Dziewczyny bardzo podoba mi się styl mody francuskiej - szczupłe, naturalne dziewczyny, ubrania proste klasyczne w stonowanych kolorach, minimalizm. Chociaż zdaje sobie sprawę, że francuska ulica nie wygląda tak jak w poradnikach o stylu francuskim

. Od jakiegoś czasu próbuje przeorganizować moją garderobę w tym stylu - czyli pozbyć się nadmiaru ubrań, chwilowych tzw. "najnowszych krzyków mody", ale jakoś nie umiem się do tego zabrać. Dzisiaj wywiozłam 3 worki ubrań do stowarzyszenia charytatywnego, ale patrząc na szafę to nadal jest w niej chaos. Doradźcie jak organizujecie swoją szafę, jak opieracie się impulsywnym zakupom?