Dodaj do ulubionych

a propos emerytury dla matek

01.05.19, 16:43
Zastanawiam się, czy zamiast tzw. emerytury matczynej, nie lepiej byłoby wprowadzić takie rozwiązanie jak ma np. Turcja.
Jak wiadomo, w Turcji wiele kobiet nadal nie pracuje, pozostaje na otrzymaniu męża i "rodzi dzieci", chociaż w miastach już nie tak masowo, jak by się wydawało, no ale dla uproszczenia tak to nazwijmy. W sytuacji, kiedy niepracująca Turczynka zostaje wdową (dotyczy to także kobiet niepracujących niezamężnych, ale to osobny wątek), państwo do końca życia wypłaca kobiecie pensję na życie lub emeryturę męża, jeśli ten zdążył przejść na emeryturę.
Czy takie rozwiązanie nie byłoby korzystniejsze dla kobiet niepracujących zawodowo, pozostających w domu z dziećmi? No i sprawiedliwsze w stosunku do kobiet, które urodziły czworo lub więcej dzieci i pracowały zawodowo.
Oczywiście, może to rodzić kolejne pole do nadużyć w stylu: po co mam pracować, skoro państwo będzie mi wypłacać pensję/emeryturę męża w przypadku jego śmierci, niemniej jednak, czy takie rozwiązanie systemowe nie wydaje się bardziej sensowne? Zapewnić niepracującym wdowom pensję (później emeryturę) po mężu niż emeryturę matczyną wszystkim niepracującym matkom czworga i więcej dzieci? To takie moje przemyślenia w temacie.
Uprzedzając ewentualne ataki: nie, nie popieram PIS-u, tylko jeśli już "trzeba" wydawać pieniądze, to może w miarę sensownie i sprawiedliwie? Oczywiście, sprawiedliwość to znowu pojęcie względne, bo dlaczego wspierać niepracujące kobiety? No i tak w kółko Macieju...
Obserwuj wątek
    • gama2003 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 16:46
      A to z dziedzieczeniem emerytury nie obowiązuje czasami u nas od lat ? Bo kojarzę przynajmniej kilka kobiet z pokolenia mojej babci, które tak się utrzymywały po smierci mężów.
      • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 16:52
        Tak, ale tylko w przypadku, kiedy same pobierały swoją własną emeryturę (nie były osobami niepracującymi wcześniej). W sytuacji, kiedy emerytura męża jest wyższa (a zazwyczaj tak jest), można przejść na 80% wysokości jego świadczenia. Moja mama jest w takiej sytuacji.
        • andaba Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:05
          Pierwsze słyszę. Normalnie dostaje się emeryturę po mężu, tyle że chyba 85%, czy jakoś tak, nie całą.
          • demodee Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:17
            Ale mąż musi chyba dożyć tej emerytury?
            • astrologia333 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:23
              Jak dożyć?
              • demodee Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:25
                Czyli mąż zostaje emerytem czyli dożywa wieku emerytalnego (60 lat) i umiera, wtedy żona otrzymuje po nim rentę wdowią. Jeśli małżonek zejdzie przed osiągnięciem wieku emerytalnego, to żona nie dostanie renty wdowiej, chyba?
                • andaba Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:37
                  Dostaje 85% renty, jaką dostałby gdyby się rozchorował i musiał iść na rentę. O ile ma 50 lat (wdowa). Jeżeli ma 45 lub więcej rentę zaczyna otrzymywać po skończeniu 50.

                  Po mojemu to emerytura dla matek będzie miała plusy tylko dla rozwódek wdów (bo te rety po byłym mężu nie dostają) i dla żon których mężowie jeszcze nie zeszli z tego świata, bo raczej emerytury po mężu i emerytury dzietnej brać jednocześnie nie będzie można.
                  • demodee Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:43
                    A jeśli wdowa z rentą po mężu wyjdzie ponownie za mąż? Czy zachowuje rentę po pierwszym mężu, czy musi przejść na swoją lub utrzymanie nowego męża?
                    • andaba Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:46
                      Jak wyjdzie ponownie za mąż to traci wszystkie uprawnienia po pierwszym mężu.

                      Chyba, że weźmie tylko ślub kościelny, wtedy prawnie wszystko pozostaje bez zmian (współmałżonkowie po sobie nie dziedziczą, żona otrzymuje rentę po mężu, o ile nie ma swojej wyższej).
                      • demodee Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:11
                        > Jak wyjdzie ponownie za mąż to traci wszystkie uprawnienia po pierwszym mężu.
                        To niesprawiedliwe, bo przecież przyczyniła się do wypracowania przez pierwszego męża emerytury! Skoro więc dziedziczy po nim rower i telewizor, a przy ponownym zamążpójściu nie musi tych sprzętów Państwu oddawać, to dlaczego ma oddawać emeryturę?
                        • aerra Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:57
                          Bo to nie jest emerytura, tylko renta rodzinna, w tym przypadku dla wdowy. Przestajesz być wdową, przestajesz spełniać warunki do otrzymywania renty.
                • astrologia333 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:42
                  Błąd. Nie wiem czy ostatnio PIS coś zmienił, ale było w Pl tak, że facet wcale nie musiał umrzeć ma emeryturze. Ot, umierał np w wieku lat 50. Pani i dzieci dostawały rentę rodzinną. Potem gdy pani weszła w wiek emerytalny mogła przejść na emeryturę męża.
                  Warunki jesdnak były. Np kobieta musiała mieć x lat.
      • aerra Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 16:55
        cafesenior.pl/artykuly/emerytura-po-mezu-ile-procent-otrzyma-zona,71243.html
    • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 16:50
      Nie miałabym nic przeciwko, jeśli tylko kobiety pracujące też będą dostawać te same świadczenia po śmierci męża. Czyli niepracująca dostanie emeryturę męża, a pracująca swoją i męża.

      Wiem, utopia.
      • fomica Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 16:55
        Chyba taki zamysł miały OFE. Zgromadzone środki miały być wypłacone po śmierci - połowa małżonkowi a druga połowa wszystkim spadkobiercom. Było minęło.
        • kochamruskieileniwe Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:25
          Uposazonemu\uposazonym. Jesli nie zostali wskazani wtedy spadkobiercom. Chyba to tez obowiazuje w II filarze ZUS
    • betty_bum Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 16:54
      Po co? Na dzieciach ciąży obowiązek alimentacyjny. Jeśli pani urodziła i wychowała stadko dzieci to niech teraz one, a nie inni ludzie utrzymują matkę, jeśli nie może pracować.
      • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 16:58
        Bardziej mam na myśli to, że dzieci jeszcze nie mogą pomóc matce w utrzymaniu i państwo przejmuje na siebie obowiązek wypłacania pensji wdowie małoletnich dzieci. Wiem, że u nas jest tzw. renta rodzinna, ale czy jej wysokość rekompensuje brak pensji zmarłego męża?
        • fomica Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 17:02
          A dlaczego miałaby rekompensować? Podstawowym źródłem utrzymania powinna być praca zarobkowa, jeśli żadna osoba w rodzinie nie pracuje (mąż zmarł, wdowa nie pracuje, dzieci małoletnie) to jakim cudem miałoby im się dobrze powodzić? Takie ryzyko podejmują wszystkie rodziny w których jest tylko jeden żywiciel.
          • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 17:26
            Co do zasady, to się zgadzam, że źródłem utrzymania powinna być praca zarobkowa, ale różnie czasem bywa z tą pracą, sytuacje życiowe też są różne. I nie chodzi o to, żeby wdowie dobrze się powodziło, bo przecież pensja męża mogła być stosunkowo marna, tylko żeby państwo zapewniło jej tej pensję po śmierci męża. Zresztą, ja się nie domagam, to moje luźne przemyślenia, zamiast emerytury matczynej.
            • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 17:54
              jagoda2 napisała:

              > tylko żeby państwo zapewniło jej tej pensję po śmierci męża.


              A dlaczego państwo, czyli na przykład ja?

              Niech mąż wykupi sobie porządną polisę na wypadek choroby/śmierci, a jak go nie stać, to pani powinna dokładać się do budżetu domowego.
              • bi_scotti Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:35
                cosmetic.wipes napisała:

                > A dlaczego państwo, czyli na przykład ja?

                Bo nikt nie jest samotna wyspa. Twoje taxes wespra te wdowe a ktoregos dnia dzieci, ktore skorzystaly z renty po ojcu zaczna placic taxes, z ktorych Ty z kolei skorzystasz w jakiejs tam formie. Tuwim sie klania wink Tyle, ze do jego wiersza nalezaloby dopisac zwrotke placeniu podatkow big_grin Cheers.

                Murarz domy buduje,
                Krawiec szyje ubrania,
                Ale gdzieżby co uszył,
                Gdyby nie miał mieszkania?

                A i murarz by przecie
                Na robotę nie ruszył,
                Gdyby krawiec mu spodni
                I fartucha nie uszył.

                Piekarz musi mieć buty,
                Więc do szewca iść trzeba,
                No, a gdyby nie piekarz,
                Toby szewc nie miał chleba.

                Tak dla wspólnej korzyści
                I dla dobra wspólnego
                Wszyscy muszą pracować,
                Mój maleńki kolego.
                • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:39
                  Moje taxes juz z naddatkiem wspierają nierobów, a dla niepełnosprawnych, czyli rzeczywiście potrzebujących, brakuje kasy.
                • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:40
                  No i jak sama byłaś łaskawa zacytować poetę: "Wszyscy muszą pracować"
                  😃
                  • bi_scotti Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:38
                    Totez matka ilus tam dzieci pracuje, szczegolnie jesli/gdy zostaje sama, bo wspolmalzonek zszedl z tego swiata. I society winno te jej prace docenic rowniez w $$$. Simple.
                    • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:44
                      bi_scotti napisała:
                      > Totez matka ilus tam dzieci pracuje, szczegolnie jesli/gdy zostaje sama,
                      > bo wspolmalzonek zszedl z tego swiata. I society winno te jej prace docenic ro
                      > wniez w $$$. Simple.

                      A sosajety nie value praca working mader?
                      • bi_scotti Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:53
                        araceli napisała:

                        > A sosajety nie value praca working mader?

                        Working mother, jak i working father/brother/sister/cousin ... jest oplacana za swoja prace przez swojego pracodawce. I na koniec zycia zawodowego otrzyma pension. Rozmawiamy o sytuacji, w ktorej dorosly czlowiek (najczesciej kobieta) spedza cale dorosle zycie zajmujac sie rodzina/dziecmi i gdy taka osoba zostaje na koniec zycia sama, bo umiera jej spouse (niech bedzie, ze w wiekszosci wypadkow maz), trudno oczekiwac, ze popelni seppuku z luku. Co proponujesz? I wez pod uwage, ze np. nie ma owa osoba tej zalecanej polisy czy innego investment. Nie ma tez ani zawodu, ani employable skills, ani zadnego doswiadczenia w pracy poza domem, ma np. bo ja wiem ... 62 lata? Uwazasz, ze society moze/powinna jej powiedziec "idz sie bujac, twoj problem, my cie mamy w nosie"? Hmmmm ...
                        • al_sahra Re: a propos emerytury dla matek 02.05.19, 05:10
                          bi_scotti napisała:

                          > Rozmawiamy o sytuacji, w ktorej dorosly czlowiek (najczesciej kobieta) sp
                          > edza cale dorosle zycie zajmujac sie rodzina/dziecmi i gdy taka osoba zostaje n
                          > a koniec zycia sama, bo umiera jej spouse

                          A ileż to tych dzieci trzeba mieć, żeby zajmować się nimi przez ”całe dorosłe życie”?

                          > I wez pod
                          > uwage, ze np. nie ma owa osoba tej zalecanej polisy czy innego investment. Nie
                          > ma tez ani zawodu, ani employable skills, ani zadnego doswiadczenia w pracy po
                          > za domem, ma np. bo ja wiem ... 62 lata?

                          Czyli nie dość, że ta osoba nigdy nie pracowała, nie nauczyła się żadnego zawodu, nie zdobyła żadnych umiejętności, tylko przez 40 lat (!) wychowywała dzieci (które są ciągle nieletnie i nie są w stanie wesprzeć matki finansowo), to jeszcze nie przyszło do głowy ani jej ani jej mężowi, żeby wykupić polisę na życie, czy w jakiś inny sposób zabezpieczyć się finansowo? W imię czego państwo ma wynagradzać taką bezmyślność?
                    • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 21:05
                      bi_scotti napisała:

                      > Totez matka ilus tam dzieci pracuje, szczegolnie jesli/gdy zostaje sama,
                      > bo wspolmalzonek zszedl z tego swiata. I society winno te jej prace docenic ro
                      > wniez w $$$. Simple.
                      >

                      Moja teściowa (wdowa) wychowała czworo pracując zawodowo.

                      Niestety society jakoś tego nie docenia, więc dlaczego ma doceniać matki, które robiły dokładnie to samo, ale praca zawodowa się nie skalały.

                      Dobrze, że teściowa porządnie wychowała dzieci, bo dzięki temu nie musi wybierać między zakupem leków a jedzenia, mogła wymienić lodówkę, kiedy stara padła, pójść prywatnie do kardiologa zamiast czekać (nie doczekać) na wizytę dwa lata.
                      • bi_scotti Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 21:13
                        OK, ja tez znam rozne kobiety, ktore samotnie wychowaly iles tam dzieci 3-4-5-, znana mi "rekordzistka" wychowala jako pracujaca zawodowo wdowa 6 synow smile Rozni ludzie sa w stanie robic rozne rzeczy - nie jestesmy tacy sami. I cala rzecz w tym, ze organizujemy sie w societies/panstwa miedzy innymi dlatego zeby chronic tych sposrod nas, ktorzy sa w czyms slabsi, czasem gorsi, czasem zwyczajnie unlucky ... Szczegolnie, ze jak juz pozwolilam sobie napisac, nigdy nie wiemy kiedy kto z nas moze stanac obok tych, ktorzy prosza, ktorzy maja mniej, ktorych inni beda wspierac. Osobiscie, wole zawsze byc w pozycji tego, ktory moze dawac/dzielic sie tym, co mam, niz gdyby przyszlo mi korzystac z owego "welfare". Ale wszystko jest dla ludzi. Szczegolnie ludzi w grupie - grupa sie wspiera. Po to jest smile Life.
                • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:13
                  bi_scotti napisała:
                  > Bo nikt nie jest samotna wyspa. Twoje taxes wespra te wdowe a ktoregos dnia dzi
                  > eci, ktore skorzystaly z renty po ojcu zaczna placic taxes, z ktorych Ty z kole
                  > i skorzystasz w jakiejs tam formie.

                  Sugerujesz, że dzieci pracujących matek nie będą płacić 'taxes'?
                • betty_bum Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:53
                  Tak jest w bajkach. Klienci socjalu nie wychowują podatników tylko kolejnych klientów socjalu.
                  • bi_scotti Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:33
                    Nikt z nas nie zna dnia ani godziny. Najlepsze polisy/insurances/investments sie gdzies/kiedys koncza, cos komus czasem nie pojdzie zgodnie a planem i ni-z-tego-ni-z-owego kazdy, doslownie kazdy moze sie stac "klientem socjalu". Warto miec tego swiadomosc. Trzeba byc bardzo mlodym lub malo-spostrzegawczym zeby tego nie wiedziec/nie widziec/nie chciec dostrzegac. Ja wiem, ze w PL teraz (znow?) modny sie staje dickensowski drapiezny kapitalizm z nawolywaniami do "sam sobie sterem, zeglarzem, okretem" ale to jest bardzo krotkowzroczne podejscie do reality a przede wszystkim do future, albowiem nikt szklanej kuli w kieszeni nie nosi. Life.
                    • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:37
                      bi_scotti napisała:
                      > Nikt z nas nie zna dnia ani godziny. Najlepsze polisy/insurances/investments si
                      > e gdzies/kiedys koncza, cos komus czasem nie pojdzie zgodnie a planem i ni-z-te
                      > go-ni-z-owego kazdy, doslownie kazdy moze sie stac "klientem socjalu".

                      W sumie to każdy zginie wiec po co jeździć zgodni z przepisami. Hulaj dusza po mieście 200km/h! big_grin

                      Uwielbiam takie pitolenie...
                      • bi_scotti Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:46
                        araceli napisała:

                        > Uwielbiam takie pitolenie...

                        To ja moge dalej tongue_out
                        W kazdym spoleczenstwie jest margines, z braku lepszego slowa, "nieudacznikow". Ludzi, ktorzy jakos tam nie pasuja do structure, do konwencji, regul ... No i co z nimi zrobic? Zabic? Zyja. Sa wsrod nas. Jesli pozwolimy im zyc godnie wspierajac ich finansowo poprzez ow "socjal", oni i tak wydadza otrzymane niewielekie pieniadze w swojej okolicy, kupia bulke i wodke, i papierosy, i skarpety u lokalnych sklepikarzy - ci tez na tym zarobia, ktos znow zaplaci tax etc. etc. etc. Wolisz ulatwiac zycie wielkim corporations zwalniajac je z podatkow, gdy wiadomo, ze znakomita czesc zyskow umieszczaja jakims tax paradise miejscu typu Island of Man?
                        Z jakiegos powodu ludzie sa zawsze bardziej bezwzgledni w podliczaniu groszy dawanych jako welfare roznym biedakom niz w kontrolowaniu milionow/billions, ktore skrzetnie ukrywaja ci, ktorych dochody sa gigantyczne.
                        Pitolic dalej?
                        Cheers.
                        • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:50
                          bi_scotti napisała:
                          > W kazdym spoleczenstwie jest margines, z braku lepszego slowa, "nieudacznikow".
                          > Ludzi, ktorzy jakos tam nie pasuja do structure, do konwencji, regul ...

                          Jak najs, że nazywasz niepracujące matki 'nieudacznikami' big_grin Grejt podsumowanie!
                          • bi_scotti Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:56
                            araceli napisała:

                            > Jak najs, że nazywasz niepracujące matki 'nieudacznikami' big_grin Grejt podsumowanie

                            Mozesz zaoferowac better word? Jak wspomnialam wyzej: z braku lepszego slowa ... Zasugeruj inna opcje, chetnie skorzystam. Cheers.
                            • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:58
                              bi_scotti napisała:
                              > Mozesz zaoferowac better word?

                              Nie nie - ono jest grejt! big_grin
                        • umi Re: a propos emerytury dla matek 02.05.19, 03:06
                          Całkiem do rzeczy "pitolisz" suspicious
                          • umi Re: a propos emerytury dla matek 02.05.19, 03:07
                            * to mialo być: big_grin
              • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:15
                Polisa jest dobrym pomysłem, ale chyba nie zrekompensuje w całości utraconych dochodów męża.
                Zresztą nie wiem, w jakiej wysokości państwo miałoby tę mężowską pensję wypłacać, tak sobie tylko dywaguję w kontekście emerytury matczynej. Zastanawiam się, co byłoby lepsze, korzystniejsze dla niepracujących kobiet. No i dla budżetu wink
                • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:26
                  Dla budżetu byłoby dobrze, gdyby kobiety, które nie mają obiektywnych przeszkód (stan zdrowia swój lub dziecka) pracowały.
                  • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:30
                    Oczywiście.
            • bigzaganiacz Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 18:10
              wa, ale różnie czasem bywa z tą pracą, sytuacje życiowe też są różne. I


              jak jest roznie to robienie czworki piatki dziesiatki to chyba nie najlepszy pomysl
        • betty_bum Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 17:15
          Jeśli ktoś decyduje się na dużą rodzinę przy jednym żywicielu powinien wykupić równie duże i równie drogie ubezpieczenie.
          Jest renta rodzinna, teraz to nieszczęsne 500+, zapomogi, więc nawet leniwa matka nie zginie z głodu.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 17:52
      A po mężu się emerytura nie należy? Serio pytam, bo nie wiem?
    • astrologia333 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 17:53
      Przecież to już jest i nazywa się renta rodzinna. Tylko trzeba jakieś tam warunki spełnić.
      • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:12
        Tak, ale renta rodzinna jest chyba na dzieci, nie na niepracującą żonę.
        Żeby było jasne: ja też jestem za tym, żeby każdy na siebie zarabiał, ale nie da się ukryć, że jest sporo kobiet niepracujących (z takich czy innych powodów) i jak rozwiązać problem ich dochodów po śmierci jedynego żywiciela rodziny? Mam na myśli głównie kobiety wychowujące gromadkę dzieci, czyli mówiąc bardzo górnolotnie, działające na przyszłą korzyść społeczeństwa, chociaż wiem, że to czysta demagogia. Wciąż dążę do tego, czy nie lepiej byłoby zastąpić emeryturę matczyną, inną pomocą/wsparciem dla kobiet - tu i teraz, czyli zaraz po śmierci męża, a nie dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego. Przecież jest sporo młodych wdów będących wcześniej na utrzymaniu męża.
        • astrologia333 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:14
          Nie, jeśli nic się nie zmieniło rentę rodzinną bierze też wdowa po spełnieniu warunków min wiek.
          • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:17
            A jeśli nie spełnia warunków i ma gromadkę małych dzieci?
            • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:24
              jagoda2 napisała:

              > A jeśli nie spełnia warunków i ma gromadkę małych dzieci?


              Dzieci dostają rentę rodzinną, a pani musi ruszyć tyłek do roboty.
        • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:15
          jagoda2 napisała:
          > (z takich czy innych powodów)
          > i jak rozwiązać problem ich dochodów po śmierci jedynego żywiciela rodziny?

          A jak rozwiązać problem, jak mąż pracującej kobiety ginie? Oł łejt! Sama musi sobie poradzić...
          • andaba Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:24
            Jeżeli nie przekraczają jej zarobki iluś tam zł, to dostaje także rentę po mężu (w drugą stronę też, kolega pracujący bierze rentę po żonie).
          • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:25
            Oczywiście, zawsze jest to wielki dramat, ale przyznasz, że jednak zarobkująca osoba jest w o niebo lepszej sytuacji niż niepracująca, nawet jeśli jej dochody są bardzo niskie.
            Myślę, że należałoby tu jeszcze rozgraniczyć kobiety samotne (bezdzietne) i te wychowujące małe dzieci, bo jednak ich sytuacja jest diametralnie różna - mam na myśli możliwość szybkiego podjęcia pracy po śmierci męża.
            • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:54
              jagoda2 napisała:
              > Oczywiście, zawsze jest to wielki dramat, ale przyznasz, że jednak zarobkująca
              > osoba jest w o niebo lepszej sytuacji niż niepracująca, nawet jeśli jej dochody
              > są bardzo niskie.

              Oł łał - a ta 'lepsza sytuacja' to jej z nieba spadła czy (dosłownie) sama sobie na nią zapracowała? Karzemy pracujące kobiety za to, że pracują?

              Jak nie chcesz pracować - twoja sprawa. Jak rodzinę na to stać to stać i na solidną polisę na życie dla jedynego żywiciela.
              • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:15
                Właśnie chodzi mi o to, żeby nie karać pracujących kobiet kosztem niepracujących (emerytury matczyne).
                Zastanawiam się po prostu, czy wsparcie/pomoc niepracującym wdowom wychowującym dzieci, nie byłaby bardziej wskazana - w miejscu i czasie, niż owe emerytury matczyne.
                Jak już napisałam, ja też jestem za tym, żeby każdy na siebie zarabiał, ale w społeczeństwie nigdy nie jest tak, że 100% zdolnych do pracy osób w wieku produkcyjnym pracuje. Abstrahując od patologii wszelkiego rodzaju, należy uszanować decyzję, że kobieta pozostaje w domu wychowując przyszłych obywateli, czyli de facto działając na rzecz państwa (demagogia, wiem), więc państwo w sytuacji awaryjnej (śmierć męża) powinno tę kobietę wspomagać, prawda? Wiem, że brzmi to utopijnie, ale czy założenie nie jest słuszne? Tym samym jest przecież emerytura matczyna.
                • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:28
                  "Abstrahując od patologii wszelkiego rodzaju, należy uszanować decyzję, że kobieta pozostaje w domu wychowując przyszłych obywateli, czyli de facto działając na rzecz państwa "

                  Szanować decyzje mogę, ale pod warunkiem, że ten, kto decyzję podlał, weźmie jej konsekwencje na klatę. Własną, nie moją.
                  Przy czym ja również wychowuje obywateli. I to takich, którzy mają w domu wzorzec obojga pracujących rodziców.
                • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:31
                  jagoda2 napisała:
                  > Właśnie chodzi mi o to, żeby nie karać pracujących kobiet kosztem niepracującyc
                  > h (emerytury matczyne).

                  Też proponujesz 'emeryturę matczyną' przecież big_grin

                  > Zastanawiam się po prostu, czy wsparcie/pomoc niepracującym wdowom wychowującym
                  > dzieci, nie byłaby bardziej wskazana - w miejscu i czasie, niż owe emerytury m
                  > atczyne.

                  I znów - pomoc tylko niepracującym wdowom? Dorosłe kobiety zdecydowały się na niepracowanie to powinny być świadome ewentualnych konsekwencji. Jak chciały tak mają.


                  > należy uszanować d
                  > ecyzję, że kobieta pozostaje w domu wychowując przyszłych obywateli, czyli de f
                  > acto działając na rzecz państwa (demagogia, wiem), więc państwo w sytuacji awar
                  > yjnej (śmierć męża) powinno tę kobietę wspomagać, prawda?

                  Jesteś bezmyślnie bezczelna wobec pracujących kobiet, które również wychowują dzieci. Chce kobieta nie pracować - proszę bardzo, szanujemy jej decyzję ale niech robi to na własny rachunek. Niech nie wyciąga kasy od pracujących i płacących podatki matek.
                  • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:40
                    Dlaczego mnie obrażasz?
                    Ja też jestem pracującą matką, ale mogę sobie wyobrazić sytuację, kiedy nagle z jakichś powodów nie mogę pracować i zostaję wdową z małymi dziećmi. Powiesz mi, że powinnam była wykupić ubezpieczenie z tytułu niezdolności do pracy?
                    • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:43
                      jagoda2 napisała:
                      > Ja też jestem pracującą matką, ale mogę sobie wyobrazić sytuację, kiedy nagle z
                      > jakichś powodów nie mogę pracować i zostaję wdową z małymi dziećmi. Powiesz mi
                      > , że powinnam była wykupić ubezpieczenie z tytułu niezdolności do pracy?

                      Przecież według wymyślonych przez siebie zasad nic by ci się nie należało big_grin Więc tak - lepiej się ubezpiecz big_grin
                      • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:48
                        Mowa o niepracujących matkach, więc wg "wymyślonych przeze mnie zasad" w opisanej przez mnie sytuacji, mogłabym liczyć na pensję od państwa.
                        Zamiast obrażania ludzi, proponuję skupić się na czytaniu ze zrozumieniem.
                        • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:52
                          jagoda2 napisała:
                          > Mowa o niepracujących matkach, więc wg "wymyślonych przeze mnie zasad" w opisan
                          > ej przez mnie sytuacji, mogłabym liczyć na pensję od państwa.

                          A przed chwilą było "Ja też jestem pracującą matką,"... Czyli jednak nie pracujesz i chcesz łapy wyciągać po kasę z podatków innych zamiast ruszyć tylek do pracy...
                          • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:56
                            Ponownie polecam czytanie ze zrozumieniem zamiast agresji słownej.
          • evro44 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:38
            Uściślając, kobieta może otrzymać rentę/emeryturę po mężu jeżeli ukończyła 50 lat albo jeśli osiągnie ten wiek przed upływem 5 lat (np. ma 46 lat to czeka 4 lata i dopiero wtedy dostanie). Jeżeli jest młodsza i ma dzieci w wieku do 25 lat uczące się dostaje na nie rentę rodzinną. Jej wysokość uzależniona jest od zarobków. Jestem wdową i pobieram emeryturę po mężu w wys.85%. Również pracowałam ponad 30 lat ale nie osiągnęłam jeszcze wieku emerytalnego który dla kobiet obecnie wynosi 60 lat (i min. 20 lat stażu pracy). Paradoks tego kraju polega również na tym, że pomimo iż wypracowałam swoją emeryturę mogę pobierać tylko jedną (moja byłaby niższa ale byłaby) a tak poszła się paść sad
            • evro44 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:42
              w unii kobiety które przepracowały wymagalny okres zatrudnienia i osiągnęły wiek emerytalny biorą dwie emerytury w tym jedna pomniejszona
        • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:23
          Prawie się nie zdarza, żeby rodzina wielodzietna, która popada w nędzę po śmierci jedynego żywiciela, wychowała sumiennych podatników. Zazwyczaj dzieci powielaja sposób życia rodzica i żyją z zasiłków i zapomóg.
          W rodzinie dobrze sytuowanej, nawet jeśli kobieta zdecyduje się na pozostanie z dziećmi w domu jest dobrze zabezpieczona finansowo poprzez polisy, nieruchomości, lokaty czy majątek własny.
          • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:29
            Generalnie masz rację, ale czy można na tym przekonaniu (graniczącym z pewnością) opierać system pomocy wdowom?
            • malia Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:36
              To w takim razie system powinien opierać się na pomocy znalezienia pracy oraz żłobka/ przedszkola, ew. na przydzieleniu zasiłku na pierwsze miesiące
    • asfiksja Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 19:44
      Nie powinnam się może wypowiadać, bo mam 4+ dzieci i jak ten jeleń odprowadzam składki od kilkunastu lat i teraz mi się nie opłaca zmieniać strategii. Ale moim zdaniem będzie to świadczenie dla dyrektorowych na waciki, bo kobietom ubogim tak czy owak będzie trzeba wypłacać na minimum egzystencji, pod tą czy inną nazwą. Z tym że mężowie dyrektorowych zazwyczaj "zatrudniają" swoje żony fikcyjnie i też im te składki opłacają.
      • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:28
        Ale kobieta nigdy niepracująca posiadająca czworo lub więcej dzieci lub taka, która z jakichś powodów nie nabyła prawa do emerytury (też 4+), otrzyma emeryturę matczyną i z tego ma się, przepraszam, utrzymać? Toż to absurd jest. Nikt nie wyżyje z takich pieniędzy. Poza tym, to moment dla tych wychowanych w domu dzieci, żeby matkę utrzymywać, skoro poświęciła im wszystkie swoje lata zawodowe.
        Znacznie lepiej przeznaczyć te pieniądze dla niepracujących wdów wychowujących dzieci jako rekompensata mężowskiej pensji. Pisząc "te pieniądze" miałam na myśli większą kwotę niż 1000 zł brutto.
        • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:32
          Jeżeli już panstwo miałoby przeznaczać pieniądze dla niepracujących wdów, to wyłącznie w celu ich aktywizacji zawodowej i pomocy w zorganizowaniu opieki nad dziećmi. Powiedzmy, że przez maksymalnie rok.
          • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:44
            Czy to znaczy, że emerytury matczyne są lepszym rozwiązaniem?
            • cosmetic.wipes Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:52
              Nie, nie są.
        • araceli Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:33
          jagoda2 napisała:
          > Znacznie lepiej przeznaczyć te pieniądze dla niepracujących wdów wychowujących
          > dzieci jako rekompensata mężowskiej pensji.

          A dlaczego pracującym wdowom nie rekompensować utraty pensji męża???? Pracująca wdowa ma się sama utrzymać i jeszcze płacić w podatkach na pierdzikanapę???? Bezczel na maksa!
          • jagoda2 Re: a propos emerytury dla matek 01.05.19, 20:42
            Skąd tyle agresji w Tobie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka