Jakiś czas temu pisał tutaj, że w powodu stresu mam problem z jedzeniem. Teraz już się wszystko uspokoiło i zaczęłam jeść normalnie. Nie jestem w stanie jeść dużych porcji bo trochę skurczył mi się żołądek ale "dopycham" kalorycznością posiłków i przekąsek (masło, majonez, orzechy... Piwo i słodycze

). I schudłam dwa kilo

. Robić już badania czy to jakieś echo po tamtym okresie niejedzenia (skończył się msc temu)?