Dodaj do ulubionych

NM nie chce ślubu

25.10.06, 22:36
Mam mały próblem, jesteśmy z NM już ponad 2 lata, on ma 9 letnią córkę z
pierwszego małżeństwa, z którą mam całkiem dobre układy. Teraz jestem w ciąży
jednak mój NM nie bardzo chce ślubu. Dla mnie to dosyć istotne i nie wiem jak
go przekonać.
Obserwuj wątek
    • ciemnanocka Re: NM nie chce ślubu 25.10.06, 23:19
      a czym argumentuje to, ze nie chce?
      • reksia Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 00:43
        ciemnanocka zadała słuszne pytanie "a czym on to argumentuje"?Bez tego trudno
        oceniać jakkolwiek jego stanowisko
        • luna67 Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 00:58
          A czy to wazne czym on to argumentuje? chodzi o to, ze nie chce, powody mozne
          sobie zawsze wymyslec, np., ze "krzywo patrzy" na pasierbice (co moze mija sie z
          prawda), ze ma zle doswiadczenia, ze...,ze...., chlop z przeszloscia ma wiecej
          pola do popisu z wymowkamismile
          • mrs_ka Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 01:46
            powiedziałabym, że własnie to jest najistotniejszewink))

            a.
          • e_r_i_n Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 08:41
            luna67 napisała:

            > A czy to wazne czym on to argumentuje?

            Bardzo. Bo jak sie pozna przyczyny, to mozna z nia zawalczyc.
            Poza tym taki mezczyzna nie tworzy zwiazku sam, wiec musi brac tez pod uwage
            potrzeby drugiej strony.
    • lilith76 Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 11:32
      Jeśli małżeństwo jest dla ciebie bardzo istotne, to nie powinnaś była zachodzić w ciążę przed rozwiązaniem tej kwestii. Ciąża to żaden argument za tym żeby facet nagle rzucił się z bukietem i zgrabnym pierścionkiem na kolana.
      A teraz jesteś zakleszczona - nie zostawisz go, bo macie wspólne dziecko, jak się uprze do ślubu też go nie zmusisz.

      Spytaj się go o argumenty i staraj się je zbić, znaleźć kontrargumenty. Zaznacz, że dla ciebie to bardzo istotna kwestia, która może zaważyć na twojej ocenie jego jako człowieka.
      Wbrew pozorom argumenty męskie nie bywają wcale bzdurne i wzięte z sufitu. Nie4 wszystkie.

      Ja ze swoim pogadałam, zrobiłam zabawę psychologiczną i znam jego argumenty. W dodatku, okazało się, że oboje mamy dokładnie ten sam lęk związany z małżeństwem. Tylko, że ja swój już przepracowuję, a jego to posag, który zostawiła mi była żona.
      Mój ma też argument bzdurny - małżeństwo to pusta ceremonia. Ni cholery nie da się tego zbić.
      Tylko, że mnie na ślubie bardzo nie zależy. Przemawiają do mnie sprawy podatkowe i wizyt w szpitalu.
    • lilith76 Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 11:42
      Faceci cholernie tego nie lubią, ale spróbuj:

      Usiądź z nim i poproś aby wypisał wszystkie hasła jakie mu przyjdą do głowy przy zdaniu "Najgorsze o czym myślę o małżeństwie, to..."
      Potem niech wybierze 3-4 najważniejsze i postarajcie się zastanowić gdzie tkwi źródło takiego przekonania, co się wydarzyło, że tak akurat myśli.
      Na koniec, czy jest coś co może zmienić to przekonanie. Czasami uświadomiemie sobie źródła daje już zmianę przekonania.

      Nie twierdzę, że zadziała, ale spróbować warto.
    • kicia031 Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 12:05
      Ja moze nie jestem tutaj najlepsza osoba, by sie wypowiadac, poniewaz sama zyje
      w zwiazku nieformalnym. Ale pamiętam, ze na pewnym etapie gryzlo mnie, ze chłop
      nic nie mowi o slubie – bo mimo ze ja nie chciałam go brac, to uważałam, ze
      jest ważne by on chciał. I kiedy zapytany o to powiedział, ze jest gotow wziąć
      slub jeśli mi to potrzebne do szczęścia, to się uspokoiłam. Mile tez było, ze
      gdy zaszlam w końcu w ciaze (Groszkowiec był zaplanowany i wystarany przez
      wiele miesięcy) chłop ponowil oferte – mimo ze nie czuje potrzeby brania slubu,
      było mi milo, ze on byleby gotow to zrobić, gdybym chciala. Dla mnie to dowod
      miłości i troski.
      Przeczytałam rady, które dawaly ci osoby wypowiadające się w tym watku i nie do
      końca się z nimi zgadzam Dowiedziec się, dlaczego nie chce slubu – oczywiście
      warto, ale co to zmieni, gdy dowiesz się, jakich pretekstow uzywa?
      Przeprowadzić z nim powazna rozmowe – znowu, jestem jak najbardziej za
      rozmawianiem, ale czy nie jest to trochę upokarzające, przekonywac faceta, ze
      powinien zapragnąć się z nami ozenic? Nawet jak go w końcu przekonasz, czy ten
      slub będzie smakowal tak samo jak spontaniczna oferta małżeństwa?
      Moja kolezanka miala faceta, w którym była bardzo zakochana, on niby tez, ale
      wciąż miał do niej jakieś wąty – ze jest taka a nie inna, ze to, ze tamto.
      Wreszcie kolezanka, która jest twardzielka mimo delikatnego wygladu,
      zdecydowala się zakończyć ten związek. Nie minal rok i facet stanął na ślubnym
      kobiercu z nowopoznana panna.
      Nie chce cię stresowac w twoim stanie, ale moim zdaniem sytuacja, w której
      mezczyzna nie pali się slubu wobec prosb partnerki i spodziewanych narodzin
      potomka, nie rokuje najlepiej, nie świadczy dobrze o jego zaangazowaniu w
      związek. Chciałabym myśleć, ze jest to tylko bezmyślność i krótkowzroczność, a
      nie powazniejszy problem. Nie chce ci udzielac rad, ale chyba poczułabym się
      taka sytuacja na tyle dotknieta, ze wycofałabym się z relacji i pozwolila
      partnerowi zawalczyc – a jeśli nie zawalczylby, to tez bylaby jakąś odpowiedz,
      prawda?
      • bubal1 Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 21:00
        NM stwierdza generalnie, że nie jest na to jeszcze gotowy. Nie minął jeszcze
        rok od jego rozwodu (chciaż ze swoją ex nie żyją już razem prawie 5 lat), że
        się sparzył itp. Mówi, że kiedyś to i owszem ale potrzebuje czasu. Chwilami
        jestem rozdarta i myślę sobie że jakby mnie kochał toby .... itp. ale z drugiej
        strony to na wszystkie inne sposoby okazuje mi swoją miłość i zaangażowanie np.
        wspólna decyzja o dziecku). Ślub jest dla mnie ważny ale stwierdziłam, że jeśli
        będę czekać na oświadczyny to urodzę po 40-tce.
        Wiele razy słyszałam, że część osób po rozwodzie alergicznie boi się brać ślub
        ponownie i chciałam się zapytać jak to u was jest.
        • chalsia Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 22:34
          ja nie mam alergii na ponowny ślub, tyle tylko, że on mi nie jest do niczego
          potrzebny.
          Chalsia
          • konkubinka Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 22:40
            podpisuje sie pod Chalsia, dodam ze jestesmy razem 7 lat.Czasem mamy na TO
            ochote ale zaraz nam mija.
        • luna67 Re: NM nie chce ślubu 26.10.06, 22:50
          Zrobilas moze blad, planujac najpierw dziecko a potem slub. Jezeli dziecko bylo
          wspolna decyzja, to bym mu na twoim miejscu oswiadczyla, ze pierwsze slub a
          pozniej dziecko, zgodzilby sie na 100% (jezeli tak bardzo chce dziecka).

          Napewno twoj M wie, ze im dluzej zwlekalby ze slubem tym mniejsze bylyby szanse
          na dziecko. A tak ma teraz wszystko co chcial: dziecko i zycie z toba bez slubu,
          a ty musisz sie zadowolic dzieckiem, gdyz po tym co napisalas nie spieszno mu do
          oltarza.

          Co ja bredze, daje tobie wskazowki po fakcie dokonanym (moze innym sie
          przydadza)smile.

          Pytasz o moja alergie na slub? hmmm..., ja ja mam nie ze wzgledu na moje
          "oparzenie" w przeszlosci, nie wezme slubu z moim M dopoki on nie przyjdzie po
          rozum do glowy i nie zrozumie, ze ja nigdy nie pokocham jego dzieci, jestem do
          nich moim zdaniem wystarczajaco dobra, mila, jak potrzebuja pomocy pomoge, a
          miloscia obdarowuje MOJE dzieci.

          Uprzedzilam go o tym juz na poczatku i widzialy galy co bralysmile

          Ktos musi u nas popuscic, ale wiem, ze nie wyjdzie to z mojej strony. Przeciez
          nie wymagam nic nadzwyczajnego (w przeciwienstwie do niego), chce byc soba,
          mowic co czuje, nie umie udawac i jestem ludzko szczera.

          Moj tez sie nie tak bardzo sparzyl na swojej EX skoro chce wziazc ze mna slub, o
          jej...uswiadomilam sobie teraz, ze oswiadczyl sie rok temu i od tego czasu
          ciszasmile moze sie rozmyslil?smile musze wyczaic jak przyjdzie ze szpital czy jego
          zamiary sie w miedzy czasie nie zmienilysmile

          O stopniu tej "alergi" decyduje chyba jaka byla EX, jak przebiegal rozwod, jakie
          sa kontakty z dziecmi z pierwszego malzenstwa itd.

          • barbara001 Re: NM nie chce ślubu 27.10.06, 08:20
            luna67 napisała:

            >
            > O stopniu tej "alergi" decyduje chyba jaka byla EX, jak przebiegal rozwod,
            jaki
            > e
            > sa kontakty z dziecmi z pierwszego malzenstwa itd.

            Albo o stopniu alergii decyduje fakt, jaki ten facet jest. Mój M zanim sie
            rozwiódł formalnie z eks oswiadczył, że jak tylko sprawa się zakończy to jak
            nie mam nic przeciwko temu to może byśmy się pobrali, bo niby na co czekać. A
            życie z eks nie było najprzyjemniejsze dla nich obydwojga a i rozwód jak to
            rozwód, bez szarpania ale tez nic miłego.
            Mój M to typ baaaardzo rodzinny, życie na kocią łapę nie wchodziło w gre.
            Ale wśród znajomych i w rodzinie mamy wiele par które od lat zyją w związkach
            nieformalnych, i u kazdego powód jest inny.
            A miesiąc temu byliśmy na ślubie kolegi M, który legalizował piętnastoletni
            związek ( ze związku córa 14 lat).
            >
        • kicia031 Re: NM nie chce ślubu 27.10.06, 09:17
          No ja mam alergie lekka i slubu na razie nie zamierzam brac, ale gdyby chlopu
          zalezalo to nie wahalabym sie ani chwili. Kocham drania i nie chcialabym, zeby
          cierpial.
          Bubal, napisz czy jestes niezalezna finasowo i mieszkaniowo. Bo od tego zalezy
          moim zdaniem dalszy sposob postepowania.
          • bubal1 Re: NM nie chce ślubu 27.10.06, 09:55
            Jestem niezależna finansowo i mieszkamy u mnie tak że nie ma problemu że jestem
            uzależniona od NM pod tym względem.
            Nie chciałabym sprawy stawiać na ostrzu noża - albo ślub albo koniec bo po
            pierwsze bardzo go kocham a po drugie nie chciałabym wychowywać dziecka sama bo
            i dla mnie i dla dziecka to jest najgorsze rozwiązanie.
            • kicia031 Re: NM nie chce ślubu 27.10.06, 11:10
              Bubal, jesli jestes niezalezna, to wiele zmienia. Ja nie sugeruje stawiania
              sprawy na ostrzu noza, bron boze, tylko uswiadomienie chlopu, ze:
              1. Kochasz go bardzo i chcesz z nim spędzić reszte zycia, a dowodem twojej
              wielkiej miłości jest to, ze wybralas go na ojca swojego dziecka. I te uczucia
              jesteś gotowa potwierdzic przysiega w kosciele / USC
              2. Bardzo ci jest przykro, ze on najwyraźniej tych uczuc nie podziela az w
              takim stopniu, by zapewnic ciężarnej ukochanej spokoj ducha, z dziecku formalna
              rodzine.
              3. Ze może jemu się wydaje, ze skoro ty jesteś w ciazy, to on stoi na
              wygranej pozycji, bo oto uzależniłaś się od niego i on wszystko może a nic nie
              musi, a ty wrecz przeciwnie – bo jest dokladnie odwrotnie. W tej chwili
              przewaga jest po twojej stronie, bo w razie czego ty zostaniesz z dzieckiem i
              dasz sobie rade – a on zostanie sam!!!!
              4. I ze dopóki nie jesteś mezatka, to są w twoim otoczeniu tacy panowie,
              którzy by bardzo, bardzo chętnie reflektowali – ty oczywiście nie myślisz o
              nich nawet sekundy, ale gdybyś zechciała pomyśleć, to owszem, są możliwości.
              Może telefon od bylego, któremu w obecności partnera będziesz opowiadac cos w
              rodzaju: tak, wciąż jestem wolna, nie nie, zadnych planów małżeńskich wink)
              Podtrzymuje wczesniejszy poglad – nie pros. Uswiadomom mu za to, ze ma więcej
              do stracenia niż ty i ze dla własnego dobra powinien jak najszybciej założyć ci
              zlote kajdanki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka