Dodaj do ulubionych

"Kot w dom"

02.09.18, 14:04
kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,23837559,to-jedna-z-najgoretszych-dyskusji-w-polskim-internecie.html#Z_Prze i jak to jest u ematki? Wypuszczacie czy nie?
Obserwuj wątek
    • chatgris01 Re: "Kot w dom" 02.09.18, 14:29
      No to chyba nie nowosc, ze kot to drapieznik?
      Moje dwa domowe nie wychodza, jestem przeciwniczka wypuszczania. Ale dokarmiamy kilka wolnozyjacych, maja wolny wstep przez taras i dwa z nich uwazaja kanape w salonie za swoja (moje sa odizolowane za drzwiami w dalszej czesci mieszkania).
      • wheels.of.fire Re: "Kot w dom" 02.09.18, 15:28
        Dobry z Ciebie człowiek smile
      • jak_matrioszka Re: "Kot w dom" 02.09.18, 16:00
        Niby nie nowość, a jednak dogłebne zrozumienie tego faktu przychodzi z trudem. No bo jak, Mruczuś kanapowy, który "tylko śpi" miałby być zabójca? Albo traktuje sie koty jak zakontraktowanych morderców, którzy zabijaja tylko to, co zlecone (myszy i szczury), a o ptakach i jaszczurkach sie nie myśli.

        Nasz jest domowy i bardzo pilnuje, żeby taki pozostał. Wczoraj upolował coś długonogiego, takiego przerośnietego komara, i sadzac po stylu, to łowność nie jest jego siła, ale jakby go wypuścić, to mógłby dość do wiekszej wprawy. U babci był wychodzacy, stołował sie u 3 nam znanych sasiadów, a pewnie jeszcze u kilku nieznanych. Głodny być nie mógł, ale na łowy chodził. Kot sasiadów, wychodzacy, też raczej nie głoduje, a myszki i ptaki nam w prezencie znosił. Właściciele takich kotów wychodza z założenia, że kot to zwierze, które wejść musi. A o konsekwencjach pewnie nie myśla.
        • wheels.of.fire Re: "Kot w dom" 02.09.18, 16:17
          Kot nie jest jednak tak udomowiony jak pies i nie wiadomo, czy zamknięty na cztery spusty dachowiec nie męczy się bez polowania.
          A ja tu byłem od czci osądzany, jak deliberowałem na temat hodowania karakala.
          • jak_matrioszka Re: "Kot w dom" 02.09.18, 16:40
            Istnieje opcja niezamykania kota w domu, połaczona z nierozmnażaniem kotów - jak sie ich nie naprodukuje, to i nie bedzie problemu z ich zamykaniem, bo ich nie bedzie.
            • tanebo2.0 Re: "Kot w dom" 02.09.18, 16:45
              Albo zawiesić dzwoneczek na obroży...
              • mamtrzykoty Re: "Kot w dom" 02.09.18, 21:30
                Sobie zawieś, to może zrozumiesz, jakie to przyjemne.
                Dlaczego chcesz maltretować kota??
    • bialeem Re: "Kot w dom" 03.09.18, 00:30
      Mnie osobiście ten temat wkurza. Mam niewychodzącego kota, bo nie mam warunków i kot się tak wychował. Miałam wcześniej koty wychodzące i polujące, ale to był dom, były myszy, kot czasem upolował wiewiórkę.
      Kotów jest trochę za dużo, ale dopiero teraz reguluje się ich populację. Poprzednie kilka wieków polowały na wszystko dookoła i świat się nie zawalił. Wróbli nie ma, bo tą walkę wygrywają ptasie szczury czyli gołębie. Antropomorfizacja i środowisko zmienione przez człowieka i człowiecze otoczenie jest faktem. Jednym z tych faktów są koty. Gatunek lepiej dostosowany wypiera inne i to się dzieje codziennie nawet w najbardziej nietkniętym człowieczą ręką środowisku. Mam gdzieś pechowe ryjówki. Zewnętrznego kota nie zamknę w 4 ścianach, bo komuś żal sikorki.
      • wheels.of.fire Re: "Kot w dom" 03.09.18, 16:33
        W Australii wyginęły niektoret gatunki ptaków, a i u nas z powodu kotów jest mniej jaszczurek.
        Kot jest dokarmiany przez człowieka, stąd ma przewagę i znacznie większe możliwości przetrwania.
        Bez człowieka kot miałby ograniczone możliwości dostępu do pokarmu. Zobacz, jak rzadkie są koty występujące dziko.
        • bialeem Re: "Kot w dom" 03.09.18, 23:48
          Australia jest terenem odizolowanym z bardzo dużą liczbą gatunków endemicznych. Takie izolowane środowisko nie jest przygotowane na napływy. Oni mieli problemy z wieloma napływowymi zwierzętami z psami włącznie. Dzikie rasy kotów, żbików, syberyjskich i manuli żyły w całej Eurazji i są naturalnie występującym na naszym kontynencie gatunkiem. Wytępiliśmy ich wrogów więc się rozmnożyły, są udomowione, więc mają łatwiej, ale to nie jest gatunek hodowlany i obcy w tym środowisku i środowisko jak najbardziej ma szansę się wyregulować.
          Swoją drogą ludzka hipokryzja jest niesamowita. Codziennie giną jakieś gatunki. Większość bez udziału człowieka. Człowiekowi jest przykro tylko jak gatunek ma skrzydełka albo futerko lub ewentualnie ładny, storczykowaty kwiatek.
    • mysiulek08 Re: "Kot w dom" 03.09.18, 00:54
      Dyskusji na fejsie nie sledze, ale stwierdzeniem, ze kot to szkodnik wylali 'dziecko z kapiela'. Skoro szkodnik to znaczy jest przyzwolenie na tepienie, a wiec te , ktore wychodza moga do domu nie wrocic.
      • ajaksiowa Re: "Kot w dom" 03.09.18, 15:07
        Nie wydaje mi się żeby upolowanie zdrowego ptaka było dla kota łatwością ,sezony lęgowe_tu si€ można zastanowić....Dyrektor Stołecznego ZOO jest wielkim przeciwnikiem wolnożyjących kotów
        • ajaksiowa Re: "Kot w dom" 03.09.18, 15:14
          Dodam jeszcze że zdarzyło mi się kilka razy ratować poturbowanego przez sroki ptaszka jakiegoś małego niestety nie było happy endusad
          • sasha_m Re: "Kot w dom" 03.09.18, 16:03
            Jeśli ktoś myśli, że wolnożyjące koty to drapieżniki, które ZNACZNIE przyczyniają się do zmniejszenia ptasiej populacji, chyba nie miał do czynienia ze srokami. W okresie lęgowym znajduję na działce sporo nieopierzonych truchełek. Świadkiem zabójstwa małych ptaków, które uczyły się fruwać, byliśmy niejednokrotnie, nigdy nie udało nam się uratować ofiary. Srok szczerze nienawidzę i nie miałabym nic naprzeciw, żeby je przetrzebić.
            • heca7 Re: "Kot w dom" 03.09.18, 16:50
              I sojki. Kradną młode sikorek z gniazd.
    • 45rtg Re: "Kot w dom" 03.09.18, 15:18
      tanebo2.0 napisał:

      > kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,23837559,to-jedna-z-najgoretszych-dyskusji-w-polskim-internecie.html#Z_Prze i jak to jest u ematki? Wypuszczacie czy nie?

      Oczywiście, że wypuszczamy. Nie mam zamiaru trzymać kota w więzieniu, jak skazańca.
    • ewkadrzewka Re: "Kot w dom" 03.09.18, 16:56
      To się nazywa naturalna selekcja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka