Dodaj do ulubionych

Chciałybyście tak?

08.09.18, 14:05
40 z małym hakiem i wszystkie dzieci odchowane.
Mam w otoczeniu dwie kobiety poniżej 45 lat, które już całkiem pozbyły się dzieci z domu. Wyjechały na zagraniczne studia i nie wrócą.
Jedna to matka na pełen etat, żyjąca wożeniem towarzystwa, druga od niedawna ma pracę, ale w firmie męża, wcześniej siedziała w domu.
Hobby nie mają, wykształcenie typu licencjat z zarządzania zrobiony zaocznie w prywatnej szkole, więc odkładany doktorat raczej nie wchodzi w grę.
Pytanie jak w temacie. Chciałybyście tak?
Co byście zrobiły z resztą życia w takiej sytuacji?
Ja chyba zdecydowałabym się na kolejne dziecko, bałabym się, że za 10 lat ta absolutna wolność mi się znudzi, bo jak już nauczę się wszystkich języków, hobby mi się znudzi, w pracy osiągnę wszystko to co dalej?
A przy okazji myślicie, że da się coś zawodowo czy naukowo osiągnąć startując w tym wieku od zera?
Obserwuj wątek
    • grrru Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:12
      Nie mam dziecka, żeby zapełnić sobie pustkę w życiu, więc gdybym nie miała/miala odchowane to mam masę rzeczy do zrobienia.
      • mia_mia Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:19
        Ja też nie mam pustki, ale nie wiem czy nie bałabym się, że za 10 lat się pojawi. Problem mnie nie będzie dotyczył, więc tak sobie rozważam czysto teoretycznie.
        • grrru Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:20
          Prze 34 lata się u mnie nie pojawił to i w 10 nie sądzę
          • greenbutterfly Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:14
            Z tych 34 lat odejmij tak z 10 z przynajmniej, bo chyba przez pierwsze lata życia o jego sensie się raczej w takim kontekście nie mysli w ogóle wink
    • leyre2 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:16
      Jakie osiagniecia zawodowe masz na mysli? Wiekszosc ludzi niczego spwcjalnego nie osiaga a praca jest srodkiem na zarobienie pieniedzy ktorych sie potrzebuje i to sa faktu. Ludzie ktorzy pracowac nie musza czesto tego nie robia albo praca jest ich pasja. Ci ktorzy nie pracuja bo nie musza nie musza sie, nie musza sie. Kolejne dziecko nie jest sposobem na nude, dziecko to czlowiek i olbrzymia odpowiedzialnosc, a ty piszesz o tym jak o zakupie albo odoptowaniu swinki morskiej.
      Mam juz odchowane dzieci choc jeszcze troche brakuje, jednak gdy mlodszy bedzie dorosly nie bede jeszcze stara kobieta, zostanie mi jeszcze sporo lat do emerytury i doczekac sie nie moge kiedy dzieci pojda w swiat bo to oznacza wolnosc i mozna sooncentrowac sie po pracy w pelni na rzeczach ktore sie lubi . Ostatnia rzecza jaka by mi przyszla do glowy to kolejne dziecko
      • mia_mia Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:32
        Nie tak to miało zabrzmieć. Ja lubię obecność dzieci w życiu ze wszystkimi uciążliwościami, więc nie wiem czy taka całkowita wolność szybko by mi się nie znudziła. Piszę o sobie, pewnie wiele osób ma inaczej. Zresztą one też chyba raczej nie zdecydują się na powiększenie rodziny, przynajmniej o tym nie wspominają.
        Kariera to coś więcej niż siedzenie w nudnej pracy za stawkę pozwalającą na przetrwanie, bez większych perspektyw na zmianę sytuacji.
        • leyre2 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:52
          Praca nie musi byc nudna a stawka niska zeby nadal nie byla to kariera. Kariere to robia bardzo nieliczni
        • 3-mamuska Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:54
          A ile masz dzieci i w jakim wieku?
          Bo to może być tak ze za x lat poczytujesz uciążliwość i odetchniesz jak odchowała dzieci.
      • danaide Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 22:02
        leyre2 napisał(a):

        Ci ktorzy nie pracuja bo nie musza nie musza sie, nie musza
        > sie.

        Gertrudą Stein się zaczytujesz?
        • chatgris01 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 22:08
          big_grin
    • frey.a86 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:23
      Ja bardzo bym tak chciała, ale teraz już za późno. tongue_out Szczerze zazdroszczę jednej znajomej, która zaliczyła wpadkę w wieku 17 lat, a drugie dziecko urodziła jak miała 20. Fakt, miała dużo szczęścia, bo ojciec dziecka okazał się wartościowym człowiekiem i rodzinę ma super. W wieku 39 lat będzie miała dwoje dzieci na studiach. Kurcze, kupa czasu na hobby, rozrywki i swoje pasje.
      • kropkaa Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:32
        Znam dziecko z wpadki matki w wieku 16 lat. Wychowane przez babcię, porzucone przez nastoletnich rodziców na wiele lat. Nie zazdroszczę żadnej że stron.
        • frey.a86 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:37
          Wiesz, ja też nie zazdroszczę większości nastoletnich matek, zazdroszczę tylko tej jednej, bo jej się akurat udało. tongue_out Co nie znaczy, że sama bym spróbowała.
      • jola-kotka Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:47
        Ojej naprawde jest czego zazdroscic.
        • 3-mamuska Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:56
          jola-kotka napisała:

          > Ojej naprawde jest czego zazdroscic.


          Czasem pewnie lepiej wpaść w wieku 16-20 lat jak się dobrze trafi ,niż nie mieć dzieci wcale. Z różnych względów wiek problemy z zajściem czy strachem przed macierzyństwem. Czy własna przez chorobę.
          Niedojrzałość. Każdy ma własne życie nie ma czego zazdrościć.
          • jola-kotka Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 16:01
            A dlaczego lepiej wpasc niz nie miec dzieci wcale? To chyba zalezy od danej osoby i tego czego chce od zycia. Wpadka w wieku 16 lat to nigdy nie jest tzw . Lepiej.
      • arabelax Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 19:53
        zazdrościć wpadki w wieku 17... o ja pierdziele!najfajniejsze młode lata zamiast bawić się i korzystać, to pieluchy. później z dziećmi już nigdy nie ma komfortu psychicznego, bo jest zawsze odpowiedzialność i troska.
    • cauliflowerpl Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:25
      Zwazywszy, ze nie chcialabym byc na niczyim utrzymaniu, to tej wolnosci zostaje pare godzin po poludniu i w dnie wolne od pracy.
      Jak dla mnie, stanowczo za malo, a co dopiero zeby mi sie mialo znudzic.
      • azja001 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:39
        Mi się zacznie wkrótce taki czas, syn w październiku wyjeżdza na studia i będzie w domu gościem bo to prawie 500 km od domu. Czuję że czas matkowania w sensie pilnowania, przypominania, codziennego ogarniania dobiega końca i cieszy mnie to. Na pustkę narzekać nie będę bo praca zajmie mi trochę czasu, mam sporo zainteresowań które mnie relaksują, kilka dobrych koleżanek z którymi lubię się spotkać, faceta z którym spotykam się od czasu do czasu i być może wkrótce będę chciała się związać. A tymczasem dobrze się czuję w swoim własnym towarzystwie i cieszę się widokiem coraz bardziej samodzielnego dziecka.
    • escott Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:29
      Nie chciałabym w wieku 40+ nie mieć nic zawodowo zrobionego w życiu. Ale bardzo chciałabym mieć już odchowane dzieci. A osiągnąć można bardzo wiele - szczególnie w zawodach umysłowych, na studia też mozna iść i doktorat napisać, czemu nie? Znam osoby zabierające się za to w starszym wieku, często właśnie po jakimś okresie poświęcony czemuś innemu, dzieciom lub firmie.
    • kropkaa Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:30
      Nie chciałbym mieć dzieci w wieku 20 lat. Siłą rzeczy nie mam na stanie studentów w wieku 40 lat. Również nie interesuje mnie ani 3. ciążą po 40, ani dziesięciolatek na półwiecze.
      Jest czas na studia, młodość, pracę, dzieci, spokój, podróże, hobby. Nie boję, że będę sama we własnym życiu i nie zamierzam udawać, że kilkulatek odmładza babcię.
    • wispar1 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:32
      Strasznie puste musisz mieć życie, jak nie umiesz się realizować i z zaangażowaniem zająć czymkolwiek innym niż rodzeniem dzieci..
      W większości przypadków znajomych - to nie strach przed brakiem zająć bez dziecka decydował o ciąży po 40tce gdy już starsze mocno odchowane, ale strach przed tym że się zostanie z mężem sam na sam i nie będzie już w domu obiektu wiążącego tego męża przymusem przy rodzinie z żoną która "przecież coś robi" bo zajmuje się dzieckiem.. - i co jak mąż zobaczy, że żona taka nudna, nic sobą nie prezentuje, jest zbędna w tym domu?... co jak mąż poczuje już wolność, no bo dzieci z domu wyszły, więc zobowiązanie do trwałości domu wygasło, to można wreszcie odejść do kochanki ? ..
      • mia_mia Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:44
        Ja nie piszę o sobie, tylko tak sobie gdybam. Jeszcze sporo czasu upłynie zanim zostaniemy sami w domu, a 40 właśnie na liczniku. Pracuję, odnoszę zawodowe sukcesy, mam czas na hobby, a zostanie bez męża z powodu odejścia nie jest u mnie w kategorii najgorszych rzeczy jakie się mogą człowiekowi przytrafić.

    • ga-ti Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:39
      Przewidując sytuację, machnęłam sobie dziecko na 35 urodziny, więc gdy będę miała 50, dziecko będzie piętnastolatkiem, jeszcze z dziesięć lat na moim utrzymaniu, jeśli będzie tego potrzebować.
      Ja to sie martwię, że na pomoc przy wnukach od najmłodszego już siły nie będę miała.
      • mia_mia Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:48
        Nie wierzę, że któreś z tych dzieci wróci do Polski, więc jeśli kiedyś będą tam jakieś wnuki to raczej na świętasmile
    • princy-mincy Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:49
      Nie, nie chciałabym tak.
      Ja swoją pracę bardzo lubię, za to nie odnajduję się w byciu gospodynią domową.
    • kosmos_pierzasty Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 14:51
      Zacznę od końca. Tak, uważam, że da się w tym wieku zacząć od zera i odnieść sukces zawodowy, szczególnie, jeśli początkowo nie trzeba się martwić o byt - rozumiem, że to takie przypadki.

      Czy bym tak chciała? Przy założeniu, że nie musiałabym dziecka wcześnie urodzić, bo to nie była opcja dla mnie, to oczywiście, że tak. Tyle że to niemożliwe big_grin A jeśli pytanie by brzmiało, czy chciałabym urodzić wcześniej i wcześniej wypuścić z domu, czy tak jak jest, to wolę moją wersję.
      • thaures Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:06
        Mam kilka lat do 50-tki, jedno dziecko od 5 lat poza domem, drugi jest maturzystą. Liczę, że za rok nie będzie mieszkał z nami. Starszy po dwóch latach wrócił na pół roku- w ogóle nie mogłam się przyzwyczaić. Ja już mentalnie się z nim rozstałam. Natomiast moja przyjaciolka- mama- kwoka przeżywała wyjazd syna na studia strasznie. Tz jeszcze przed studiami. Potem po jego wyjeździe nagle odkryła wolność. I to trwa- od trzech lat i raczej nie wygląda żeby nie miała co robić. Obie pracujemy, bo trzeba żyć, na żadną karierę szans nie mamy, ale czy cierpimy? Na pewno nie. Cieszymy się, że wreszcie można planować bez patrzenia na dobro i zachcianki dzieci, że można zająć się sobą.
        W życiu nie zdecydowałabym się na późne dziecko. Zbyt cenię sobie obecny spokój.
    • julita165 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:00
      Nie znam ludzi, którzy w wieku 40-45 lat mają dorosłe dzieci. Max to 19-letnia córka w wieku 42 lat. Idzie na studia od października ale lokalnie więc nadal będzie mieszkać z rodzicami i jakoś tam choć pewnie niewiele będzie ich absorbować. Większość znanych mi ludzi w tym wieku ma dzieci 7-14 lat.
      • grrru Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:03
        Ja znam. Moja przyjaciółka miała 21 lat, jak się wyprowadziła, jej rodzice mieli wtedy 42. W wieku 48 to już dziadkami zostali.
    • pade Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:03
      Bardzo bym tak chciała. Co bym zrobiła z resztą życia? Zajmowałabym się tym, co lubię. Może znów zmieniłabym zawód. A może zajęłabym się wolontariatem.
      "Hobby nie mają, wykształcenie typu licencjat z zarządzania zrobiony zaocznie w prywatnej szkole, więc odkładany doktorat raczej nie wchodzi w grę."
      O hobby możesz nic nie wiedzieć. Wykształcenie można uzupełnić. Licencjat zaoczny to żadna ujma na honorze.
    • ania-z-lasu Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:12
      W takiej konfiguracji zabrałabym się za poważne zarabianie pieniędzy. Poświęciłabym się bez reszty pracy z przerwami na drogie rozrywki wink typu zagraniczne wyjazdy w celu poszerzania zainteresowań, głównie kulinarnych big_grin
    • ykke Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:28
      Oj, chciałbym. Bardzo. Wracać z roboty i nie martwić się o nic . Wsiąść na rower i wrócić o północy, a nie po godzinie. Oddać się całkowicie majsterkowaniu i renowacji mebelkow. Spacery po polach bez ograniczeń czasowych. Wsiąść w piątek w auto pakując na szybko czyste gacie i tusz do rzes i jechać gdzieś na weekend. Życiowy spontan. Tak. Marzę!
      No weź, chęci mi narobilas
    • ashraf Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:29
      Jako 40-latka bede miec nastolatka i szkolniaka, wiec nuda mi nie grozi wink a serio, to mam az nadto pomyslow na to co zrobic z wolnym czasem. Tylko ze ja akurat nie czekam jak na zbawienie na odejscie dzieci z domu (co nie znaczy, ze hodowalabym pod skrzydelkami dwudziestoparolatka). Lubie byc mama, spedzamy jako rodzina fajny i wartosciowy czas, a juz najbardziej lubimy razem podrozowac. Maz ostatnio zaczal przezywac, ze latanie po swiecie we dwojke to juz nie bedzie to samo co z naszymi chlopakami... swiat widziany oczami dziecka jest duzo bogatszy.
    • rozwiane_marzenie Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:33
      Mam tyle pomysłów na życie, że musiałabym żyć przynajmniej z 500 lat żeby je zrealizować. Więc nuda by mi nie groziła big_grin.
    • aandzia43 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:44
      Nie rozumiem o co chodzi. Jaka pustka, jaki nadmiar czasu? Jakieś dodatkowe dziecko na starość?! A fuj! I wiem co mówię bo jestem stara, mam trzydziestoletnie dziecko i choć syndrom pustego gniazda dotknął mnie leciutko, nie powiem, to nie przypominam sobie jakichś dziwnych pomysłów o robieniu sobie dziecka kiedy zbliża się czas babciowania.
    • szmytka1 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:47
      jako 40 laka poslę dziecko do przedszkola i pojdę do pracy. moje hobby to ematka big_grin Nie chciałabym tak bo nie nadawałam się na 20-letnią matkę. W tamtym czasie byłam zajęta praca, studiami i np. ogniskami bez zadnych ogonow w postaci dzieci za plecami. Ale jak już w koncu wszystkich pozbędę się z domu to dalej będę grzebac w ziemi, ogladac filmy kostiumowe i brytyjskie kryminały oraz czytac reportaze podrożnicze. Czy tyle hobby to dość, czy może za mało? No to dokupię rower i będę jeździć, kiedyś bardzo lubiłam.
    • joanna05 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 15:56
      Co takiego? Dziecko jako sposób na nudę? A pożyć nie łaska wreszcie? Dla siebie, dla męża, dla świata może nawet coś zrobić?Ja za kilka lat będę miała "odchowane" dzieci, pracuję cały czas. I choć samo rozstanie przy wyprowadzce ich na stałe pewnie będzie ciut smutne, nie ukrywam, że widzę też wiele atutów tej "wolności". Choćby to, że gotować będę mniej (porcji i rodzajów obiadów), prania w domu też góra się zmniejszy.... Plany wakacyjne łatwiej będzie na dwoje układać, nie mówiąc już o tym, że taniej... No bez przesady, nie widzę powodu, abym miała się martwić naturalnymi zmianami, upływem czasu.
      Czy da się coś osiągnąć, jeśli nie pracowało się do 40? Szczerze, nie wiem. Pytanie, czemu się nie pracowało przy nastolatkach - bo tego to ja zupełnie nie rozumiem.
    • nanokogirl Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 17:43
      Mam odchowane dziecko, mieszka osobno, pracuje, uczy się.
      Mam czas.
      Zajmuje się kariera " na poważnie " w swoim zawodzie , który przez jakiś czas musiał być w równowadze z opieka nad dzieckiem.
      Mam nadzieje na zrobienie jeszcze sporej kasy, która pozwoli mi na zajmowanie się jednym z moich hobby ( z gatunku zbieractwa co jak wiadomo tanie nigdy nie jest).
      Jak dodam do tego fotografie ( w tym: tego co zbieram) to już na pewno jest na co pracować.
      Hobby małżonka tez najtańsze nie jest..
      Wychodzi na to, ze dziecko usamodzielniło się w bardzo dogodnym dla nas momencie.
      • nanokogirl Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 17:50
        Planowane dziecko miałam w wieku 27 lat.
        Dziecko mieszka samo od 18 roku życia, czyli miałam 45. Przestałam mu dawać jakiekolwiek pieniądze na utrzymanie 2 lata później.
        Uważam, ze dziecko urodziłam w jak najdogodniejszym dla siebie momencie.
    • leyre2 Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 17:54
      Ja mam takich znajomych, 40-44 lata, oboje pracuja, ona na czesc etatu, maja dwie corki obecnie 19 i 17 lat i zrobili sobie maluchy jedno ma 2 lata drugie kilka miesiecy. Osobiscie sobie nie wyobrazam pakowac sie w to wszystko znowu, zaczynac od poczatku, 40 lat doroslego zycia spedzic wychowujac dzieci. Dla mnie to bylaby tortura ale widac im pasuje
    • mid.week Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 17:56
      Ja zaczełam pracę wiele lat temu i zawodowo też niczego nie osiągnęłam wystrzałowego. Nie ratuję życia, nie buduję wieżowców, nie piszę powieści ani nie wynajduję wynalazków. Także ten...
      Czy chciałabym tak? Nie musieć nic robić, a móc robić wszystko? Serio się jeszcze pytasz?
    • aerra Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 20:13
      Nie będę w takiej sytuacji, ale mam hobby i masę planów, które mogę realizować i z dziećmi i bez.
    • jeziorowa Re: Chciałybyście tak? 08.09.18, 20:16
      Nie potrafię sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji. Wśród moich znajomych, przyjaciół i rodziny obowiązywał inny schemat: najpierw studia, potem jakaś sensowna praca i dopiero dziecko. Kobiety rodziły pierwsze dziecko w wieku 28-35 lat, więc nawet te „najmłodsze matki” mogą mieć „wyprowadzone z domu” jedynie najstarsze dziecko (pod warunkiem, że jest na tyle zaradne i samodzielne, że potrafi się utrzymać studiując) tuż przed 50-tką. Najmłodsze wyprowadzi się, gdy matka będzie miała 55-65 lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka