mokka39
04.07.19, 18:33
U mnie będzie to "Coffee White Flowers" polskiej firmy Bohoboco. Dawno już nic mnie nie zauroczyło tak jak te perfumy. Jest to zapach zgrabnie skrojony i bardzo komfortowy w noszeniu. Na podstawie nut w nim występujących (czekolada, kakao, rum, wanilia) można byłoby oczekiwać woni w stylu gourmand jednak powyższe perfumy nie wpisują się w tę kategorię. Słodycz nie jest w nich obezwładniająca, przełamuje ją aromat kawy, wprawdzie takiej z dodatkiem mleka, ale wciąż intensywnej i zachowującej delikatną goryczkę. Wyraźna jest również fala upojnych białych kwiatów i ośmieliłabym się powiedzieć, że to właśnie one są głównym motywem tego zapachu. „Coffee White Flowers” to kremowy bukiet jaśminu, lilii i gardenii przeniknięty smugą kawowo-rumowego dymu. Niedosłowny i nieoczywisty, serwuje nam wykwintny tort kawowy, ale i wszystko to co wokół niego – srebrne łyżeczki, filiżanki z cienkiej porcelany, pluszowe fotele, przyćmione światło i białokwiatową aurę.
A jakie są ostatnie perfumowe zauroczenia i odkrycia forumowiczek?