Dodaj do ulubionych

Listy córek Adamowicza

19.01.19, 02:52
aGdy podczas spotkania pod Krzyżami , tam gdzie powstało wielkie serce ze zniczy i gdzie było kilka tysiecy ludzi - przemawiała żona Adamowicza a potem 15 letnia ! córka też powiedziałaa kikla zdań do swojego taty- pomyślałąm sobie , ze bardzo dzielna dziewczyna że w takim trudnym momencie potrafi składnie i bez zajaknięcia się mówić do mikrofonu , odważna ze się nie speszyłą ilością ludzi.
Ale gdy nasteonego dnia przytoczono listy córek do ojca - wydało mi się to sztuczne i trochę nadete. Oto 15 latka i 8 latka piszą listy do pokazania obcym ludziom.
8 latka to przecież małe dziecko , kótre zachowywała na dzisiejszej mszy po przeniesieniu ciała do koscioła jak normalne małe dziecko .
Po co wciągają dzieci w takie zachowania pod publikę ?
Obserwuj wątek
    • kaskaz1 Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 03:08
      link do listów:
      kobieta.wp.pl/magdalena-adamowicz-i-corki-zegnaja-prezydenta-piekne-listy-6339862451820161a
    • srubokretka Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 03:34
      Jest to efekt pracy psychologow i nauki w Stanach.
      Przecietnemu Kowalskiemu w takiej chwili nie jest potrzebny taki ekshibicjonizm. Dziecku wychowanemu w wizji pracy w Brukseli jest to jak najbardziej przydatne.
      • iwles Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 07:16
        Chrzanisz glupoty. Nie wiesz, co jest potrzebne przeciętnemu Kowalskiemu i jak przeżywa swoją żałobę.
        NIE oceniaj ! Bo zachowujesz sie tak, jakbys tej żonie i córkom zazdrościła.
        • srubokretka Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 13:14
          Zazdroscila? Czego? Napisalam jak tylko moglam bez zlosliwosci. O co ci chodzi?
          • no-tak-ale Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 16:25
            Po pierwsze one nie są w sytuacji przeciętnego Kowalskiego.
            Media nie będą próbowały wycisnąć jak cytryny śmierci przeciętnego Kowalskiego.
            Ale będą próbowały wycisnąć żałobę nieprzeciętnych Kowalskich i pytanie czy to będzie na warunkach Kowalskich czy medialnych hien.
            Po drugie, jeśli ktoś ci nie zamordował ojca na oczach tłumu to nie masz pojęcia, co jest w takiej chwili potrzebne ani przeciętnemu ani nieprzeciętnemu Kowalskiemu.
            Po trzecie, na wuj ten wątek? Co nim chcesz osiągnąć?
    • szeptucha.z.malucha Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 06:49
      Jeżeli im to pomaga, to jest to dobre. Ja po śmierci bliskiej osoby miałam potrzebę mówienia o tej osobie i swoim bólu wszystkim. Mogłabym i publicznie.
      A te dzieci od urodzenia są włączone w życie publiczne. Nie wierzę, że listy powstały wbrew woli dziewczynek lub, że zostały zmanipulowane. Tak jak wyżej - mają pomoc psychologów.
    • paniusia.aniusia Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 07:16
      List 8-latki jest zdecydowanie pasujący do wieku.
    • feliz_madre Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 07:47
      Ale to nie jest wyciąganie dzieci. Nie wiem na ilu i jakich pogrzebach byłaś, ale przy pożegnaniach jest tak, ze najblizsi wyglaszaja jakąś mowę, z reguly bardzi osobistą. A to ze gazeta to nagrała i opublikowała, to zupełnie inna sprawa.
      • mamtrzykoty Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 14:44
        W Polsce tak nie jest, najbliżsi na ogół niczego nie wygłaszają, to zwyczaj amerykański i może z innych państw, u nas nie, ale tu akurat jest specyficzna sytuacja, bo zmarły był osobą publiczną i zachowanie żony i dzieci musi być niestety do tego dostosowane.
        Nie chciałabym być w takiej sytuacji za żadne skarby, ani jak żona, ani jako córka.
        • claudel6 Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 15:40
          w Polsce odprawia się kompletnie bezduszny pogrzeb w kościele, na którym ksiądz wygłasza puste formułki, te same dla wszystkich, jak od taśmy. ale to na pogrzebach katolickich.
          ja byłam na dwóch pogrzebach w Polsce, na których wygłaszano osobiste mowy - jeden był ewangelicki mojej przyjaciółki , drugi świecki ojca drugiej przyjaciółki - i na obu były wygłaszane mowy. piękne, osobiste, wspomnieniowe.
          • nutella_fan Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 15:49
            Znowu te oceny i najazdy na kościół katolicki. A potem się dziwicie skąd mowa nienawiści. P.S. Jak ci katolicki nie pasuje, to sobie zorganizujesz inny, który dla mnie będzie bezduszny. Ludzie, ile wy możecie walić na ten kościół, co za paskudne głosy.
            • martialis Re: Listy córek Adamowicza 23.01.19, 14:05
              Szkoda, że wyżej nie zauważyłaś ocen i najazdów na dzieci, które straciły ojca.
          • default Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 15:59
            Mój ojciec miał pogrzeb katolicki, ale ja właśnie miałam potrzebę pożegnania go na cmentarzu - i wyglosilam mowę, osobista, ode mnie dla niego. Chciałam i potrzebowałam tego.
            Mój eksmaz miał pogrzeb świecki. Mistrz ceremonii wygłosiła piękną mowę, przygotowana na podstawie rozmowy z córką, ale potem córka także wygłosiła swoje osobiste pożegnanie ojca. Było piękne, rozdzierajace, wszyscy ogromnie się wzruszyli.
            Wiec to nie jest tak, ze "u nas w Polsce tak się nie robi". Niektórzy chcą i potrzebują.
          • szeptucha.z.malucha Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 17:34
            Gdy na pogrzebach rodziców chciałam coś wygłosić od siebie, kdiądz chciał mnie wysłać na drzewo. Łaskawie zgodził się odczytać moje notatki ale to nie było to. Wtedy coś we mnie pękło. Nie chcę mieć katolickiego pogrzebu a wcześniej innego sobie nie wyobrażałam.
          • mdro Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 17:34
            A skąd myśl, że na pogrzebie katolickim nie może być przemówień? Nieraz są - nad grobem czy nawet w kościele. Często też nie ma, ale zapewne dlatego, że rodzina nie zgłasza takiej potrzeby. Pewnie często nie ma do tego głowy, nie chce albo nawet nie myśli, że coś takiego jest możliwe. Choć oczywiście wiele pogrzebów jest "bezosobowych" i ksiądz nie stara się nawet powiedzieć kilku osobistych słów o osobie zmarłej.

            Rok temu byłam na pogrzebie kolegi (młody człowiek, nagła śmierć) - wspominało go, podczas mszy, ponad 10 osób, związanych z różnymi okresami jego życia i dziedzinami działania.
        • no-tak-ale Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 16:26
          Kurcze pamiętam pogrzeb mojego dziadka 40 lat temu i pamiętam mowę pożegnalną jednego z jego podwładnych nad grobem.
          • mama.nygusa Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 17:26
            Zgadza sie, ale niezwykle rzadko przemowe maja malzonkowie, dalsza rodzina, koledzy tak.
        • morekac Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 18:42
          mamtrzykoty napisała:

          > W Polsce tak nie jest, najbliżsi na ogół niczego nie wygłaszają, to zwyczaj ame
          > rykański i może z innych państw, u nas nie,

          To akurat nieprawda, że niczego się nie mówi. Czasem się mówi, całkiem nawet często.
    • boo-boo Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 14:28
      "Po co wciągają dzieci w takie zachowania pod publikę ?"
      A skąd wiesz, że pod publikę ?
    • greenbutterfly Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 15:44
      Pozwolmy kazdemu w tak ciezkim momencie przezywac smutne chwile at ich uznania/uczuc/potrzeb. Nie oceniajmy.

      Nawet jezeli niektore zachowania wydaja sie irracjonalne dla nas. Szanujmy czas zaloby najblizszych i nie komentujmy.
    • kozica111 Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 16:27
      Mam bardzo mieszane uczucia.Tragedia zaczyna mi wygladać jak sztuka teatralna.
      • rosapulchra-0 Re: Listy córek Adamowicza 23.01.19, 13:26
        Myślę podobnie
      • majaa Re: Listy córek Adamowicza 23.01.19, 14:11
        Też mam podobne wrażenie, niestety.
        • katja.katja Re: Listy córek Adamowicza 23.01.19, 15:09
          Ja również, ale nie chciałam pisać o tym jako pierwsza, z wiadomych powodów.
    • madziulec Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 16:43
      Mój syn miał 7 lat, gdy zmarła moja mama. Pogrzeb nie przyciągnął co prawda tylu ludzi,a le również była na nim telewizja, był przemarsz...
      Za wszelką cenę chroniłam swojego syna przed mediami, przed tego rodzaju tragedią. Wystarczyło, że to nas dotknęło, nie musielismy tego przeżywac na zewnątrz, niemusieliśmy epatowac naszymi uczuciami.

      Każdy ma jednak inaczej. I nie jest przez to ani gorszy ani lepszy. Ma po prostu inne potrzeby
      • bi_scotti Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 17:20
        Tuz przed Christmas bylam na pogrzebie ojca kolezanki z pracy. relatywnie mlody facet (68 lat), diagnoza byla w pazdzierniku, w grudniu zmarl - straszna tragedia dla calej rodziny. 7-letni wnuk zmarlego narysowal wielki plakat ze wszystkimi swoimi wspomnieniami z dziadkiem i po eulogies wygloszonych przez roznych doroslych (rodzina, przyjaciele, koledzy z pracy etc.) wstal z kartka, podszedl do mikrofonu i wyglosil (nie czytajac) to, co sobie sam napisal, ze dziadek byl the best of the best, ze nauczyl sie od niego jezdzic na lyzwach i na rowerze, ze dziadek rozumial go jak nikt inny etc. etc. Nikt go do tego nie namawial, nikt nie sterowal, chlopiec zrobil to, co sam uznal, ze zrobic nalezy na pozegnanie dziadka.
        Dzieci sa rozne. Jako i dorosli sa rozni. Po co oceniac i podejrzwac niecne manipulacje mediow czy w ogole doroslych. Te dwie tatusiowe coreczki z Gdanska pozegnaly sie ze swoim tata publicznie. Nie ma sensu doszukiwac sie drugiego dna. Life.
    • mamaaspiama Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 17:32
      Dzieciom zamordowano ojca na oczach całej Polski i dużej części świata.
      Nie sądzę żeby ktokolwiek z nas wiedział jak to jest, więc można sobie odpuścić oceny.
    • bei Re: Listy córek Adamowicza 19.01.19, 18:58
      Myślę, ze to forma terapii. Nie zdążyły pożegnać się z ojcem, przez długie życie mogłyby mu tyle powiedzieć.
      Ja tez pisałam do mamy gdy mi zmarła. Teraz zdarza się, ze w myślach mówię do niej, opowiadam jej, wyżalam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka