danaide
09.04.19, 11:48
Jako osoba, dla której strajk istnieje w formie: "dziecię nie ma szkoły trzeba się dzieciem zająć nihil novi" postanowiłam się jednak bliżej przyjrzeć postulatom strajkowym. O pensjach wiem. Liczyłam na ładny spis na wzór tych z sierpnia 80 i to dostępnych w sieci od ręki, ale właściwie pierwsze trzy trafienia w google, w tym na stronie znp, są nietrafione. Tylko jakiś apel do uczniów, że żeby lepiej uczyć trzeba mieć lepszą pensję (choć wątpię szczerze czy od kasy przybędzie oleju w głowie niektórym nauczycielkom mojego dziecka) - ale co z innymi problemami? Przeładowanym i niedostosowanym do epoki programem. Co z głupimi lekturami, powrotem do ośmiolatki, bajzlem okołoegzaminacyjnym, ograniczaniem prawa do edukacji. Co z resztą?
Zostało to uwzględnione czy najpierw kasa a potem długo długo nic? Żeby coś popierać, to chyba trzeba wiedzieć co?...