Dodaj do ulubionych

Dziecko po abo

    • kropkacom Re: Dziecko po abo 17.10.19, 16:53
      To dorosła kobieta. Absolutnie nie chce wiedzieć kim był ten facet. Po co? Zakładam, że sama wyciąga odpowiednie wnioski co do związków z takimi facetami. Co do aborcji, to popieram absolutnie. Chociaż wolałabym aby nie nie brała od niego żadnych pieniędzy opcja przerwanie ciąży u prywaciarza nie budzi untuzazmu. No ale czasu się nie cofnie.
    • te_de_ka Re: Dziecko po abo 17.10.19, 16:59
      Po pierwsze nie zgadzam się z niektórymi ematkami na tym forum z tym, że 20-latka to dorosła kobieta. Owszem, są dorosłe kobiety, które mają 20 lat, ale 20-letniej studentki będącej na utrzymaniu rodziców, bez własnego mieszkania w obcym mieście do dorosłych bym nie zaliczyła. Dla mnie to kategoria "młoda kobieta", jeszcze nie w 100% samodzielna. Ja jestem z tej opcji, która twierdzi, że młody człowiek rozwija się do ok. 25 roku tak fizycznie, jak i psychicznie i z tego tytułu należy mu się już nie tyle opieka rodzicielska jak w przypadku przedszkolaka czy ucznia co wsparcie ze strony innych dorosłych, nie muszą to być krewni, po prostu dorosłe odpowiedzialne osoby. Jako panna 20+, też studentka, dodatkowo pracująca, otrzymywałam takie wsparcie ze strony mojego szefa w żaden sposób nie spokrewnionego ze mną, który nie wymagał ode mnie "świadczeń w naturze", jednak zwracał uwagę na to, że panowie mogą chcieć wykorzystać tak młoda osobę do swoich celów ze szkodą dla mnie. Uważam, że takie zachowanie jest zwyczajnie fair. Dziewczyna miała pecha, że trafiła na męską szuję, dzianego wykorzystywacza, który uwiódł ją i pokierował jej życiem tak, że znalazła się w sytuacji dla siebie niekorzystnej i jak widać co najmniej mocno niekomfortowej. Pan wyciąga kasę z kieszeni i myśli, że w ten sposób załatwi sobie spokój? On może tak, dziewczyna - jak widać - nie. Jest na etapie układania się ze swoimi emocjami. Jako matka zdaję sobie sprawę z tego, że niekoniecznie będę jej w stanie realnie pomóc uporać się z tym wszystkim ze względu na własne zaangażowanie emocjonalne i to jej szczerze mówię na początek. Następnie rozważam z nią, czego potrzebuję w zaistniałej sytuacji? Kwestia pierwszoplanowa, czy pan od aborcji zniknął na amen czy jeszcze gdzieś się pojawia na horyzoncie (staram się dowiedzieć, czy nie jest przypadkiem gościem, z którym widzi się na uczelni, może wykładowcą, szefem itp. Jeśli tak, za jego własne pieniądze zgotowałabym mu niezły dżihad) A co do córki, sugeruję profesjonalne wsparcie psychologiczne, zmianę uczelni, może gap year.
      • aguar Re: Dziecko po abo 17.10.19, 17:22
        Ale to, że córka chciała się podzielić z matką swoim świeżo nabytym doświadczeniem życiowym jeszcze nie znaczy, że jest jej potrzebne "profesjonalne wsparcie psychologiczne, zmiana uczelni, może gap year." Inna sprawa, że córki matek z skłonnościami dorobienia im obciachu ("zgotowałabym mu niezły dżihad") nie są specjalnie skłonne im się zwierzać.
        • ashleigh41 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 18:08
          OJP, tak, najlepiej nianczyc ludzi do 25 lat albo i dluzej wtedy jest duza szansa ze beda popelniac jeszcze wiecej i to o wiele powazniejszych bledow w zyciu.
          Kobieta weszla w zwiazek z zonatym facetem ktory moglby byc jej ojcem i zrobila to swiadomie, w dodatku nie zabezpieczala sie skutecznie i zaszla w ciaze. Ona miala sporo szczescia ze on pomogl jej finasowo i usunela ciaze. Popelnila bledy i to dla niej lekcja, miejmy nadzieje ze sie jej nauczyla I wyciagnie wnioski.
          • te_de_ka Re: Dziecko po abo 17.10.19, 19:20
            Spójrzmy na to z odwróconej perspektywy:
            żonaty facet uprawia seks na boku = zdrada małżeńska
            facet pomaga kobiecie usunąć ciążę = w Polsce występek zagrożony karą pozbawienia wolności do lat trzech bodaj
            i w tym kontekście mówisz, że dziewczyna miała szczęście, że on jej POMÓGŁ finansowo? Facet stara się sobie zrobić dobrze za cenę zdrady małżeńskiej i popełnienia występku oraz kosztem niedoświadczonej młodej kobiety a tu lecą wstawki o niańczeniu dwudziestolatków? Dobre!
          • zona_glusia Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:32
            W polskich warunkach to on ma sporo szczęścia, że nie siedzi.
        • te_de_ka Re: Dziecko po abo 17.10.19, 19:15
          Tak, tak Pani Dulska, najważniejsze to zachować dyskrecję, żeby obciachu nie było. I to trzeba pokazywać córce, popełniłaś błąd, to siedź cicho, bo obciach. Niech żona się nie dowie, że mąż ją zdradza, bo będzie obciach. Niech przełożeni/wspólnicy pana się nie dowiedzą, bo będzie obciach. Mam nadzieję, że w takiej sytuacji widmo obciachu by mnie nie dopadło. Miałam okazję widzieć w akcji pana, który po skoku w bok stał przed swoimi przełożonymi i tak, masz rację to był mega obciach, aż żal mi było patrzeć na nędznego fiutka sprowadzonego do parteru.
          • aguar Re: Dziecko po abo 17.10.19, 19:33
            Z etycznego punktu widzenia oni oboje postąpili źle: ona sypiając z żonatym, on zdradzając żonę. Ale potem wybrali rozwiązanie korzystne dla wszystkich stron. Nie jest powiedziane, że dziewczyna jest tu ofiarą, może odpowiadał jej taki układ, bo miała sponsora. Jeśli rozstali się w zgodzie, to nie widzę powodu, żeby mścić się na facecie i powodować, że ucierpią jego żona i dzieci.
            • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:58
              Nie wydaje mi się, by można tą samą miarą mierzyć ich błędy - dwudziestoletniej studentki i czterdziestoletniego żonatego mężczyzny. Różni ich przede wszystkim doświadczenie życiowe, pewwnie też pozycja, i zawodowa, i społeczna, i finansowa. Pod każdym względem dziewczyna jest słabsza, a on silniejszy. Od silniejszych więcej się wymaga.
              • ashleigh41 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 13:34
                nangaparbat3 napisała:

                > Nie wydaje mi się, by można tą samą miarą mierzyć ich błędy - dwudziestoletniej
                > studentki i czterdziestoletniego żonatego mężczyzny.
                Różni ich przede wszystkim doświadczenie życiowe, pewwnie też pozycja, i zawodowa, i społeczna, i finans
                > owa. Pod każdym względem dziewczyna jest słabsza, a on silniejszy. Od silniejsz
                > ych więcej się wymaga.
                >

                A co to ma do rzeczy? Kazde a nich jest dorosle, roznia sie jak wszyscy, doswiadczenie zyciowe nie ma tu nic do rzeczy, ona podjela decyzje jako osoba dorosla i poniosla jej konsekwencje. To nie dziecko z ograniczona odpowiedzialnoscia za wlasne czyny. Nie widze powodu zeby usprawiedliwiac czy traktowac jako kogos slabszego o ile on nie jest jej wykladowca, z tym ze to tez nie zawsze jest taka zaleznosc choc nie jest ansolutnie akceptowalne I wtedy facet powienien wyleciec z roboty.
                • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 19:23
                  Niestety - mam na co dzień do czynienia z dziewiętnastolatkami, z głębokim przekonaniem zapewniam, że to dzieci. Nie sądzę, żeby ten jeden rok robił wielką różnicę.
          • kamin Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:45
            Przełożeni rozliczają pracownika z tego jak się prowadzi. Żenada.
      • lauren6 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 19:25
        Tak, gap year żeby miała dużo czasu na przemyślenie swojego uczynku, umartwianie się, samobiczowanie, wyrażenie skruchy, zrobienie symbolicznego pogrzebu zamordowanemu płodowi, a następnie dołączenie do klubu nawróconych morderczyń na jakiejś Frondzie i dawanie świadectwa, że aborcja to zło najwyższe, po którym kobieta nie ma prawa się pozbierać 🤦‍♀️
        • ichi51e Re: Dziecko po abo 21.10.19, 09:42
          Raczej ten gap yer jest na robienie dzihadu kochankowi jak rozumiem. Nalezy przeciez do tego podejsv powaznje
    • szafireczek Re: Dziecko po abo 17.10.19, 18:27
      Odciełabym definitywnie od kasy skoro jest taka dorosła i dalej bym nie wnikała. Jej życie, jej studia, jej sumienie.
      • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:59
        Mateczka.
        • szafireczek Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:15
          Lepsze niż bankomat!
      • kamin Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:46
        Spoko, najwyżej znowu usunie i 5 k wpadnie.
        • memphis90 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 09:05
          Czytam i oczy przecieram ze zdumienia jakie te światłe emateczki są przemocowe... No ale nic, terapeuta też człowiek, za coś żyć musi...
      • martishia7 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 10:14
        Słusznie, pozywanie własnych starych o alimenty to bardzo hartujące doświadczenie życiowe.
        • triss_merigold6 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 11:16
          Ugh. Celne.
    • super-mikunia Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:06
      Pochwalam decyzje, mówię, ze mądrze zrobiła. Wybrała najlepsze wyjście z tej sytuacji - mam nadzieje, ze to byłaby jej decyzja.
      • zona_glusia Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:30
        Nie wiem, czy pochwalanie decyzji to dobry pomysł. Potępianie też oczywiście nie. Ona może uważać, że źle zrobiła albo dobrze, ale i tak żałować. Bez kontekstu można tylko wspierać osobę wychodząc poza ocenę jej decyzji.
    • pani-nick Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:15
      Przytulam córkę i mówię, ze jest mi przykro. Ze bardzo jej współczuje, ze dziekuje ze mi o tym powiedziała. Staram się pomoc jej pozbierać się po tym dramacie. W dupie mam „ojca”.
    • jowita771 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:27
      Miałabym tylko nadzieję, że zrobiła to w zgodzie ze sobą, a nie pod naciskiem pana czy kogokolwiek innego. Nie potępiam. Nie truję córce, ale mówię, że może do mnie przyjść, jeśli będzie chciała pogadać.
    • kornelia_sowa Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:33
      Załamałabym się, że tak wychowałam córkę.
      1. 40 letni, żonaty- słabo dla 20 latki
      2. Dzisiejsza 20 latka nie wie, co to zabezpieczenie
      2. Kazał usunąć, to usunęła - nie piszesz tego wprost, ale takie mam wrażenie- zdalnie sterowana (zorganizował, zapłacił)
      3. Wzięła te 5 tys?- jesli tak, to załamałabym się trzeci raz. Normalnie zapłacił jej, żeby nie marudziła tylko co? Kupiła sobie coś ładnego? To była jednak aborcja- z nie wiadomo jakimi konsekwencjami psychicznymi i fizycznymi dla niej
      4. Nie ma zaufania do matki, tylko robi co jej dyktuje podstarzały cwaniak

      Na co tu naciskać? Chyba żeby na terapię poszła i umiała lepiej wybierac facetów.
      Trauma po aborcji będzie lub nie.
      Jest pełnoletnia, nic mu nie mozesz zrobić
      Zresztą co miałabyś mu powedziec.
      Gwałtem jej nie wziął
      • szafireczek Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:37
        Popieram. Nie potrafi wybierać i nie potrafi oprzeć się pokusie, jednocześnie nie ufa najbliższym...jak najbardziej kandydatka na terapię...
    • zabka141 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:35
      Daj jej spokoj i czas. Powiedz ze moze na ciebie liczyc. Ze zawsze bedziesz ja wspierac. I ze wspierasz ta decyzje. Potem do tego nie wracaj. Daj jej zyc, daj jej odetchnac, dziewczyna najpewniej czuje ulge, wiec nie wkrecaj jej jakiegos wymyslomego przez antyabortow syndromu poaborcyjnego.
      • kornelia_sowa Re: Dziecko po abo 17.10.19, 20:39
        On nie jest wymyślony. Jedni przechodzą nad aborcją do porządku dziennego, inni mają traumę powrównywalną do walczacych na wojnie.
        ty najlepiej wiesz, co ona czuje, oczywiście.
        Może ulgę a może do końca życia będzie się jej to śnić.
        • tairo Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:01
          Owszem, jest wymyślony.
          Owszem, właśnie na wzór PTSD, ale nie ma w nim nic specyficznego dla akurat aborcji.

          I o ile każde potencjalnie stresujące zdarzenie może wywołać traumę, tak "stres poaborcyjny" odczuwają głównie kobiety, którym wmówiono, że mają ten stres odczuwać.
          • kornelia_sowa Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:42
            Bzdura.
            • zabka141 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:06
              Nie bzdura, tylko czegos takiego nie ma. Tzn.w Polandii jest - wymyslone przez kk i innych chetnie ograniczajacych wybory kobiety.
              • milva24 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:15
                A skąd wniosek, że niektóre kobiety zmuszone przez okoliczności czy partnerów do aborcji nie mają PTSD?
              • kornelia_sowa Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:34
                Mylisz się.
                Znam co najmniej dwie kobiety, ktore usunely ciążę-(nie żyją w PL, nie są katoliczkami) i była to dla nich, a w zasadzie jest nadal trauma. Zrobiły to legalnie i otwarcie.
                • zabka141 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 11:09
                  A ja znam tez dwie i dla nich to byla ulga.
                  • kornelia_sowa Re: Dziecko po abo 18.10.19, 14:28
                    No i ?
                    Ja nie twierdzę i nie twierdziłam, ze dla kazdego to trauma.
                    Czytaj ze zrozumieniem.
                    Wyraznie pisałam , ze trauma będzie LUB nie (w j.pol LUB oznacza ewentualność)

                    Twierdzę, ze bzdurą jest informacja (podana przez tairo kilka wpisów wyżej) jakoby taka trauma wystepowała tylko w PL bo ją wmówiono na skutek działań niedobrego kk i "antyaborów" (czytaj trauma =wymysł)
                    Skoro taką traumę maja moje znajome nie mieszkające w katolickim kraju, gdzie aborcja to przestępstwo, to chyba teza forumki tairo jest błędna

                    "A ja znam tez dwie i dla nich to byla ulga"
                    No, nie każdy ma sumienie przeciez.
                    Sa tacy co by sie wyskrobali jakby golili nogi a jak usłyszą że ktoś kociaka utopił to tarmoszą się w spazmach po podłodze. Ludzie sa rózni. Naprawdę
                    • tairo Re: Dziecko po abo 18.10.19, 16:43
                      > Twierdzę, ze bzdurą jest informacja (podana przez tairo kilka wpisów wyżej) jakoby taka trauma
                      > wystepowała tylko w PL bo ją wmówiono na skutek działań niedobrego kk i "antyaborów" (czytaj trauma =wymysł)

                      Wskaż paluszkiem, gdzie napisałam, że "taka trauma występuje tylko w PL".

                      > No, nie każdy ma sumienie przeciez.

                      Aha, bo twoje sumienie, które przerwanie niechcianej ciąży nazywa "wyskrobaniem jakby golili nogi" jest wzorcowe i jedyne słuszne.
                      Uwaga: nie jest.
                      • kornelia_sowa Re: Dziecko po abo 19.10.19, 18:54
                        To była żabka, (tzn że trauma tylko w Polsce), Ty pisałaś że nie występuje w ogóle.

                        Nie umiesz czytać że zrozumieniem.
                        Napisałam że dla jednych aborcja to trauma dla innych tyle co ogolić nogi.
                        Bo różnie reagują.
                        Wskaż palcem gdzie w mojej wypowiedzi jest napisane że "moje sumienie jest jedynie sluszne"
            • tairo Re: Dziecko po abo 18.10.19, 16:43
              Bredzisz.
              • kornelia_sowa Re: Dziecko po abo 19.10.19, 18:55
                Nie, to ty bredzisz. Nawet jeśli to wypierasz
          • bo_gna Re: Dziecko po abo 18.10.19, 15:07
            Czyli znasz wszystkie kobiety, które usunęły ciążę? Ja znam siebie na tyle, że gdybym usunęła to na 90% to dziecko by mi się śniło do końca moich dni, nie ma z tym nic wspólnego religia.
            • tairo Re: Dziecko po abo 18.10.19, 16:45
              > Czyli znasz wszystkie kobiety, które usunęły ciążę?

              Nie muszę znać wszystkich kobiet, wystarczy, że znam badania, które nie stwierdziły istnienia tego zjawiska udającego zespół chorobowy.

              > Ja znam siebie na tyle, że gdybym usunęła to na 90% to dziecko by mi się śniło do końca moich dni,
              > nie ma z tym nic wspólnego religia.

              I nie ma z tym nic wspólnego wychowanie w kraju, w którym obowiązuje narracja, że przerwanie ciąży to morderstwo i GŻEH. Aha.

              • ashleigh41 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 16:56
                Sniloby jej sie dziecko ktorego nigdy nie bylo. To sa wlasnie te traumy po utracie czegos co nie istnialo
                • bo_gna Re: Dziecko po abo 18.10.19, 17:42
                  No w tym problem, że wg mnie było, istniało, biło serce itd. miałam amniopunkcję i dziecko dosłownie broniło się przed igłą w 16 tyg było to widać, miałam po tym takie odczucia jakie miałam. To jest moja narracja, a wmawianie mi, że inni mi to narzucili jest nie fair, mam prawo do własnych odczuć
                  • tairo Re: Dziecko po abo 18.10.19, 17:53
                    Nie, płód nie "bronił się przed igłą".
                    To jest zwykła fizyka. Nalej wody do szklanki, wrzuć do niej winogrono i spróbuj nabić je na widelec. Będzie dokładnie tak samo "bronić się przed widelcem", jak płód przed igłą.
                    • ashleigh41 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 18:09
                      Dokladnie, plod niczego nie widzi ani nie ma swiadomosci wiec jak moze sie bronic.
                      • ashleigh41 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 18:11
                        Niektorym wyobraznia pracuje zbyt mocno.
                      • taki-sobie-nick Re: Dziecko po abo 19.10.19, 00:31
                        Najwidoczniej czuje ruchy w wodach płodowych i reaguje na nie odruchowo.
                        • tairo Re: Dziecko po abo 19.10.19, 15:54
                          Winogrono też czuje ruchy w wodach szklankowych i reaguje na nie odruchowo?
                    • bo_gna Re: Dziecko po abo 20.10.19, 23:33
                      Dziecko machało rączkami i nóżkami atakując w kierunku igły, trochę to trwało bo lekarz bał się pobrać płyn z powodu tych reakcji. Ale z resztą co będę tłumaczyć? Niech twój płód będzie płodem, niech mój płód będzie dzieckiem, na biologii mogą co kilka lat mówić co innego, obchodzi mnie mój stosunek do tego "zlepka komórek", a to jest sprawa indywidualna.
                      • ashleigh41 Re: Dziecko po abo 21.10.19, 07:33
                        Tiaa, i wolalo 'mamo, nie pozwol na to, mamusiuuu'
                        Tak, faktycznie, chodzi o stosunek do tego, sa osoby ktore wlasnie tak to widza jak ty, bo tak chca. Pytanie tylko dlaczego pozwolilas na to klucie dziecka? W jakim celu to zrobilas?
                      • memphis90 Re: Dziecko po abo 21.10.19, 08:26
                        No zlituj się, 16 tyg plod może okazywać reakcje na zasadzie prymitywnych łuków odruchowych, ale nie może ani "bronić się" ani tym bardziej rękami i nogami "atakować" igły punkcyjnej uncertain
                      • tairo Re: Dziecko po abo 21.10.19, 20:51
                        Tak, tak, szesnastotygodniowy płód rzęsistymi łzami płakał i machał rozpaczliwie, furda tam, że nawet noworodek takich rzeczy nie jest w stanie wykonać, ale bo_gnie na religii pokazali "Niemy krzyk" i ona WIE, że to szczera prawda.

                        Mam nadzieję, że zmieniłaś konowała usprawiedliwiającego własną nieporadność bajeczkami na prawdziwego lekarza.
                • taki-sobie-nick Re: Dziecko po abo 19.10.19, 00:27
                  Skoro nie istniało, to po co była aborcja [sarkazm]?
                  • taki-sobie-nick Re: Dziecko po abo 19.10.19, 00:35
                    Pardon, nie doczytałam, o czyim dziecku mowa. Ale rozumiem, że u córki autorki nie istniało analogicznie?

                    • kornelia_sowa Re: Dziecko po abo 19.10.19, 18:57
                      Istniało.
                      Zrobili mu -a nie powiem Ci.
                      Pooglądaj filmiki jak wygląda aborcja.

                      Ty też wyglądałaś kiedyś tak jak to "co to nic nie czuje".
                      Też byłaś tylko plodem
                      • kornelia_sowa Re: Dziecko po abo 19.10.19, 18:57
                        Taki jest początek człowieka.
                        Oprócz fizyki, trzeba było się biologii uczyc
                        • taki-sobie-nick Re: Dziecko po abo 19.10.19, 21:33
                          Biologię zdawałam na maturze, chociaż akurat nie rozmnażanie człowieka.

                          Z fizyki byłam noga.

                          A tak ad meritum, przydałoby ci się jeszcze czytanie ze zrozumieniem. Bo mój wpis, ten z 00.27 (kolejny jest tylko uzupełnieniem) był także antyaborcyjny, tylko w sposób sarkastyczny.

                          Filmików oglądać nie będę, to ci mogę obiecać z góry. Dość mam własnych nerwic.
                      • tairo Re: Dziecko po abo 19.10.19, 20:51
                        Istniał płód.
                        I nie histeryzuj, co "mu zrobili", bo wczesną ciążę przerywa się farmakologicznie i przebiega to dokładnie tak samo, jak naturalne poronienie.
                        • bergamotka77 Re: Dziecko po abo 19.10.19, 22:18
                          Nie zawsze. Mnie usuwano 7-tygodniowa ciążę pozamaciczna i wskazana byla operacja.
                          • tairo Re: Dziecko po abo 20.10.19, 04:45
                            Pozamaciczną. Wiesz, czym się ciąża pozamaciczna różni od zwykłej?
                            • milva24 Re: Dziecko po abo 21.10.19, 08:00
                              Co, że pozamaciczna. Tu płód i tu płód.
                              • memphis90 Re: Dziecko po abo 21.10.19, 08:27
                                Jak w 7 tyg to zarodek.
                              • tairo Re: Dziecko po abo 21.10.19, 20:53
                                Po pierwsze, w 7 tygodniu to zarodek, a nie płód.
                                Po drugie, pomyśl chwilę i zastanów się, skąd się wzięła nazwa "pozamaciczna" i spróbuj chociaż wyciągnąć wniosek, że nie "tu płód i tu płód", tylko co najwyżej "tu zarodek, a tam zarodek w nieprzeznaczonym do tego miejscu".
                                • bergamotka77 Re: Dziecko po abo 21.10.19, 21:16
                                  Muszę przyznać, że nie mam traumy po usunięciu tego zarodka. Czułam ulgę, że mnie nie zabił.
    • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:09
      NA co tu naciskać? Po co pytać, kim on był?
      Zapytałabym, czy mogę coś dla niej zrobić. Utuliła, gdyby się dała tulić.
      Powiedziałabym, że zawsze może na mnie liczyć, cokolwiek się zdarzy.
      I wiecie co? Jestem zdecydowanie pro choice, ale serce chyba by mi pękło. Tak mam. Zrobiłabym wszystko, żeby tego nie dostrzegła. I pozbierałabym się, żeby mieć siły, gdyby mnie potrzebowała.
      Jednocześnie - jako dwudziestotrzylatka miałam romans z żonatym. Byłam zakochana, on też. Ani przez chwilę nie liczyłam na rozwalenie jego małżeństwa. Romans był krótki, rozstaliśmy się. I zaraz potem wydawało mi się, że jestem w ciąży. Byłam gotowa na aborcję, nie miałam cienia wątpliwości. Ani tego nie przeżywałam.
      Więc widzicie, ta sama osoba w różnych momentach życia może mieć zupełnie różne poglądy, postawy.
      Nie ma się o co kłócić, trzeba pocieszać i pomagać, ale idąc za tym , komu pomagamy.
      • szafireczek Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:21
        Żenada, nie masz się czym tu chwalić z tym romansem z żonatym. Może to któryś z meżusiow ematki, pewnie się ucieszy i z wdzięczności publicznie na forum utuli...i pocieszy...
        • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:00
          To było 40 lat temu. Trochę teraz jak sen, dawno czytana powieść. Nie przykładałabym większej wagi. Mogę jednak powiedzieć - młoda i głupia. Ale ja nie zapomniałam, dlatego więcej wybaczam młodym, więcej wymagam od starszych.
          • szafireczek Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:05
            Ok. Głupiec uważa, że się nigdy nie pomyli, mądry wyciąga wnioski...
        • memphis90 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 09:11
          Szafireczku, terapeuci to powinni mieć ołtarzyk z Twoim zdjęciem w gabinetach i kadzidełka palić ...
      • triss_merigold6 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:48
        Czyli lepiej nie mówić, żeby nie martwić mamusi. CBDU.
        • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:01
          Mamusia ma unieść. Od tego jest mamusią.
          • milva24 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:10
            Jeśli dorosłe dziecko czuloby się źle psychicznie, czy fizycznie, potrzebowałoby pocieszenia czy pomocy to i owszem unieść powinna. Jeśli tylko chciałoby się podzielić informacją nie mając w związku z tym żadnych rozterek to doprawdy nie wiem po co. Sądzę, że im mniej dorosłe dzieci i rodzice wiedzą nawzajem o swoim życiu erotycznym tym lepiej.
            • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:32
              Pewnie tak. Sama o życiu mojej córki (i zięcia) wiem tyle co nic. Jakoś się z tym godzę big_grin
    • 3zos3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:12
      Test na HIV czas dziecku zrobić...
      • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:02
        HIV i inne zajzajery. Fakt.
      • memphis90 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 09:12
        Dziecku może tak. Za zrobienie testu na HIV dorosłej osobie możesz mieć problemy prawne.
    • ajriszka Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:12
      Nie naciskam. Mówię, że jak zechce to może o tym ze mną zawsze pogadać.
      Rozumiem 20 latkę - nie chciała urodzić to nie urodziła.
      Jej matka mogła zareagować histerycznie, wymuszać urodzenie dziecka, szantażować odcięciem środków finansowych, itp.
      A córka chciała "spokoju", chciała uniknąć całego zamieszania, śledztwa kto jest ojcem.
      • zona_glusia Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:22
        Takiej matce nie mówi się nawet po.
    • majenkir Re: Dziecko po abo 17.10.19, 21:40
      Ja wiedzialabym o zonatym "chlopaku" corki zanim w ogole by do czegos doszlo wink.
      • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:02
        Skąd?
        • berdebul Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:08
          Pewnie od córki tongue_out
          • majenkir Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:15
            Ano wlasnie, mowi mi WSZYSTKO, czy chce czy nie tongue_out.
            Byloby mi przykro dowiedziec sie o tym wszystkim dopiero po aborcji.
            • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:33
              majenkir napisała:

              > Ano wlasnie, mowi mi WSZYSTKO, czy chce czy nie tongue_out.

              Ty tak serio?
              • majenkir Re: Dziecko po abo 17.10.19, 22:59
                czy chcĘ czy nie mialo byc big_grin
                • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 17.10.19, 23:09
                  big_grin

                  No, ogonek czyni różnicę big_grin
                  • memphis90 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 09:14
                    Pamiętajcie, żeby nie pić zadnej herbatki u Majenkir, bo jeszcze się z czegoś brzydkiego wyspowiadacie. Niechcąco 😂
                    • nangaparbat3 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 19:25
                      big_grin
                    • majenkir Re: Dziecko po abo 19.10.19, 05:27
                      wink
                      • memphis90 Re: Dziecko po abo 21.10.19, 08:30
                        youtu.be/D7IOFbo3pjA
    • alpepe Re: Dziecko po abo 18.10.19, 10:18
      cieszę się, że nie musiałam dopłacać, tylko tyle.
    • bo_gna Re: Dziecko po abo 18.10.19, 11:07
      Przytuliłabym, zapewniła  że ma moje wspiarcie i jeśli potrzebuje to możemy porozmawiać, dała 5 tysięcy żeby temu fiutowi oddała i wysłała na badanie do dobrego ginekologa celem kontroli
      • mauricella Re: Dziecko po abo 18.10.19, 16:18
        "wysłała na badanie do dobrego ginekologa celem kontroli"

        wyslac mozna list lub paczke, pelnoletniemu dziecku mozna ew zaproponowac.
        • bo_gna Re: Dziecko po abo 18.10.19, 17:47
          skrót myślowy
    • fawiarina Re: Dziecko po abo 18.10.19, 12:11
      No 20-letnia kobieta to już nie jest taka dzidzia, co ze wszystkim lata do mamusi.

      Jak bym zareagowała? To już zależy od sytuacji.
      Gdyby to była słodka, niewinna lelija, która wierzy szczerze w miłość aż po grób, w panu się zakochała miłością szlachetną, bo o żonie jakoś nie zdążył wspomnieć zawczasu, a na widok dwóch kresek śniła o białej sukni i bombelkach w domu z ogrodem, to bym miała ręce pełne roboty i przytulania. I kawał lekcji do odrobienia.

      A gdyby to była stojąca twardo na ziemi dziewucha, którą kręcił starszy kolega ze stażu i tak jakoś wyszło, że się z nim wdała w szalony romans, bo był w łóżku jak piorun, a przy tym zawiodła ją antykoncepcja i obydwoje próbowali ratować sytuację aborcją, bo żadne z nich nie chciało ani związku, ani tym bardziej ciąży, to roboty miałabym jakby mniej.
      • kongijczyk_z_rimini Re: Dziecko po abo 19.10.19, 08:46
        I jeszcze dodaj, że ten drugi to kupował drogie ciuchy i to też było istotne. Mądrze piszesz, cenię sobie Twoje opinie.
    • beataj1 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 17:02
      Zapytalabym co ona na ten temat sądzi. Jakie są jej emocje, refleksje. Czy cierpi czy nie, czy zaluje i czego, czy może czuje ulgę. Każde z tych uczuć jest inne i każde prawidłowe w tej sytuacji. I tyle.
      Aborcja to nie dramat, związek z żonatym to błąd a kasa w sumie za co i po co?
      Można z tego wyciągnąć naukę na przyszłość i żyć dalej.
      • bergamotka77 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 17:49
        Kasa to sponsoring. Pewnie nie pierwszy w jej życiu. To by mnie zaniepokoilo najbardziej - ze przyjęła kasę od swojego faceta jakby jej cierpienie można było kupić.
        • beataj1 Re: Dziecko po abo 18.10.19, 17:58
          Każdy robi jak zechce. Ja wolę zapytać bez zakładania odpowiedzi z góry.
    • biszkopty35 Re: Dziecko po abo 19.10.19, 21:42
      Czytałam kilkanaście wpisów w czwartek, nie wiem, jak się wątek rozwinął i czy ktoś napisał Ci, że właściwie każdy czytelnik powinien złożyć doniesienie w sprawie popełnienia przestępstwa. A policji namierzyć Cię nietrudno.
      Co do córki - będzie mieć trudne życie. Spróbuj być z nią i wspierać w tym, co dobre.
    • delauras Re: Dziecko po abo 21.10.19, 08:11
      Czyli 20 letnia studentka miała sponsora ,prostytucja.
      Dobrze jeśli to prawda że dał na skrobanie.
      A córką bym się bardziej zainteresowała i wytłunaczyła że nie tędy droga do lepszego życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka