lemasakr 06.02.19, 21:46 Od jakiego wieku mozna mowic o smierci ze starosci? Uwazam, ze od 78-80. Jakie jest wasze zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama-ola Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 21:51 78-80 to mało dzisiaj chyba. Znam osoby w tym wieku w świetnej kondycji, samodzielne i nieschorowane. Mój wujek zmarł w wieku 82 lat, ale absolutnie nie ze starości, był bardzo schorowany i umarł od tych chorób. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 22:01 Niewydolność. Ogólna organizmu, albo któregoś układu/organu (np. oddechowego, krążenia, nerek itd., a nieraz paru jednocześnie). Po prostu ciało się zużywa z czasem, jednym prędzej, innym wolniej, zależy od genów i od tego, jak się o nie dbało oraz na jakie choroby/wypadki się było narażonym. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 22:51 No wlasnie, wiec jesli ktos z w/w przyczyn umrze w wieku 60 lat to jak zakwalifikowac taka smierc, bo jak dla mnie jest to smierc ze starosci. Kazdy organizm jest inny i jedni zuzywaja sie w wieku 50 lat inni w wieku lat 90. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 22:55 "jesli ktos z w/w przyczyn umrze w wieku 60 lat to jak zakwalifikowac taka smierc" Śmierć spowodowana przedwczesną starością? Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 22:41 mrs.solis napisała: > A jak sie umiera na starosc? Wyłącza się układ nerwowy Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 22:48 Mój prapradziadek podobno powiedział do swoich synów, żwawych 70-80-latków, z którymi rąbał drzewo na podwórko (chyba mu przyszli pomóc) "Skończycie sami, chłopcy, bo ja będę umierał". Wrócił do domu, ogolił się, przebrał w garnitur, położył i umarł. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_4 Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 23:14 Poplakalam sie ze smiechu. Sorry, ze przy okazji tak smutnej okolicznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 00:25 asia_i_p napisała: > Mój prapradziadek podobno powiedział do swoich synów, żwawych 70-80-latków, z k > tórymi rąbał drzewo na podwórko (chyba mu przyszli pomóc) "Skończycie sami, ch > łopcy, bo ja będę umierał". Wrócił do domu, ogolił się, przebrał w garnitur, po > łożył i umarł. No to tak mniej-wiecej bylo z moja ciocio-babcia Julka, ktora to zmywajac po imprezie na swoje 95 urodziny rzekla byla do nas jej pomagajacych "nazylam sie, pora z tym konczyc". Nastepnego dnia sie nie obudzila. Byla sekcja zwlok, nie wykazala zadnego reasonable powodu smierci. Zyje nas jeszcze kilka osob, ktore uczystniczyly w tamtej imprezce i pamietaja jak sie skonczyla, wciaz wspominamy i wciaz nas to ... bo ja wiem ... puzzles ... hmmm. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 00:37 A z jakiego powodu 95-łatce zmarłej we śnie zrobiono sekcję? Wyobraźnia Cię poniosła, Bi. Po 80-tce już nie można się niczego od życia spodziewać, każdy dzień przeżyty we względnym zdrowiu należy wtedy traktować jako miły bonus. Istnienie staje się wtedy niezwykle kruche, rano można obudzić się i nie rozumieć świata dookoła, a złamanie nogi może nas zabrać z tego padołu w kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 01:38 mary_lu napisała: > A z jakiego powodu 95-łatce zmarłej we śnie zrobiono sekcję? Poniewaz nie chadzala do zadnych lekarzy, nie miala zadnej karty w lokalnej przychodni, lekarz z pogotowia powiedzial, ze on aktu zgonu nie wystawi, lekarz w przychodni takoz i poinformowal posterunek MO, pan milicjant zas zasugerowal, ze moze rodzina miala interes w tym zeby starsza pani pozegnala sie z zyciem. Byl rok 1971 - sekcja sie odbyla - jak wspomnialam, wykazala "zilch", czy tak by bylo w 2019 ... no idea ... Moze teraz nikt by sie nie przejal nieuzasnionym odejsciem zdrowej (!!!) 95latki, who knows? Teraz jest ponoc dobra zmiana Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 01:48 Nie ma czegoś takiego jak nieuzasadnione odejście 95-latki i o ile nie ma uzasadnionych podejrzeń np. „o udział osób trzecich”, to żadnej sekcji nie ma. I nigdy nie było, zmodyfikuj nieco historię, bo i tak jest fajna Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 02:09 mary_lu napisała: > Nie ma czegoś takiego jak nieuzasadnione odejście 95-latki i o ile nie ma uzasa > dnionych podejrzeń np. „o udział osób trzecich”, to żadnej sekcji nie ma. I nig > dy nie było, zmodyfikuj nieco historię, bo i tak jest fajna Nie rozumiem. Jak slowo daje nie rozumiem co sugerujesz. Bylo jak bylo. Kobieta miala 95 lat, zmarla we snie, rano zostalo wezwane pogotowie, lekarz nie chcial wystawic aktu zgonu, rodzina poszla do lokalnej przychodni na Solcu w Warszawie, poniewaz nie bylo zadnych files zmarlej, zadnen lokalny family doctor nie chcial (nie mogl?) wystawic aktu zgonu, kierownik przychodni polecil poinformowac MO. Pan milicjant rzekl, ze on nie ma zadnego dowodu na to, ze kobieta zmarla "sama z siebie" i zadusponowal, ze musi aby pozyskac akt zgonu musi odbyc sie sekcja. Bez aktu zgonu czlowieka sie nie pochowa. Totez zwkloki przewiziono do szpitala na Solcu i sekcje wykonano. Wynik jest czarno na bialym "przyczyna zgonu nieznana". Easy-breezy, akt zgonu zostal wystawiony, kobiete na Powazkach pochowano. W czym masz problem? Czy tak by bylo dzis - nie mam pojecia; rzecz miala miejsce juz blisko 50 lat temu (wiosna 1971), moze obecnie staruszkow bez historii jakiejkowiek choroby chowa sie bezproblemowo uznajac, ze po prostu umarli "ze starosci", no idea ... Ale mozna sie zastanowic czy takie zalozenie jest zawsze OK. Jak dziala obecnie polska policja w takich sprawach, nie mam pojecia. W jakims sensie czuje sie urazona Twoimi sugestiami. Goodnight. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 18:11 Mojej babci (wiek podeszły) zrobiono sekcję zwłok, mimo że zginęła w wypadku, który odbył się na oczach wielu świadków. Takie rzeczy kierują się własnymi regulacjami. Jeżeli zdrowy człowiek nagle nie budzi się rano, bo nie żyje, to jak najbardziej sekcja zwłok wydaje się zasadna. Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 19:16 Bi, "przyczyna zgonu nieznana" czyli nie bylo udowodnione na 100% , ze to byla smierc naturalna?!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 22:23 szalona-matematyczka napisała: > Bi, "przyczyna zgonu nieznana" czyli nie bylo udowodnione na 100% , ze to byla > smierc naturalna?!?!? Sugerujesz, ze mysmy ja tak rodzinnie wespol-zespol poduszka po 95 urodzinach ten-tego? Hmmm ... Mam nadzieje, ze sie juz wszystko przedawnilo Thanks for the smile, mam paskudne popoludnie, Sredni znow w szpitalu, weszlam na ematke for relax i dzieki Tobie sie zaraz spelnilo - nie da ci ojciec, nie da ci matka tego co ci da Ematka! Naprawde serdeczne dzieki! Serdecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
greenbutterfly Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 22:27 bi_scotti, podobno moja Mama jestes Tak nas polaczyly forumki tutaj Duzo zdrowia Wam zycze! (szpital) Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 23:02 Oh, Corus Jak milo! Dziekuje za zyczenia, zawsze wszystkie good vibes z ematki czynia cuda. Long live Green Butterflies! Odpowiedz Link Zgłoś
greenbutterfly Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 23:18 Thank you, my virtual Mommy .Bardzo Cie lubie czytac bi_scotti Dobrych cudow... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 02:42 "Po 80-tce już nie można się niczego od życia spodziewać" - co chciałaś powiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 19:20 Moja Mama zmarła w marcu w wieku 90 lat. Owszem, miała chore serce i nieregularne ciśnienie oraz zwyrodnienia kości, prawie nie widziała, ale nie na to umarła. Dostała raptem ni stąd ni zowąd strasznego rozstroju żołądka, przewróciła się idąc do ubikacji. Pogotowie zawiozło ją do szpitala, trafiła na oddział geriatryczny, zmarła na drugi dzień, właściwie na drugą noc, bo we śnie. Szpital uparł się, wbrew moim sprzeciwom, że zrobią sekcję, bo to ciekawy przypadek z punktu widzenia naukowego (!!!!). Nie wiem, co w tym ciekawego, że zmarła 90letnia staruszka. Ta sekcja bardzo mi skomplikowała życie, utrudniła załatwianie pogrzebu etc. Przy sekcji wyszło, że Mama miała raka nerek, który nie dawał żadnych objawów, ale przecież nie na niego umarła. Raczej przed nim uciekła. Więc nadal przyczyna śmierci jest nieznana, a co mi narobili zamieszania, to narobili. Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 18:44 Mój dziadek podobnie się zwierzyl swojej bratanicy. "Zosiu, chyba już pora". Miał 90 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 23:42 mrs.solis napisała: > A jak sie umiera na starosc? Mój 98-letni pradziadek dwa dni przed śmiercią zaczął się ze wszystkimi żegnać, bo powiedział że umiera. Nikt w to nie wierzył, bo nie chorował i umysł miał bardzo sprawny. Wieczorem położył się spać i umarł we śnie. Tak chyba umiera się na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 02:26 No moj mial dokladnie tyle samo, dzien wczesniej poprosil ciocie o swoja herbatke z pradem, a nad ranem dostal wylewu i jeszcze zajelo mu pare dni zanim umarl, na dobra sprawe to nie wiem czy umarl z powodu wylewu, czy zabilo go zapalenie pluc, ktore momentalnie sie przyplatuje u starych ludzi jak tylko przestaja podnosic sie z lozka. Mysle, ze ci umierajacy we snie umieraja z powodu rozleglego zawalu serca i tyle. Pewnie zanim to serce im stanie na dobre na pare godzin przed odczuwaja juz pewnie, ze cos jest bardzo nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 21:54 Mój ojciec ma 80 lat i nie wygląda ma takiego co ma umrzeć. Bo jeszcze pracuje Tydzień temu zmarła natomiast sąsiadka moich rodziców-86 lat. Po prostu miała problemy z pamięcią. Od kilku miesięcy zdarzało się , że wychodziła z domu , szła kawałek i stała przed domem innych sąsiadów. Bo ja interesowało gdzie są ( siedzą u córki w Francji). Czasem ktoś ze znajomych ja odprowadzal. Nic groźnego w sumie. Zasnęła po południu na fotelu i się nie obudziła. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 21:56 Od 70 wzwyż chyba, choć to zależy od organizmu (i 70 w dzisiejszych czasach to wcześnie). Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 22:17 U mnie wyobrażenia są zawyżone. Moi obydwaj dziadkowie zmarli w wieku 75 lat, ale chorowali. Natomiast obydwie babcie dożyły do 96. Jedna miała demencję (a fizycznie super), która postępowała błyskawicznie kilka tygodni przed śmiercią, ale druga babcia do końca była umysłowo sprawna. Rano wstała, zjadła śniadanie, wypiła herbatę, wzięła leki te, co zwykle, położyła się na drzemkę i umarła. Miała spokojną śmierć. Babcie te w wieku 85 lat były całkowicie samodzielne, robiły zakupy, gotowały, prały, czytały prasę i uczestniczyły we wszystkich imprezach rodzinnych. Mój tata w tym roku skończy 77 lat. Jeździ samochodem w dłuższe trasy, sam gospodarzy na działce i jeszcze jest aktywny zawodowo, ma firmę i dorabia sobie. Trochę posypały mu się stawy ostatnio, przygarbił się też, ale nie wygląda, żeby wybierał się na tamten świat. Teściowie są koło siedemdziątki. Wiek nie ogranicza ich w niczym, teść pracuje na pełny etat. Dla mnie ludzie 70-letni są w sile wieku ☺️ Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 22:22 Dla mnie 80 lat to taka minimalna długość życia, jaką mogę zaakceptować, 70-latkowie umierają przedwcześnie, rzekłabym, że młodo. Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Mój dziadziu miał prawie 102 06.02.19, 22:29 Zabrakło mu 2 miesięcy. Umarł ze starości. Nie miał raka, nie miał żadnych właściwie poważnych chorób. Do 101 lat był całkowicie sprawny. Potem powoli zgasł. Umarł spokojnie we śnie. Kontakt z rzeczywistością stracił kilka dni przed śmiercią. Bardzo chciałabym być taka jak on. To jest dla mnie śmierć ze statości. Odpowiedz Link Zgłoś
iimpala Re: Mój dziadziu miał prawie 102 06.02.19, 22:50 konstatujac, emerytura 67 to był wlaściwy wiek? wszak to mlodzieniaszki. Kogo stać na utrzymywanie niepracujacych przez następne 30 lat? chyba zeby obnizyc emeryturę...zdecydowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Mój dziadziu miał prawie 102 06.02.19, 23:53 A pewnie, obniżyć człowiekowi emeryturę, jak śmie żyć tak długo, pasożyt jeden.. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Mój dziadziu miał prawie 102 07.02.19, 14:27 Mój mąż zna osiemdziesięciokilkulatkę, która zasuwa z taczką po podwórku, obrabia ogródek i śmieje się, że ZUS musi mieć jej dość. Odpowiedz Link Zgłoś
ida_listopadowa Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 22:44 Średnia długość życia w Polsce wynosi 73 lata dla mężczyzn i 81 lat dla kobiet. Wszystko ponad to, to tzw "pożyczony czas". To jest właśnie granica "śmierci ze starości". To duzo lepiej niz w polowie XX wieku - średnia dla mężczyzn wynosila... 59 lat. Obecnie dla mnie osoba 60-65 lat to normalny aktywny dorosly, nie rozny od 50 latki odprowadzajacej dziecko do podstawowki. Starość i czas, kiedy można sie spodziewać śmierci, to 75plus. Mam 87 letniego znajomego, sprawnego intelektualnie emerytowanego nauczyciela. Jego żona już nie żyje, wielu znajomych też odeszło. Obserwuję ze ściśniętym sercem jak on żegna się z życiem, całkiem świadomie. Odstawił prowadzenie auta, samochód dał wnukowi. Odwiedza ulubione miejsca po raz ostatni. Mówi: "po raz ostatni jade do Kołobrzegu, pogoda nienajlepsza, wolałbym latem, ale chyba nie moge czekac", czyta ulubione książki ostatni raz. Rozdysponował swoj majątek. Chociaż fizycznie nic mu nie dolega, intelektualnie jest bardzo sprawny a do tego aktywny, to może umrzeć każdego dnia i zdaje sobie z tego sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
iimpala Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 22:55 >Obserwuję ze ściśniętym sercem jak on żegna się z życiem, całkiem świadomie. Odstawił prowadzenie auta, samochód dał wnukowi no ale gdyby rzecz działa się 20 lat temu to też pewnie odchodziłby świadomie, tyle, ze byłby mlodszy. Mój wujek był w podobnej sytuacji ( z tym, że zona żyla) mając właśnie jakieś 20 lat mniej lat. Wtedy odstawil samochod na kołki a mnie oddawał (no...sprzedawał) kartki na paliwo. Niczego to nie dowodzi, poza tym,. że smierć jest nieuchronna. Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 23:45 Średnia wieku liczy osoby, które zmarły z powodu chorób lub wypadków, przedwcześnie. Powyżej średniej to nie jest żaden "pożyczony czas", tylko naturalny czas, który miałby każdy, gdyby nie spotkało go po drodze coś złego. Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 23:48 Moja babcia żegnała się z życiem skończywszy 80 lat. Wszystko było "ostatni raz" przez kolejne 16 😃 Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 07:03 Moja mama robi tak od 25... Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 11:13 to moja sie zegnala 30lat. sukienke, ktora sobie kupila do trumny, mole zjadly. fakt, ze chorowala na serce. zmarla na zapalenie pluc majac 90lat. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 19:56 Natknęłam się na list po zmarłym w którym wspomina, że pewnie już niedługo pożyje bo schorowany (chodziło o planowaną wycieczkę z której chciał jeszcze skorzystać). Od tego listu żył jeszcze 10 lat, w tym 8 lat w stanie pozwalającym na wycieczki Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 22:53 Zawsze wkurzalo mnie gdy mój tata na pytanie na co zmarł ktoś w rodzinie odpowiadał "na starość". - Nie ma takiej choroby - odpowiadalam. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 15:21 Mój tata tak samo mi odpowiada. Na co zmarł Iksinski? No na starość, był już po osiemdziesiątce I po dyskusji... Odpowiedz Link Zgłoś
sacea Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 22:55 Babcia w wieku 100 lat trafiła do szpitala, rozpoznanie choroby: starość, ubaw był w rodzinie, babcia jeszcze 2 lata żyła Odpowiedz Link Zgłoś
leann32 Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 23:41 Moja prababka dozyla setki i nie zmarla ze starosci a wskutek malo fortunnego upadku. Natomiast od 90rz bylo to juz trudne zycie i mysle ze wlasnie 90 jest dobrym wiekiem. Wsrod bliskich mi osob - te ktore maja okolo 85 lat czesto uzywaja sformuowan ze zycie przezyly. Odpowiedz Link Zgłoś
iimpala Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 01:54 >Wsrod bliskich mi osob - te ktore maja okolo 85 lat czesto uzywaja sformuowan ze zycie przezyly. he he ... ja mam sporo mniej. Ale dzieci dorosle, pracujace. I juz mam wrażenie, że "mi sie nie chce". Po co sobie rzope zawracać następnymi 10-20 latami, skoro juz nie nie ma tego flow? w życiu? bo tak "wypada"? Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 02:04 Czyli sensem twojego zycia byly dzieci , jak one sa dorosle to ty juz zycie przezylas? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 11:01 Umarła ze starości, upadając w wieku 20 kilku lat prawdopodobnie by przeżyła. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 18:54 Niekoniecznie. Mloda osoba tez moze umrzec z powodu tak banalnej rzeczy jak np. skrecona kostka. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 23:52 Niedawno odeszła moja babcia- ze starości, miała 94 lata.Zwyczajnie zasnęła- bez bólu, cierpienia, spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: Smierc ze starosci 06.02.19, 23:58 85. Osobom, które zmarły przed tą granicą zdecydowanie "pomogły" warunki pracy/tryb życia/zaniedbanie zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 21:54 Albo kiepskie geny. Moi przodkowie (spora ich część) ciężko pracowali, po dwie wojny światowe i śmierć najbliższych przeżyli, a w zdrowiu dotrwali do późnej starości. Inni mieli gładkie życie, żadnych niedostatków, większych stresów i nowotwory i choroby zwydrodnieniowe zabrały ich w stosunkowo młodym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Smierc ze starosci 08.02.19, 09:39 Fakt. Moje obie babcie miały bardzo ciężkie życie, ciężka praca, wojny, skrajny niedostatek, w tych ciężkich warunkach urodziły i wychowały 6 i 11 dzieci, i dożyły 95 i 88 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Smierc ze starosci 08.02.19, 09:41 W dobrej formie fizycznej i psychicznej, dodam. Odpowiedz Link Zgłoś
fredzia098 Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 00:13 Komu udało się dożyć wieku emerytalnego to może się cieszyć, że swoje już przeżył i może umierać. Nie wszyscy dożywają 80. Zobaczcie ile wokół umiera dzieci i młodych ludzi. A według statystyk prawie połowa mężczyzn nie dożyje 74 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 00:31 A według statystyk prawie połowa mężczyzn nie dożyje 74 W polsce Stednia wieku W chinach 76 W usa jest 79 w kanadzie 82 w japoni 84 Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 00:46 I te dzieci umieraja ze starosci😀. Smierc ze starosci to taka kiedy na nic powaznego nie chorujesz a zwyczajnie organizm sie zluzyl z powodu wieku. Gadanie tu o dzieciach jest pomylka. Wogole twoj post ma sie nijak do zadanego przez autorke pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 00:42 70 to nie jest jeszcze stary czlowiek. 90 +to jest taki wiek kiedy ludzie umieraja pomimo ze nic specjalnego im nie dolega. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 03:44 Dla mnie to tak około setki. Moja mam w tym roku skończy 83 lata i jest fizycznie i intelektualnie sprawna. Umysł jak żyleta. Prowadzi samochód, rovi zakupy, gra w brydża, ma życie towarzyskie i internetowe. Leków praktycznie nie bierze żadnych. Ma pewną dolegliwości, ale kontrolując ja prawdopodobnie dożyje co najmniej do 90, a przynajmniej mam taką nadzieję. Ale może się zdarzyć, że kiedyś się położy do łóżka i kiedy wstanie. Tak bywa, ale to najlepsza śmierć chyba jaka się może starszemu człowiekowi przydarzyć. Średnio połowa rodziców moich znajomych w podobnym wieku jest w dobrym stanie, więc dla mnie 80tka to zdecydowanie nie czas na "śmierć że starości". Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 05:53 Stanowczo nie 70. Bez przesady, heloł. Obecnie? Od 85 w górę. Na starość to się umiera na wiele rzeczy, a głównie na aktach zgonu jest.... Niewydolność krążeniowo - oddechowa. Człowiek gaśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 07:16 W mojej rodzinie nikt tak długo nie żył poza jedną babcią, która ostatnie parę lat miała sklerozę więc i tak nie kontaktowała. Umierało się koło 75 lat zazwyczaj na wylew. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 08:31 Moja Mama umarła mając 75 lat, jako bardzo schorowana staruszka, Tato w chwili śmierci miał lat 69 i też był w tym wieku starcem. Ciotki dożywały natomiast dziewięćdziesięciu kilku i do końca były sprawne - fizycznie i umysłowo. Moim zdaniem nie ma reguły, ani wieku od którego można mówić o śmierci "ze starości". To pojęcie z czasów kiedy nie leczyło się starszych osób, nie rozpoznawano u nich chorób, "nie warto" ich było operować, ani poprawiać jakości życia i wszyscy się z tym godzili. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 08:29 Moja prababcia miała równo 100lat - zadzwoniła do wszystkich jeszcze żyjących swoich dzieci, powiedziała, że odchodzi. Nikt jej nie wziął na poważnie, a on poszła spać i już się nie obudziła. Dla mnie to jest śmierć ze starości. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 10:59 100 lat temu nie było telefonów. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 11:52 katja.katja napisała: > 100 lat temu nie było telefonów. > Po pierwsze, 100lat temu były telefony. A po drugie ha ha ha twoja wypowiedź ma się nijak do wypowiedzi Zuleyki- prababcia mogła zadzwonić z komórki, po czym umrzeć, bo cała akcja mogła odbyc się przykładowo 2 lata temu (nie wiem kiedy, strzelam). Na dowód: moja mama ma dziś 70+ i jest prababcią, babcia męża 90+ tez jest prababcią. OBIE są prabbaciami i użytkują z powodzeniem telefon. komórkowy, dopiszę, zeby nie było watpliwości. ba, moja mama, a dla niektórych w rodzinie prababcia, nadal pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 15:53 Mój 87 letni dziadek, zdrowy na umyśle a i ciało tez nie wskazywało na to, że chore, położył się do łóżka i powiedział ze juz nie wstanie. Nie dał się zabrać do szpitala i zmarł sobie spokojnie jakiś czas potem. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwik7 Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 21:25 Babcia jedna dożyła 87 lat ale była od wielu lat bardzo schorowana. Druga w marcu skończy 95 lat. Niestety złamała nogę kilka tygodni temu i jest uziemiona w łóżku. Do tego czasu niewiele chorowała i była dość samodzielna. Ale znajac jej charakter pewnie przeżyje niektórych lekarzy nią zajmujących się😄. Znałam dwóch pradziadków obaj zmarli blisko setki w dobrej formie do końca. Umarli właśnie ze starości w nocy. Moja mama ma 73 lata, tata 71. Mają swoje choroby ale absolutnie nikt nie dałby im takiego wieku. Tata dalej prowadzi firmę, jeździ doskonale autem. Oboje pracują w ogrodzie i przy domu. Ogarnięci intelektualnie. Mama sporo pomaga siostrze przy dziecku, lata tak z 5 razy w roku do Norwegii na parę tygodni.Często nam pomagają w różnych sprawach. Ale też cieszą się życiem. Tym, że stać ich na pewne rzeczy, na których dawniej oszczędzali. I chyba się nigdzie nie wybierają póki co. Nie byłabym w stanie powiedzieć, że są już starzy. Mam nadzieję, że jeszcze długo tak będzie. Ale fakt, że są osoby w ich wieku - zupełnie już staruszkowie. A dziś w lokalnej prasie był reportaż o 100 latce. Pani na zdjęciu wyglądała na max 80 lat. Typ zadbanej dystyngowanej nauczycielki. Codziennie rowerek stacjonarny, praca w ogródku, czytanie, prawie bez leków i diet. Urodziła 5 dzieci i mieszka z synem. Męża pochowała prawie 50 lat temu. Przynajmniej nacieszy się dodatkiem dla stulatków😄 a i marzy o podróży samolotem. I tak trzymać👍 Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 21:34 Zawsze się na coś umiera, ze starości to chyba w okolicach 90 lat. Moja babcia zmarła w wieku 89 lat, dostała zatoru, przez 20 lat brała leki przeciwzakrzepowe. Dziadek umarł jak miał lat 80, na serce, miał poważną operację serca w wieku 56 lat i później ciągle był na lekach. Kolejna babcia ma lat 92 i miewa się średnio, znaczy wg mnie całkiem dobrze, tylko mówi, że czase rano ma wrażenie że tętna nie na ;P, że nic już rak nie smakuje jak za młodu a najbardziej dobija ją, że mimo iż wie że ma piękny wiek to nie chce umrzeć, mimo, że czasem wszystko boli to i tak wstaje bo chce przeżyć kolejny dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
greenbutterfly Re: Smierc ze starosci 07.02.19, 22:35 Chcialabym aby wszyscy rodzice i inni bliscy zyli jak najdluzej. Bylo zdrowi, sprawni, nie smutni, mieli Was blisko... A smierc gdy juz przyjsc musi - we snie, cicho, bez bolu i cierpienia. I pozno, pozno bardzo, jak najpozniej... Boje sie smierci. Mowienia o niej takze. Zwlaszcza teraz Odpowiedz Link Zgłoś