Dodaj do ulubionych

dochody minister edukacji

27.09.18, 15:45
oraz kilku innych posłów PIS
wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,23972149,sledztwo-wyborczej-tak-plynely-pieniadze-z-pck-do-pis-niektorzy.html#nowaZajawkaGlownaMT
czy wprowadzi do szkół nowy obowiązkowy przedmiot "jak okradać instytucje charytatywne"?
Obserwuj wątek
    • gris_gris Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 15:53
      Mialam zakladac watek o tym. Watpie, czy ze wypowiedza sie prawe i sprawiedliwe na ten temat...
    • mama.nygusa Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 15:55
      Artykulu nie moge przerczytc, ale czy kogos dziwi, ze pck ciuchy nie zbiera dla swoich podopiecznych tylko wlasnie na sprzedaz, zapewne sprzedaja je do lumpeksow na wschod.Niestety nie wiem co robili z tymi pieniedzmi.A i mial kiedys znajoma, ktora nie ukrywala ze ubiera swoja blizsza i dalsza rodzine w ciuchy z pck, jej tesciowa pracowala w tej firmie i ubran znosila do domu wiele.
      • gris_gris Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 16:00
        Ale ten artykul nie jest o tym, co PCK robi z ciuchami tylko o tym, ze sitwa pisowska je ordynarnie kradla z kontenerow, sprzedawala, i pieniadze przekazywala sobie w kopertach, na przyklad na sfinansowanie kampanii wyborczej. Albo po prostu tak, na zycie. Tez wam sie to uda jakos zracjonalizowac?
        I jeszcze taki drobiazg, ze prokurator prowadzaca sledztwo wo poprosila o odsuniecie jej i cofniecie do prokuratury rejonowej. Naciski wywierane na nia kosztowaly ja kariere. Takiego panstwa chcecie, prawe i sprawiedliwe?
      • maadzik3 Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 16:00
        Wyprowadzane z dolnośląskiego PCK pieniądze przekazywane były politykom PiS nie tylko z okazji kampanii wyborczych, dla części z nich stanowiły stały dodatkowy dochód. Tak "zarabiać" miał m.in. obecny poseł Piotr Babiarz. Prokurator badająca ten przekręt kilka tygodni temu zrezygnowała z prowadzenia śledztwa i poprosiła o dobrowolną degradację.

        Dolnośląskim oddziałem Polskiego Czerwonego Krzyża przez lata kierowali politycy PiS. Prezesem był były radny sejmiku wojewódzkiego Rafał Holanowski, jego zastępcą poseł Piotr Babiarz, a dyrektorem - radny obecnej kadencji sejmiku Jerzy G. Ten ostatni podejrzewany jest dziś przez prokuraturę o wyprowadzenie z kasy PCK - wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami - 1,2 mln zł.
        Przez rok, który minął niedawno od wszczęcia śledztwa w tej sprawie, badaliśmy mechanizm wyprowadzania pieniędzy oraz to, kto z nich korzystał i komu służyły. Rozmawialiśmy z podejrzanymi, ze świadkami, z byłymi i obecnymi pracownikami PCK, a także śledczymi.

        Z naszych ustaleń wyłania się obraz dobrze funkcjonującego układu, z którego garściami przez kilka lat czerpali dochody ludzie związani z PiS. Mechanizm był prosty: w latach 2014-17 zwerbowani przez Jerzego G. pracownicy PCK kradli odzież z należących do niego kontenerów, do których zbierana była ona na potrzeby najbiedniejszych. Potem za pośrednictwem firmy zarejestrowanej na „słupa” sprzedawali ją w zaprzyjaźnionych lumpeksach i hurtowniach.
        Pieniądze na kampanię...

        O tym, że część z zarobionych w ten sposób pieniędzy zasiliła później kampanie wyborcze polityków PiS - posła Babiarza i obecnej minister edukacji Anny Zalewskiej (Jerzy G. należał do jej najbliższych współpracowników) - już rok temu opowiadał „Wyborczej” jeden z głównych podejrzanych i prawa ręka szefa operacji Bartłomiej Ł.-T.: – Na początku kampanii przed wyborami w 2015 r. Jerzy G. [ówczesny dyrektor PCK i mózg wyprowadzania pieniędzy z oddziału] poinformował mnie, że poseł PiS Piotr Babiarz chce wydać gazetkę ze swoimi osiągnięciami. I że mam mu zawieźć pieniądze. Siedem tysięcy pobrałem z konta, na które przelewane były środki ze sprzedaży odzieży używanej zbieranej na rzecz PCK. Spotkaliśmy się na tyłach hotelu Agro przy ul. Zwycięskiej we Wrocławiu, w ogródku. Pieniądze były w kopercie. Poseł ją wziął.
        Dotarliśmy do agencji reklamowej, w której Babiarz drukował wtedy swoją gazetkę, a także inne materiały związane z kampanią przed wyborami w 2015 r. To Agencja Interaktywna Fiodesign z Wałbrzycha. Natrafiliśmy na nią, analizując rozliczenia wydatków na kampanię, jakie Babiarz przedstawił w Państwowej Komisji Wyborczej.

        Właściciel Agencji Robert Chwiałkowski przyznał nam, że był już w sprawie PCK przesłuchiwany przez policję. – Wykonywałem dla pana posła wiele zleceń. Za część z nich płacił komitet wyborczy PiS. Ale gdy poseł nie chciał faktury, to nie mogłem mu jej wcisnąć na siłę – mówi „Wyborczej” Chwiałkowski. Opłacanie materiałów wyborczych gotówką jest niezgodne z prawem – wszystkie rachunki za kampanię musi uiścić wyłącznie komitet wyborczy.
        • maadzik3 Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 16:01
          ...i do kieszeni

          Ale pieniądze szły do polityków nie tylko z okazji wyborów. - Od odzieży kradzionej z kontenerów Babiarz regularnie dostawał swoją dolę - opowiada „Wyborczej” jeden z zeznających w śledztwie świadków, była pracownica PCK (prosi o niepodawanie nazwiska). - Jeszcze gdy był radnym we Wrocławiu, jeździł opróżniać kontenery z odzieżą osobiście. Kiedy został posłem [w 2014 r.], pieniądze woził mu Bartek [podejrzany Bartłomiej Ł.-T.]. To były różne kwoty, od kilkuset do tysiąca złotych w zależności od tego, za ile udało się sprzedać ciuchy. Jak udało się za 1,5 tys. zł, to poseł inkasował 1 tys., a dla Bartka zostawało 500 zł. Raz sama wiozłam mu pieniądze do domu. Czekał na mnie przed bramą.

          Tę relację nasza rozmówczyni powtórzyła w prokuraturze.
          Pomocne tysiące złotych

          Według kobiety Bartłomiej Ł.-T. miał także wspomagać Annę Zalewską, posłankę PiS od 2007 r. To na rzecz jej kampanii przelał w 2015 r. 7 tys. zł. Pieniądze przekazywać miał także jej asystentowi Łukaszowi Apołenisowi.
          W 2014 r., gdy Zalewska startowała w wyborach do europarlamentu, Apołenis - wówczas 24-letni pracownik jej biura poselskiego - wpłacił na fundusz wyborczy PiS 12 721 zł. Skąd miał taką kwotę? - Nie pamiętam, to musiały być jakieś moje oszczędności - mówi „Wyborczej” Apołenis, dziś wiceprezes współnależącej do skarbu państwa spółki Dolnośląski Park Innowacji i Nauki. To stanowisko objął w maju 2017 r. W zarządzie zajął miejsce po odwołanej chwilę wcześniej żonie Jerzego G.

          Zdaniem świadków pieniądze z przekrętu trafiać miały również do innych polityków PiS. Korzystać z nich miał np. wrocławski radny Jerzy Sznerch, w przeszłości zatrudniony jako kierowca w PCK. Jego nazwisko pojawia się zarówno w składanych przez świadków zeznaniach, jak i rozmowach, które z nimi przeprowadziliśmy. – Wykradane z kontenerów ciuchy sprzedawane były potem m.in. w nieistniejącym już lumpeksie należącym do znajomego Sznercha – opowiada były pracownik PCK. – Sznerch dostawał z tego swoją działkę, przeważnie po kilkaset złotych od transakcji.
          Gdy o to pytamy, radny nie zaprzecza, że znał Jerzego G. i Bartłomieja Ł.T., którzy kierowali wyprowadzeniem pieniędzy. – Ale z samym procederem nie miałem nic wspólnego – zapewnia Sznerch. Jego nazwisko nie znalazło się teraz na liście kandydatów PiS w zbliżających się wyborach samorządowych. Nasi informatorzy twierdzą, że to efekt afery w PCK. Sam Sznerch przedstawia to inaczej: – Wypaliłem się i postanowiłem odejść na emeryturę.
          Prokurator poprosiła o degradację

          Sprawę przekrętów w dolnośląskim oddziale PCK w latach 2014-17 wrocławscy śledczy próbują rozwikłać od ponad roku. W tym czasie dwukrotnie zmieniała się prowadząca je osoba. Pierwsza prokurator zrezygnowała wiosną br. z powodu ciąży. Prokuratorka, która je po niej przejęła, zrobiła to samo kilka tygodni temu. – Bez podania powodu poprosiła o cofnięcie jej delegacji do prokuratury okręgowej i przeniesienie z powrotem do prokuratury rejonowej – mówi „Wyborczej” rzeczniczka wrocławskiej „okręgówki” Małgorzata Klaus.
          • maadzik3 Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 16:03
            Cofnięcie delegacji na wniosek samego prokuratora to sytuacja niecodzienna. Choć Klaus twierdzi, że takie sytuacje się zdarzają, nie potrafiła przypomnieć sobie choćby jednego takiego przypadku. – To jak dobrowolna degradacja. Dla prokuratora ogromny krok w tył w karierze, bo delegacja kończy się zwykle mianowaniem na prokuratora prokuratury wyższego rzędu. To również dodatkowe pieniądze w kwocie ok. 800 zł – tłumaczy „Wyborczej” jeden z wrocławskich śledczych.

            Sprawa komentowana jest na korytarzach prokuratury jednoznacznie. – Od jakiegoś czasu prokurator głośno skarżyła się, że wywierane są na nią naciski i podważa się jej niezależność – słyszymy od jednego ze śledczych. Rezygnująca prokurator odmówiła rozmowy z „Wyborczą” o powodach swojej decyzji. Prosiła również o nieujawnianie nazwiska.
            Miesiąc temu do wrocławskiej prokuratury okręgowej przesłaliśmy pytania w sprawie wątku dotyczącego finansowania z pieniędzy PCK kampanii wyborczej polityków PiS w 2015 r. Odpowiedzi jednak nie otrzymaliśmy. Jak pisaliśmy wówczas, odpowiedź miała zablokować prokurator Katarzyna Salwa, ówczesna naczelnik II Wydziału ds. Przestępczości Gospodarczej, w którym badana jest sprawa PCK.

            Salwa od 10 września pracuje w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie pełni funkcję głównego specjalisty w Wydziale Międzynarodowych Postępowań Rodzinnych Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich.
            Babiarz nie chce rozmawiać, Zalewska unika kontaktu

            Piotr Babiarz odmówił rozmowy z „Wyborczą”. Po naszych tekstach o aferze w PCK został zmuszony w marcu br. do odejścia z PiS. Anna Zalewska od wybuchu afery notorycznie unika z nami kontaktu. Na przesłaną wczoraj prośbę o komentarz do słów naszej rozmówczyni nie zareagowała.

            Ani Zalewska, ani Babiarz nie zostali dotychczas przesłuchani przez prokuraturę. Zapytaliśmy dlaczego. - Dla dobra prowadzonego postępowania nie informujemy o jego przebiegu - usłyszeliśmy od Małgorzaty Klaus, rzeczniczki Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
    • 1elka26 Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 16:42
      Kolejny efekt dociekliwego śledztwa dziennikarzy "wyborczej"? - może zamiast upajać się prasowymi doniesieniami nie mającymi jak na razie żadnego formalnego potwierdzenia, zając się sprawami w których zapadły prawomocne już wyroki?
      Chociażby takim przypadkiem:

      "Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska prawomocnie skazana za poświadczenie nieprawdy "
      lodz.onet.pl/hanna-zdanowska-prawomocnie-skazana-za-poswiadczenie-nieprawdy/b1gtckc



      • mari.sol Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 17:41
        Ale nikogo nie okradła. W jej przypadku to mam wrażenie, że wcielono w życie powiedzenie: pokaż mi człowieka a znajdę na niego paragraf...
        • ira_08 Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 17:48
          I dwa złote wpadło. Witamy na pokładzie!
        • maadzik3 Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 17:50
          jak to nikogo? ludzie oddający datki lub ubrania dla PCK (nawet starsze ubrania, ale uprali, wyprasowali, zanieśli) raczej nie mieli na myśli wspierania partii politycznej i dopłacania do premii rządowych (które się oczywiście należały).
          • mari.sol Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 18:00
            Miałam na myśli Hannę Zdanowską i o niej pisałam. Chyba nieprecyzyjnie się wyraziłam.
          • ira_08 Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 18:03
            Daj spokój Maadzik, widzisz, że nowe trollisko, nie ma co tłumaczyć, wygasić i tyle. Dla takich jak oni kradzież jest wtedy, kiedy okrada się ich.
            • iwles Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 19:58
              Elka? Staaaare trolisko, gdzie tam nowe!
            • 1elka26 Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 20:21
              No tak - zachowanie typowe dla tzw. Obrońców demokracji" Nie wiesz, że w kazdym praworządnym kraju o kradzieży możemy mówić dopiero wtedy gdy jest to udowodnione?
              Nie wystarczy krzyczeć konstytucja i demokracja - trzeba jeszcze postępować zgodnie z normami demokracji. Chociaż nasi rodzimi "obroncy praworządności" posługują się zasadami demokracji znanymi pod potoczną nazwą filozofii Kalego.
              Na razie to p. Zdanowska została prawomocnie skazana.
    • spanish_fly Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 16:56
      Szmaciarze.
      • maadzik3 Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 17:12
        prawie dosłownie smile w tym wypadku
    • ira_08 Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 17:50
      Oj czepiasz się. POLSKI Czerwony Krzyż? POLSKI. Jest ci ona z polskiego rządu? Jest. To się jej po prostu należało!
    • mamalgosia Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 18:01
      Maadziku, Ty mnie nie denerwuj!!!!
    • mid.week Re: dochody minister edukacji 27.09.18, 18:40
      https://takczynie.naczatach.pl/wp-content/uploads/sites/6/2018/04/DZDnUWfWsAAWkxo1.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka