21mada
30.07.19, 10:24
Ostatnio było sporo wątków na forum o partnerach którzy okazali się draniami. A może zawsze nimi byli? Zwłaszcza wątek "on się nie zmieni" wiele by tu wyjaśniał.
Mnie nigdy się drań nie "trafił". Przypadek? Wszyscy mężczyźni którzy coś dla mnie znaczą lub znaczyli w życiu to fajni, porządni, przyzwoici ludzie. A przede wszystkim tacy na których można polegać.
No i właśnie - czy słowo "trafił" ma tu racje bytu? Czy wybór partnera to loteria na której się trafi albo nie? Czy to przypadek że jednym trafia się dobry człowiek a innym drań?