rosapulchra-0
11.03.19, 18:53
U znajomych awantura. Para z dość długim stażem, mają kilkunastoletnie dzieci. Mają za sobą kryzys, ponieważ pan miał romans. I do ostatniego łykędu było dobrze.
Okazało się, że para zakupiła sobie celem eksperymentu viagrę. Kilka tabletek. No i się okazało, że pan bez wiedzy żony wziął sobie jedną tabletkę. Pani przypadkiem zupełnie odkryła to po jakimś czasie. Aa..! Ani razu oboje nie korzystali wcześniej z viagrę razem.
No i awantura. Po co pan wziął viagrę i to w tajemnicy przed panią? Pani urażona płacze, pan obrażony, bo twierdzi, że został niesłusznie oskarżony o niewierność. Viagrę wziął z ciekawości i tyle.
Zapytana o opinię nie wiem, co powiedzieć. Z jednej strony nie wydaje mi się normalne brać lek na potencję nie mając przy sobie partnera. Z drugiej strony chciał zaspokoić swoją ciekawość. Sama nie wiem.
A wy co o tym myślicie?