Dodaj do ulubionych

Wulgaryzmy

28.07.18, 22:18
Czy ematce przeszkadzają wulgaryzmy w przestrzeni publicznej?
Obserwuj wątek
    • cauliflowerpl Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:22
      Wszystko zalezy od kontekstu. Wprawdzie to nie przestrzen publiczna tylko film, ale chyba niewielu urazilo haslo uruchamiajace winde w "Seksmisji" wink
    • nickbezznaczenia Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:23
      Tak
    • manala Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:23
      Tak. Szczególnie rzucanie k...ami jak przecinkami w zbiorkomach.
      • demodee Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:37
        Pytam, bo mnie bardzo to denerwuje i tak się zastanawiam, co by tu zrobić, żeby ludzie przestali kląć.

        Czy któraś z ematek próbowała na przykład mitygować takiego wulgarnego osobnika w autobusie? Jaki był skutek takiej akcji?
        • jemgluten Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:41
          Reakcja jest między: lepiej przestanę kląć bo mam do czynienia z wariatka a przeproszeniem i przymknięciem się.
          Ostatnio też poprosiłam kelnera w restauracji, żeby zwrócił uwagę panom ze stolika obok, bo bluzgali mocno. Pomogło i przestali.
          • demodee Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:47
            > Reakcja jest między: lepiej przestanę kląć bo mam do czynienia z wariatka a przeproszeniem i przymknięciem się.

            Czyli standardowi użytkownicy wulgaryzmów widzą niestosowność swojego zachowania i przestają kląć, a niektórzy nawet przepraszają. I nie spotkałaś się do tej pory z reakcją: "jestem wolnym człowiekiem i będę kląć, bo tak mi się podoba"?
            • jemgluten Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:50
              Raczej z reakcja: dam spokój, bo co się będę z głupią babą użerać. A od kiedy jeżdże z dzieckiem to mam dodatkowy argument i ludziom chyba naprawdę robi się głupio. Biorę też pod uwagę element zaskoczenia, bo nie widziałam nigdy, żeby ktoś poza mną reagował. Co mnie w sumie dziwi - czyżby ludziom to nie przeszkadzało?
              • demodee Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:56
                > czyżby ludziom to nie przeszkadzało?

                Wiesz, mam podobne refleksje. Ja też wyrażam oburzenie, gdy ktoś klnie np. w autobusie (szczególnie jak ktoś głośno rozmawia przez komórkę i używa wulgaryzmów), i nigdy nie dostaję wsparcia od innych pasażerów. Może to dlatego, że społeczeństwo klnie na potęgę i zobojętniało?
              • filga Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 23:32
                To nie jeździmy razem smile. Ja zazwyczaj zwraca uwagę i nigdy nie spotkałam się z niemiła reakcją. Zawsze jest "przepraszam". Choć źle napisałam. Nie zwracam uwagi tylko proszę o zaprzestanie. I jest ok
            • manala Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:51
              Niestety są i takowe osobniki.
            • ykke Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 11:08
              demodee napisała:
              > pory z reakcją: "jestem wolnym człowiekiem i będę kląć, bo tak mi się podoba"?

              Ale używanie wulgaryzmów w przestrzeni publicznej jest karalne
    • jemgluten Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:35
      Tak i zwracam uwagę, jak ktoś mnie raczy tym tak, że jestem zmuszona słuchać.
    • princy-mincy Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 22:51
      Tak i nie.
      Tak, gdy ktoś bluzga często i gęsto, jak przecinki i zwłaszcza jeśli jestem z dziećmi. Wtedy zwracam uwagę.
      Jeśli wulgaryzm jest puentą kawału/ sytuacji/ lub rzucone przez osobę która używa wulgaryzmów w wyjątkowych sytuacjach, to nie, wtedy rzadko mi przeszkadza.
      • demodee Re: Wulgaryzmy 28.07.18, 23:01
        > Jeśli wulgaryzm jest puentą kawału/ sytuacji/ (...) to nie, wtedy rzadko mi przeszkadza.

        Czyli jeśli śmieszny - to może być. Jeśli nieśmieszny - to nie akceptujesz?

        > lub rzucone przez osobę która używa wulgaryzmów w wyjątkowych sytuacjach,
        Ale jeśli widzisz taką osobę po raz pierwszy (np. w autobusie), to skąd możesz wiedzieć, czy używa wulgaryzmów w wyjątkowych sytuacjach? I jakie to są sytuacje, które, Twoim zdaniem, upoważniają do używania wulgaryzmów w przestrzeni publicznej?
        • jemgluten Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 10:04
          Dla mnie jest jednak różnica, jak ktoś w przestrzeni publicznej upuści sobie na nogę coś ciężkiego i wrzaśnie "k...", a jak prowadzi opowieść w stylu: i wtedy ten chu... pier.. mi mówi, że chyba mnie ku.. poje.. więc kazałam mu spier...
          • demodee Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 10:49
            Ale to jest różnica na korzyść tego, który nie potrafi w przestrzeni publicznej panować nad emocjami czy na korzyść tego, który - z racji kapitału kulturowego - ma zbyt ubogie słownictwo, żeby komunikować się bez wulgaryzmów?
            • jemgluten Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 10:56
              Uważam, że wymsknięcie się czegoś pod wpływem emocji jest łatwiej wybaczyć, jesteśmy tylko ludźmi. W sumie nie pamiętam, czy, a jeśli tak to co powiedziałam, jak wyrżnęłam głową w chodnik, spadając z roweru wink

              A brak kapitału kulturowego? Daj spokój, myślisz, że np. taki Durczok czy Lis to są idioci bez kapitału i dlatego poza anteną posługują się rynsztokowym językiem? Bluzgający w knajpie Rudnicki tez jakoś radzi sobie z pisaniem książek... Nie o kapitał kulturowy chodzi ale o zwyczajne chamstwo.
    • liliawodna222 Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 10:56
      Zależy w jakim natężeniu wink

      W równym stopniu denerwują mnie ludzie, przy których nie można powiedzieć "du.pa" czy "cho.lera".
      • demodee Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 11:02
        A jakie natężenie jest dla Ciebie nie do przyjęcia?

    • ykke Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 11:15
      Na gesto uzywane wulgaryzmy podczas ,"normalnej" konwwrsacji zwracam uwagę i proszę o zaprzestanie szczególnie, gdy wokół są dzieci. Pomaga na krótko, bo to jak z obgryzaniem paznokci- Nie wiadomo kiedy, a palce znów w buzi.
      Przeszkadza mi to bardzo.
      Natomiast rzucenie kur.ą, czy chu.em jednorazowo w nerwach akceptuję. Ba, nawet zbadano, że bluzganie
      przynosi ulgę w silnym bólu .
      • demodee Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 11:44
        >Ba, nawet zbadano, że bluzganie przynosi ulgę w silnym bólu .

        Czyli "k..a" jest bardziej przeciwbólowa niż "kurcze blade"?
        • ykke Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 15:23
          demodee napisała:

          > >Ba, nawet zbadano, że bluzganie przynosi ulgę w silnym bólu .
          >
          > Czyli "k..a" jest bardziej przeciwbólowa niż "kurcze blade"?

          Oczywiście! Oglądałam test na Galileo. I sama na sobie sprawdziłam, gdy uderzyłam się w małego palca. Przekleństwa myszą być soczyste, żadna "kurza stopa"
          nie przyniosą grama ulgi. smile
          • demodee Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 15:32
            A może to zależy od kapitału kulturowego? Jeden zawyje "k...a", a drugi "O matko boska"?
            • kokosowy15 Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 19:39
              Pamietasz, jakie byly ostatnie slowa zalogi samolotu pod Smolenskiem?
    • julita165 Re: Wulgaryzmy 29.07.18, 14:58
      Zdecydowanie tak bo jest tego zbyt dużo. Dawno już przestały to być słowa używane z powodu jakiś wyjątkowo silnych emocji a stały się po prostu...przecinkiem. używa ich bardzo wielu ludzi, każdego wieku i każdej warstwy. Niektórzy już nie potrafią tego kontrolować, nie raz zdarza mi się to słyszeć nawet w sytuacjach dość oficjalnych. Sama właściwie w ogóle wulgaryzmów nie używam, wyjątkiem jest jasna cholera ale naprawdę wyjątkowo. U mnie w domu też nikt wulgaryzmów nie używa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka