boogiecat
11.05.19, 15:32
Przeczytalam artykul wywiad z matka Tomasza Komendy- straszne, przygnebiajace, niesprawiedliwe to co spotkalo cala te rodzine;
ale najbardziej przerazajace w tym wszystkim jest dla mnie to, jak ta matka byla traktowana przez zwyklych ludzi bedacych czescia jej codziennosci, jak bezlitosnie, okrutnie i bezrefleksyjnie ja potraktowali, przez lata byla gnebiona, nie tylko wykluczona.
Kobieta nie wybaczyla tym ludziom, mimo ze niektorzy przyszli przeprosic; nie umiem sobie wyobrazic przez co ona przeszla, ani jak bym sie zachowala na jej miejscu, ale zadaje sobie i wam to pytanie- co o tym myslicie?
O reakcji jej otoczenia- czy ludzie kiedys przestana niszczyc innych w ramach zle pojetej sprawiedliwosci spolecznej/ potrzeby ukarania i wyzycia sie na tych ktorzy sa pod reka/ polepszenia sobie samopoczucia?
Czy w naszych spoleczenstwach jest to czesc kary dla takiego mordercy, czy spoleczenstwo nauczy sie kiedys oddzielac rodzine od potencjalnego sprawcy?
O jej nienawisci do tych ludzi, ktorzy ja tak zle potraktowali- dalybyscie rade wybaczyc?