fiszka22
18.10.04, 23:01
Cały problem w tym że wykrzyczałam szwagrowi słowo"MILCZ".Od tego czasu(3
dni )nie oddzywa sie do mnie.A mi jest zle, przykro, smutno i nie wiem sama
jak.Tym bardziej że mieszka z nami.Stało się tak, gdyż nie wytrzymałam
kolejnego jego komentarza typu:okropna to ty jestes i zyjesz? było ich
jeszcze wiele np;brzydula, złosnica,len.Nie wiem czy mam go przeprosic?.Sama
nie wiem co już mam myślec.Pewnie pisze haotycznie mając zamęt w głowie i łzy
w oczach.
prosze poradzcie bo zwariuje