Dodaj do ulubionych

Byłam sobie dziś pobiegać

08.07.18, 15:18
Jak w tytule, w ramach przedwakacyjnych postanowień wink by zapewnić sobie trochę ruchu, coby dopełnić dobrodziejstw diety. Pomijam fakt, że dawno nie biegałam i dobrze że miałam pulsometr bo z czystym sumieniem biegłam 4km /h, coby nie zejść na zawał niedzielnego sportowca. Ale... potwierdza się, że ludzie to świnie. Biegaliśmy koło stadionu i dawno nie widziałam takiego śmietnika. Butelki po coli, fancie, sokach, piwie, wódce, ba, nawet kieliszki, puste opakowania po chipsach walały się żałośnie wzdłuż trasy. Oczywiście, kosze na śmieci do dyspozycji były w zasięgu ręki. Czy tych ludzi nikt nie uczy, że jak się da przynieść to się da i zabrać, zamiast zostawiać po sobie syf?
Obserwuj wątek
    • mamablue Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 15:29
      Przykra rzecz, ale ludzie ogólnie to syfiarze. Edukacja, edukacja od maleńkości, tylko to może dać efekty.
      No i gratki! Wytrwałości w bieganiu!
      • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 21:58
        Dzięki wink
    • princesswhitewolf Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 18:05
      o co chodzi z tym naglym wyleganiem sie watkow o bieganiu? tak jak te o kotach kiedys.

      Tzn ja rozumiem, ze ten watek to nie jest naprawde o bieganiu ale o smieciach ale zastanowilo mnie dlaczego nagle na ematce nastala moda na dyskusje o bieganiu
      • srubokretka Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 20:58
        Amerkanscy naukowcy cos znowu wymyslili. Kolezanka zalinkowala na fb. Pewnie krazy po wszystkich.
        • princesswhitewolf Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 21:30
          aaa... no taksmile))
        • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 21:54
          A co takiego wymyślili? Nie mam konta na fejsie, znowu mnie coś ominęło big_grin
          Ja biegam, żeby podnieść wydolność serca, bo czuję, że mi się starzeje. Tzn taki mam zamiar.
          • princesswhitewolf Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:36
            to dobra i sluszna motywacja.
      • eliksir_czarodziejski Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 05:39
        Bo jest cieplo? Nie wiem jak w UK, ale w PL w miesiącach letnich i wiosennych zawsze obserwuje wysyp biegaczy.
    • bei Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 21:00
      Nie wszyscy śmiecą😊, ale niestety zdarzają się i takie widoki o których piszesz.
      Wczoraj wdrapałam się na Turbacz, na szlaku całe szczęście czyściutko, turyści śmieci zabierają ze sobą, dorośli, młodzież, dzieci- każdy pakował smieci do woreczka i do plecaka. Cieszę się, ze jest inaczej niż kilka lat temu.
      • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 22:01
        Ja wolę mieć syf w torebce i samochodzie, dopóki nie wyrzuce wszystkiego do kosza w domu. Nie zdarza mi się śmiecić w plenerze. Moje dzieci też tego nie robią. Niestety, nie dla wszystkich takie zachowanie jest oczywiste. Jak i wiele innych odruchów szacunku dla otoczenia.
    • default Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 21:20
      Ja nie biegam, alle codziennie spaceruje po lesie i nieraz mnie az trzesie, gdy widze porzucone smieci, jeszcze pojedyncza puszka czy folia to nic, niestety czesto sa to cala stosy przywiezionych specjalnie do lasu toreb ze smieciami... Straszne. Albo stary dywan porzucony przy drodze. Albo kupa gruzu i polamanych plytek po remoncie.
      • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 21:58
        No, niestety takie widoki mam na każdym spacerze po lesie. Telewizory, stare okna, opony, gruz...
    • piernicola Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 21:43
      Zastanawia mnie, jak można biec 4 km/h.
      • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 21:57
        Można i 0 km/h, jak stąpasz w miejscu. To kwestia długości kroków. Biegam zgodnie z formułą podaną przez osobistego coacha wink Utrzymuję puls na podanym poziomie.
        • taki-sobie-nick Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:30
          ania-z-lasu napisał(a):

          > Można i 0 km/h, jak stąpasz w miejscu. To kwestia długości kroków.

          No nie, wbrew pozorom jakąś prędkość wtedy rozwijasz.
          • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:42
            Ale tylko pozornie wink bo im dłuższe kroki, tym bardziej się męczysz.
        • anika772 Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 07:26
          Ania, jaki puls Ci zalecono? 65% maksa?
          • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 08:40
            75%, widełki pulsu 130-140/min.
      • anika772 Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 21:59
        Ja też, i nijak tego nie widzę.
        Co do śmieci, co zrobić. Niestety.
        • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 22:01
          Nigdy nie biegłaś w miejscu? Naprawdę???
          • anika772 Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 07:16
            Nigdy nie biegłam 4 km/h smile To jest w ogóle możliwe?
            • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 08:41
              W plenerze jak najbardziej, po prostu nie wyrzucasz stopy maksymalnie do przodu. To automatycznie obniża tętno.
    • wapaha Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 22:06
      Masz nadwagę, starzeje ci się serce, zaczynasz biegać i biegasz w tempie 4km/h ?????
      • snakelilith Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:18
        Normalna prędkość chodzenia dla grupy wiekowej pomiędzy 20 a 65 roku życia na dłuższych dystansach wynosi około 3,6 km/h. CHODZENIA. 4km/h to co najwyżej szybszy krok, nawet jeszcze nie marsz, a co dopiero bieganie.
        • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:37
          Podaję za Wikipedią:
          "Dla odróżnienia od biegu chodem nazywamy taki sposób poruszania się, podczas którego przynajmniej jedna stopa ma zawsze kontakt z ziemią. Z kolei bieg, dla ludzi i innych zwierząt dwunożnych, zaczyna się wówczas, gdy pojawiają się takie momenty, w których obie stopy nie mają kontaktu z ziemią."
          Prędkość nie ma tu nic od rzeczy. Potrafię chodzić z prędkością 7km/h i biegać z prędkością 3km/h, nie tylko oczywiście. Biegam z taką prędkością, która pozwala na utrzymanie ustalonej z góry liczby uderzeń serca na minutę. Na oko jest to 4km/h. Piszę na oko, bo kontroluję tylko tętno. Zresztą dostosowuję prędkość do pożądanego tętna. Nie szykuję się na żaden wyścig, więc osiągana prędkość jest sprawą drugorzędną.
          • princesswhitewolf Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 00:38
            dokladnie ania-z-lasu. Ja co prawda nie biegam na ulicy ale na biezni i 7km/hna mojej biezni ( a uzywam juz drugiej) to bardzo szybki marsz ale nie bieg jeszcze... no chyba ze ktos lubi hop hop wolny jogging. 3km/h to posuw slimoka tempo z wozkiem spacerowe

            Problem z tym ze na ulicy nie da sie wyrobic rownomiernej szybkosci chyba ze w parku gdzie jest wolna przestrzen
            • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 08:42
              Mam dużo wolnej przestrzeni akurat wink
            • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 08:44
              Tempo jak tempo, może ktoś z boku umarłby ze śmiechu widząc moje wysiłki, ale wolę to, niż umrzeć na zawał niedzielnego sportowca wink co jest zjawiskiem dość częstym. W dodatku te upały...
        • hosta_73 Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 00:23
          A slow jogging pana Tanaki? Zdaje się, ze tak sie biegnie, 4-5 km/h ? Kiedys próbowałam, ale na zmianę z marszem więc jeszcze wolniej mi wyszło. Niemniej jednak widuje ludzi tak sunących truchcikiem. Moze początkujący, nie wiem.
          • taki-sobie-nick Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 00:26
            Jeśli chodzi o twoją sygnaturkę, to internet zna też warana z szafo. tongue_out
          • princesswhitewolf Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 00:39
            no ja sobie nie wyobrazam jak slow musi byc ten slow jogging Pana Tanaki przy tym 4km na godz... to jest ledwo co jako taki marsz. Albo... mam druga w ciagu 10 lat klamliwa bieznie lol
      • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:28
        Gdzie ja piszę, że mam nadwagę?
        Co cię tak dziwi? Nie rozumiem twojej wyliczanki.
    • ga-ti Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:26
      Pewnie pozostałości po wczorajszych kibicach - mundial, pani, mundial.
      Mnie dawno temu dziadek nauczył, że się śmieci nie wyrzuca byle gdzie, nie mam pojęcia, jak on to zrobił, co mi powiedział (dziadek zmarł, gdy miałam 8 lat), ale po dzis dzień nie wyrzucę nawet małego papierka od cukierka ot tak sobie, na ziemię obok, niby tylko papierek, no nie mogę i już. Nawet z pestką, czy ogryzkiem się zastanawiam, a niby to ekologiczny śmieć.
      I odkąd pamiętam, zawsze miałam kieszenie pełne papierków przeróżnych wink teraz gromadzę w torebce.
      No tak się chwalę, ale to chwalenie się moim dziadkiem, musiał mieć ogromne zdolności pedagogiczne chyba, autorytet, świadczył też własnym postępowaniem.
      Edukacja od najmłodszych lat. No bo co zrobić innego? I kary dla śmiecących, duże kary.
      • taki-sobie-nick Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:30
        ga-ti napisała:

        > Pewnie pozostałości po wczorajszych kibicach - mundial, pani, mundial.

        Ale mundial nie polega na śmieceniu wokół, no...
        • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:38
          Ale za zdrowie ekipy wypada się napić big_grin
          • taki-sobie-nick Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:40
            ania-z-lasu napisał(a):

            > Ale za zdrowie ekipy wypada się napić big_grin

            Nie pisałam o piciu, tylko o śmieceniu. tongue_out
            • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:41
              No tak, ale w poście startowym jest o śmieciach po libacji ;-P
      • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 08.07.18, 23:40
        Ja już nawet nie pamiętam kto mnie nauczył, że nie wolno śmiecić. Pewnie wszyscy w rodzinie. Mam podobnie jak ty, papierki po kieszeniach, w torebce, w samochodzie. Od czasu do czasu odgruzowuję. Nigdy nie wyrzucam nic poza domem. Po prostu nie mogę. Nawet jak wokoło pełno "śladów bytności człowieka".
    • morekac Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 06:17
      Część tych śmieci nie musieli rozlec ludzie, tylko jakieś pitaszki.
      • iwles Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 09:09

        pitaszki butelek w dziubku nie udźwigną wink
        • taki-sobie-nick Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 22:11
          iwles napisała:

          >
          > pitaszki butelek w dziubku nie udźwigną wink

          Zależy jakie ptaszki.

          www.zwierzosfera.pl/wp-content/uploads/2015/11/sok%C3%B3%C5%82_w%C4%99drowny2.jpg
          ale po co im butelki?

          • morekac Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 22:20
            Odkąd zobaczyłam, jak kawka wybebesza wszystko z kosza koło KFC i zażera się frytkami, resztkami kurczaka i zagląda do opakowania po napojach - jestem w stanie uwierzyć we wszystko. 😁
            • taki-sobie-nick Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 22:36
              morekac napisała:

              > Odkąd zobaczyłam, jak kawka wybebesza wszystko z kosza koło KFC i zażera się fr
              > ytkami, resztkami kurczaka i zagląda do opakowania po napojach - jestem w stani
              > e uwierzyć we wszystko. 😁

              E, ale to było żarcie, a nie butelka. Pusta. Chyba że pusta nie była. tongue_out
    • ania-z-lasu Re: Byłam sobie dziś pobiegać 09.07.18, 19:34
      No i oczywiście dziś nogi mnie bolą niemiłosiernie. Dla odmiany więc rower i oglądanie własnych śmieci przed telewizorem tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka