Dodaj do ulubionych

Szpitalna dieta

04.10.18, 18:11
Zakładam nowy wątek bo stary wcięło. Dzięki za wsparcie w obliczu matki w szpitalu. Będze tam przez tydzień. I rodzi się zatem nowe pytanie: jak utrzymać ją przy życiu? Bo szpitalnego obiadu nie zjadłby nawet umierający z głodu...
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 18:34
      Nie przesadzaj. Byłam w szpitalu nie raz i jadłam co dali.
      • kragina Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 20:54
        Nie przesadzaj?! W szpitalu lekarz na obchodzie KAZAŁ mi zaangażować rodzine w przynoszenie posiłków. Miałam kiepskie wyniki i jedzenie tego jałowego, nic nie wartego szpitalnego „pożywienia” mogłoby mi poważnie zaszkodzić- pozatym kaloryczność szpitalnych posiłków była za mała.
    • raczek-nieboraczek Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 18:41
      skoro tak, to niech jada tak do tej pory,
      rodzinka dowiezie przecież
    • milva24 Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 18:45
      Nie przesadzaj, umierający z głodu zjadłby wszystko.
    • anberte1 Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 18:48
      Bez przesady...czy dla chorego to taki priorytet to dobre zarcie...?? Bedac w szpitalu myslalam aby jakos to przetrwac, przezyc i szczesliwie wyjsc do domu. Do glowy mi nie przyszlo wybrzydzanie.
      • klamkas Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 18:53
        Nie no, bo zdrowie nie ma nic wspólnego z dobrym odżywianiem...
        • bergamotka77 Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 19:38
          Ale priorytet to leczenie i wolę żeby oszczędzali na jedzeniu niż leczeniu nie sądzisz? Niech tanebo jej dowozi domowe obiady skoro taka wymagająca. Dla niektorych zarcie po kokarde to sens zycia.
          • katja.katja Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 20:40
            Moja znajoma była w szpitalu na onkologii, jedzenie bardzo dobre było z tego co mówiła.
        • bergamotka77 Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 21:44
          Dziewczyno ale po niektórych operacjach jesz kleiki przez cały dzien a potem wychodzisz. Nie przesadzajmy. W domu można sobie już dogadzac.
      • kragina Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 20:56
        Przeżyć na pasztetowej i czterech kromkach chleba? Na wodnistej brei, okrawkach z mięsa z ziemniakami jak dla świń? Na prawdę tydzien/dwa takiej diety i człowiek chudnie. Zero witamin, zero warzyw, konsystencje i smak nie do przejścia. Po 3 dniach w szpitalu zajadalam sie zielona sałata!!!
        • katja.katja Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 21:03
          Kiedy to było i na jakim oddziale?
          • kragina Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 21:06
            Zeszły rok, patologia gin. 3 lata temu neurologia.
            • katja.katja Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 21:09
              Na neurologii to ostatnie zmartwienie to jakość jedzenia.
              • karme-lowa Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 21:20
                katja.katja napisała:

                > Na neurologii to ostatnie zmartwienie to jakość jedzenia.
                A to dlaczego?
              • kragina Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 21:32
                Taaa bo na neurologii wycinają ci kubki smakowe? I pozbawiają obrzydzenia do konsystencji? Blaaagam. Wszędzie w Europie jakos sobie radzą ze szpitalnym żarciem tylko nie u nas. Juz bym wolała dopłacać jakaś stawkę dzienna za przyzwoite jedzenie niż dostawać od NFZ to gowno.
    • madzioreck Re: Szpitalna dieta 04.10.18, 21:50
      Normalnie, wozić jej jedzenie. Ja tak woziłam przyjaciółce, obiady w słoikach, kanapki do lodówki tudzież składniki do nich.
      Co ciekawe, była w tym samym szpitalu na różnych oddziałach w odstępie roku - za pierwszym razem żarcie było cycuś, za drugim... szkoda gadać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka