tryggia Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:42 Otyłość to stan (wywołany trybem życia i/lub hormonami), który powoduje choroby. Stany chorobowe, gdzie jest zaburzona gospodarka hormonalna to jeszcze nie otyłość. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:16 Niekoniecznie, bo ja na przykład robiłam sobie podstawowe badania i mieszczę się w normach. > Otyłość to stan (wywołany trybem życia i/lub hormonami), który powoduje choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 16:10 > podstawowe badania i mieszczę się w normach. Podstawowe to wiesz. Ja mam podstawowe wszystkie w normie. Powyżej normy mam niepodstawowe, kortyzol, prolaktynę, czyli hormony stresu oraz dramatyczną insulinę po obciążeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lemasakr Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 21:00 Mialas MRI? Moze to gruczolak Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 00:01 Jesteś otyła? Otyła i zdrowa? To dowodzi, że otylosc to nie choroba. Otyła i chora? Pewnie nie od razu. Otylosc to po prostu za duża ilość tkanki tluszczowej w środku i na zewnątrz, że się tak wyrażę. Ale nie choroba! Nikt nie mówi, że zachowałaś na otyłość. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:25 O mamo, dobrze że nie widziałaś mnie i mojej koleżanki w akcji na wakacjach. Ja to jeszcze ujdę, BMI mam w normie, choć leci mi ostatnio na łeb na szyję i czasem skubnę jakiś owoc czy warzywo, choć w tym roku ujawniła mi się jakaś potworna alergia po 70% żywności i najchętniej jem buły i makaron. I chudnę, bo ile tego można zjeść. Moja koleżanka za to jest fanką fast foodów wszelakich i tłustych mięsiw, jej ulubiony zestaw na obiad to zupa z bekonem, żeberka z frytkami i beza na deser. Ma niedowagę. Uprzedzając zarzuty o wyczynowe uprawianie sportu - ja uwielbiam pływać, ale powoli, więc mało co tak spalam, koleżanka potrafi pływać tylko na materacu, a w wakacje wypożycza samochód i podjeżdża z hotelu na plażę, jak ma w jej ocenie zbyt daleko Nie znam się na otyłości, nigdy nie miałam problemów z tyciem, a co najwyżej z jego brakiem. Ale przedstawianie osób szczupłych jako wyłącznie tych, co dbają o zdrową i zbilansowaną dietę i dużo ruchu to jest mocne zakłamywanie rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:35 Ja jedzac buly i makaron mialabym otylosc 3 stopnia. Dopoki jem malo (na granicy niedojadania) jest ok. Tycie zaczyna sie od momentu gdy jem tyle, by nie czuc glodu (ale nie jest to obzeranie sie). I bardzo lubie zdrowe jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:45 chocolatemonster napisała: > Ja jedzac buly i makaron mialabym otylosc 3 stopnia. No i tak to właśnie wygląda, ludzie są różni, prosta prawda. Ja jedząc ostatnio "coś zdrowszego" ląduję w przychodni z gołym tyłkiem czekając na zastrzyk z czegoś silnie antyhistaminowego. Jakby mnie autorka zobaczyła z jedzeniem, to niechybnie byłabym posądzona o złe nawyki żywieniowe, co upewniło by ją w przekonaniu, że to moje ostatnie szczupłe dni. Takie właśnie odbicie w rzeczywistości mają pochopne oceny Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 16:03 > I bardzo lubie zdrowe jedzenie. Może to jedzenie nie jest zdrowe DLA CIEBIE? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:31 Czyli z warzyw,kasz, orzechow itd mam sie przerzucic na np frytki. No nie. Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:38 No wlasnie zastanawiam sie co moglabym jesc by schudnac,bo mi wychodzi, ze nic Odpowiedz Link Zgłoś
kropka_kom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:36 Nie rozumiem...autorka raczej pisze o tym ze była źle postrzegana jako szczupla i aktywna ruchowo. W czym.macie problem? Ja jestem wg waszej miary chudzielcem.choć dla kolegów czesto.mialam figurę idealną als to id kobiet zawsze slyszałam.przykre komentarze. Ja tam nigdy nikomu tuszy nie wytykalam ...Otyli moga krytykowac szczuplych a szczupli otylych nie? Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:49 Ja jedząc dużo i będąc szczupłą i na dodatek ostatnio chudnącą osobą o pozytywnym nastawieniu do świata i ludzi nigdy nie zostałam jawnie skrytykowana albo źle postrzegana ze względu na mój wygląd przez osobę otyłą. Mam więc podejrzenia, że problem może wcale nie leżeć w szczupłej figurze Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 14:05 kropka_kom napisała: > ...Otyli moga krytykowac szczuplych a szczupli otylych nie? Jako osoba całe życie szczupła, a do pewnego dorosłego wieku nawet chuda, jestem zdania, że istnieje duża różnica pomiędzy krytyką na temat chudości, a krytyką na temat nadwagi. Bo nawet gdy ktoś nazwie cię szkieletem, chudą szczapą, czy użyje nawet gorszego epitetu, dobrze wiesz, że może się wypchać, bo bycie szczupłym, a nawet chudym nie jest w tym świecie żadną ułomnością i żadną wadą. Jak to wiem od co najmniej 12-teg roku życia i żarty na temat moich chudych nóg już wtedy miałam w odwłoku, bo już wtedy modelki i aktorki były wieszakami, więc nie czułam się aż tak bardzo przez życie pokrzywdzona. Więc nie nakręcaj się, nie fochuj, korzystaj lepiej z tego, że jesteś szczupła, bo życie bywa niesprawiedliwe i wiele szczupłych w młodości kobiet mocno tyje po 35-40 tym roku życia, a wtedy zastęsknisz za tymi, co nazywali cię chudzielcem i śmiali się z twoich wystających kości, czy co tym tam przykrego na temat twojej wagi usłyszałaś. Mnie kiedyś koleżanka z podstawówki powiedziała, że chyba jesteśmy strasznie biedni i mamy mało pieniędzy na jedzenie, bo wszyscy w rodzinie jesteśmy tacy chudzi. Tydzień się z tego śmieliśmy. Co bardzo ci polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 14:28 snakelilith napisała: > Jako osoba całe życie szczupła, a do pewnego dorosłego wieku nawet chuda, jeste > m zdania, że istnieje duża różnica pomiędzy krytyką na temat chudości, a krytyk > ą na temat nadwagi. Bo nawet gdy ktoś nazwie cię szkieletem, chudą szczapą, cz > y użyje nawet gorszego epitetu, dobrze wiesz, że może się wypchać, bo bycie szc > zupłym, a nawet chudym nie jest w tym świecie żadną ułomnością i żadną wadą. No nie, nie zgodzę się. Jak jesteś chuda i chcesz być chuda, to może to nie przeszkadza. Ale jeśli właśnie czynisz nadludzkie wysiłki, żeby utyć, to takie komentarze wkurzają pewnie równie bardzo co otyłych komentarze o ich wadze. Ja ostatnio pierdyliard razy muszę się tłumaczyć z tego, czemu nic nie jem, przecież chuda jestem i wierz mi, ze to nic miłego, a nie każdemu mam ochotę opowiadać o zastrzykach w dupsko i takich tam. Do tego jeszcze od kiedy ja nabawiłam się alergii w moim otoczeniu objawiło się nagle kilka światowych talentów alergologicznych, którzy stawiają wewnętrznie sprzeczne diagnozy. A ja nie mogę zrozumieć skąd w ludziach tyle zainteresowania cudzym odżywianiem. I żeby oddać sprawiedliwość, w moim otoczeniu główni specjaliści od cudzego żywienia to osoby bez zdiagnozowanej żadnej poważnej alergii, za to wewnętrznie przekonane o szkodliwości glutenu i innych takich. Osoby z nadwagą mi się nie wtrącają. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:10 Przeszkadza nawet jak jesteś absolutnie zachwycona swoim ciałem, tak jak przeszkadza każdy jeden, przez lata, nieustanie powtarzany ten sam dowcip. Ja mam od tego alergię nawet na komentowanie zawartości mojego talerza "ooo, jak Ty o siebie dbasz". Ba, na "smacznego" mam alergię. Weźcie się odwalcie od mojego jedzenia, to czynność fizjologiczna jak każda inna, ale nie, każdy, kto przechodzi obok, musi się odezwać. I jeszcze oczekuje odpowiedzi - człowieku, JEM! mam w ustach makaron, nie będę teraz z Tobą rozmawiać! I naprawdę w końcu człowiek ma ochotę odpowiadać "no, mógłbyś i Ty się wziąć za siebie bo Ci parę kilo od zimy przybyło". Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:20 Aaa! Wiem, co w sumie przeszkadza najbardziej. To, że właśnie pociągnięcie rozmowy na temat wyglądu i odwdzięczenie się podobną uwagą jest politycznie niepoprawne. Bo na "ale Ty jesteś szczupła, gdzie Ty to mieścisz" właściwą odpowiedzią nie jest "a Ty widzę w kolejne spodnie się już nie mieścisz" tylko należy się wytłumaczyć. Na "ale Ci dobrze, możesz to wszystko zjeść i nie przytyjesz, nie to co ja" nie można beztrosko odpowiedzieć "nooo, nie wiem, co bym zrobiła jakbym tak tyła jak Ty, chyba bym se w łeb strzeliła". Nic z tych rzeczy. Wskazane jest się krygować "och, wiesz, po południu będę to spalać na siłowni przez dwie godziny ale nie mogłam się powstrzymać" i inne pierdoły opowiadać, jakby to było coś wstydliwego, że się nie tyje od frytek i pizzy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:36 To dotyczy wyłącznie kobiet. Mój partner, najchudszy w towarzystwie je więcej niż się mieści na największym talerzu i się nie kryguje, czasem żartuje, że tasiemiec jest wymagającym gościem. Albo do rangi maratonu podnosi tenisa czy squasha raz w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:39 Bardzo piękne to o tasiemcu Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 18:16 No widzisz, a ja jedząc może 20% tego co on wyglądam przy nim jak „Dominika przy mężu” (błagam zauważcie cudzysłów) Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:22 zasiedziala napisała: Ale jeśli właśnie czynisz nadludzkie wysiłki, żeby utyć, to takie kom > entarze wkurzają pewnie równie bardzo co otyłych komentarze o ich wadze. Ja ost > atnio pierdyliard razy muszę się tłumaczyć z tego, czemu nic nie jem, przecież > chuda jestem i wierz mi, ze to nic miłego, a nie każdemu mam ochotę opowiadać o > zastrzykach w dupsko i takich tam. Ale to jest twój osobisty problem. Jak przestaniesz traktować komentarze jako krtytykę, a zaczniesz patrzeć na to, jak na zwykłą ludzką troskę, to przestaniesz się głupio nakręcać. I nic nie musisz mi tłumaczyć, bo sama byłam chuda i gwarantuję ci, że irytacja z tego, że ludzie namawiają cię do jedzenia, to nic w porówananiu tym, że wiesz, że jesteś gruba i nie odpowiadasz estetycznym standardom. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:28 Ale ja się nie nakręcam. Po prostu zupełnie nie rozumiem w jakim celu ludzie mają potrzebę udzielać zupełnie bezużytecznych rad typu - wysypało cię po owocach sezonowych? Przestań jeść gluten. Nie jesz wielu rzeczy bo sprawdzasz na co masz alergię? Strasznie schudłaś, musisz zacząć jeść. No nie wiem,po co? Gdzie tu troska? Nie można udzielać rad w temacie, na którym człowiek się zna albo chociaż takich,które komukolwiek do czegokolwiek się przydadzą? Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 22:50 NO to sobie wyobraz z perspektywy osoby grube, niespelniajacej estetycznych standardow. Jesz salatke: o jestes na diecie ! nareszcie ! Jesz kotlet: moze powinnas zjesc salatke ! Jesz ciastko: czy uwazasz, ze osoba o twojej wadze powinna/ma prawo jesc ciastka? Do tego porady typu: zamien smietane na jogurt, nie jesz po 16/18tej, nie jedz kolacji, nie jedz ziemniakow, jedz duzo ananasa, jajek, nie jedz majonezu, chleba, rodzynek itd. Dodatkowo: w Oswiecimiu nie bylo grubasow I na koniec, jesli nie daj boze schudniesz widocznie: "O jezu ale przytylas !!" "No tak, 10 kg z dupy, 10 lat na twarzy wiecej" "I tak zaraz przytyjesz" I najgorsze ze wszystkiego, jak juz schudniesz "no wez zjedz ciasteczko, przeciez jedno ci nie zaszkodzi". Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 22:58 Wyobrażam sobie i jestem za tym, żeby każdy zajął się żywieniem własnym i odstosunkował się od cudzych talerzy. Bez względu na to, czy to talerz osoby zbyt chudej, za grubej, na diecie bez glutenu, laktozy, weganina czy mięsożercy. Według mnie zainteresowanie cudzym jedzeniem jest równie w dobrym guście co cudzym wypróżnianiem. Natomiast nie widzę sensu w stopniowaniu irytacji takimi komentarzami, według mnie każdy ma prawo do irytacji jak ktoś wsadza swój nos w jego talerz, bez względu na wiek, wagę, wzrost i wyraz twarzy Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 23:03 A mnie tez zastanawia czy gdyby otylosc nie miala wplywu na zdrowie to czy otylym w koncu dano by swiety spokoj. Bo ja nie wierze w te obludne 'tu chodzi o zdrowie' . Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 23:20 Oczywiście że by nie dano. Otyłość jest widoczna na pierwszy rzut oka i dlatego na otyłych można wyładować swoje kompleksy i swoją nienawiść. Poza tym w większości jest to po prostu własny strach przed utyciem, starością, chorobą, przeniesiony na inne osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
lodomeria Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 23:23 Ale czy to jest tak, że się troszczymy o zdrowie konkretnej anonimowej osoby, czy może jednak o system, o to ile wspólnej kasy pochłonie coś, czemu można zapobiec. To jest pewnie jakiś atawistyczny mechanizm, kto chce być w stadzie, w którym jego życie i dobrobyt jest uzależniony od takich, którzy nie dbają nawet o siebie. O takich prozaicznych sprawach jak np. to, że muszę ze śpiącym kilkulatkiem na rękach i tobołkami drałować przez pół lotniska na transfer, a po paniusię, która ograniczała mi miejsce, zjadła imprezową pakę chipsów, którą sobie przezornie zabrała z domu i wypiła pół zapasu coli, podjeżdża wózek i ma osobistego pchacza wózka i tragarza. Na ten przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 00:14 Ale idac tym tokiem rozumowania powinnas wkurzac sie na palaczy, naduzywajacych alkoholu, na jedzacych fast foody (i wsrod nich tez sa osoby szczuple), na pracujacych za duzo i zyjacych w stresie itd. A tu tylko grubasom sie obrywa choc nikt nie ma magicznego oka i nie wie co doprowadzilo do otylosci i jak ta osoba z tym walczy. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 00:45 Po pierwsze - nie musisz. Nie ma obowiazku podrozowania ze spiacym kilkulatkiem. Mozesz poprosic o ten wozek (chyba). Wieskszosc otylych zreszta porusza sie na wlasnych nogach a jesli nie to zazwyczaj nie miesci sie tez w samolocie. A czasem moze podrozuja celem odwiedzenia jakiegos medycznego specjalisty? PO drugie - wieskszosc osob otylych jednal pracuje i placi podatki. Skladke zdrowotna oraz vat w jedzeniu. Im wiecej jedzenia tym wiecej vatu, prawda? Po trzecie - jesli sie martwisz grubasem na wlasne zyczenie to powinnas sie tez sie martwic np. osobami, ktore za duzo sie martwia, nie spia po nocach i popadaja w depresje. Powinnas sie martwic ojcami, ktorych dzieci zabkuja i nie daja im spac w nocy, przez co niewyspani wsiadaja za kolko i powoduja wypadki ... I wieloma innymi, ktorzy choruja na wlasne zyczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 00:51 Te piep...nie o dobrostanie spoleczenstwa mnie smieszy. Ciekawe czemu nie ma watkow typu 'szczupla dziewczyns zjadla dwa hamburgery. Czy ona wie ile tam jest tluszczow trans?!'. Tu nie chodzi o zadna troske tylko i dowalenie a, ze najlatwiej dowalic 'grubasowi' to mnoza sie watki 'olaboga! Ma rozmiar 52 i KTOS ja pokochal!?'. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 00:55 Zreszta osoby zgorszone 'grubasami' sa na tym samym poziomie, co piszace o bardzo szczuplej osobie 'kosciotrup'(a przyczyn nadmiernej szczuplosci jest tyle, co nadmiernej otylosci). Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 19:46 chocolatemonster napisała: > Te piep...nie o dobrostanie spoleczenstwa mnie smieszy. "Te pieprzenie"? A coz to jest ten "pieprzen" jakis gatunek ryby? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 20:14 Ja chciałam tylko zauważyć, że niski rozmiar nie zawsze idzie w parze z atrakcyjną, zgrabną sylwetką. Odpowiedz Link Zgłoś
pytajacakinga Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:42 Tak otylosc to bardzo czesto skutek choroby.Opowiem ci o mojej corce ktora w wieku 6 lat zaczela bardzo tyc owszem lubila jesc ale nie do przesady chodzilam z nia do lekarza a on gadal ze bla bla mc donal bla bla za malo ruchu po 2latach kiedy juz nie pasowaly na nia ubranka o 4rozmiary wieksze nie miala sily na nic w koncu zrobili jej badania diagnoza Hasimoto a tarczyca w zaniku. Dzis bierze codzienie lekarstwo i wyglada w miare normalnie choc szczupla juz nigdy nie bedzie wystarczy ze dwa dni zapomni tabketki i juz to po niej widac. Tacy ludzie czesto sie zalamuja nie maja sily walczyc a to ze wiecej jedza niz ty to kwestia zaladka ktory sie rozciaga.Powiem ci ze codzienna walka z otyloscia to koszmar obys nigdy nie musiala tego poznac chorpby z zwiazane z otyloscia czesto.pojawiaja sie w doroslym wieku bo wtedy nie zadawala bys takich pytan. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:42 A Twoja córka pewnie urodziła się już w czasach, gdy Hashimoto w ogóle było diagnozowane. Ja jestem dzieckiem z pokolenia, w którym gdy mnie, nastolatce, zaczęły się objawy typowe dla Hashimoto, to znana w moim mieście ginekolog dziecięca faszerowała mnie progesteronem na uregulowanie miesiączek zamiast zbadać poziom hormonów tarczycowych. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 20:00 Fakt, hashi w takich ilościach diagnozuje się od niedawna, ale znane jest już od co najmniej 20-30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 23:21 Znane jest, ale 25 lat temu dziewczynek nagle tyjących nie odsyłano automatycznie na badanie TSH. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:59 Nie wiem, kiedy to było, ale zastanawia mnie to, że dopiero po dwóch latach zbadano tarczycę. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Czytam o Dominice i ... 17.07.18, 00:11 Jeszcze 15 lat doprosic sie o badanie TSH to bym cud boski, trzeba bylo robic prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lalkaika Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:55 a mi sie stalo teraz jej mac menopausa,wygladam jak ten ludzik michelin. Caly tydzien ciagnelam diete i dzis rano ,ta sama waga/nie pisze jaka ,bo wstydze sie / Wponiedzialek ide do znachora pierwszego kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
lalkaika Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:58 I kolezanki mnie ogladaly/diagnozowaly ze to to spuchniecie jest .. ( Ah cholery idzie dostac Odpowiedz Link Zgłoś
lodomeria Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 14:00 Ja tylko w kwestii formalnej: myślę, że uciekały nie z zazdrości o Twoją sylwetkę, ale że działał tu inny mechanizm. Jeśli przez większość dnia mieli basen tylko dla siebie, to Ty automatycznie/podświadomie byłaś dla nich intruzem. Zwłaszcza, że byli w swojej wystarczająco dużej, dobrze zgranej grupie. Albo... może chciały Ci dać spokojnie pokorzystać z basenu? Może dzieliły się z Tobą a Ty je tak ostro na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 14:15 Melani3, gdyby głupota umiała fruwać.. Odpowiedz Link Zgłoś
lianis Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:18 Chyba by mi dalo do myslenia, ze ludzie na moj “wspanialy” widok uciekaja... Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:29 Nie ma takiego czegoś ze ktoś choruje na otyłość. To nie jest choroba To efekt stylu zycia. Nie ma takiej choroby. Ktos po prostu zre bez opamietania. To nie choroba Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:37 Już ci chyba tłumaczono w innym wątku, że są takie choroby i wymieniono parę przykładów. Czego nie zrozumiałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:43 Ale lipcowej (!!!) chcesz cokolwiek tlumaczyc? 😂 Szkoda klawiatury. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:50 Łudzę się, że może coś tam dotrze, ale chyba masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 18:43 Spokojnie. Wszystko przed licpową. Ona już teraz jest gruba, a będzie znacznie grubsza i wtedy zmieni zdanie. To u niej normalnie chamskie zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:56 Owszem jest klinikakolasinski.pl/anti-aging-odmladzanie/czy-otylosc-jest-choroba.html Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:57 Sory tutaj od-waga.org.pl/otylosc/otylosc-to-choroba.html Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 18:04 Tzn. Tak. W 90% przypadkow i to jest udowodnione naukowo to efekt stylu zycia masz racje ,natomiast juz sama otylosc jest choroba prowadzaca do smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 18:01 Glupota nie boli. Ciesze sie, ze wakacje cie podbudowaly kosztem osob chorych. Otoz. Otylosc jest choroba to raz, dwa jedzenie duzych ilosci jest nastepstwem tej choroby. Im wieksza otylosc tym wieksze zapotrzebowanie. Nie bez przyczyny oblicza sie je od wagi i wzrostu.Przyczyny otylosci moga byc zarowno fizyczne jak i psychiczne. Poczytaj o tzw. Zespole chorobowym w wyniku otylosci. Osobom o wadze 150 kg. Raczej ciezko jest przeplynac dlugosc basenu. A te rozkminy typu dziwienie sie jak to ktos moze plywac itd. To twoje bajki napotrzeby watku bo sory gruby nie rowna sie glupi. Odpowiedz Link Zgłoś
vinca Re: Czytam o Dominice i ... 17.07.18, 05:51 Naprawdę myślisz że każda z tych 3 otyłych babeczek była chora? No sorry ale ja tego nie kupuje. Oczywiście u niektorych osob to skutek schorzeń, ale jak widzę 4osobowa rodzine w której każdy jest po prostu megawielki, i widzę jak żre na potęgę syf to sorry ale nie wierzę, że akurat każde z nich ma Hashimoto... Odpowiedz Link Zgłoś
margolciar Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:22 Strasznie nudne były te twoje wakacje skoro spędziłaś je jedynie w wypasionym apartamencie. Gdyby było inaczej, nie wiedzialabyś co przez całe dnie robią ludzie w domkach obok. Moja rada, jak następnym razem pojedziesz na urlop, rusz dupę z apartamentu, może nawet uda ci się coś zwiedzić 😃 Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 21:02 Sadzimy, ze Twoim glownym problemem jest bol czterech liter. Oczekiwalas, ze panie przyjda do Ciebie i beda sie pytac o recepty na szczuple cialo, a Ty bedziesz mogla wreszcie te wstretne grubasy uswiadomic? Czy grube osoby nie maja prawa do wakacji, lezaka i materaca w basenie? Powinny sie nalozyc worek pokutny i siedziec z dala Twoich oczu, nieniewyklych do tak odrazajacych widokow? Jesli panie uciekaly na Twoj widok to raczej zapewne dlatego, ze uslyszaly TWoje niewybredne komentarze i do tego moze zauwazyly, ze je sledzisz, ciagle rozkladasz sie na lezakach obok nich i zagladasz do talerza. Stalkerow czyli po prostu szalencow, kazdy sie boi. Niewazne czy sam jest gruby czy chudy i nie ma znaczenia, ze slaker jest szczuply, piekny i mlody .. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 23:55 A ja mam w drugą stronę. Zastanawiam się, dlaczego ludzie tak MAŁO jedzą? "O matko, jak się najadłam, o tego to już nie dam rady, o nie, nie ma mowy, żebym tego spróbowała, och, och". Byłam ostatnio na dwóch dużych imprezach z jedzeniem plus wyjazd urlopowy. Jem, bo lubię, jem to, co lubię, bo mam ogromną przyjemność ze smakowania, przeżuwania, rozkoszowania się róznymi smakami. A jak jeszcze ktoś mi to jedzenie przyrządzi, poda, a później za mnie posprząta... Jedzenie to część mojego urlopowego wypoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 00:19 ga-ti napisała: > A ja mam w drugą stronę. Zastanawiam się, dlaczego ludzie tak MAŁO jedzą? > "O matko, jak się najadłam, o tego to już nie dam rady, o nie, nie ma mowy, żeb > ym tego spróbowała, och, och". Mam to samo! Mam taką koleżankę od obiadów, zamawiamy to co akurat jest w menu obiadowym, czyli najczęściej to samo. Ja kończę swoją porcję i myślę nad deserem, po czym slyszę koleżankę, która jest w połowie jedzenia - o matko jak się obżarłam, nie dam rady tego dokończyć. I zapominam o deserze... Raz mnie tak własny chłop zrobił w konia wśród ludzi, ale wtedy naprawdę dużo zjadłam, bo byłam bardzo głodna Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 06:32 Patrząc na wątek "Jedzeniowo co w domu musi być" to zmieńcie dietę... Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 13:16 Pewnie,że decyduje styl życia. Brak ruchu i niezdrowe jedzenie to podstawa do bycia grubym. Ja mocnio nie pilnuję się, jem dużo ale zdrowo a poza tym nie cierpię siedzieć w domu długo i spędzać nieaktywne wczasy. Jestem szczupła. A to,że grube nie lubią chudych, to sama nieraz się przekonałam. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 21:42 A ja jem malo i zdrowo, trzy razy w tygodni cwicze cardio+1 silowni, 2 razy w tygodniu basen i patrz pani - jestem gruba. Chude tylko wczasach. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 22:25 Och, jaka jesteś wspaniała! Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 23:42 > grube nie lubią chudych, to sama nieraz > się przekonałam. I w ogóle nie chodzi o twoją wredność i bezmyślność, w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytam o Dominice i ... 17.07.18, 00:05 A chude nie lubia grubych wiec w sumie mamy remis. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Czytam o Dominice i ... 17.07.18, 00:14 ichi51e napisała: > A chude nie lubia grubych wiec w sumie mamy remis. > Czyli najgorzej mają te chude na górze, grube na dole <albo na odwrót>, bo nikt ich nie lubi, a same siebie też nie bardzo mają za co Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Czytam o Dominice i ... 17.07.18, 06:44 Ty myslisz, ze od zdrowego jedzenia nie da sie utyc? Naprawde wydaje Ci sie, ze organizm wie czy ta kaloria pochodzi ze zdrrowej oliwy, czy niezdrowej margaryny (ktora zreszta do dosc niedawno byla zdrowa)? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytam o Dominice i ... 17.07.18, 07:13 Ciezej jest utyc od “zdrowego” mam tu na mysli malo przetworzone. Aczkolwiek oczywiscie da sie. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 17:14 Jak zaprezentowalas sie tym paniom tak samo jak tu w tym watku, to nie dziwota , ze cie obgadaly. Oh jaka ja jestem piekna, mloda, szczupla i cool, a te to takie pasztety, nie tak jak ja, sama slicznosc chodzaca. A co do otylosci, to skoro madrejsi od ciebie uznali ,ze to choroba to nie bez powodu tak uznali. Jesli czlowiek jest otyly z obzarstw to obzartwo jest najczesciej kumpulsywne, co oznacza, ze jest choroba psychiczna. Odpowiedz Link Zgłoś