igor_2025
17.04.25, 12:30
Od wielu lat trwa konflikt na Bliskim Wschodzie - wyznawcy judaizmu walcza z wyznawcami islamu.O co chodzi?
Na swiecie jest mnostwo panstw, wiekszosc sa jakby "swiecki", w którym religia obywateli nie odgrywa roli. Jednak jest wielu, którzy uwazaja, ze czynnik religijny jest podstawa ich powstania.
W szczególnosci Iran oficjalnie pozycjonuje sie jako panstwo islamskie. Nie inaczej. To jest dla nich najwazniejsze. Podobnie jak Jordania, Arabia Saudyjska, Emiraty Arabskie, wciaz wiele innych w tym regionie.. Tak na najwyzszym poziomie jest gloszone.
A Izrael-on jakby (!) "swiecki". Ale swiecki jest taki, ze z jakiegos powodu to glówne postulaty judaizmu, a nie cols innego, odgrywaja kluczowa role w organizacji zarówno nieoficjalnego, jak i oficjalnego zycia tego kraju.
Panstwo Iran, jak bylo wyzej, to islamskie dogmaty, Izrael judaistyczne. Jesli obywatel szczerze je akceptuje, to dla takiego panstwa, które pozycjonuje sie jako wlasnie religijne, jest wtedy" swoim " w wysokim stopniu. Jesli tylko udaje, to stopien swoistosci takiego obiektu dla podmiotu "panstwo" jest znacznie nizszy.
A w przypadku, gdy obywatel calkowicie nie akceptuje postulatów religijnych, na podstawie których buduje sie jego wlasne panstwo, co wtedy? Oczywiscie-poziom swoistosci takiego obywatela dla panstwa jest albo w ogóle zerowy, albo nawet ujemny.
I teraz dobieram sie do istoty tego zagadnienia, z ktorym zwracam sie do was.
Teraz pytanie: Palestynczycy (obywatele okupowanego przez Izrael kraju "Palestyna"), podobnie jak obywatele Iranu, Arabii Saudyjskiej, krajów arabskich regionu, pozycjonuja sie jako wyznawcy islamu. Przynajmniej w zdecydowanej wiekszosci. Dla kogo sa bardziej "swoje" - dla krajów arabskich regionu i Iranu lub dla Izraela?
Poniewaz niektóre kraje oglaszaja, ze islam jest najwazniejsza rzecza, dla której istnieja na swiecie, Palestynczycy powinni byc dla nich wszystkich "swoimi". Dla Izraela nie.
Teraz dochodzi do kolejnego zaostrzenia miedzy panstwem Izrael a muzulmanskimi Palestynczykami. Izrael, mówiac wprost, bez wahania ich po prostu niszczy. Przynajmniej wedlug Informacji ONZ.
Dlaczego kraje muzulmanskie otaczajace Izrael nie rzucaja sie, by bronic takich, jak sie wydaje, "swoich" Palestynczyków? Przeciez dla nich kwestie wiary sa wrecz podstawa panstwowosci!
Byl moment, ze gdy Islamskie Panstwo Iran próbowalo masowo uderzyc w Izrael bronia dalekiego zasiegu, kraje "islamskie", takie jak Arabia Saudyjska I Emiraty, nie poparly Iranu w tej sprawie. A taka "Islamska " Jordania w ogóle oswiadczyla, ze pomoze Izraelowi, zestrzeliwujac iranskie rakiety. I robila to.
Odpowiedz jest oczywista: najwyrazniej istnieje niejawny faktor wedlug którego Izrael jest znacznie bardziej "swoj" dla tych panstw islamskich niz muzulmanski Iran i muzulmanie Palestyny.
Innymi slowy, zasadnosc tych krajów w kwestii wspierania wiary ma mniejsza wage w stosunku do innego czynnika, który jest dla nich wazniejszy niz islam. Co to jest? Strach? Przed np. sojusznikami Izraela. Cóz jeszcze moze zmusic wspólwyznawców do zdrady, jesli nie zagrozenie dla ich zycia, gdy instynkt samozachowawczy tak paralizuje wole i sumienie, ze trzeba pluc nawet na same gloszone na calym swiecie fundamenty panstwowe?
I mysle, ze to nie strach. Na przyklad ci sami jemenscy Huti, bedac pod wzgledem militarnym i gospodarczym wielokrotnie slabsi od "muzulmanskiego" Królestwa Jordanii, pomimo niebezpieczenstwa zniszczenia, odwaznie atakuja izraelskich sojuszników. Dostaja, ale atakuja.
Jaki faktor czyni Izrael bardziej "swoim" dla bliskowschodnich "islamskich" monarchii niz Palestynczyków i Iran?
Moze hedonizm? . Czy dolary amerykanskie, dostatnie zycie i spokojny sen jest wazniejszy od wiary?
A moze cos innego? Czy sa kto sprobuje odpowiedziec na to pytanie?