Dodaj do ulubionych

Serce roście patrząc na te czasy...

08.10.19, 09:45
... w których to polskie kościoły widocznie pustoszeją.
Byłam ci ja w ostatnią niedzielę na mszy. Nie, nie zatrułam się grzybami wywołującymi śmierć mózgu, zostałam natomiast zaproszona na chrzest.
Niedziela, godzina 11, środek dużego miasta wojewódzkiego, wielkie osiedle mieszkaniowe. Ja z czasów gdy mieszkałam w Polsce, pamiętam że w niedzielę na głównej mszy szansa na znalezienie miejsca siedzącego w ławce była w zasadzie zerowa, a czasami do kościoła ciężko było wejść, a tu: ławki na wpół puste, osób stojących brak - w sensie że puste nawy, dosłownie spokojnie w ławkach można byłoby usadzić jeszcze drugie tyle osób, a mówię tylko i wyłącznie o dwóch nawach głównych, bo boczne były całkowicie puste. W dodatku osób młodych - jak na lekarstwo, trochę było, ale bardzo mało. Kościół, akurat tak się złożyło, taki do którego uczęszczał mój mąż gdy jeszcze a) mężem nie był, b) tliły się w nim szczątki wiary więc pytam czy tu zawsze tak pusto było? On na to, że nie, nie zawsze. Zawsze było raczej pełno.

Zaczynam z radością wierzyć w statystyki mówiące, że w Polsce spadek liczby osób uczęszczających na msze przebija obecnie nawet Irlandię i Hiszpanię w okresie największej laicyzacji. Zaczynam też rozumieć te histeryczne ruchy KK w celu zabetonowania swoich wpływów. Oni już czują że lont przy ich świętych tyłkach robi się coraz krótszy. Może jeszcze będzie normalnie.

Tak, biorę poprawkę że to Gdańsk, miasto folksdojczów i czarnych owiec, my w Gdańsku zawsze pod prąd jak szlachetna ryba wink Ale już czuć, drogie ematki, że coś się dzieje.
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo U Kargula 08.10.19, 09:52
      byłaś?
      • chicarica Re: U Kargula 08.10.19, 09:56
        Jakoś może spróbuj to inaczej napisać, bo nie rozumiem?
        • krwawy.lolo Re: U Kargula 08.10.19, 10:15
          To kościół na Żabiance. Skoro Kargul (xsionc, który swoją ksywką firmował nazwę przybytku) Ci nic nie mówi, nie o ten kościół chodzi.
          • chicarica Re: U Kargula 08.10.19, 10:22
            Nie nie, to nie ten, ale blisko. Kargul to swoją drogą chyba już z 10 lat gryzie piach?
            • krwawy.lolo Re: U Kargula 08.10.19, 10:30
              Fakt, już dość dawno gości u Pana.

              Ale nazwisko jakieś takie posiadał, krzyżackie jakieś.
              • chicarica Re: U Kargula 08.10.19, 10:35
                To był z tego co kojarzę dobry przekręciarz. Biznesmen znaczy.
                • krwawy.lolo Re: U Kargula 08.10.19, 11:34
                  A to już zdecydowanie wykracza poza moją skromną wiedzę. Nie studiuję Kościoła Świętego a o żabiańskiej sakralności wiem ze słuchu, z racji rodzinnych powiązań.
                  • chicarica Re: U Kargula 08.10.19, 11:45
                    Może inaczej. To w ogóle nie była Żabianka. Żabiańskie parafie również znam wyłącznie ze słuchu, ale Żabianka, Zaspa, Przymorze i Chełm jakoś miały w ogóle zawsze ciekawych proboszczów.
                    • krwawy.lolo Re: U Kargula 08.10.19, 11:50
                      Daj spokój, mnie nie obchodzi, kogo chrzcili (mimo jego woli) i gdzie. Zaczynasz zachowywać się nieco paranoicznie. smile
                      • krwawy.lolo Re: U Kargula 08.10.19, 11:52
                        Chiałem jedynie paddierżat' razgawor, nie przeprowadzać śledztwo. smile
                        • chicarica Re: U Kargula 08.10.19, 11:54
                          I know, right. Chodzi o innych, trolle gazeciarskie przede wszystkim.
          • memphis90 Re: U Kargula 08.10.19, 11:23
            Wg Google oba kościoły "na Żabiance" maja sumę niedzielną o 12.30.
            • chicarica Re: U Kargula 08.10.19, 11:26
              1. Nie mówię o kościele na Żabiance.
              2. Jest szczegół który zmieniłam w tym wszystkim, bo na forum są tropiciele danych osobowych, a nie wiem dokładnie czy dane chrzczonych są gdzieś publikowane. Tym szczegółem jest dokładna godzina mszy. Właśnie dla takich jak ty.
              • memphis90 Re: U Kargula 08.10.19, 11:33
                Nie wiem skąd przekonanie, że interesuja mnie czyjekolwiek dane osobowe. Twoja osoba jest mi całkowicie obojętna. Nie mam pojęcia dlaczego uważasz, że mozesz mnie obrażać. Dziwisz się, że na mszy było mało osób, to najszybsze wytlumaczenie to sprawdzenie godzin mszy w kościołach na obszarze, który zasugerowałas uncertain Koniec rozmowy.
                • chicarica Re: U Kargula 08.10.19, 11:44
                  No więc nie uzyskasz ode mnie informacji o tym jaka to była parafia i na jakim osiedlu, to jest za dużo danych a na tym forum są dziwni ludzie, nawet jeśli nie Ty, to kto inny bawi się w tropienie forumek. Mnie parę osób tu zna, a reszta nie musi, więc musisz uwierzyć na słowo: Gdańsk, duże osiedle mieszkaniowe, niedziela, suma.
              • tiszantul Re: U Kargula 08.10.19, 11:52
                W lewackiej opowieści szczegóły się nie zgadzają? Fenomen. Kościół był pewnie w Szwecji smile
                • chicarica Re: U Kargula 08.10.19, 11:56
                  W Gdańsku, kotuś. W Szwecji adres parafii katolickiej znam po to, by omijać szerokim łukiem.
                  Swoją drogą, w Szwecji właśnie jest znów skandal pedofilski z udziałem KK. Pewnie spisek lewacki, wiem. big_grin
    • tiszantul Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:01
      To pewnie stąd wzrost PiSu z 37,5 w parlamentarnych do 45,38 w europejskich i nadchodzący pogrom opozycji w niedzielnych wyborach. Pis zagospodarował odchodzących od Kościoła

      Po entuzjazmie dla liceum w Poznaniu i pustych kościołów w Gdańsku pora na sondaż w redakcji Gazety Wyborczej
      Dziwne, ze nie chwalicie się wyborami do dmuchanego sejmu w Bydgoszczy, podaje wyniki: Koalicja Obywatelska 60%, Lewica 21,2, PiS 10,6
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:06
        PiSowi KK potrzebny był czysto instrumentalnie, jak przestanie być potrzebny, to wszyscy panowie Jędraszewscy otrzymają sążnistego kopa w biskupie tyłki.
        Podobnie jak ty, jakieś 15 lat temu zaklinał rzeczywistość jeden mój znajomy w kwestii pozycji KK w Hiszpanii. Tam wtedy wypłynęły grube kościelne afery z odbieraniem dziesiątek tysięcy dzieci matkom. On też twierdził, że to tylko ja obracam się w tak zlaicyzowanym środowisku moich hiszpańskich znajomych. 10 lat później hiszpańskie kościoły świeciły już pustkami na tyle, że na niedzielne msze stawia się obecnie raptem po kilkanaście osób, raczej w wieku pobalzakowskim.
        Ten trend widać już w Polsce, wspomnisz moje słowa za 10 lat.
        • aerra Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:35
          Pamiętam jak mnie zaskoczyło w jak byłam pierwszy raz w Portugalii. Łaziliśmy po Tavirze, jest tam między innymi Camera Obscura i tam pan, który to obsługiwał opowiadając o mieście powiedział, że z wszystkich kościołów w Tavirze obecnie "czynny" jest jeden. I jest tylko jeden ksiądz. Pozostałe kościoły można zwiedzać, ale msze się już w nich nie odbywają.
          Może to nie jest duże miasto, ale u nas pewnie byłoby z 5-6 parafii, każda po proboszczu i kilku wikariuszy.
    • lauren6 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:01
      Już kiedyś pisałam, że w klasie mojego dziecka 1/4 dzieci nie chodzi na religię. A przecież to podstawówka, pierwsza komunia i inne takie. W warszawskich liceach już podobno na religię nie chodzi połowa uczniów.

      Ja się w sumie nie dziwię. Jakbym miała problemy z płodnością i miała lub rozważała in vitro to w życiu nie chciałabym mieć nic wspólnego z organizacją, która twierdzi, że moje dziecko żyje, bo zabiliśmy jego rodzeństwo. Albo, że dziecko ma jakąś bruzdę.

      Ludzkie pojęcie przechodzi jak te kościelne oszołomy słowami krzywdzą i stygmatyzują ludzi.
      • aguha Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:57
        W mniejszych miastach nie jest tak pięknie. W klasie syna, tylko on nie chodzi na religię. Zrezygnowaliśmy od 4 klasy SP. Katechetka, która prowadziła zajęcia z religii, przestała odpowiadać mojemu dziecku "dzień dobry". Chyba rezygnację potraktowała bardzo osobiście wink
        • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:59
          Wiem, wiem. Ale i tak cieszy. Tam naprawdę zawsze było pełno, tak przynajmniej twierdzi mój mąż. Od czegoś musi się zacząć. W mojej starej parafii we Wrzeszczu ponoć też pustki, to z kolei wiem z opowieści innych osób. Zrobili sobie tam kiedyś faszystowską mszę ze sztandarami i parafianie się zeźlili.
          • gryfna-frelka Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 13:10
            Chicarica, opowiesz cos wiecej o tej faszystowskiej mszy? Naprawde byla faszystowska czy za bardzo katolicko-koscielna?
            • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 14:06
              Faszystowska, ze sztandarami. Wyglądała trochę jak kongres NSDAP, takie rządki równe. Było to parę lat temu i odbyło się w parafii NSJ w Gdańsku Wrzeszczu. Bardzo paskudne.
              • gryfna-frelka Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:31
                Say whaaaat?! Takie rzeczy w Polsce?! :-o
        • znowu.to.samo Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 20:47
          Na wioskach 90% popierdziela karnie na msze.
    • bywszy Oni już nie potrzebują wiernych 08.10.19, 10:02
      chicarica napisała:
      > ...
      > Zaczynam z radością wierzyć w statystyki mówiące, że w Polsce spadek liczby osó
      > b uczęszczających na msze przebija obecnie nawet Irlandię i Hiszpanię w okresie
      > największej laicyzacji. Zaczynam też rozumieć te histeryczne ruchy KK w celu z
      > abetonowania swoich wpływów. Oni już czują że lont przy ich świętych tyłkach ro
      > bi się coraz krótszy. Może jeszcze będzie normalnie.
      > ...

      Nie, po trzydziestu latach rządów klerykałów czarni spokojnie patrzą w przyszłość.

      A po trzydziestu czterech (przynajmniej) latach będą mieć wszystko. Wszystko.

      Gwarantuję ci, że my nie dożyjemy sekularyzacji Polski.
      • chicarica Re: Oni już nie potrzebują wiernych 08.10.19, 10:07
        Nie będą. To jest chwilowe. Jak PiS stwierdzi, że KK nie ma już tylu wiernych, to się przestanie KK podlizywać.
        • ultimate.strike Re: Oni już nie potrzebują wiernych 08.10.19, 10:33
          KośKat jest PISowi potrzebny gdyż wspiera PISowskie dzieło niszczenia Polski. Poza tym, KośKat nawet kompletnie bez wiernych to i tak wielka korporacja, do tego, tak samo jak PIS zajmująca się głównie szemranymi interesami.
        • huexido Re: Oni już nie potrzebują wiernych 08.10.19, 11:47
          Co nie znaczy oczywiście, że owa laicyzacja przełoży się bezpośrednio na brak poparcia PiS, kto tak myśli niestety nie dość dobrze obserwuje rzeczywistość. Politycy PiSu doskonale odnajdują się we własnej laicyzacji, z jednej strony komunia w kościele, z drugiej korzystanie z usług dziecięcej prostytutki wraz z biskupem, z jednej strony wierność i prawdziwa rodzina, z drugiej kochanka z miesięcznicy, z jednej Bóg-Honor, z drugiej oszustwa podatkowe, nieopłacanie faktury i współpraca z gangsterką. To że wielu występuje na mszy, nie znaczy, że są ludźmi wierzącymi. I zapewne tak jest w sporej części społeczeństwa. A PiS dyskretnie zagospodarowuje tę przestrzeń. Tworzy wiarę bez Boga. Tworzy postawę godnościową bez prawdziwej godności, tworzy religię bez religii. Tworzy na nowo hasło Bóg Honor Ojczyzna baz Boga, honoru i ojczyzny. Tworzy swoją wiarę, swoich wyznawców. Zauważcie, że gdy popierasz lewicę czy centrum nikt specjalnie nie pyta o wiarę, w PiS jest ona szalenie istotna, to musi być wiara i system wartości niekoniecznie z wartościami. Ważne by o tym mówić, zagospodarowywać to ludzkie pragnienie wiary. Robić celebrę, epatować podniosłością, tworzyć własne rytuały. I o tyle jest PiSowi Kościół potrzebny, plus "darmowa" agitacja z ambon i "darmowa" tuba w mediach katolicko zwanych. Dopiero gdy te czynniki zaczną się wyczerpywać, KK zostanie przez PiS posunięty.
          • chicarica Re: Oni już nie potrzebują wiernych 08.10.19, 11:52
            Ja w tym wątku w ogóle nie pisałam o polityce.
            • huexido Re: Oni już nie potrzebują wiernych 08.10.19, 12:18
              Wiem, że nie pisałaś wink, dlatego odniosłam się do podwątku. A w nawiązaniu do głównego wątku - obawiam się, że te "boleści" agonalne moga jeszcze nieco potrwać, właśnie ze względu na to wplątanie w politykę i tworzenie religii narodowej. A gdy jedna strona już nie będzie potrzebowała KK, znajdą się obrońcy. Zawsze znajdują się obrońcy.
          • chicarica Re: Oni już nie potrzebują wiernych 08.10.19, 11:52
            Oraz oczywiście się zgadzam. To jest schemat wg jakiego zadziałał Hitler.
      • aerra Re: Oni już nie potrzebują wiernych 08.10.19, 11:39
        Popatrz sobie na statystyki dotyczące wieku wiernych.
        Ok, może obracam się w takim środowisku, niech będzie - ale znam tylko jedną osobę w moim wieku, która regularnie chodzi do kościoła ze swoimi dziećmi (bez żony, bo żona jest ateistką, ślub brali jednostronny). Reszta, to co najwyżej święta, chrzty, komunie, śluby i pogrzeby.
    • hanusinamama Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:04
      Ja o tym pisałam tutaj juz nie raz. Wczesniej mieszkałam niedaleko koscioła w jednej z wiekszych parafii łódzkich. Kosciół blisko. Wiec widziałąm ile osób idzie na msze niedzielne. Kiedys zapytałam nawet uczęśzczajacej sąsiadki, potwierdziła 20- moze 30 parę osób....
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:11
        Już mnie zastanowiło, że miejsce parkingowe można było znaleźć bez problemu. W tamtej okolicy nigdy, absolutnie nigdy nie było wolnych miejsc parkingowych gdy w tym kościele była msza niedzielna. W tę niedzielę - bez problemu.
    • 1elka26 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:05
      Pozwolę sobie przypomnieć, że podobne teksty są znane od wieków. Z podobną radością na pustoszejące kościoły patrzyli katarzy, przywódcy rewolucji francuskiej, działacze partii bolszewickiej, - ba, w Albanii ogłoszono z dumą, że jest to kraj w 100 procentach ateistyczny.
      Tak więc, tyle lat a nawet wieków starań, a Kościół nadal istnieje i istnieć będzie.
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:08
        W wielu krajach KK już praktycznie nie istnieje, marginalna sekta.
        Spokojnie, ja sobie spokojnie poczekam.
        • 1elka26 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:28
          Ależ czekaj. Ja też spokojnie czekam i tylko niezmiennie bawi mnie powracająca co jakiś czas jak mantra, teza o bliskim końcu religii. Przypomnę słowa Marksa ktory tak pisał:

          "Krytyka zniszczyła urojone wiaty, upiększające kajdany, nie po to, by człowiek dźwigał kajdany bez ułud i pociechy... Krytyka religii uwalnia człowieka od złudzeń po to, by myslał, działał... jako człowiek, który wybył się złudzeń idt. itd..."
          - K. Marks, "Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa".

          Wtedy też kościoly powoli zaczynały pustoszeć, ba - zamieniały się wręcz w ruiny i co? Ano nic. Tak więc ekscytujcie się dalej.
          • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:33
            Mnie to akurat specjalnie nie dotyczy, bowiem mieszkam w warunkach, w których molestowanie religijne jest zredukowane do zera. Przez te kilka lat nie spotkałam się w ogóle z dyskusjami na tematy związane z religią, nikt mi nie zadawał pytań, nic w ogóle. Zatem sytuacja w Polsce niespecjalnie mnie dotyczy. Tak tylko podzieliłam się z forumowiczkami radością z obserwacji smile Zresztą, już nawet statystyki samego KK mówią o spadku uczestnictwa. Pażywiom, uwidim, że tak do Ciebie w Twoim ojczystym jazyku napiszę smile
    • delauras [...] 08.10.19, 10:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:09
        KK zawsze przynudzał wyciem. Pieśni kościelne są nie do zniesienia dla jakiejkolwiek osoby posiadającej słuch. Tym niemniej, w latach 2000 jeszcze pamiętam, że jakoś nie przeszkadzało to tłumom walącym tam drzwiami i oknami.
        • fibi00 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:25
          "KK zawsze przynudzał wyciem. Pieśni kościelne są nie do zniesienia dla jakiejkolwiek osoby posiadającej słuch. "

          To chyba nie byłaś w kościele ewangelickim...
          • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:29
            Racja, nie byłam.
            • snakelilith Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:48
              Ja byłam. Na koncertach Bacha. Śpiewacy hobbystyczni, ale dobrzy. Modlić się nie trzeba było, a datki dla muzyków co łaska. Podobało mi się. Takie kościoły lubię. big_grin
              • fibi00 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 14:09
                snakelilith napisała:

                > Ja byłam. Na koncertach Bacha. Śpiewacy hobbystyczni, ale dobrzy. Modlić się ni
                > e trzeba było, a datki dla muzyków co łaska. Podobało mi się. Takie kościoły lu
                > bię. big_grin

                No ale to był koncert nie msza. Ja byłam w ewangelickim 2 razy i tego zawodzenia nie dało się słuchać. Wszystko jest śpiewane na jedną nutę. No i wszyscy MUSZĄ śpiewać. Babka siedząca obok mnie podsunęła mi śpiewnik przed sam nos a jak zauważyła że nie śpiewam to palcem pokazała w którym akurat miejscu śpiewają 😆.
                • snakelilith Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 14:40
                  fibi00 napisała:

                  > No ale to był koncert nie msza. Ja byłam w ewangelickim 2 razy i tego zawodzeni
                  > a nie dało się słuchać. Wszystko jest śpiewane na jedną nutę. No i wszyscy MUSZ
                  > Ą śpiewać.

                  Siłą ci tam zaciągnięli, czy co? Przecież możesz pójść też tylko na koncert, jak ja. Albo wcale. I nie, nie wszyscy MUSZĄ śpiewać. Byłam na kilku protestanckich pogrzebach i na żadnym nie musiałam śpiewać. Jakości śpiewu nie porównuję, choć faktycznie katolicy w Niemczech mocno się ostatnio starają, na jednej jedynej mszy, na jakiej u nich z racji komunii u znajomych byłam, to mieli jakieś gitary i takie tam, pewnie młodzi im uciekają, to chwytają się tego, co wcześniej traktowali jako dzieło szatana, czyli rock ’n’ rolla. Ale duszę diabłu katolicy sprzedali już dawno, więc nie ma co się dziwić.
                  • fibi00 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:02
                    "fibi00 napisała:

                    > No ale to był koncert nie msza. Ja byłam w ewangelickim 2 razy i tego zawodzeni
                    > a nie dało się słuchać. Wszystko jest śpiewane na jedną nutę. No i wszyscy MUSZ
                    > Ą śpiewać.

                    Siłą ci tam zaciągnięli, czy co? Przecież możesz pójść też tylko na koncert, jak ja."

                    Byłam na chrzcie.
                    • snakelilith Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:16
                      Mi tłumaczyć się nie musisz. Ale skoro bywasz w kościołach ewangelickich tak rzadko, to twoja teza, jakoby ktoś coś tam musiał, jest nader odważna.
    • bo_ob Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:10
      To prawda. Również coraz mniejsza liczba uczniów chodzi na religię, coraz mniejsza ilość powołań kapłańskich świadczą o tym, że powoli kończy sie dominacja Kościoła katolickiego nad duszami i kieszeniami Polaków.
    • jowita771 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:11
      Fajnie. Nie wiedziałam, bo nie bywam w kościele oprócz ślubów i pogrzebów, a to się nie liczy. Ja osobiście robiłam kiedyś frekwencję w kościele, bywałam cztery razy w tygodniu na mszy. Dwie koleżanki mojej córki chcą mieć bierzmowanie, więc zbierają karteczki z niedzielnych mszy. Wygląda to tak, że idą na spacer, przed końcem mszy wchodzą do kościoła i wychodząc dostają karteczkę. Obie deklarują, że po bierzmowaniu "nareszcie koniec z chodzeniem na religię".
      Mojej młodszej córce koleżanka ostatnio powiedziała, że jej zazdrości, że nie musi chodzić na religię. Potem powiedziała mamie, że moja nie chodzi, a matka mówi do mnie, że mam fajnie, bo jej teściowie by żyć nie dali, więc "musi się przemęczyć do komunii".
      Chyba faktycznie coś się dzieje, jest ruch w dobrym kierunku.
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:26
        Właśnie ja też tylko śluby i pogrzeby, a tam ciężko zobaczyć realną frekwencję. To była msza niedzielna, główna msza. W sumie jak sobie pomyślę, że połowę zgromadzonych stanowiły rodziny dwójki chrzczonych dzieci to frekwencja była dramatycznie niska. Chociaż akurat z tej jednej rodziny to wiem, że te same osoby poszłyby w większości i tak do kościoła, tylko gdzie indziej, więc powiedzmy że nie robi to aż takiej różnicy...
    • miss_fahrenheit Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:12
      chicarica napisała:

      > Ja z czasów gdy mieszkałam w Polsce, pamiętam że w niedzielę na głównej mszy szansa na znalezienie miejsca siedzącego w ławce była w zasadzie zerowa, a czasami do kościoła ciężko było wejść,

      Hmm, dawałam ci mniej niż 60 lat... Jak to sie czasem człowiek zaskoczy.

      > my w Gdańsku zawsze pod prąd jak szlachetna ryba wink

      big_grin tak, to na pewno dlatego. Miałam okazję być w kościele na Lubelszczyźnie - pusto.

      A swoją drogą, o ile radość z rozdziału państwa od kościoła byłaby dla mnie w pełni zrozumiała, o tyle zachwyt nad zmniejszoną liczbą osób jakiegoś (jakiegokolwiek) wyznania, dużo i nie najlepiej mówi o poglądach osoby zachwyconej (choćby o braku tolerancji). I piszę to jako ateistka.
      • 1elka26 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:17
        To były piękne dni. i komu to przeszkadzało?:

        https://images91.fotosik.pl/262/b88681ce8936cce3med.jpg

        Najwyraźniej tęsknota ogarnia naszą światłą lewicę.
        • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:37
          Ale przecież to PIS robi dla dawnej KPZR, o czym w sąsiednim wątku.
        • olena.s Re: Serce roście patrząc na te czasy... 09.10.19, 21:48
          > To były piękne dni. i komu to przeszkadzało?:
          >

          A ty zawsze tak jednotorowo wszystko widzisz?
          Poszerzę ci horyzonty, chcesz?
      • alicia033 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:19
        miss_fahrenheit napisała:
        > o tyle zachwyt nad zmniejszoną liczbą osób jakiegoś (jakiegokolwiek) wyznania, dużo i nie najlepiej mówi o poglądach osoby zachwyconej (choćby o braku tolerancji). I piszę to jako ateistka.

        no faktycznie, to straszne, że kogoś cieszy ubytek wyznawców tak nietolerancyjnej i siejącej nienawiść do innych religii, jak katolicyzm.
        • fibi00 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:29
          "no faktycznie, to straszne, że kogoś cieszy ubytek wyznawców tak nietolerancyjnej i siejącej nienawiść do innych religii, jak katolicyzm"

          Chyba mylisz katolicyzm z islamem.
          • alicia033 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:40
            Nic nie mylę.
          • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:59
            A to się czymś różni, poza kolorem czapek?
            • aerra Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:07
              No jak to? Świnki nie można zjeść. Karkóweczki, schabu, polędwiczki.
              Poza tym to niewiele różnic.
              • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:14
                Import z tej samej pustyni, niektóry twierdzą nawet, że o to samo bóstwo chodzi tylko inaczej nazwane.
                • fibi00 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 14:17
                  Nie wiem jak trzeba być ograniczonym umysłowo żeby nie widzieć różnicy między islamem a katolicyzmem.
                  Jednak potwierdza się to co już ktoś kiedyś napisał, że na tym forum jest tylko wymądrzanie się i hejt. Niby takie wykształcone i mądre osoby się tu udzielają a prawda jest taka że słoma z butów wystaje. Nie rozumiem jak można być tak nietolerancyjnym i pełnym nienawiści? Na tym forum wręcz kipi od hejtu a jednocześnie zarzuca się brak tolerancji KK. Żałosne.
                  • alicia033 [...] 08.10.19, 14:22
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • fibi00 [...] 08.10.19, 14:38
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 14:46
                    No i of Fibi epitet poleciał. Taki ładny, bez kontrargumentów, w ogóle bez sprecyzowania zarzutu nawetw, hejt, inaczej mówiąc.
                    • fibi00 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:04
                      "No i of Fibi epitet poleciał. Taki ładny, bez kontrargumentów, w ogóle bez sprecyzowania zarzutu nawetw, hejt, inaczej mówiąc."

                      Ale ja jestem usprawiedliwiona. Nie mam wyższego wykształcenia,nie jestem emamą i co najważniejsze jestem praktykującą katoliczkąsmile.
                      • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 09.10.19, 02:53
                        Ja też nie jestem ematką, czyli mógłbym hejtować. Ale nie będę, nie jest mi to potrzebne.
                  • mia_mia Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:09
                    Okupant zwykle nie budzi sympatii i ciężko go tolerować. Kościół budzi niechęć, nie katolicy.
                    • fibi00 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:28
                      mia_mia napisał(a):

                      > Okupant zwykle nie budzi sympatii i ciężko go tolerować. Kościół budzi niechęć,
                      > nie katolicy.


                      Ale Kościół tworzą ludzie a nie sami księża. Poza tym nie można wszystkich wkładać do jednego worka.
                      • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 09.10.19, 02:54
                        Nie, tak jak klienci PZU nie tworzą firmy. Są tylko klientami korzystającymi z usług.
                  • natalia.nat Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:35
                    Napisała to osoba tolerancyjna, która nie wymądrza się, nie hejtuje i nie obraża innych...
                    Tak to właśnie jest z wami katolikami.


                    • fibi00 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 16:03
                      natalia.nat napisała:

                      > Napisała to osoba tolerancyjna, która nie wymądrza się, nie hejtuje i nie obraż
                      > a innych..."
                      >

                      Jak już napisałam, jestem usprawiedliwiona☺️.
                      • aerra Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 17:30
                        Tak, oczywiście - siebie zawsze jakoś usprawiedliwicie, w końcu wasz Jezus kazał sobie wybaczać, czyż nie?
                        Najwyraźniej w aktualnej interpretacji zabrakło "nawzajem" po "sobie".
                      • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 09.10.19, 02:55
                        Jakbyś się jeszcze wyspowiadała to byś mogła nawet mordować.
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:27
        O braku tolerancji można by mówić, gdyby nie chodziło o wyznanie, którego funkcjonariusze nie próbują objąć coraz większej władzy w państwie.
        • miss_fahrenheit Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:35
          chicarica napisała:

          > O braku tolerancji można by mówić, gdyby nie chodziło o wyznanie, którego funkc
          > jonariusze nie próbują objąć coraz większej władzy w państwie.

          Jak napisałam wyżej "o ile radość z rozdziału państwa od kościoła byłaby dla mnie w pełni zrozumiała (...)"

          Tak, jak najbardziej mi,na mówić o tym, że twoja postawa jest nietolerancyjna. Czym innym jest protest przeciwko ingerencji władz kościelnych w życie ludzi niezwiązanych w żaden sposób z ich kościołem, a czym innym to, o czym piszesz. Wierz/nie wierz w co chcesz i niech inni też wierzą sobie w co chcą.
          • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:38
            Powiedzmy sobie szczerze: KK w Polsce dla mnie, jako Polki, kobiety, ateistki, jest wrogiem.
            Trudno nie cieszyć się że szeregi mięsa armatniego wroga nieco zrzedły.
            • madami Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:15
              KK mnie ani ziębi ani grzeje, nie mam nic przeciwko kultowi innych osób, nie rażą mnie uroczystości kościelne, parady, procesje, nie przeszkadza mi ani nie razi mnie uczestnictwo innych osób mszach i innych uroczystościach. Jak zostanę na nie zaproszona to przychodzę i grzecznie uczestniczę.
              Ale
              Wyrażam aktywny sprzeciw przeciw wtrącaniu się instytucji KK w moje zycie prywatne, przeciw dyktowaniu prawa, przeciwko czerpaniu garściami z moich podatków, przeciwko podjudzaniu do nienawiści i przemocy, przeciwko byciu poza prawem, przestępstwom i nadużyciom. Nie zgadzam się na to. Nie ma tu mojej tolerancji.
          • ur-nammu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:03
            miss_fahrenheit: zachwyt nad zmniejszoną liczbą osób jakiegoś (jakiegokolwiek) wyznania, dużo i nie najlepiej mówi o poglądach osoby zachwyconej (choćby o braku tolerancji).

            Jasne, dlatego niech nam przybywa na przykład skretyniałych narodowców i innych faszystów – w końcu niech sobie ludzie wyznają, co chcą. Czy zadowolenie z wciąż ograniczonej liczby narodowców i faszystów też świadczy o braku tolerancji?
            • miss_fahrenheit Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:23
              ur-nammu napisał:

              > Jasne, dlatego niech nam przybywa na przykład skretyniałych narodowców i innych
              > faszystów – w końcu niech sobie ludzie wyznają, co chcą. Czy zadowolenie z wci
              > ąż ograniczonej liczby narodowców i faszystów też świadczy o braku tolerancji?

              Chyba się rozpędziłeś za bardzo... Faszyzm to kościół, religia czy wyznanie?
              • alicia033 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:35
                kościół katolicki to akurat miał duży wkład w stworzenie III Rzeszy, polskich faszoli też chętnie gości w swoich murach.
                Więc zastanów się, czy aby na pewno wynik drążenia różnic pomiędzy nimi będzie satysfakcjonujący dla ciebie.
                • miss_fahrenheit Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 14:46
                  alicia033 napisała:

                  > Więc zastanów się, czy aby na pewno wynik drążenia różnic pomiędzy nimi będzie satysfakcjonujący dla ciebie.

                  Jakkolwiek wszystko to, co piszesz jest prawdą, to owszem, wynik "drążenia różnic" (?) już jest dla mnie satysfakcjonujący, bez dodatkowego zastanawiania się, co wyjaśniłam parę postów niżej.

                  Twierdzenie, że faszyzm = kościół, w tym przypadku katolicki jest rownie zasadne, co stawianie znaku równości między np. feminizmem a marksizmem (a widziałam takie cuda w wykonaniu niektórych).
              • bo_ob Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:37
                miss_fahrenheit napisała:

                > Faszyzm to kościół, religia czy wyznanie?

                Trudno powiedzieć, na razie spotykają sie na Jasnej Górze i sami siebie nazywają 'narodowcami'
                • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 13:00
                  Ci w mundurach SS też na Jasną Górę jeździli, nawet fotki widziałem.
              • ur-nammu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 13:08
                miss_fahrenheit: Chyba się rozpędziłeś za bardzo... Faszyzm to kościół, religia czy wyznanie?

                To, o co pytasz, wiadome jest od dość dawna. Oto, co na ten temat pisał pewien znany religioznawca:

                [...] ruchy ideologiczne wywierać mogą wpływ „religijny”, gdy świadomie mistyfikują genezę swych idei, wiążąc je emocjonalnie z takimi tematami, jak krew i ziemia, lud i kraj, proletariat, naród i rasa, których się nie wyjaśnia, lecz które funkcjonują właśnie jako „metarzeczywistość”.

                Jacques Waardenburg, Religia i religie, tłum. Andrzej Bronk, Warszawa 1991, s. 186.

                Faszyzm – podobnie jak komunizm czy nacjonalizm – jest quasi-religią (absolutyzacja ideologii, dogmatyka, niekiedy także kult jednostki); różnica między religią a quasi-religią sprowadza się między innymi do tego, że w tej drugiej sacrum nie jest zlokalizowane w zaświatach, lecz tu, na Ziemi.

                A związek między faszyzmem a Kościołem jest głęboki i oczywisty, bo faszyzm najbujniej rozkwitał (i rozkwita) właśnie na glebie katolicyzmu.
                • miss_fahrenheit Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 14:18
                  ur-nammu napisał:

                  > miss_fahrenheit: Chyba się rozpędziłeś za bardzo... Faszyzm to kościół, reli
                  > gia czy wyznanie?

                  >
                  > To, o co pytasz, wiadome jest od dość dawna. Oto, co na ten temat pisał pewien znany religioznawca

                  Abstrahując już od użycia argumentu z autorytetu, to "posiadanie (niektórych) cech czegoś" nie jest tożsame z "byciem czymś". Podobnie, szukanie przyczyn rozwoju danej ideologii w źródłach religijnych nie oznacza tożsamości jednego z drugim.
                  • ur-nammu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:18
                    miss_fahrenheit: Abstrahując już od użycia argumentu z autorytetu

                    Uczciwiej byłoby to nazwać przywołaniem opinii specjalisty. Od paplaniny ignorantów różni się to tym, że specjaliści znają się na tym, o czym piszą.


                    miss_fahrenheit: to "posiadanie (niektórych) cech czegoś" nie jest tożsame z "byciem czymś". Podobnie, szukanie przyczyn rozwoju danej ideologii w źródłach religijnych nie oznacza tożsamości jednego z drugim.

                    Ach, jaki piękny chochoł! A może dla odmiany zdobędziesz się na jakieś odniesienie do moich słów, a nie tylko do swoich wrażeń?
                    • miss_fahrenheit Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:59
                      Czytaj uważniej, to znajdziesz odniesienie. I postaraj się unikać manipulacji na przyszłość.
                      • ur-nammu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 16:17
                        miss_fahrenheit: Czytaj uważniej, to znajdziesz odniesienie. I postaraj się unikać manipulacji na przyszłość.

                        I tak oto pozorowana mądrość tutejszej miss, co to od autorytetów stroni, rozpłynęła się w uprawianym przez nią pustosłowiu. Nie należy od miss oczekiwać wypowiedzi merytorycznych, bo do tego trzeba mieć choćby śladową inteligencję, że już o wiedzy nie wspomnę. Cóż, rasowa aktywistka.

                        Pa, pa!
                        • miss_fahrenheit Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 21:33
                          Tak jak pisałam, nie da się merytorycznie rozmawiać z kimś, kto manipuluje, a na koniec obraża jeszcze interlokutora. Nie zakładam braku inteligencji i wiedzy u ciebie, ale twoje intencje są dla mnie jasne. Nie ma znaczenia, co merytorycznego napisałam, a co zechciałeś pominąć milczeniem z braku chęci lub zrozumienia (jeśli coś uznałeś za niejasne, wystarczyło zapytać). Okazuje się, że nie oczekiwałeś dyskusji, a jedynie przyznania ci racji. Przykro mi, że tak cię rozczarowałam.

                          Zarzut (?) bycia aktywistką (czego? przyznaję się jedynie do ateizmu i feminizmu) przyjmuję ze śmiechem, jest niedorzeczny, ale zabawny.
      • babcia.stefa Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 14:51
        Mam znacznie mniej niż 60 lat, a pamiętam pełne kościoły. Chadzałam circa about do 20 roku życia.

        >zachwyt nad zmniejszoną liczbą osób jakiegoś (jakiegokolwiek) wyznania, dużo i nie najlepiej mówi o poglądach osoby >zachwyconej

        Ależ czemu? Religia (każda) jest dla większości ludzi doskonale zbędna, a w rozrachunku ogólnym ludzkości wręcz szkodzi.
        • miss_fahrenheit Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 16:05
          babcia.stefa napisała:

          > >zachwyt nad zmniejszoną liczbą osób jakiegoś (jakiegokolwiek) wyznania, du
          > żo i nie najlepiej mówi o poglądach osoby >zachwyconej

          > Ależ czemu? Religia (każda) jest dla większości ludzi doskonale zbędna, a w rozrachunku ogólnym ludzkości wręcz szkodzi.

          Bo oznacza, że ta tolerancja jest pozorna. Twierdzę tak pomimo, że jestem podobnego zdania co do nieprzydatności religii do niczego.
        • malgosiagosia Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 16:17
          babcia.stefa napisała:


          > Ależ czemu? Religia (każda) jest dla większości ludzi doskonale zbędna, a w roz
          > rachunku ogólnym ludzkości wręcz szkodzi.
          >
          Z psychologicznego punku widzenia, religie jak najbardziej potrzebne sa czlowiekowi, nie kazdemu rzecz jasna. Niemoznosc uchwycenia sensu egzystencji oraz strach przed jej ostatecznym koncem powoduje, ze czlowiek chwyta sie roznych sposob aby ten sens uchwycic.
          Jednym ze sposobow i wcale nie najgorszym jest religia.
      • olena.s Re: Serce roście patrząc na te czasy... 09.10.19, 21:46
        >Zachwyt nad zmniejszoną liczbą osób jakiegoś (jakiegokolwiek) wyznania, dużo i nie najlepiej mówi o poglądach osoby zachwyconej (choćby o braku tolerancji)<

        Sorry, gdzież tu radość, a gdzież tolerancja?
        Jeżeli człowiek uważa, że ludzie chodzący do kościoła są okłamywani i poddawani manipulacji - a więc krzywdzeni - to w jego oczach zmniejszanie się grupy poddającej się takim zabiegom jest w oczywisty sposób wysoce korzystny. Mniej ludzi jest oszukiwanych, mniej ludzi jest manipulowanych - świetnie. I ta opinia nie ma nic wspólnego z tolerancją - tolerować/domagać się tolerancji możesz bowiem zarówno dla dużej grupy jak i tyciej. Nie ma tu żadnej teoretycznej/etyczmnej/semantycznej różnicy.
    • delauras [...] 08.10.19, 10:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:28
        Och, cóż za tęsknota. Jajka sobie ogol.
    • julita165 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:15
      Może to była dodatkowa msza z okazji chrztu. Wiem że tak bywa bo jak przyjdą zwykli "wierni" i goście, a kościół maly to brakuje miejsca. Ja też byłam w ostatnia niedziele. W Łodzi, raczej znanej z umiarkowanych praktyk religijnych, też w środku osiedla, też na 11 i też był chrzest. Tłok taki że trudno było wejść. Kościół srednioduzy.
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:29
        Nie była. Normalna msza tego dnia. Sprawdziłam teraz na stronie parafii, to była suma big_grin
        • memphis90 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:24
          A który to kościół? Google twierdzi, że kościoły na Żabiance maja sumę o 12.30, a o 11 jest msza dla dzieci.
          • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:31
            Te informacje nie mają znaczenia dla wątku, a nie będę podawać na forum informacji które mogą pomóc zidentyfikować rodzinę czy mnie. Była to msza w samym środku wielkiego osiedla mieszkaniowego, w środku dnia, w niedzielę, wg strony www parafii suma.
            • volta2 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 17:48
              sumy przed 12? jesteś pewna że nie konfabulujesz?
    • zazou1980 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:15
      Ja nie jestem taka optymistka. W weekend bylismy w 30tys. miescie w podlaskim. Od samiuskiego rana tlumy ciagnely w strony kosciolow (lazilismy tam sporo o wczesnych porach). Na plotach 90% to banery pisu, w tym kilka Kornela M., w powietrzu smrod spalonych smieci segregowalnych w nocy uncertain bardzo niefajny obraz i zapach...
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:30
        W Gdańsku jak Katalonia ogłosimy secesję wink
        • tiszantul Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:38
          Ale pamiętasz, jak hiszpańska policja potraktowała secesjonistów? Francja, Hiszpania, tam się policja nie patyczkuje, tylko u nas obchodzili się z kodem jak z jajkiem, a kod i tak rozdzierał szaty. We Francji taki Frasyniuk zostałby konkretnie spałowany na miejscu zanim policja o cokolwiek by go zapytała
      • nenia1 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:12
        zazou1980 napisała:

        > Ja nie jestem taka optymistka.

        Nie trzeba być optymistą, wystarczy spojrzeć na statystyki, również te prowadzone przez stronę kościelną. To jest proces, nie rewolucja, nie będzie tak, że z dnia na dzień kościoły będą puste, ale że stopniowo pustoszeją nie da się ukryć.
    • arwena_11 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:18
      Byłaś na mszy chrzcielnej. Te msze są w konkretne niedziele. Kto może omija te msze. Nigdy nie chodzę na msze dziecięce ( odkąd moje dzieci z nich wyrosły ), chrzcielne itd.

      W moim kościele bardzo dużo ludzi na mszach normalnych. Mało na chrzcielnych, tych o 7-8 rano itd
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:30
        Kotuś, to była SUMA, właśnie to sprawdziłam. Żadna tam msza chrzcielna.
        • 35wcieniu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:38
          Ale to nie ma znaczenia. Mszy z chrztami zawsze się unikało bo było wiadomo że nudno i długo.
          • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:40
            Mimo to jakoś nie widać tam było ani dzikich tłumów wychodzących z poprzedniej mszy, ani walących na następną. Zresztą, w tamtym kościele mój mąż bywał za starych czasów właśnie na tej mszy i ponieważ parę razy (dawne czasy) zdarzyło mi się być, to mniej więcej wiem jak było. A było inaczej.
            • 35wcieniu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:42
              Chodził na msze z chrztami? Ma cierpliwość. Widać ludzie się już nauczyli żeby chodzić na krótsze.
              • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:45
                Długość mszy standardowa, jakieś 50 minut, nie wiem czy coś się zmieniło, za moich czasów tyle trwała normalna msza?
                Kazanie skrócone.
                • arwena_11 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:12
                  Długość standardowa, ale małe dzieci - co oznacza płacz, marudzenie itd. Idę na mszę nie po to, żeby słuchać płaczu obcych dzieci. To są msze dla zainteresowanych i przypadkowych osób. Jeżeli mam możliwość - to unikam takich mszy.

                  W moim kościele są takie msze dwa razy w miesiącu o 12.30. Poprzednia msza o 11 jest dla dzieci, potem pół godziny przerwy.
                  • lokalna77 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:34
                    Dokładnie. U mnie msze chrzcielne to 1 i 3 niedziela miesiąca, też "sumy" (chociaż nikt dzisiaj nie używa tego określenia). Ludzie od dawna wiedzą, że lepiej wtedy iść o innej godzinie. Tym bardziej, że zwykle jest chrzczone kilkoro dzieci, więc uwzgledniwszy rodziny, przy "normalnej" frekwencji byłoby dość tłoczno.
                • tiszantul Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:45
                  O tak, kiedyś były krótkie msze, a ostatnio Kościół specjalnie wydłużył, żeby mniej ludzi chodziło. Ja się zgadzam, ze teraz trochę mniej ludzi chodzi do kościoła, ale sama przyznasz, ze Twoja opowieść z postu startowego po przeanalizowaniu na forum leży w gruzach
        • volta2 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 17:53
          u nas też chrzty są na sumie - w każdą 3 niedzielę miesiąca - parafianie o tym wiedzą i nawet w głębokich latach 70- czy 80ych omijali szerokim łukiem a jak już zapomnieli o grafiku ( co się czasem jednak zdarzało - to mocno sobie pluli w brodę)

          ty nie chodzisz, nie wiesz i się jarasz
    • tiszantul Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:33
      A jak tam meczety w Szwecji i Francji? Też pustoszeją?
      • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:40
        Martwisz się o swoich braci w wierze?
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:40
        A nie wiem, nie bywam. Homokalifat ma się dobrze, w czwartek potwierdzę czy Szwedzi już pompują pontony.
    • feliz_madre Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:35
      Mam inne obserwacje. Widziałam niekończący się tlum idący przez Warszawę na pielgrzymkę w sierpniu - byłam w szoku - starsi, młodsi, dzieci, młode matki z wózkami, młodzież, niepełnosprawni, młode byczki - pełen przekrój. Do tej pory myślałam, że takie imprezy są głównie dla moherow 65+, a tu w większości ludzie 25-40. W kościołach pewnie to samo.
      • 35wcieniu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:41
        Ja też. Byłam ostatnio na pogrzebie - ludzi masa, ale wiadomo, pogrzeb to inaczej bo zmarły miał wielu znajomych. Ale wychodzimy z kościoła a tam kupa ludzi oczekujących na koniec pogrzebu żeby wejść do środka na następną mszę czy nabożeństwo. Środek tygodnia.
        • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:47
          To że Tobie się wydaje że to kupa, to nie jest miarodajne. Miarodajne byłoby pozwolić im się rozsiąść w ławkach i wtedy porównać. Najlepiej jakaś fotka teraz vs. 10-15 lat temu. Moim zdaniem różnicę widać gołym okiem. Tak, oczywiście być może trafiłam na tę jedyną mszę w tę niedzielę na którą nikt nie przyszedł wink
          • 35wcieniu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:59
            No nie jest miarodajne, tak samo jak nie jest miarodajna Twoja obserwacja, bo jedna i druga dotyczy jednego kościoła i nie wiadomo jakie są warunki towarzyszące, przykładowo u Ciebie mogło być mniej ludzi, bo nie chodzą na chrzcielne, a w u mnie było więcej bo chcieli obgadać wychodzących z pogrzebu - dajmy na to.
            Obiektywne, powiedzmy, statystyki są dostępne, więc można je porównać, ale wyszłaś od personalnej obserwacji, więc nie dziw się że ludzie dopisują własne.
            • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:13
              Dobra, zgoda, wszystko to są personalne obserwacje. Mnie ucieszyło, bo było bardzo widoczne.
        • morekac Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 19:15
          35wcieniu napisał(a):

          > Ale wychodzimy z kościoła a tam kupa ludzi o
          > czekujących na koniec pogrzebu żeby wejść do środka na następną mszę czy naboże
          > ństwo. Środek tygodnia.
          >

          Może kolejny pogrzeb?
      • arista80 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:45
        Pielgrzymki to zbieranina osob z calej Polski, a czasem nawet spoza jej granic dlatego liczbowo wychodzi bardzo duzo. Część z nich może nawet nie chodzić do kościoła, ale pielgrzymka to dla nich sposób na spędzenie wakacji, bo idą też znajomi itd...Dla mnie tego typu imprezy nie są wiarygodne jako ocena wiary, gdyż sama brałam w nich udział, a katoliczka ze mnie średnia.
        Akurat pare dni temu rozmawiałam z moją mamą na te tematy i też mówiła, że obecnie kościół gdzie chodzi na msze, świeci pustkami (Wrocław, średniej wielkości kościół w dużej dzielnicy). "Za moich czasów" gdy była msza o godz. 11, to jakieś piętnascie minut przed wszystkie łąwki byłu już zajęte, teraz pół kościoła puste. To słowa mojej mamy, która na msze chodzi w miare regularnie.
        • feliz_madre Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:20
          arista80 napisała:
          > Pielgrzymki to zbieranina osob z calej Polski, a czasem nawet spoza jej granic

          Tak, ale też idą z różnych stron Polski, ja widziałam dziesiątki tysięcy w samej tylko Warszawie, rozwleczonych na długości kilku kilometrów. Mijałam ich i co 200-300 metrów ryczeli inne hasla i zawodzili inne pieśni - np. Jedna grupa Ojcze nasz.... druga klepała różaniec, kolejna śpiewała Abba Ojcze, następna krzyczała - Po-moc-nicy Ma-ry-i! Wol-ni w Chry-stu-sie!

          Z boku wyglądali jak nawiedzeni. Tych ludzi są rzesze, muszą być mocno oddani temu co robią, wierzący, natchnieni, porwani przez wspólnotę. Nie wierzę, że uaktywniają się tylko raz w roku na pielgrzymce. Myślę, że ćwiczą co niedzielę 😉
          • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:21
            Przeciwnie. Znam osoby, które na co dzień nawet na mszę nie chodzą, a na pielgrzymki owszem chodziły jak były młode, jako wakacyjne zajęcie, sposób na schudnięcie itp.
            • ira_08 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 21:11
              Ja też takie znam. Dla wielu młodych to po prostu niskobudżetowa wycieczka, sposób na samodzielne wakacje, bo starzy przecież na pielgrzymkę puszczą wink
        • tiszantul Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:53
          Platforma ma zwolenników, którzy nie chodzą na wybory, natomiast chodzenie na pielgrzymki nie świadczy o braniu udziału w życiu Kościoła. Lewacka logika
      • mia_mia Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:52
        Pielgrzymka to inna sprawa, ludzie chodzą też dla rozrywki, w ramach diety (poważnie czytałam o grupach dołączających do pielgrzymki, żeby schudnąć), mało to miarodajne.
      • mamablue Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 17:51
        Na pielgrzymkach zawsze tak było, żadna nowość.
    • pitupitt Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:41
      Mam zupełnie inne spostrzeżenia. U mnie ludzie nadal licznie chodzą do kościoła, do tego stopnia, że w niedzielę ok. 12 trudno jest przejechać ulicą przy koścciele. Dzieci nie chodzące na religię w szkole mojej córki można policzyć na palcach jednej, no może obu rąk. Gdańsk czy Warszawa to nie cała Polska.
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:46
        Nie twierdzę że to cała Polska. Gdańsk zawsze był w czołówce jeśli chodzi o rewolucje smile
        • tiszantul Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:59
          Poparcie dla Hitlera było w Gdańsku wyższe niż w reszcie Niemiec, Gdańsk był bastionem nazizmu i antypolonizmu, ależ sobie tradycje wybrałaś
        • 35wcieniu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:03
          Mhm. Macie tam około 60 kościołów i o ile kojarzę budujecie kolejny - sanktuarium? Czy już skończone?
          • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:14
            Sanktuarium? Pierwsze słyszę, ale możliwe że jestem nie na bieżąco.
            • 35wcieniu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:16
              Chyba bardzo nie na bieżąco, bo głośno jest o nim od paru lat i o aferkach, które mu towarzyszą, jedna po drugiej.
              • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:24
                Chodzi o to, co miało najpierw być w jednej parafii Gdańska południowego, a potem przeniesiono pomysł do innej parafii, bo w początkowej ksiądz został zamordowany przez młodocianego kochanka?
                • 35wcieniu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:31
                  Nie, o to którego pomysłodawcą jest Sławoj Flaszka Głódź i którego projekt zakładał całkowite olanie planów zagospodarowania i postawienie 40 m wieży. Pomiędzy potyczkami o wysokość wieży były jeszcze akcje z ziemią, z kasą, z przekrętami które wychodziły po drodze, nie wiem jak daleko jest teraz.
                  • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:38
                    To jest dokładnie to samo sanktuarium.
                    Początkowy plan był żeby je zbudować w parafii św. Krzysztofa. Tak się składa, że kiedyś tam mieszkałam, jakieś 200 m od kaplicy przy której miało być budowane. W międzyczasie doszło tam do morderstwa księdza przez jego 17-letniego kochanka czy tam prostytutka, w każdym razie zrobiła się afera z bunga-bunga na plebanii i jakoś tak pomysł przeniesiono o kilka km stamtąd, też niedaleko w sumie, na inne osiedle. Były wielkie protesty mieszkańców, chyba właśnie o tę wieżę. O ziemię to mogło chodzić o to, że oddana została za bezcen, gdy naokoło działki drogie, w międzyczasie jeszcze w sąsiedniej parafii ksiądz sprzedał za grube miliony ziemię otrzymaną z 95% bonifikatą, zbudowano na niej centrum handlowe, a ksiądz po wyroku sądu dotyczącym zwrotu bonifikaty oznajmił że płacić nie będzie, bo nie ma skąd. O bunga bunga też była zresztą afera, bo pieniądze na wynajem mieszkania w którym doszło do morderstwa, pochodziły ze zbiórek wśród parafian, prowadzonych w ten sposób, że kwestujący chodzili po mieszkaniach. Wk.rw ludności możesz sobie tylko wyobrazić. Ale to tak na marginesie.
                    Nie wiem ostatecznie czy tam jakaś budowa sanktuarium ruszyła.
                    • 35wcieniu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:46
                      Nie znam tych plotek bo sprawę śledziłam tylko na forach i stronach architektonicznych. Budowa ruszyła już parę lat temu, ale nie śledziłam jak się posuwa i na jakim teraz jest etapie.
                      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:48
                        Siedzę teraz niedaleko, może się przejadę rzucić okiem wink
                        Obstawiam, że budynek jest potwornie brzydki. Pamiętam, że jak kiedyś pokazywano projekt, to pomyślałam że po uszczelnieniu będzie tam można zrobić basen.
                      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:49
                        Oraz od razu mówię: to nie są plotki, to są fakty o tym morderstwie. To się działo 200 m od mojego bloku.
                        • 35wcieniu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:52
                          Nikt nie mówi że nie fakt, morderstwa się zdarzają.
                          Sanktuarium miało być na planie ryby ale jak obniżali wieżę to nie wiem czy całości nie zmienili.
    • mia_mia Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:47
      Ja poznaję to po parkingu kościelnym, który kiedyś nie mieścił samochodów, a teraz mieści, ale też tym, że przynajmniej wśród moich znajomych, śluby kościelne czy chrzczenie dzieci to raczej wyjątek niż norma.
      W naszej szkole na religię nie chodzi całkiem sporo pierwszoklasistów, a przecież w perspektywie Komunia.
      Fakt, to Warszawa, ale jestem pewna, że ten trend będzie się rozpowszechniać, zresztą potwierdzają to statystyki kościelne. W liceach podobno są całe klasy czy szkoły, gdzie nikt nie chodzi na religię.
    • jak_matrioszka Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 10:52
      Nie chce Ci tak od Rana psuć radości, ale wolna przestrzeń i miejsce w ławkach w polskim KK od ćwierć wieku świadcza wyłacznie o tym, że kościół ma sie tak dobrze, że buduje sie ponad miare, bo może. A może, bo go stać. Zawsze znajdzie sie grunt na postawienie kolejnego kościołu, choćby w tych okolicznych było miejsca pod dostatkiem. Szkoły może nie być i dzieci sie dowozi, a do kościoła ma być blisko, bo zawsze komuś może sie zachcieć i ma mieć możliwość dojść tam samodzielnie choćby o kulach.
      • jowita771 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:15
        To dobrze, budynki się przydadzą, zrobi się klub jakiś potem albo giełdę kwiatową.
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:15
        To też prawda, choć w tamtej dzielnicy już od dawna się nie buduje kościołów. Buduje się natomiast wieżowce, z tym, że wiernych z tego jakoś nie przybyło.
    • bo_ob Statystyki kościelne 08.10.19, 11:14
      pokazują, jak spada liczba uczestniczących w mszy (dominicantes) oraz przyjmujących komunię (communicantes) między 1981 a 2018 rokiem
      iskk.pl/images/stories/Instytut/dane/dominicantes_chart.png
      Źródło: iskk.pl/badania/religijnosc
      • chicarica Re: Statystyki kościelne 08.10.19, 11:17
        Myślę, że kolejne (z 2018/9) będą szokujące.
        Swoją drogą, fajnie widać jak zostaje beton przyjmujący komunię.
        • morekac Re: Statystyki kościelne 09.10.19, 07:30
          >Myślę, że kolejne (z 2018/9) będą szokujące.
          Swoją drogą, fajnie widać jak zostaje beton przyjmujący komunię.

          Mnie to najbardziej zszokowało, gdy podczas mszy za osobę z rodziny do komunii nie poszły najbardziej kościółkowe osoby. Było to raptem kilka dni po Wielkiejnocy. Taki jest więc ten beton.
    • memphis90 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:19
      Moze to była msza tylko dla chrzczonych i ich rodzin? 11 to raczej nie jest godzina na "główną" mszę w niedzielę.
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:22
        Napisałam powyżej, to była suma.
        • memphis90 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:27
          No nie wiem, Google mówi, że tam są 2 kościoły i żaden nie ma sumy o 11.
          • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:40
            To nie było na Żabiance oraz godzina przeze mnie podana nie jest dokładnie prawdziwa, bo właśnie przewidziałam takich tropicieli. Myślałam tylko, że pierwszy w tropieniu będzie gazeciarz.
            • 35wcieniu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:49
              big_grin big_grin
              Łuuuu, groźba identyfikacji "po kościele"...
              • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:51
                Proszę Cię. Gazet siedzi i zbiera jakieś dziwne fotki forumowiczek, informacje gdzie pracują itp. Dokładniejsze informacje nie mają tu znaczenia dla sprawy, a nie mam ochoty wysłuchiwać potem o sobie kto ja jestem itp.
            • tiszantul Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:59
              "To nie było na Żabiance oraz godzina przeze mnie podana nie jest dokładnie prawdziwa"

              W lewackiej opowieści nic się nie zgadza? Zdumiewające. Frekwencja w kościele też była całkiem inna - autorka wątku specjalnie podała fikcyjną frekwencję, żeby nikt jej nie zdemaskował. Gdyby natomiast mniej zmyślała, nie zostałaby zdemaskowana jako typowy zakłamany lewak smile
              • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:00
                Ja widziałam to co widziałam i uśmiechnęłam się pod nosem smile Ty możesz wierzyć w co chcesz.
              • hipinka Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 13:27
                tak sie wtracasz i wtrącasz i jakoś biedactwo nie zuważyłeś, że wszyscy ignorują twoje durne wstawki big_grin
                no ale nic, staraj się dalej, może ktoś ci kiedyś odpowie wink
                • aerra Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 13:31
                  Kasa wpada, czy ktoś odpowie czy nie wink
                  No chyba, że za odpowiedzi jest jakiś bonus... tego to już nie wiem.
                  • hipinka Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 13:34
                    rzeczywiście, w sumie on jest w pracy, co prawda szmatławej, ale jednak
                    tiszantul, a może jednak wziąłbyś się do uczciwej roboty, przecież juz za chwilę minimalna to będzie 4 tysie, wyciągasz tyle z tych pościków ? wink
                    • madami Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 13:36
                      Trzeba mieć nieźle zryty beret by pracować jako toll...
                    • ur-nammu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:57
                      hipinka: tiszantul, a może jednak wziąłbyś się do uczciwej roboty, przecież juz za chwilę minimalna to będzie 4 tysie, wyciągasz tyle z tych pościków ?

                      Minimalna podniesiona do czterech tysięcy ma obowiązywać w Polsce, a товарищ Тишантул – być może – pisze z jakiejś farmy trolli w Rosji, więc się biedactwo i tak nie załapie.
                  • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 13:48
                    Jest.
                • inka754 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 09.10.19, 07:08
                  Ale w jej opowieściach często nic się nie zgadza. Tym razem też. Zauważyłam, że ona manipuluje rzeczywistością, a jak sprawa się rypnie, to ma takie tłumaczenia jak te tutaj (suma o 11 ale nie o 11).
            • 1matka-polka Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:30
              Aha...
    • 1matka-polka Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:24
      Nie zauwazylam, zeby koscioly w Polsce pustoszaly. Jezdze na chrzty i komunie, na trasie, ktora czesto jezdze mam pare kosciolow i w niedziele widze, ze sa pelne.
      • tiszantul Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:01
        Autorka badała frekwencję w kościele o 2 w nocy, tylko specjalnie podała inną godzinę, żebyśmy nie wsadzali nosa w nie swoje sprawy
        • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:07
          Jak już powiedziałam: Gdańsk, niedziela zwykła, duże osiedle mieszkaniowe, suma, godzina okołopołudniowa. Dokładnej parafii i godziny nie będzie. Kto chce to wierzy, kto nie chce ten nie wierzy, lata mi to koło tłustego różowego tyłka.
    • joanna_poz Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:25
      u syna w klasie polowa uczniow nie uczęszcza na religie.

      pokolenie naszych dzieci już ma i będzie miec wiarę i kościol centralnie w czterech literach... jeszcze pare lat i kosciol w Polsce to bedzie skansen, gdzies na marginesie zycia publicznego.
      • lokalna77 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:37
        Ale natura próżni nie znosi, więc coś te religię na pewno zastąpi, tylko co?
        • joanna_poz Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:42
          ale jakiej prózni?
          sugerujesz, że ateista musi sobie brak/ nieobecnośc kościoła czyms zastępowac? rekompensowac?
          • lokalna77 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:52
            Tak.
            • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:02
              Jesteś ateistką?
            • joanna_poz Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:23
              zapewniam Cie, że jezeli w niedzielne przedpołudnie idę sobie na spacer do lasu to tylko dlatego, że mam na to ochotę, a nie po to, żeby sobie zapełnic próżnię związaną z tym, że nie poszłam na niedzielną msze do koscioławink

              • woman_in_love Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 17:58
                Nie nie, jak idziesz w niedzielne przedpołudnie sobie na spacer do lasu to nie dlatego, że masz na to ochotę. O nie.

                Ty idziesz dlatego, że czujesz pociąg do pogańskiej wiary druidów i idziesz tam czcić pogańskie drzewa. Ale już niedługo. Wytniemy to szataństwo do gołej ziemi. Amen.
            • ur-nammu Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 18:19
              joanna_poz: sugerujesz, że ateista musi sobie brak/ nieobecnośc kościoła czyms zastępowac? rekompensowac?
              lokalna77: Tak.

              I tak oto rozmowa zeszła na używki. Kościółkowi powinni masowo brać udział w odwyku, bo każdy nałóg jest szkodliwy dla zdrowia.
        • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:01
          Obstawiam, że brak religii. Chcociaż martwi mnie, że rolę religii, wraz z przymusem i idiotycznymi dogmatami przejmuje np. feminizm.
        • memphis90 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:40
          Feminizm, prawa człowieka, ekologia. Wiara w idee łączy ludzi, więc na pewno nie wyparuje. Ale może skanalizuje się w coś, co ma więcej sensu niż skupianie się na tym co kto robi pod kołdrą.
          • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:51
            Feminizm to akurat jest obecnie religia, w dodatku szkodliwa dla zdrowia publicznego oraz społecznie, co już tu na forum pokazywałem. Ze zrównaniem praw kobiet i mężczyzn ma od 50 lat niewiele wspólnego. Ostatnio pan Smith, dyrektor Lewes Priory School pokazał prawdziwą twarz feminizmu.
            • miss_fahrenheit Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 14:50
              ultimate.strike napisał:

              > Feminizm to akurat jest obecnie religia

              O, dziękuję. Właśnie mi dostarczyłeś przykładu do tego, gdzie może zaprowadzić człowieka próba utożsamiania dwóch zjawisk w oparciu o fakt, że posiadają pewne wspólne cechy.

              Feminizm=religia, Faszyzm=religia - to jest to samo myślenie, tylko z różnych stron. Z oboma się nie zgadzam.
              • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 09.10.19, 01:08
                Feminizm opiera się na dogmatach, z których dwa niedawno tu naświetliłem, jest więc zjawiskiem o charakterze religijnym.
    • anahera Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:37
      Nie zacieraj tak lapek. Prawdziwi wierni zawsze beda, i kiedys odbuduja Kosciol takim jaki mial pierwotnie byc.
      • alicia033 Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:45
        tak, katakumby to dla was jedynie właściwe miejsce.
        I obyście jak najszybciej do nich trafili z powrotem.
        • anahera Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:55
          Dla wszystkich hejtujacych chrzescijanstwo mam jedna odpowiedz, niekoniecznie po Waszej mysli, a jednak: pomodle sie za Was.
          • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:07
            Chrześcijaństwo skończyło się ok roku 300. Zostało zastąpione przez politeistyczny system katolicki.
          • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:09
            Za siebie się pomódl i za swoich biskupów, tym to się przyda faktycznie.
            • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:15
              Przyda się jak zmarłemu kadzidło.
          • aerra Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:10
            Skoro chcesz marnować czas, to się módl, mnie to ani ziębi, ani grzeje, efektu też żadnego nie wywołuje, więc nie wiem czemu ma być po mojej myśli, czy też jej wbrew.
            I tak nie liczę, że mogłabyś zrobić coś pożytecznego, więc co za różnica jak swój czas marnujesz?
            • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:16
              Mylisz się, modlitwa deklarowana lub odprawiana publicznie efekt przynosi, polityczny lub finansowy. Gdyby nie to mało kto by się modlił.
              • aerra Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 13:12
                Jak rozumiem, anahera chce się modlić w zaciszu swojego domu, bądź kościoła - a nie publicznie wink
                Naprawdę nic mi do tego, jak ktoś swój czas marnuje.
                Ale mogę pójść do muzeum i na prelekcję w intencji jej oprzytomnienia, będziemy kwita, pasuje? wink
                • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 14:27
                  Gdyby chciała się modlić w zaciszu to by o tym nie pisała na forum. Dokonała publicznej deklaracji, która ma za zadanie wywołać nacisk polityczny.
          • jak_matrioszka Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:59
            anahera napisał(a):

            "Dla wszystkich hejtujacych chrzescijanstwo mam jedna odpowiedz, niekoniecznie po Waszej mysli, a jednak: pomodle sie za Was."

            Wszyscy znani mi alkoholicy maja dokładnie ta sama dewize: wypije za twoje zdrowie. Obie grupy maja na celu zrobić sobie dobrze pod przykrywka robienia dobrze innym. Żałosne to jest sad
      • chicarica Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 11:47
        Cały czas uważam, że dla KK jedynym ratunkiem jest absolutny powrót do korzeni i tylko taka rola będzie dla niego pozytywna i pożądana.
        • tiszantul Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:05
          W udzielaniu porad Kościołowi o tym, co dla niego będzie najlepsze, specjalizuje się Gazeta Wyborcza
          • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:08
            Ktoś musi, skoro środowisko katolickie to sami klakierzy.
        • babcia.stefa Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 19:41
          E tam, dla KK nie ma już ratunku.
      • ultimate.strike Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 12:01
        Pierwotnie miało nie być kościoła.
      • madami Re: Serce roście patrząc na te czasy... 08.10.19, 15:27
        Jest sporo normalnych katolików, mam wielu wśród znajomych ale oni są wyjatkami, np. wiedzą o co w tej religii chodzi wink

        Katolicka tłuszcza ma marne pojęcie w co wierzy i dlaczego, obrzędy wykonuje zwyczajowo, oni potrzebują być w stadzie, grupie, cel grupy jest mało istotny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka