Nie dość, ze nadal nie mam okresu, mimo negatywnych testów ciążowych, to jeszcze dostałam „alergii” na jedyny alk który lubię czyli czerwone wytrawne wino. Moje policzki od 3 dni są jak zywy ogień. Mam ochotę na lampkę ale się boje konsekwencji

słodyczy nie jem, prowadzę raczej ascetyczny i zdrowy tryb życia. Wino było moja przyjemnością, jak dla większości czekolada i pączki. Co mi teraz pozostanie?!