zbyfauch
27.11.18, 13:02
"Tak, takie odzywki to norma rozwojowa. Twirzenie obozow, szukanie wroga, przeciwko ktoremu mozna spiskowac, kiedy nic ciekawszego sie nie dzieje. Wielu nigdy z tego nie wyrasta."
W wątku yodynowym wyjechała Matka Polka z powyższą tezą.
Użycie słówka "norma" jest zaczynem tego wątku.
Według mnie naturalną potrzebą potrzebą człowieka, niezależnie od wieku, jest raczej zgoda, nie konflikt. Szukanie wroga i zawieranie sojuszy przeciwko komuś uważam za patologię.
To jak jest, szanowne Mamy?