net.mynia
03.02.19, 03:07
zimną i nieczułą s..ą? Mojemu byłemu zmarło dziecko po ciężkiej chorobie. To dziecko powstało w skutku zdrady do której się dopuścił mój partner. Byliśmy razem 5 lat, zdradził mnie i z tej zdrady miał dziecko. Wczoraj jego córka zmarła. A mi nie jest przykro, czuje satysfakcje z tego, że on cierpi. Moim zdaniem to dziecko nie miało się urodzić, nie miało prawa tu być bo zostało zrobione zdradzieckim kut...m. Przepraszam za dosadność, ale tak czuję.Co o tym myślicie. Gdyby wasz partner, mąż zdradził i byłybyście w sytuacji, to co byście czuły? Ja mam tylko jedno przesłanie. Karma wraca. Tak samo do matki tego dziecka, czyli kochanki mojego faceta. Nie żal mi jej, bo cudzego faceta zaciągnęła do łóżka. Teraz cierpi, ja też cierpiałam.