08.02.19, 23:10
Z niedowierzaniem czytam coraz czestsze wypowiedzi w watkach "pienieznych". Ludzie pracujacy na pelne etaty nazywani sa leniami, kazdy powinien piac sie po szczeblach kariery i zmieniac prace, a jesli nie, to jest nieogarem i nieudacznikiem. Tylko KTO ma wykonywac te mniej platne, ale potrzebne prace? Kto ma sie w przyszlosci zajmowac PROFESJONALNIE Waszymi rodzicami (i Wami), Waszymi dziecmi, ze wymienie tylko te sektory, na ktorych sie osobiscie znam? Filipinki za 5 zlotych za godzine? Bo powinno tez byc tanio... Jesli na przyklad wszystkie pielegniarki i opiekunki, wszyscy fizjoterapeuci sie przekwalifikuja, albo wyjada, kto przejmie ich prace? I nie mowcie, ze moga dorobic. To nienormalne, by pracowac na dwa etaty, przynajmniej nie ciagle. Pracuje sie po to, zeby zyc, nie odwrotnie. Ta pogarda dla ludzi mniej zarabiajacych jest zatrwazajaca.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Pogarda 08.02.19, 23:14
      Nie mam zadnej pogardy do osob malo zarabiajacych mam pogarde do udawadniania za wszelka cene ze malo zarabiajac da sie wszystko no i zalezy jaka kto ma granice " malo" . Natomiast dla mnie ktos kto ma dzieci powinien jednak dazyc do tego zeby tym dzieciom lepszy byt zapewnic.
      • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:02
        Pytanie też, co dla kogo oznacza ten lepszy byt. Jeżeli dzieciaki nie jeżdżą na wakacje ani płatnych zajęć dodatkowych, ale za to mają rodziców, którzy poświęcają im mnóstwo czasu i uwagi, urządzają wycieczki w ciekawe, darmowe miejsca, zaszczepiają miłość do książek czy co tam jeszcze jest dla nich istotne, to czy możemy powiedzieć, że ci rodzice nie dbają? Jeżeli są wyznawcami jakichś tam wartości, które są inne od naszych to przecież maja prawo wychowywac w zgodzie z tymi wartościami wlasne dzieci. Nie mówimy tu o dzieciach chodzących w dziurawych butach czy bez opieki medycznej. Dla mnie osobiście ważne sa wycieczki i wyjazdy na wakacje, oplacam też zajęcia dodatkowe, prywatna opiekę medyczną i co tam jeszcze jest potrzebne. Ale też chciałabym wychowywać swoje dzieci tak, by przekazać im, że pieniądz nie jest najważniejszy, że rodzice nie muszą pracowac po 20 godzin na dobę po to, żeby móc kupować drogie ubrania czy sprzęty. Pracujemy sporo, ale też ciągle rezygnujemy z pewnych możliwości zarobkowych typu nadgodziny czy dodatkowe zlecenia po to, żeby pobyć razem jako rodzina, pokazać dzieciom, że czas spedzany razem jest ważniejszy niz pieniądz. Każdy ma inny sposob na życie i dopóki dzieciom nie dzieje sie krzywda nie powinniśmy oceniać, zwłaszcza z pogardą.
        • zawsze-w-drodze Re: Pogarda 09.02.19, 00:11
          Jakiez to DARMOWE wycieczki w ciekawe miejsca mozna przez kilka lat organizować rosnącym dzieciom? Podasz przykłady?
          • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:26
            U mnie w mieście sporo sie dzieje, domyślam się, że w stolicy tym bardziej. Mam na myśli spektakle, wystawy, warsztaty. Wycieczki na łono przyrody. Można pociągami zwiedzać inne miasta. Oczywiście bilety na komunikację miejską też kosztują, jak i buty w których mają chodzić po lesie itd. Chodziło w mojej wypowiedzi raczej o to, że ludzie ci mogą sobie organizować czas wolny w sposób oszczędny, o ile taki styl życia im opowiada. Mówimy o ludziach, którzy pracują i mają środki do życia.
          • mikams75 Re: Pogarda 09.02.19, 00:27
            w zaleznosci od miejca zamieszkania np. mam darmowe wedrowki gorskie, wzglednie darmowe wycieczki rowerowe (rower trzeba jakis kupic), niektore muzea/wystawy sa za darmo, narty biegowe, rolki ("tylko" sprzet trzeba miec), ale tras to w moje okolicy jest duzo fajnych. Wiem, ze nie da sie jechac tylko na darmowych wycieczkach, podalam tylko przyklady tych darmowych mozliwosci.
            • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:55
              Zazdroszczę! Ale bym chciała mieć darmowe wędrówki górskie w zasiegu możliwości...😊
            • berdebul Re: Pogarda 09.02.19, 09:06
              Rowery można dostać po rodzinie/sasiadach. Wszystkie moje rowery trafiały do kogoś, bo byłam najmłodsza w rodzinie.
              • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 09:42
                A jeśli się nie dostaje to można kupić używany i odrestaurować. Szczęka mi opadła, jak zobaczyłam, co znajomy zrobił z odkupionym za grosze rowerem.
                • mikams75 Re: Pogarda 10.02.19, 12:32
                  albo uzywany niemal nowy - to moja preferowana wersja smile
                • mikams75 Re: Pogarda 10.02.19, 12:37
                  a co do restaurowania - niestety ale czesci rowerowe plus narzedzia kosztuja sporo, wyliczalam, bo mialam jeden taki bardzo mocno zniszczony rower, w ktorym wszystko nadawalo sie do wymiany i niestety, dla mnie oplacalnosc restaurowania byla mala. Smykalke mam i bym mogla zrobic sama, ale poza samymi czesciami w duzych ilosciach musialabym dokupic sporo narzedzi. Sprzedalam rower, kupil jakis handlarz, pewnie ma wyposazony warsztat, czesci kupuje hurtowo, wiec cos jeszcze z tego roweru bedzie.
                  • kyrelime Re: Pogarda 11.02.19, 08:45
                    To racja- zakup części był o wiele bardziej kosztowny niż samego roweru. Ale efekt naprawdę super, nawet licząc wszystkie koszty i czas na pracę nad nim- nowego by takiego nie kupił.
                • dziennik-niecodziennik Re: Pogarda 10.02.19, 23:00
                  To trzeba umieć. Malo kto umie.
                  • mikams75 Re: Pogarda 10.02.19, 23:25
                    na youtubie znajdziesz wszystko, jak ja cos musze naprawic w rowerze to ogladam kilka filmikow i juz umiem smile
                    • dziennik-niecodziennik Re: Pogarda 11.02.19, 10:25
                      A ja nie. Za to umiem Ci wszystko udziergac, i nawet nie musze filmikow miec, wystarczy ze wzor zobacze. Kwestia predyspozycji.
        • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 00:18
          Wiesz wszystko co mowisz jest super i masz racje z tym ze pod warunkiem ze ci rodzice sa w stanie nauczyc dziecko samodzielnie jezyka w zamian za zajecia dodatkowe. Sa im w stanie zapewnic fajne wakacje za darmo ale to chyba bajki zesie da. Bo rodzic ma tez wyksztalcic dziecko , przygotowac je do zycia. No dzisiaj bez jezyka to ja nie wiem
          • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:31
            Tutaj również się zgadzam. Takie jest moje założenie, że ci ludzie dbają o dzieci i ich rozwój, tylko robią to niekoniecznie w ten sam sposób, jak inni. Ja sie przyznam szczerze, że mi wygodniej posłać dziecko na zajęcia dodatkowe i zapłacić niz uczyć wszystkiego samemu czy tez z pomocą np.znajomych. Zajęcia dodatkowe są też rozrywką dla mojego dziecka. Ale rozumiem, że inni ludzie mogą wolec robić inaczej i nic mi do tego. Wręcz podziwiam zapał takich ludzi, którzy własnymi siłami i czasem ogarniają czy to naukę języka czy ćwiczenia integracji sensorycznej.
            • czekoladazkremem Re: Pogarda 10.02.19, 11:17
              Ćwiczenia integracji sensorycznej rodzic musi sam ogarnąć, bo trzeba to robić codziennie, raz czy dwa razy w tygodniu nie wystarczą. Ja musiałam odświeżyć swój angielski, żeby pomóc dziecku w lekcjach, bardzo mi się to przydało i było motywujące do dalszej nauki. Płacę za konwersacje dziecka, bo w szkole program jest bardzo ograniczony, a mi zależy, żeby dziecko za kilka lat potrafiło porozumieć się choćby tylko w sposób podstawowy.
              • kyrelime Re: Pogarda 10.02.19, 14:06
                Tak wiem że ten przykład z SI średnio trafiony. Znam ludzi, którzy chodzą co tydzień, a w pozostale dni ćwiczą to co zostało zadane/pokazane. Podobnie z logopedą. Można jednak chodzić np.prywatnie częściej lub naczekac się z funduszu i więcej poswiecac czasu w domu. Jedno i drugie rozwiazanie ma swoje plusy.
          • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 00:34
            ha. Rodzic ma wykształcic dziecko.
            Przedszkolanki, nauczyciele, wykładowcy to są nisko platne zawody. Ile zarabia nauczyciel zanim uzyska najwyższy stopien? A ile czasu mu to zabiera?
            Według niektórych - ci ludzie powinni pracę zmienic,....
            • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:52
              W obecnej sytuacji rodzic musi trzymac rękę na pulsie w kwestii edukacji dziecka. Jak ma ufać w jakość nauczania w szkołach powszechnych, skoro powszechnie właśnie wiadomo, że brakuje nauczycieli, zatrudnia sie pierwsze lepsze osoby bądź tez nauczyciele łatają etaty krążąc między kilkoma podstawowkami. I lepiej nie bedzie zważywszy na to, że w duchu chociażby naszej tu dyskusji: 1. Rodzic powinien pracować od świtu do nocy i płacić za korepetycje 2. Nauczyciel powinien odejść i zmienić pracę na lepiej płatną, jeśli ma zaslugiwac na szacunek.
              • taki-sobie-nick Re: Pogarda 09.02.19, 01:00
                kyrelime napisała:

                > W obecnej sytuacji rodzic musi trzymac rękę na pulsie

                W przypadku odejścia nauczycieli rodzic musiałby rozpocząć nauczanie domowe samodzielnie albo z pomocą nauczycieli zatrudnianych na godziny.

                W ten sposób zlikwidowalibyśmy bezpłatną edukację (tak, wiem, że nie jest bezpłatna, bo dziubdziusiowi trzeba kupić plecak i strój na wf, ale w powyższym przypadku byłaby JESZCZE MNIEJ BEZPŁATNA.
                • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 01:05
                  Tego właśnie się boję. O tej ręce na pulsie to troche z ironią- jak ludziel mają ufac nauczycielom skoro ich nie szanują?
                  • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 01:11
                    no bo taki nauczyciel to nierób i leń - przecież.
                    Błędne koło.

                    W sumie, to zastanawiam sie, czy taki rodzic godnie pracujący tez będzie godnie wynagradzał krepetytora (tak, by ten ostatni mógł godnie żyć) W przeciwnym razie - korepetytorów zabraknie, bo pójdą lepiej zarabiac....
                    • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 01:27
                      Dokładnie, błędne koło. Jeśli jednak korepetytorzy staną się towarem deficytowym to rodzice będą musieli zacząć ich godnie wynagradzać, a co za tym idzie zrobić to, o co postuluje część forum: jeszcze jedna praca, jeszcze wiecej godzin, jeszcze wiecej kasy. I pomyśleć, że mogłaby istnieć alterntywna rzeczywistość: człowiek pracuje 8h na dobę, jego dziecko korzysta z darmowej edukacji i slużby zdrowia, gdzie otrzymuje opiekę na dobrym,adekwatnym do zarobków pracowników poziomie, a po szkole i pracy pieką razem ciasteczka lub robią sobie wycieczki, w miejsca darmowe bądź też płatne😊 A taki nauczyciel czy pielęgniarka po swojej pracy robi to samo ze swoją rodziną, zamiast gonić za dodatkowym pieniądzem bądź też przeliczać czy starczy dzieciom na buty😊
                      • kosmos_pierzasty Re: Pogarda 09.02.19, 06:30
                        No... taka "alternatywna" rzeczywistość dobrze, gdyby była normą...
                        Za ile lat realnie to możliwe?
                        • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 09:05
                          Oj nie wiem. Obawiam się, że na razie to idzie wszystko w odwrotnym kierunku.
            • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 02:20
              A sadzisz ze angielski w szkole to wystarczy zeby dziecko go biegle znalo? No nie wystarczy w dzisiejszych czasach i kiedy ja chodzilam do szkoly tez nie wystarczal.
              • kosmos_pierzasty Re: Pogarda 09.02.19, 06:31
                Nie wystarczy. Jednak faktycznie część rodziców może uczyć we własnym zakresie - jak ma zapał i cierpliwość.
              • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 09:04
                Ok, tutaj przyznałam, że rodzice muszą zadbać, ale przecież to nie znaczy, że lekcje dodatkowe odbywać się mają codziennie. Mało tego, uważam, że są dostępne również dla ludzi o przeciętnych dochodach. Można też tak jak sugeruje kosmos zorganizować naukę we własnym zakresie. Ja nie twierdzę, że płatne zajęcia są złe. Sama z takich korzystałam jako dziecko i moje dziecko też korzysta. To jednak powinien być wybór a nie powinność. A szkoła powinna zapewniać darmowa edukację na przyzwoitym poziomie.
              • skat_0 Re: Pogarda 09.02.19, 12:45
                Na ktorym etapie nauki szkolnej trzeba biegle mowic w jezyku obcym? Zdalam ustna mature (stara) na troje, potem nie mialam kontaktu czy mozliwosci pogadania po angielsku przez 12 lat, wyjechalam i z rozmowkami przeczytanymi raz poradzilam sobie z zakupami, bankiem czy lekarzem w Danii... przyjechala gimnazjalistka z wizyta, angielski bez przerwy od przedszkola i nie pojdzie kupic bo nie wie jak jest bilet po angielsku 🤨
                • 35wcieniu Re: Pogarda 09.02.19, 12:51
                  Na żadnym, ale była tu o tym rozmowa i przeciętny dziubdziuś ematki osiąga poziom C2 grając w gry komputerowe w 1 klasie gimnazjum. Najpóźniej.
              • grru Re: Pogarda 09.02.19, 13:38
                Znam osoby, które kończąc szkołę średnią nie znały biegle angielskiego, ale już dwa lata później tak. I zupełnie im to w życiu nie przeszkadza.
          • grru Re: Pogarda 09.02.19, 13:36
            Zupełnie za darmo będzie trudno, ale za grosze się da.
          • mokka39 Re: Pogarda 10.02.19, 12:59
            nauka języków w szkole jest darmowa i często na dobrym poziomie
      • zasiedziala Re: Pogarda 09.02.19, 01:10
        Kurczę, jako dziecko dobrze zarabiającej i dużo pracującej matki nie bardzo czułam, że w porównaniu do biedniejszych koleżanek z większym dostępem do rodziców, to ja mam lepszy byt...
        • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 02:22
          A ja czulam ze mam lepszy byt majac malo rodzicow a prawda wyszla po latach ze to jednak nie bylo ok. Zlotego srodka chyba nie ma. Vos za cos.
          • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 09:17
            Ale dlaczego nie ma? Większość rodzin, które znam szuka właśnie tego złotego środka. Rodzice mają pracować i zapewniać swoim dzieciom byt na przyzwoitym poziomie. Podstawową ich odpowiedzialnościa ma być jednak opieka, wychowanie, zbudowanie relacji. Dziecko nie musi czuć, że ma lepszy byt niż koledzy ze szkoły(w sensie materialnym). Możesz mi wierzyć, że dzieci z rodzin o przeciętnej sytuacji materialnej mogą być szczęśliwe i mieć sie dobrze, również wśród rówieśników. Ogólnie finanse nie powinny być sprawą dziecka. Choć nauka, że nie wszystko da sie w danym momencie mieć i kupić, że trzeba czasem na coś zaoszczędzić lub dokonać wyboru co chce sie bardziej może dziecku tylko sie przysluzyc. Moim zdaniem dziecko oplywajace w luksusy może mieć kłopoty jako dorosły w madrym dysponowaniu budżetem (bo przecież rodzic nie będzie utrzymywał do końca życia), z odraczaniem potrzeb itd.
            • echtom Re: Pogarda 09.02.19, 10:07
              > Choć nauka, że nie wszystko da sie w danym momencie mieć i kupić, że trzeba czasem na coś zaoszczędzić lub dokonać wyboru co chce sie bardziej może dziecku tylko sie przysluzyc.

              Zgadzam się, ale nie popadajmy w skrajności. Dziecko nie potrzebuje luksusu, ale jeśli nigdy nie ma pieniędzy na wyjście z rówieśnikami na pizzę, na koncert albo na prezent na urodziny koleżanki to też nie jest dobra sytuacja. Jak ktoś napisał w tamtym wątku - bieda to wykluczenie.
              • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 10:24
                No jasne. Ja nie mówię o biedzie, w sensie, że dzieciaki nie mają na nic, nigdzie nie chodzą itd. To oczywiście grozi wykluczeniem, a na przyszłość poczuciem krzywdy czy chęcią kompensowania sobie. W poście startowym jest jednak mowa o ludziach, którzy pracują. Wyjście na lody z koleżankami to powinna być normalność, a nie synonim luksusu. Mam wrażenie, że mówimy tutaj o dwóch skrajnosciach, z których rzadna nie jest dobra. Nie czytalam całego tamtego wątku, ale z postu startowego wynikało, że opisywana rodzina miala okolo 5 tys.dochodu. Ja nie jestem z Warszawy, więc nie znam realiów, ale część forunek pisała, że można za taka kwotę sie utrzymać w tym mieście. Skoro jest do tego jakas rodzina, która pomaga finansowo, to domyślam się, że dzieci dostają tez jakies pieniądze w prezencie, które moga przeznaczać na wyjścia itd. To wszystko takie gdybanie, bo znamy tylko subiektywny raczej opis znajomej tej rodziny.
                • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 10:25
                  Ojejku nie wiem, jak to mogło pójść- żadna oczywiscie😀
                • echtom Re: Pogarda 09.02.19, 10:35
                  Rodzina z tamtego wątku ma 5000 zł dochodu minus rata kredytu, czyli zostaje im realnie 3500-4000. Autorka pisze, że nigdzie nie wyjeżdżają, a na luksus wyjścia do kina pozwalają sobie parę razy w roku. Starsze dziecko wchodzi w wiek, w którym kontakty z rówieśnikami stają się najważniejsze, a raczej nie ma tam widoków na poprawę sytuacji finansowej. No i sytuacja, w której rodzina regularnie dofinansowuje dorosłych ludzi, nie jest zdrowa IMHO.
                  • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 10:40
                    O ile jest tak, autorka przedstawia to faktycznie nieciekawie. Co do dofinansowania przez rodzinę: obserwuję, że wiele rodzin tak żyje, choć osobiście tego nie rozumiem (nie są to rodziny żyjące w biedzie).
                    • echtom Re: Pogarda 09.02.19, 11:19
                      Dla mnie dofinansowanie przez rodzinę jest zrozumiałe tylko w sytuacji, gdy ktoś ma chore dziecko wymagające kosztownego leczenia lub rehabilitacji.
                • grru Re: Pogarda 10.02.19, 12:46
                  Do wyjścia na lody potrzeba 10 zł, naprawdę nie jest to kwota nie do wygospodarowania z budżetu opisywanej rodziny. Tak samo jak wyjście do kina - naprawdę są inne możliwości niż pójście w niedzielę do multipleksu.
                  • jola-kotka Re: Pogarda 10.02.19, 14:48
                    Ale to juz inny watek. Zostaw tamta rodzine w spokoju. Mowimy ogolnie o ludziach z kasa niewystarczajaca na zycie .
            • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 10:52
              A czy ja powiedzialam ze musi czuc, ze ma lepszy byt czy napisalam co ja czulam?
              • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 11:07
                Jasne, przepraszam jeśli to odebrałaś jako negowanie Twoich uczuć. Chodziło mi o to, jak moim zdaniem powinno być lepiej. Chcialabym, żeby moje dzieci czuły to uwagę itd. Nie muszą natomiast czuć, że maja super sytuację materialną.
                • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 12:49
                  I tak jest lepiej bo potem brak uwagi wychodzi w doroslym zyciu w postaci uzaleznien i chorob bardzo czesto tak sie dzieje.
                  • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 14:53
                    Zgadzam sie. Dlaczego jednak tak łatwo przychodzi nam negatywnie oceniać rodziców pracujących po 8h i spędzających czas z dziećmi przy jednoczesnym popieraniu pracy niemal calodobowej by dochód był wiekszy i wiekszy? Ja postuluje za równowagą. Podjelabym pracę dodatkową, gdyby nie starczalo na potrzeby dzieci. Czasami podejmuję sie dodatkowych zleceń, gdy są dla mnie interesujące zawodowo. Wtedy zarobione pieniądze przeznaczamy na jakiś wyjazd rodzinny albo dokladamy do puli na wakacje. Staram sie jednak brać te zlecenia rzadko, bo czas spedzany z dziećmi uważam za priorytet. Uważam też, że mam rowniez prawo do jakiegos czasu wolnego i odpoczynku. Niemniej jednak poswiecilabym sie, gdyby fakie byly potrzeby mojej rodziny. Ale zdaje sobie sprawę, że kazda rodzina ma prawo te potrzeby definiować inaczej.
        • eliksir_czarodziejski Re: Pogarda 09.02.19, 07:43
          Oczywiście że nie czułaś bo najwazniejsze dla dzieci są obecność rodziców oraz ich czułe i troskliwe zainteresowanie nimi, spędzanie wspólnego czasu.
          • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 09:09
            Dokładnie. I imo te dzieciaki rodziców, którzy mają mniej pieniedzy a wiecej zainteresowania i czasu dla dzieci mają większe szanse na tzw.normalność. O ile braki ewentualne braki w nauce mogą nadrobic w dowolnym momencie życia, o tyle zaniedbania czy braki emocjonalne wyrównać ciężko, a można wręcz powiedzieć, że raczej będą wychodzić z człowieka przez lata.
      • agaros26 Re: Pogarda 09.02.19, 09:44
        Mam takich znajomych. Oboje na wysokich stanowiskach, bardzo dużo zarabiają, wypasiony dom, samochody i wszystko co tylko się da. Pracują od rana do wieczora. Ona po powrocie z pracy o 19.00 jeszcze z dwie godzinki w domu pracuje. Dzieciak w najlepszym prywatnym przedszkolu od 7.00 do 19.00. Mała chodzi także jak jest chora "bo przecież katarek i stan podgorączkowy to zwykłe przedszkolne dolegliwości", raz tylko dzwonili z przedszkola, że mała ma gorączkę. Dziewczynka ma na pewno zapewniony byt, na pewno będzie miała mnóstwo zajęć dodatkowych, będzie się uczyć języków i wszystkiego co możliwe. Teraz tylko mają z nią taki problem, że jest bardzo agresywna w stosunku do rodziców, nie słucha, bije, kopie, krzyczy. Ciekawe czemu, nie? A oni nie wiedzą, w weekendy chodzą na warsztaty jak wychowywać dziecko. No ale dobrze, że dużo zarabiają, dziecko będzie miało wszystko. Jak dorośnie pewnie będzie żyć podobnie. Smutne to.
        • chatgris01 Re: Pogarda 09.02.19, 09:52
          Znam podobny przypadek, bogaci dentyści pracujący od rana do nocy, ich jedynak miał wszystko, z wyjątkiem czasu i obecności rodziców. Jako nastolatek wpadł w narkomanię i zaćpał się na śmierć uncertain
          • triss_merigold6 Re: Pogarda 09.02.19, 10:13
            Casus syna pani od sztuki Andy Rottenberg, który również zaćpał się na śmierć i pochowano go jako n.n. Pani matka nie była dentysta ani korpobiczą tylko z tych khęgów kultuhalnych.
            • sumire Re: Pogarda 09.02.19, 10:15
              O, to już w ogóle patologia.
              Wielkie nieba, tris, ostatnio codziennie przebijasz dno.
              • szpil1 Re: Pogarda 09.02.19, 10:30
                sumire napisała:

                > O, to już w ogóle patologia.
                > Wielkie nieba, tris, ostatnio codziennie przebijasz dno.

                Dlaczego? Przecież napisała prawdę.
                • triss_merigold6 Re: Pogarda 09.02.19, 10:41
                  Cóż, ryzyko, że dziecko uzależni się od narkotyków nie jest przypisane tylko do pracoholicznych dentystów i projekt managerów w korpo.
                  • sumire Re: Pogarda 09.02.19, 10:46
                    Owszem. Paniom z urzędu też może się przytrafić.
                  • katja.katja Re: Pogarda 09.02.19, 11:09
                    Dokładnie.
          • katja.katja Re: Pogarda 09.02.19, 11:08
            Znam przypadek wielodzietnej rodziny w której rodzice pili od rana do wieczora, a gdy byli nawet trzeźwi to wywoływali awantury, dzieci nie miały żadnego wsparcia ze strony dorosłych, do tego bieda.
            Nikt się nie tylko nie zaćpał ani nie zapił, ale nawet wszystkie dorosłe już dzieci nigdy nie paliły nawet papierosów.
            • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 12:54
              A ja znam przypadek pol na pol mieli czworo dzieci jedno sie zapilo na smierc w wieku 30 lat , kolejne jest alkoholikiem, dwoje pozostalych normalnymi ludzmi. Kazdy jest inny . Mowa o potencjalnych konsekwencjach ktore w takich przypadkach bywaja czesciej niz u innych.
      • grru Re: Pogarda 09.02.19, 13:33
        A co to znaczy "wszystko"? Wystarczy, że da się żyć tak, jak ktoś chce. Swoją drogą kasa nie wystarcza do zapewnienia dzieciom lepszego bytu. Można na przykład wychować anorektyczkę i ćpuna.
        • jola-kotka Re: Pogarda 10.02.19, 01:37
          I teraz lepiej ci? To bylo chamstwo.
          • jola-kotka Re: Pogarda 10.02.19, 01:51
            Ok odpisze. Anorektyczke i cpuna moze wychowac nie tylko ten kto czas poswieca wylacznie na zarabianie pieniedzy. Z moich obserwacji wynika ze takie problemy maja dzieci alkoholikow z biedy totalnej, dzieci gdzie rodzice mieli za wysokie ambicje w stosunku do nich, dzieci z domow gdzie panowala bardzo duza dyscyplina, dziieci z domow gdzie obnizano samoocenie takiemu dziecku, wiec przyczyn roznych uzaleznien, zaburzen, chorob spowodowanych dziecinstwem jest wiele i tylko burak tobi sobie z tego jaja. Oby twoje dzieci nie zaliczaly sie kiedys do tej grupy.
            • grru Re: Pogarda 10.02.19, 12:40
              A wypominanie komuś, że za mało się stara dla dzieci to nie chamstwo? Sama chorowałam na anoreksję, przecież wiesz. To tylko pokazuje, że kasa po prostu nie ma związku z tym, czy zapewnisz dzieciom szczęśliwe dzieciństwo i wychowasz ludzi, którzy potrafią radzić sobie w życiu.
              • jola-kotka Re: Pogarda 10.02.19, 14:46
                Jezeli ktos sie nie stara niezaleznie czy to finansowo tak ze dzieci nie maja tego co powinny miec zeby nie odstawac od rowiesnikow lub zaniedbuja w inny sposob to, nie nie jest chamstwo. Jak juz tak poplyna ze nie beda sie wogole starac to im dzieci zabiora wiec czasami lepiej jak im ktos wypomni. Moze wtedy zrozumieja ze zle robia i to nie dotyczy tylko kasy ale kazdych zaniedban. Zobacz ty chyba moje wypowiedzi postrzegasz ze ma byc bogactwo buty za tysiac i najnowszy iphone. A ja nie to mam na mysli tylko podstawowe potrzeby takie jak zajecia dodatkowe te ktore zapewniaja latwiejszy start w zycie podstawa jezyk,wyjscia do kina, pizza z kolezanka, wycieczki szkolne, ksiazki, wycieczka szkolna, wyjazd wakacyjny. To chyba jest normalne bez szalu. Nie wiemze bylas chora bo ja pamietam pare nikow. Twoj nic mi nie mowi na ta chwile ale zapamietam .
                • grru Re: Pogarda 10.02.19, 15:35
                  To dlaczego za chamstwo uważasz mówienie negatywnie o ludziach, którzy nie postarali się na tyle, żeby wychować dzieci zdrowe, radzące sobie emocjonalnie i życiowo? Przecież to jest głębokie zaniedbanie. Większe niż brak kasy na zajęcia dodatkowe, bo narkotyki bardziej utrudniają start w życiu niż brak płatnych zajęć.
                  • jola-kotka Re: Pogarda 10.02.19, 20:09
                    Ale ja to napisalam smile. Z tym ze reguly nie ma .
                • kokosowy15 Re: Pogarda 10.02.19, 16:26
                  Czasem dzieci nie mają tego co powinny mieć, i nie jest to wina opiekunów. Bywa, że rodziców zabraknie, że ważniejsze jest pozostawienie dzieci w domu niż oddanie do domu dziecka. Bywa, że ciężka choroba pozbawia opiekunów pieniędzy na zajęcia dodatkowe, kawiarnie, wycieczki szkolne itp. Oczywiście, powoduje to wyobcowanie z grupy kolezenskiej, gorszy start ale da się nadrobić.
      • buuenos Re: Pogarda 10.02.19, 23:20
        jola-kotka napisała:

        > Nie mam zadnej pogardy do osob malo zarabiajacych mam pogarde do udawadniania z
        > a wszelka cene ze malo zarabiajac da sie wszystko no i zalezy jaka kto ma grani
        > ce " malo" . Natomiast dla mnie ktos kto ma dzieci powinien jednak dazyc do teg
        > o zeby tym dzieciom lepszy byt zapewnic.
        No i wiadomo teraz,dlaczego nie wyslalas paczki dla biednego dzieciaka.Bylo tak od razu!
    • em_em71 Re: Pogarda 08.02.19, 23:21
      Koksów też nie zarabiają ci wszyscy urzędnicy, którzy wydają decyzje administracyjne wymagające jednak konkretnej wiedzy i ukończonych studiów z danej dziedziny, np budownictwo, chemia, ochrona środowiska, geologia... O prawie nie wspomnę.
      • em_em71 Re: Pogarda 08.02.19, 23:22
        Tacy ludzie nie powinni się rozmnażać? wink
      • milva24 Re: Pogarda 08.02.19, 23:27
        O nauczycielach, przedszkolankach i pielęgniarkach nie zapomnij.
        • em_em71 Re: Pogarda 08.02.19, 23:37
          Te grupy zawodowe były walkowane wielokrotnie. Nie sposób o nich nie pamiętać. Przykro się czyta , gdy jedynym kryterium wartości czlowieka staje się zarabiana kasa.
          • jola-kotka Re: Pogarda 08.02.19, 23:49
            Nie jedynym. A teraz wrocmy do zycia. Malo jest artykulow jak to dzieci w szkolach gnebia tych z biedniejszych rodzin bo ma ubrania nie takie bo kasy na cos nie ma itd. Jak myslisz te dzieci to robia same z siebie czy dlatego ze tak w domach maja wkladane do glowy. Sory nie masz kasy niewiele znaczysz tak to wyglada. Czemu jak ktos ma kase a potem bankrutuje zostaje sam, juz nie ma wokol niego ludzi, juz nikt go nie zaprasza na impreze, przyjecie? Bo ludzie nie oceniaja co mmasz w srodku co umiesz a gd ie mieszkasz i w czym, czym jezdzisz, co nosisz.Oczywiscie nie wszyscy ale wiekszosc i bajki ze tak nie jest to ...
            • jeziorowa Re: Pogarda 08.02.19, 23:58
              jola-kotka napisała:

              Sory nie masz kasy niewiele znaczysz tak to wyglad
              > a. Czemu jak ktos ma kase a potem bankrutuje zostaje sam, juz nie ma wokol nieg
              > o ludzi, juz nikt go nie zaprasza na impreze, przyjecie? Bo ludzie nie oceniaja
              > co mmasz w srodku co umiesz a gd ie mieszkasz i w czym, czym jezdzisz, co nosi
              > sz.Oczywiscie nie wszyscy ale wiekszosc i bajki ze tak nie jest to ...
              W strasznym świecie Jola żyjesz, naprawdę. Współczuję ci ludzi, którzy cię otaczają. Na szczęście w równoległym świecie jest inaczej.
              • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 00:13
                Mozesz mnie uwazac za trolla za co tam chcesz ale przysiegam tak jest . Malo tego ja kiedys sie wylamalam bo wlasnie nie jestem z tych co skreslaja ludzi bo ktos stracil to juz sie dla mnie nie liczy i zaprosilam taka pare na urodziny mojego meza. Oni przyszli i sie okazalo ze to byl blad moj i ich bo rozmowa byla jedna jak mozna tak sie wpakowac, jak mozna tak nie myslec i smiechy za plecami tych ludzi. Mnie sie wydaje ze tak jest wszedzie no i jest roznica jak pada firma ktora ludzie w miescie znaja a jak komus szef nie da premii i on ma mniej w tym miesiacu. Bo wiekszy rozglos , wieksze problemy, ludzie sie boja ze moze przyjdzie do nich taki o pomoc. Nasluchalam sie tego w zyciu sporo.'
                • miss_fahrenheit Re: Pogarda 09.02.19, 00:27
                  Czyli otaczasz się idiotami i nuworyszami. O ile rozumiem relacje zawodowe (tych nie da się uniknąć), to dlaczego przenosisz je na grunt prywatny?
                  • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 00:44
                    Dlatego ze te kontakty sie oplacaja sa istotne dla mojego meza jesli chodzi o relacje zawodowe dwa on ich lubi . Dlatego ze mnie wbrew pozorom jest trudno znalezc sobie innych znajomych tych co mam " innych" to z czasow szkoly. A ci maja zony mniej lub bardzie fajne ale trzymamy sie razem , sa kawki, wyjazdy, zakupy itd. Ale ja zawsze pisalam ze to nie sa przyjaznie przynajmniej z mojej strony. Moj ojciec zawsze mi mowi przyjaciele dawno wymarli w tym swiecie i bardzo szybko na wlasne oczy sie przekonalam ze tak jest . Jak bylam chora tak ze nie wstawalam o wlasnych silach no i nie byla to grypa wiec to trwalo byla przy mnie moja diostra ta co teraz choruje, moja przyjaciolka z Warszawy ktora sie do mnie wprowadzila biorac bezplatny urlop i ludzie z Warszawy ci ktorych znam duzo lat. Jak juz moglam podawac kawki itd. Ladnie wygladac, mozna bylo ze mna isc do fryzjera,fo teatru to panie kolezanki z imprez wrocily jak bumerang wiec ja wiem co pisze.
                    • miss_fahrenheit Re: Pogarda 09.02.19, 01:02
                      Ale to wciąż twój wybór. Nie tylko inni wybierają znajomych, ale także ty wybierasz ich. Naprawdę, nie przychodzi ci do głowy, że jest coś nie tak z twoimi wyborami, skoro wielu ludzi ma wokół siebie osoby życzliwe, a u ciebie takich brak? Może zmień środowisko, w którym szukasz znajomości.
                      • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 02:27
                        Czasami nie ma wyboru bo to albo zdajesz sie z tymi a nie innymi albo nie sie nie zadajesz , nie ma wspolpracy zawodowej i konczy sie dobra passa. Ja mam przyjaciolke taka na smierc i zycie i mam kilkoro super zyczliwych mi znajomych ale to nie sa osoby z tego srodowiska. Prawda jest tez ze ja przesiaklam takimi ludzmi innych malo rozumiem i slabo jest mi sie z nimi dogadac. Co i na tym forum odczuwam. I dzieki temu miejscu wiem ze tak jest.
                        • memphis90 Re: Pogarda 11.02.19, 08:02
                          > albo zdajesz sie z tymi a nie innymi albo nie sie >nie zadajesz , nie ma wspolpracy zawodowej i >konczy sie dobra passa.
                          Czyli kasa, kasa, kasa... Twój wybor, Twoje osobiste bagienko.
                    • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 01:03
                      Tylko, że Ty nie piszesz o prawdziwych przyjaźniach. Ja mam niewielu przyjaciół, ale jestem przekonana, że moja sytuacja materialna nie jest dla nich istotna. Co innego dalsi znajomi- oni zmieniają się w zależności od sytuacji życiowej, czasu i miejsca. Ludzie, którzy są i jest fajnie, ale jak ich nie będzie to też ok. To dla mnie nie dowodzi, że świat jest okrutny. Dzieciaki też trzeba uczyć, że są sprawy i ludzie ważniejsi i mniej ważni. Nie możemy dawac dzieciom przekazu: musisz być piękny, zdrowy i mieć drogie rzeczy, bo inaczej wszyscy sie od ciebie będą odwracać. Już raczej: ci którzy się odwracają tak naprawdę nie zaslugiwali nigdy na nasza uwagę. Poza tym ja wole miec kilka bliskich osób, które widzą we mnie człowieka niż wielu ludzi, którzy akceptują mnie dlatego, że coś mam.
                    • gulcia77 Re: Pogarda 09.02.19, 01:16
                      W sumie to przykre, że nigdy nie miałaś przyjaciół. Cenna i niepowtarzalna wartość. Zupełnie niepoliczalna.
                    • grru Re: Pogarda 10.02.19, 12:59
                      Ja się wielokrotnie przekonałam na własnej skórze, że przyjaźń istnieje i jest w życiu bardzo ważna.
                • jeziorowa Re: Pogarda 09.02.19, 00:33
                  Ależ ja ci wierzę, że tak jest w twoim świecie. Do mojego świata tacy ludzie nie mają wstępu. Większość ludzi, których znam na tyle blisko, że się odwiedzamy znam 25-30 lat. W tym czasie różnie się nam wszystkim układało, na dzień dzisiejszy jedni zarabiają więcej miesięcznie niż inni rocznie, niektóre firmy lub wielkie kariery padły z hukiem, inne kwitną, a jeszcze inne pełzają, jedni jeżdżą wypasionymi autami, inni ekonomicznymi samochodami a jeszcze inni rowerem (pomijam już totalny bzdet czyli w co i gdzie kto się ubiera, bo nie jesteśmy już nastolatkami, więc nikogo to nie obchodzi). I co z tego wynika? Nikt nigdy nie zerwał znajomości z nikim z powodu zmieniającej się sytuacji finansowej. To co ty wypisujesz jest dla mnie totalnym absurdem. Twoje środowisko jest tak zupełnie inne od mojego, że wydaje mi się, że musimy należeć do innych gatunków.
            • pragma_2019 Re: Pogarda 09.02.19, 10:17
              Nie wiem w jakim świecie żyjesz ale to nieprawda.
              • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 10:57
                Ale co nieprawda?
            • grru Re: Pogarda 10.02.19, 12:58
              Taki świat sobie wybrałaś, w takim żyjesz. Dobrze, że nie masz dzieci, bo pewnie nasiąkałyby identycznym podejściem. Mnie się zdarzało być w życiu bardzo pod kreską i nikt się ode mnie nie odwrócił. Mało tego - w moim otoczeniu często nie ludzie nie wiedzą, kto ile zarabia.
              A co do dzieci - powiedzmy, że ma jesteśmy gdzieś w połowie stawki. Wśród koleżanek mojej pasierbicy są zarówno mieszkanki luksusowych apartamentów (przychodzą do nas i jakoś nie doznają szoku na widok mieszkania w bloku), jak i dziewczyna, która mieszka z rodzicami i dwójką rodzeństwa w dwupokojowym mieszkaniu. I nikt się z nikogo nie wyśmiewa. może dlatego, że to dzieciaki z sensownych szkół i rodzice umieli je wychować.
              • jola-kotka Re: Pogarda 10.02.19, 14:53
                Pewnie by nie nasiakaly bo ja widze to co jest w tym nie halo ale nasiakaja dzieci tych dla ktorych to normalne jest.
            • memphis90 Re: Pogarda 11.02.19, 07:59
              > Sory nie masz kasy niewiele znaczysz tak to >wyglada.
              Jolu, Ty kiedyś pisałaś, że Twój ojciec i Twoja rodzina oceniacie wartość człowieka po zegarku- i w kolejnym poście znów ta postawa wychodzi sad Ale to nie jest norma i większość ludzi tak tego nie postrzega, na szczęście.
              • jola-kotka Re: Pogarda 11.02.19, 08:41
                Gdzie ja napisalam ze oceniamy ludzi po zegarku, zacytuj.
      • jola-kotka Re: Pogarda 08.02.19, 23:41
        Ok nie zarabiaja ale jak maja dzieci to sory jedna osoba w zwiazku bawi sie w filantropa w urzedzie a druga robi cos co utrzyma rodzine a nie oboje koncza sobie o 16 prace i wieczorami zastanawiaja sie czy im starczy kasy, czy beda mieli za co kupic dziecku buty i na wycieczke szkolna.
        • kotekfelek Re: Pogarda 08.02.19, 23:54
          Praca w szpitalach, w karetkach, w ZOLach nie konczy sie o 16. Z urzedu tez niekoniecznie wychodzi sie wczesnym popoludniem. Nie kazdy moze byc informatykiem, zreszta co bys jadla, jesli nikt nie pieklby chleba? Ja jestem wysoko wykwalifikowanym pracownikiem szeroko pojetej sluzby zdrowia. Uwierz mi, z demencja wolalabys wyladowac pod moja opieka a nie u kogos, kto wlasnie skonczyl kurs przygotowawczy na opiekunke. Ile taka osoba zarabia w Polsce i dlaczego neguje sie jej pracowitosc i kwalifikacje tylko dlatego, ze jest slabo oplacana? Czy taka praca jest wedlug ciebie "filantropia"?
          • zawsze-w-drodze Re: Pogarda 09.02.19, 00:04
            Jesssu - ile lat juz straszycie brakiem pielęgniarek. Juz z 15. Albo lepiej.
            Ratownicy za mało zarabiają - niech sie zwolnią. Jakoś sie nie zwalniają.
            Zarabiasz tyle, maile jest wycenienia Twoja praca.
            A akurat piekarze zarabiają przyzwoicie.
            • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 00:07
              Pielegniarki tez nie maja tak zle bo zgarniaja kase nieoficjalnie od pacjentow i to nawet dziecko wie ze ludzie daja .
              • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:17
                A nauczyciele dwa razy do roku zgarniaja czekoladki😊 Nie wiem czemu ludzie dają, ale domyślam się, że jesli to robią to częściej są to wlasnie czekoladki lub kawa niż gotówka. Ja tam bym wolała, żeby w szpitalu zajmowała sie mną pielęgniarka, która dostaje normalne wynagrodzenie, a nie liczy na łaskę i łapówki udzielane cichaczem. Swoja drogą niedawno byłam w szpitalu i nie przyszlo mi do głowy, żeby komukolwiek wreczac łapówki. Moje dziecko tez na bank nie wie, "że tak sie robi".
                • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 00:22
                  Serio mojego ojca kolega trafil do jednego ze szpitali w wawie i tam wrecz jawnie bylo powiedziane tyle i tyle za.... tu akurat chodzilo o lekarza. Nie slyszalas ze sie daje bo pielegniarka np. Zostaje na noc w dzien miala dyzur a w nocy specjalnie zostaje przy danym chorym bo jej ktos zaplacil. Ktos daje zeby bardziej zwrocila uwage na danegopacjenta. I u pielegniarek ja bym tego nie nazwala lapowka.
                  • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:37
                    Ok, mówisz o sytuacjach, gdy ktoś usiłuje zapłacić za konkretną tak jakby usługę. Typu pielęgniarka zostająca przy chorym po swoim dyżurze. No, ale tutaj nie można mówić, że nie mają się źle, bo dostają od ludzi kasę. Tutaj można bardziej mówić o tym, o co wyżej postulujesz- że taki mało zarabiający człowiek ma sobie jakoś dorobić po godzinach, bo jego pensja jest niska.
                    • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 00:46
                      Dokladnie tak przepraszam ale sa sytuacje kiedy pisze na forum tak cos o sonie i sie wtedy bardzo denerwuje. Faktycznie moj wpis na ktory odpowiedzialas byl nielogiczny przepraszam.
                      • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 01:07
                        Nie musisz przepraszać, przecież dyskutujemy😊
            • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:12
              U mnie w mieście się to dzieje. Redukowane są oddziały, dyżury na przemian w różnych szpitalach itd. Mamy coraz mniejszy dostęp do opieki medycznej. W innych miastach brakuje nauczycieli. Znajoma dyrektorka przyznała, że mają z kuratorium przykaz zatrudniania byle kogo, kto się zgłosi z up. Nasze dzieci będą więc uczyć nauczyciele z kwalifikacjami na papierze, ale niekoniecznie z odpowiednim podejściem już nie mówiąc o doświadczeniu. Aż strach pomyśleć, kto przyjedzie jeśli dostanę zawału? A w szpitalu beda sie mna zajmować te pielęgniarki, którym nie chcialo sie odejść i szukać czegos lepszego. Nie podoba mi sie taka wizja naszego kraju.
          • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 00:05
            Nie, nie zrozumialas mnie ja nic nie neguje. Naprawde wiem ze umiejetnosci, kwalifikacje nie zawsze ida rownolegle z wysokoscia zarobkow ale nalezy sobie w zyciu tak radzic zeby dzieci na odpowiednim poziomie zyly bo jak ich ktos nie ma to niech zyje jak chce. Mozna do
            niskich zarobkow dorobic itd.
            • grru Re: Pogarda 09.02.19, 13:39
              A kto określa ten odpowiedni poziom? Ty?
              • jola-kotka Re: Pogarda 10.02.19, 01:40
                Nie ja kazdy ma inny ten poziom ale tutaj mialam na mysli taki ktory nie skazuje dzieci na jedzenie najtanszych produktow spozywczych, braku kasy na kino, czy wyjazd walacyjny.
                • grru Re: Pogarda 10.02.19, 12:43
                  Najtańsze produkty spożywcze są akurat bardzo zdrowe kasze, płatki, sezonowe warzywa i owoce. A z kinem czy wakacjami to najczęściej jest kwestia braku potrzeby a nie kasy. Do kina można iść w Warszawie za 10 zł. Naprawdę większość ludzi na to stać częściej niż raz w roku, tylko nie każdy chce. wyjazdy wakacyjne też nie muszą być drogie.
                  • jola-kotka Re: Pogarda 10.02.19, 14:54
                    I ile dasz rade zyc na tych kaszach i platkach?
                    • grru Re: Pogarda 10.02.19, 15:36
                      Wegetarianie żyją tak całe życie. Serio jedzenie prostego, nieprzetworzonego jedzenia jest najlepszą formą odżywiania
                      • jola-kotka Re: Pogarda 10.02.19, 20:11
                        Ok zaprosi znajomych na kasze zamiast na pizze takie dziecko ty serio nie rozumiesz o czym ja pisze czy udajesz.
                        • chatgris01 Re: Pogarda 10.02.19, 20:15
                          Przecież pizzę można zrobić w domu, z podstawowych składników jak mąka, drożdże, oliwa, ser i warzywa (pomidory mogą być ze słoika, jak ktoś ma przetwory).
                          • jola-kotka Re: Pogarda 10.02.19, 20:37
                            Mozna. Tylko to chyba nie o to chodzi zeby ja zjesc w domu a wyjsc na nia ze znajomymi. Jak idziesz z mezemdo restauracji na kolacje to po co? Przeciez mozesz ja zjesc w domu.
                        • grru Re: Pogarda 11.02.19, 08:20
                          Pisałaś, że problem, jak dziecko je najtańsze jedzenie. W kategorii wyjśc pizza to jedno z najtańszych, a tu nagle przedmiot pożądania?
                          • katja.katja Re: Pogarda 11.02.19, 08:34
                            Jedzenie na mieście (oprócz baru mlecznego, ale tam raczej nie spotykają się nastolatkowie) jest zawsze drogie.
                          • kokosowy15 Re: Pogarda 11.02.19, 08:40
                            Nasza przeciętna stawka żywieniowe to 10 zł dziennie na osobę. Pizza to 15 zł? Całodzienne wyżywienie na jedno wyjście!
                          • jola-kotka Re: Pogarda 11.02.19, 08:43
                            Nastolatek chodzi z kumplami na krewetki?. Juz czepiasz sie.
                            • chatgris01 Re: Pogarda 11.02.19, 08:51
                              Jako nastolatka to na tego typu przyjemności (i dodatek do kieszonkowego) sobie sama dorabiałam...
                              • kokosowy15 Re: Pogarda 11.02.19, 09:08
                                Oczywiście, chłopcy też dorabiali na pomoce szkolne, ubranie robocze na praktyki, składki na narzędzia i produkty w Gastronomiku. Np nocny dyżur w monopolowym to 60 zł.
          • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:07
            kotekfelek napisała:
            Ile taka osoba zarabia w Polsce i dlaczego neguje sie jej pracowitosc i kwalifikacje tylko dlatego, ze jest slabo oplacana?

            I to jest imo clue problemu. Łatwiej nam stwierdzić, iż takim ludziom "sieniechce" niż spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że te zawody są bardzo potrzebne i powinny być lepiej opłacane.
            • taki-sobie-nick Re: Pogarda 09.02.19, 00:25

              przyznać, że te zawody są bardzo potrzebne i
              > powinny być lepiej opłacane.

              Ale żeby były opłacane, to ematka wąska specjalistka powinna być wyżej opodatkowana. tongue_out
              • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:41
                A to też poniekąd racja 😊 Można też stopniowo obniżać pensje na innych stanowiskach, opłacanych przez Państwo, na których zarobki są z kolei monstrualnie wysokie.
                • taki-sobie-nick Re: Pogarda 09.02.19, 00:45
                  kyrelime napisała:

                  > A to też poniekąd racja 😊 Można też stopniowo obniżać pensje na innych stanowi
                  > skach, opłacanych przez Państwo, na których zarobki są z kolei monstrualnie wys
                  > okie.

                  Nie wiem, czy to wystarczy.
              • milva24 Re: Pogarda 09.02.19, 00:43
                O tak.
        • kosmos_pierzasty Re: Pogarda 09.02.19, 06:38
          jola-kotka napisała:

          nie oboje koncza sob
          > ie o 16 prace

          Ależ to jest normalna godzina zakończenia pracy, nie żadna filantropia. Wg mnie lepiej jak kończą o tej 16 i mają mniej kasy, niż jak jedno z nich (a nie daj buk oboje) wraca co domu tylko na nocleg - to dopiero jest chore i żadna kasa nic tu nie zmienia.
          • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 11:00
            Wyrwalas z kontekstu
            Kawalek bez sensu. Spoko jest jak koncza o 16 i zarabiaja tyle zeby bylo ok ale w odniesieniu do tamtego watku gdzie dzieci ida do kina tylko w urodziny, nie jada na wakacje to nie jest ok.
    • taki-sobie-nick Re: Pogarda 08.02.19, 23:23
      Jeśli ematka płaci Filipince 5 zł za godzinę, bo ma być tanio, to w jaki sposób taż Filipinka ma godnie zarabiać?

      • aankaa Re: Pogarda 08.02.19, 23:32
        wg teorii ematki praca owej Filipinki to początek ścieżki zawodowej
        dalej to już rozwój i kilkukrotność stawki (a prace "proste" wykona jej następczyni)
      • jola-kotka Re: Pogarda 08.02.19, 23:37
        5 zl ? Bajki jakies ktos opowiada
        • gulcia77 Re: Pogarda 08.02.19, 23:40
          Joluś, a czy ty masz świadomość, że w Polsce zdarza się niewolnictwo (oczywiście to, w rozumieniu XXI wieku) i zarobki 5 zł nie są niespotykane?
          • jola-kotka Re: Pogarda 08.02.19, 23:43
            I chwali sie tym na forum👎. Wstydzilaby sie serio .
            • gulcia77 Re: Pogarda 08.02.19, 23:44
              Raczej ironią ten wpis wali po oczach.
              • jola-kotka Re: Pogarda 08.02.19, 23:50
                Ja go nie widzialam gdzie jest?
        • kotekfelek Re: Pogarda 08.02.19, 23:58
          Czytac tez nie umiesz? Pisalam o hipotetycznych Filipinkach, na kanwie wypowiedzi innej forumki w innym watku, ze proste prace moga wykonywac biedni ludzie z egzotycznych krajow. Zaplac tej hipotetycznej Filipince czy Tajce nawet i 10 zlotych, to jest w miesiacu okolo 1800 zlotych za caly etat.
          • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 00:24
            No faktycznie napisalas tak 😀😀😀gdzie?
            • jola-kotka Re: Pogarda 09.02.19, 00:25
              Sory drzewko mi sie pochrzanilo.
    • zawsze-w-drodze Re: Pogarda 08.02.19, 23:59
      A powinnismy czuć co? Podziw?
      Ktos kogos zmuszał do zostania geologiem? Z wyroku został czy co? WIEDZIAŁ ile zarabiają historycy sztuki, bibliotekarze, archiwiści. I widać mu to nie przeszkadzało. Albo miał większe aspiracje niz możliwości i nie dostał sie na bardziej perspektywiczne kierunki, zaś myśl, że studiów nie skończy napawała go wstrętem. To skończył. I zamoast zarabiać przyzwoicie jako cieśla, klepie biede jako samodzielny referent.
      PS. Opieka nad niedołężnymi nigdzie nie przynosi kokosów- w końcu z jakiejś przyczyny starymi Niemcami opiekują sie Grażyny, Bogusie i Krysie.
      PS2. Jak soe ma dzieci l, to sie starać zapewnić im możliwe najlepszy byt. Co w Warszawie nie oznacza nędznych etatów za 2200 na rękę.
      • chatgris01 Re: Pogarda 09.02.19, 00:02
        A jak nie mają chleba, to niech jedzą ciastka!
        • zawsze-w-drodze Re: Pogarda 09.02.19, 00:06
          Przynudzasz. W pierwotnym wątku podałam sporo przykładów nieźle płatnej pracy w Warszawie - dostępnej praktycznie od ręki. Ale tam trzeba pracować a nie pier.. w stołek w urzędzie czy blibliotece.
          • pragma_2019 Re: Pogarda 09.02.19, 10:22
            Praca jest wszędzie w tej chwili. Pytaniem jest tylko czy ja nadaję się do tej lub innej pracy. Nie chodzi tylko o wykształcenie czy doświadczenie. Są zawody których do których zwyczajnie nie nadajemy się. Czasami jest tak że chcemy zmienić życie i robić kompletnie coś innego. Tylko nie wiemy co i nie wiemy jak. Na pewno wiemy jednak czego nie chcemy więcej wykonywać. Motywację są różne.
            • 35wcieniu Re: Pogarda 09.02.19, 10:24
              Nie, nie jest wszędzie.
              Można założyć że jak ktoś bardzo chce pracować, to będzie w stanie się przeprowadzić. Ale powtarzanie że "praca jest wszędzie" to bzdura.
              • pragma_2019 Re: Pogarda 09.02.19, 12:43
                35wcieniu napisał(a):

                > Nie, nie jest wszędzie.
                > Można założyć że jak ktoś bardzo chce pracować, to będzie w stanie się przeprow
                > adzić. Ale powtarzanie że "praca jest wszędzie" to bzdura.
                Praca jest wszędzie, naprawdę. Nie każda praca nam odpowiada ale pracę można znaleźć i wcale nie najgorszą. Jeśli praca wymaga wyjazdów to pracodawca musi ponieść koszty. Jeśli muszę przeprowadzić się to koszty przeprowadzki, wynajmu powinien ponieść pracodawca. W Cieszynie znajdę mniej ofert niż na przykład w Gdańsku, w sumie logiczne. Nie przekonuje mnie jednak stwierdzenie że pracy nie ma.
                • 35wcieniu Re: Pogarda 09.02.19, 12:48
                  Może Cię nie przekonywać, ale taka jest prawda.
                  Pokrywania kosztów przeprowadzki przez pracodawcę nawet nie skomentuję.
                  Mówimy o osobach, które mają trudności ze znalezieniem pracy. Czyli nie o wąskich specjalistach, którym pracodawcy zapłacą za przeprowadzkę i wynajem ( big_grin to już w ogóle popłynęłaś).
                  • pragma_2019 Re: Pogarda 09.02.19, 13:27
                    Nie zrozumiałaś mnie. Nie muszą płacić za mnie wynajmu i przeprowadzki chociaż bardziej im się opłaci. To koszty firmy i tym samym niższy podatek. Mają zapłacić wystarczająco by było mnie stać na małe mieszkanie i przeprowadzkę. W tej chwili brakuje ludzi w różnych sektorach i w różnych miastach. I gminach. Nie trzeba być koniecznie niezwykłą specjalistką, niewykwalifikowanych pracowników też szukają. Własna motywacja i dobre negocjacje to połowa sukcesu. Nieraz musisz wysłać życiorys sto lub dwieście razy by ktoś odpowiedział. Więc wysyłasz i znajdujesz pracę.
                    • 35wcieniu Re: Pogarda 09.02.19, 18:25
                      No więc Ci tłumaczę że żyjesz w alternatywnej rzeczywistości. Bo jak NIE jesteś wąskim specjalistą i wysyłasz tych podań sto czy dwieście żeby znaleźć jakąkolwiek pracę, to prawdopodobieństwo że znajdziesz taką żeby Ci jeszcze pracodawca zapłacił za wynajem i przeprowadzkę jest praktycznie żadne. Wiem że ematkowy świat się różni od przeciętnego ale zachowajmy chociaż minimum rozsądku.
                      • pragma_2019 Re: Pogarda 10.02.19, 10:05
                        Powiem szczerze że dyskusja z tobą przyprawia mnie o zły humor. Dlatego już nie będę brać udziału.
                • memphis90 Re: Pogarda 11.02.19, 08:08
                  Jakoś nie zauważyłam, żeby pracodawcy ponosili koszty dojazdu czy przeprowadzki pracownika...
          • hanusinamama Re: Pogarda 10.02.19, 23:38
            Oj tak bo ty wiesz jak sie gdzie pracuje. Kto pierdzi a kto nie w stołek. U mnie w miescie mamy efekt przekwalifikowania sie. Młodzi nauczyciele zamiast isc uczyc do szkoły ida do korpo pracowac. Efekt tki ze brakuje historyków, anglistów itd...
        • bialeem Re: Pogarda 09.02.19, 00:09
          Tu praktycznie nie ma bezrobocia. Nie znam nikogo, kto zarabia tak mało. To nie są ciastka. To jest jedzenie czerstwego jak przejście 5 metrów powoduje możliwość zjedzenia świeżego.
          • taki-sobie-nick Re: Pogarda 09.02.19, 00:27
            bialeem napisał:

            > Tu praktycznie nie ma bezrobocia. Nie znam nikogo, kto zarabia tak mało.

            Nic dziwnego, z plebsem* się wszak nie zadajesz, skąd masz znać?

            *w twoim rozumieniu

            To mówisz, że ta praca rzut beretem? A ile jest w Warszawie osób zarabiających tyle co ty?
            • bialeem Re: Pogarda 09.02.19, 00:43
              Dużo. Nie jestem krezusem.
              Moja pani sprzątająca (Ukrainka) zarabia więcej od tych urzędników i to dużo więcej. Najgorzej zarabiająca osoba w moim dziale zarabia więcej, a nie pracuję z wielkim zagranicznym korpo. Ba... zleceniobiorcy, których zatrudniam dorywczo, zdalnie na kilka godzin tygodniowo zarabiają mniej więcej połowę tego co oni. Tak głośno było o nauczycielach. Też zarabiają więcej. Pielęgniarkach - więcej.
              Widać ta ich praca jest średnio przydatna, ale łatwiej ich utrzymać (w końcu i tak to podatnik płaci) niż zlikwidować kosztem np automatyzacji.
              • taki-sobie-nick Re: Pogarda 09.02.19, 00:52
                bialeem napisał:

                > Dużo.

                Dużo to raczej tysiąc czy raczej sto tysięcy?


                > Moja pani sprzątająca (Ukrainka) zarabia więcej od tych urzędników i to dużo wi
                > ęcej.

                Och, och, wpuszczenie do domu Ukrainki niewiele zarabiającej byłoby poniżej twojej godności.

                A propos - zarabia legalnie?


                Najgorzej zarabiająca osoba w moim dziale zarabia więcej, a nie pracuję z
                > wielkim zagranicznym korpo.

                Tylko w niewielkim zagranicznym korpo.




                Ba... zleceniobiorcy, których zatrudniam dorywczo,
                > zdalnie na kilka godzin tygodniowo zarabiają mniej więcej połowę tego co oni.

                To znaczy - bierzesz ich zarobek z, powiedzmy, dwóch godzin pracy i mnożysz przez odpowiednią ilość, tak jakby pracowali na etacie?


                > Widać ta ich praca jest średnio przydatna

                Oczywiście. Miarą przydatności pracy jest wszak płaca. Wiadomo, że luksusowe prostytutki są znacznie bardziej potrzebne społeczeństwu niż np. kanalarze.

                • bialeem Re: Pogarda 09.02.19, 12:00
                  Dużo - uświadamiam, że średnia Warszawska, to dużo więcej niż zarabiają przykładowi państwo.
                  Tak. Legalnie na 1/8 etatu z ZUSem i wszystkimi składkami.
                  To znaczy, że pod koniec miesiąca dostają 1000-1400 do łapki (także legalnie) za łatwą pracę zdalną. Można ją porównywać do urzędniczej, ale wykonać można z łóżka.

                  Podejrzewam, że nie wiesz ile zarabia kanalarz.
      • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 00:10
        hmmm odnośnie geologii. Wiele lat temu - to był bardzo! Perspektywiczny kierunek.
        Ale się zmieniło.
        Libia się zmieniła, tudzież inne kierunki również. Wcale nie tak dawno, w każdym razie taki 40 latek mogł zaczynac studiować - ba! nawet konczyć studia z zupełnie innymi perspektywami. I nagle - bo zmiany ustrojowe/wojny to były bardziej rewolucyjnymi niż ewolucyjnymi zmianami - po skończeniu studiów wylądował w nieciekawej rzeczywistości...

        Piszę to, by uświadomić Ci - że nie wszystko da się przewidziec.I nie zawsdze da się wszystko wiedzieć przed rozpoczęciem studiów.
      • kotekfelek Re: Pogarda 09.02.19, 00:10
        Podziwu tez nie musisz czuc. Po prostu szanujmy wybory zyciowe innych, nie rownajmy wszystkich do jednego standartu; w spoleczenstwie jest potrzebny rowniez geolog, archiwista, pielegniarz i przedszkolanka. Nie sa leniwymi nieogarami dlatego, ze wykonuja malo platna prace. Jesli nie bedziesz takich ludzi szanowac, kto w przyszlosci zajmie sie toba, jesli zniedolezniejesz?
        • zawsze-w-drodze Re: Pogarda 09.02.19, 00:15
          Jeśli maja dwoje dzieci, kredyt, mieszkają w Warszawie, sa zdrowi na ciele i umyśle i WSPOLNIE maja dochód na pozimie niewystarczającym na zaspokojenie podstawowych potrzeb dzieci, to SĄ leniwymi nieogarami.
          • sumire Re: Pogarda 09.02.19, 09:15
            Ja jestem coraz bardziej ciekawa, jaką pracę ty wykonujesz. I jak znakomicie w niej zarabiasz. Coś mi mówi, że forum by się uśmiało.
          • grru Re: Pogarda 09.02.19, 13:42
            To Ty uważasz, że nie zaspokajają potrzeb dzieci a nie jesteś żadną wyrocznią.
        • pade Re: Pogarda 09.02.19, 00:29
          kotekfelek napisała:

          > Podziwu tez nie musisz czuc. Po prostu szanujmy wybory zyciowe innych, nie rown
          > ajmy wszystkich do jednego standartu; w spoleczenstwie jest potrzebny rowniez g
          > eolog, archiwista, pielegniarz i przedszkolanka. Nie sa leniwymi nieogarami dla
          > tego, ze wykonuja malo platna prace. Jesli nie bedziesz takich ludzi szanowac,
          > kto w przyszlosci zajmie sie toba, jesli zniedolezniejesz?

          Dokładnie.
      • grru Re: Pogarda 09.02.19, 13:41
        To w ogóle dziwne, ze cudze wybory życiowe budzą w Tobie takie emocje.
    • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 00:02
      Też z przykrością czytam tamten wątek.
      Np o yebniętych pracownikkach UW.
      Fakt. Pensje w nauce nie są wysokie (ratują ekspertyzy/granty/prawa autorskie/wykłady w prywatnych szkołach).

      Najlepiej niech wszyscy niskopłatni naukowcy/wykładowcy pójdą do lepiej płatnej pracy.suspicious
      Młodziesz się sama wykształci.Ostatecznie, biblioteki są.

      Urzędnicy - po cholerę ma ktoś siedziec w wydziale komunikacji. Niech idzie do lepiej płatnej pracy. Najwyżej nie bedzie komu rejestrować samochodu (co poniektórzy się wsciekną...)

      Ratownicy medyczni? A po co oni nam są? Niech ida zarabiac w lepiej płatnych zawodach..

      Itp itd....

      Najlepiej niech wszyscy zostaną dobrze strzyżącymi fryzjerami.
      • chatgris01 Re: Pogarda 09.02.19, 00:07
        O to to.
      • dramatika Re: Pogarda 09.02.19, 00:13
        Jest zdecydowana różnica między pracownikami UW a ratownikami medycznymi czy nawet urzędnikami - ci drudzy przynajmniej wykonują jakąś pożyteczną pracę.
        • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 00:29
          to dlaczego naciski wielu by dzieci na studia poszły? Kto ich tam uczy? Studenci kształcą się tylko w bibliotekach samoobsługujących się?
          Nie no, rzeczywiscie. Wykładowcy nie wykonują żadnej pożytecznej pracy.
          • dramatika Re: Pogarda 09.02.19, 00:43
            No ale jakie studia? Widziałaś profile na jakimkolwiek liceum? 80% techniczne, 20% prawo. Technicznych uczą politechniki, na UW ewentualnie prawo, matematyka czy fizyka - reszta to darmozjady.
            • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 00:51
              a chemia, biologia (nauki przyrodnicze) suspicious
              Parę jeszcze innych "konkretnych" kierunków też by się znalazło suspicious
              • dramatika Re: Pogarda 09.02.19, 00:57
                kochamruskieileniwe napisała:


                > Parę jeszcze innych "konkretnych" kierunków też by się znalazło

                Ta, po tych kierunkach mamy konceptualne penisy i dzieła typu "Transgresja granic: ku transformatywnej hermeneutyce grawitacji kwantowej".
              • pragma_2019 Re: Pogarda 09.02.19, 10:26
                Właśnie. A nawet tysiące innych. Nie wszyscy muszą pracować dla korpo.
            • taki-sobie-nick Re: Pogarda 09.02.19, 00:55
              dramatika napisał(a):

              > No ale jakie studia? Widziałaś profile na jakimkolwiek liceum? 80% techniczne,
              > 20% prawo. Technicznych uczą politechniki, na UW ewentualnie prawo, matematyka
              > czy fizyka - reszta to darmozjady.

              Zaproponuj władzy likwidację UW, będziemy mieli tanie państwo. tongue_out
              • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 01:14
                Właściwie też miałabym taki postulat, a nawet szerszy. Zlikwidujmy wszystkie uniwersytety!
                No i w ogóle wszystkie instytuty badawcze.
                • gulcia77 Re: Pogarda 09.02.19, 01:17
                  W ogóle wszystko zlikwidujmy, zostawmy jedynie wąskie specjalizacje ematek tongue_out
            • grru Re: Pogarda 11.02.19, 14:09
              Aha, czyli osoba, która uczy Twoje dziecko do matury z polskiego, historii czy angielskiego została wykształcona przez darmozjadów?
          • princesswhitewolf Re: Pogarda 09.02.19, 13:00
            Wiekszosc moich znajomych pracujacych na UAM dorabia w prywatnych szkolach wyzszych.
            Znajomy pracuje od lat w muzeum pomimo niezbyt imponujacej gazy, bo jego dojazdy sa wliczone w czas pracy i zwracaja mu za koszt dojazdow. Tak, w Polsce.
        • antonina.n Re: Pogarda 09.02.19, 00:54
          dramatika napisał(a):

          > Jest zdecydowana różnica między pracownikami UW a ratownikami medycznymi czy na
          > wet urzędnikami - ci drudzy przynajmniej wykonują jakąś pożyteczną pracę.

          Hehehe. Mam nadzieję, że ci nieużyci wykładowcy, zanim odejdą lepiej płatnej i pożytecznej pracy, zdążą ratownikom medycznym uświadomić gdzie jest wątroba a gdzie woreczek żółciowy.....
          • taki-sobie-nick Re: Pogarda 09.02.19, 00:57
            antonina.n napisała:


            >
            > Hehehe. Mam nadzieję, że ci nieużyci

            Nieużyteczni. tongue_out Nieużyci też może są, ale to co innego.


            wykładowcy, zanim odejdą lepiej płatnej i
            > pożytecznej pracy, zdążą ratownikom medycznym uświadomić gdzie jest wątroba a g
            > dzie woreczek żółciowy...

            Przyszłym lekarzom. tongue_out

            Lekarz samouk, nie widzę tego.
            • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 10:05
              No co Ty! Od czego jest Wikipedia i internet... big_grin
        • mamablue Re: Pogarda 09.02.19, 09:33
          dramatika napisał(a):

          > Jest zdecydowana różnica między pracownikami UW a ratownikami medycznymi czy na
          > wet urzędnikami - ci drudzy przynajmniej wykonują jakąś pożyteczną pracę.

          Omg, komuna wraca uncertain
        • sumire Re: Pogarda 09.02.19, 10:24
          Pracownicy UW mogą opracować coś, co ratownikom medycznym znacząco ułatwi pracę, a w konsekwencji pozwoli im uratować ci życie, ale nie dziwię się, że akurat ty nie dostrzegasz systemu naczyń połączonych.
      • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 00:20
        Nic dodać, nic ująć.
      • hanusinamama Re: Pogarda 10.02.19, 23:40
        I wszystkie super zarabiajace ematki krew zaleje bo nie będzie miał kto uczyc ich dziubdziusie oraz nie bedzie jak jezdzic nową Furka za kilkaset tysiecy....ach jakze miło
    • bialeem Re: Pogarda 09.02.19, 00:05
      Moja pani sprzątająca zarabia tak pewnie ze 2-3 razy więcej niż ci "ludzie pracujący na pełne etaty". W tak ponoć niedopłacanym zawodzie nauczyciela ludzie zarabiają więcej, a do tego ta "praca na pełny etat" to nie do końca praca na pełny etat itd. Moi rodzice pracują/pracowali w budżetówce i wyciągali więcej i to nie w stolicy.
      To nie jest pogarda. To są realia. Realia są takie, że można znaleźć lepiej płatną pracę w Warszawie po prostu wychodząc na ulicę. Oni z jakiegoś powodu "biedują". Nie znam tego powodu. Być może praca urzędnicza jest po prostu zbyt wygodna. Być może lubią być paniami Halinkami, może im po prostu wystarcza, bo przywykli ciągnąć od rodziny. Może im wystarcza, ale ciągną od rodziny jęcząc jak im źle... nie wiem. Natomiast wiem, że większość ludzi na ich miejscu zmieniłaby pracę.
      • chatgris01 Re: Pogarda 09.02.19, 00:09
        Jęczy (nad nimi) to zdaje się tylko autorka tamtego wątku, a nie oni sami...
      • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 00:13
        No cóż. Polemizowałabym.
        Yebnięty pracownik UW. To realia, czy pogarda?
        Nierób, leń - tu nie ma żadnej pogardy?

        A czy ci ludzie jęcżą, czy też autorka wątku jeczy nad nimi?
        • riki_i Re: Pogarda 09.02.19, 00:52
          Jako autor tego sformułowania wyjaśniam.

          Facet po studiach, który godzi się na absolutnie głodową płacę na uczelni jako swój jedyny dochód, a egzystuje tylko i wyłącznie dzięki temu, że nie ma rodziny (ba! partnerki nawet...), mieszka kątem u rodziców, a mamusia go subsydiuje obiadkami i przepierką jest yebnięty i zdania nie zmienię.

          Takiemu osobnikowi należy się kop w dupę na rozpęd, podobnie jak paniusiom 'przy mężu', potomstwu profesorów i innym ludkom, którzy biorąc pseudo-prestiżową pracę za płacę sprzątaczki konserwują płacowe patologie w tak zwanej polskiej "nauce".
          • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 10:10
            Nie zapomnij, że dzięki takim "konserwującym patologie płacowe" yebniętym pracownikom UW - zdobyłeś wyższe wykształcenie. Płace w "nauce" zawsze byly niskie.
            Rozumiem, że to mgr - nigdy Ci się nie przydało, że wybierając pracę (biorąc pod uwagę, kiedy zaczynałeś szukać pierwszej pracy) rownie dobrze mógłbyć ją dostać startując z poziomu wykształcenia średniego...
            • triss_merigold6 Re: Pogarda 09.02.19, 10:31
              Były niskie dla tych, co nie potrafili dorobić na prywatnych uczelniach czy tłukąc godziny dla zaocznych, podyplomowych, jakieś ekspertyzy, konsultacje, szkolenia etc.
              • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 09.02.19, 10:44
                Fakt. Tylko, że większość z tego, co wymieniłaś można było robić od osiągnięcia pewnego poziomu. Na pewno nie mógł tego robić zaczynający pracę asystent - czyli ten, stojący najniżej w piramidzie płacy.
                Asystenci musieli dorabiać inaczej.
                Ale wyszydzanie tych głupich asystentów (no każdy musi od czegoś zacząć), że zdecydowali się na taką, a nie inną pracę - jest, moim zdaniem mocno nie fair.
            • riki_i Re: Pogarda 09.02.19, 12:34
              kochamruskieileniwe napisała:

              > Nie zapomnij, że dzięki takim "konserwującym patologie płacowe" yebniętym praco
              > wnikom UW - zdobyłeś wyższe wykształcenie. Płace w "nauce" zawsze byly niskie.

              Govvno prawda. Za komuny to funkcjonowało trochę inaczej. Były stypendia zagraniczne, nie głodowe tak jak dzisiaj tylko niezwykle lukratywne. Znajomy profesor wspomina, że gdy wydał książkę w Ossolineum, to za honorarium kupił sobie samochód (nowy). Dziś trzeba dopłacić żeby ktokolwiek chciał ci coś wydać. Natomiast w latach 90-tych eksplodował rynek uczelni prywatnych żywiący się masowym uzupełnianiem wykształcenia wyższego przez ludność (za PRL tylko 8% społeczeństwa skończyło studia) oraz wyżem demograficznym młodzieży policealnej (który trwał aż do połowy lat dwutysiecznych). Więc nie trzeba było tkwić w dziadostwie i ludzie sobie jakoś radzili.

              > Rozumiem, że to mgr - nigdy Ci się nie przydało, że wybierając pracę (biorąc po
              > d uwagę, kiedy zaczynałeś szukać pierwszej pracy) rownie dobrze mógłbyć ją dost
              > ać startując z poziomu wykształcenia średniego...

              Byłem przez 20 lat MIEDZY INNYMI pracownikiem naukowym, więc co nieco temat znam. 90% kierunków na polskich uczelniach ma taki wpływ na późniejsze znalezienie pracy jak odmawianie zdrowasiek (pomijam oczywiście sam tzw. papier, który IMO najlepiej sobie po prostu kupić w szkole gotowania na gazie, nikt nie patrzy co i gdzie delikwent kończył).
              • sumire Re: Pogarda 09.02.19, 12:43
                Tym pracownikiem naukowym byłeś przed czy po karierą w mediach?
                • riki_i Re: Pogarda 09.02.19, 13:15
                  sumire napisała:

                  > Tym pracownikiem naukowym byłeś przed czy po karierą w mediach?

                  W trakcie. Z tym, że wtedy obijalem się na uczelni jako asystent i nie robiłem nic poza odwalaniem 180h rocznego pensum. Płacili tyle, że starczalo na pełen bak benzyny i karton fajek. Jak przewartosciowalem sobie w pewnym momencie cele życiowe (media okazały się b. kruche, a do tego niezdrowe - doświadczyłem śmierci paru kolegów z pracy), na uczelni postawili mi ultimatum, bo mijało właśnie 8 lat przewidziane na doktorat. Ponieważ miałem sporą kupkę uskladanej kasy, rzuciłem wszystko w cholere i napisałem w nieco ponad rok to dzieło (wyjeżdżając jeszcze kilka razy na miesięczne pobyty do paru instytutow badawczych zagranicą). Potem pracowałem na różnych uczelniach wyższych, choć z kolei szybko poszedłem w biznesy, więc głównie chalturzylem w szkołach gotowania na gazie, dopóki jeszcze dobrze tam płacili.
              • gris_gris Re: Pogarda 09.02.19, 23:30
                Co ty za bzdury piszesz? Jakie lukratywne stypendia za komuny? Moze dla partyjnych, ale na pewno nie dla reszty naukowcow. Stypendia dostawalo sie cudem i rzadko. Swiat sie dla naukowcow otworzyl po upadku komuny, i nie ma wogole porownania tego, co bylo, z tym, co jest teraz. Znani mi naukowcy za honoraria w PRLu na pewno nie kupowali samochodow!
                • riki_i Re: Pogarda 09.02.19, 23:40
                  No widzisz, pewnie znałem samych partyjnych.
                • princesswhitewolf Re: Pogarda 09.02.19, 23:44
                  kupowali ale kosztem wielkich oszczednosci podczas pobytu na stypendium. Wrocil taki jeden chudy jak szczapa ale kupil malucha he he.
                  • kochamruskieileniwe Re: Pogarda 10.02.19, 00:05
                    Ja już nic się nie wypowiem...
                    Cóż - pochodzę z rodziny "od pokoleń" siedzących w nauce.
                    Jedno wiem. Przyzwoite zarobki - w sensie płacy na uczelni, mieli moi przodkowie w zasadzie tylko rzed II wojną swiatową.
                    Po wojnie - tylko wtedy, gdy mieli jakiś patent. Stypendia - owszem, były choć głównie do krajów RWPG. Za tzw "zachód" jeździli wtedy, gdy osiąnęli juz pewną,z reguły dość wysoką pozycje w świecie naukowym.
                    O tym, jak Rada Naukowa i POP musiały zatwierdzać wyjazdy - dużo by mówić.
                    Z tym, że u nas tradycje raczej nauk ścisłych, przyrodniczych, medycznych i technicznych.
                    Może na innych wydzialach inaczej to wyglądało.
                    • bialeem Re: Pogarda 10.02.19, 00:31
                      Nie wyglądało dużo lepiej. Wielkich pieniędzy nie było także w botanice i geografii oraz fizyce i o dziwo informatyce, bo takie są specjalizacje moich przodków naukowych. Nie dorobili się także krewni biotechnologiczni (w tym taki fajny od mrna). Można było dostać celowy grant i tyle. Nic specjalnego. Zrezygnowałam dzieki temu z niezbyt chwalebnego celu wynalezienia lepszego pomidora i manipulacji z rzodkiewnikami. Praktycznie wszystko płaci lepiej od nauki.
                    • gris_gris Re: Pogarda 10.02.19, 00:51
                      Nie, nie wygladalo to lepiej w naukach humanistycznych.
      • margolciar Re: Pogarda 09.02.19, 00:14
        Na poczcie kiedyś też zarabiali lepiej. A teraz zarabiają 70% tego, co inni 10 lat temu na tych samych stanowiskach. I jaki z tego wniosek?
        • zawsze-w-drodze Re: Pogarda 09.02.19, 00:16
          Ze trzeba zmienić prace. Proste.
      • taki-sobie-nick Re: Pogarda 09.02.19, 00:30
        Realia są takie, że można znaleźć lepiej pła
        > tną pracę w Warszawie po prostu wychodząc na ulicę.


        Śwetnie to zabrzmiało.


        Oni z jakiegoś powodu "bied
        > ują". Nie znam tego powodu.

        Ale jesteś pewna, że biedują z własnej winy.
    • dramatika Re: Pogarda 09.02.19, 00:16
      kotekfelek napisała:

      > Tylko KTO ma wykonywac te mniej platne, ale potrzebne prace?

      No jak to kto - Ukraińcy albo roboty. My, elita, jesteśmy od walki o demokrację wink
    • ardiss1 Re: Pogarda 09.02.19, 07:10
      O tym samym wczoraj pomyślałam czytając wątek ile to życia trzeba wyciągnąć. Zatrważające. Nawet nie dotyczą tam tam do końca bo słabo się robi na takie opinie. Każdy kto jesto urzędnikiem niskiego stopnia to na pewno len? Brak słów po prostu.
      Przecież jest mnostro takich stanowisk z nauką pensja w urzędach itd.
      Ale każda ematka to przecież wybitna jednostka. I o a leniem nie jest na pewno. I pensje ma wysoką i dzieci i męża wspaniałych. I byle czego nie je. Bo ja stać na wszystko. Brak słów. .
      • mamablue Re: Pogarda 09.02.19, 09:36
        Też mi wstyd, że ktoś może tak myśleć i się z tym obnosić.
      • pragma_2019 Re: Pogarda 09.02.19, 10:29
        Bardzo dużo złości w tym wątku. Szkoda.
    • kosmos_pierzasty Re: Pogarda 09.02.19, 07:29
      W tamtym wątku pogardę wyraża kilka osób, wiele jest sensownych wypowiedzi. Tyle, że te chamski znacznie bardziej rzucają się w oczy, a niektóre nicki się produkują intensywnie potęgując wrażenie, że ogół sądzi tak: "ludzie pracujacy na pelne etaty nazywani sa leniami, kazdy powinien piac sie po szczeblach kariery i zmieniac prace, a jesli nie, to jest nieogarem i nieudacznikiem". Tylczasem to zaledwie garstka się uzewnętrznia, poprawiając sobie humor cudzym kosztem.
    • ykke Re: Pogarda 09.02.19, 08:02
      Też mnie zrazily te potępiające niższe zarobki wypowiedzi. I jestem zdziwiona, że większość forumowych matek ma budżet ( z postów wynika) dychę i więcej .
      • mamablue Re: Pogarda 09.02.19, 09:37
        Jasne wink oraz jest wonskom specjalistkom. Tylko potem się okazuje, że jest żoną "przy mężu"...
    • frey.a86 Re: Pogarda 09.02.19, 08:03
      Jedna z drugą będzie rzewnie płakać, jak ci wszyscy wyśmiewani i pogardzani "referenci w wydziale komunikacji" znajdą sobie lepsze prace, a w efekcie na dowód rejestracyjny samochodu będzie trzeba czekać np. rok. Już teraz w działach dowodów rejestracyjnych są ogromne kolejki, pracownicy obsługujący petentów rzetelnie pracują (nie widziałam nikogo pijącego kawkę i plotkującego), a ludzie i tak po kilka godzin czekają na złożenie wniosku. Dobrze chociaż, że terminy administracyjne są jeszcze dotrzymywane.
    • klaramara33 Re: Pogarda 09.02.19, 09:24
      Ta pogarda mówi jedynie o tych ludziach, którzy to czują w, a nie takie zawody wykonują. Według mnie to świadczy o malej dojrzałości. Życie nie jest takie czarno- białe jak im się wydaje.
    • aga_mon_ber Re: Pogarda 09.02.19, 09:31
      kotekfelek napisała:

      > Z niedowierzaniem czytam coraz czestsze wypowiedzi w watkach "pienieznych". Lud
      > zie pracujacy na pelne etaty nazywani sa leniami, kazdy powinien piac sie po sz
      > czeblach kariery i zmieniac prace, a jesli nie, to jest nieogarem i nieudacznik
      > iem.


      Cos takiego piszą osoby, które same są nieogarami, ponieważ swoje ciepłe posadki, zawdzięczają znajomościom i bez nich, niczego w życiu by nie osiągnęły.
      Koleżanka kiedyś sprzątała, ale przez tan krótki czas, nie raz była poniżana przez osoby, po których musiała brudy sprzątać. Tylko że ona jest pyskata i potrafiła się odciąć do tego stopnia, że zamykali gęby i później jej już nie dokuczali.
    • pragma_2019 Re: Pogarda 09.02.19, 10:13
      Przeczytałam kartofelek w twoim nicku, ale do rzeczy. Myślę że nie masz racji. Nie znam ani jednej osoby pogardzającej cudzą pracą.
      • sumire Re: Pogarda 09.02.19, 10:21
        Krótko jesteś na forum, co? Duuużo tu wątków o nauczycielach, o pielęgniarkach, o paniach na poczcie, które śmiały zrobić sobie przerwę śniadaniową, kiedyś jakaś pani dziwiła się, czy musi być miła dla ekspedientki, skoro to tylko ekspedientka... Tak, ludzie pogardzają cudzą pracą. Może nie zawsze okażą to w rzeczywistości, choć wiele takich przypadków widziałam, ale w sieci bardzo szybko znajdziesz kogoś, kto twierdzi, że ten i ów jest bezużyteczny.
        • kyrelime Re: Pogarda 09.02.19, 10:35
          Dokładnie. Bardzo polubilam to forum, ale czasem ciężko sie czyta widząc podejście części ematek do drugiego człowieka, z którego przebija poczucie wyższości. Mam cichą nadzieję, że to tylko tak online😜
        • malia Re: Pogarda 09.02.19, 11:14
          Pogardzają nie tylko rodzajem pracy. Ileż to było wątków nt. nie ma pracy u ciebie przeprowadź się, najlepiej do Warszawy, przecież to proste, inaczej jesteś leniem i nieogarem.
          • bistian Re: Pogarda 09.02.19, 11:27
            malia napisała:

            > Pogardzają nie tylko rodzajem pracy. Ileż to było wątków nt. nie ma pracy u cie
            > bie przeprowadź się, najlepiej do Warszawy, przecież to proste, inaczej jesteś
            > leniem i nieogarem.

            Na to trzeba mieć odłożone konkretne pieniądze, ale jak już się uda, można zasłużyć na zaszczytny tytuł "słoika". big_grin
    • oqoq74 Re: Pogarda 09.02.19, 10:37
      Jak ktoż nie może się inaczej dowartościować, bo kolejny super ciuch nie cieszy, kolejne buty również, to chociaż pokaże na forum, że jest lepszy. Oczywiście w jego mniemaniu.
    • mgla_jedwabna Re: Pogarda 09.02.19, 10:49
      Akurat w wątku o panu referencie i pani z poczty widać było wiele postaw, które nie zasługują na uznanie.

      Jak się zarabia tyle, co tamci państwo, a jeszcze planuje dzieci, to nie należy brać kredytu na 112% wartości mieszkania. Zanim się pomyśli o kredycie, należy nazbierac choć trochę wkładu własnego. Przez rok urabiajac się po łokcie, póki się jest młodym i bezdzietnym. A potem bierze się kredyt na tyle, ile brakuje do 100%. A urządza z bieżących zarobków, po trochu, nie zaś z 12% z kredytu. Kredyt na 90% to jednak jest około 5/6 tego, co 112%. I już mamy mniejszą ratę do płacenia i nieco lepszy poziom finansowy przy tych samych zarobkach.

      Po drugie - z mieszkaniem 2-pokojowym, małymi zarobkami i brakiem perspektyw na radykalne polepszenie statusu materialnego nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na drugie dziecko. Albo rozważyła przeprowadzkę do małej miejscowości - w mieście powiatowym też potrzebują urzędników, wynajem mieszkania trzypokojowego jest tańszy niż dwupokojowego w Warszawie. Po wynajeciu warszawskiego mieszkania państwo mieliby dodatkowy dochód oraz przestrzeń życiową na drugie dziecko.

      Bo to, co widzę w tamtym wątku, to nieodpowiedzialność: zarabiamy grosze, nie mamy majatku/oszczędności, to weźmiemy kredyt wart więcej niż mieszkanie, i zrobimy sobie dzieci, które siè tam nie zmieszczą i które uniemożliwią nam dorabianie, których już teraz niemalże nie mamy za co utrzymać. No sorry, ale taki hurraoptymizm akceptowalne jest tylko jako paliwo do energicznego polepszenia bytu - zmiany kwalifikacji, odrabiania na bieżąco albo wielkich zmian typu przeprowadzka do innego kraju.

      Inaczej państwo zasługują może nie na pogardę, ale na kiepską opinię, bo bezmyślnie zafundowali dzieciom wegetację.
      • sumire Re: Pogarda 09.02.19, 11:05
        "Albo rozważyła przeprowadzkę do małej miejscowości - w mieście powiatowym też potrzebują urzędników, wynajem mieszkania trzypokojowego jest tańszy niż dwupokojowego w Warszawie. Po wynajeciu warszawskiego mieszkania państwo mieliby dodatkowy dochód oraz przestrzeń życiową na drugie dziecko".

        LOL. Kredyt zjada mi połowę pensji, więc wpadam na genialny pomysł, by wynająć moje mieszkanie, super, rata być może się spłaca, ale sama wynajmuję drugie w innej miejscowości - pomińmy już koszty związane z przeprowadzką - więc nadal jestem pół pensji w plecy.
        • kosmos_pierzasty Re: Pogarda 09.02.19, 11:09
          Ależ to w ogóle szkoda podejmować dyskusję, bo tacy eksperci od cudzego życia po pierwsze nie uwzględniają zazwyczaj całego obrazu sytuacji, a po drugie ich jedynym celem jest napawanie się własną zajefajnością. Nikt rozsądny na podstawie jedynie szczątkowych informacji z netu nie powie, co ma zrobić rodzina, by polepszyć swój byt lub jakich dopuściła się zaniedbań.
      • frey.a86 Re: Pogarda 09.02.19, 12:51
        mgla_jedwabna napisała:

        > Inaczej państwo zasługują może nie na pogardę, ale na kiepską opinię, bo bezmyś
        > lnie zafundowali dzieciom wegetację.

        Wegetację??? Już nie przesadzaj, szału nie ma, ale wegetacją bym takiego życia nie nazwała. P
      • grru Re: Pogarda 09.02.19, 13:46
        Dzieci się nie mieszczą? Czyli co, jedno śpi w noclegowni? Czy na klatce schodowej?
      • rosa-fira Re: Pogarda 09.02.19, 14:59
        Starałaś się kiedyś o pracę urzędnika w mieście powiatowym? Jeżeli nie masz znajomych, którzy Ci taką pracę załatwią to możesz co najwyżej być kucharką w pidrzędnej knajpie za 5 zł za godzinę (na czarno) albo niańką za podobną stawkę.
        • chatgris01 Re: Pogarda 09.02.19, 15:04
          Potwierdzam (pochodzę z miasta powiatowego).
        • mai-ra3 Re: Pogarda 10.02.19, 00:42
          To prawda wink Bez znajomości w małym mieśice to tylko market/ fabryka wink za 10 zł /h
          • premeda Re: Pogarda 10.02.19, 13:21
            Wiesz te fabryki nie są takie złe,, choć teraz Ukraińców dużo i pensje raczej stanęły ale o 10zl za godzinę to zapomnij. Przede wszystkim koszty życia są dużo mniejsze, a to już realnie zmienia sytuację finansową. Ja w ogóle mieszkam na wsi to już zupełnie koszty mam symboliczne.
            • mai-ra3 Re: Pogarda 10.02.19, 23:04
              Chyba zartujesz z tymi kosztami. U nas wynajem 1200 zł mieszkanie ok. 40 metrów (przykład), a w fabrykach już nie ma Ukraińców, bo oni uciekli do Niemiec i teraz pracują osoby z Gruzji i Bangladeszu (tak, za dychę na godzinę). Tyle że to nie wieś, tylko małe miastko, ale może i to gorsze od wsi, bo ceny jak w dużym mieście a korzyści żadnych.
    • princesswhitewolf Re: Pogarda 09.02.19, 13:13
      Pogarda to zdecydowanie niedobra postawa, bo praktycznie zadna praca nie hanbi i czlowieka sie nie ocenia tylko po stanie kieszeni i rodzaju wykonywanej pracy.

      Rownie niedobra jednak postawa to odgrywanie ofiary. Uwazam, ze skoro mamy wolny rynek to trzeba sie pogodzic z konsekwencjami swoich wyborow zawodowych i wiedziec ile gdzie sie zarobi. W zyciu trzeba brac na bary konsekwencje swoich wyborow a nie meczyc potem ludzi zalami i dziwowaniem sie ze bibliotekarz nie jest dobrze oplacanym zawodem i ze jest komus ciezko.
      • grru Re: Pogarda 09.02.19, 13:45
        To dokładnie tak samo jak z wyborem partnera - mamy wolność wyboru, więc trzeba grać na bary konsekwencje, a nie tworzyć wątki, że mąż niedobry, a teściowa podła.
        • princesswhitewolf Re: Pogarda 09.02.19, 15:45
          Ja takowych watkow nigdy nie tworze i nie znajdziesz takiego.

          Watki mozna oczywiscie tworzyc tylko, ze w wielu sprawach w zyciu mamy wybor dokladnie tak jak mowisz.
    • kotomama Re: Pogarda 09.02.19, 14:51
      Bawi mnie jednak to forum. Pogarda dla innych ze strony dziuni która jest biurwą w budżetówce.
      Pogarda ze strony emam, które jeśli pytają o jakiekolwiek produkty, usługi zaznaczają, że muszą być tanie.
      Pogarda ze strony emam, które buty ecco uznają za luksusowe.
      Pogarda ze strony emam, które obywają się bez smartfonów, telewizorów, ekspresów bo po co im.
      Pogarda ze strony emam, które uważają że najlepsze są wakacje nad bałtykiem w domku. No i nigdy im nie pada mimo, że tam nie ma większej róznicy czy to lipiec czy listopad.
      • pragma_2019 Re: Pogarda 09.02.19, 15:02
        Niekiedy szukam w internecie praktycznych porad na przykład jak zmienić kolor fugi. Trafiłam na forum przez linkowanie. Rzucił mi się w oczy wątek pogarda, więc przeczytałam wiele wypowiedzi. Wielu treści nie rozumiem, wielu nie znajduję odbicia w rzeczywistości. Straszny wątek, strasznie negatywne emocje. Naprawdę szkoda bo ważny temat w dzisiejszych czasach.
      • maaria33 Re: Pogarda 09.02.19, 15:52
        Ty księgowy jesteś czy magazynier, że tak wszystko ładnie w szufladkach upierasz się trzymać?
      • princesswhitewolf Re: Pogarda 09.02.19, 19:10
        >Pogarda ze strony emam, które buty ecco uznają za luksusowe

        Ale z tym to nie o to chodzi o to na co kogo stac przeciez. Rynek jest czyms obiektywnym i to rynek dyktuje co jest luksusowe a nie indywidualna percepcja ktora jest bardzo subiektywna i zalezna od stanu posiadania.
        Ecco to dobra marka nieco powyzej sredniej ale nie np.Louboutin wiec nie jakas luksusowa.

        Ale jesli ktos uznal ze uwazanie ecco za luksus jest godne pogardy to ma z glowa. To brak ozeznania z rynkiem ale nie cos godnego pogardy lol
      • hanusinamama Re: Pogarda 10.02.19, 23:45
        A to chyba o mnie. Bo wakacje nad Bałtykiem spedzam co roku. W lipcu i jstem zadowolona. I byłam 2 razy w listopadzie i pogoda była inna...szok Pani. Szok. A juz fakt, ze mnie stac na wyjazd np do Hiszpani w tym czasie a jade nad bałtyk...trol jstem zapewne. Mozna mną pogardzać, wisimito.
    • ga-ti Re: Pogarda 10.02.19, 00:25
      Ja tylko napiszę, że u nas na poczcie są zwykle olbrzymie kolejki. Na istniejących 6 okienek, czynne są 2. Listonoszy też brakuje, przesyłki docierają z dużym opóźnieniem, bo nie ma kto ich roznosić. Od pani naczelnik usłyszeliśmy, że jedyne co możemy to napisać skargę, ale to i tak niewiele da, bo nie ma komu pracować.
      A kolejki w marketach? Ile jest kas, a w ilu są kasjerki/kasjerzy?
      Pielęgniarki - jedna, w porywach dwie na nocnym dyżurze na całym oddziale.
      W mojej przychodni po wakacjach zwolnił się pediatra, został jeden, drugiego fizycznie nie ma.
      W szkole moich dzieci od września wisi ogłoszenie o poszukiwaniu pań sprzątających.
      O brakach nauczycieli nie napiszę.
      I pewnie można tak jeszcze wymieniać. Ale przynajmniej nie ma kim pogardzać uncertain
      • mokka39 Re: Pogarda 10.02.19, 14:19
        markety to i tak na razie Ukraińcy ratują, gorzej będzie jak rynek niemiecki się dla nich za rok otworzy
    • anorektycznazdzira Re: Pogarda 10.02.19, 23:51
      Nie zauważyłam, nie wiem skąd tyle emocji i skąd takie wzburzenie owocujące uogólnionym wezwaniem.
      Jakieś posty się w czymś trafiły?
      Ależ to forum jest, c'mon...
    • manala Re: Pogarda 11.02.19, 07:33
      W dodatku piszą to wszystko jacyś oderwani od realności ludzie. Nie wiem jak jest w Warszawie, ale u mnie w mieście praca na poczcie byłaby uznana za przyzwoitą. Ot stały etat, zapewniający jakieś tam finansowe bezpieczeństwo. Oprócz otworzenia jakiejś tam własnej DG - nie bardzo widzę jakieś lepiej płatne opcje dla kobiety, która "wonską" specjalistą nie jest.
      Sama mam posadę w budżetówce (więc kokosy to nie są). Mąż zarabia jeszcze mniej - 2300 - 2500 (czasem bywa, że trochę więcej). Ma skończone studia (matematykę stosowaną). W moim mieście raczej wyższych zarobków nie osiągnie - nie ma znajomości, nie zna języka. Mógłby pewnie dojeżdżać do stolycy ale tak się składa, że ponieważ nie mamy wsparcia w rodzinie, to potrzebuję go tu aby zawiózł dzieciaka na trening czy wziął urlop w razie nagłej choroby.
      Myślicie, że chłop dobrze sie czuje tyle zarabiając i jeszcze tyrając od rana do wieczora? Od lat nie był na żadnym zwolnieniu, urlop ma właściwie bezpłatny - bo ma placoną jakąś minimalną stawkę, a reszta zależy od utargu. Może jakieś pomysły, gdzie mógłby zarobić 5000 - 6000 tys? Branża hydrauliczna ale może zmienić.
      Zejdźcie na ziemię. U mnie w mieście w ogóle ciężko o pracę.
      Choć moje dzieci jeżdżą na wakcaje, kolonie, mają zajęcia dodatkowe (choć angielskiego uczę sama ; )) - to też dotknął mnie tamten wątek i pogarda dla tamtych ludzi. Zostali potraktowani prawie jak rodzina patologiczna. Może dzieciakom byłoby lepiej w DD? Moje też nie będą miały domu z ogrodem - taka trauma panie. Nie wiem jak sobie z tym w życiu poradzą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka