23.10.19, 14:31
fakty.interia.pl/wielkopolskie/news-poznan-70-latka-wracala-ze-szpitala-na-piechote,nId,3295459
Taki los czeka wiele starszych osób mieszkających samotnie, ktore nie zdążyły sobie dzieci zrobić albo dzieci im zmarły albo dzieci dorosły i wyjechały za granicę ...
Opieka społeczna leży, kasy wystarcza na 500+ a reszta słabych chorych i starych może umierac lub plątać się przy drodze zapomniana przez boga i ludzi
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Smutne to 23.10.19, 14:35
      Nóż się w kieszeni otwiera, a pani dyrektorka pierwsze co, to insynuuje, że pacjentka kłamie...
      • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 14:41
        Niemniej, takie są przepisy. Transport sanitarny to nie taksówka, którą zresztą pani mogła zamówić (do szpitala musiała zabrać jakies dokumenty więc miała torebkę). Skądinąd, ratownicy mogli jej powiedzieć głośno i wyraźnie, żeby wzięła ubranie, bo będzie musiała wrócić.
        • 12gram Re: Smutne to 23.10.19, 15:01
          i w tym właśnie problem , że przeciez do szpitala jadą ludzie chorzy, czyli często splątani, przerażeni, niepewni co mają robić.
          od tego jest służba medyczna żeby jasno pokierowac zagubionego pacjenta a nie zlewać na każdym kroku.

          ja w szpitalu widziałam jak na sali przed południem każą kobiecie 2 dni po operacji wstać z łóżka i iśc na korytarz "bo ją wypisują".. babina ze wsi, obolała po zabiegu, rodzina miała dopiero za 5 godzin przyjechać ją odebrać, a pielęgniarki zganiają ją z łóżka i łóżko wywożą z sali... babina pokornie wychodziła na szczęście była z nami jakas konkretna "miastowa" pani i zrobiła im awanturę że to skandal tak człowieka traktować i nie pozwolić jej zostać na łóżku. Tym bardziej, że to łóżko pielęgniarki przewiozły do drugiej sali gdzie stało wiele pustych łóżek...
          • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 15:05
            Ta pani chora nie była.
            • 12gram Re: Smutne to 23.10.19, 15:07
              no tak, wielu bardziej chorych ze szpitali wypisują a ta tylko z jakimis zawałowymi sprawami... zdrowa jak ryba. A fakt, że do domu jednak doszła na zimnie, tylko potwierdza diagnozę szpitala.
              • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 15:14
                Ale pani nie miała żadnego zawału.
              • cruella_demon [...] 23.10.19, 15:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:32
                  A ci paramedics nie potrafili ocenic ze ona zawalu nie miala? Kazdy kto powie ze ma zawal dostaje darmowy transport na SOR? Wow, bogata ta Polska skoro tak kazdego waza.
                  • profes79 Re: Smutne to 23.10.19, 15:33
                    Jeżeli nie miał ekg w karetce to nie miał szansy.
                    • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:44
                      profes79 napisał:

                      > Jeżeli nie miał ekg w karetce to nie miał szansy.
                      >
                      Aha, to co oni maja w karetkach?
                      • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 15:52
                        Na pewno miał ekg, tylko, że w ekg wychodzi tylko zawał STEMI, zawał NSTEMI może potwierdzić tylko badanie troponiny z krwi.
                        Niestety, ale tak, w Polsce każdy kto zgłosi, ze ma zawał ma gwarantowaną przejażdżkę na SOR. Dlatego, to stały numer, że ludzie dzwonią i zgłaszają duszność i kłucie w klatce, bo mają gwarancję przyjazdu karetki, a często chodzi np. o wypisanie recepty. To prawdziwa plaga.
                      • profes79 Re: Smutne to 23.10.19, 15:54
                        Nie mam pojęcia; zależy od karetki. Plus jeżeli w karetce nie było lekarza to mimo całej mojej sympatii do ratowników medycznych to ów ratownik zapewne nie miał kompetencji do obsłużenia takiego sprzętu a i tak w karetce bez lekarza zapewne go nie było (bo wedle mojej wiedzy defibrylatory z monitorem EKG sa tylko w karetkach "S" i "W" czyli specjalistycznych i wypadkowych). Dlaczego do zgłoszenia o możliwym zawale wysłano karetkę bez lekarza (co sugeruje "P" a nie "S") to już pytanie do dyspozytora. (co prawda nie piszą nic o braku lekarza, ale skoro babcie instruował sanitariusz (czyli zapewne ratownik...)
                        • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:56
                          OJP
                        • agrypina6 Re: Smutne to 23.10.19, 17:09
                          Lekarzy w karetkach już prawie nie ma.
                          • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 18:36
                            Oczywiscie, sa ratownicy medyczni (paramedics)
        • jowita771 Re: Smutne to 24.10.19, 14:21
          triss_merigold6 napisała:

          > Niemniej, takie są przepisy.

          Leżałam kiedyś na izbie przyjęć kilka godzin pod kroplówką, oprócz mnie jeszcze parę osób, między innymi bezrobotny alkoholik, będący na utrzymaniu matki-rencistki. I temu jako jedynemu zrobiona na miejscu tomografię i odwieziono karetka do domu. Nikogo innego z tych kilku osób nie zapytano, czy mają czym wrócić do domu po północy.
    • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 14:37
      1. Dlaczego pani została zabrana do szpitala, skoro sanitariusz byl taki pewien, że nie zostanie przyjęta na oddział? SOR nie słyszy do tego, żeby sobie "porobić badania".
      2. dlaczego pani nie zgłosiła, że nie ma jak wrócic? Co do zasady to szpital nie zapewnia transportu (!) , ale zapewne w sytuacji kryzysowej wezwałby pani taksówkę lub umożliwił kontakt z rodziną, żeby ktoś ją odebrał.
      • profes79 Re: Smutne to 23.10.19, 14:39
        Szpital jest w stanie zapewnić też transport medyczny (odpłatny, ale i tak sa to koszta porównywalne z taksówką) - to akurat wiem, bo wiozłem w ten sposób babcię na badania do szpitala a jak się okazało, że wszystko jest ok i nie wymaga hospitalizacji to wiozłem ją z powrotem - tyle, że transport do szpitala był bezpłatny (bo ze skierowaniem) a z powrotem już nie...
        • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 14:44
          profes79 napisał:

          > Szpital jest w stanie zapewnić też transport medyczny (odpłatny, ale i tak sa t o koszta porównywalne z taksówką)

          Szpitalny transport jest tanszy niz taksowka?

        • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 14:48
          I był że szpitala, nie od lekarza rodzinnego? Bo zazwyczaj transport sanitarny pacjentów unieruchomionych zapewnia POZ, a nie szpital.
          • profes79 Re: Smutne to 23.10.19, 14:54
            Był ze szpitala - tzn. w szpitalu na Izbie Przyjęć składałem wniosek o transport. Nie pamiętam już w tej chwili kwot; nie były to wielkie pieniądze. Natomiast transport medyczny miał tę zaletę, że kierowca/sanitariusz pomógł mi niechodzącą (czy tez raczej bardzo niepewnie chodzącą) osobę wnieść na pierwsze piętro, na co raczej w przypadku taksówki nie mógłbym liczyć a odbierał spod wewnątrzszpitalnego wejścia na Izbę (na co w przypadku taksówki też raczej nie mógłbym liczyć).
            • kosmos_pierzasty Re: Smutne to 23.10.19, 15:46
              Moja mama miała transport medyczny bezpłatny do domu. Nie składałam żadnych wniosków.
              • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 15:53
                Widocznie nie była w stanie chodzić.
              • dziennik-niecodziennik Re: Smutne to 23.10.19, 20:42
                Mojej lezacej babci przyznali transport sanitarny bezpłatny, ale musialam zlozyc wniosek.
                Widac to zalezy od szpitala.
    • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 14:38
      Pracownik szpitala mogl zadzwonic do kogos z rodziny/znajomych/sasiadow kto przywiozlby kobiecie ubranie albo po nia przyjechal skoro transportu jej nie zapewnili.
      • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 14:43
        Pod warunkiem, że dostał numer telefonu od pacjentki.
        • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 14:46
          triss_merigold6 napisała:

          > Pod warunkiem, że dostał numer telefonu od pacjentki.

          A zapytali czy ma jak wrocic, czy ktos z nia przyjechal? Powiedziala ze nie ma transportu a oni powiedzieli ze wrocic pieszo. To normalne ze pracownik szpitala wypisujac pacjentke (zwlaszcza w tym wieku)nie zada takich prostych pytan?
          • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 14:51
            Tak. Szpital to nie opieka społeczna.
            • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:15
              triss_merigold6 napisała:

              > Tak. Szpital to nie opieka społeczna.

              Szpital to OPIEKA zdrowia ludzi a on miala na sobie pizame w dodatku byla sama i wiek tez ma znaczenie.
            • mondovi Re: Smutne to 23.10.19, 15:41
              Poznań ma, a przynajmniej miał, program dla seniorów, być może jednak dla osób 75+, który polegał na tym, że osobie starszej przysługuje miesięcznie jeden przejazd taksówką na koszt miasta - właśnie w razie takich przypadków.
              • mondovi Re: Smutne to 23.10.19, 15:43
                centrumis.pl/taxi-dla-seniora.html
              • kk345 Re: Smutne to 23.10.19, 17:05
                Więcej niż jeden przejazd miesięcznie- to działa nadal, moja tesciowa korzysta.
                • mondovi Re: Smutne to 23.10.19, 17:16
                  Tak, do 2021, ale w regulamin wymaga wcześniejszego zgłoszenia jednak, doczytałam. Szkoda, na takie nieprzewidziane okoliczności byłbo by jak znalazł.
          • 12gram Re: Smutne to 23.10.19, 14:55
            W szpitalu jest coś takiego jak pracownik socjalny. I tak naprawdę on powinien się zajmowac sytuacja pacjentów ktorzy nie maja innych opiekunów. Ale taki pracownik jest jakoś tajemniczo ukryty przed pacjentami i mało kto o nim wie, a on sam stara się nie ujawniac..
            • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 15:07
              O 5 rano pracownik socjalny? Pani została przywieziona, żeby się przebadac. Ostatecznie nic jej nie dolegalo. Na codzień funkcjonuje sama, nie jest ubezwlasnowolniona, nie jest niepełnosprawna. W dodatku SOR może byc zupełnie innym podmiotem medycznym niż szpital jako taki i personel SZPITALA (np pracownik socjalny) nie musi być personelem SOR.
              • 12gram Re: Smutne to 23.10.19, 15:10
                tak przypuszczam ze nikogo nie było, ale tego socjalnego nawet za dnia ciężko złapać i generalnie stara sie nic nie robić. jestem na świeżo i słow brak.
                Ci którzy ją zabierali do szpitala powinni jasno poinstruować że jak nikt po nią nie przyjedzie to musi wszystko ze sobą zabrać. 70latka zwyczajnie może nie wiedzieć jak działa szpitalny system. Młodsi w nim się gubią.
                • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 15:18
                  Nie wierzę, że 70-latka, która przytomna, bez zaburzeń neurologicznych wzywa pogotowie, nie wie jak to działa.
                  • bialeem Re: Smutne to 23.10.19, 16:10
                    Szczerze mówiąc ja,relatywnie młoda, nie mam pojęcia jak to działa. Nigdy nie miałam takiej potrzeby. Jeżeli ona wcześniej nie korzystała z tego typu "usług" to niby skąd ma czerpać tę wiedzę?
                • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 15:20
                  Tak, to jest wina podejścia niektórych sanitariuszy lub lekarzy, że "pani się pojedzie pobadac na SOR" i braku dopilnowania, żeby przewożona miała przy sobie ubranie, dokumenty, telefon. I braku informacji, że karetka wozi tylko w jedną stronę.
                  • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:22
                    memphis90 napisała:

                    > Tak, to jest wina podejścia niektórych sanitariuszy lub lekarzy, że "pani się p
                    > ojedzie pobadac na SOR" i braku dopilnowania, żeby przewożona miała przy sobie
                    > ubranie, dokumenty, telefon. I braku informacji, że karetka wozi tylko w jedną
                    > stronę.

                    Tak, zdecydowanie cos bardzo w tym zgrzyta
              • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:21
                memphis90 napisała:

                > O 5 rano pracownik socjalny?

                A do czego pracownik socjalny, ktokolwiek ja wypisywal powinien sie zainteresowac, mowimy kuzwa o ochronie I opiece zdrowotnej do czegos jednak to chyba zobowiazuje.

                Pani została przywieziona, żeby się przebadac.

                Nie, przywieziona zostala bo miala problem, a paramedics zdecydowali ze jednak trzeba ja na ten SOR zawiesc czyli mieli powody.

                Ostatecznie nic jej nie dolegalo.

                Ostatecznie nie, ale jednak cos jej dolegalo skoro na badania ja przywiwzli i skierowania na diagnostyke dostala. Tak jej chyba zdrowe jak ryba z domu nie zgarneli?
                • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 15:23
                  Pani twierdziła, ze ma zawał, sanitariusz nie ma prawa jej nie zabrać, nawet jak wie, że ta ściemnia.
                  • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:27
                    cruella_demon napisała:

                    > Pani twierdziła, ze ma zawał, sanitariusz nie ma prawa jej nie zabrać, nawet ja
                    > k wie, że ta ściemnia.

                    ??? Jaki sanitariusz? Kto to w ogole jest? Skoro wezwala pomoc bo uwazala ze ma zawal to chyba wyslano ambulans z paramedics (ratownicy medyczni to sie w pl nazywa?) ktorzy ocenili czy ma zawal czy nie. W razie gdy nie podejrzewaja zawalu to wzywaja lekarza I czekaja przy pacjentce.
                    • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 15:42
                      Chyba głupia jesteś. Przecież gdyby wezwali lekarza, to ów musiałby jakoś do pacjentki dojechać, niby czym, następną karetka?
                      • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:47
                        No widocznie jestem glupia, albo poprostu zszokowana a raczej ZSZOKOWANA, bo okazuje sie w pl w karetkach do osob podejrzewajacych ze maja zawal jezdza jacys sanitariusze a w karetce nie maja sprzetu do ekg. O ja glupia, myslalam ze pl to jednak do krajow rozwinietych nalezy a to pewnie a Albanii jest lepiej
                        • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 15:52
                          Pani się pomyliło z ratownikami medycznymi. Nie wiem czy we wszystkich karetkach jest ekg, niemniej wynik ekg ocenia lekarz, a tych jest ZA MAŁO, żeby byli w każdej karetce. Teraz jaśniej?
                          • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 15:56
                            W każdej karetce jest ekg, defibrylator i respirator przenośny.
                            Zapisem ekg mogą sobie za przeproszeniem doopę podetrzeć, jeżeli ktoś ma zawał NSTEMI, czyli w zapisie nie ma uniesienia odcinka ST.
                            • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 16:04
                              cruella_demon napisała:

                              > Zapisem ekg mogą sobie za przeproszeniem doopę podetrzeć, jeżeli ktoś ma zawał
                              > NSTEMI, czyli w zapisie nie ma uniesienia odcinka ST.

                              Bzdura, NSTEMI jest diagnozowany za pomoca zapisu ekg i jesli wskazuje na nieprawidlowosci robi sie testy z krwi. Ta kobieta dostala tylko kroplowke, nie wiadomo czy w ogole wyoonano ekg w domu.
                          • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:58
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Pani się pomyliło z ratownikami medycznymi. Nie wiem czy we wszystkich karetkac
                            > h jest ekg, niemniej wynik ekg ocenia lekarz, a tych jest ZA MAŁO, żeby byli w
                            > każdej karetce. Teraz jaśniej?

                            Wynik ekg jesli wskazuje na zawal to sie elektronicznie przesyla do odpowiedniego szpitala zeby tam mogli sie przygotowac na przyjecie pacjenta.
                            • tak_to_nowy_nick Re: Smutne to 23.10.19, 16:05
                              shleigh41 napisał(a):

                              > Wynik ekg jesli wskazuje na zawal to sie elektronicznie przesyla do odpowiedni
                              > ego szpitala

                              big_grin
                              • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 16:08
                                tak_to_nowy_nick napisał(a):

                                > shleigh41 napisał(a):
                                >
                                > > Wynik ekg jesli wskazuje na zawal to sie elektronicznie przesyla do odpo
                                > wiedni
                                > > ego szpitala
                                >
                                > big_grin

                                Tak, juz wiem ze to nie w pl, bo tam nawet ekg nie ma karetce a nawet jesli sie zdarzy to sanitarousz nie potrafi go uzyc.
                                • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 16:16
                                  Tak w Polsce też się przesyła wyobraź sobie, ale NSTEMI NIE wychodzi w ekg.
                                  • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 16:19
                                    cruella_demon napisała:

                                    > Tak w Polsce też się przesyła wyobraź sobie, ale NSTEMI NIE wychodzi w ekg.

                                    W ekg wychodza nieprawidlowosci na podstawie tego zleca sie dalsza diagnostyke.
                                    • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 16:27
                                      Nie chce mi się kopać z koniem. Rozumiem, ze masz odpowiednie wykształcenie i praktykę zawodową żeby się upierać?
                                      Poczytaj może sobie najpierw o rodzajach zawałów i diagnostyce.
                                      • hunkis Re: Smutne to 23.10.19, 17:48
                                        Ty pracujesz w branży medycznej? Bo sądząc po dużej agresji w wypowiedziach i ogólnej niechęci do ludzi starych i nie w pełni wydolnych to bardzo możliwe że uprawiasz ten zawód. Dość często widać takie pielęgniarki w szpitalach.
                                        • 35wcieniu Re: Smutne to 23.10.19, 19:11
                                          Nie, ona po prostu ma taka rozrywkę że każdy (serio, każdy) temat durnowato komentuje zszokowaniem i tekstami: "NAPRAWDĘ W POLSCE....? A u nas w UK..."
                                          Spróbuj, załóż wątek, no nie wiem, że Ci dzisiaj pierogi nie smakują, zaraz przyleci zszokowana z komentarzem: "Naprawdę w Polsce nie ma dobrych pierogów? no u nas w UK... I jeszcze do domu przywożą!"
                                          • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 19:21
                                            Najma zmieniła nicka? ten sam poziom absurdu.
                                            • rosapulchra-0 Re: Smutne to 23.10.19, 20:34
                                              cruella_demon napisała:

                                              > Najma zmieniła nicka? ten sam poziom absurdu.

                                              Tak, po raz kolejny.
                                          • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 19:21
                                            35wcieniu wez znajdz jakas sciene i walnij porzadnego barana, wszystkim zrobisz przysluge
                                        • rosapulchra-0 Re: Smutne to 23.10.19, 20:32
                                          Nie, najma (to jej kolejny nick) ma taki styl dyskusji, nawet gdy, a może tym bardziej, że robi z siebie koncertową idiotkę.
                                        • hunkis Re: Smutne to 23.10.19, 23:20
                                          Ja nie Ash..coś tam pytałam.
                        • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 15:55
                          Tak jesteś głupia i to wybitnie, bo zanim zaczniesz wypisywać bzdury może najpierw się doszkol w jaki sposób diagnozuje się zawał.
                          • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 16:05
                            cruella_demon napisała:

                            > Tak jesteś głupia i to wybitnie, bo zanim zaczniesz wypisywać bzdury może najpi
                            > erw się doszkol w jaki sposób diagnozuje się zawał.

                            Ty sie doszkol zanim zaczniesz tipsami w klawiature walic.
                    • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 16:02
                      Ale piszesz to na podstawie polskich doświadczeń czy opowiadasz nam jak to sobie wyobrażasz, że byc powinno?

                      Ratownik niczego nie podejrzewal, bo powiedział pani, że na oddziale nie zostanie. Pojechała "się przebadac", żeby nikt nie zarzucił, że jednak przegapili zawał i może żeby nie dzwoniła z tym samym za godzinę. I za godzinę. I za godzinę.
                      • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 16:07
                        memphis90 napisała:

                        > Ale piszesz to na podstawie polskich doświadczeń czy opowiadasz nam jak to sobi
                        > e wyobrażasz, że byc powinno?

                        A to nie sa standardy?

                        > Ratownik niczego nie podejrzewal, bo powiedział pani, że na oddziale nie zostan
                        > ie.

                        🤣🤣🤣🤣 i mamy odpowiedz, ratownik zabral zdrowa osobe na SOR. Polskie standardy.
                        >
                        • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 16:24
                          >mamy odpowiedz, ratownik zabral zdrowa >osobe na SOR
                          No dokładnie tak się stało. Pani wykonano diagnostykę, nie stwierdzono choroby zagrażającej aktualnie zdrowiu typu i wypisano do domu.
                          • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 18:38
                            memphis90 napisała:

                            > >mamy odpowiedz, ratownik zabral zdrowa >osobe na SOR
                            > No dokładnie tak się stało. Pani wykonano diagnostykę, nie stwierdzono choroby
                            > zagrażającej aktualnie zdrowiu typu i wypisano do domu.
                            >

                            Czyli pieniadze podatnikow stracone. Gdyby ratownicy zrobili ekg ma miejscu nie zabraliby jej na SOR. Wystarczyloby ja uspokoic.
                            • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 18:39
                              Już Ci tłumaczono, że zawału nie da się wykluczyć badaniem ekg.
                • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 15:59
                  > ktokolwiek ja wypisywal powinien sie >zainteresowac
                  Wypisuje lekarz. I nie zajmuje się potem organizowaniem taksówki czy analizą struktur rodzinnych, tylko leci do kolejnego pacjenta. Byłaś kiedykolwiek na SOR? W Polsce?
                  • samawsnach Re: Smutne to 23.10.19, 22:38
                    "Wypisuje lekarz. I nie zajmuje się potem organizowaniem taksówki czy analizą struktur rodzinnych, tylko leci do kolejnego pacjenta. Byłaś kiedykolwiek na SOR? W Polsce?"
                    Ach ci wspaniali, wspaniali lekarze! Memphis, SOR ma również personel pomocniczy i nawet jeśli kobieta była z tych najnajnaj bardziej upierdliwych pacjentów, co to niepotrzebnie wzywają co rusz pogotowie (a nic nas nie upoważnia do takiego wniosku), to nawet jeśli - i tak takie jej potraktowanie jest przegięciem. Człowiek człowiekowi itd... Wiesz, ja myślę, że nawet jako współpacjent reagowałabym na taką sytuację. Nie mieści mi się w głowie, że zarówno lekarz, pielęgniarki i rejestratorki tak po prostu się tej sytuacji przyglądały, nie reagując.
    • m.y.q.2 Re: Smutne to 23.10.19, 14:39
      Niejaki Adolf Hitler podobne praktyki stosował, tyle, że na obywatelach podbitych krajów. A Nikolaie Ceausescu w Rumunii przykład z niego wziął i starszych i chorych Rumunów jak wrogów traktował.
      Równamy do najlepszych!
    • wies-baden Re: Smutne to 23.10.19, 14:45
      Jakaś dęta ta historia, pani nie wzięła ze sobą portfela ani telefonu., tym bardziej, że jest samotna i nie mogła liczyć na nikogo.
      Mogła zapłacić za transport, skoro jej się nie należał - tak twierdzi dyr. szpitala.
      • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 14:49
        A ktos jej zaproponowal platny transport? Zapytano czy zadzwonic do kogos itp? To strasza chora osoba, wypadaloby jednak nieco wiecej empatii i zainteresowania wykrzesac zwlaszcza przez pracownikow opieki zdrowotnej.
        • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 14:54
          Zdaje się, że na ematce obowiązuje narracja, że 70-latek jest sprawny fizycznie i intelektualnie, wygląda świetnie i ma kondycję osoby o dwie dekady młodszej etc. skąd więc wizja niedołężnej staruszki?
          • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:24
            Ktos kto jest zabierany przez paramedics na diagnostyke nie jest zdrowe jak ryba.
            • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 16:05
              😂😂😂
              • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 16:09
                memphis90 napisała:

                > 😂😂😂
                >

                Juz wiem, w pl sa inne standardy.
                Nie jestem pewna czy to jest smieszne.
                • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 16:25
                  Ty jesteś śmieszna.
                  • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 18:39
                    memphis90 napisała:

                    > Ty jesteś śmieszna.
                    >
                    Ja nie, to jest dosc zalosne i smutne.
          • 1matka-polka Re: Smutne to 23.10.19, 16:47
            big_grinbig_grinbig_grin
    • barattolina Re: Smutne to 23.10.19, 14:54
      Straszne to jest.
      Jak się nie ma rodziny to się praktycznie umiera.
      Jak w Średniowieczu albo w krajach trzeciego świata.
    • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 15:01
      Ale ta babka ściemnia.
      Jak by miała telefon to by zadzwoniła po policję żeby ją do domu odwieźli ROFTL big_grin Przecież jakby poprosiła to by jej taksówkę wezwali.
      Aaaaa, ale za taksówkę trzeba zapłacić.
    • alpepe Re: Smutne to 23.10.19, 15:03
      No dobrze, ale ona nie mogła była poprosić o telefon do taxi? Przecież poprosiłaby jakąś siostrę czy portierkę, chyba by jej ktoś pomógł?
      • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 15:04
        Najwyraźniej pani chciała transportu ZA DARMO.
      • 12gram Re: Smutne to 23.10.19, 15:05
        może była w złym stanie psychicznym, a może - jak to na sorach - pielęgniarki przemykają obok pacjentów z prędkością strzały nie zatrzymując się wcale... to była noc, mogła nie miec kogo zapytać a na taksi np do innej miejscowości mogło być ją nie stać.
        • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 15:11
          Pani nie mogła mieszkać w innej miejscowości, bo to jest szpital w centrum miasta. Gdyby była spoza Poznania zostałaby odwieziona do szpitala najbliższego miejscu zamieszkania np do Kościana, Puszczykowa, Obornik itd.
        • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 15:12
          Taksówki stoją tuż przy wejściu/bramie.
          Nie wracała na piechotę do innej miejscowości, a jeśli tak to pogratulować kondycji.
          • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 15:26
            Komon! Ona chciała dzwonić po policję, żeby ją do domu podwieźlibig_grin
            Nikomu w tej łzawej historyjce nic nie zgrzyta?
            I to porównywanie się do ofiar z Oświęcimia.
            Baba bezczelna i tyle.
      • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 15:08
        Postój taxi jest tam tuż przy bramie szpitala.
        • alpepe Re: Smutne to 23.10.19, 15:35
          I pozamiatane, roszczeniowa kobieta, z której zrobiono upośledzoną społecznie staruszkę.
    • kermicia Re: Smutne to 23.10.19, 15:07
      Biedna staruszka i przykra sytuacja, ale porównywanie jej do jeńców obozów koncentracyjnych jest mocnym nadużyciem i pokazuje bezmiar egocentryzmu tej pani. Rozumiem rozżalenie, ale to nie szpital tu zawinił, tylko nieporadność pani, która nie miała przy sobie telefonu i pieniędzy oraz nie potrafiła poinformować kogoś w szpitalu o swojej sytuacji i domagać się pomocy (choćby odpłatnej).
      • 12gram Re: Smutne to 23.10.19, 15:16
        No to chyba w szpitalu była, mogli zdiagnozować że pani w depresji nieporadna nieradząca sobie emocjonalnie z sytuacją. Wypisanie ze szpitala bez zapytania "kto po panią przyjedzie, ma pani ubranie" tez mało empatyczne ze strony służby medycznej, wystarczył kontakt na straż/mops.

        • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 15:25
          SOR nie słyszy diagnostyce depresji!!! SOR to oddział RATUNKOWY, służący do ratowania życia w sytuacji jego ZAGROŻENIA. I trzeba te zagrożone życia wyluskac spomiędzy "słaba jestem, chce się przebadac", katarkow od tygodnia, prawie że sepsy z gorączką 37, "skończyły mi się leki", kaca giganta, potwierdzenia ciąży lub zagubionego tampona (tak, tak, sytuacja z SOR - "nie pamiętam czy wyjelam tampon, ale teraz go nie ma, ale nie jestem pewna czy wyjelam, więc mógł się zgubić gdzies w środku").
        • kermicia Re: Smutne to 23.10.19, 15:27
          No proszę Cię, w szpitalu była z powodu serca, które okazało się wystarczająco zdrowe. Kto ją miał tam diagnozować psychiatrycznie? Może recepcja. Pewnie od czasu do czasu ktoś rzeczywiście pyta pacjenta, jak wraca, ale to zależy od ludzi - ich charakterów, humoru, własnych problemów. Obowiązek to raczej nie jest, raczej dobra wola. Pani starsza mogła siąść w poczekalni i dumać, co zrobić, poprosić kogoś o pomoc, albo chociaż zapytać, co inni robią w podobnej sytuacji. Ale nie, lepiej iść w piżamie, łykać łzy i wyobrażać sobie, że oto idzie się do krematorium nr 2, tylko mróz mógłby być większy.
          • 1matka-polka Re: Smutne to 23.10.19, 16:54
            "i wyobrażać sobie, że oto idzie się do krematorium nr 2, tylko mróz mógłby być większy."
            Otóż to, ciekawe czy pani babcia sama to wymyśliła, czy jej zaangażowany społecznie dziennikarz pomógł.
        • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:30
          12gram napisała:

          > Wypisanie ze szpitala bez zapytania
          > "kto po panią przyjedzie, ma pani ubranie" tez mało empatyczne ze strony służb
          > y medycznej, wystarczył kontakt na straż/mops.
          >

          Tu nikomu to nie zgrzyta, normalne widac.
    • bigzaganiacz Re: Smutne to 23.10.19, 15:15
      sie przewietrzyla troche
    • agrypina6 Re: Smutne to 23.10.19, 15:19
      Portier ma namiary na taxi, pani mogła zapłacić po powrocie do domu. Zdemenciala raczej nie jest, skoro dała radę powiadomić media i zrobić zawieruche. Jeszcze niech chorych z SOR karetki odwoza do domu, mówię o takich którym nic nie jest.
      • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:33
        Pytanie w jakim celu zawoza na SOR osoby ktorym nic nie jest?
        • agrypina6 Re: Smutne to 23.10.19, 15:42
          Jeśli ktoś kłamie że ma bóle w klatce piersiowej to muszą. Bo może to zawał. W domu ratownik tego nie sprawdzi.
          • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 15:48
            agrypina6 napisała:

            > Jeśli ktoś kłamie że ma bóle w klatce piersiowej to muszą. Bo może to zawał. W
            > domu ratownik tego nie sprawdzi.

            ??? Nie ma w karetce ekg?
            • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 16:21
              Czy do ciebie dociera, ze nie każdy zawał widać w ekg?
              • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 18:40
                cruella_demon napisała:

                > Czy do ciebie dociera, ze nie każdy zawał widać w ekg?

                Nie? Widac i owszem. Tylko widac do ciebie to nie dociera. Doucz sie.
        • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 15:49
          Żeby nie mieć na karku prokuratury i TVN jakby jednak komuś coś było.
    • sabciasal Re: Smutne to 23.10.19, 15:21
      nic sie nie zgadza, łącznie z informacją, że to "sanitariusz" - chyba ratownik.
      skoro jej powiedział, że nie zostanie w szpitalu, to czemu sie nie ubrała?
      dlaczego nie wezwała taxi? nie ma żadnej informacji, że zgłaszała problem z powrotem na SOR-e.

    • stephanie_harper2 Re: Smutne to 23.10.19, 15:29
      A potem pracowniczy służby zdrowia miauczą, że mało zarabiają. Wg mnie zarabiają adekwatnie do włożonej pracy.
      • alpepe Re: Smutne to 23.10.19, 15:34
        Pani nie była ubezwłasnowolniona do ciężkiej nędzy! Gdzie tu jest ich wina? Skoro postój taksówek był za bramą, to co szkodziło wsiąść???
      • droch Re: Smutne to 23.10.19, 15:41
        Nie mylisz przypadkiem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego z opieką społeczną?
        • agrypina6 Re: Smutne to 23.10.19, 15:43
          Myli. Ale co szkodzi dokopać pracownikom szpitala. Ot tak, bezinteresownie.
        • stephanie_harper2 Re: Smutne to 23.10.19, 15:50
          To może powinni skontaktować się z opieką społeczną. Zresztą w szpitalu chyba jest pracownik socjalny.
          • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 15:54
            O 5 rano?! Pracownik opieki społecznej/socjalny nie jest zatrudniony na SOR.
            • stephanie_harper2 Re: Smutne to 23.10.19, 16:01
              czyli osoby starsze, chore, bezradne mimo, ze w większości płaciły uczciwie podatki maja obowiązek zachorować li tylko w godzinach 8-16.
              • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 16:12
                Najlepiej do trumny niech od razu sie poloza.
              • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 16:13
                Ale o co Ci chodzi? Pani otrzymała bezplatną pomoc medyczną w środku nocy. I na pomoc medyczną pani płaciła składki.
                • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 16:21
                  Tak, otrzymala ale standard tej pomocy zenujacy. Ta kobieta w ogole nie powinna trafic na SOR, paramedics powinni zajac sie ta kobieta w domu, tam ja uspokoic.
                  • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 16:28
                    Ale im się nie chciało, więc podrzucili ja kolegom na SOR, żeby się przypadkiem nie nudzili na dyżurze.
                    • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 18:41
                      memphis90 napisała:

                      > Ale im się nie chciało, więc podrzucili ja kolegom na SOR, żeby się przypadkiem
                      > nie nudzili na dyżurze.
                      >
                      Czyli zenujacy brak standrow medycznych. Smutne.
                  • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 16:28
                    Ratownik medyczny nie służy do terapii zajęciowej histeryczek. Pani mogłaby tak wydzwaniac co godzinę i gdyby jednak jej coś dolegalo, to wszyscy mieliby prokuratora na karku.
                    • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 18:48
                      Ratownik medyczny to pierwsze linia, ci ludzie maja odpowiednie wyksztalcenie I powinni stosowac je do odpowiednich standardow (tylko czy sa te standardy I czy sa przestrzegane). I tak czlowiek ma prawo myslec ze ma zawal bo go np kluje w klatce piersiowej. Starsza, samotna osoba moze miec takie symptomy, trudno ja winic, takie jest zycie, starosc, samotnosc ale wlasnie paramedics sa po to zeby zrobic ekg, wykluczajac zawal uspokoic. Ja wiem ze tobie i paru innym osobom to sie w glowie nie miesci ale zawody medyczne wymagaja empatii. Nie kazdy sie do tego nadaje niestety.
    • asfiksja Re: Smutne to 23.10.19, 15:50
      Znam wiele 70-latek, ale żadnej z nich nie mieściłoby się w głowie, że można wyjść o własnych siłach z mieszkania w piżamie. Pewnie demencja.
    • hukop Re: Smutne to 23.10.19, 16:05
      A czemu szła pieszo? Nie ma tam komunikacji, żeby dojechała do domu?
    • kk345 Re: Smutne to 23.10.19, 16:10
      Jakoś mi zgrzyta to "może pani wrócić pieszo"...zaraz się okaże, ze pani mieszka 200 m od szpitala.
      • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 16:17
        "Sanitariusz miał jej powiedzieć, żeby włożyła coś na piżamę"
        Czyki nie wracala nago i boso. Jak ostatnio byłam na SOR z dzieckiem, to tez miało piżamę i onesie na piżamie (bo noce już chłodniejsze) . I tak też z SOR wracało. O 3 rano.
        • kk345 Re: Smutne to 23.10.19, 17:08
          Zawiadom TVN, ze dziecko wyrzucili z SORu o 3 rano, może się zajmą gorącym tematem big_grin
    • szafireczek Re: Smutne to 23.10.19, 16:26
      Masz rację 12gram.

      Skoro było podejrzenie zawału, pewnie dlatego nikt nie czekał, aż się pani spakuje i pozbiera klamoty...inaczej, jakby się coś stało to ratownicy medyczni mieliby zarzuty, że opóźniali dojazd do szpitala ...
      A poza tym - wredny hejt, bez cienia empatii dla osób starszych...co innego, gdyby dotyczyło to modnych grup społecznych...czy przegrzania klimatu - łzom na forum nie byłoby końca...

      Ale, każdego czas jest policzony... - in spe przebojowych ematek także, więc czasami warto mieć umiar...

      • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 16:31
        To nie jest hejt tylko nadanie wydarzeniom właściwej miary. Może bym uwierzyła w tę rzewna historię, gdyby stary nie miał połowy rodziny w ratownictwie medycznym i w szpitalach na różnych oddziałach.
        • szafireczek Re: Smutne to 23.10.19, 16:39
          Właściwa miara - ale dziwne, że akurat w stronę samotnej i nieporadnej życiowo 70. latki...Doradzasz jej ogarnięcie się i ma wyglądać i mieć kondycję fizyczną i umysłową, jako rzecze forum na najwyżej 50. Aha i dobrze, by miała smartfona z odpowiednimi apkami, albo chociaż smartwatch'a...
          • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 16:44
            Nie, zupełnie nie. Po prostu kobieta została zdiagnozowana na cito na oddziale RATUNKOWYM (ratunkowym, nie sanatoryjnym) i wypisana, ponieważ kardiologicznie nic jej nie dolegalo. Kwestię powrotu do domu mogła załatwić taksówką spod szpitala.
            • szafireczek Re: Smutne to 23.10.19, 16:56
              Tak, ale Ty to wiesz "po", ta kobieta też pewnie już wie "po"smile

              "Przed" nie każdy jest taki ogarnięty...i nic w tym dziwnego, że w takiej sytuacji, nawet jeśli przepisy tego nie przewidują, to życzliwość, współczucie, słowem odruch serca skierowany do kobiety by się przydał...
              • kk345 Re: Smutne to 23.10.19, 17:09
                Nic nie tłumaczy decyzji pani, by zamiast poprosić o wezwanie taksówki wędrować w piżamce po mieście...
                • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 17:12
                  W zasadzie z artykułu wynika, że ratownik kazał coś na piżamke założyć- pewnie płaszczyk, a na nóżki pewnie kozaczki. Więc boso w piżamce w zadymce śnieżnej nie szła.
              • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 17:10
                Ktoś pisał, że w tym szpitalu przy wejściu jest postój taksówek, także nawet telefonu nie trzeba mieć. No, ale nie za darmo.
                Poza tym to Poznań, nie Dziurdów Zadupny w Bieszczadach, pani mogła pojechać komunikacją miejską.

                Niby dlaczego zdrowa osoba ma mieć zapewnioną przejażdżkę karetką bo tak sobie uroiła, a być może w tym czasie ta karetka jest potrzebna, bo trzeba pojechać do, tym razem już prawdziwego, zawału.
                • kk345 Re: Smutne to 24.10.19, 17:58
                  To szpital w ściłym centrum, oprócz postoju taksówek w odległości jakichś 100 m od bramy szpitala jest jedno z większych rond, z pełnym przeglądem przystanków komunikacji miejskiej, w dowolnym kierunku (autobusy i tramwaje)
          • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 17:11
            >nieporadnej życiowo 70. latki..
            A skąd opinia, że pani jest nieporadna zyciowo? Jakoś przeżyła 70 lat radzac sobie, karetkę zawołała, diagnostykę od ręki miała, tylko teraz płacz, że już nie dali za darmo taksy do domu. Ale aferę w gazecie też dała radę rozkręcić. Jaka ona niezaradna?
            • szafireczek Re: Smutne to 23.10.19, 17:21
              Gratuluję! Mam nadzieję, że los Was co najmniej tak doświadczy (adekwatnie do postaw we wszystkich wątkach ematkowych), oczywiście tylko po to, byście mogły zaprezentować swoje: nieskazitelną przytomność umysłu, rozgarnięcie, obycie, a przede wszystkim klasę.

              Mam też nadzieję (o bogowie!) że wrócicie po tych doświadczeniach - na forum, by podzielić się dzielnością, jako wzorzec dla pozostałych ematek!

              Tak. Nic tak nie uwiarygadnia słów jak osobisty przykład!
              • hunkis Re: Smutne to 23.10.19, 17:45
                big_grin
              • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 18:52
                Dokladnie szafireczek, ciekawe jakie beda ogatniete te przebojowe ematki w wieku 70 lat, zwlaszcza jesli beda zyly same. A zycie jest jakie jest, oj bywa roznie.
              • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 20:38
                A jaką Ty widzisz alternatywę i jaki dasz przykład ? Mając zawał zrezygnujesz z karetki, żeby mogła kogoś innego odwieźć do domu?
    • 1matka-polka Re: Smutne to 23.10.19, 16:37
      Nie czytałam artykułu ale jak siedziałam na sorze to jeden mężczyzna w sile wieku wracał do domu skacząc na jednej nodze (patrzyłam za nim przez okno), nawet mu kuli nie dali.
      • kk345 Re: Smutne to 23.10.19, 17:11
        Szpital nie zaopatruje pacjentów, nie będących pacjentami oddziału, w pomocnicze środki medyczne. Pan zamiast skakać mogł zwrócić się o użyczenie wózka, ktorym mógłby podjechać do auta/taksówki.
        • 1matka-polka Re: Smutne to 23.10.19, 17:17
          A jesli nie miał pieniążków?
          • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 20:40
            To zadzwonić po rodzinę, sąsiadów lub kolegów. Ostatecznie liczyć na pomoc obcych ludzi - ja raz wiozlam zupełnie obcego faceta do szpitala, bo zerwał więzadła kolana, a karetka mu odmówiła przyjazdu.
    • 1matka-polka Re: Smutne to 23.10.19, 16:42
      "Szłam w tej piżamce o 5 rano i przez całą drogę płakałam, wyglądałam jak z obozu koncentracyjnego. Zawsze płaczę, jak oglądam te filmy, jak stali na tym apelu, jak był mróz - nie kryje emocji pani Barbara. "
      Umarłam z tej żenady.
      • szafireczek Re: Smutne to 23.10.19, 16:53
        Mówisz "żenada" także do milionowej widowni telenowel, łzawych melodramatów, czytelników romansów, gazetek i portali plotkarskich (na marginesie bardzo popularnych, sądząc po wątkach na ematcesmile)? Masz widzę cywilną odwagę, by zamanifestować publicznie i powiedzić stop niskim gustom...część ematek zadrżała...
        • 1matka-polka Re: Smutne to 23.10.19, 17:06
          To nie są niskie gusta, to jest melodramat na poziomie ciężkiego borderline. Po takim porównaniu mocniejszy będzie już tylko skok z mostu crying
        • kermicia Re: Smutne to 23.10.19, 17:13
          Tu chodzi przecież o wkomponowanie dupianej tragedii własnej w scenografię Auschwitz.
          • szafireczek Re: Smutne to 23.10.19, 17:22
            Pani mogła mieć zwyczajnie piżamkę w paski i stąd proste skojarzenie...nie wymagaj poezjismile
      • arwena_11 Re: Smutne to 24.10.19, 17:45
        Porównanie do apelu w obozie koncentracyjnym i staniu na mrozie - zdecydowanie nie na miejscu. W Poznaniu ostatnio w nocy było 12 stopni.

        Pani histeryczka
    • nutella_fan Re: Smutne to 23.10.19, 16:54
      Ta pani nie jest chyba do końca stabilna emocjonalnie, piżamce mówi....
      • nenia1 Re: Smutne to 23.10.19, 17:01
        nutella_fan napisała:

        > Ta pani nie jest chyba do końca stabilna emocjonalnie, piżamce mówi

        Jeśli faktycznie pani tak powiedziała, a nie dziennikarz podkręcił, to tylko świadczy o tym, że pani może mieć jakiś rodzaj zaburzeń psychicznych, co w starszym wieku nie jest wcale takie rzadkie. Ematki twardzielki do śmierci będą miały umysł jak brzytwy, czego im szczerze życzę, bo przy takim poziomie empatii na wyrozumiałość przekazaną dzieciom w genach raczej bym nie liczyła.
        • hunkis Re: Smutne to 23.10.19, 17:32
          Zgadzam się 100/100.
      • 1matka-polka Re: Smutne to 23.10.19, 17:07
        Chodzi ci o zdrobnienie? Akurat starsi ludzie często tak mówią.
        • kermicia Re: Smutne to 23.10.19, 17:14
          O Auschwitz też mówią często, ale mało który waży się porównywać do niego swoje współczesne problemy.
          • 1matka-polka Re: Smutne to 23.10.19, 17:15
            Zwłaszcza jeśli urodził się w 1949.
    • spirit_of_africa Re: Smutne to 23.10.19, 17:16
      z jednej strony - pani chyba liczyla na darmowy transport albo czegos nie zrozumiala. Z drugiej strony sama doswiadczylam tego, jak sluzba zdrowia idiotycznie dziala w takich przypadkach. W zime zostalam przyjeta na operacje w niedziele. Niedziela wiec depozyt nieczynny na IP kazali dac kurtke i kozaki oraz ciuchy mezowi, ktory mnie przywiozl "bo na oddziale nie ma szaf , zagrozenie bakteriologiczne itp". 3 razy dopytywalam kiedy mniej wiecej bede wypisana, bo musze zroganizowac kogos po odbior itp. Odp zawsze "w srode". 8:30 we wtorek "prosze zwolnic lozko bedzie wypis". -15 zaspy sniezne po pas, a ja w pizamce, bo spodni, w ktorych przyjechalam nie moglam zalozyc z uwagi na rane pooperacyjna. Razem ze mna na krzeselku w korytarzu czekala taka wlasnie pozbawiona rodziny pani 70+ ktora przywiozl znajomy znajomych i ktorej tez nie pozwolili wziac ubran. Takze ten.
      • 1matka-polka Re: Smutne to 23.10.19, 17:20
        Jak ja byłam w szpitalu, to kurtki i buty zabierali do piwnicy i tam wieszali na wieszakach. Poszłam tam na spacer, to dopiero wyglądało, jak w Auschwitz przed komorą gazowąwink
        • spirit_of_africa Re: Smutne to 25.10.19, 19:48
          1matka-polka napisała:

          > Jak ja byłam w szpitalu, to kurtki i buty zabierali do piwnicy i tam wieszali n
          > a wieszakach. Poszłam tam na spacer, to dopiero wyglądało, jak w Auschwitz prze
          > d komorą gazowąwink
          >
          Ta piwnica to w moim szpitalu właśnie depozyt smile w niedziele nieczynny
      • hunkis Re: Smutne to 23.10.19, 17:35
        Takie są realia. Ematki młode i bogate i myślą że dzieci będą za 20 lat koło nich na sorach skakać albo sobie prywatny szpital kupią. Oby się na własnej skórze przekonały za te x lat jak to wygląda, a dzieci to im z zagranicy kartkę na święta przyślą i tyle będą miały zaopiekowania w naglym wypadku.
    • mondovi Re: Smutne to 23.10.19, 17:27
      W Poznaniu pani w wieku 70 lat ma darmowe przejazdy komunikacją miejską.
    • eliszka25 Re: Smutne to 23.10.19, 17:34
      czytam te dyskusje i zgadzam sie z tytulem watku, bardzo to smutne i nie mam na mysli tylko tej opisanej historii, ale tez wypociny niektorych ematek.

      fakt, ze sytuacja jest podkoloryzwana, bo porownywanie pani do wiezniow obozow koncentracyjnych, to juz grube naduzycie, ale kurcze, naprawde nikt nie zainteresowal sie, czy o takiej porze starsza pani ma jak wrocic do domu? przeciez do cholery ten wypis ktos jej wreczyl!

      kiedy mojego syna zabrali na operacje, to za jakis czas do sali przyszla pielegniarka i zainteresowala sie, czy ja cos jadlam i pilam, spytala, jak sie czuje i wyslala na spacer. bylam calkowicie zdrowa i sprawna, towarzyszylam tylko w szpitalu mojemu dziecku. gdy przyszla lekarka z wypisem, to po przekazaniu zalecen spytala, jak wracamy do domu. czy w polskim szpitalu takie minimum zainteresowania jest juz naprawde ponad sily personelu?

      oczywiscie, pani powinna byc bardziej ogarnieta i zabrac ze soba chocby sweter i torebke z portfelem i telefonem. no ale nie byla.
      • hunkis Re: Smutne to 23.10.19, 17:44
        Pani pewnie miała piżamę w paski więc tak jej sie skojzrayło, a druga sprawa to ta kwestia samotności i poczucia całkowitego opuszczenia i zapomnienia przez ludzi, obojętności na jej los, mimo że była wśród ludzi.
        Służba zdrowia w Polsce jest tragicznie niewydolna i nie zorganizowana dla pacjenta. Sterują tym jakieś układy chyba by ją doprowadzić do ruiny i by nie było komu pracować. Ofiary będą w pacjentach.
      • agrypina6 Re: Smutne to 23.10.19, 17:48
        Przyjedź do polskiego szpitala, odwiedź SOR, posłuchaj, z czym na tym SORZE siedzi większość ludzi. Popatrz na wiek przeciętnego lekarza i pielęgniarki. A później wyciągnij wnioski, czemu nikt nie pyta zdrowych pacjentów jak mają wrócić do domu i czy jedli. Gdyby na SORZe były posiłki to liczba ludzi by się podwoiła 😛
        • hunkis Re: Smutne to 23.10.19, 17:56
          Ale to kwestia organizacji systemu i całościowej polityki w służbie zdrowia, brak rąk do pracy, wymagania wyższych studiów od pielęgniarek i pretensje że chcą lepiej zarabiać, braku salowych, braku służb socjalnych które nie muszą mieć medycznych studiów.. Kompletne rozmontowywanie publicznej służby zdrowia i uciekanie personelu do drogich prywatnych klinik.
          • agrypina6 Re: Smutne to 23.10.19, 18:08
            Czy to źle że pielęgniarki są po studiach? Dzięki temu mają argumenty, żeby zadać w końcu pensji A nie pracować za Bóg zapłać. Niezależnie jaka partia jest u władzy ochronę zdrowia ma gdzieś. Więc jest jak jest. A pacjent w prywatnej klinice płaci, więc meneli i ludzi, którym nic nie jest a mają zadania, też nie ma. Więc nie dziwcie się, że jest jak jest. Z każdym dniem będzie tylko gorzej.
            • nenia1 Re: Smutne to 23.10.19, 18:34
              Nikt się nie dziwi, że jest jak jest, bo większość raczej wie, jak jest, chodzi, o to, jest duża zgoda na to jak jest, tu wyłącznie winną sytuacji robi się 70 latkę, nazywaną histeryczką, inna sprawa, że empatia i elementarny szacunek dla pacjenta nie zależy wyłącznie od pieniędzy. W tym samym szpitalu, za te same pieniądze masz ludzi z tzw. podejściem do pacjenta i takich, którzy pracują tam za karę. To jest też kwestia pewnej mentalności i dużego przyzwolenia na nią. A to można zmienić, w "moim" oddziale ZUS zarobki też nie powalają, ale pewnie zrobili jakieś szkolenia, ktoś pomyślał, bo zmiana w podejściu do petenta jest uderzająca, uśmiech, uprzejmość, zamiast kolejek elektroniczne numerki, na koniec załatwiania spraw ponownie uśmiech i życzenie miłego dnia. Można? Można, tylko trzeba chcieć a nie stale usprawiedliwiać obojętność czy chamstwo małymi zarobkami. To nie pacjent jest winny zarobkom "służby" zdrowia, "mszczenie" się na nim niczego nie zmienia.
            • hunkis Re: Smutne to 23.10.19, 18:37
              Oprócz tych po studiach powinny być jeszcze zwykłe opiekunki czy salowe i to w większości. A tych się pozbyto w zamian nie dając nikogo do pomocy i dowalając papiery do wypełniania, w efekcie nie ma czasu na tego pacjenta a młode po studiach przychodza do szpitala i mówią że nie po to studiowały by w takich warunkach pracować.
              Robi się wszystko żeby z pensji przymusowo ściągać składki na publiczną służbę zdrowia ale ją zrobić realnie niedostępną dla większości z powodu niewydolności systemu.
              Pacjentowi leżącemu jest wszystko jedno czy pielęgniarka zmieniająca mu pampersa ma magistra i pięć specjalizacji czy jest tylko po średniej szkole. Pacjent potrzebuje mieć zmienionego na czas pampersa i brak odleżyn a nie zaszczyt bycia przewiniętym przez panią z stopniem naukowym.
              • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 18:40
                Salowe to personel pomocniczy, często są zatrudniane na 7/8 etatu i zarabiają mniej niż wynosi najniższa krajowa (wliczając stażowe).
                • hunkis Re: Smutne to 23.10.19, 18:43
                  Dawniej salowe pomagały przy przewijaniu pacjentów i najprostszej pielęgnacji, teraz im nie wolno pacjenta dotknąć a często salowych nie ma wcale tylko jest zewnętrzna firma sprzątająca.
                  • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 18:44
                    teraz im nie wolno pacjenta dotknąć
                    jakieś źródło, dowody?
                    • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 19:22
                      Bo teraz po prostu nie ma czegoś takiego jak salowa. Potocznie tak się je nazywa, ale to zwykłe sprzątaczki, często zatrudnione przez zewnętrzne firmy. Nie wiem, czy jest na to przepis, choć w erze rodo, ochrony prywatności, obostrzeń w kierunku posiadanych kwalifikacji, wcale nie wykluczam, natomiast żadna tego nie zrobi, bo nie mają tego w zakresie obowiązków. I wcale im się nie dziwię, zasuwają za najniższą. Pampersy mogą zmieniać, czy tam np. karmić kogoś, opiekunowie medyczni albo sanitariusze, ale na tych szpitale skąpią i rzadko na oddziałach są.
        • eliszka25 Re: Smutne to 23.10.19, 18:59
          nie sprowadzaj sprawy do absurdu. nikt mi nie oferowal posilku, a pielegniarka, to nie kelnerka. zainteresowala sie po prostu, czy wszystko u mnie w porzadku. pielegniarka przyszla do pacjenta, ktory lezal na jednej sali z moim synem. mogla mnie po prostu ominac, bo bylam zdrowa, sprawna i jedyne co mi "dolegalo", to stres zwiazany z oczekiwaniem na wynik operacji synka. mimo to pielegniarka zatrzymala sie przy mnie na te moze 2 minuty, zapytala jak sie czuje, czy nie byloby lepiej, gdybym poszla cos zjesc czy na spacer, zeby czas szybciej minal. tylko tyle i az tyle.

          ta kobieta nie przyszla sobie na spacer z nudow, tylko przyjechala do szpitala karetka w srodku nocy. wystarczyloby, zeby osoba, ktora wreczala jej wypis, zadala jedno pytanie, czy ma jak wrocic do domu. rozumiem, ze dla pielegniarki czy lekarza w polsce to zbyt wielki wysilek? skoro ogolne podejscie spoleczenstwa jest takie, jak widac w tym watku, to raczej nie ma co liczyc, ze cokolwiek zmieni sie na lepsze. tylko ci lekarze/pielegniarki zapominaja, ze kiedys tez beda starzy...
          • hunkis Re: Smutne to 23.10.19, 19:06
            Publiczna służba zdrowia jest wydolna zabezpieczyć lekarzy i znajomych mających lekarzy/pielęgniarki w rodzinie. Koleżanka jest pielęgniarką, właśnie ciężko zachorowała i mówi że było traumatyczne zobaczyć jak to działa z punktu widzenia pacjenta. Ale jak powiedziała że też jest pielęgniarką i uruchomiła kontakty to już ją traktowali lepiej. Cała reszta pacjentów co nie mają znajomych cóż... może mają kasę chociaż, a jak tego też nie no to trudno, out.
            • triss_merigold6 Re: Smutne to 23.10.19, 19:17
              To chyba żadna tajemnica, że system publicznej służby zdrowia działa coraz mniej wydolnie, a jednocześnie bardzo wzrastają potrzeby (m.in. rośnie liczba osób starych). I zgadzam się, że jest nieprzyjazny i nieintuicyjny, zwłaszcza dla pacjentów starych, skołowanych, o obniżonej sprawności neurologicznej etc. Bez asysty sprawnego i najlepiej wyszczekanego członka rodziny, trudno jest chorego przeprowadzić skutecznie przez procedury i uzyskać badanie, rehabilitację, recepty, skierowania itd. Człowiek z demencją czy zaburzeniami pamięci nie dopyta, nie trafi sam, nie zrozumie, co do niego mówią - dość intensywnie chodzę z ojcem po różnych lekarzach na różnych poziomach, od przychodni po SOR-y.
              • agrypina6 Re: Smutne to 23.10.19, 19:26
                Myślę że jednak pacjenta z demencja czy innymi zaburzeniami neurologicznymi nie wypuszcza samego że szpitala. Wtedy szukają rodziny czy miejsca w jakimś dpsie.
              • nenia1 Re: Smutne to 23.10.19, 19:28
                No więc właśnie, dlatego trzeba takie sprawy podnosić zamiast nakręcać się "czy ksiądz, syn Szydło zrobił dziecko niepełnoletniej" bo nawet jeśli okaże się że zrobił, to oprócz beki nie ma to żadnego wpływu na moje życie czy mojego starzejącego się ojca. Elektorat PIS pomamrocze coś o tym, że ksiądz też człowiek, wszyscy jesteśmy grzeszni i tyle. Ale już służba zdrowia prędzej czy później dopadnie każdego, a starszych przybywa, my też nimi będziemy. To się powinno zacząć zmieniać i o tym trzeba głośno mówić, zamiast zwalać na starszą panią że to typ roszczeniowy i histeryczka.
          • ashleigh41 Re: Smutne to 23.10.19, 19:11
            Dokladnie. Personal medyczny bez emapatii, pelen niecheci ale takie jest spoleczenstwo, byle dokopac, jestes stary, nieogarniety zyciowo albo masz tylko zly okres w zyciu a dostajesz kopy.
          • cruella_demon Re: Smutne to 23.10.19, 19:37
            Jakie są normy zatrudnienia w Szwajcarii?
            Bo w Polsce bywa, że lekarz, czy pielęgniarka mają pod opieką i po 40 osób na raz. Wybacz, ze nie mają czasu ani siły zajmować się każdą pierdołą i uskuteczniać grzecznościowe gadki.
            Pani normalna, logiczna, mieszkająca sama i samodzielnie sobie radząca na co dzień i jak ustalono, zdrowa. Karetka jej nie przysługuje i słusznie, bo karetka to nie taksówka. Karetka zapewne w tym czasie wyjeżdżała do faktycznie potrzebujących pomocy.
            Pani miała wiele rozwiązań tej sytuacji, a między wierszami można wyczytać, ze albo pani, albo pismak nie mówią całej prawdy, choćby to, że ratownik kazał się pani na piżamę ubrać i jakieś buty założyć, więc pani nie dygała w obozowym pasiaku po mrozie. Miała taksówkę pod nosem, darmowe przejazdy MZK w dużym, dobrze skomunikowanym mieście. Faktycznie bym się nie zdziwiła gdyby się okazało, ze pani mieszka 10 minut piechotą od szpitala.
            Ten artykuł nie jest podkolorowany, tylko jest kłamliwą, ordynarną nagonką.
            • eliszka25 Re: Smutne to 23.10.19, 20:05
              no wlasnie o takie podejscie spoleczenstwa mi chodzi. artykul rzetelny zdecydowanie nie jest, ale reakcje w tym watku pokazuja, jak wielkie jest przyzwolenie na traktowanie pacjenta z buta. kobiete przywiozla karetka. najwyrazniej ratownicy nie byli w stanie jednoznacznie stwierdzic, ze nic jej nie jest. ze szpitala wyszla ze skierowaniami. gdyby byla okazem zdrowia, to raczej karetka by jej nie zabrala i nie dostalaby tych skierowan. nikt nie oczekuje cudow. wystarczylo, zeby osoba wreczajaca wypis zadala jedno pytanie, czyli poswiecila pacjentowi pol minuty.

              a w szwajcaii personelu medycznego akurat brakuje. dlatego w szpitalu np. czesciej spotkasz pielegniarke niemke niz szwajcarke.
              • agrypina6 Re: Smutne to 23.10.19, 20:13
                Jak teraz zadzwonię po karetkę i powiem, że mam bóle w klatce piersiowej to też mnie wezmą do szpitala, nawet jeśli sklamie. I zrobią mi wszystkie badania, żeby wykluczyć zawał. Czy skoro nie będzie mnie miał kto odebrać z soru to mogę żądać, żeby mnie karetka odwozila do domu? Czy jestem za młoda i dopiero od jakiegoś wieku można mieć takie zadania?
                • eliszka25 Re: Smutne to 23.10.19, 20:46
                  a mozesz wskazac, w ktorym miejscu ja napisalam, ze te pania mala zawiezc do domu karetka? bo jakos sobie nie przypominam.
              • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 20:57
                >wystarczylo, zeby osoba wreczajaca wypis >zadala jedno pytanie, czyli poswiecila >pacjentowi pol minut
                Ale zasadniczo rozmowa się odbyła, pani chciała transportu do domu i została poinformowana, że transport powrotny nie przysługuje.
                • nenia1 Re: Smutne to 23.10.19, 21:00
                  I najprawdopodobniej to był koniec rozmowy. A może trzeba było dopytać czy poradzi sobie w inny sposób i coś jej podpowiedzieć.
            • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 20:55
              >Karetka zapewne w tym czasie wyjeżdżała do >faktycznie potrzebujących pomocy.
              Jeszcze inaczej - ta karetka w ogóle nie należała do szpitala. Są stacje pogotowia, stamtąd karetki wyjeżdżają do wezwań i (jeśli trzeba) wiozą potrzebujących do odpowiednich placówek i tam ich zostawiają. Po czym jadą gdzie indziej. Albo karetka wiezie chorego z pomocy doraźnej albo od lekarza rodzinnego. Nie ma takiej opcji, żeby personel medyczny, który pacjenta przywiózł - przyjeżdżał po niego i odwozil, bo w tym czasie jest już dawno zajęty inną pracą. Szpitale mają karetki do przewozu pacjentów - np do innej placówki, na badania, czasem do domu - ale dotyczy to pacjentów leżących.
              • nenia1 Re: Smutne to 23.10.19, 21:08
                Ale zrozum, nikt w tym wątku się nie upiera, że miała ją odwozić karetka, chodzi by personel był też nastawiony na pacjenta, na prostą i zrozumiałą dla niego komunikację, która ma na celu rozwiązanie problemu, pokazanie alternatyw, zamiast zostawiania starszego pacjenta samemu sobie.
      • memphis90 Re: Smutne to 23.10.19, 20:45
        Wg artykułu pani miała coś na piżamce, bo ratownik kazał coś jej założyć. Dokumenty tez mieć musiała, bo bez dowodu nie przyjmą.
        • eliszka25 Re: Smutne to 23.10.19, 20:49
          artykul jest co najmniej mocno podkoloryzowany, moim zdaniem, wiec informacje w nim podane traktuje raczej luzno. bardziej chodzilo mi o podejscie do pacjenta i spoleczne przyzwolenie na to, ze w szpitalu/u lekarza ten pacjent traktowany jest z buta. ludzi to nie dziwi i nie oburza, winny jest pacjent. przynajmniej takie mam wrazenie po czytaniu tego watku.
          • ashleigh41 Re: Smutne to 24.10.19, 08:30
            Artykul jaki jest wiadomo, ale gdyby wszystko bylo ok to by nie powstal. To ze karetki nie odwoza pacjentow jest bez znaczenia bo nie o to w tym chodzi, choc pani zdaje sie dostala info ze ja odwioza. Jednak moze zle zrozumiala I wlasnie w takich sytuacjach powinien zadzialac personel medyczny, kilka pytan do pani, zwlaszcza starsze osoby, i upewnienie sie ze ma jak wrocic do domu bezpiecznie, ze jest emocjonalnie ok. Tego zabraklo a przyzwolenie na to w tym watku jest przerazajace. Ciekawe ile z tych ematek wyzywajacych ja od cwaniar i histeryczek byloby z tym ok gdyby to dotyczylo ich matki, ciotki, kogos bliskiego? I moze troche wyobrazni ze one kiedys moga byc w podobnej sytuacji.
            • agrypina6 Re: Smutne to 24.10.19, 15:02
              Artykuł powstał bo temat fajny. Zły personel szpitala contra biedna staruszka w pizamce brodzaca w błocie, w nocy, do chatki, gdzie brak rodziny, sąsiadów, żadnej przyjaznej duszyczki.
              • sniyg Re: Smutne to 24.10.19, 15:52
                Jak widać można go zinterpretować jednak różnie np. niegarnięta, roszczeniowa i histeryczna stara cwaniara "należy mi się" kontra pracująca w pocie czoła źle opłacana zagoniona służba zdrowia.
                • agrypina6 Re: Smutne to 24.10.19, 17:16
                  Tak, można zinterpretować różnie. Na razie znamy wersję pani staruszki porownujacej swoją drogę do domu do więźnia obozu koncentracyjnego. Może rzecznik szpitala też gdzieś się wypowiedział? Zawsze to by było bardziej obiektywne.
    • laaisa Re: Smutne to 23.10.19, 17:38
      A klucze do mieszkania miała?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka