Dodaj do ulubionych

O aptekach :/

23.01.19, 08:45
www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,24389005,aptekarka-bez-uprawnien-wydala-zly-lek-chora-na-raka-dostala.html#s=BoxOpCzol8
Ciekawe, co na to te ematki, która wyzywały naszą lokalną farmaceutkę tu na forum. "nie podoba się, to zmień pracę", "bo u was to drogo, a w sieciówkach taniej, kupuję tylko w sieciówkach!" itd.
A ona pisała, przekonywała.
Miałam jedną, jedyną aptekę, która była niesieciowa. I miałam zaufanie do pań tam pracujących. Niestety, apteka nie wytrzymała konkurencji z 4 (!) sieciówkami obok i padła.
No cóż. na zdrowie.
Obserwuj wątek
    • madame_edith Re: O aptekach :/ 23.01.19, 08:55
      Sytuacja tragiczna, ale nie wiem co tu ma do rzeczy czy apteka sieciowa czy nie. Chyba prawo farmaceutyczne w kazdej aptece obowiazuje tak samo. W aptekach niesieciowych takze pracuja technicy farmacji, zreszta nie sa to ludzie, ktorzy sie nie znaja na lekach.
      Tragiczna pomylka i niezachowanie procedur, ale Ty wyciagasz chyba zbyt daleko idace wnioski.
      • lauren6 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 09:03
        Przeczytaj artykuł do końca. Wychodzi na to, że to stała praktyka sieci. Kierowniczka apteki podobno wystąpiła o zatrudnienie drugiego farmaceuty, ale sieć nie dała jej na to środków.
        • madame_edith Re: O aptekach :/ 23.01.19, 09:14
          Tak, pelna zgoda, ale ani to nie znaczy, ze jest to stala praktyka kazdej sieci, ani, ze zadna apteka niesieciowa nigdy sie nie dopuscila podobnych uchybien.
          • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:55
            to jest stala praktyka sieci. nie bede twierdzic ze wszystkich, ale znakomitej wiekszosci.
            • 1unia4 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:22
              Podobnie jak w innych
        • hanusinamama Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:29
          Poza tym osobiscie znam panne po płatnej farmacji ktora podejrzewam ze posiada moze z 50% wiedzy dobrego technika farmaceuty. Uprawnienia ma fakt.
          • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:56
            "płatna farmacja" oznacza tylko tyle ze sie płaci za studiowanie w trybie dziennym. egzaminy, program nauczania, zajęcia itd ma sie normalnie razem z tymi "niepłatnymi". nie ma opcji "płacę wiec zdaję".
            • hanusinamama Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:02
              Tak a skad wiesz? Akurat ja miałam zajecia na płatnej to był wtedy 3 rok. I równolegle na niepłatnej. Tak zajecia, program ten sam...ale usadzić studennta za brak wiedzy albo....nieobecnosc na cwiczeniach laborkach juz nie tak łatwo. Po 2 akcjach kiedy to za brak podstaw miał student niezaliczyc ale był telefon z dziekanatu z wyjanieniem jak to działa zrezygnowałam. A te zajecia akurat mi sie opłacały. Za dziennych nie dostawałam kasy ( musiałam wyrobić norme dla doktoranta). Zdolni studenci na płatnej farmacji na 2-3 roku przenosili sie na bezpłatną (odpwoeidnie oceny) reszta miała w d....czy sie czegoś nauczy. Wieksozsc miała albo juz aptetki prowadzone w rodzinie albo mamusia z tatusiem apteke obiecali.
              • hanusinamama Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:05
                Znajoma od apteki mimo ze jest mgr farmacji nie ma pojecia o cyklu Krebsa..ale co tam to jest powiedzmy wyższa szkoła jazdy...witaminy to to samo co hormony. A mleko modyfikowane nutramigen ma poprostu krótszy "łancuch dna". Na szczescie jest za duzą gwiazdą i nie sprzedaje w swoich aptekach, od tego ma ludzi (tych po studiach niepłątnych)
              • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:06
                bo skończyłam farmacje smile jak bylam na trzecim roku zaczęły sie studia platne i interesowaliśmy sie jak to wygląda. a moj serdeczny kumpel i nieco mniej serdeczna koleżanka zostali na uczelni i czasem sobie gadamy co to sie w edukacji dzieje.
                • hanusinamama Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:40
                  Ty byłas na niepłatnych. Ja uczyłam tego amego przedmiotu na płatnych i niepłatnych. Tak przedmiot ten sam, materiał ten sam, godzin tyle samo...ale juz oblać studenta za brak wiedzy nie tak samo. I nie twierdze ze na płatne idą same olewusy. Zdolni tez byli.
                • nolus Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:52
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > bo skończyłam farmacje smile jak bylam na trzecim roku zaczęły sie studia platne i
                  > interesowaliśmy sie jak to wygląda. a moj serdeczny kumpel i nieco mniej serde
                  > czna koleżanka zostali na uczelni i czasem sobie gadamy co to sie w edukacji dz
                  > ieje.
                  >

                  Pisałam o znajomej, która studiowała farmacje i ona wlasnie mieszkala z koleżanką z roku - starsza, jeszcze z trybu starej matury (a moja znajoma pisała już te nowa).I ta laska miała płatne studia - nie wiem czy nie mogła się dostać przez inny tryb matury (ale już wtedy stosowano przecież przeliczniki) czy nie dostałaby się w ogóle w tym roczniku ze względu na progi, w każdym razie studiowała i płaciła za te studia i była pełnoprawnym studentką na studiach dziennych, mająca takie same prawa jak reszta i rozliczana tez tak samo jak reszta - "uwalenia" jakiegoś egzaminu czy kolokwium bala się tak samo jak każda inna osoba i uczyła się nawet więcej niż moja znajoma.Tak więc gadki o przymykaniu oczu na tych, co płacą to jakiś absurd, nie mówiąc już o tym, ze to po prostu nieetyczne...
                  • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 12:11
                    no toż napisałam. nie było opcji "płacę wiec zdaję". kazdy równo musial umiec to samo.
              • memphis90 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:34
                Przecież nie ma osobnych grup płatnych i bezpłatnych farmaceutów, tylko poj płatne jednostki uczęszczają z grupą bezpłatną.. .
                • hanusinamama Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:41
                  Nieeeeeeeeeee....zajecia są osobne. Nawet doktorant za te z płatnymi dostawał kase smile Osobne grupy, niektore wykłady razem. NO ok tak było....(liczę) 10lat temu.
                • hanusinamama Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:43
                  I nie pojedyncze jednostki. Te 10 lat temu ilosc studnetów na płatnych była prawie rózna z niepłątnymi smile. Pamietam bo facet z ktorym zajecia mowił ze kilka lat wczesniej to było kilkanascie max 20 osob a teraz na rózni z niepłatnymi.
            • straggly Re: O aptekach :/ 23.01.19, 15:49
              U mnie (Łódź) tez tak bylo, dopiero na drugim roku chyba dowiedzieliśmy sie ze mamy w grupie osoby z płatnychsmile
              Ale akurat w sprawie personelu w prywatnych/sieciach mam dokladnie odwrotne doświadczenie. Prywatna - kierownik tylko w Czesc dni plys ja zaraz po stazu i 2 techniczki ktore notorycznie zostawały same. Byl keden dzien tygodnia gdzie inspektorat pracował do 18 i wtedy wiadomo bylo ze mgr musi do tej godziny byc, w reszte dni do 15:30.
              Za to w sieci w ktorej pracuje, we wszystkich 3 aptekach nie ma mowy ze techniczki same zostaną. System od grafiku krzyczy - brak obsady mgr i tyle. Zdarzyło die moze kilka razy w ciagu kilku lat ze zostały same na godzine na stylu zmian jak jedna musiala wczesniej wyjsc a druga pozniej przyjsc. Zatrudnionych kest standardowo 3 mgr, a bywało ze i 5 w jednej aptece bylo. Takze roznie bywa, a zazwyczaj to w prywatnych właściciel oszczędza i mu zal na wyzsza pensje, woli techników. Nie mowie ze wszedzie.
    • 35wcieniu Re: O aptekach :/ 23.01.19, 09:03
      Przecież pomyłki zdarzają się niezaleznie od tego czy apteka jest sieciowa czy nie.
      Sama osobiście w aptece niesieciowej, zwykłej osiedlowej, dostałam jakiś lek na serce zamiast pigułek antykoncepcyjnych.

      Nikt w aptece się nie zorientował, ja też wrzuciłam tabletki do torby, a później do szuflady. Dopiero kiedy miałam zacząć kolejne opakowanie zauważyłam że i nazwa inna i wygląd pudełka inny. Najpierw myślałam że zmienili nazwę handlową czy coś, ale przeczytałam ulotkę i zdębiałam big_grin
      • katja.katja Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:44
        Zażyjesz lek na serce i w sumie antykoncepcja już nigdy nie będzie Ci potrzebna big_grin
    • mary_lu Re: O aptekach :/ 23.01.19, 09:04
      Czy ktoś moźe wkleić treść, proszę? Bo oczywiście strona nie współpracuje z moja przeglądarką i tekst mi się nie wyświetla...
      • profes79 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 09:12
        Zmień przeglądarkę - bo artykuł to ściana tekstu; po przeklejeniu do worda wychodzi prawie pięć stron tekstu i prawie dwa tysiące słów...
        • nolus Re: O aptekach :/ 23.01.19, 09:51
          Przeczytałam ten artykuł 10 min. temu...Straszne to.A sprawa bardzo złożona.

          Koleżanka (mgr farmacji, a nie technik) pracowała w tej sieciowce na jakimś totalnym zadupiu pod Wrocławiem.Dość często miała nocne dyzury i tyrala jak wół, dla jej szefostwa liczyla sie tylko forsa.Po tym co mi opowiadała (nie takie przypadki jak ten oczywiscie) zawsze się zastanawiałam dlaczego stamtąd jeszcze nie uciekła.I te koleżankę zawsze uderzała konieczność dzielenia pracy z technikami farmacji.Nie dzwilam się jej za bardzo, a ten przypadek jest najgorszym potwierdzeniem tego, co znaczy sprawowanie okreslonych obowiazkow przez osobę do tego nieuprawniona.I jak to zwykle bywa - czyjaś śmierć tylko odslonila szambo, w którym to środowisko funkcjonuje(pracuje), tylko pewnie reszta miała więcej szczescia, że nie skończyło się tak jak w opisywanym przypadku.

          Polecam przeczytanie komentarzy pod artykułem.

          No i po głowie za całą tę sprawę pewnie najmocniej beknie ta pani kierownik, która przeciez miała prawo być na urlopie i wcześniej chyba niejeden dopominala się o uzupełnienie braków kadrowych. A pazerna sieć szybko podjęła działania żeby uprzatnac g...wienko.
          • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:58
            > A pazerna sieć szybko podjęła działania żeby uprzatnac g...wienko.

            kto pamieta ze o tym tez pisałam? smile że apteki tego rodzaju w obliczu kontroli są natychmiast zamykane, a wtedy IF nie moze wejsc i popatrzec co tam sie wlasciwie dzieje?...
      • tt-tka Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:19
        mary_lu napisała:

        > Czy ktoś moźe wkleić treść, proszę? Bo oczywiście strona nie współpracuje z moj
        > a przeglądarką i tekst mi się nie wyświetla...


        Wkleic nie, ale streszczam - kierowniczka, mgr farmacji, byla na urlopie. Morfine w dawce 10-krotnie wyzszej niz przepisana wydala pracownica, technik farmacji, logujac sie do systemu loginem i haslem kierowniczki. Z oswiadczenia wlasciciela - pani technik naruszyla przepisy, ale przewinienie jest po stronie pani kierownik, ktora nie zapewnila obecnosci w aptece Magistra farmacji. Zwolniono obie pracownice, kierowniczka odwolala sie do Sadu Pracy, od 16 listopada apteka wstrzymala dzialalnosc i Inspekcja Farmaceutyczna od tego dnia nie moze wejsc do apteki, takie sa przepisy, jak twierdzi wojewodzki inspektor. Jedyne, co mogl zrobic i zrobil to zawiadomil prokurature.
        • lauren6 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:43
          Dodajmy do tego, że chora na raka, która kupiła morfinę 2-3 dni po zakupie zmarła. Rodzina uznała, że to była śmierć naturalna. Teraz sprawa się komplikuje, bo wg ekspertów zgon mógł być spowodowany nie postępem choroby, a przedawkowaniem morfiny. Połączenie tych dwóch spraw najwyraźniej przerosło policję, ale mogą być jeszcze komuś postawione zarzuty karne.
          • thea19 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:19
            i jeszcze, ze pracownik czy tam pracowniczka z apteki odwiedzil rodzine zmarlej i odebral lek pod bzdurnym pretekstem oraz wypytywal sasiadow o pacjentke
        • mary_lu Re: O aptekach :/ 23.01.19, 14:00
          omg, co za historia...
          10krotnie silniejsza morfina raczej wywoła zgon już po pierwszym podaniu, pisali tam coś o tym dlaczego tutaj po kilku dniach? Dawka wypisana przez lekarza była śmiesznie niska, czy ten nowy lek podano dopiero po kilku dniach?
          • tt-tka Re: O aptekach :/ 23.01.19, 14:15

            Wziela lek w sobote wieczorem, w niedziele ok. poludnia byla juz bezkontaktowa, tmarla w poniedzialek, ze tego, co wyczytalam.
            10-krotnie silniejsza dawke potwierdzil, na podstawie dokumentow, Wojewodzki Inspektor Famaceutyczny.
            Kierowniczka apteki po powrocie, po trzech dniach od wydania leku, przegladajac dokumenty zorientowala sie w pomylce pracownicy - wtedy pacjentka juz nie zyla.
        • brenya78 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 16:23
          Skąd pani technik znała hasło logowania pani magister farmacji??
          • thea19 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 16:29
            pewnie bylo zapamietane
            • little_fish Re: O aptekach :/ 23.01.19, 16:34
              Albo dostała je właśnie na taką okazję - czyli sprzedaż, do której nie miała uprawnień
              • brenya78 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 16:59
                Czyli pani magister przyczyniła się do tej śmierci. Nadal żałujecie, że to ona straciła stanowisko? Wobec takiego karygodne go zaniedbania?
            • brenya78 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 16:58
              No to jest bardzo duże zaniedbanie ze strony pani magister i złamanie wszelkich zasad security...
              • little_fish Re: O aptekach :/ 23.01.19, 17:07
                Póki co, to tylko moje przypuszczenie. Jedna z opcji
    • lady.grey Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:08
      A nie funkcjonuje coś takiego jak podwójna kotrola? Ja kupuję moje leki owszem, w sieciówce, ale leki na receptę podlegają podójnej kontroli i wtedy kasa/system po prostu nie sprzeda danego leku bez potwierdzenia drugiego pracownika-farmaceuty. Nawet jeśli ten pierwszy, co wprowadza to farmaceuta a nie technik, to i tak zawsze woła drugiego, który musi się zalogować na siebie i potwierdzić i ten drugi to zawsze musi być farmaceuta. Także paracet czy maść na odciski może ci sprzedać ktokolwiek, ale antybiotyk czy leki na depresję już muszą być podwójnie sprawdzone - myślałam, że to już tak działa w całej Europie.
      • 35wcieniu Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:11
        Kontrolują często później.
      • lauren6 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:23
        Nie wiem jak to formalnie wygląda w Polsce. W artykule jest napisane, że w Polsce jest więcej aptek niż farmaceutów, więc niektórzy farmaceuci są zatrudniani na umowę zlecenie w różnych aptekach. Jak podwójna kontrola wygląda w takich warunkach- nie mam bladego pojęcia.
        • little_fish Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:25
          Apteki co 100 metrów, a brak w nich personelu 😐
          • nolus Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:15
            little_fish napisała:

            > Apteki co 100 metrów, a brak w nich personelu 😐

            Bo apteka to biznes, dobry biznes a jej właściciel albo sieć otwiera taka apteke zeby się nachapac,no przepraszam...po prostu zarobić dobrą forsę - i przy tym wszystkim zachowuje się jak typowy Janusz, który tnie koszty na pracownikach właśnie, idac po "najmniejszej linii 'oporu" i zatrudniajac w tej aptece tylko jednego magistra i kilku techników, czyli zapewne to wymagane /niezbedne minimum, a wiadomo że mgr farmacji powinno tam być więcej.A co dalej? Dalej to juz jak w standardowej polskiej firmie - jedna biedna osoba, która ma pecha być odpowiedzialna za tzw. "wszystko", (nawet jeśli jej nie ma), gadka płynącą "z góry" ze macie ze wszystkim radzić sobie sami, zbywanie milczeniem próśb o uzupełnienie braków kadrowych, nierówny i niesprawiedliwy podział obowiązków oraz kardynalne błędy popełniane przez pracowników niedouczonych albo w ogóle nieuprawnionych do wykonywania okreslonych obowiązków/funkcji.I potem za ten bajzel, który cudem trzyma się na kółkach obrywa osoba, której w ogóle nie bylo na miejscu "w trakcie wypadku", bo przecież ktoś odpowiedzialny być musi i winnego też trzeba znaleźć.Dla wielu czytających ta sprawa to kuriozum, ale dla tych co w tym siedzą, to codzienność tylko farta mają, że szambo akurat u nich nie wybilo.Z drugiej strony....Ja bym nigdy do tak odpowiedzialnej roboty jako technik farmacji nie poszła, za dużą odpowiedzialność właśnie i ryzyko, a widząc taki bajzel
            w głowie miałabym pewnie szybką myśl, ze trzeba "Sp...."
            • tt-tka Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:25
              nolus napisała:

              > Ja bym nigdy do tak odpowiedzialnej roboty jako technik farmacji
              > nie poszła, za dużą odpowiedzialność właśnie i ryzyko, a widząc taki bajzel
              > w głowie miałabym pewnie szybką myśl, ze trzeba "Sp...."

              Ja bym sp...a z dowolnej pracy, w ktorej ktokolwiek na moj rachunek, pod moim nazwiskiem/loginem moze cokolwiek zrobic, nawet mnie o tym nie zawiadamiajac. Nawet gdyby chodzilo o rachunki do tysiaca zlotych, a nie o leki.
        • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:03
          kontrola wyglada tak że podczas zmiany kazdy pracujący z receptmi sprawdza swoje na bieżaco, na koniec zmiany sprawdza to jeszcze magister obecny na zmianie, a wieczorem (lub nastepnego dnia rano) wszystko sprawdza jeszcze kierownik.
          no ale oni muszą najpierw BYĆ w aptece...
      • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:00
        funkcjonuje, czasem nei pdowójna, ale i potrójna. ale do tego żeby ta kontrola byla to MUSI byc w aptece osoba ktora ma do tego uprawnienia. tutaj nei było - jedyny magister był na urlopie, innego siec nie zatrudniła, a ten co był na godziny to pewnie slup "zatrudniony" po to zeby sie w papierach zgadzało...
        • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:01
          przy czym nie, w Polsce sie nie kontroluje tak jak Ty to opisujesz. ale w sumie to mnie zaskoczylas, bo np w Anglii czy w Niemczech tez tak to nie wygląda.
          • lady.grey Re: O aptekach :/ 23.01.19, 13:24
            Tak kontrolują w Norwegii, po prostu kasa nie nabije i nie można zapłacić BEZ dwóch osób, zalogowany na dwa różne swoje loginy. Także gdyby w aptece nie było drugiej osoby do kontroli z jakiekolwiek powodu to leku po prostu nie ma jak sprzedać i już, odeślą cię gdzie indziej - chociaż mi się to jeszcze nie zdażyło.
            • little_fish Re: O aptekach :/ 23.01.19, 14:47
              Chyba, że jedna osoba zaloguje się dwoma loginami. W tym przypadku pracownica również zalogowała się cudzym loginem. Formalnie nie miała prawa sprzedać tego leku i powinna odesłać do innej apteki
              • lady.grey Re: O aptekach :/ 24.01.19, 09:25
                NIe jest to niemożliwe, aczkolwiek nigdy się z tym nie spotkałam. A kupuję takie leki dość często.
            • 35wcieniu Re: O aptekach :/ 24.01.19, 11:03
              Ale przecież w opisanej sytuacji też farmaceuta sprzedal lek logując się nieswoim loginem, więc no... to że jest przepis... No jest. I tyle.
              • little_fish Re: O aptekach :/ 24.01.19, 13:12
                Dokładnie. W wątku obok jedna z forumek doszukuje się łuk i nieligocznosci w prawie. Tymczasem w tym konkretnym przypadku wystarczyłoby przestrzegać istniejącego prawa. Praktycznie każdy zapis / przepis można obejść
                • little_fish Re: O aptekach :/ 24.01.19, 13:13
                  Luk i nielogiczności
    • hanusinamama Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:27
      Akurat dwie znajome farmaceutki (całkiem profesjonalne) pracują w sieciówkach. I szok ...tam maja lepsze warunki pracownicze. Bez problemu urlop, zwolnienie, lepsza pensja....
      • tt-tka Re: O aptekach :/ 23.01.19, 10:34
        hanusinamama napisała:

        > Akurat dwie znajome farmaceutki (całkiem profesjonalne) pracują w sieciówkach.
        > I szok ...tam maja lepsze warunki pracownicze. Bez problemu urlop, zwolnienie,
        > lepsza pensja....

        A na swoje haslo przy logowaniu do systemu maja wylacznosc, czy kazdy inny pracownik moze sie posluzyc ich loginem ?
        • hanusinamama Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:06
          O takich rzeczach nie rozmawiałam. Nie miałam potrzeby. Błędnie lek wydano mi lata temu w zwykłej aptece.
          • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:09
            bo blędnie wydac lek to sie kazdemu zdarzy. jestesmy tylko ludzmi. sęk w tym zeby recepty sprawdzic od razu i pomylkę neizwłocznie sprostowac.
            • madame_edith Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:23
              Dokladnie, mnie tez wydano kiedys blednie lek i niezwlocznie blad sprostowano. I to bylo akurat w aptece sieciowej.
              • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 12:14
                bo w sieciówkach tez pracuja porzadni ludzie smile tylko chodzi o to że są zagłuszane przez pracodawców - jak tutaj ta kierowniczka ktora nie mogła sie doprosic zatrudnienia dodatkowego magistra.
                • 1unia4 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 14:34
                  Bo w sieciowkach też pracuje porządni ludzie.......

                  Jezu jak to brzmi.Po prostu mega bzdurnie.
                  A pracować w prywatnej lepiej?
                  • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 17:09
                    Nie, tam jest usmiech przeciez smile taki zarcik smile
            • hanusinamama Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:44
              Ale mnie nie sprostowano. Połapałam sie w domu. Leków kupowałam kilka. W domu sprawdzam, zawsze przepisuje sobie dawkowanie...a tu zupelnie inny lek.
              • madame_edith Re: O aptekach :/ 23.01.19, 11:48
                Ja mam w zyciu duzo szczescia do ludzi. Dobrze, ze sie zorientowalas sama.
    • tmk123 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 14:30
      Na pewno złamano przepisy dotyczące aptrk, ale cała sprawa jest idiotyczna
      Bo techink farmacji popełnił bład, a magister farmacji nigdy błędów nie popełnia??
      Zupełnie nie rozumiem co ma do tego jakakolwiek wiedza, z wyjatkiem np. odczytania np 0,5 i niepomylemia z 0,05
      Ami technik, ani magister nie bada pasjenta, a lek ma akurat dużo róznych wersji.
      Oczywiście zostało złamane prawo, ale winna jest...pacjentka. Gdyby upewniła się jaka dawke dostała.Przypominam,że była kontaktowna,chodziła jadła itp.
      • 1unia4 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 14:36
        Winna pacjentka?????????
        Ludzie....co wy
      • milka_milka Re: O aptekach :/ 23.01.19, 14:40
        Pacjentka ma sprawdzać dawki?????
        • straggly Re: O aptekach :/ 23.01.19, 16:07
          Winny jest brak retaksacji (powtórnego sprawdzenia recept danego dnia wieczorem), albo zrobila to techniczka ktora nie wie ze np 1 mg to nie 0,01 g a 0.001 g i sama swojego błędu nie byla wstanie wylapac. Gdyby byl mgr na zmianie, zrobiłby to i w te pędy dzwonił lub jechal do pacjentki. Bo błędy sie zdarzają i zdarzać bede, grunt to je w czas odkryć i naprawić. A ta techniczka byla 13.11 w tej wsi i wypytywała, ale do pacjentki to juz nie miala odwagi isc - brak komentarza!
          • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 17:12
            straggly napisała:

            > A ta techniczka byla 13.11 w te
            > j wsi i wypytywała, ale do pacjentki to juz nie miala odwagi isc - brak komenta
            > rza!

            Wtedy zdaje sie ze ta pacjentka już nie zyla. Pewnie dziewczyna sie ciezko przerazila i istotnie, zabraklo jej odwagi...
      • brenya78 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 17:01
        Pogięło Cię?
      • dziennik-niecodziennik Re: O aptekach :/ 23.01.19, 17:13
        Sprawa nie jest idiotyczna, a pacjentka jest winna najmniej, bo wcale.
    • thea19 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 18:01
      tak sobie mysle, ze jesli ta kobieta miala terminalna faze nowotworu, to moze i lepiej, ze sie dluzej nie meczyla. umieranie na raka to jedna z gorszych smierci - umiera sie dlugo i w ogromnym cierpieniu a eutanazja nielegalna.
      • tmk123 Re: O aptekach :/ 23.01.19, 23:38
        Coś wtym jest, ale co innego samemu świadomie przedawkować (przynajmniej nie boli) a co innego taka sytuacja, może chcciał cos ważnego komus powiedzieć, pozegnać się?
        • majenkir Re: O aptekach :/ 24.01.19, 00:32
          tmk123 napisała:
          > może chcciał cos ważnego komus powiedzieć, pozegnać się?


          Eee, zycie to nie Hollywood wink. Mysle, ze pacjentka, jakby mogla, to by sama podziekowala za ta extra dawke. Ale ze apteka dala ciala, to fakt uncertain.
      • katja.katja Re: O aptekach :/ 24.01.19, 09:21
        Dokładnie. Córka pisze właśnie, że po tym leku matka nie chciała wstawać (jeszcze wstawała) bo "dobrze jej się śpi".
        Szczerze mówiąc na miejscu rodziny odpuściłabym nawet jakieś dochodzenie bo niespodziewanie dostali dar od losu, szybką, bezbolesną śmierć ukochanej osoby. Kto się opiekował kiedyś bliskim w terminalnej fazie ten wie o czym mówię.
    • wilan.an Re: O aptekach :/ 24.01.19, 10:15
      W zeszłym roku miałam zapalenie płuc, do tego doszły moje problemy z astmą. Dostałam stos recept na nocnym dyżurze i skierowaniecdo szpitala jak nie poczuje ulgi w ciągu 48h. Wykupiłam je koło 23 w superpharmie i doczołgałam się do domu i zgodnie z rozpiską połknęłam i wyciągnęłam leki. Do rana leżałam i miałam niezły odlot, zimno, gorąco, serce mi waliło, nie miałam siły sięgnąć po telefon. Podjęłam decyzję że rano mąż mnie wiezie na Wołoską, o 7 rano zaczęłam zasypiać, wtedy telefon zaczął mi dzwonić, po 5 razie sięgnąłam jak zombi, dzwonili z apteki, przerażeni, bo już mieli plan b skoro nie odbieram. W trakcie nocnej retaksacji odkryli pomyłkę i była panika. Ja zaś przeżyłam nocny odlot. Pan chciał natychmiast przyjść do mnie wymienić lek, ale wyglądałam tak jak się czułam więc poszedł mąż do nich. Proponowali lekarza do domu, ale ja byłam w jakimś stanie pod tytułem dajcie mi spokojnie zdechnąć. Żyję jak widać ale teraz sprawdzam leki sobie i bliskim 3 razy.
      • 35wcieniu Re: O aptekach :/ 24.01.19, 11:02
        Dodajmy jeszcze że opcja "sprawdzam leki sobie i bliskim" nie zawsze jest możliwa.
        Po 1. recepty normalny człowiek nie jest często w stanie odczytać, po 2. i tak zostawia ją w aptece więc jak później porównać czy mu dobrze wydano lek?
        • wilan.an Re: O aptekach :/ 24.01.19, 13:06
          Po faktycznie się nie da, ale pilnuje na pewno mocniej niż wcześniej, w LM zapisują co zostało przepisane na dodatkowej karcie zaleceń i to mnie ratuje. Wiesz mam lekki uraz po mojej przygodzieuncertain
          • 35wcieniu Re: O aptekach :/ 24.01.19, 13:14
            Co to jest LM?
            • wilan.an Re: O aptekach :/ 24.01.19, 13:18
              Lux med, sorki.
          • little_fish Re: O aptekach :/ 24.01.19, 13:16
            Dzisiaj byłam z dzieckiem u lekarza i specjalnie sprawdziłam zalecenia które dostałam na kartce - jest dokładna nazwa leku, dawka i dawkowanie (w przypadku antybiotyku) - myślę, że tak właśnie to powinno wyglądać, wtedy jest możliwość kontroli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka