kryzys_wieku_sredniego Re: Zostawiłybyście 22.03.19, 17:21 Nie wim co napisać, bo zostawiałam noworodka w sypialni na górze a sama na dole gotowałam obiad, albo później jak wpadłam na pomysł postawienia łóżeczka turystycznego w salonie to wychodzilam z psem na ogród żeby się wysikał, nie wspominajac o zbrodni wykompania się pod opysznicem i wysuszenia włosów - gwarantuje, że przy dwóch istatnich czynnościach nic nie słychać bo wida a później suszarka zagłusza wszystko, już lepiej z ogrodu słyszałam płacz dziecka. Tak wyszlabym po bułki do sklepu pod blokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iimpala Re: Zostawiłybyście 24.03.19, 02:29 >Nie wim co napisać, bo zostawiałam noworodka w sypialni na górze a sama na dole gotowałam obiad.... a ty biedna kobieto, gdzie mieszkasz, że nie możesz zainstalowac sobie "elektronicznej niani"? która poinformuje cie, kiedy noworodek obudzi si e i zacznie plakac? że o "kompieli" nie wspomnę+ Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Zostawiłybyście 22.03.19, 21:01 Ja zostawiałam syna i odpowiedziałam 2 starszych do szkoły. Do bramy. Z zegarkiem w ręku 1.5 minuty w jedna stronę. Z czasem same szły. Przeprowadzałam tylko przez ulice. Gdy córka miała 2 latka tez zostawia sama w domu. Szlam podprowadzić syna do szkoły. Zwłaszcza jak zimno lało nie było sensu ja ciągnąć. Ale ona była z takich dzieci ze jak posadziłam przed tv to te 5 minut jak wracałam siedziała w tej samej pozycji Odpowiedz Link Zgłoś
bukietlisci Re: Zostawiłybyście 22.03.19, 21:39 i to też ma znaczenie. jedno dziecko posadzone przed tv przez pół godziny będzie trwać w stuporze a drugie posadzone przed tv i zostawione na minutę przepełznie do przedpokoju, rozłoży parasol ( jakim sposobem????) i spróbuje wleźć na psa. z psa się sturla więc obierze kurs na kuchnię. i mówimy o roczniaku. Odpowiedz Link Zgłoś
bo_gna Re: Zostawiłybyście 22.03.19, 21:43 Do sklepu nie. Ja zostawiłam dwa razy, aby wyrzucić śmieci (3 metry od domu), za pierwszym razem ok, a za drugim córka od środka zamknęła drzwi, a w środku ona i niemowle. Nie umiała otworzyć, na szczęście niemowle w łóżeczku i włączona bajka, ja od tyłu weszłam, obserwowałam je przez okna tarasowe aż do przyjazdu ślusarza, co się bałam to moje... Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Zostawiłybyście 23.03.19, 10:41 Nie wzięłaś kluczy? Gdybyś miała klucze to nawet gdyby zamknęła to byś otworzyła, brak wyobraźni, ale nie z powodu wyjścia ze śmieciami tylko wyjścia bez kluczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bo_gna Re: Zostawiłybyście 24.03.19, 07:24 Nie wzięłam, nigdy wcześniej córka nie zwracała uwagi na klucze, absolutnie się nie spodziewałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kouda Re: Zostawiłybyście 22.03.19, 21:45 Dwulatka nigdy nie zostawiałam, nie nie Odpowiedz Link Zgłoś
e-ness Re: Zostawiłybyście 23.03.19, 10:38 Pożar może wybuchnąć w kilka minut i markę po środę piorun trzasnąłc a nikt nawet nie będzie wiedział ze dzuecko w mieszkaniu zostało Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Zostawiłybyście 23.03.19, 10:40 Pożar może też wybuchnąć w sklepie gdy matka z ostrożności weźmie dziecko na zakupy zwęglą się oboje. Odpowiedz Link Zgłoś
iimpala Re: Zostawiłybyście 24.03.19, 02:20 >Pożar może też wybuchnąć w sklepie gdy matka z ostrożności weźmie dziecko na zakupy zwęglą się oboje. no tak...pod warunkiem, że matka idiotka. Albo katja. ps. znasz jakikolwiek przypadek, kiedy matka splonęła, wraz z dzieckiem, w osiedlowym sklepiku, do ktorego "wyskoczyła" na chwile? chętnie poczytam.... Odpowiedz Link Zgłoś
makinetka82 Re: Zostawiłybyście 23.03.19, 18:17 a jeśli wyjdziesz do sklepu i potrąci cię samochód? Tak, wiem, w domu też zdarzają się wypadki, ale i tak bym nie zostawiła... Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Zostawiłybyście 23.03.19, 22:52 To dziękujesz bogu że chociaż dziecko ocalało Mąż je znajdzie po pracy, pewnie obsrane i zapłakane ale jednak żywe. Odpowiedz Link Zgłoś
makinetka82 Re: Zostawiłybyście 24.03.19, 07:14 A jeśli jesteś samotną matką to umrze z głodu zamknięte we własnym domu. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: Zostawiłybyście 24.03.19, 07:48 A jak samotna matka przewróci się niefortunnie wychodząc spod prysznica i umrze uderzając głową o posadzkę, to dziecko też umrze z głodu zamknięte we własnym domu. Prawdopodobieństwo większe niż śmiertelnego wypadku samochodowego na trasie własne mieszkanie - sklep na dole klatki schodowej (bo o takim mowa w wątku). Zawsze można sobie dla spokoju sumienia przykleić do dowodu osobistego karteczkę z informacją o dziecku pozostawionym w mieszkaniu. Jak faktycznie umrze w tym sklepie, to przybyłe na miejscu służby będą szukały dokumentów celem ustalenia tożsamości, znajdą karteczkę i uratują dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Zostawiłybyście 25.03.19, 01:06 frey.a86 napisała: A jak samotna matka przewróci się niefortunnie wychodząc spod prysznica i umrze > uderzając głową o posadzkę, to dziecko też umrze z głodu zamknięte we własnym > domu. ale to jest wtedy nieszczęśliwy wypadek a nie z premedytacja opuszczenie, zaniedbanie dziecka - rozumiesz już różnicę niemądra kobieto? Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
iimpala Re: Zostawiłybyście 24.03.19, 02:16 ja zostałam tak "zostawiona". Miałam kilka miesięcy. Po powrocie matka nie mogla mnie znaleźć. Po dłuższych poszukiwaniach (albowiem nie plakałam wiec nie było słychać) okazało sie, że byłam pod wózkiem, w ktorym wcześniej spałam. Ale wtedy wózki były niskie więc 1- nie było mnie widać, 2 - nic mi sie nie stało. Nie było to łóżeczko (wysokie). A poza tym jestem spod znaku Merkurego, a jak wiadomo, Merkury dał nogę z kołyski, kiedy był niemowlęciem - więc ja też. Nie, nigdy nie zostawiałam dziecka samego. Zakupy robił mąż, kiedy dzieci były małe, i doskonale rozpoznał teren - gdzie najlepsze warzywa a gdzie mieso itd. Zapomniane drobiazgi typu szczypiorek, kupowałam przy okazji spacerów z dziećmi. Ale pewnie jestem matką-kwoką... Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Zostawiłybyście 24.03.19, 04:14 przeraza mnie to racjonalizowanie - "w domu tez moze sie zdarzyć wypadek".. oczywiście, pewnie ze moze się zdarzyć, moze w ogóle wybuchnąć bomba atomowa w tej minucie i obrócić nas wszystkich w proszek. i co z tego? to tylko takie s8anie gadanie na usprawiedliwienie własnej skrajnej nieodpowiedzialności. NIGDY nie zostawia sie dziecka samego w domu. N I G D Y. bo nieprzewidziane wypadki moga sie zdarzyc w kazdej chwili, dziecku stac okropna krzywda. i zawsze bedzie to wina matki (lub ojca) ktory z premedytacja zostawil dziecko samo w domu. Natomiast to, ze w domu moze rodzicowi wydarzyć sie nieszczęśliwy wypadek to jest całkiem co innego - to jest tzw siła wyższa i na to nie ma po prostu rady (zakladajac oczywiście ze matka czy ojciec nie jest idiota i sam nie powoduje wypadku). Owszem, wypadki w domu mogą sie wydarzyć, ale wtedy przynajmniej rodzicowi nie mozna zarzucić ze zaniedbał dziecko bo zostawil je samo - BEZ OPIEKI. I przypominam tym beztroskim które wyskakują po bułki i mleko "bo dziecko tak twardo śpi" ze w Polsce wprawdzie jeszcze nie ma jasnego paragrafu prawnego od ilu lat wolno legalnie zostawiac dzieci same ale juz wiadomo ze przynajmniej do 7 lat nie mozna zostawiac bez opieki od kiedy dziecko moze zostac samo Tak ze pewnego dnia jakas beztroska mama moze bardzo sie zdziwić ze odpowie za to prawnie. to oprócz nieodwracalnej krzywdy jaka moze sie w bardzo krótkim czasie stać dziecku. bo takie juz maleńkie spiące dziecko moze np zacząć płakać i zakrztusić się na śmierć własną śliną - to na początek. a moze tez próbować wyjść z łóżeczka i nieszczęśliwie sie przy tym pokaleczyć, w tym nie tylko wypadając ale wpadając z powrotem do łóżeczka lub klinując się miedzy szczebelkami. czasami male dzieci z łóżeczek wyskakują, a ze główka u malutkiego dziecka jest najcięższa to lecą na głowę i doznają wstrząsu. o, jak niewiele trzeba do nieszczęścia. nawet jak jesteś w prysznicu to huk usłyszysz, na golasa wylecisz i zareagujesz. będąc w sklepie niestety nie, a 5 minut moze być o 5 minut za późno. no nie rozumiem tego. Nigdy nie zostawiłam i nie zostawiłabym dziecka samego, w samochodzie tez nie, nawet na pół minuty. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
kermicia Re: Zostawiłybyście 24.03.19, 12:42 A tak można "załatwić" dzieciaka będąc w domu, np. śpiąc lub myjąc się w łazience (info z dziś): www.tvn24.pl/lodz-chlopiec-wypadl-z-okna-na-szostym-pietrze-nie-zyje,921183,s.html Odpowiedz Link Zgłoś
kermicia Re: Zostawiłybyście 24.03.19, 13:59 Owszem, mam katar. Słowo w cudzysłowie, bo nawiązywałam do wątku powyżej, gdzie ktoś napisał, że został jakoś tam załatwiony przez rodziców (a teraz widzę, że źle przeczytałam i został "zostawiony", mój błąd). Sorrka dla urażonych, ale nie słowo tu jest ważne, tylko fakt, że nie trzeba wychodzić po zakupy, by dziecku stała się krzywda. Ja z frakcji raczej nie zostawiających i otwierających drzwi łazienkowe gdy jestem w domu sama z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
ria.rita Re: Zostawiłybyście 24.03.19, 14:15 > fakt, że nie trzeba wychodzić po zakupy, by dziecku stała się krzywda. Przecież to jest oczywiste. Wpisujesz się pod postem minnniemouse. Przeczytaj go może w całości. Odpowiedz Link Zgłoś
fredzia098 Re: Zostawiłybyście 25.03.19, 01:11 W tej sytuacji tak. Ale nie jechałabym windą. Gdyby trzeba było przejść przez ulicę to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Zostawiłybyście 25.03.19, 01:27 a bierzesz pod uwagę ze chwile po twoim wyjściu dziecko się w łóżeczku akurat obudzi i zachłyśnie albo porzyga i udusi ta śliną lub rzygami? pal licho ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś