szalona-matematyczka
24.01.19, 17:11
Pytam nie dla siebie, ale wlasnie pocieszam kokezanke. Test ma pozytywny. Termin miesiaczki miala na miniony poniedzialek (plus-minus), ale dzisiaj miala odrobinke krwi. Brzuch nie boli, zadnych innych sensacji nie ma. Jej gin mowi, zeby wypoczywac i nic nie chce dac (nie mieszkamy w Polsce), do szpitala nie ma co jechac, bo juz nic nie ma nowej krwi (chyba nie ma sensu?) Pocieszcie! Aha, napiszcie nam:
1. CZY po takich sensacjach mozna dotrwac do szczesliwego konca? Szczegolnie niech pisza osoby , ktore dotrwaly, a mialy jakies plamienia.
2. Mam w domu preparat z progesteronem(nie chce podac nazwy, bo mnie moze wytna) przemycony onegdaj z Polski. Czy mozna uzyc w takiej sytuacji, tak profilaktycznie , mimo ze lekarz zaleca jedynie wypoczynek (ale oni tu czesto reaguja tak we wczesnej ciazy...)