Ukladow trojmiejskich odslona kolejna. Wczoraj gazeta zamiescila artykul, w ktorym pisza:
Pełnomocnicy "Cassandry" mieli złożyć propozycję: w zamian za 400 tys. zł ukierunkują sprawę na łagodniejsze zarzuty: zgwałcenie, ale bez szczególnego okrucieństwa. Propozycja ta została odrzucona - czytamy w gazecie
Ze jak? dobrze widze? Adwokaci zaproponowali Bieniukowi lapowke? w zamian za "lepsze" zawiadomienie o przesteostwie? Poznalam osobiscie adwokatow poruszajacych sie na pograniczu prawa. Tutaj mamy do czynienia chyba z czyms, co powinno skutkowac wywaleniem ich z palestry na zbita morde?
oswueccie mnie, bo moze ja zwyczajnie nie znam adwokackich obyczajow