Dodaj do ulubionych

Rzym - ale nie klasycznie

18.07.19, 23:17
Drogie emamy, jak powszechnie wiadomo, wiecie wszystko smile
W sierpniu będę kilka dni w Rzymie i kilka w Neapolu. Zajęta będę przez kilka godzin w ciągu dnia (3-4) pozostały czas mogę spędzić w sposób dowolny. I tu mam do Was prośbę, podpowiedzcie, co zobaczyć w Rzymie, gdzie iść na dobre jedzenie?
Sztandarowe pozycje w Rzymie zwiedzałam, byłam chyba w większości miejsc uznanych za obowiązkowe i nie o to pytam, raczej o takie smaczki, które znają albo mieszkańcy albo turyści trafili przypadkiem lub ktoś życzliwy podpowiedział.
Bardzo dziękuję smile
Obserwuj wątek
    • ajrisz.ka Re: Rzym - ale nie klasycznie 18.07.19, 23:57
      Oto ja - istota życzliwa - przybywam poprowadzić zabłąkane! tongue_out
      W skwarze, polecam "Słodkie orzeźwienie".
      W słocie, polecam "Jeno cierń i nędza".
      W dni parzyste: "Dawca darów mnogich".
      W dni nieparzyste: "Siedmiorakie dary".
      Ps. tubylcy zazwyczaj odwiedzają "Nieoczywistą oczywistość".
      • ajrisz.ka Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 09:03
        Przepraszam, to był głupi i bardzo niestosowny żart. Proszę o usunięcie mojego poprzedniego posta.
        • asia_i_p Re: Rzym - ale nie klasycznie 20.07.19, 10:48
          Dobry drink nie jest zły, nawet o dziewiątej rano smile
        • danaide Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 13:38
          Wątek na luzie, w sumie czemu nie?
          Niedziela, 21, pogoda w kratkę? Siedmiorakie dary, jeno cierń i słodkie orzeźwienie... wink
    • aqua48 Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 10:32
      Dobre jedzenie na pewno nie w okolicach dworca Termini, ani na Zatybrzu, ale w zaułkach, małych uliczkach, tam gdzie jedzą tubylcy, w malutkich rodzinnych pizzeriach otwartych przez kilka godzin dziennie, w których jest tylko kilka rodzajów pizzy sprzedawanej na wagę i dwa stoliki przed wejściem albo zwykła ławeczka. Lub w małych restauracjach z krótką kartą i kilkoma rodzajami makaronu.
      Co do zwiedzania - nie wiem co lubisz, czy spacery, a do tego Rzym jest idealny - czy galerie sztuki czy muzea. My za pierwszym razem wzięliśmy sobie kartę muzealną i zwiedziliśmy prawie wszystkie zabytki z karty, za drugim objechaliśmy kościoły. Także te mniejsze jak kościół świętej Agnieszki nie ten przy Piazza Navona, ale za Murami. podobnie bazylika san Giovann na Lateranie. Niesamowite wrażenie na mnie zrobiła stara dzielnica olimpijska na północy z faszystowskim nieczynnym stadionem i postumentem ku czci duce. Warto zaglądnąć do Villa Giulia - muzeum etruskiego. Można też posprawdzać gdzie jest jakaś ciekawa wystawa.
      • miriam_73 Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 18:23
        Dokladnie, male mniej znane koscioly, bardzo niekiedy ciekawe i z niezwyklymi dzielami sztuki. Np przy Piazza del Popolo w kosciele przy samej bramie sa w jedej z kaplic piekne obrazy Caravaggia, w Santa Maria della Vittoria niesamowita rzezba Berniniego Ekstaza sw Teresy, w San Clemente zachowsne w podziemiach Mitreum, w San Prassede tuz obok Bazyliki SMMaggiore niesamowite mozaiki, itd. Warto pojsc na piechote na Awentyn, jest kilka ciekawych kosciolow i piekne widoki (nie tylko przez slynna dziurke od klicza" wink, posiedziec na Largo Argentina i pogapic na koty w rzymskich ruinach, powloczyc po Ghetcie. Niessmowita jest fuzja rzymskich term i baroku przy Piazza Republica, super do zwiedzania sa antyczne Mercati Traianei.
        • ongoing Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 19:30
          to są mniej znane kościoły? wymieniłaś zestaw z każdego przewodnikasmile
          • miriam_73 Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 18:10
            A ilu turystow tam przychodzi? Bylam w Rzymie baaardzo wiele razy, lubie sobie wpadac to tu, to tam, poogladac ulubione dziela i turystow zdecydowanie bardzo na lekarstwo, w zasadzie tylko indywididualnie, grup w ogole. To ze te obiekty sa w przeowdnikach, nie znaczy ze turysci do nich zagladaja. Niektorzy, w zdecydowanej mniejszosci tsk. Dlatego te miejsca sa fajne, bo jest cicho i spokojnie i mozna cieszyc sie pieknem bez tlumow.
            • ongoing Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 19:50
              może bywasz w tych miejscach o świcie w listopadzie czy innym miesiącu o mniejszym natężeniu ruchu turystycznego i wydaje ci się, że odkryłaś coś o czym mało kto wie?smile Santa Maria del Popolo i Santa Maria della Vittoria są mega popularne od czasu "Anołów i demonów" Dana Browna i filmu, San Clemente - trzeba wpaść do Rzymu na dzień, żeby ten kościół pominąć. Byłam w tych kościołach kila razy, zawsze było w nich sporo zwiedzających. Cicho, spokojnie i bez tłumów robiących zdjecia - marzę o tym, zeby w takich warunkach te miejsca kiedyś ponownie zwiedzić.
              Może jedynie kosciół św. Praksedy może nie należy do tych zwiedzanych w pierwszej kolejnosci, a zatem obleganych, choć zdecydowanie jest wart odwiedzenia.
              • miriam_73 Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 20:33
                Ziew. Bywam w Rzymie przez cały rok z wyjątkiem sierpnia, którego nienawidzę z oczywistych powodów. Kocham Rzym i wracam do niego nieprzerwanie od 1992 roku. Nie, we wskazanych kościołach tłumu nie zaobserwowałam. W paru innych również. Przeciętny turysta przyjeżdża i wyjeżdża z Rzymu nie mając świadomości istnienia tych kościołów.
      • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 20.07.19, 03:20
        Na Zatybrzu też zjesz.
    • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 17:43
      Właśnie wróciłam z Rzymu, gdzie spędzilam cały tydzień. Skupilam się wprawdzie na punktach obowiązkowych, ale... szczególne wrażenie zrobiły na mnie te punkty w nocy! Rzym jest nocą bardzo klimatyczny, szczególnie fontanna di Trevi, fontanna 4 rzek, most i pałac św Anioła, bazylika św Piotra i Coloseum oczywiście. Co do kulinariów, bylam przygotowana i wybieralam miejsca najlepiej oceniane i przeznaczone dla lokalnej klienteli, a przez to niezbyt drogie. Szczególne polecam miłośnikom dobrego steka i pizzy - Joseph Ristorante
      Via Accursio, 12, 00165 Roma RM, Włochy
      +39 06 662 3887
      maps.app.goo.gl/nBSjarzDpRajCa4x5,
      Na spaghetti oraz ravioli - Trattoria Luzzi - kuchnia włoska, przy Coloseum
      Via di S.Giovanni in Laterano 88; 00184 Roma
      Doskonałe kanapki Vuliò
      pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-d13954167?m=55592
    • miriam_73 Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 18:03
      Przeklejam swoj wpus z firum Wlochy:

      Pokręć się na Trastevere, można w bocznych uliczkach znaleźć knajpki gdzie bywają głownie lokalesi. Polecam zajrzeć do dawnego Ghetta (okolice Portyku Oktavii i Teatru Marcellusa, lokalna rzymska koszerna kuchnia żydowska, np. tu: www.latavernadelghetto.com/?lang=en), bardzo sobie od lat chwalę Re degli Amici na Via della Croce (mój ojciec twierdzi, że ich Carbonara jest mistrzowska, robią swietną saltimboccę), bliziunio Piazza di Spagna, ale w jednej z bocznych uliczek ( www.redegliamici.com/ ) oraz niepozorną, choć na głównym szlaku w kierunku Panteonu Trattorię di Pietro: www.dapietroalpantheon.it/en/ (w sezonie genialne karczochy w różnych postaciach, świetne maltagliate z truflami, domowe desery), zaraz obok jest też swietna kawa z palarnią na miejscu Tazza d'Oro ( www.tazzadorocoffeeshop.com/ ) oraz lodziarnia Palma na Via Maddalena ( www.dellapalma.it/ ). Giolitti są przereklamowani wink
      Można też znaleźć coś sensownego, co nie jest paszarnią dla turystów, w okolicach Campo di Fiori.
      Z rzymskich "wynalazków" warto spróbować policzków wołowych albo ogona wołowego (coda), pasty caccio e pepe (ser i pieprz, proste jak budowa cepa, ale genialne i pyszne), inne klasyki to wspomniana saltimbocca czy carbonara, carciofi alla gudia (smażone na oliwie, tylko oprószone solą i pieprzem, odrywa się listki i chrupie) czy bucatini al' amatriciana. Lokalne wina z Lacjum do tego i jest super.
      • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 10:00
        Aqua48 mówiła, ze na Zatybrzu (Trastevere) nie zjesz dobrze smile a to duża dzielnica
        • aqua48 Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 13:38
          bywalec.hoteli napisał:

          > Aqua48 mówiła, ze na Zatybrzu (Trastevere) nie zjesz dobrze smile a to duża dzieln
          > ica
          >
          W restauracjach dla turystów (a takich na Zatybrzu jest zdecydowana większość) poziom jest, hmm.. jaki jest. Ja tego nie nazywam ani dobrym jedzeniem, ani takim po jakie się jedzie do Rzymu. ale to moje zdanie. Jeśli jadłeś tam coś fantastycznego to gratuluję, podaj adres smile
          • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 08:34
            Jako pizzofan żywiłem się głównie pizzą, spróbowalem też spaghetti cacio e pepe (dupy nie urywa, ale żonie smakowało). Udało się znaleźć fajną pizzerie na Zatybrzu gdzie pizza była bardzo dobra (dużo gości-turystów) oraz taką w bocznej uliczce ale blisko Koloseum (tu była schowana i dużo było gości Włochów) - też pizza bardzo dobra. Obie miały jednak dużo stolików i czynne były długo. Jeśli bym miał szukać pizzerii "nie na Zatybrzu, ale w zaułkach, małych uliczkach, tam gdzie jedzą tubylcy, w malutkich rodzinnych pizzeriach otwartych przez kilka godzin dziennie, w których jest tylko kilka rodzajów pizzy sprzedawanej na wagę i dwa stoliki przed wejściem albo zwykła ławeczka", to obawiam się, że pół dnia bym chodził po mieście i skończył głodny i zły.
            • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 19:39
              Ja tam zamówiłam tylko panna cottę i bylam rozczarowana, dostalam przeslodzony śmietankowy ulepek, polany równie przesłodzonym syropem truskawkowym oraz jedną truskawkę do dekoracji brrr Trudno jednak na tej podstawie oceniać wszystkie knajpy w tej dzielnicy. Jedno jest pewne, to bardzo klimatyczne miejsce z duszą!
            • aqua48 Re: Rzym - ale nie klasycznie 23.07.19, 12:19
              bywalec.hoteli napisał:

              >Jeśli bym miał szukać pizzerii w zaułkach, małych uliczkach, tam
              > gdzie jedzą tubylcy, to obawiam się, że pół dnia
              > bym chodził po mieście i skończył głodny i zły.

              No i dla takich turystów jak Ty jest Zatybrze. Ichniejsza Cepelia.

              • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 23.07.19, 19:32
                Jest inne rozwiązanie - ja przed lotem do Rzymu sporządziłam listę takich knajp - perełek. Na liście znalazły się te najwyżej oceniane przez innych, przeznaczone głównie dla tubylców, czyli wyłącznie tradycyjna włoska kuchnia, no i takie w dobrej cenie. Faktycznie najczęściej takie perelki znajdywaly się w bicznych uliczkach, ale całkiem blisko największych atrakcji w Rzymie. Jak dla mnie degustacja włoskiej kuchni to nieodłączny element zwiedzania tego kraju...
                • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 09:32
                  jusytka napisała:

                  > Jest inne rozwiązanie - ja przed lotem do Rzymu sporządziłam listę takich kna
                  > jp - perełek. Na liście znalazły się te najwyżej oceniane przez innych, przez

                  Serio, potem chodzisz po Rzymie z listą i mapą??
                  • thaures Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 10:08
                    bywalec.hoteli napisał:

                    > jusytka napisała:
                    >
                    > Serio, potem chodzisz po Rzymie z listą i mapą??

                    Wróciłam 10 dni temu z Rzymu. W telefonie miałam adresy knajp, więc można powiedzieć, że miałam listę, a knajpy sprawdzałam z mapą. Jak inaczej trafić?
                    • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 11:11
                      thaures napisała:

                      > > Serio, potem chodzisz po Rzymie z listą i mapą??
                      >
                      > Wróciłam 10 dni temu z Rzymu. W telefonie miałam adresy knajp, więc można powie
                      > dzieć, że miałam listę, a knajpy sprawdzałam z mapą. Jak inaczej trafić?

                      Ale rzeczywiście szukałaś tych knajp z listy w mieście? I czy byłaś potem zadowolona z jedzenia tam?
                      • thaures Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 13:41
                        bywalec.hoteli napisał:

                        > Ale rzeczywiście szukałaś tych knajp z listy w mieście? I czy byłaś potem zadow
                        > olona z jedzenia tam?

                        Tak, specjalnie szłam do tych knajp - w Rzymie byłam już wielokrotnie, nie miałam spiny, by wszystko do zobaczenia zobaczyc- bo już tam byłam, mogłam się posnuć.. Przed wyjazdem czytałam różne blogi i gdy ktoś czymś się kulinarnie zachwycił- zapisywałam w telefonie- potem, gdy byliśmy gdzieś w pobliżu, to tam szłam.
                        Do jednej restauracji szlam nawet dwukrotnie- podałam jej nazwę w tym wątku. Tylko najlepsza podobno lodziarnia mnie nie zachwyciła- lody jak lody.
                        Ty się temu dziwisz, nie rozumiem dlaczego. Gdy jestem w obcym mieście i jestem glodna, to wchodzę do pierwszej lepszej knajpy. Jednak gdy na wyjazd się przygotowuję, to mam też zapisane adresy knajp, które ludzie polecają. I staram się tam jeść lokalne przysmaki.
                        Dopiero w tym roku np dowiedziałam się o spaghetti ciacio a pepe....
                        • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 14:58
                          O tym caccio e pepe to słyszałem w przewodniku smile
                          • thaures Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 15:22
                            bywalec.hoteli napisał:

                            > O tym caccio e pepe to słyszałem w przewodniku smile

                            Ja dowiedziałam się z jakiegoś bloga, potem już samo mi wchodziło w oczy... Dlatego warto się przygotowywać. Nawet kulinarnie😀
                      • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 25.07.19, 19:18
                        Ja szukałam knajpek z mojej listy, a co to za problem?
                  • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 25.07.19, 19:17
                    Mialam jak zawsze plan zwiedzania np. Coloseum i do tego wybrane knajpki w pobliżu
              • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 09:31
                aqua48 napisała:

                > bywalec.hoteli napisał:
                >
                > >Jeśli bym miał szukać pizzerii w zaułkach, małych uliczkach, tam
                > > gdzie jedzą tubylcy, to obawiam się, że pół dnia
                > > bym chodził po mieście i skończył głodny i zły.
                >
                > No i dla takich turystów jak Ty jest Zatybrze. Ichniejsza Cepelia.
                >

                Nie zgodzę się. Robię sam pizzę i wiem kiedy jest dobra zła albo bardzo dobra. Na Zatybrzu była super.
                • aqua48 Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 10:35
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > Nie zgodzę się. Robię sam pizzę i wiem kiedy jest dobra zła albo bardzo dobra.
                  > Na Zatybrzu była super.

                  No to przecież napisałam Ci - Zatybrze jest dla Ciebie i takich jak Ty turystów. Ja też tam jadłam pizzę, która była ok jeśli chodzi o standardy europejskie, czy polski, domowy (też robię u siebie pizzę) wyrób, ale nie umywała się do takiej prawdziwej rzymskiej pizzy w innych miejscach.
                  • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 11:11
                    aqua48 napisała:

                    > No to przecież napisałam Ci - Zatybrze jest dla Ciebie i takich jak Ty turystów
                    > . Ja też tam jadłam pizzę, która była ok jeśli chodzi o standardy europejskie,
                    > czy polski, domowy (też robię u siebie pizzę) wyrób, ale nie umywała się do tak
                    > iej prawdziwej rzymskiej pizzy w innych miejscach.

                    Była to prawdziwa rzymska pizza bianca to co jadłem. Lepsza niż domowa, bo z prawdziwego pieca. Pizza rzymska nie zawiera sosu pomidorowego, jest też mocniej przypieczona od spodu.

                    Czym się różniła ta prawdziwa rzymska pizza w tych małych pizzeriach, o których pisałaś, w bocznych uliczkach sprzedawana na kawałki od mojej, że ta twoja to prawdziwa rzymska a moja "ok jeśli chodzi o standardy europejskie, czy polski, domowy wyrób, ale nie umywała się do takiej prawdziwej rzymskiej pizzy w innych miejscach." ?
                    • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 11:13
                      Wiesz, jak możesz sugerować, że zimna albo odgrzewana pizza sprzedawana na kilogramy w piekarni jest lepsza od świeżo upieczonej pizzy tylko, że w restauracji na Zatybrzu?
                      • aqua48 Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 12:59
                        bywalec.hoteli napisał:

                        > Wiesz, jak możesz sugerować, że zimna albo odgrzewana pizza sprzedawana na kilo
                        > gramy w piekarni jest lepsza od świeżo upieczonej pizzy tylko, że w restauracji
                        > na Zatybrzu?

                        Ktoś tu coś takiego sugerował?
                        Jadłam kilka razy na Zatybrzu i nie spotkałam tam tak dobrej pizzy, jak w maleńkiej rodzinnej pizzerii. Jeśli trafiłeś na taką to gratuluję. Właśnie bez sosu pomidorowego, na cieniutkim chrupiącym placku, jedno, dwu albo trzyskładnikowej. Pierwszy raz tam kosztowałam pizzy z ziemniakami, cukinią, nad blaszką wyjętą prosto z pieca pokazywało się paluchem jaki duży kawałek i z której piekarz ma ukroić. W tamtej piekarni kupowaliśmy też przepyszną mortadelę. Mąż jak usłyszał, że chcę parę plasterków to się skrzywił, bo mu się mortadela źle kojarzyła, a potem zajadał aż mu się uszy trzęsły.

                        • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 13:49
                          Fajnie
    • olena.s Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 18:13
      A ja wszystkim jadącym do Rzymu proponuję sprawdzenie, gdzie wypożyczyć rower i rajzę tymże rowerem przez Via Appia Antica. www.youtube.com/watch?v=7CQJfYF-Zto
      Jeżeli masz smaka na klimaty antyczne, to dla mnie była to bomba. Niemal słyszałam, jak po tych samych kamieniach toczą się do Rzymu ciężkie wozy z beczkami wina.
      • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 23:52
        Rower chyba dla odważnych, bo na rzymskich ulicach panuje chaos i ja jako piesza nie czułam się tam bezpiecznie, na rower i za kierownicę bym tam nie wsiadła! Poza tym właśnie sobie uświadomiłam, że nie rzuciła mi się w oczy żadna ścieżka rowerowa!
        • olena.s Re: Rzym - ale nie klasycznie 20.07.19, 07:43
          A gdzie tam. Autobusem jedziesz do początku Via Appia, tam wypożyczasz rower i jedziesz.
          • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 20.07.19, 10:37
            No tak, poza centrum być może. Jednak tam gdzie ja wedrowalam rowerzystów jak na lekarstwo i wcale się nie dziwię Pod tym względem nie zazdroszczę rzymianom, bo mają problem z przemieszxzaniem się po mieście Jedynie metro działa bez zarzutu! Reszta to katastrofa, łącznie z autobusami, które nie mają nawet rozkładów jazdy i jeżdżą jak im się podoba...
    • szafireczek Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 18:50
      Taką mniej oczywistą atrakcją może być Cinecitta Show Off (Cinecitta si Monstra). Można zobaczyć jak powstawały słynne filmy, których akcja działa się we Włoszech (np. Gladiator), czy rezyserowanych przez Włochów np. trasa po Broadway'u z filmu Gangi NY, albo jak HBO kręciło serial Rzym. Dojechać musisz metrem A do stacji Cinecitta. Na miejscu oczywiście można coś zjeść i zrobić zakupy. Fajne np. kostiumy E. Taylor z filmu Kleopatrasmile
      • szafireczek Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 19:42
        Kostiumy nie do kupienia oczywiście - taka nagła nostalgiczna refleksjawink
      • mae224 Re: Rzym - ale nie klasycznie 20.07.19, 08:12
        Potwierdzam. I nie ma tłumu.
    • alba27 Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 19:43
      Pizza najlepsza w lokalach typu "pizza ale taglio" możesz kupować na kawałki, odgrzewają na życzenie. Jak lubisz koty, polecam sanktuarium kota, jest w centrum.
      • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 19.07.19, 23:55
        Oj nie każdy lubi odgrzewaną pizzę, moim zdaniem o wiele lepsza jest świeżo zrobiona prosto z pieca, przy czym warto zaznaczyć, że w Rzymie pizza ma bardzo cienki i chrupiący spód.
        • alba27 Re: Rzym - ale nie klasycznie 20.07.19, 07:29
          Świeżą, gorącą też tam zjesz😄
          • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 12:53
            Pizzerii oferujących pizzę na kawałki jest tam mnóstwo, korzystanie z nich jest tanie (ok 3 -5 euro) i wygodne, bo nie musisz czekać tak jak w restauracjach na ich przygotowanie, tylko pokazujesz palcem na wybrany kawałek, opiekają go błyskawicznie i gotowe. Co ważne, takie pizzerie bywają czynne w czasie kiedy wszystko inne jest zamknięte np ok godziny 16.00. Jednak to nie to samo co pizza świeżo zrobiona i świeżo wyjęta z pieca. Ja podczas tygodniowej włóczęgi po mieście zajrzałam tam parę razy, ale nie spotkałam miksów typu, wybieram albo odgrzewany kawałek, albo życzę sobie zrobić świeżą. W pizzeriach tego typu oferowane były wyłącznie zimne kawałki przeznaczone do odgrzania, które w smaku nie ma nawet co porównywać do świeżej pizzy, więc my korzystaliśmy z takich miejsc tylko z konieczności.
            • miriam_73 Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 13:23
              Ja uczulam na pewną kwestię: mianowicie, nawet jeśli w danym miejscu jedzenie jest relatywnie tanie, to koniecznie trzeba sprawdzić dwie rzeczy - ceny napojów (bywają zbójeckie, zwłaszcza w zestawieniu z ceną wybranych potraw) i kwestia czy doliczają "pane e coperto" (i jeśli tak, to ile), bo obie te kwestie potem rzutują na ostateczną wysokość rachunku.

              A propos pizzy, w bezpośrednim sąsiedztwie Kolosseum jest całkiem fajne miejsce, to znaczy pizza jest smaczna, duża i bez udziwnień, knajpka nazywa się Gran Caffe Martini, mają stoliki na zewnątrz, z widokiem na Amfiteatr, stamtąd można potem podreptać do San Clemente i dalej na Lateran: pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g187791-d1596778-Reviews-Gran_Caffe_Rossi_Martini-Rome_Lazio.html
              Jeśli mnie napadło na pizzę, to często chodziłam właśnie tam (ale ogólnie w Rzymie raczej rzadko jadam pizzę wink

              Natomiast w Neapolu, nich sobie krytycy mówią co chcą ale do Da Michele trzeba pójść, odstać swoje i zjeść marheritę wink
              www.damichele.net/dove-siamo/ . Uprzedzam, czekanie jest wkurzające, zwłaszcza jak pachnie...
              • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 13:57
                miriam_73 napisała:

                > Ja uczulam na pewną kwestię: mianowicie, nawet jeśli w danym miejscu jedzenie j
                > est relatywnie tanie, to koniecznie trzeba sprawdzić dwie rzeczy - ceny napojów
                > (bywają zbójeckie, zwłaszcza w zestawieniu z ceną wybranych potraw)
                Pamiętam, że woda czy wino były tanie, ale cena piwa była zbójecka - typu 5-8 euro za butelkę.
                Coperto w Rzymie mi nie doliczali, ale dawałem napiwki.
                A Ty Miriam możesz jeść takie pizze niekoszerne?
                • miriam_73 Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 18:05
                  Wegetarianska jak najbardziej. Byle nie laczyc miesa z serem. Margherita czy funghi albo formaggi sa ok.
                  • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 21:31
                    miriam_73 napisała:

                    > Wegetarianska jak najbardziej. Byle nie laczyc miesa z serem. Margherita czy fu
                    > nghi albo formaggi sa ok.

                    Ciekawe, nie wiedziałem, ze takie są zasady naszych braci Żydów. Czyli pita z hummusem i mięsem nie może zawierać sera feta?
                    • miriam_73 Re: Rzym - ale nie klasycznie 23.07.19, 09:46
                      Dokladnie tak, feta i mieso niestety nie ida w parze. Ale po co do pity z hummusem miecho? Lepsze jest jajko albo - najlepiej - duzo warzyw. Podobnie hamburger oblozony serem sad czy smietana do zupy na wywarze miesnym (do zabielania swietnie sprawdza sie mleko kokosowe).
                      • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 11:16
                        miriam_73 napisała:

                        > Dokladnie tak, feta i mieso niestety nie ida w parze. Ale po co do pity z hummu
                        > sem miecho? Lepsze jest jajko albo - najlepiej - duzo warzyw. Podobnie hamburge
                        > r oblozony serem sad czy smietana do zupy na wywarze miesnym (do zabielania swie
                        > tnie sprawdza sie mleko kokosowe).

                        Nie jestem fanem dokładania wszędzie zapiekanego sera. To maksymalizacja kalorii.
                        Może rzeczywiście masz rację, bo np. sałatka grecka jest super sama i wcale nie potrzeba mięsa. Tylko nie miałem świadomości, że nie łączycie sera z mięsem. A widzę, że może to jest dobra zasada.
                        A kuchnia palestyńska i żydowska różnią się od siebie - masz wiedzę?
                        • miriam_73 Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 13:29
                          A co to jest "kuchnia palestyńska"? Jest bliskowschodnia kuchnia arabska (np. Liban, Jordania, Egipt i te okolice), bogata w warzywa i w wielu miejscach zbliżona do lokalnej izraelskiej, która ma i smaki bliskowschodnie i afrykańskie (Etiopia, Maroko) i szeroko pojęte śródziemnomorskie, ale i wschodnioeuropejskie, wywodzące się z kuchni aszkenazyjskiej. To wszystko miesza się jak w tyglu.

                          Niemniej zasady kaszrutu są zasadniczo zbliżone (jest trochę różnic w szczegółach wink Kaszrut jest zasadą wywodzoną z Biblii Hebrajskiej, w zakresie niełączenia produktów mlecznych i mięsnych wywodzonym z zapisu w Księgach Wyj i Pwt "I nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki". Z tym że kaszrut to w ogóle bardzo złożona sprawa, nie dotycząca tylko mleka i mięsa smile

                          Natomiast Arabowie/ muzułmanie też mają tradycyjny ubój rytualny (i mięso typu halal), nie jedzą wieprzowiny, ale np. dopuszczają powszechnie owoce morza (Żydzi absolutnie to wykluczają, sea food jest niekoszerny, podobnie jak np. ryby bez łusek, czyli np. jesiotr, sum czy miecznik), czy też nie mają obostrzeń w łączeniu mleka i mięsa, stąd np. dodatki typu labneh czy sosy jogurtowe do mięsa. Ryba czy jajka są "parve", czyli "obojętne" - innymi słowy możesz zrobić rybę z sosem śmietanowym i będzie OK, czy dodać jajko do mięsa i też będzie OK z punktu widzenia kaszrutu. Stąd na suku w Jerozolimie czy Tel Awiwie zjesz i śledzia i falafel i różne inne pyszności z całego właściwie świata. Poza tym nie każda knajpa jest koszerna, są restauracje i barki arabskie, ormiańskie i inne, a zwłaszcza odkąd są duże społeczności rosyjskie to i można bez problemu znaleźć lokalne sklepy z - jak to się eufemistycznie nazywa -"białym mięsem" i jego przetworami (czyli ze świnką).
                          • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 13:39
                            Pięknie to opisałaś Miriam, aż chce się jechać i próbować!
                            Co do kuchni palestyńskiej czy libańskiej to wspomniałem o tym, gdyż kiedyś amerykański lektor angielskiego pochodzący z tamtych rejonów mówił, ze jest najlepsza na świecie -tylko noe pamietam czy chodziło mu o Palestynę czy Liban. Ale chodziło o te arabską, nie kuchnie Żydów mieszkających w Palestynie czy jakis Berberów czy Ormian.
                            • miriam_73 Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 14:37
                              Libanska kuchnia jest genialna! Kapitalnie przygotowuja miesa. Dobra restauracja libanska nie jest zla smile))

                              Ps. Co to jest "Palestyna"? Masz na mysli Judee i Samarie?
                • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 19:44
                  No właśnie z tym coperto to bywalo bardzo różnie, albo doliczano ok 1 euro na głowę, albo rachunek zawieral pozycję coperto lub 0 €, albo wcale go nie bylo. Od czego to zależy? Nie mam pojęcia!
              • k3h2 Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 20:56
                Rozumiem, pójdę, będę stać cierpliwie i na pewno zjem!
                dziękuję smile
                • k3h2 Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 21:00
                  Nie mam pojęcia, czemu mi się tak głupio podpięło..
                  Odpowiadałam oczywiście miriam_73
      • bywalec.hoteli Re: Rzym - ale nie klasycznie 22.07.19, 13:54
        alba27 napisała:

        > Pizza najlepsza w lokalach typu "pizza ale taglio" możesz kupować na kawałki,
        > odgrzewają na życzenie. Jak lubisz koty, polecam sanktuarium kota, jest w centr
        > um.

        Lubię kota na kawałki, ale świeżo upieczonego, nie odgrzewanego.
    • thaures Re: Rzym - ale nie klasycznie 20.07.19, 08:30
      Właśnie wróciłam z Rzymu, też byłam tam kolejny raz, ale miałam takie poczucie, że muszę zobaczyć wszystko co widziałam wcześniej 😀.. Dla mnie niesamowity jest kościół na Pizza Republika. I kontrola czasu w południe w tym kościele. Z jedzenia- ktoś polecił mi Carlo Menta na Zatybrzu. Doskonale jedzenie. I tanie, a tiramisu, które podobno sama robię bardzo dobre, rzuca na kolana.
    • asia_i_p Re: Rzym - ale nie klasycznie 20.07.19, 10:47
      Podjedź kolejką do Tivoli i zwiedź Villę d'Este z ogrodem 100 fontann. Chyba, że już znasz.
    • jusytka Re: Rzym - ale nie klasycznie 20.07.19, 10:58
      W sierpniu bywa gorąco, a Rzym ma w pobliżu fajne plaże np. Capocotta. Dla nas taki dzień odpoczynku podczas intensywnego tugodniowego zwiedzania okazał się zbawienny.
      • k3h2 Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 13:22
        Przepięknie Wam dziękuję smile
        Dokładnie tego potrzebowałam.
        Teraz nie mogę się już doczekać wyjazdu smile

        Klasyki zapewne też częściowo odwiedzę ponownie, ale tym razem zależało mi na miejscach nieoczywistych. Chodzić lubię, może niekoniecznie w sierpniu po Rzymie wink ale dam radę.

        Jeśli możecie polecić jeszcze miejsce na pyszne jedzenie w Neapolu, będę wdzięczna.
        • danaide Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 13:53
          Moja najlepsza pizza w Rzymie - na ulicy wiodącej z hotelu Mercure Roma Corso Trieste, o ile się nie mylę, na najbliższy przystanek autobusowy do centrum. Dzielnica nieturystyczna, a tu full w środku, full na zewnątrz i jeszcze kolejka stoi gdy się spóźniłaś po otwarciu. I potężne chłopy rzucające i tą pizzą i składnikami (pełną łapą), a nie jak w Polsce, oliwka na 12, na 3, na 6 i na 9.
          Podbijam, mozaiki u Św Praksedy - a kawa w sklepie w zaułku niedaleko.
          Spacer nocą - kościoły pootwierane, pochodnie jakieś się paliły przy wejściu.
          Na gorący dzień, park Borghese, może jakieś atrakcje, targ śniadaniowy się trafi?
          Rzym jest cudny do wałęsania się. Zresztą nie tylko Rzymwink
          • k3h2 Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 14:00
            danaide, ta pizza to w Rzymie, czy w Neapolu? Bo napisałaś tak, że muszę tam zjeść smile
            • danaide Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 14:17
              Wiesz co, próbuję to znaleźć, w Rzymie, ale jakoś nie mogę. Byłam tam 10 lat temu crying
              Jeszcze poszukam.
              W takiej Sycylii lubiłam to, że mogłaś wejść do sklepu spożywczego powiedzmy, nie marketu tylko jakiegoś lokalnego, i robiono Ci kanapkę na miejscu - świeża bułka, włoski specjał, czego chcieć więcej? Może gdzieś to znajdziesz.
              Na pewno coś fajnego wyszwendasz. Tylko nie bój się skręcać w lewo, gdy wszyscy skręcają w prawo.
              Do szwendania cudna jest też Wenecja, oczywiście poza głównymi szlakami, polecam. Całe miasto jest jak woda, zanurzasz się w nieznane miejsce i wypływasz w znanymwink
              • danaide Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 14:29
                Czekaj, chyba znalazłam - na via San Marino pizzeria... San Marinowink Rzym, Corso Trieste.
                Przeczytaj opinie na google i sama zdecyduj.
                • danaide Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 14:43
                  Na samej ulicy Corso Trieste też masz już chyba pizzerię o tej nazwie - nie pomyl sięwink
                  • k3h2 Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 15:05
                    b b dziękuję!
                • k3h2 Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 21:30
                  dziękuję bardzo smile
              • thaures Re: Rzym - ale nie klasycznie 23.07.19, 14:07
                danaide napisała:

                > Do szwendania cudna jest też Wenecja, oczywiście poza głównymi szlakami, poleca
                > m. Całe miasto jest jak woda, zanurzasz się w nieznane miejsce i wypływasz w zn
                > anymwink

                My na nazywamy- snucie się. Gdy po raz pierwszy byliśmy w Wenecji- przewodnik nakazał- podążaj za tłumem... Podążaliśmy, i w pewnym momencie tłum zniknął, a my między domami, całkiem sami, doszliśmy do placu świętego Marka...
                Porównanie do wody- świetne!
                • danaide Re: Rzym - ale nie klasycznie 23.07.19, 21:52
                  To może od razu - flanowanie? wink
          • niu13 Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 14:01
            Ale Ci zazdroszczę! Rzym jest boski! Magiczny, czuły, słodki!
            • thaures Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 14:51
              niu13 napisała:

              > Ale Ci zazdroszczę! Rzym jest boski! Magiczny, czuły, słodki!

              Tydzień temu jeszcze byłam w Rzymie...
              Neapol- za muzeum archeologicznym idąc w kierunku cmentarza Fontanelle- koniecznie zobacz- od razu na ulicy po lewej stronie jadłam najlepszą pizzę w życiu. Za 5 € poczułam że jestem w niebie. Serio.
              No i druga konieczność - muzeum Sansevero- 15 minut wystarczy. Mój mąż twierdzi, że to najpiękniejsza rzecz, która widzial podczas naszych podróży.
              • k3h2 Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 15:08
                dziękuję pięknie
                co ciekawe, pizzę jem właściwie tylko we Włoszech, ale jak czytam Twoje słowa "poczułam, że jestem w niebie" to już ja się czuję jak Liz z "jedz, módl się i kochaj", oczywiście z nastawieniem na "jedz" wink
              • niu13 Re: Rzym - ale nie klasycznie 21.07.19, 20:21
                Jeśli chodzi o pizzę to ja najlepszą w życiu jadłam właśnie w Rzymie, w knajpce ze stołami nakrytymi papierem. Kosztowała 5 Euro i była najzwyklejszą 4 sery, ale smak niezapomniany. Jest teoria, która mówi, że jedzdnie w miejscu pochodzenia smakuje przybyszom najlepiej i ja się z tym zgadzam. Co nie zmienia faktu, że prawdziwa włoska pizza jest wybitna i tylko we Włoszech można poczuć różnicę
        • miriam_73 Re: Rzym - ale nie klasycznie 23.07.19, 09:51
          A bylasw Ogrodach Watykanskich? Nie w Muzeach, a Ogrodach?
          • kitjensen Re: Rzym - ale nie klasycznie 24.07.19, 01:36
            restauracja przy viale Manzoni Ilpadelaccio II -pyszna i niedroga,termy Caraccalli malo znane a wspaniale ruiny z papugami,dziurka od klucza przez ktora widzisz Watykan, bazar Porto portese w niedziele,Roma pyramide i piramida,ogrody na przeciwko Coloseum,circus maximus ...kocham Rzym ,jestem co roku, i zwiedzam zawsze z rodzina ktora tam mieszka i widzialam wiele nieznanych miejsc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka