wychodząc z założenia że dziecko w tym wieku już może samo wybrać sobie hobby. A tym hobby często jest komputer. To dwa. Długie godziny na tyłku robią swoje. Dziewczynek ta komputerowa mania dotyka chyba jednak w mniejszym.stopniu. A po trzecie to też wiek kiedy rodzice często ograniczają się do dawania kasy i dziecko do 17 ma wyżywić się samo. Już nie robi się zdrowych kanapeczek i daje do szkoly pokrojonych jabłuszek tylko kasę. No to dzieciak wydaje to jak chce, a często może bo nie zawsze w szkole jest wybór jakiś zdrowych dań. No i tak kg lecą.
      • triss_merigold6 Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 18:29
        Dlatego o dzieci trzeba dbać żywieniowo i sportowo nawet jeśli mają te naście lat.
        • mamablue Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 19:08
          Tylko że dbanie wymaga od rodziców wysiłku bycia rodzicem, a nie kumplem.
    • ewcia1980 Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 23:19
      "że absolutnie to nie zamieszanie w edukacji i presja na dzieci, skąd. "

      hahahahaha ..... dobre
      było tycie od leków, chorób, guzów, menopauzy
      teraz doszło "zamieszanie w edukacji"
      hahaha ....

      nie .... dzieci są grube bo jedzą syf w ogromnej ilości i leżą przed tabletami, komputerami lub komórkami w ręce grając albo oglądając bzdury na youtubach.
      w tym wieku dzieci dysponują już większą gotówką niż mając 7-10 lat więc same mogą sobie nakupić coli, chipsów czy batoników oraz jest to wiek kiedy rezygnują z uprawiania sportów na które wcześniej wozili ich rodzice.
      proste.
      • piernicola Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 08:44
        Wyjęłaś jedno zdanie z kontekstu. Przeczytaj całość i spróbuj wyjaśnić, dlaczego w ostatnim okresie 4-letnim największy skok masy ciała był u 13-latków. Bo 10-latki biegają na dworze, nie wiedzą, co to sklepik szkolny i gardzą ajfonem, tak? A automatu z batonikami to po prostu jeszcze nie umieją obsłużyćwink
        • szarsz Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 20:50
          mój, gdy był 10-latkiem, biegał po dworze. Teraz jest 13-latkiem i już nie biega i nie bawi się w wojnę. Jeśli wychodzi, to się raczej przechadza z kumplami. Spontaniczna aktywność im spadła dramatycznie. I pojawił się spory rozdźwięk między tymi, którzy uprawiają jakiś sport (czytaj: chodzą dwa trzy razy w tygodniu na jakieś treningi) i tymi, którzy nie chodzą.
      • an.16 Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 08:58
        10/10
    • noemi29 Re: Otyłość dzieci - znowu 20.06.18, 23:52
      W klasie mojego syna (3 kl sp) dzieci przynoszą na drugie śniadanie: chipsy, energetyki, izotoniki, masę slodyczy...jeszcze nie wyglądają źle, ale to jest tylko kwestia czasu.
      • iberka Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 00:40
        u córki w 2 klasie również słodycze, chipsy.....Są dzieci uzależnione od słodyczy, o czym Pani niejednokrotnie mówiła na zebraniach - rodzice problemu nie widzą, a młodziaki potrafią wejść do schowka i wyjeść co znajdą uncertain
      • koza_w_rajtuzach Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 07:34
        A jest w ogóle pozwolenie na takie jedzenie?
        U nas raczej nie ma...

        U mnie to jest tak, że syn ma niedowagę, a córka lekką nadwagę. Staram się ich dobrze odżywiać, ograniczam słodycze, nie oszczędzam na warzywach i owocach, piją tylko wodę, ale córka od zawsze to bardzo mało energiczne dziecko. Nigdy nie lubiła się bawić. Wcześniej zafascynowana muzyką, grała na akordeonie, teraz siedzi i ciągle rysuje, albo pisze książki, ponoć nawet przejawia talent w tych kierunkach. Taka artystyczna dusza, introwertyczka praktycznie bez potrzeb towarzyskich. Jak uda mi się ją z domu wyciągnąć to jest dobrze. Musiałabym jej pranie mózgu zrobić, żeby coś się zmieniło w tym względzie.
        Z odżywianiem jest taki problem, że je bardzo wybiórczo. Potrafi zjeść tylko jeden posiłek w ciągu dnia. W szkole w ogóle nie jada. No i syn z niedowagą, też nie wiem czemu... wink
    • iberka Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 00:39
      noworodki z nadwagą? To jakby o moim starszaku, który urodził się mierząc i ważąc tyle co 3 msc dziecko wink. Szybko się zmienił i jest najdrobniejszy w każdej klasie
      • broceliande Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 00:53
        To ile ważył przy urodzeniu?
      • thank_you Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 12:46
        Moje 3 tyg dziecko ważyło 6 kg, miesięczne - 7,5 kg. Do 10,5 kg dobił mając 4 m-ce, potem juz tylko wydłużał sie. Karmiony był tylko i wyłącznie piersią do 6-7 m-ca życia.
        Aktualnie jest wysoki, chudy i wysportowany.
        Nawet na forum mądre "ematki" śmiały sie z jaglanej, pizzy na spodzie kalafiorowym, ciast z fasoli, braku przekąsek miedzy posiłkami, tłumaczeniu od początku czemu nie kupujemy nic z olejem palmowym/syropem g-f itp. syfami.
        Na ostatnich urodzinach dziecka, w stadninie koni, dzieci po 3 h padały na pysk, a moj wsiadł potem na rower i zrobił jeszcze 20 km.
        Jak sie dzieci puszcza samopas i nie uprawia z Nimi sportu a od małego wciska im sie kaszki bobovity, bo tak wygodniej, to potem nie ma co sie dziwić epidemiom otyłości
    • lidek0 Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 06:12
      W wielu krajach ludzi otyłych - ubezpieczonych - leczy się odpłatnie , bo to właśnie otyłość powoduje wiele chorób. Lekarze mówią wprost - albo pacjent schudnie albo będzie płacił za leczenie. Moim zdaniem w wielu przypadkach /nie zawsze oczywiście/ to ma sens, bo moje składki na ubezpieczenie przeznacza się na osoby otyłe, które często nic nie robią. Może to jest jedna z metod poza wyeliminowaniem przyczyn już opisanych.
      • bramstenga Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 08:16
        > W wielu krajach ludzi otyłych - ubezpieczonych - leczy się odpłatnie

        To akurat jest poroniony pomysł, bo jakby się wgłębić, to sporą część schorzeń/urazów fundujemy sobie sami.
        • taki-sobie-nick Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 23:57
          bramstenga napisała:

          > > W wielu krajach ludzi otyłych - ubezpieczonych - leczy się odpłatnie
          >
          > To akurat jest poroniony pomysł, bo jakby się wgłębić, to sporą część schorzeń/
          > urazów fundujemy sobie sami.

          Ale to grubi są na cenzurowanym.
        • lidek0 Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 07:30
          I właśnie dlatego każą ludziom mimo ubezpieczenia płacić - bo sami sobie zafundowali niektóre schorzenia przez otyłość. Oglądałam w tv ile pieniędzy w GB wydaje się na dostosowanie karetek pogotowia do wagi ludzi otyłych, jak montuje się im w domu prysznice bo do wanny nie wejdą, dostają do domu windy, wizyty nawet dwa razy dziennie pielęgniarek bo z otyłości nawet tyłka sobie w toalecie nie podetrze / i nawet mu nie wstyd smile / i to wszystko z ubezpieczenia, ale wielu z tych ludzi nawet się nie stara coś zrobić z otyłością.
          • black_halo Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 09:11
            W jakich krajach jest takie prawo?
          • taki-sobie-nick No zaraz zaraz 25.06.18, 22:57
            ale ci, co do nich trzeba dostosowywać karetki pogotowia (swoją drogą o co chodzi, bo nie wiem? mocniejsze podwozie?), to już są raczej ci, co ważą powyżej 200 kg, a takich chyba nie jest zbyt wiele (mam nadzieję)?
      • black_halo Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 12:31
        Gdzie?
      • edelstein Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 12:35
        Jezdzisz na nartach albo konno?
      • taki-sobie-nick Ale tych grubych to się leczy odpłatnie 21.06.18, 23:56
        także z powodu chorób, które NIE SĄ spowodowane otyłością?
        • lidek0 Re: Ale tych grubych to się leczy odpłatnie 22.06.18, 07:33
          Napisałam, że muszą płacić o ile schorzenie ma związek z otyłością - a prawda jest taka, że lekarz często znajdzie związek między jednym z drugim bo otyłość ma wpływ na wiele chorób.
          • black_halo Re: Ale tych grubych to się leczy odpłatnie 23.06.18, 09:13
            W jakich krajachtak jest, mozesz w koncu odpisac?
            • rosapulchra-0 Re: Ale tych grubych to się leczy odpłatnie 26.06.18, 06:25
              Też jestem bardzo ciekawa.
              W Polsce miałam operację zmniejszenia żołądka, za którą nie musiałam płacić, większość moich schorzeń (np. dna moczanowa, otłuszczenie wątroby, kamienie w woreczku żółciowym i inne) spowodowane było otyłością. I nikt nie kazał mi płacić za leczenie, ani w Polsce, ani w UK.
              • black_halo Re: Ale tych grubych to się leczy odpłatnie 26.06.18, 08:36
                W Belgii się płaci u każdego lekarza, bez względu na to czy gruby czy chudy. Więc się po prostu zastanawiam gdzie istnieje odpłatność skorelowana z wagą pacjenta.
                • sfornarina Re: Ale tych grubych to się leczy odpłatnie 26.06.18, 08:49
                  W Szwajcarii koszt operacji przedstawiony przed operacją firmie ubezpieczeniowej wyliczony jest na podstawie czynników ryzyka u danego pacjenta. Nadwaga i otyłość znacznie zwiększają ryzyko podczas operacji, a więc i jej cenę.

                  Ponieważ cześć kosztów pacjent pokrywa z własnej kieszeni, jego waga ma jak najbardziej wpływ na wysokość odpłatności wink
                  • black_halo Re: Ale tych grubych to się leczy odpłatnie 26.06.18, 09:14
                    Ale to nadal nie oznacza, że chudych operuje się za darmo.
    • majarzeszow Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 06:22
      Też mam 7-klasistę i nie zauwazylam tego trendu. Syn uprawia koszykówkę 3 razy w tygodniu, od 3 lat. Swiadectwo z paskiem. W jego klasie jest 1 gruby chlopiec, ale on przynosi codziennie 4 sztangle i co przerwę jednego wpiernicza.
      Uwazam, ze syn je za duzo slodkiego i z tym walczę, wciskam owoce, ale nie ze wzgledu na otylosc, bo ta mu nie grozi (ma 170 cm i wazy 50kg).
      • piernicola Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 08:52
        Mój syn też uprawia sport w klubie, 4x w tygodniu plus obóz letni i zimowy. Ja uprawiam sport w szkółce, 7-klasistów wprawdzie tam akurat nie ma wcale. Ale była silna grupa gimnazjalna, która pół roku przed egzaminem gimnazjalnym się bardzo przerzedziła.
    • mae224 Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 07:00
      A ja zauważam coś innego, trzynastolatki są bardziej samodzielne, na zajęcia dodatkowe, do szkoły i ze szkoły, do kolegów albo w weekendy na boiska, do kina itp poruszają się właściwie już samodzielnie po całym mieście. I nie jest prawdą, że tylko siedzą i kują. W mojej dzielnicy wszystkie roczniki na równi udzielają się społecznie smile Nie wiem jak u was, ale u znajomych mojego syna zawsze to skutkuje wizytą po drodze w sklepie po chrupki, chipsy, żelki, lody, po pizzę, w Macu po frytki. No i zawsze w ręku napój gazowany, do szkoły wielu nosi litr coli, fanty i sprajta. Nawyki są słowem kluczem! Nikt nie przytyje od stresu, jeśli stres będzie zajadał owocami bądź jogurtem. Raczej przeanalizujcie, co wasze dzieci jedzą na mieście albo może między posiłkami, albo może, co wy wkładacie do koszyka w sklepie. A może nic nie wkładacie, tylko wyciągacie 20 zł i daje ie do ręki z hasłem „kup sobie coś po drodze”.
      • piernicola Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 08:57
        Zgadzam się, 13-latek to istota całkowicie niezależna komunikacyjnie. Ewentualnie może to działać korzystnie (samodzielny dojazd rowerem, dojście z buta), ale częściej pewnie działa niekorzystnie.
    • pelissa81 Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 07:40
      Zobaczcie sobie www.netflix.com/pl/title/70299287 w wolnej chwili jak macie ochotę. Mnie zszokował trochę ten dokument.
    • ichi51e Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 07:43
      Noworodki z nadwaga???
      • koza_w_rajtuzach Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 08:08
        Też mnie to zdziwiło tongue_out
        • mozambique Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 10:34
          czyli jednak geny ( cechy wrodzone ) a nie wpieprzanie czipsów pod litr coli ????

          no to niektóre emtaki bedą chyba musiały sie poduczyć poważnie
          • zielonecurry Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 12:19
            Ciężko powiedzieć co jest przyczyną otyłości u niemowląt. Na oddział endokrynologii na którym leczy się moja córka, trafiło w tym roku roczne dziecko ważące 25 kg.
            • edelstein Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 12:37
              noworodek to noworodek,niemowlak to niemowlak.
      • gulcia77 Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 19:26
        Cukrzyca typu II bardzo często powoduje, że dzieci rodzą się z dużą wagą.
        • majenkir Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 00:34
          Nie tylko II, kazda (rowniez ciazowa) zaniedbana
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 07:51
      A to nie jest normalne? Tak mi się wydaje, że wiele dzieci w tym wieku jest przy kości, bo tak to natura stworzyła, najpierw idą w masę, ale potem zaczyna się dojrzewanie i dzieci się, jak to się mówi, wyciągają smile Oczywiście są takie, które są zawsze szczupłe i takie, które zawsze są grubawe. Mój mąż właśnie jako 12-13 latek był grubiutki, a potem się zrobił szczupły sam z siebie. Nie, że zaczął jakieś sporty uprawiać, czy zmienił nawyki żywieniowe.
      • edelstein Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 12:38
        Tez to zauwazylam, wszyscy grubsi kumple po prostu w ciagu 3lat sie wyciagneli w gore.
    • an.16 Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 09:06
      Tyją, bo maja dostęp do taniego, byle jakiego żarcia, a z domu wynieśli złe nawyki żywieniowe. Zamiast jeść pełnowartościowe posiłki 3 razy dziennie, napychają się przekąskami. Ale to model żywienia dzieci powszechny w Polsce. Wystarczy popatrzeć na place zabaw i te banany, jogurciki, danonki, chrupki, albo nawet szatnie basenowe, w których karmienie odchodzi gdy tylko dziecko wyjdzie z wody.
      • julita165 Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 13:53
        an.16 napisała:

        Zamiast jeść pełnowartościowe posiłki 3 razy dziennie, napychaj
        > ą się przekąskami. Ale to model żywienia dzieci powszechny w Polsce. Wystarczy
        > popatrzeć na place zabaw i te banany, jogurciki, danonki, chrupki, albo nawet s
        > zatnie basenowe, w których karmienie odchodzi gdy tylko dziecko wyjdzie z wody.

        A ja słyszałam że lepiej 5 mniejszych posiłków niż 3 większe, może stąd te przekąski 😁.
        A poważnie - place zabaw zaludniają raczej dzieci do ok 4-5 lat. Jeżeli idzie się na taki plac zabaw po obiedzie, a wraca na kolację to jakaś przekąska w ciągu dnia tak małym dzieciom jest jednak potrzebna. Banan i jogurt to nic złego.
        Co do basenu - moj młody ( 6 lat ) też zaraz po wyjściu z wody krzyczy JEŚĆ!!!. Zajęcia kończy o 12, obiad ok 15 to co mam przez 3h go o suchym pysku tak trzymać ? Wg mnie tak naprawdę nieważne ile razy ale co się je plus ogólna dobowa wartość kaloryczna

        • an.16 Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 14:51
          Miedzy obiadem a kolacja rzeczywiście można podać przekąskę. Ale jedną, nie więcej w ciągu dnia. I niekoniecznie na placu zabaw. A obrazki karmienia widywałam o każdej porze. To twojemu 6 latkowi wydaje się, że jest w restauracji po wyjściu z basenu? Bo nie rozumiem wydzierania się "z głodu" w wykonaniu tak dużego dziecka. I ja jak najbardziej zabrałabym na obiad do domu zamiast faszerować przekąska w porze obiadu (bo rozumiem że jest tam z tobą, szkoły/przedszkola). Chodziłam z dużo młodszymi dziećmi na basen i nie pakowałam z klapkami i ręcznikiem jedzenia.
          • semihora Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 19:58
            Och, ideale nasz forumowy! big_grin
    • 45rtg Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 15:13
      piernicola napisał(a):

      > No cóż. Jako matka 7-klasisty doskonale wiem, dlaczego ta grupa nagle spektakul
      > arnie utyła. Mam się zgłosić jako doradca? Ale nie, pewnie jakaś firma konsulti
      > ngowa musi zarobić i orzec, że absolutnie to nie zamieszanie w edukacji i presj
      > a na dzieci, skąd. Dziewczynki się jeszcze jako-tako pilnie uczą od początku, a
      > le chłopcy - no cóż. Branżówki kimś trzeba zapełnić.

      Piernicys.

      D*py rosną od trzymania ich w domu, bo mujeju, mujeju, przecież on ma dopiero 13 lat, jak to miałby sam z kolegami pojechać autobusem do kina? Niech lepiej przyjdą obejrzeć z DVD, a ja im zrobię pyszne tartinki z szyneczką i smalczykiem, bo chłopcy muszą dużo jeść.

      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 16:24
        Co za różnica czy płaszczy tyłek w kinie czy oglądając DVD w domu? A jazda autobusem raczej średnio spala kalorie tongue_out W kinie popcorn czy nachosy obowiązkowo i do tego duża pepsi. Już chyba lepsze te tartinki...
        • 45rtg Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 16:29
          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

          > Co za różnica czy płaszczy tyłek w kinie czy oglądając DVD w domu? A jazda auto

          Ruszenie się z domu wymaga pewnej aktywności fizycznej, zresztą nie tylko o to przykłądowe kino chodzi.
          A co do żarcia, to w nachosach, a popcornie zwłaszcza, to nie ma wiele substancji tuczących, głównie tlen i azot.
          • szarsz Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 21:00
            > popcornie zwłaszcza, to nie ma wiele substancji tuczących, głównie tlen i azot.

            + sporo tłuszczu. Nie żebym miała coś przeciwko tłuszczowi, ale nieprawdą jest, że popcorn jest niskokaloryczny. Średni popcorn to około 80 gramów, czyli prawie 400 kcal. Duży ma chyba z pięć litrów...
            • ichi51e Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 07:38
              Zalezy jak ten pop corn jest robiony. Mozna robic bez tluszczu goracym powietrzem tylko trzeba miec specjalna maszyne.
    • czarny_dol Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 20:41
      Byłam ostatnio na zakończeniu u mojego przedszkolaka. Na 25 dzieciaczków nie było ani jednego chłopca przy kości (same patyczaki), za to wśród dziewczynek naliczyłam 3 otyłe i 1 z nadwagą. OTYŁE. Były wielkie, zwaliste, z wystającymi brzuszkami i kilkoma fałdkami po bokach. Byłam w szoku. Dopóki nie zauważyłam mam. Były identyczne. Otyłe, wielkie i zwaliste. Kurczę - czemu rodzice robią to swoim dzieciom? Przecież te dziewczynki będą się ścierać z tym tematem przez lata. Te dzieci mają po 6-7 lat, a już ważą dwa razy więcej niż powinny.
      Ostatnio oglądałam swoje stare zdjęcia z podstawówki - na 32 dzieci była jedna dziewczynka z nadwagą. Znam ją i widuję do dzisiaj - nadal ma nadwagę na granicy otyłości.
      • tsaria Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 21:28
        U młodego w klasie 9 latki podobnie.
        Na 24 uczniów, jeden chłopiec z wyraźną nadwagą, reszta w normie i kilku patyczaków, wśród dziewczynek 2 z nadwagą, a jedna już chyba otyła.
      • mozambique Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 09:32
        a co konkretnie robią ????? widzialaś to powiedz, bo moze po prostu ZROBIŁY to ze przekaząły im swoje geny z róznymi tendencjami ? ( zaburzen metabolizmu , gospodarki hormonalnej, tendencji do róznych chorób itd)

        akurat gdy ja widze otyłą matke i dziecko/dzieci to jestem prawie pewna ze rodzina cierpi na podobne schorzenia , zapewne dziedziczne
    • norra.a Re: Otyłość dzieci - znowu 21.06.18, 23:28
      Nie do końca rozumiem jak to z tymi nawykami jest, staram się dzieci karmić zdrowo, w przedszkolu jedzą ultra zdrowo, wiadomo - słodycze dostają, ale z umiarem. Starszy syn zje słodkie chętnie, ale potrafi powiedzieć "nie mam ochoty", czasem na urodzinach kolegi odmawia tortu, mówiąc, że woli się bawić niż jeść, często zostawia np niedokończone lody, bo już ma dość słodkiego... jego młodsza siostra zupełnie na odwrót, nie ma żadnego umiaru w jedzeniu słodyczy, będzie jadła póki będzie przed nią leżało, wspina się do najwyzszej szafki aby tylko znaleźć cokolwiek słodkiego, mam wrażenie, że dużą część dnia spędza na marzeniach o czymś słodkim. Jak to się ma do nawyków? W takich samych warunkach są wychowywani, dlaczego tak różnie reagują na jedzenie?
      • zetkaad Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 00:01
        Bo tak jest. Jedno moje dziecko je różnorodnie i chętnie próbuje nowych rzeczy, a drugie je w kółko to samo. Tak samo karmiłam w niemowlęctwie i rozszerzałam dietę. W wieku przedszkolnym zaczęły się różnice
        • zetkaad Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 00:20
          a ja w dzieciństwie chciałam parówek i lizaków, a teraz nawet gdyby mi ktoś dopłacał, to bym nie zjadła
          • ichi51e Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 07:43
            Nawyki to sciena - ja bylam karmiona podrecznikowo sniadanie drugie obiad kolacja obiad z dwoch dan i jesc nie trzeba alw przy stole siedziec musisz.
            Obecnie d - jem jak mi sie zachce rano batonik proteinowy na obiad kawe a kolacje opuszczam. Nawyki diabli wzieli albo nigdy ich nie bylo
      • szarsz Re: Otyłość dzieci - znowu 22.06.18, 20:06
        > W takich samych warunkach są wychowywani, dlaczego tak różnie reagują na jedzenie?

        Bo to jest kwestia hormonalna. Inaczej reaguje trzustka na przykład. U jednego insulina się sączy, u drugiego leje jak woda z hydrantu. Jedno ma więc duży wzrost poziomu cukru we krwi i utrzymuje się on przez długi czas, drugie musi zjeść bardzo dużo, żeby zrobić sobie podobny efekt.
    • leann32 Re: Otyłość dzieci - znowu 23.06.18, 08:42
      Otylosc bierze sie z nadmiaru kalorii, w stosunku do ich zużycia. Nie ma innego wyjasnienia. Nawet jesliby caly dzien siedzial przy biurku - jesli dostarczy optymalna ilosc kcal - tyc nie bedzie.

      U nas w klasie jest kilkoro otylych dzieci. Sa otyle bo za przeproszeniem żrą. Czyszcza automat na slodycze, jedna dziewczynka nie ma oporow by widzac obca osobe - np niemowlaka z chrupkami kukurydzianymi- podesc do matki i spytac czy moze jej dac.

      Jak widzialam zawartosc ich plecaka na wycieczke szkolna - az mnie zemdlilo. Moj mial wór jabłek. Nie wie jak smakuje cola czy w ogole napoj gazowany. Stpsuje sie do szkolnego zakazu slodyczy i gazu w butelkach bo w szkole pilnuja braku dostepu. Kolega - mia zaladowaną paczke zelkow, paczke oreo, dwa batony, chipsy i cole! Lekko liczac 3 tysiace kcal czyli dawka dobowa dla mezczyzny - a to byly przekaski.
      Sami sobie to kupuja?
      Mechanizm uzaleznienia od cukru jest tak silny ze ciezko tu winic dzieci. Dzieci sa przladowane cukrem przez rodzicow.
      Do tego tryb zycia.
      Moje dziecko jest jedynym w klasie, ktore poza pilka nozna popoludnia przez 3/4 h dziennie spedza na rowerze lub bieganiu po podworku i zabawie patykami, kamieniami i swobodna zabawa jak w latach 80. Wraca spocone i usyfione.
      Koledzy sledzaja popoludnia w trybie siedzacym lub przed kompem lub play station. Z miesiaca na miesiac przeraza mnie waga wiekszosci tych dzieci bo zaokraglaja sie wszystkie a jeden to juz sie toczy a nie chodzi. Winni sa rodzice i jest to przykre, bo wybrnac z tego potem bedzie dla tych dzieci koszmarnie trudne.
      • szarsz Re: Otyłość dzieci - znowu 26.06.18, 05:04
        I niby zdajesz sobie sprawę, że to nie jest wina dzieci, a jednak nie przeszkadza ci to z jednej strony bić w nie chamskimi komentarzami, z drugiej obarczać winą, a z trzeciej wykazywać się ignorancją.
        A wór jabłek to mnóstwo fruktozy i glukozy, więc i ty znajomością zasad zdrowego żywienia nie blyszczysz. I twoj niunius jest w grupie podwyższonego ryzyka, zagrożony insulinopornością i otluszczeniem wątroby.
        • thank_you Re: Otyłość dzieci - znowu 26.06.18, 10:37
          Robaczku, doedukuj się jaka jest rola błonnika - i czemu fruktoza z batona jest zła, a czemu spożyta pod postacią owoców nie szkodzi i nie ma żadnego związku z insulinoopornością.
          • szarsz Re: Otyłość dzieci - znowu 26.06.18, 12:24
            Komu nie szkodzi? Mi, rybeńko, zaszkodził. Z tym że to były lata 90-te i wiedza o wpływie fruktozy na zdrowie zerowa.
            Cukier prosty to cukier prosty, kropka. A blonnik nie pomaga na tyle, by zredukować do zera negatywny wpływ nadmiaru owoców na zdrowie. 'Wór' jabłek to pewnie z 5 sztuk, czyli ponad 100 gramów cukru. W sam raz, żeby się wbijać w fałszywe poczucie wyższości, rozwalajac przy okazji dzieciakowi metabolizm na przyszłość.
    • zonablond Re: Otyłość dzieci - znowu 26.06.18, 10:21
      Oglądałam ostatnio występy młodzieżowych grup tanecznych. Wiekowo 12-16 mniej więcej.
      Nastolatki tańczące, próby 2-3x w tygodniu . W każdej grupie było widać 2-3 dziewczynki z wyraźną nadwagą. Większość dziewczyn (mimo treningów) miała wyraźnie lejące ciało, zamiast mięśni. Więc chyba coś jest nie tak jedzeniem.
      Moje pokolenie było bardziej "żylaste".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka