Dodaj do ulubionych

Umawianie 10-latków

01.12.18, 09:18
Czy nadal umawiacie swoje dzieci w mniej więcej tym wieku na spotkania towarzyskie?

My jakiś rok temu wprowadziliśmy zasadę, że dzieci umawiają się same, my tylko potwierdzamy. Córka zawsze przed zaproszeniem kogoś pyta, mnie czy może i dopiero potem zaprasza dziecko. Gdy dzieci są dogadane, ja potwierdzam krótko telefonując, czasem nawet przez sms. Jeśli chce jakieś spotkanie zaimprowizować, spontanicznie kogoś zaprosić, szczególnie młodszą koleżankę, zdarza się nawet, że sama dzwoni do mamy czy taty (których zna) i pyta, czy dziecko mogłoby przyjść się z nią pobawić.

Widzę jednak, że niektórzy rodzice nadal oczekują, aby to rodzice umawiali się między sobą na spotkania dzieci w domach. Dzieciom w ogóle nie pozwalają się wstępnie umówić. Gdy córka próbuje zapraszać, słyszy: niech twoja mama zadzwoni do mojej, bo ja nie mogę się umawiać.

Jak robicie?
I do jakiego wieku ewentualnie oczekiwać takiego podejścia od innych rodziców?
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: Umawianie 10-latków 01.12.18, 09:32
      Tak, większość dzieci ma takie zasady z powodu pioruńskiej ilości zajęć pozalekcyjnych, dowożeń, przestrzeni jaka dzieli dzieci (szkoła niepubliczna, dzieci dowożone z promienia kilkudziesięciu km) i pewnie też wyczerpania rodziców. Rozumiem i staram się nie wychodzić przed szereg, chociaż moje dziecko ma problem z dostosowaniem się, bo jest akurat w bardzo towarzyskiej fazie i ma nietypowo pracujących opiekunów, często mających dużo czasu na rozrywki.
    • izabela1976 Re: Umawianie 10-latków 01.12.18, 09:39
      Moja córka (lat 11) już od dłuższego czasu sama umawia się z koleżankami. Mnie tylko pyta się czy może do koleżanki, czy koleżanka może do niej itd. Ja tylko - jak jakaś koleżanka jest u mojej córki - pytam się czy aby na pewno mama koleżanki wie, że ona jest u nas.
    • slonko1335 Re: Umawianie 10-latków 01.12.18, 10:06
      Umawiają się sami. Jak ktoś ma przyjść to syn pyta czy może ten ktoś przyjść, jak on chce gdzieś iśc to mówi gdzie idzie i tyle.
    • jeziorowa Re: Umawianie 10-latków 01.12.18, 10:07
      Moje młodsze (9 lat, 4 klasa) drugi rok już dzwonią z pytaniem: „czy X może po lekcjach do mnie/czy ja mogę do Y?”. Sami to ogarniają. Wyjątkiem są dni niepracujące, bo muszą umówić się z wyprzedzeniem i jest to trudniejsze do zrealizowania (każda z rodzin ma swoje plany). Wożę dzieci do rówieśników tylko wtedy gdy jest ciemno/duży mróz/duży deszcz.
    • danaide Re: Umawianie 10-latków 01.12.18, 10:25
      9 lat. Nadal do umawiania potrzebni są rodzice. Dzieciaki trzeba przyprowadzić, odprowadzić, ogarnąć posiłek. Nie każdemu musi pasować.
      • danaide Re: Umawianie 10-latków 01.12.18, 10:26
        Wstępnie umówić się można zawsze. Ale od terminów jest wyższa instancjasmile
    • mikams75 Re: Umawianie 10-latków 01.12.18, 10:42
      nie wprowadzalam zasady, jakos to tak plynnie przeszlo na poczatku podstawowki, kiedy to dzieci zdzwonily do siebie nawzajem i same rozmawialy a rodzice podpowiadali z boku wink
      10-latki to juz same wiedza kiedy jakie maja zajecia, o ktorej wychodza-wracaja, ile maja lekcji zadane, czy maja dodatkowy termin typu lekarz itp. Takze wystarcza krotkie pytanie o zgode i zgoda zazwyczaj jest, bo corka sama wie, kiedy nie moze sie spotkac.
    • stwory_z_mchu Re: Umawianie 10-latków 01.12.18, 10:59
      Niecałe 4 lata. Ostatnio odbierając ja z przedszkola dowiedziałam się, że jest umówiona na nocowanie u koleżanki (u nich lub u nas, jeszcze nie byliśmy u siebie nawzajem ani razu). Tylko potwierdzić.
      Dzień później, że umówiła się z drugą koleżanka, że do niej przyjdziemy, czwartek jest ok.
      Więc ten, no.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka