Dodaj do ulubionych

Mam trzy świnki

17.01.19, 12:21
Dostałam w spadku po rodzinie, która się przeprowadziła do mniejszego mieszkania i teraz nie ma gdzie wielkiej klatki wcisnąć. Ale nie o świnkach będzie, tylko o...kotach.
Otóż, jak wiadomo świnki jedzą zieleninę, a koty zwykle mięso powinny.
Jedna koteczka jest strasznie zainteresowana świnkami, kocurek też był na początku, ale odkąd go świnka użarła w pyszczek, który do klaki wetknął, to mu to zainteresowanie całkiem spadło. Krew się lała, moja wina, biję się w piersi i mam wyrzuty sumienia, bo mi nie przyszło do głowy, że on ten pysk tam wetknie przez szczebelki, ani że go świnka tak może potraktować. Na szczęście już się zagoiło i śladu nie ma.
Ale koteczka cały czas zainteresowana szczególnie tym, co świnki jedzą. Ciągle im łapą zza szczebelków coś ukradnie, szczególnie ogórki, ciągle na klatkę włazi.
O tym, że moje dwa koty bardzo lubią się bawić kawałkami ogórka i że je zjadają, to już kiedyś pisałam.
To, że koty do talerza usiłują wejść, i coś z talerza zwinąć, nawet i makaron, czy ziemniaka, to uznałam za normalną rzecz, w końcu nie wiem, co jadły zanim do mnie trafiły, może resztki z obiadu?
No więc czasem dostają talerz po obiedzie (wiem, wiem, ematka powie, że to bleee) do wylizania abo jakąś kluskę do zabawy, no ale żeby kot jadł zieleninę wszelką, jak królik, to tego nie umiem zrozumieć.
Moja stara kocica, poza mokrym kocim żarciem, nie tknie niczego, co nie jest surowym mięsem (no i trawą z ogrodu, jak ma chęć na rzyganko), nawet wędliny są blee gotowane mięso blee, smażone mięso blee, ryby blee, jajka blee.
A młoda koteczka...
Daję świnkom cykorię, ona też chce, no to dałam - zeżarła prawie cały liść.
Daję świnkom roszponkę, ona też chce - zjadła 3 krzaczki, mało, ale więcej nie dałam.
Przed chwilą dawałam świnkom liście szpinaku, ona pierwsza do jedzenia, zjadła jeden liść, kocurek przyleciał sprawdzić, co ona tak ze smakiem zajada, bo on największy żarłok jest (koteczka, to ogólnie je bardzo mało, a najlepiej to chrupki lubi, ale ja nie jestem zwolennikiem suchego żarcia dla kotów, więc malutko ich dostaje i nie codziennie, pozostałe koty nie uznają chrupek za jedzenie), obwąchał ten szpinak z każdej strony, potem siadł i patrzy ze zdziwieniem na koteczkę, a ona następnego liścia wcina i aż mlaszcze z zadowolenia, i następnego... - zjadła 4.

No i teraz mam pytanie, czy wasze koty też jedzą takie rzeczy?

To nie są moje pierwsze trzy koty i żaden do tej pory chwastów nie jadał poza trawą.
Jedna z moich kotek lubiła bułkę i drożdżowe ciasto czasem skubnąć ale skubnąć malutki kawalątek a ta różne dziwne rzeczy ma chęć jeść: surową dynię, sałatę, słodycze wszelkie muszę chować bo zaraz pierwsza do zjedzenia, winogrona, banany jak jej się uda dorwać do puszki po mleku kokosowym, to jest w siódmym niebie takie dobre, nawet jogurt sojowy i fasolę zje.
Obserwuj wątek
    • jak_matrioszka Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 12:58
      Mój kot poza roślinami trawopodobnymi nie je zielska. Wczoraj mi upadło jedno winogrono, to sie nim pobawił bo okraglutkie sie trafiło i dobrze sie toczy, ale nie próbował jeść. Kot jest "rybny", uwielbia dorsza i makrele, zje łososia lub pstraga, nawet na wedzone czy w pomidorach patrzy z nadzieja. Nie zdaża sie, żeby kot sam sobie coś wział, nawet jak niepilnowane leży w (teoretycznie) zasiegu.
    • martialis Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:15
      Je, je wink Obgryza natkę, sałatę, szczypiorek, a latem obowiązkowo musi dostać garść trawy. Musiałam się pozbyć liściastych kwiatów, bo tez próbowała. Kwiaty cięte zostawione na chwilę bez opieki, mają zaraz pogryzione liście... Uwielbia też jogurt naturalny - przybiega kiedy otwieram (jak ona to słyszy???).
      • profes79 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:16
        No to, że jogurt uwielbia to akurat nie dziwne, bo przecież to produkt mleczny smile Jakby owocowy lubiła to bym się nieco bardziej zdziwił smile
        • martialis Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:20
          Owocowego nie sprawdzałam, bo nie mam - ale myślę, że też zjadłaby. I miętę jeszcze lubi obgryzać.
          • hosta_73 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 17:56
            Mój kocica uwielbiała jogurty owocowe i serki homogenizowane. Naturalnych nie próbowała bo nie kupowałam.
            Z drugiego końca domu przylazła jak usłyszała otwieranie jogurtu 😊
      • jeanny1986 Re: Mam trzy świnki 18.01.19, 01:57
        Szczypiorek jest toksyczny dla kotów. Tak samo cebula czy czosnek. Efekty często wychodzą po latach kiedy jest już za późno na ratunek. Poważnie radzę przypilnować kotka i sprawdzić co może jej szkodzić.
    • hanusinamama Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:21
      Znałam kota kotry lubił ogólki kiszone smile a najbardziej wode z nich. I raz mu zaszkodziło....wsadził głowe w otwarty duzy słoik i wyjac nie mógł smile MOja kotka uwielbia zupy. Trzeba pilnować bo wychlipie zarówno pomidorówke jak i biały barszczyk oraz ogólkową (makaron tez zje). Oba koty wielbią cukier puder, ciasto czy chrusty z pudrem musze pod klosz chowac smile Leśniczy nózka kiedys nagrał jak wilki jabłka chrupią....smile
      • alpepe Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:29
        Kotka moich rodziców bardzo lubiła zupę ogórkową, taką z ziemniakami, śmietaną i ogórkami kiszonymi of course.
        • aandzia43 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:38
          alpepe napisała:

          > Kotka moich rodziców bardzo lubiła zupę ogórkową, taką z ziemniakami, śmietaną
          > i ogórkami kiszonymi of course.

          Zupa smakowita rzecz z punktu widzenia kota: na mięsku bywa, ze śmietanką, warzywka też nie do pogardzenia. Jakby nie przyprawy (sól głównie) to można podawać. Czytałam, żeby kotom zapominającym o piciu wody (żywionym suchą karmą, jak na mokrej to niekoniecznie muszą pić) podawać wywar w warzyw albo z mięsa. Niesolony rzecz jasna.
      • mamtrzykoty Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:31
        Wilki to nic dziwnego, psy są też wszystkożerne.
        Moje psy orzechy włoskie wcinały. Akurat miały zagrodzony teren, tam gdzie orzech rósł i jak tylko zaczynały spadać orzechy to jadły. Rozgryzały, wyjadały co większe kawałki, a resztę ptaki wybierały. Zawsze się obok kręciły sroki, wrony i kawki, a psy je tolerowały i pozwalały te resztki wyjadać.
    • mrs.solis Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:25
      Widzialam koty na wsi , ktore zarly obierki po ogorkach i ziemniakach. Moj lubi brokuly, fasolke i najbardziej chleb. Nie wiem co on ma z tym chlebem. Karmie go karma grain free , a on potrafi otworzyc szafke w kuchni wyciagnac caly worek bulek i wymymlac je wszystkie. Mysle, ze koty jak dzieci, kazdy jest inny i zdarzaja sie egzemplarze lubiejace warzywa. Przynajmniej koteczka bedzie miala urozmaicona diete.
      • aandzia43 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:34
        mrs.solis napisała:

        > Widzialam koty na wsi , ktore zarly obierki po ogorkach i ziemniakach.

        Jezu, może z głodu? sad Napatrzyłam się na parszywe traktowanie kotów i psów na wsi.


        Moj lubi
        > brokuly, fasolke i najbardziej chleb. Nie wiem co on ma z tym chlebem. Karmie
        > go karma grain free , a on potrafi otworzyc szafke w kuchni wyciagnac caly wore
        > k bulek i wymymlac je wszystkie.

        Moje czasem oblizują skórkę na pieczywie. Może dekstryny im smakują?


        Mysle, ze koty jak dzieci, kazdy jest inny i z
        > darzaja sie egzemplarze lubiejace warzywa. Przynajmniej koteczka bedzie miala u
        > rozmaicona diete.

        Też tak myślę, kot jak każde żywe pobierające paszczą pokarm stworzenie gusta indywidualne posiada. Póki nie ma ochoty na coś zagrażającego zdrowiu nie przeszkadzać, niech se podje żywioła.
        • sarah_black38 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 21:22
          aandzia43 napisała:
          > Jezu, może z głodu?

          Wioskowe koty jedzą zgodnie ze swoją naturą, czyli polują na myszy, ptaki itp. I mają się lepiej niż miastowe niewychodzące karmione zbożem.
          • aandzia43 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 23:13
            Nie mają się lepiej co najlepiej widać po długości i jakości życia. Średnią mam na myśli, nie cudny żywot np. wioskowego samca alfa przez kilka lat zanim go szlag trafi mniej czy bardziej boleśnie. Średnią czyli 70% kociąt zdychających w męczarniach i ileś tam procent dojrzalszych osobników chwilę później. Matka Natura jest suką, a wieśniaki nie przeszkadzają jej w eksperymentach na żywych organizmach wink Czasem nawet dołożą swoją cegiełkę do dzieła zniszczenia. Optymalnie to mają koty wychodzące na bezpieczny teren, wracające kiedy zechcą do ciepłego domu, mające pełną michę kiedy jej zapragną i opiekę weterynaryjną kiedy jest taka potrzeba. Na wsi czy w mieście. Ale ja nie taką wieś sielską anielską miałam na myśli pisząc poprzedniego posta.
    • aandzia43 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:26
      Mam koty od 25, zawsze po kilka naraz, więc najprzeróżniejsze egzemplarze mi się trafiły w tym czasie. Tak, byli i amatorzy zieleniny, chociaż bardziej na zasadzie pomlaskania jednego listka, może dwóch. Miałam też kotkę, która jadła ciemny chleb z ziarenkami i wielbicielkę drożdżowego ciasta (biszkoptowe cieszy się większym powodzeniem). Kota przepadającego za kawą i czekoladą (tego akurat nie pozwalałam konsumować, ale i tak czasem się dorywał). Kartofel z omastą zawsze znajdzie amatora, kluska z sosem takoż. O czymś tak banalnym jak zamiłowanie do wszelakiego nabiału, jajek, lodów, serników nie wspomnę. Aha, wylizywanie talerzy też ma miejsce, zwierzęta mnie nie brzydzą (ludzie bardziej). Generalnie już od dawna nie dziwią mnie kocie gusty i jeśli nie ma wyraźnych przeciwwskazań to pozwalam zwierzynie folgować upodobaniom.
      Dlaczego nie pozwalasz swojej gustującej w suchej karmie kocicy jeśćjej do woli? Czy odseparowanie od chrupek sprawia, że faktycznie zjada dużo innegowartościowego pokarmu? Czy po prostu chodzi głodna i nieusatysfakcjonowana kulinarnie? Może sucha karma to nie cud miód i eko, ale na dobrej jakościowo koty żyją bardzo dobrze i zdrowo. Mam aktualnie kota trzyletniego, który je praktycznie tylko chrupy. Znaleziony jako młody kociak na wsi, przyzwyczajony do wrzucania na ruszta wszystkiego co się da strawić, przez pierwsze tygodnie rzucał się na talerze, miski, nasze ręce, lodówkę i inne kot i pożerał, pożerał. Potem zaprzestał i przeszedł na dietę chrupową, I tak ma do dziś. Czasem z ciekawości, kiedy inne koty biesiadują, nadgryzie kawałek mięska, poliże galaretkę z szaszetki i... zasiada do miski z suchym. Ma dostęp do każdego rodzaju pożywienia, jeśli kiedyś będzie miał ochotę to rozszerzy menu, włosów z głowy nie drę, zdrowy jest i dorodny jak na wystawę (gdyby dachowce wystawiali). Może puść swoją na żywioł czyli pozwól jej na zajadanie się chrupami?
      Ogólnie stwierdzam prawidłowość: im kot młodszy, tym bardziej urozmaicone ma menu i ochotę na różne smaczki za kocie tradycyjnie uznawane. No, ten mój młody amator chrupy trochę nie pasuję do zasady smile
      • mamtrzykoty Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:43
        Dachowce wystawiają, jak najbardziej, jest taka kategoria, jak kot domowy.

        Sucha karma nie jest zdrowa dla kota. Jak by była dostępna cały czas to by tylko suchą jadła.
        Już się nauczyła, że jedzenie to jedzenie, a chrupki są na deser, tylko czasami. Wie, gdzie stoi słoik z chrupkami i jak ma na nie straszną ochotę, to idzie tam gdzie stoją i patrzy błagalnie, aby jej dać, wtedy daję.
        • aandzia43 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 14:08

          > Sucha karma nie jest zdrowa dla kota. Jak by była dostępna cały czas to by tylk
          > o suchą jadła.
          > Już się nauczyła, że jedzenie to jedzenie, a chrupki są na deser, tylko czasami
          > . Wie, gdzie stoi słoik z chrupkami i jak ma na nie straszną ochotę, to idzie t
          > am gdzie stoją i patrzy błagalnie, aby jej dać, wtedy daję.

          No jeśli zjada ze smakiem inne pokarmy (mięso, puszki czy co tam jeszcze dajesz) to ok. Deserek w postaci chrupki czemu nie? smile U mnie sucha stoi cały czas a koty ją jedzą albo nie jedzą, jakie tam który ma gusty i apetyty. Czasem nie ma mnie bardzo długo w domu, powinny coś mieć cały czas, szczególnie stara która musi często podjadać po trochu. Rano i wieczorem mają karmienie mięsem, puszką, nabiałem, itd. Dopóki nie przejdę na emeryturę albo nie zamieszkam z kimś, kto będzie częściej niż ja w domu to tak musi być.
        • aerra Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 16:24
          O, u nas całkiem odwrotnie - do suchej mają dostęp cały czas, jeden nawet w miarę lubi, drugi skubnie od czasu do czasu. Ale "prawdziwe" jedzenie to jest mokre i one doskonale to wiedzą, bo jak jest przegapiona pora karmienia to bardzo ale to bardzo dają znać, że jest coś nie tak. Nawet jak w misce suche jest wink
          • aandzia43 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 16:42
            Hehe, pora karmienia oznajmiana jest donośnym darciem pysków. Żebym czasem nie zapomniała wink Bo "prawdziwe" jedzenie to jest właśnie to mokre (mięsa, puszki), a suche to zapchajdziura żeby w brzuszkach nie burczało. Dla wszystkich moich kotów poza jednym dziwolągiem chrupożernym.
      • jak_matrioszka Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:45
        Mnie nie tyle brzydzi wylizywanie talerzy przez zwierzeta, co powstrzymuje świadomość co w tych resztkach jest. Sos czekoladowy po deserze albo sól, pieprz i inne przyprawy w daniach głównych to nie jest nic dobrego dla kota.
        • mamtrzykoty Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:56
          No nie jest dobre, choć ja nie jadam specjalnie mocno doprawionych rzeczy, ale i tak dostają talerz do wylizania tylko czasem, wtedy gdy jest to coś, co w małych ilościach nie zaszkodzi, a nie jak leci, każdy talerz.
          • jak_matrioszka Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 14:27
            Ja sie z kotem predzej podziele póki jeszcze jest wszystko, niż tym co sie da wylizać. Tym bardziej, że ja nie sole i nie pieprze ryby, wiec kawałek kotu moge dać (szczególnie kiedy zapomniałam wcześniej, zanim wszystko trafiło na patelnie), a zlizywalne resztki to u mojego meża lub dzieci, czyli sól i inne przyprawy, które spadły poza danie, sos lub solone masło, ość sie może trafić. Ja zjadam wszystko i po mnie nie ma co lizać wink
    • mamtrzykoty Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 13:51
      Mam jeszcze taką teorię, że ona tę zieleninę, to tak z zazdrości o te świnki wcina.

      Stara kocica nigdy chrupek nie jadła, ale jak młode się pojawiły i im czasem chrupki dawałam (kocurek też na początku chrupki jadał, ale potem stwierdził, że to jednak nie jedzenie), to też przez pewien czas im te chrupki wyjadała, z zazdrości ale to trwało ze dwa tygodnie i porzuciła ten pomysł, więc może tej też ta chęć wyjadania świnkom przejdzie?
    • umi Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 14:18
      Moje koty jadły zielone, w tym kwiatki z okna. Za każdym razem jak mi się jakiś dostał z okazji musiałam w trybie przyspieszonym sprawdzac co to i czy nie truje. Kilka razy kwiatki przekazywałam dalej wink
    • ykke Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 14:58
      Ale słodko! Moje koty szly żreć do klatki sucha karmę swinek, a swinki gdy biegaly wyżeraly suche kociesmile
    • wilan.an Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 15:52
      Moja kotka lubiła mandarynki, wysysała każdy kawałeczek jak wampir.
    • aerra Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 16:21
      Nasze uwielbiają sos pomidorowy.
      Nie dajemy, bo przyprawiony przecież (i z czosnkiem, którego nie wolno) - i trzeba bardzo uważać, bo jak się tylko zostawi talerz, albo co gorsza patelnię po tym sosie, to skubaniec włazi i wylizuje. Normalnie nie ruszają rzeczy ze stołu, wędliny wszelkie w ogóle mają w poważaniu, a sos pomidorowy jest najwyraźniej nieodparcie pociągający.
      Z rzeczy niestandardowych oliwki i orzechy nerkowca (to zwłaszcza jeden), to akurat drobiazg, bo w niewielkich ilościach mogą, ale kwiaty i zioła też mi zżerają, kwiatów już w domu nie trzymam żadnych, zioła tylko na balkonie.
      A najgorsze, że nadgryzają nam buty. A crocsy to już dla nich są jak narkotyk, nie ma opcji, żeby zostawić na wierzchu, trzeba pilnować zawsze, żeby były schowane w szafce. A ostatnio jak wpadli znajomi, to ich dziecku też buty nadgryzły...
    • bei Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 16:25
      Jedzą z zazdrości😻
    • tairo Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 16:35
      Jadają różne rzeczy, ale trzeba trochę pilnować, bo niekoniecznie wszystko jest dla nich zdrowe. Oprócz czekolady i kawy takie mniej oczywiste to winogrona i rodzynki, cebula, czosnek, awokado, orzechy makadamia i ksylitol.
    • aniani7 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 16:41
      Jednej z moich koteczków kupuję w sezonie całą sałatę, opędzlowuje ją w dwa dni. Poza tym mam sianko dla gryzoni, które uwielbia inny mój kotek.
    • majenkir Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 17:00
      Wiem, ze ma byc o kotach, ale musze spytac - dajesz, mam nadzieje, biegac prosiakom poza klatka?
      • mamtrzykoty Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 18:27
        Na razie jeszcze nie.
        Po pierwsze nie mam gdzie, za dużo mam dziur w domu, z których trudno by było je wyciągnąć.
        Muszę dopiero jakiś wybieg zorganizować.
        A po drugie, świnki po przeprowadzce były strasznie wystraszone. Siedziały w domku i nosa nie wyściubiały. Jadły dopiero wtedy, gdy nikogo w pobliżu nie było. A wydawało by się, że powinny mnie znać, bo bywałam tam i mlecz im ze swojego trawnika zanosiłam i tam, jak przychodziłam to świstały, bo dobre żarcie będzie i jadły mi ten mlecz z ręki, i się nie bały, a tu zmiana otoczenia i całkowite dzikuski się zrobiły, choć klatka przecież ta sama.
        Okropny problem był przy sprzątaniu klatki bo trzeba było je złapać i wyjąć: uciekały, piszczały, wyrywały się, ani złapać, ani do kontenerka zagonić tak się bały.
        Teraz już się trochę oswoiły, same do kontenerka wchodzą, jak go do klatki włożę i żadnych pisków, ani uciekania w panice nie ma.
        Głaskać póki co się nie dają, jedna przez chwilę czasem się daje po nosie posmyrać. Jak wezmę na ręce to nie bardzo zadowolone. Już wprawdzie nie piszczą i się jakoś specjalnie nie wyrywają, ale zadowolone nie są.
        Ale jak jedzenie daję to już się nie chowają, tylko wszystkie lecą i do rąk się pchają. Jednak jak którąś dotknę, to w nogi.

        Wiosną planuję większą klatkę na tarasie zrobić i jakiś wybieg, a na razie muszą w klatce jeszcze posiedzieć. Choć ta klatka też jest duża, więc sporo miejsca mają.
        • jak_matrioszka Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 19:35
          Może były w domu bez innych zwierzat, a teraz im ich potencjalny morderca trawe wyżera...
          • mamtrzykoty Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 19:46
            Kotów akurat od początku się wcale nie boją.
    • barattolina Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 17:41
      Zazdroszczam świnek !! Czy to świnki morskie?

      Jeden z moich dwóch kotów wykrada obierki z ziemniaków.
      Zieleniny co prawda nie je ale wszelkie słodkości, od sernika zaczynajac na galaretce kończąc uwielbia. Lubi tez wylizywać masło i lubi jeść ugotowany bób. Cukier puder tez jest super. No i obowiązkowo pianka mleczna z filiżanki kawy.
      Drugi nie tylka niczego poza kocim żarciem i surowym mięsem.
      • czarniejszaalineczka Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 23:17
        "Zazdroszczam świnek !! Czy to świnki morskie? "

        ani świnki, ani morskie
    • hosta_73 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 18:08
      Fajna bestia 😊
      Miała kocice, która przepadała za surowym ziemniakiem. Asystowała przy obieraniu, upominała sie o swoje ale jadła tylko cieniuteńkie kawałeczki. Jak odkroiło sie jej za gruby to nie tknęła.
      • aandzia43 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 18:36
        Mój kot też bardzo interesuje się obierkami z ziemniaka, ale on się nimi bawi. Zresztą innymi warzywami też: nosi po chałupie i podrzuca. A może jednak lubi je też podgryzać/wysysać? Muszę się przyjrzeć.
    • hrabina_niczyja Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 18:09
      Też się dziwisz. Moja psica wariowala za bananami, czereśniami, kapusta kiszona, ogórkami. Zupy każda i zawsze. Sałatę, ale tylko z oliwa i ogórkiem. Bułka z masłem. Żarła wszystko jak leci. Był czas, że zażerała się cytryna. Mają swoje dziwactwa. Dawaj na zdrowie. Obecna psica tylko mięcho i ser żółty, zobaczymy co jeszcze będzie hitem 😀
      • mamtrzykoty Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 18:30
        No, ale u psa to nie dziwne, że różne rzeczy je, a koty to typowi mięsożercy przecież.
        • aankaa Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 19:00
          moje, rybo- i mięsożerne, gustują w łupinach po gotowanym bobie
          także wiesz...
        • hrabina_niczyja Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 19:21
          Psy też nie króliki i sałata też nie żyją, a jednak zielenina nie gardzą.
    • aamarzena Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 19:05
      Moja kota jest bardzo zieleninożerna. Nie ma opcji, żeby jeść sałatę i się nie podzielić. Nie gardzi żadną, ale nr 1 jest rukola i sałata rzymska. Wcina tez miete i natke pietruszki. Jak nie dostanie kilka dni zielonego to mi krzak kawy podgryza. Dracen się pozbylam i paproci bo zżerała. Kwiatków balkonowych musze tez pilnować i ciętych, kiedy dostane na imieniny.
      A z dziwnych rzeczy to da się pokroić za pączki, krówki i ptysie. Trzeba przed nią chować bo kradnie, a dzieciom z ręki potrafi wyrwać.
      • aamarzena Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 19:09
        Aaa za to ryb surowych nie ruszy. Oczywiście drze się kiedy przygotowuję rybę, a potem z wielkim obrzydzeniem na pysku wyciąga kawałek ryby łapą z miski i rzuca byle dalej.
      • sofia_87 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 19:38
        U nas jest to samo
        smile
        Kot najpierw patrzył z irytacja na synka, ale kiedy synus zaczął się z nim dzielić jedzeniem to zaczęła się wielka miłość.
        Jak urodziła się córka to co jakiś czas sprawdzał czy już warto się zaprzyjaznic .
        A generalnie nasz kot je wszystko, od kilku lat staram się go odchudzic.
        • aamarzena Re: Mam trzy świnki 18.01.19, 00:09
          Moja na szczęście z wagą nie ma problemow. No ale chowam przed nią pączki wink
    • tojamarusia Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 19:37
      Moje koty nie jedzą takich rzeczy ale za to Janek wogóle nie je mięsa. Je wyłącznie suchą karmę ( mokra jest fuj) i mleko. Nic poza tym.
    • boo-boo Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 21:20
      Na kotach się nie znam ale mój ON-ek jadł z warzyw i owoców wszystko oprócz truskawek, malin i selera. Latem uwielbiał raz dziennie- jak był sezon- główkę sałaty zjeść. Marchewkę w ogródku to mu się zdarzało samemu sobie wykopać- raz całą grządkę nam wykopał. Spuszczony z oka potrafił sam cały krzak agrestu objeść. Tylko czekał na okazję żeby wpaść do piwnicy i podkraść ziemniaki lub buraki. Generalnie miał jopla na punkcie warzyw i owoców. Do końca życia nie zapomnę widoku jak zasiadał obok mojego ojca i jadł z nim pestki dyni albo pewnej zimy w drugim ogrodzie spod śniegu wykopywał zmrożone jabłka i jadł- mimo, że dziennie jedno zawsze dostawał.
    • swinki_trzy Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 21:28
      Cały czas się zastanawiam co mogłabym w tym wątku napisać
      😳

      • jak_matrioszka Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 23:20
        smile
      • aandzia43 Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 23:24
        swinki_trzy napisała:

        > Cały czas się zastanawiam co mogłabym w tym wątku napisać
        > 😳

        Jezu, ktoś mnie posiadł! wink
      • ida_listopadowa Re: Mam trzy świnki 17.01.19, 23:27
        Hahaha!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka