Sama się z siebie śmieję - po diabła się tak przez kilka lat męczyłam

Natchniona stanikowymi mądrościami sączącymi się z netu oraz poradami cenionej brafitterki chodziłam w stanikach za wąskich w obwodzie. Przeszkadzały, wpijały się w skórę, uciskały mostek - wszystkie modele o idealnie - podobno- dobranym obwodzie.
Wreszcie stwierdziłam,, że do cholery w imię czego mam się męczyć? Zamówiłam od razu 5 w obwodzie większym i misce mniejszej, myśląc że w najlepszym wypadku 3 odeślę, a tu - hosanna! - pasują wszystkie, wreszcie czuję się komfortowo, wygląda to ładnie.
Żałuję tylko, że mi to tyle czasu zajęło