jagoda2
01.05.19, 16:43
Zastanawiam się, czy zamiast tzw. emerytury matczynej, nie lepiej byłoby wprowadzić takie rozwiązanie jak ma np. Turcja.
Jak wiadomo, w Turcji wiele kobiet nadal nie pracuje, pozostaje na otrzymaniu męża i "rodzi dzieci", chociaż w miastach już nie tak masowo, jak by się wydawało, no ale dla uproszczenia tak to nazwijmy. W sytuacji, kiedy niepracująca Turczynka zostaje wdową (dotyczy to także kobiet niepracujących niezamężnych, ale to osobny wątek), państwo do końca życia wypłaca kobiecie pensję na życie lub emeryturę męża, jeśli ten zdążył przejść na emeryturę.
Czy takie rozwiązanie nie byłoby korzystniejsze dla kobiet niepracujących zawodowo, pozostających w domu z dziećmi? No i sprawiedliwsze w stosunku do kobiet, które urodziły czworo lub więcej dzieci i pracowały zawodowo.
Oczywiście, może to rodzić kolejne pole do nadużyć w stylu: po co mam pracować, skoro państwo będzie mi wypłacać pensję/emeryturę męża w przypadku jego śmierci, niemniej jednak, czy takie rozwiązanie systemowe nie wydaje się bardziej sensowne? Zapewnić niepracującym wdowom pensję (później emeryturę) po mężu niż emeryturę matczyną wszystkim niepracującym matkom czworga i więcej dzieci? To takie moje przemyślenia w temacie.
Uprzedzając ewentualne ataki: nie, nie popieram PIS-u, tylko jeśli już "trzeba" wydawać pieniądze, to może w miarę sensownie i sprawiedliwie? Oczywiście, sprawiedliwość to znowu pojęcie względne, bo dlaczego wspierać niepracujące kobiety? No i tak w kółko Macieju...