Dwa ostatnie wątki otworzyły mi oczy. Wiedziałam, że poziom nietolerancji i niewiedzy związanej z A/ZA jest wysoki, ale nie wiedziałam, że AŻ TAK. Nigdy nie ukrywałam diagnozy swojego dziecka, ale teraz serio zastanawiam się, czy nie zacząć tego - przynajmniej w niektórych sytuacjach - robić
Co ciekawe - nigdy się z taką nietolerancją w realu nie spotkałam. Wypieram to? Żyję w bańce? Podświadomie unikam nietolerancyjnych osób/miejsc?