Dodaj do ulubionych

Korepetycje kl 8

13.09.18, 23:26
Rozmawiałam dziś ze znajomą mamą, była lekko wkurzona, że nie zna jeszcze konkretnych terminów dodatkowych zajęć, bo przez to nie może ustalić terminu korepetycji. A najlepsi korepetytorzy już zajęcie i niedługo w ogóle miejsc zabraknie. Na moje wielkie ze zdziwienia oczy stwierdziła, że to przecież ósma klasa, więc bez korepetycji przed egzaminem ani rusz.
No i tu mam pytanie, jak jest u Was?
Mi do głowy nie przyszedł pomysł z korkami. A teraz zaczynam mieć wątpliwości. A jak wszyscy będą po korkach, a my się obudzimy z ręką w nocniku?
Może choć angielski podszkolić? Ale wewnętrznie się buntuję, korki w podstawówce? Za moich czasów... wink A może schować swój bunt głęboko i ruszyć tyłek w poszukiwaniu korepetytorów?
Nie dojrzałam do posiadania tak dużego dziecka.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Korepetycje kl 8 13.09.18, 23:59
      Ale co korki w podstawowce? Cala masa ludzi chodzila na korki w mojej podstawowce ja tez na chemie a bylo to 25 lat temu.
    • milamala Re: Korepetycje kl 8 14.09.18, 00:04
      To zalezy jak radzi sobie dziecko, czy nalezy mu pomoc czy nie. Jesli sobie radzi to po co korki?
    • miss_fahrenheit Re: Korepetycje kl 8 14.09.18, 00:09
      Może jej dziecko ma problem z jakimś konkretnym przedmiotem? Nie spotkałam się z tym, żeby chodzić na korepetycje w innym przypadku, niż problemy z nauką.
      • jola-kotka Re: Korepetycje kl 8 14.09.18, 00:16
        Jezyki akurat to warto np. Konwersacje niezaleznie czy ktos ma problemy czy nie.
    • naggina Re: Korepetycje kl 8 14.09.18, 00:23
      gdyby nie kumulacji tez by mi nie przyszedł.....
      ale mi chodzi cos po głowie....
      zobaczymy........
    • anika772 Re: Korepetycje kl 8 14.09.18, 06:26
      Moje ogarniają szkołę same, nie ma potrzeby korepetycji. Gdyby zaszła potrzeba, to oczywiście poszukamy pomocy.
    • joanna1982 Re: Korepetycje kl 8 14.09.18, 09:16
      Córka w 8 klasie na korki nie chodziła i poki co nie chodzi. Ogarnia sama czasem przyjdzie o coś zapytać ale to raczej z nowych przedmiotów. Mamy uzgodnione że jak stwierdzi że czegoś nie ogarnia to poszukamy korepetycji.
      Syn klasa 6 poki co ogarnia. Czasem potrzebuje dodatkowego wytłumaczenia.
      Za moich czasow.... Mało kto chodził na korki ale się zdarzało. Sama w 8 klasie byłam kilka razy ale wynikało to nie tyle z problemów ze mną co z nauczycielem. Z piątkowej uczennicy klas 4-6 stalam sie trojkowo- czwórkowa w klasie 7-8 po zmianie nauczyciela matmy.
      Byłam na korkach u pani, ktora uczyla tez chemii i świetnie ją tłumaczyła wiec ogarniecie matmy z nią zajęly mi 4 spotkania (omowienie materialu z klasy 7 i8)
      Czasem potrzeba korkow niestety wynika ze zmiany nauczyciela. Z jednym dziecko wie wszystko a przyjdzie inny i nie wiesz nic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka