diona78
13.12.18, 11:47
W dyskusjach na temat wiary często pada zarzut, że ktoś sobie wybiera z danego wyznania co mu się podoba. W ogóle nie rozumiem tego zarzutu, wobec myślących ludzi. Przecież kościół katolicki ale i inne też, przez wieki zmieniał zasady, dokładał nowe itp. Skoro mniej więcej wszyscy się zgadzamy, że najważniejsze to być dobrym człowiekiem i kochać bliźniego (wierzący powinni też kochać Boga oczywiście), to dlaczego myślący człowiek musi koniecznie wierzyć w totalnie wszystko co mu np kk przekazuje? Kościół i tak co chwilę zmienia zdanie na różne tematy, najważniejsze to przestrzegać przykazań miłości a resztę rozważać we własnym sumieniu. Jeżeli ktoś pragnie przyjmować sakramenty, świętować w czasie różnych świąt, to jednocześnie musi uznawać kult świętych i wierzyć w czyściec? Przecież większość tych różnych zasad i dogmatów wymyślili ludzie, więc jeżeli przyjmiemy że uczestniczymy w życiu Kościoła dla Boga, dla rozwijania wiary, to jakie znaczenie mają te szczegóły, różne przykazania kościelne, obrządki, nakazy i zakazy? Uważam że mam prawo wybrać co uważam za pochodzące od Boga, ważne, prawdziwe i tego przestrzegać a to co pochodzi od ludzi/księży częściowo odrzucić. Np. modlenie się "do obrazu" który jest przekazywany od rodziny do rodziny, do świętych figur jest dla mnie bałwochwalstwem, dlaczego niby mam to przyjąć, skoro Bóg o niczym takim nie wspominał? Ten wątek nie uwzględnia wypinania się na kk z powodu pedofilii. Jest o czym innym.