zamowilam to cudo perfumiarskie. czekam. zamowilam tyci tyci probke, bo juz sama nie wiem. cena jest niemila dla oka tudziez portfela, a jednak neci mnie opis i historia powstania zapachu. sprobuje i dam znac. moj najwiejszy zawod zapachowy to Galop Hermesa. Chwalic Pana najpierw wyprobowalam stacjonarnie ten szajs. Dwa razy zdarzylo mi sie po zetknieciu z perfumami ledwo zdazyc do wc. Pierwszy raz wydarzyl sie w tramwaju, w pierwszym.trymestrze ciazy (tzn ja bylam w ciazy, nie tramwaj). Obok mnie stanela kobita dosc bezkompromisowo podchodzaca do kwestii ilosci perfum.m wylewanych na siebie. I pachniala wykrzyknikiem

. Nie zdazylam wysiasc... I teraz byl drugi epizod kompromitujacy. Galop jest najbardziej obrzydliwym zapachem, jaki kiedykolwiek na sobie mialam. Jak to bywa przy takich okazjach, rowniez najbardziej trwalym

. Poczekam sobie dwa dni na lady i zobacze. Chyba ze ktoras z milosniczek perfum moze je jakos zarekomendowac teraz? Sa w istocie tak cudownie barokowo piekne i zmyslowe? Zniewalaja plec przeciwna i nieprzeciwna? Sie emamy podziela wrazeniami, svp.