Dodaj do ulubionych

W.Rosati -cd

12.10.19, 13:25
O ile wkurzały mnie często sytuacje opisywane przez koleżanki, których eksowie nie chcieli płacić alimentów albo dawali nieduże kwoty, to nie rozumiem, jak można żądać alimentów rzędu 16 tys. dolarów na:
"Wpisała 600 dolarów na pranie i sprzątanie, 2,5 tys. na nianię do dziecka, 1 tys. na jadanie posiłków na mieście oraz 2 tys. na zakupy i rzeczy niezbędne do domu.".
Tekst linka
Obserwuj wątek
    • konsta-is-me Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:37
      Mozna zadac i miliona, kwestia zasobnosci ojca.
      Dlaczego dziecko mialoby miec gorsza sytuacje niz tatus ?
      • 21mada Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:08
        > Dlaczego dziecko mialoby miec gorsza sytuacje niz tatus ?
        Bo dziecko jeszcze sobie nie zarobiło. Można być milionerem a dzieciom kupować ubrania w Lidlu. Niby dlaczego nie? Każdy sam decyduje na co wyda WŁASNE pieniądze.
        Serio uważacie ze jak się ma dziecko to trzeba sobie od ust odjąć byleby królewicz miał wszystko?
        • ichi51e Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:12
          No wlasnie ludzie zle rozumieja to „ma prawo zyc na podobnej stopie” to bardziej chodzi o to ze nie mozna sepic na wyksztalceniu etc a nie ze skoro rodzic bogaty dziecko musi miec wszystkiego po kokarde
          • konsta-is-me Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 19:59
            A dlaczego akurat na wyksztalceniu nie wolno ?
            Kto o tym decyduje ?
            Moze chodzic w dziurawych butach i jesc mielonke z psiej budy w Harwardzie ?
            • ichi51e Re: W.Rosati -cd 14.10.19, 08:11
              Linkowalam nizej. Przepisy sa enigmatyczne (czytaj wg poczucia sedziego sedziny) mozliwosci zarobkowe ojca i uzasadnione potrzeby dziecka. Czyli bardzo indywidualne - inne dla dziecka ktore np gra na pianinie ma pasje ma problemy itd. Sad decyduje co uzasadnione a co nie.
        • iwles Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 19:43
          Piszesz o milionerach, ktorzy 16 tys miesiecznie dla dziecka to musza sobie od ust odejmowac???
          • ichi51e Re: W.Rosati -cd 14.10.19, 08:14
            To ze ktos nie musi sobie od ust odejmowac nie znaczy ze musi inwestowac w dziecko. Milioner moze wybrac kupuje dziecku zloty wozek albo zwykly a reszte kasy inwestuje w firme/ w siebie i w dalszej perspektywie to jest korzystne dla dziecka bo co prawda nie jada codziennie na miescie i wozek ma jak wszyscy ale odziedziczy wiecej bo ojciec firmw rozkreci
    • pani-nick Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:38
      🤷‍♀️
    • cruella_demon Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:44
      No jakoś mi seryjnego płodzimierza nie żal.
      Pan ma takie dochody, ze jego dziecko nie musi żyć za najniższą krajową.
      • pani07 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:48
        Płodzimierz paskudny jest, wejścia w związek z takim-niezrozumiały, oczekiwanie, że jej dziecku będzie płacił więcej niż pozostałym, gdy do tego ogranicza na maksa jemu kontakty z dzieckiem.
        W sumie w całej tej sytuacji dziecka żal,bo nie wierzę, że nie odbije się to z czasem na tej dziewczynce.
      • beaucouptrop Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:54
        Szczególnie 1000$/miesiac na jedzenie na mieście jest bardzo zasadne.
        Te alimenty to dla dziecka czy mamusi, która chce jadać w gwiazdkowych restauracjach?
      • ninanos Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:56
        NO i nie żyje, płaci jej 4000zł alimentów tak jak pozostałym dzieciom i sorry wiedziała z kim się zadaje, ile pan ma potomstwa i na co ewentualnie może liczyć.
        • triismegistos Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 11:39
          A pan to nie wiedział ile ma potomstwa, i że na dzieci trzeba łożyć?
          • arwena_11 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 11:45
            Ale pan chyba się nie uchyla od płacenia. Daje 4000, tak jak i pozostałym. Dlaczego córce Werki miałby dawać 16-20 tys a pozostałym 4000?
            • triismegistos Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 14:30
              Słusznie, pozostałe matki jego progenitury powinny wystąpić o podwyższenie alimentów.
    • 35wcieniu Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:47
      Mnie nie dziwi. Sama tego nie wymyśliła, ma prawników, a ci pewnie wzięli pod uwagę a) na jakim poziomie żyje ojciec b) że ta kwota i tak będzie negocjowana, rozkminiana przez sąd bogowie wiedzą ile razy itd i pewnie ostatecznie zasądzona będzie niższa i tyle.
      • ninanos Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:53
        Między 4000zł a 16800 $ jest spory rozdźwięk. Rosatka chyba zapomniała, że jej córcia nie jest jedynym dzieckiem tego pana.
        • cruella_demon Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:59
          Przecież nikt nie broni pozostałym matkom domagać się większej kasy.
          Ba, uważam, ze zdecydowanie powinny. Alimenty 4k przy zarobkach coś koło 200k, są śmieszne.
          • ichi51e Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:13
            A skad wiadomo ze pan 200k wyciaga?
            • ichi51e Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:19
              A juz widze Weronika mu wyliczyla. Tyle ze ona chc eod niego 62k zlotych - slabo widze zeby sad jednemu dziecku 1/3 pensji ojca przyznal... jak tu jeszcze 7...
              • 35wcieniu Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:27
                Przecież napisane że sąd w ogóle nie będzie tego rozpatrywał, bo to temat dla polskiego sądu, a polski sąd odrzucił jej wniosek o 22 tys. Więc slusznie słabo to widzisz bo nic takiego się nie dzieje ani nie stanie.
        • manon.lescaut4 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:01
          Rosatka zapomniała tez chyba, ze jest matka tego dziecka, zamożna matka wiec wszelkie ekstrasy, typu jadanie na mieście w Hollywood, powinna zasponsorowac z własnej kieszeni. Nie bronię plodzimierza ani tym bardziej przemocowca, ale powinien płacić względnie równe alimenty wszystkim swoim dzieciom, w kwocie takiej, by zapewnić im poziom życia zgodny z jego własnym i jego zarobkami. Jeśli matki tych dzieci (jak np Weronika) mogą finansowo pozwolić sobie na więcej, to nikt im nie broni fundować dzieciom luksusy. W końcu standardowo na matkach, zwłaszcza tych zamożniejszych, tez spoczywa obowiązek utrzymania potomstwa.
          • ichi51e Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 16:47
            Jakie luksusy jak jest w zlej sytuacji finansowej i nie ma ofert pracy o czym bylo w pozwie?
            • arwena_11 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 20:26
              No to bidula musi spuścić z tonu. Jak nie ma kasy, to żyje oszczędnie, a nie "je na mieście". Zakasuje rękawy i gotuje sama. Jak nie ma pracy - to sama się dzieckiem zajmuje a nie płaci za niańkę.
    • zabka141 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:55
      Ojciec zarabia 200.000 miesiecznie. Stad mozna takiej kwoty zadac.
      • bookends Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:24
        Słucham? A niby dlaczego ma Rosatce fundowac posiłki "na miescie"? Nie sądzisz chyba że dwulatka jada za 1000$ miesięcznie tylko dlatego że ma tatusia bogatego ani, ze generuje syf i pranie za 600 dolców, a zakupy miesięczne dla małego dziecka to 2000 dolców. I to nawet jak tatuś śpi na forsie. Nie ma żadnego o owiazku finansowania cwanej mamusi.
        • 35wcieniu Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:28
          No i sąd odrzucił jej wniosek, więc o co się ekscytować. A że "można żądać" to oczywiste, każdy może, a sąd nie musi się przychylić, co zresztą zrobił tongue_out
        • zabka141 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:30
          Sadze ze moze takie koszty generowac.
        • obrus_w_paski Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 18:14
          No akurat w us zwykły w miarę porządny obiad na mieście może kosztować spokojnie 100$ na dwie osoby, wiec 1000$ na miesiąc nie robi jakiegoś większego szału. My wydajemy Ok 300-400€ na jedzenie na mieście, a mieszkam w miejscu stosunkowo tanim. W stanach takie są ceny.
          • arwena_11 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 20:27
            Dla DWULETNIEGO DZIECKA? Bo mamusi nie musi sponsorować.
    • qs.ibidem Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:56
      Z podanych cen jedynie tysiąc dolarów na jedzenie na mieście wydaje mi się przesadzone. Gdzie są te jadłodajnie, gdzie tak często można jeść z małym dzieckiem?
    • australijka Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 13:58
      Ale on chyba póki co w dolarach nie zarabia. Będą aktualizować wg. kursu dolara w Polsce ?
      I raczej pani musi udowodnić, że i ona dokłada się do dziecka na podobnym poziomie. Ale jeśli nianie, pranie, jadanie to praca innych na rzecz dziecka.... pani tylko płaci czyli jakby mieć musi.
      Ja pana nie rozgrzeszam, płodzimir pospolity jako żywo ale pani też bez skrupułów wiązała się z kim się wiązała. I nie przeszkadzało i nie przeszkadza, że inne dzieci są i niekoniecznie gorsze. Sorry, w tym wypadku nie mam wspólnoty jajników. Pani od zawsze miała wygórowane mniemanie o sobie.
      • zabka141 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:31
        Pani sie doklada zajmujac sie dzieckiem caly czas. Moglaby tyle i wiecej kasy zarobic jakby nie musiala tego robic.
        • sasanka4321 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 16:21
          >Pani sie doklada zajmujac sie dzieckiem caly czas. Moglaby tyle i wiecej kasy zarobic jakby nie musiala tego robic.

          A co dokladnie robi? Skoro nie pierze, nie sprzata, nie gotuje i ma calodobowa nianie, jak widac po kosztach, ktore zglosila?
          "Doklada sie" poprzez przytulanie dziecka i pobawienie sie z nim? No ojciec pewnie tez jest chetny do takiego "dokladania sie". I w zasadzie to kazdy.
        • manon.lescaut4 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 16:28
          Tak akurat jest w przypadku wielu samotnych matek w Polsce i nie tylko, ale niekoniecznie Weroniki Rosati... Sorry ale ona nie jest i nie będzie twarzą polskiej samotnej matki ofiary przemocy domowej. Po prostu to jest Rosati (nie twierdze, ze popieram to, co ja spotkało ani działania tego byka rozpłodowego!) i jej sytuacja życiowa jest diametralnie inna. Z konkretów: nie, nie utraciła zdolności zarobkowania z powodu macierzyństwa.
    • ginger.ale Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 14:09
      Jak ojciec zarabia 200k /m-c, to trudno, żeby występowała o tysiąc dolarów...
      • bookends Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:28
        Nie o 1000 ale o tyle ile faktycznie kosztuje utrzymanie dziecka na wysokim poziomie, a nawet cześć utrzymania, bo mamusia chyba też powinna na dziecko lozyc. Nikt, nawet, ku...sko bogaty nie wydaje na dwulatka 70 000 PLN + wkład mamusi drugie tyle.
    • cruella_demon Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 14:24
      I dodam jeszcze, ze nie rozumiem czemu oceniacie tylko kobietę. Mogła się nie wiązać. No mogła, a pan wiedząc, ze ma siedmioro dzieci mógł sobie nie płodzić ósmego, nie musiałby się martwić, ze go alimenty zrujnują.
      Ten facet to obrzydliwy typ. Seryjny dzieciorób, robiący i porzucający potem te dzieci w poczuciu totalnej bezkarności, m.in. dlatego, ze ciągle jest u nas tak duże przyzwolenie na alimenciarstwo. Zresztą Werka ciągle pana oskarża o niepłacenie alimentów i ja jej wierzę, bo gdyby było inaczej pan zaraz poleciałby z pyskiem do mediów.
      Jak narobił dzieci, to niech sam żre gruz, a dzieciom uczciwie płaci.
      • pani07 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 14:44
        Nikt nie ocenia tylko kobiety, w każdym z tych wątków pisałam, że ten dzieciorób paskudnym chłopem jest. Ale ta kobieta ma ze sobą problem, co i rusz wybierając niefajnych chłopów.
        • triismegistos Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 11:51
          Ale to żaden powód do obniżenia alimenmtów.
          • arwena_11 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 12:12
            Ale nikt nie obniża alimentów. Dostaje dokładnie tyle co pozostałe dzieci. I jest to całkiem sporo, jak na nasze warunki. A jak Werce nie starcza- kasa w Biedronce czeka.
            • triismegistos Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 12:43
              Alimentów nie ustala się "na polskie warunki" tylko proporcjonalnie do zarobków tatusia, który chyba zdawał sobie sprawę, że na zmajstrowane dzieci trzeba łożyć?
              • arwena_11 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 13:38
                Nikt nie wie jakie ma zarobki i koszty. Za to wiadomo, że pozostałe dzieci dostają po 4 tys. Córka Werki - nie jest wyjątkowa, więc powinna dostawać tyle co inni.
                • triismegistos Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 14:31
                  Raczej pozostałe dzieciątka powinny dostawać więcej.
              • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 13:49
                Nie do konca. To ciekawa sytuacja w sumie bo dziecko zyje w miejscu w ktorym koszty zycia sa znacznie wyzsze niz w polsce (glupie jedzenie na miescie 2 latka 3500k) ojciec zarobki moze i ma duze ale jak na polskie warunki - na tamte srednio. Ciekawe jak sad to ugryzie
                • triss_merigold6 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 13:56
                  Nijak, amerykański sąd ją spuścił po brzytwie.
                • beaucouptrop Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 14:27
                  A Ty serio wierzysz że jedzenie dwulatka na miescie, pomijając zasadność regularnego stolowania 2 letniego dziecka w restauracjach, kosztuje 1000$ nawet w Stanach.
              • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 13:55
                “ Nie ma żadnych przepisów regulujących wprost wysokość dopuszczalnych alimentów.

                Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym wysokość alimentów zależy „od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego”, czyli mówiąc po ludzku: ile potrzebuje dziecko oraz ile jesteś w stanie zarobić. I te dwie kwestie są oceniane przez sąd indywidualnie w odniesieniu do każdego przypadku. Przy czym wysokość alimentów na rzecz dziecka powinna być dostosowana do jego aktualnych potrzeb, co oznacza, że nie mogą być uwzględniane przewidywane w przyszłości koszty nauki, wydatki szkolne, itp.

                Najczęstszym błędem popełnianym w pozwach jest żądanie alimentów w wysokości przewyższającej albo równej kosztom utrzymania dziecka. To całkowicie pomija obowiązek partycypacji obojga rodziców w kosztach utrzymania dziecka. Sąd przy określaniu wysokości alimentów powinien uwzględniać konieczność przyczyniania się do zaspokajania potrzeb dziecka przez oboje rodziców, przy uwzględnieniu ich możliwości finansowych.

                Oczywiście oba wspominane czynniki, od których zależy wysokość alimentów, matka dziecka przed wystąpieniem o alimenty powinna dokładnie przeanalizować, wyliczyć i w miarę możliwości udokumentować.”

                Usprawiedliwione potrzeby i mozliwosci zarobkowe.
                Czyli nie jest tak ze jak ojciec jest bogaty dziecko ma jezdzuc zlotym wozkiem
                • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 13:58
                  Do tego jesli dzieciak ma kierowce, je na miescie i ma nianie to nalezy sie zastanowic jaki jest ten wklad osobisty matki...
                  • triismegistos Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 14:38
                    O, czyżby to dzieciątko samo zatrudniało sobie kierowce, wybierało się do knajpy i wybrało nianię?
                    • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 14:48
                      No matka ktorej wklad wlasny to mialby byc zatrudnila. Czyli albo ponosza te koszty po polowie albo ona sama placi
                      • sasanka4321 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 15:30
                        >No matka ktorej wklad wlasny to mialby byc zatrudnila. Czyli albo ponosza te koszty po polowie albo ona sama placi

                        Nie no, ja mysle, ze triss chodzi o to, ze matka musiala poswiecac swoj cenny czas, na wybor odpowiedzniego kierowcy sposrod tych, ktorzy sie zglosili, na przeprowadzenie rozmow kwalifikacyjnych z kandydatkami na nianie/au-pair, no i na towarzyszenie dziecko w przejazdzce do restauracji (w sumie to nie wiem po co, kierowca z niania sami by to zalatwili)
                • triismegistos Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 14:33
                  Owszem, rodzice powinni proporcjonalnie łożyć na dziecko. Czyli jeśli matka sprawuje większość opieki to ojciec powinien ponosić większość kosztów.
      • nenia1 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 14:39
        cruella_demon napisała:


        > Ten facet to obrzydliwy typ. Seryjny dzieciorób, robiący i porzucający potem te
        > dzieci w poczuciu totalnej bezkarności, m.in. dlatego, ze ciągle jest u nas ta
        > k duże przyzwolenie na alimenciarstwo.

        A co to ma do rzeczy? Alimentów nie płaci się za to, że jest się obrzydliwym typem, alimenty to nie odwet czy zemsta. I co ma alimenciarstwo do faceta, który zasądzone alimenty na swoje dzieci płaci.
    • rosapulchra-0 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 14:29
      A tu,proszę! www.instagram.com/p/B3cw0eogHTF/

      Jakos nie chce mi się wierzyć w rewelacje superekspresu.
      • 35wcieniu Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 14:36
        Przecież dokładnie to jest napisane w tym artykule.
        "Pismo złożyła w sądzie w Los Angeles. Ten jednak wniosek odrzucił, tłumacząc, że sprawą powinien się zająć polski wymiar sprawiedliwości. Wcześniej przed polskim sądem Weronika Rosati domagała się zasądzenia wobec Roberta Śmigielskiego wyższych alimentów – z 4 tys. zł do 22 tys. zł miesięcznie. Sąd nie przychylił się do tego wniosku."
        • rosapulchra-0 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 15:19
          www.instagram.com/p/B3iBxUoAkMM/
          • sasanka4321 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 16:35
            Superexpress pewnie lze jak pies. Natomiast Weronika pograza sie z kazdym slowem bardziej. No jak mozna wpasc na pomysl, ze wydajac 1000 dol miesiecznie na ciuchy i 1000 dol miesiecznie na jedzenie w knajpach, i wpisujac to grzecznie w forumularz, jednoczesnie wystapic do sadu o zwolnienie z kosztow??? Kto powinien w takim razie NIE BYC z kosztow zwolniony? Bill Gates i krolowa angielska? Jak mozna wydawac 1000 dol miesiecznie na fatalaszki i jednoczesnie 0 dolarow miesiecznie oszczedzac? I tez to slodkow wpisywac w formularze... Naprawde, powinna wrocic do Polski pojsc do roboty, i przestac sie wyglupiac. I 4 tys na dziecko by wystarczylo. Jeszcze by dorzucila tysiac i byloby piec. I ojciec mialby kontakt z dzieckiem. No i tu praca jest, a tam skarzy sie, ze jej nie chca angazowac, i jej ciezko, i rodzice musza ja utrzymywac.
    • ichi51e Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:10
      Mozna zadac ile sie chce kazda kwote da sie wydac. Ale sporo ten roczniak na miescie zjada...
    • heca7 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:23
      A o co chodzi z tymi 600 dolarami na pranie i sprzątanie?! szczególnie pranie. Bo to jakieś 2400 miesięcznie. Nosi ciuchy dziecka do pralni publicznej? A reszta kwoty to na sprzątaczkę? Nie mam sprzątaczki więc nie wiem- jak to się rozlicza? Od liczby osób w mieszkaniu?
    • vessss Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:36
      100k.- jeśli wierzyć prasie -dla Alicji BC od Farella jakoś mniej oburzało?
      • ichi51e Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:59
        inna skala
        Colin Farrell Net Worth: $28.5 Millions
        Colin Farrell's Income / Salary:

        Per Year: $4.75 Millions

        Per Month: $395,833.33

        Per Week: $91,346.15

        Per Day: Per Hour: Per Minute: Per Second:
        $13,013.7 $542.24 $9.04 $0.15
        • vessss Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 16:07
          No tak, ale kwota wydatków na dziecko w tym środowisku chyba podobna...pomijając różne kontynenty, chodzi o poziom życia
          • heca7 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 16:35
            Nie żebym przepadała za Farellem ale to chyba inna liga niż Rosati wink Weronika może sobie aspirować ale akurat za to były dobiegacz płacić nie musi. Tym bardziej, że doktorek zarabia w złotówkach. Dodatkowo Colin ma tylko dwóch synów a były Rosati 7 dzieci.
          • arwena_11 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 20:34
            Farell to chyba płaci dobrowolnie. W sensie, że się z Alką dogadał. Oni nie walczyli po sądach, z tego co pamiętam.
            • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 08:55
              Nie walczyli zyja w przyjazni on jej daje tyle ze na wszystko jej starcza (nie maja zasadzonych sztywnych alimentow - Zeby nie bylo ona tak skomentowala te 100k co dostaje)
              Jak nirmalni ludzie po prostu
              • arwena_11 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:36
                on płaci 30 tys dolarów. Z tego co podałaś wyżej to 1/3 jego zarobków tygodniowych.
                Z drugiej strony on ma chyba jeszcze tylko jedno dziecko.
                • rosapulchra-0 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 15:23
                  Ma dwoje dzieci.
                  • arwena_11 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 15:36
                    no ma dwoje - syna z Alką i jeszcze jednego syna
      • ck2 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 20:19
        Przede wszystkim Bachleda w odróżnienu od Rosati sprawia wrażenie osoby niezaburzonej emocjonalnie i nie latała do mediów ani na portale społecznościowe ze szczegółami rozstania.
        • arwena_11 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 11:47
          Chyba tylko raz gdzieś mi mignęło, że musi mieszkać w USA inaczej straci alimenty.
    • australijka Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 15:44
      Ja jeszcze tylko jedno. Wszystkie (ja też) piszemy jak to facet te dzieci robi. No to raczej kobieta tak działa, że albo ma albo nie. Z jednymi nie ma a z innymi ma. Czasami myśli naiwnie, że zajście w ciążę spowoduje, że pan "będzie mój, mój". A pan ma już dzieci i nie chce kolejnych może. A tu kinder niespodzianka. I może stąd te nerwy, szarpaniny. Nie wiem. Ale pani Weronika nie jest babą ze wsi zabitej dechami, która nie wie, co to antykoncepcja. Może to inna półka ale jakoś tak z tymi Martyniukami się kojarzy. Jak świat światem kobiety tak robiły tylko dziś honor mężczyzny już nie ten. Czasami woli zapłacić i nie mieć nic wspólnego. I podkreślam, że panów nie bronię. Jak było wiedzą tylko zainteresowani.
      • marisol25 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 17:07
        australijka napisał(a):

        > Ja jeszcze tylko jedno. Wszystkie (ja też) piszemy jak to facet te dzieci robi.
        > No to raczej kobieta tak działa, że albo ma albo nie. Z jednymi nie ma a z inn
        > ymi ma. Czasami myśli naiwnie, że zajście w ciążę spowoduje, że pan "będzie mó
        > j, mój". A pan ma już dzieci i nie chce kolejnych może. A tu kinder niespodzian
        > ka. I może stąd te nerwy, szarpaniny. Nie wiem. Ale pani Weronika nie jest babą
        > ze wsi zabitej dechami, która nie wie, co to antykoncepcja. Może to inna półka
        > ale jakoś tak z tymi Martyniukami się kojarzy. Jak świat światem kobiety tak
        > robiły tylko dziś honor mężczyzny już nie ten. Czasami woli zapłacić i nie mieć
        > nic wspólnego. I podkreślam, że panów nie bronię. Jak było wiedzą tylko zainte
        > resowani.

        Podpisuje się. BTW Dziś łapanie na dziecko to rosyjska ruletka bo i obyczaje mocno luzniejsze.brzuch=ślub to chyba melodia przeszłości. Aha, Jeszcze dobrze jak taki jeden z drugim płaci bo i to wcale nie takie oczywiste. Werka się przeliczyła, nie ona pierwsza..
      • triismegistos Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 17:07
        Ale pan też chyba zdaje sobie sprawę z czym wiąże dzieciorobstwo, ma dostęp do antykoncepcji i użalanie się nad biednym misiem, że musi łożyć na swoje potomstwo wydaje się cokolwiek niestosowne.
        • 35wcieniu Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 17:14
          A ktoś się użala? Musi łożyć i łoży.
      • mama.nygusa Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 17:43
        Boszsze, dlaczego ona TERAZ pisze z ema tyle dzieci, nie wierze, po prostu nie wierze, ze wczesniej o tym nie wiedziala.Z takim facetem sie zwiazala, taki dzieciorob jej odpowiadal.
        Dla mnie to ona jest stuknieta.
      • ichi51e Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 17:57
        Boze nie badzmy tacy surowi - przeciez jak byla w ciazy to bylo wszystko super - dlaczego miala rozwazac aborcje? Dziecko bylo chciane tyle ze miedzy nimi sie miala je udusic po urodzeniu zeby sobie i ex klopotow oszczedzic?
        • ichi51e Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 17:57
          Sie zaczely pod koniec ciazy (ucielo mi)
      • evolventa Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 18:49
        A ja na to inaczej patrzę. Żeby dorosły, wykształcony mężczyzna (dodajmy - lekarz!), z 7 dzieci u kilku różnych kobiet nie zrobił sobie wazektomii, tylko zmieniał się w płodzimierza, to jest dla mnie niepojęte........ Mam wrażenie, że on po prostu chce tak te dzieci rozsiewać po świecie, a że brzydki, to pewnie ma kompleksy i chce sobie i otoczeniu udowodnić jaki osiągnął sukces reprodukcyjny...... tylko dzieci szkoda, miejmy nadzieję, że chociaż matki mają w miarę normalne.....
        • rosapulchra-0 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 18:57
          Może pan doktor ma zasady co do swojej męskości? wink
        • vodyanoi Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 21:05
          Tak, on chce dzieci rozsiewać po świecie.
          Nie krył tego nigdy. Mojemu koledze (ojcu bliźniąt) powiedział, że zazdrości i sam o bliźniętach marzy. A było to: już po 5 dzieci (mniej więcej), przed Rosati i w dodatku wypowiedziane do... pacjenta.
          • cruella_demon Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 21:45
            Ciekawe czy to zaburzenie ma jakąś nazwę.
            • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 08:59
              Jakas forma poligamii moze? Rekorodzista to mial setki dzieci wiec panu i tak daleko. Przypominam ze byl tez facet co sie z zona rozmnozyl kilkadzisiat razy a jak umarla to jeszcze z kolejna...
              • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 09:01
                www.census.gov/content/dam/Census/library/publications/2017/demo/p70br-146.pdf
            • bywszy Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 21:08
              cruella_demon napisała:
              > Ciekawe czy to zaburzenie ma jakąś nazwę.

              Ma. Evolution in action.
          • evolventa Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 08:49
            No to mamy odpowiedź. Facet jest porąbany i tyle. No to niech buli.
      • rosapulchra-0 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 18:55
        Gdzieś czytałam, że to on ją na dziecko namawiał. A pani już odpowiedni wiek miała, to, jak widać, uległa namowom ówczesnego partnera.
    • chlodne_dlonie Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 18:13
      ..a kto bogatemu zabroni..? wink

      A na serio - no cóż, poziom odrealnienia p.Weroniki jest na tyle wysoki, że za komentarz właściwie wystarczyć powinno popukanie się w głowę - tyle, że to raczej trudno przełożyć na komentarz w necie, heh.

      ..i żeby nie było - myślę, że przy tak wysokich zarobkach, jakimi dysponuje pan tata, w tym przypadku owe 4 tysiące, które podobno zostały zasądzone (czytałam jakiś czas temu, nie wiem czy to nadal aktualne) na małe, zdrowe dziecko, posiadające do tego liczne przyrodnie rodzeństwo, jest kwotą w sam raz. Zapewnia utrzymanie dziecka na dobrym, wysokim jak na Polskę, poziomie. Zatem oczekiwania mamusi co do alimentów rodem z Hollywood są grubo przesadzone i sąd zasadnie je przykrócił.
    • obrus_w_paski Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 18:16
      Na faceta mam już niemal alergie, trudno mi nawet na nieo patrzec. Ale i tak najbardziej dziecka zal, przecież ta młoda kiedus dorośnie, poczyta te wojenki miedzy rodzicami
    • muchy_w_nosie Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 18:46
      Biedny bogatego nie zrozumie i bogaty biednego.
      • samawsnach Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 22:27
        Jejku, pani Weroniko miła, trzeba uciekać z tej koszmarnie drogiej Ameryki. W Polsce przyznają pani od ręki asystenta rodziny - i to za darmo, z OPS-u. Nauczy się pani dużo przydatnych rzeczy na treningu budżetowym, powadzenia gospodarstwa domowego i kulinarnym. Na warsztaty umiejętności rodzicielskich też pewnie wyślą, bo po co ta niania na cały dzień? Fajnie, co? Trzymam kciuki, pani Weroniko!

        Swoją drogą nikt pani R.nie opowiadał bajki o Rybaku i złotej rybce, i o tym jak skończyła pazerna Rybakowa?
        • sasanka4321 Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 23:01
          >Jejku, pani Weroniko miła, trzeba uciekać z tej koszmarnie drogiej Ameryki. W Polsce przyznają pani od ręki asystenta rodziny - i to za darmo, z OPS-u....

          Bardzo dobra rada! I prace w Polsce dostanie od reki, teraz wszedzie szukaja ludzi. Weronika mowi plynnie po angielsku, wiec mialaby nawet szanse zalapac sie w jakiejs korpo big_grin
          • samawsnach Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 23:22
            Kurcze, no coś się ta dziewczyna naprawdę mocno pogubiła w tej sytuacji i tak serio przydałoby się jakieś mądre wsparcie.
            • triss_merigold6 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:00
              To nie jest dziewczyna. To pani dojrzała wiekowo, znająca klimaty medialno-plotkarskie i po wielu związkach ze starszymi panami.
              • rosapulchra-0 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 15:40
                Po wielu, tzn. po ilu?
                • triss_merigold6 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 15:43
                  Po wystarczająco wielu, żeby wiedzieć, że holyłódzki producent zarabia więcej niż nawet najlepszy polski lekarz. tongue_out
                  • rosapulchra-0 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 23:27
                    Migasz się zamiast podać konkretne liczby.
          • astrum-on-line Re: W.Rosati -cd 12.10.19, 23:28
            sasanka4321 napisała:

            > >Jejku, pani Weroniko miła, trzeba uciekać z tej koszmarnie drogiej Ameryki
            > . W Polsce przyznają pani od ręki asystenta rodziny - i to za darmo, z OPS-u...
            > .
            >
            > Bardzo dobra rada! I prace w Polsce dostanie od reki, teraz wszedzie szukaja lu
            > dzi. Weronika mowi plynnie po angielsku, wiec mialaby nawet szanse zalapac sie
            > w jakiejs korpo big_grin

            Za 5000 PLN brutto big_grin W Warszawie
            Jakby wytrzymała z rok takiego życia, to może nawet by zyskała w oczach Polek jako ikona samotnego macierzyństwa.

            • ck2 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 07:22
              Cóż, w dłuższej perspektywie jeden wywiad niezbyt pomógł w ociepleniu wizerunku, więc może jest to pomysł. wink
    • liberica1 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 09:51
      Facet zarabia miesięcznie 200 tys złotych. 20 tys alimentów to nadal byłoby mało.
      • lauren6 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 09:59
        Emateczki byłyby w pełni usatysfakcjonowane, gdyby biedny miś zarabiający 200k miesięcznie płacił 300 zł alimentów. Po co głupia baba rozkładała nogi i robiła sobie z nim bękarta? Zachciało jej się dziecka to niech je sama utrzymuje, a nie sępi pieniądze na kosmetyczkę dla siebie. Bo po co jej te pieniądze? Na pewno nie na dziecko. Na pewno wykorzystała dobrodusznego pana doktora, a teraz mści się na nim, bo chce by łożył na wspólne dziecko. Taka to perfidna kobieta!
        • triss_merigold6 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:00
          Mogła sobie strzelić dzieciaka z kimś, kto nie ma aż tylko innych dzieci i innych zobowiązań alimentacyjnych.
        • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:20
          Mi sie tam 4k ktore sie zobowiazal wydaje uczciwe. Byle placil regularnie
      • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:22
        No nie tak malo bo jak sprawidliwie to nalezy podzielic 200000:9 i mamy wlasnie 22k... zakladajac ze dwulatek ma takie same potrzeby jak 10latek 20latek i dorosly facet
        • triss_merigold6 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:28
          Z ciekawości, skąd kwota jego dochodów, z zaświadczenia z us czy z wyliczeń niezbyt bystrej panny Rosati?
          • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:36
            Z wyliczen Rosati. 147 pensji dostaje do tego przychody z kliniki etc najmarniej 200 wyciaga. Z tym ze to podatkow mu nie odjela
            • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:38
              „ Zarabiajac za same operacje 147 000 zl miesiecznie plus wplywy z klinik, spółek, instytutów, wizyt pacjentów, konferencji i operacji zagranicznych i wplywów z narzedzi chirurgicznych jego projektu - wychodzi conajmniej srednio 200000 zl miesiecznie. ”
            • triss_merigold6 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:40
              A, panna Rosati nie odróżnia przychodu od dochodu. Jakoś mnie to nie dziwi.
              • obrus_w_paski Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:41
                Ze sztabem prawników i doradców chyba takiego głupiego błędu by nie zrobiła. Była z nim kilka lat, to chyba powinna wiedzieć +\- ile zarabia
                • arwena_11 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 10:48
                  Żebyś się nie zdziwiła.

                  Może nie wiedzieć - mogli mieć, tak jej tu na forum wiele ematek - osobne konta. On ma żonę, może z żoną się rozlicza? Werka na oczy pewnie nie widziała jego zeznań podatkowych.
                  • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 11:36
                    No wlasnie a tu jeszcze zona ktora przeciez wlascicielka jest polowy jego a on jej...
                • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 11:35
                  A ja nie wiem ile tz zarabia a my juz razem 15 lat... uncertain tzn mowi mi przy kazdej zmianie pracy i podwyzkami sie chwali ale ja tam nie przechowuje tego w pamieci (bo co mnie w sumie cudza pensja obchodzi?) ja mam swoja kase on swoja. Wazne ze na wszystko starcza...
                  • ichi51e Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 11:38
                    Do tego zauwazmy ze Rosati pewnie w ogole w polskim systemie podoatkowo-zusowym sie nie obeznane (a co dopiero w dzialalnosci) bo skad? Zyje od lat w USA i tam zarabia (a nawet jak w pl zarabia to artysci sa w innym systemie o czym wielokrotnie bylo pod haslem „glodowa emerytura”)
      • komorka25 Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 13:02
        liberica1 napisała:

        > Facet zarabia miesięcznie 200 tys złotych.

        BRUTTO!

        > 20 tys alimentów to nadal byłoby mało.

        Na KAŻDE z ośmiorga dzieci NETTO nie wystarczy.
        • ib_k Re: W.Rosati -cd 13.10.19, 13:22
          A skąd wiesz czy brutto? Widziałaś jego pit?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka