mia_mia
08.09.18, 14:05
40 z małym hakiem i wszystkie dzieci odchowane.
Mam w otoczeniu dwie kobiety poniżej 45 lat, które już całkiem pozbyły się dzieci z domu. Wyjechały na zagraniczne studia i nie wrócą.
Jedna to matka na pełen etat, żyjąca wożeniem towarzystwa, druga od niedawna ma pracę, ale w firmie męża, wcześniej siedziała w domu.
Hobby nie mają, wykształcenie typu licencjat z zarządzania zrobiony zaocznie w prywatnej szkole, więc odkładany doktorat raczej nie wchodzi w grę.
Pytanie jak w temacie. Chciałybyście tak?
Co byście zrobiły z resztą życia w takiej sytuacji?
Ja chyba zdecydowałabym się na kolejne dziecko, bałabym się, że za 10 lat ta absolutna wolność mi się znudzi, bo jak już nauczę się wszystkich języków, hobby mi się znudzi, w pracy osiągnę wszystko to co dalej?
A przy okazji myślicie, że da się coś zawodowo czy naukowo osiągnąć startując w tym wieku od zera?