Dodaj do ulubionych

patenty w kuchni

14.11.19, 11:32
Jakie macie patenty, które stosujecie w kuchni? Takie, które pozwalają oszczędzić czas i pieniądze? Takie, dzięki którym jedzenie się nie marnuje? Ja mam kilka swoich (podpatrzone od teściowej), jeśli macie coś jeszcze to dawajcie smile

1. Natka pietruszki, koperek - myję, siekam, osuszam i mrożę w pastikowych pudełkach. Wkurzało mnie wcześniej, że kupowałam cały pęczek, a zużywałam tylko kilka listków. Teraz kupuję dużą ilość w sezonie, nic się nie marnuje, a natkę i koperek używam bez przerwy do ziemniaków, sałatek, zup, sosów i makaronów.
2. Pieczywo - kupuję raz w tygodniu bułki i kilka krojonych połówek, różne rodzaje, czasem rozdzielam jeszcze na mniejsze ilości i mrożę. Wybieram co kto ma ochotę, chleb i bułka rozmraża się w 15 minut, jest jak świeże, w końcu przestałam marnować pieczywo, wcześniej to był wstyd ile tego wyrzucaliśmy...
3. Grzanki - jeśli jednak źle oszacowałam i zostało trochę pieczywa, które na pewno nie zjemy to robię grzanki, kroję w kosteczkę, polewam oliwą i czasem obsypuję ziołami, jak już się zrobią chrupkie grzanki to po wystudzeniu wrzucam do słoika. Grzanki są świetne do zup, sałatek, nam schodzą też jako zwykła przekąska.
4. Ostatnio usłyszałam o cieście do pizzy by zrobić więcej i mrozić kulki - niedługo zastosuję, narazie nie wiem jak to się sprawdza.

Macie coś jeszcze w tym stylu?
Obserwuj wątek
    • jak_matrioszka Re: patenty w kuchni 14.11.19, 11:37
      Nie obraź sie, ale na podstawie nr 1. to ja podejrzewam, że dla Ciebie patentem bedzie jakiekolwiek czynność kuchenna. Krojenie pietruszki (natki) i innych podobnych nożyczkami znasz?
      • jak_matrioszka Re: patenty w kuchni 14.11.19, 11:39
        Moim ulubionym patentem jest kapusta na gołąbki w kilka minut z mikrofali, zamiast długiego gotowania. Jest to patent teoretyczny, bo ja gołąbków nie robie.
        • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 11:59
          długie gotowanie chyba właśnie wydobywa do sosu smak kapusty
          • jak_matrioszka Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:06
            Chodzi o gotowanie kapusty, żeby liście zmiekczyć i je obrać, a nie gotowanie zawinietych gołąbków smile
            • gryzelda71 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:00
              Ja tak robię i se chwalę.
            • iimpala Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:34
              >Chodzi o gotowanie kapusty, żeby liście zmiekczyć i je obrać, a nie gotowanie zawinietych gołąbków

              a robisz gołąbki z całej kapusty? i co robisz z połową podgotowanej kapusty?
              Oczywiście, mozna zrobić z reszty kapustę gotowaną na jarzynke (taką, jak tradycyjnie do schabowego) ale ileż mozna wcinać kapuchy!
              Ja jednak zdejmuje liście z surowej kapusty, obgotowuję te liscie a z reszty surowej kapusty robie kiszoną, która moze stać miesiacami w lodówce. I mam własną kapustę kiszoną, bez octu, wybielaczy i innych niewiadomych dodatków.
              Jednak wtedy trzeba wybrać odpowiednio główke kapusty, nieco luźniejszą, nie tak zwartą.
              • jak_matrioszka Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:42
                Jak już wcześniej napisałam, ja wogóle nie robie gołąbków, ale patent mi sie podoba. Gołąbki robi mama, a ona nie ma mikrofali, wiec moja wiedza pozostaje teoretyczna. Mama zużywa zawsze cała kapuste, wiec z problemem połowy sie nie boryka smile
                • kotejka Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:35
                  kapusta na golabki to ja mam patent inny
                  i najlepszy - bez gotowania, bez mikrofalowania, bez poparzonych lap
                  kapuste cala mrozimy
                  i trzymamy az nam sie zachce golabkow
                  wtedy rano ja wyjmujemy i rozmrozone mieciutkie liscie daja sie dowolnie formowac
                  z reszty robimy na kolejny dzien barszcz ukrainski, badz bigosik ze slodkiej
                  i nic wie nie marnuje smile
                  • iimpala Re: patenty w kuchni 15.11.19, 19:25
                    tak...kiedyś ten patent "sprzedała" mi koleżanka...
                    Taka kapucha jest, po ugotowaniu, jak guma...pogryźć tego sie nie da...żuje się, żuje i przeżuć nie można
                    Ale masz rację, liscie sa mieciutkie i odchodza bez problemu. Tyle, że co z tego jak zjeść się nie da. No i kiszonej też zrobić sie nie da, z reszty kapuchy. A ja nie mam potrzeby innego zagospodarowania. Słodkiego "bigosiku" nie lubie, barszcz tylko czysty czerwony. U mnie tylko surowa kapusta schodzi (surówka, kiszona).
                    • kotejka Re: patenty w kuchni 15.11.19, 21:11
                      No widzisz mamy zupełnie różne doswiadczenia
                      Moje są mięciutkie, a na zagospodarowanie słodkiej duszonej i gotowane kapusty mam zawsze dużo pomysłów smile
      • ga-ti Re: patenty w kuchni 14.11.19, 11:51
        Tak, nożyczki w kuchni są niezbędne, natki lubią nożyczki, a szczypiorek jak się fajnie kroi wink
      • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 11:56
        nie znam, nikt mnie nie uczył niestety gotowania i gospodarowania, nie miałam od kogo zgapić, moja mama jest w tym bardzo kiepska (jej babcia nie wpuszczała do kuchni), myślę, że jest więcej takich osób; a z natką pietruszki nie przyszło mi to wcześniej do głowy i prędzej całą bym mroziła albo nie osuszyła i by wyszła bryła
        • lellapolella Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:17
          Mój patent natkowy(+bazylia+ koper &Co)- po pokrojeniu, a przed zamrożeniem wkropić trochę oliwy i dobrze z nią wymieszać. Lepiej trzyma aromaty i sypkość ma idealną.
          • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:39
            spróbuję, wszystko jak widać można udoskonalić wink
      • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:03
        a te nożyczki to zwykłe czy kuchenne muszą być? czymś się one różnią?
        • jak_matrioszka Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:48
          Moje nie sa z Mama Muminka i tyle ich kuchenności smile Musza być raczej duże i ostre, nie mów że nie masz Q kuchni nożyczek, których nie pozwalasz wynosić?

          Co do zarzutu niemyjalności w zmywarce, to moje jak najbardziej sa do zmywarki, to stal nierdzewna. I sa gładkie, bez zabków. Do mrożenia ma sie to tak, jak i do innych czynności kuchennych, niektórym ułatwia życie.
          • iimpala Re: patenty w kuchni 16.11.19, 18:03
            >nie mów że nie masz Q kuchni nożyczek, których nie pozwalasz wynosić?

            ja mam w kuchni nozyczki, ktorych "nie pozwalam wynosić". One sa do ogólnego uzytku. Zarówno do przekrojenia opakowania z parówkami, jak i do przecięcia siatki z kartoflami.
            No...jednak w zyciu takimi nozyczkami nie pocięłabym natki, ktorej potem juz nie myje sie...
            Miałam nozyczki przeznaczone wyłącznie do ziół, z 3 ostrzami, i one nie sprawdziły sie.
            Mam też oddzielne nozyce do ciecia upieczonego drobiu oraz oddzielne noże do pizzy.
            Dla mnie jest róznica, czy kroję (tnę) cos, czego już potem sie nie myje, a coś, co podlega dalszej obróbce np. gotowaniu (parówki).
            Nożyczki w zmywarce się tępia ale w przypadku tych do ziół - to nie było ich podstawową wadą. Tą podstawową było zbyt duze marnotrawstwo (ziół)
            • magazynka Re: patenty w kuchni 17.11.19, 01:34
              Mam dokładnie tak samo.
            • eliszka25 Re: patenty w kuchni 18.11.19, 09:16
              Mam dokładnie tak samo. Nożyczek w kuchni mam nawet dwie sztuki, ale jedne schowane w szufladzie i nikt poza mną nie ma prawa ich ruszyć. Służą mi właśnie do tego typu czynności, które opisałaś. Do krojenia mam dużo dobrych noży, różne do różnych rzeczy, o które dbam i nie potrzebuję bawić się z nożyczkami. Porządnym, ostrym nożem natkę czy koperek tnie się dużo wygodniej niż nożyczkami, a te specjalne nożyczki do ziół, to dla mnie w ogóle nieporozumienie. Z tym, że ja jestem chyba specyficzna, bo wszystko wolę robić nożem i nawet obieraczki do warzyw używam rzadko. Kiedyś mąż kupił mi nożyce do drobiu, bo teściowa drób tylko w ten sposób porcjowała, a ja nie miałam. Nie docierało do niego, że nie mam, bo nie potrzebuję. Kupił i teraz te nożyce leżą w szufladzie nieużywane.
              • baltycki Re: patenty w kuchni 18.11.19, 10:10
                eliszka25 napisała:

                > wolę robić nożem i nawet obieraczki do warzyw używam rzadko.
                Obrane nozem nie wygladaja tak ladnie.
                • eliszka25 Re: patenty w kuchni 18.11.19, 13:35
                  Oj bo byś się zdziwił. Niemal wszystko obieram nożem i często moje obrane nożem wygląda dużo lepiej niż np. męża obrane obieraczką. Trzeba mieć wprawę i odpowiedni nóż, a tych ostatnich mam dużo, niemal każdy do innych zadań specjalnych. Lubię moją kolekcję 😉
                  • baltycki Re: patenty w kuchni 18.11.19, 14:31
                    eliszka25 napisała:

                    > często moje obrane nożem wygląda dużo lepiej niż np. męża obrane obieraczką.
                    Wierze w Twoj talent (nietalent meza?).
                    W Szkocji nie umialem znalezc obieraczki z nozykiem rownoleglym do raczki/uchwytu, wq...al mnie widok ziecia obierajacego ziemniaki obieraczka do szparagow (nozyk prostopadle do uchwytu).

                    Wiosna tego roku sprezentowalem obieraczki "rownolegle" kucharzom camphillowym, uszczesliwieni smile.
                    • eliszka25 Re: patenty w kuchni 18.11.19, 17:24
                      A ja tych równoległych obieraczek nie cierpię. Są dla mnie totalnie nieporęczne i nie mam w domu ani jednej. Mam tylko obieraczki właśnie te prostopadle, które wcale nie są do szparagów, a przynajmniej nie tylko. Obieraczki w sumie też mam za sprawą męża i to chyba ze 4 sztuki.
                      • mia_mia Re: patenty w kuchni 18.11.19, 17:30
                        Obieraczka z Ikea sprawia, że ziemniak, marchewka, długi ogórek są obrane w 15-20 sekund. To wynalazek na miarę zmywarki😂
                      • baltycki Re: patenty w kuchni 18.11.19, 18:13
                        eliszka25 napisała:

                        > A ja tych równoległych obieraczek nie cierpię. Są dla mnie totalnie nieporęczne
                        Wyjatkowo poręczne dla kogos przyzwyczajonego do obierania nozem.
                        Identyczne ruchy dloni.

                        > Mam tylko obieraczki właśnie te prostopadle, które wcale nie są do szparagów, a przynajmniej nie tylko.
                        Przy dlugich warzywach (ogorek, marchew, szparagi) nie ma roznicy, ale juz przy ziemniakach....

                        > Obieraczki w sumie też mam za sprawą męża i to chyba ze 4 sztuki.
                        Mam tylko dwie, jedna obierajaca cienko, druga grubo.
                        Obie "rownolegle" big_grin
        • jasnoklarowna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:41
          te typowo kuchenne do ziół to są takie potrójne ostrza, żeby na raz 3 warstwy odciąć. Nie korzystam, więc nie wypowiem się do funkcjonalności, widziałam w markecie.
          • effka454 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 01:30
            jasnoklarowna napisała:

            > te typowo kuchenne do ziół to są takie potrójne ostrza, żeby na raz 3 warstwy o
            > dciąć. Nie korzystam, więc nie wypowiem się do funkcjonalności, widziałam w mar
            > kecie.

            Są do wyglądania w markecie sad bo w zielenina włazi pomiędzy te wielokrotne ostrza i ciężko to to później wyczyścić
          • magazynka Re: patenty w kuchni 15.11.19, 03:19
            Mam potrójne nożyczki do ziół i po dwóch próbach użycia schowałam do czeluści.
            Niepraktyczne są, bo przestrzenie między ostrzami zapychają się i przy mniejszej ilości zioła więcej zostaje na nożyczkach niż na talerzu. Wróciłam do krojenia nożem - ceramicznym.
        • gulcia77 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:47
          A to nie masz nożyczek w kuchni? Moje są w pierwszej szufladzie od lodówki i, jak jeden, jedyny raz zniknęły, to awanturę chyba na Knajfeldzie było słychać. 😉
      • iimpala Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:27
        >Krojenie pietruszki (natki) i innych podobnych nożyczkami znasz?

        a jak to się ma do mrożenia???? bo chyba autorce o to chodziło, a nie o to, jak rozdrabnia koperek....
        • iimpala Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:42
          i akurat ja uzywałamm nożyczek przez bardzo krótki czas...jakos do mnie nie przemówiły te nożyczki...oblepione zawsze były, zielsko, ktore weszło w ząbki, było zmarnowane bo nie wydłubiesz tego..Nozyczek do zmywarki nie wrzucisz..to tylko dodatkowy i wcale nie niezbędny sprzęt..
          wolę gładki nóż, przy którym nic się nie marnuje i ktory wrzucam potem do zmywarki..
          • bukietlisci Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:48
            o. a dlaczego nożyczek do zmywarki nie wrzucę? wrzucam. może się trochę tępią ale natce dają radę.
            ciasto na pizzę śmiało można mrozić w kulkach. wlaśnie mi się taka kulka rozmraża. ale uwaga: jednak trochę inaczej smakuje niż ze świeżego ciasta. zawsze robię więcej ciasta i część mrożę.
          • summerland Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:24
            Ja tez mysle, ze nozem jest jednak wygodniej pokroic ziola niz nozyczkami. Szczegolnie wieksza ilosc.
            • kokosowy15 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:27
              Potrójne nożyczki to nieporozumienie, trzeba ciągle wydlubywac zioła uwiezle między ostrzami. Noży i nożyczek nie myje nigdy w zmywarce, ostrza się tepia a ja lubię ostre noże. Do krojenia w kuchni używam wyłącznie noży, różnych w zależności od potrzeb. Ciasta na pizze zamrazam, pierogi z kapusta, kopytka, bazę do zup. Własne owoce wypełniają najpierw zamrażarka, dopiero jak nie ma miejsca robię kompoty. Piore i zmywam gdy maszyna jest pełna, oszczędza wodę, prąd i kapsułki. Nie wyrzucam jedzenia, nie przepłacam za jedzenie gotowe. Nie kupuje wędlin, pieke schab, piersi, kartkówkę (w niskiej temperaturze).
              • jasnoklarowna Re: patenty w kuchni 15.11.19, 06:18
                a to pieczenie w niskiej temperaturze to jak dokładnie wygląda?
                I jak smakuje, chodzi o to że mniej prądu na pieczenie, czy w smaku jest różnica?
                napisz coś więcej plizzzz
                • jak_matrioszka Re: patenty w kuchni 15.11.19, 10:15
                  Pieczenie w niskiej temperaturze nie wysusza, co szczególnie przy schabie i innych chudych miesach daje lepszy efekt. Tak z ciekawości, w jakiej temperaturze zazwyczaj pieczesz?
                • kokosowy15 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 11:52
                  Mięso musi być rozmrozone i w miarę suche. Najpierw je rumienię, ja akurat za pomocą opalarki gazowej (kuchennej), ale o na też na mocno rozgrzanej patelni, tylko posmarowanej olejem. Po przestygnieciu przyprawia solą, pieprzem, papryka, curry, majerankiem. Wkładam do naczynia ogniotrwalego, dorzucam ziele angielskie i liść laurowy i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 70 stopni. Przeciętny piekarnik ma rozrzut temperatury 10 stopni, a nie można przekroczyć 80. Przyprawy są sprawa indywidualna, rzecz gustu. Piecze cię do czasu, gdy wewnątrz mięsa będzie 60 stopni, można sprawdzić termometrem i patykiem szaszłyk owym, musi być miękkie. Barwa mięsa po przekrojeniu powinna być różowa. Czas jest trudny do określenia, ale ok 4 godzin dla schabu.
              • 7katipo Re: patenty w kuchni 15.11.19, 17:46
                A czemu noże się tępią w zmywarce?
                • kokosowy15 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 18:29
                  Nie znam fizyki zjawiska, stwierdzam fakt. Oczywiście tepym nozom nie zaszkodzi, ale np próba miękkiego pomidora potwierdzi że po zmywarce nóż będzie mniej ostry.
                • baltycki Re: patenty w kuchni 15.11.19, 22:11
                  7katipo napisała:

                  > A czemu noże się tępią w zmywarce?

                  "Jedną z rzeczy, o których musimy pamiętać podczas użytkowania, jest to, aby unikać mycia noży w zmywarce. Tadeusz Sieradzki – Główny Technolog Gerlach S.A. wyjaśnia, dlaczego nie powinniśmy tego robić.

                  Ostre środki myjące w połączeniu z wysoką temperaturą, panującą w zmywarce doprowadzają do korozji stali nierdzewnej, czyli jej utleniania się. Proces ten skutkuje zmianą struktury oraz właściwości fizycznych i mechanicznych materiału. W związku z tym, że krawędź ostrza jest cienka – jest również bardziej podatna na trwałe uszkodzenia, które następują szybciej w porównaniu z całością powierzchni ostrza. Początkowo, na ostrzu pojawiają się mikrouszkodzenia, które z czasem narastają do widocznych ubytków i wyszczerbień. Proces korozji dotyczy również stalowych rękojeści noży."
              • iimpala Re: patenty w kuchni 15.11.19, 19:31
                >ostrza się tepia a ja lubię ostre noże.

                ale słyszałeś o czyms takim, jak ostrzałka...? W Ikei za pare groszy kupisz, doskonale sie sprawdza, polecam
                https://www.ikea.com/PIAimages/0711089_PE727974_S5.JPG?f=xxxs
                • kokosowy15 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 20:32
                  Ja noże ostrze na kamieniu Arkansas, niektórym nadaje szlif na skórze. Dla mnie ostry nóż jest naprawdę ostry, porównywalny z brzytwa, oczywiście nie te do krojenia kości czy tasak. Kiedyś, jeszcze przed chorobą Żony, kupiłem kilka noży Bokera, za ok 3000 PLN za cztery noże. Można je naostrzyc i ostrze trzymają.
                  • iimpala Re: patenty w kuchni 16.11.19, 17:42
                    ja swoje noże myje w zmywarce a takich naprawdę dobrych, nie powinno sie (podobno).
                    Ja jednak jestem zbyt leniwa. Nie chce mi sie tracić życia nad "pochylaniem sie" nad nożami. Dlatego dla mnie szkoda jest takich wypasionych nozy. Uzywam, ostrzę (na ostrzałce z Ikei) a jak sie zużyja (najcześciej raczkę szlag trafia) to wyrzucam. Ale ostatnio kupiłam noże "z całosci" wykrojone, nie maja rączek dorabianych tylko wszystko z jednej całości, wiec mam nadzieje że tych tak szybko szlag nie trafi.
          • miriam_73 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 22:09
            A dlaczego nie? Mam w kuchni dwie pary nożyczek i zawsze je myje w zmywarkę. Ale zioła siekamy takim czymś co się z włoską nazywa mezzaluna. Dostałam kiedyś i dobrze się sprawdza.
            • kokosowy15 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 22:22
              Tepia się w zmywarce.
              • kokosowy15 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 22:25
                Mezzaluna to bardzo dobre narzędzie, ale jednoostrzowe i bardzo ostre.
              • chatgris01 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 09:09
                Bo lepiej je myć na krótkim programie o niskiej temperaturze, wtedy się nie tępią.
                • iimpala Re: patenty w kuchni 15.11.19, 19:34
                  czyli, mam wstawiać pustą zmywarkę, z jednymi nozyczkami, zeby sie nie stępily? dobrze rozumiem?
                  • chatgris01 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 19:48
                    Nie masz szkła, plastików, spodków, lekko zabrudzonych talerzy, które myje się na krótkim cyklu?
                    Często używam krótkiego programu (przynajmniej raz na 2 dni, czasem codziennie) i nie, zmywarka nie jest pusta.
                    • mikams75 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 21:32
                      dla mnie to tez nielogiczne, w zasadzie nie miewam calej zmywarki lekko zabrudzonych naczyn, zawsze czesc bedzie lekko zabrudzona a czesc bardziej plus gary, patelnie.
                      • chatgris01 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 21:38
                        Mam małą zmywarkę, więc czasem muszę dzielić wsad na dwa razy (no i ten krótki program w mojej zaskakująco dobrze domywa).
            • lellapolella Re: patenty w kuchni 15.11.19, 09:33
              Też mam mezzalunę i bardzo sobie chwalę. Ten nóż świetnie sieka też orzechy i suszone jagody.
    • urtikus Re: patenty w kuchni 14.11.19, 11:37
      przyprawy: majeranek, czosnek niedźwiedzi, szałwia, melisa

      taniej wychodzą w ziołowym niż spożywczym
    • joanna_poz Re: patenty w kuchni 14.11.19, 11:46

      > 4. Ostatnio usłyszałam o cieście do pizzy by zrobić więcej i mrozić kulki - nie
      > długo zastosuję, narazie nie wiem jak to się sprawdza.
      >

      chyba jednak więcej czasu zaoszczedzisz, jak to ciasto zamieszasz w robocie rano przed praca (wrzucenie składników minuta, zagniata się samo, w czasie kiedy Ty robisz juz ine rzeczy), a po południu masz to ciasto juz gotowe.
      bez mrozenia, bez rozmrazania, bez zajmowania miejsca w zamrażarce.
      • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:02
        tylko najgorszy ten syf w kuchni, poza tym ja zwykle czekam aż drożdże zaczną pracować w mleku i to też trochę trwa
        • joanna_poz Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:05
          jak zagniatasz sama rekami to masz syf.
          jak nastawisz w robocie to nie masz żadnego syfu.
          zrob z suszonymi drożdzami, wtedy mozna bez zaczynu - masz kolejny patent.
          i do pizzy daje się wode, nie mleko.
          • frey.a86 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:12
            Ja robię ze świeżych bez zaczynu, rozpuszczam w letniej wodzie i od razu dodaję do ciasta (zagniatanego oczywiście w robocie). Wyrasta tak, jak moim zdaniem powinno wyrastać ciasto na pizzę, czyli nie za mocno.
            • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:32
              ok, muszę spróbować bez mleka i zaczyn tylko letnia woda bez czekania, nie wiem co mi się uroiło z tym mlekiem, kiedyś taki przepis dostałam
              • frey.a86 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:40
                Spróbuj, dobre wychodzi. Polecam jeszcze, o ile jeszcze tego nie robisz, zakup specjalnej mąki do pizzy, teraz jest dostępna w każdym markecie.
              • kotejka Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:32
                do pizzy nie daje sie mleka smile
        • hummorek Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:10
          To nie generuje żadnego syfu. Zaczyn drożdżowy to dla mnie mit - sprawdzilam i nie ma różnicy czy go robisz, czy od razu wrzucasz drożdże. Robot planetarny robi całą robotę.
        • valla-maldoran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:16
          bo_gna napisała:

          > tylko najgorszy ten syf w kuchni, poza tym ja zwykle czekam aż drożdże zaczną p
          > racować w mleku i to też trochę trwa

          Gniotę ciasto rękami i syfu nie ma. Zaczynu nie robię (mleka do pizzy się nie daje!).
          Ciasto gniotę rano w dwie minuty i zostawiam na kilka godzin. Ot cała robota.
          • frey.a86 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:18
            Ręczne zagniatanie ciasta do pizzy nie ma prawa trwać tylko dwie minuty, a syf po tym oczywiście, że zostaje.
            • valla-maldoran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:23
              frey.a86 napisała:

              > Ręczne zagniatanie ciasta do pizzy nie ma prawa trwać tylko dwie minuty, a syf
              > po tym oczywiście, że zostaje.

              A kto takie prawo ustanowił? I jaka jest kara za jego złamanie? smile
              Tobie może syf zostaje, u mnie go nie ma. Ciasto gniotę w dużej misie, w której potem rośnie, więc gdzie ten syf?
              • frey.a86 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:39
                Zdrowy rozsądek. Ja też mogę sobie napisać, że np. ryż do obiadu gotuję sobie w 5 minut przed pracą i jak wracam mam już gotowy, ale wiadomo, że nikt w to nie uwierzy. W ciasto do pizzy w 2 minutki przed pracą raczej też nikt nie wierzy, nawet mój mikser potrzebuje więcej czasu, a gdzie jeszcze odmierzenie składników.
                • valla-maldoran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:01
                  Rany, naprawdę brak Ci wyobraźni?
                  Wlanie odpowiedniej ilości wody do miski, wkruszenie świeżych drożdży, wsypanie szczypty cukru i soli, dosypanie mąki i wyrobienie z tego ciasta musi trwać nie wiadomo ile? Samo połączenie składników to jest moment. Ugniatanie ciasta trwa dwie, góra trzy minuty, bo na dłużej nie mam siły. Potem rośnie. Potem znów je trochę gniotę, rozciągam i gotowe. Na górę co kto lubi i do pieca. 8 minut i można jeść.
                  • joanna_poz Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:14
                    to nie kwestia wyobrażni, a wiedzy że ciasto drożdzowe wymaga dłuższego wyrobienia niz te 2 minuty.
                    w 2 minuty to co najwyżej połączysz składniki, a nie wyrobisz.
                    • lellapolella Re: patenty w kuchni 15.11.19, 09:35
                      Ale przecież ona je gniecie kilkakrotnie- to sie sumujesmile Ja też tak robię, tu chodzi o napowietrzenie ciasta, żeby dobrze rosło, a powiedzmy sobie szczerze, niebotyczne osiągi nie są cechą pożądaną u ciasta na pizzę.
                  • valla-maldoran Re: patenty w kuchni 15.11.19, 10:46
                    valla-maldoran napisała:

                    > Wlanie odpowiedniej ilości wody do miski, wkruszenie świeżych drożdży, wsypanie
                    > szczypty cukru i soli, dosypanie mąki

                    Sorry, zapomniałam o oliwie. smile
                • turzyca Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:08
                  >Ja też mogę sobie napisać, że np. ryż do obiadu gotuję sobie w 5 minut przed pracą i jak wracam mam już gotowy, ale wiadomo, że nikt w to nie uwierzy.

                  Dlaczego nie? Przecież to jest standardowa metoda gotowania ryżu, wrzucić na wrzątek, potrzymać chwilę na gazie, po jakichś 5 minutach przykryć szczelną pokrywką, zawinąć w ręcznik i wsadzić pod kołdrę. Po pracy ryż ma się ugotowany i zazwyczaj jeszcze ciepły. No dobrze, może z zawijaniem trwa to siedem, jak ktoś nie ma wprawy.

                  >a gdzie jeszcze odmierzenie składników.

                  Pełna miarka do produktów sypkich mąki, szklanka wody, torebka drożdzy, chlust oliwy. To nie chemia materiałów wybuchowych, nie trzeba odważać co dziesiętnej grama.
                  • tairo Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:19
                    Lifehack: zamiast rzucać ryż/kaszę na wrzątek, wrzuć do zimnej wody, wyłącz jak zawrze i od razu zawijaj.
                    Zresztą tak samo można z makaronem, wcale nie trzeba go gotować we wrzątku.
                  • joanna_poz Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:34
                    turzyca napisała:


                    > Dlaczego nie? Przecież to jest standardowa metoda gotowania ryżu, wrzucić na wr
                    > zątek, potrzymać chwilę na gazie, po jakichś 5 minutach przykryć szczelną pokry
                    > wką, zawinąć w ręcznik i wsadzić pod kołdrę. Po pracy ryż ma się ugotowany i za
                    > zwyczaj jeszcze ciepły. No dobrze, może z zawijaniem trwa to siedem, jak ktoś n
                    > ie ma wprawy.

                    a jaka jest przewaga tejże metody nad gotowaniem ryzu po pracy w 15 minut?
                    • mid.week Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:58
                      Wchodzisz do domu, a tam gotowy ryż od progu woła "Cześć Joanna!" Milutko, nie? wink
                      • joanna_poz Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:03
                        no dobra, ale samego ryzu suchego nie jemsmile
                        cos tam do niego musze dorobić/ podgrzac.
                        i w czasie kiedy dorabiam to "coś" ryż mi się gotujesmile
                        • mid.week Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:24
                          Ja czasami mam gotowy sos w lodówce z poprzedniego dnia. Wtedy to juz raj! Ryż i sos biegną do drzwi i pytają "midłik, cieszymy się ze wróciłaś, zjesz coś?" smile
                          • joanna_poz Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:46
                            ale ten sos podgrzewasz, rozumiemsmile
                  • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:36
                    a ten ryż nie jest czasem rozgotowany potem?
                    • kurt.wallander Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:40
                      bo_gna napisała:

                      > a ten ryż nie jest czasem rozgotowany potem?

                      ten zawinięty i zostawiony do dogotowania? Nie, jest idealny. Ale ja ryzu nie jem al dente.
                • aqua48 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:57
                  frey.a86 napisała:

                  > Zdrowy rozsądek. Ja też mogę sobie napisać, że np. ryż do obiadu gotuję sobie w
                  > 5 minut przed pracą i jak wracam mam już gotowy, ale wiadomo, że nikt w to nie
                  > uwierzy.

                  Dlaczego nie? Nie znasz metody z kocykiem? Ryż, kasze dochodzą same w cieple.
                  • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:56
                    Ryż gotuje się 12-15 minut, chyba nie warto kombinować z gotowaniem wcześniej. Ugotowany ryż czy kaszę, jeśli mi zostały następnego dnia przelewam wrzątkiem i smakują prawie jak świeże.
                    • hungaria Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:00
                      Smak jest troche inny - imo lepszy. U mnie w domu zawsze gotowalo sie w taki sposob kasze (zazwyczaj jeszcze z cebula w calosci) i smakowaly o niebo lepiej niz kasza ugotowana standardowo i od razu jedzona. Ze dwie godziny pod kocykiem musowo smile
                • magia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:55
                  No ale u mnie to właśnie tyle trwa.
                  Ryż (basmati) gotuje do zagotowania, po czy zdejmuje z płyty, przelewam do pojemnika, szczelnie zamykamy i kolejne 20min w drodze do pracy on się praży w tym pojemniku. Gdy dojadę do pracy mam już gotowy sypki ryż.
                • luska1973 Re: patenty w kuchni 18.11.19, 14:07
                  Ale dlaczego nikt w to nie uwierzy? ZAWSZE gotuję ryż przed pracą. Nie wiem, czy 5 min, czy dłużej, czy krócej, ale dokładnie tyle, ile trwa zagotowanie wody z ryżem (na 1 miarkę ryżu - 1,5 miarki wody) w garnku z grubym dnem. W tym czasie robię dzieciom kanapki do szkoły. Jak się zagotuje - wyłączam palnik i przykrywam pokrywką. Jak wrócę z pracy - ryż jest gotowy.
            • karme-lowa Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:40
              frey.a86 napisała:

              > Ręczne zagniatanie ciasta do pizzy nie ma prawa trwać tylko dwie minuty, a syf
              > po tym oczywiście, że zostaje.
              Zagniatam ciasto do pizzy w 5 minut. Powiedz mi, gdzie jest ten syf? W misce?Czy chodzi o umycie ręki? Bo nie rozumiem problemu?
              • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:10
                Ja mam syf, robię ciasto na oko, dosypuję w trakcie mieszania wody i mąki, trochę zawsze się rozsypie, ciasto wyrabiam w garnku i jeśli ten garnek zostawię cały dzień to nawet w zmywarce jest problem żeby zeszło. Samo ciasto wyrabiam około 10 minut, w trakcie właśnie patrzę na konsystencję i dodaję odpowiednie skłądniki, podrzucam, rozciągam, bardzo ładnie mi potem rośnie i jest puszyste.
                • kk345 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 10:05
                  > jeśli ten garnek zostawię cały dzień to nawet w zmywarce jest problem żeby zeszło

                  Jeśli garnek zalejesz wodą na kilka godzin, samo się odmoczy
              • triismegistos Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:52
                Zagniecenie ciasta trwa oczywiście dłużej niz 2 minuty, długie wyrabianie sprawia, że cośtam robi się z glutenem. Jak mam czas to zajmuje mi to nawet 10 minut, jak śpiesze się albo mam lenia pewnie krócej.
                Skad syf z tej czynności nie mam pojęcia, a jestem raczej utalentowana w temacie syfienia. No, chyba że ja wiem? torba z mąką się wysypie na podłogę? Raz dokonałam tej sztuki i przyznaję, fyf był.
                Spokojnie robię ciasto przed pracą i mam gotowe wieczorem, wyrasta sobie wolniutkoi cały dzień w lodówce i jest to chyba zgodne ze sztuką.
            • ykke Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:42
              Nie zostaje syf, jeśli wyrabiasz ciasto w misce.
            • semihora Re: patenty w kuchni 16.11.19, 08:04
              frey.a86 napisała:

              > Ręczne zagniatanie ciasta do pizzy nie ma prawa trwać tylko dwie minuty, a syf
              > po tym oczywiście, że zostaje.


              Bez żartów. Mąż mój robi rewelacyjną pizzę i ręczne zagniatanie do wyrośnięcia zajmuje mu tyle czasu, dosłownie kilka minut, żadnego długiego bawienia się z ciastem. Być możne to kwestia siły w rękach. Syfu nie ma.
        • jkl13 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:16
          ciasto drożdżowe na pizzę robię zawsze wieczorem i przechowuję do następnego dnia w lodówce, owinięte w folię spożywczą. Tylko nie można owijać zbyt ciasno, bo ciasto bardzo mocno rośnie w tej lodówce i potrafi wyjść z folii. Wieczorem można też przygotować część składników na pizzę na następny dzień. W ten sposób domowa pizza stała się u nas szybkim obiadem big_grin
          • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:18
            Zostaw garnek w miejscu suchym żeby ciasto wyschło, potem łatwo się czyści resztki ciasta i wystarczy potem przemyć albo do zmywarki włożyć, domyje sie dobrze.
            • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:19
              pisałam do bogny
    • ga-ti Re: patenty w kuchni 14.11.19, 11:48
      Z natkami robię tak samo.
      Koncentrat pomidorowy w słoiczku, jeśli zostanie część to wyrównuję i zalewam olejem, powstrzymuje pleśń.
      Do solniczki można wsypać trochę ryżu, wciąga wilgoć.
      Kawa w lodówce 'wciąga' kiepskie zapachy.
      Ryż i kasze trzymam w lodówce, bo chyba tylko tam nie dostają się mole tongue_out
      • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 11:52
        o z koncentratem dobre, zastosuję
        • ardiss1 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:54
          ja zamrażam tą cześć koncentratu, która zostaje. Olej mi sie nie sprawdzał.
      • turzyca Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:09
        >Koncentrat pomidorowy w słoiczku, jeśli zostanie część to wyrównuję i zalewam olejem, powstrzymuje pleśń.

        Kupuję koncentrat w tubce, też nie pleśnieje.
        • aerra Re: patenty w kuchni 15.11.19, 13:25
          Pleśnieje, tylko w tubce nie widać.
          Wolę jednak widzieć wink
          • tairo Re: patenty w kuchni 15.11.19, 17:45
            Nie pleśnieje.
      • z_lasu Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:22
        > Ryż i kasze trzymam w lodówce, bo chyba tylko tam nie dostają się mole

        U mnie wystarczyły słoiki. Potrafiły się zarazy wcisnąć w gwint, ale do środka nie dały rady.
    • evee1 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:22
      Lubiącym gołąbki, ale nie lubiacym ich robić polecam lasagne gołąbkowe. Warstwy grubo posiekanej, lekko podgotowanej kapusty przekładane z farszem mięsnym (bądź ryżowo-mięsnym, co kto woli), zalane sosem pomidorowym i upieczone w piekarniku. Ja uwielbiam.
      • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:37
        dzięki za pomysł, moja resztka kapusty w lodówce chyba na to czeka
      • nottymoni Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:26
        A ja myślałam że ja ta lasagne wynalazłam 😂 ja swoją robię w wolnowarze i z włoska kapusta. Wtedy nie trzeba nawet gotować kapusty.
    • marianna1960 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:26
      Też tak robię chleb mroże nie marnuje się ani jedna kromka. Pietruszkę i koperek nie kroję mroże w całości a potem mrożony kruszę w woreczku.
      • summerland Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:23
        Ja mroze chleb w kromkach. Rano wyciagam i wkladam zamrozone do tostera i mam pyszny chlebek jak swiezo upieczony.
    • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:31
      Ja stosuję 3 w 1 czyli trzy obiady lub część 3 obiadów przy jednej robocie. Obiady nie muszą być dzień po dniu, ale nie mrożę tylko trzymam w lodówce. Jak piekę udka kurczaka, to zawsze dorzucę pierś i mam w jeden dzień udka, w drugi pierś z jakimś sosem i ryżem, a na następny sałatke z kurczakiem.

      Jak kroje dynię to jednego dnia dyniowa, drugiego sos do makaronu dyniowo-pomidorowy, a następnego curry dyniowe.

      Zawsze obieram więcej ziemniaków bo za jednym gotowaniem mam na obiad, a na następny dzień kluski lub zapiekanka.

      Wiem tutaj nie je sie takich rzeczy smile
      • ardiss1 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:56
        robię podobnie! zawsze więcej i przemieniamy dania. co zostaje to zużywamy.
        ematka nie je, wiadomosmile)
      • jasnoklarowna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:49
        ja na następny dzień plasterkuję i obsmażam na maśle klarowanym, dzieci kochają, szczególnie jak lekko te plasterki posolę i podprawię jakimiś ziołami, przyprawami. Tak na rumiano, żadnych dodatków nie chcą, więc u mnie ziemniaki zawsze na 2 dni, drugiego te smażone lepsze smile
    • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 12:34
      Jak kupię ładny kawał szynki do pieczenia, to piekę ze 2 kg i mam na obiad pieczoną, na zimno do kanapek lub do sałatki do pracy i jeszcze kroje na ciepło z warzywami ala gulasz.
      • karme-lowa Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:34
        sylwiam_m napisała:

        > Jak kupię ładny kawał szynki do pieczenia, to piekę ze 2 kg i mam na obiad piec
        > zoną, na zimno do kanapek lub do sałatki do pracy i jeszcze kroje na ciepło z w
        > arzywami ala gulasz.
        Masz przepis na na soczystą szynkę z piekarnika? Wszystkie wychodzą mi nijakie.
        • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:40
          Zamarynować dzień wcześniej i piec w rękawie lub zrobić jak schab minutowy, w garze nie w piekarniku. W sumie ten schab minutowy(moze być szynka lub pierś indyka lub kurczaka) to patent genialny.

          1, 20 do 1,50 mięsa bez kości, schab szynka ale pierś indycza też może być.
          wody tyle żeby zakryć mięso
          1/2 szklanki soli (można mniej jak ktoś je mniej słone wędliny ale soli się nie bać)
          po 3 czubate łyżki musztardy i majonezu
          3 łyżki majeranku
          4 ząbki czosnku
          1 łyżeczka pieprzu ziarnistego
          2 listka laurowe
          opcjonalnie można dodać przyprawy jakie się lubi tylko nie namieszać za dużo, papryka ostra albo zioła lub pieprz ziołowy
          Do garnka wlać, wodę i wszystkie przyprawy, podziabany czosnek , włożyć mięso
          Zagotować wszystko i gotować idealnie 5 minut, wyłączyć, zostawić w garze do całkowitego wystygnięcia.Jak wystygnie ponownie zagotować i gotować 5 minut, zostawić do wystygnięcia. Jak wystygnie wyjąć, osuszyć i zajadać. Wychodzi pyszne, delikatne mięsko na kanapki albo do chrzanu.
          • karme-lowa Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:25
            Dziękuję 1😏
    • kanga_roo Re: patenty w kuchni 14.11.19, 13:15
      kiedy coś piekę, dorzucam do piekarnika drugą blaszkę z burakami, umytymi i zawiniętymi w folię aluminiową. dzięki temu z reguły mam w lodówce buraka gotowego na sałatkę, carpaccio lub dodatek do obiadu. lubię też ugotować gar ziemniaków w mundurkach, część zjeść od razu a resztę użyć do sałatki, zapiekanki, pieczenia w piekarniku. odkąd dzieci są nastolatkami, mam w domu ze dwa-trzy dania gotowe do szybkiego odgrzania. w słoikach lub zamrażarce. dzięki temu nie stresuję się, że dziecko siedzi w domu głodne a matka gdzieś lata zamiast karmić smile
      • triismegistos Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:56
        Też tak robię z burakami.
        • jasnoklarowna Re: patenty w kuchni 15.11.19, 06:22
          też tak robię, a jesienią jak palimy w kominku to do kominka ziemniaki lub buraki w folii też daję. uwielbiamy,
          i to poczucie że one się pieką przy okazji bez dodatkowego prądu też fajne.
      • lellapolella Re: patenty w kuchni 15.11.19, 09:41
        Z burakami też tak robięsmile Jeśli piekę coś krócej, wrzucam cały seler zawinięty w folię aluminiową- mam potem szybkie kotlety.
        • bukietlisci Re: patenty w kuchni 15.11.19, 10:04
          mam pytanie: ile czasu taki burak ma siedzieć w piekarniku?
    • jehanette Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:24
      bo_gna napisała:

      > 4. Ostatnio usłyszałam o cieście do pizzy by zrobić więcej i mrozić kulki - nie
      > długo zastosuję, narazie nie wiem jak to się sprawdza.
      >

      Ciasto do pizzy dobrze się mrozi, ale najlepiej zrobić je tak jak sprzedają gotowe mrożone - rozwałkowane zawinięte na papierze do pieczenia. Wtedy nie trzeba już wałkować.
      • rozalia_olaboga Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:33
        Ciasta do pizzy raczej i tak się nie wałkuje wink
        • jehanette Re: patenty w kuchni 18.11.19, 11:38
          W każdym razie nie mrozić w kulce, tylko w formie placka smile
    • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:47
      bo_gna napisała:


      > 1. Natka pietruszki, koperek - myję, siekam, osuszam i mrożę w pastikowych pude
      > łkach.

      Kupuje mrozone.

      Robie zakupy raz w tygodniu online w pracy, pozwala to zaoszczedzic czas i pieniadze. Kupuje sporo produktow gotowych ale nadajacych sie do zamrozenia albo zamrozonych np piersi kurczaka zapanierowane a maslem i natka w srodku tylko do piekarnika na 20-30 minut. Podobnie ryz z wazywami, makaron w sosie kremowym z warzywami, pizze, garlic bread itd. Noodles juz ugotowane do tego gotowe warzywa stir fry I gotowe sosy w saszetkach, wystarczy tylko usmazyc piers z kurczaka. Kupuje tez warzywa swierze ale juz gotowe mieszanki np do zup itp. obrane ziemniaki, umyte warzywa, pokrojone, gotowe mieszanki na salatki itd. Czasem gotujemy od podstaw z partnerem ale nieczesto. Wole czas zaoszczedzony poswiecic na relaks niz kuchnie.
      • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:52
        Zawsze się zastanawiałam kto kupuje obrane kartofle w folii i włala smile
        Takie jedzenie generuje potworne ilości śmieci, o zdrowiu i smaku to już nawet nie ma co gadać.
        • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:18
          sylwiam_m napisała:

          > Zawsze się zastanawiałam kto kupuje obrane kartofle w folii i włala smile

          Mnostwo ludzi ktorzy pracuja i nie maja ochoty spedzac dlugich godzin po pracy w kuchni.

          > Takie jedzenie generuje potworne ilości śmieci, o zdrowiu i smaku to już nawet
          > nie ma co gadać.

          Jakie ilosci smierci? Nieobrane ziemniaki tez sa w workach. A obrane ziemnaki szkodza zdrowiu? W jaki sposob? Ty nie obierasz i zjadasz surowe? Smak? Przeciez to ziemnaki takie same jak te obrane, smakuja tak samo.
          • kamin Re: patenty w kuchni 17.11.19, 18:40
            Ja kupuję. Bardzo lubię latem brać na działkę, wrzucam na grilla razem z kiełbasą.
      • mona-taran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:54
        Wow, mrożony makaron.. a ja się zastanawiałam kto to kupuje :p
        • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:20
          mona-taran napisała:

          > Wow, mrożony makaron.. a ja się zastanawiałam kto to kupuje :p

          Jak wyzej, mnostwo osob. Ja wiem ze matka Polka robi jogurty, wedliny, piecze chleb itd wlasnymi recami placac niewyspaniem i brakiem czasu na wiele fajnych rzeczy ale nie kazdy tak ma.
          • mona-taran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:26
            Hmm, makaron się gotuje 10 minut, w tym czasie można zrobić najróżniejsze do niego dodatki ze świeżych składników.
            Mrożony makaron robi się tyle samo, a nie sądzę żeby był tak samo smaczny. Ale jak ktoś jest leniwa buła, to niech je kluski z zamrażarki na zmianę z rożonym kurczakiem i sir fry z sosem z woreczka wink
            • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:36
              mona-taran napisała:

              > Hmm, makaron się gotuje 10 minut, w tym czasie można zrobić najróżniejsze do n
              > iego dodatki ze świeżych składników.

              Alez oczywiscie, rasowa ematka robi obiad w 10 minut, dwa dania zeby nie bylo.

              > Mrożony makaron robi się tyle samo, a nie sądzę żeby był tak samo smaczny.

              To nie sadz. Mrozony makaron w sosie z warzywami robi sie w 7 minut w mikrofali. Jest smaczny, podejrzewam ze smaczniejszy niz dania zrobione przez wiele ematek.

              Ale jak ktoś jest leniwa buła, to niech je kluski z zamrażarki na zmianę z rożonym
              > kurczakiem i sir fry z sosem z woreczka wink

              I to jego wybor, ty mozesz nazywac to lenistwem ja nazywam to lepsza opcja, no wybieram ciekawsze opcje spedzenia wolnego czasu nawet jesli to lezenie na sofie I nic nie robienie.
              • mona-taran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:56
                No spoko, smacznego zatem wink
              • memphis90 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:53
                >Mrozony makaron w sosie z >warzywami robi sie w 7 minut w >mikrofali. Jest smaczny,
                >odejrzewam ze smaczniejszy niz >dania zrobione przez wiele ematek.
                Nie jest. Wrodzone lenistwo kazalo mi wypróbować pewnie wiekszosc mrożonek dostępnych na rynku. Smaczna jest frosta (ryż z kurczakiem). Makarony są obrzydliwe. Kasza z warzywami - wodnista i bez smaku.
                • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:33
                  memphis90 napisała:

                  > Makarony są obrzydliwe


                  Zapewne sprobowalas wszystkich makaronow dostepnych wszedzie na rynku.

                  > . Kasza z warzywami - wodnista i bez smaku.
                  >
                  Nie probowalam, nie ma czegos takiego u mnie.
                  • triismegistos Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:10
                    Mrożony makaron jest obrzydliwy. Ale skoro twierdzisz, że znasz jakiś zzjadliwy podziel się z nami, może ktoś się poświęci i spróbuje.
                    • kamin Re: patenty w kuchni 17.11.19, 18:43
                      Mnie na przykład smakują makarony na patelnię z hortexu. Nie wiem czy wszystkie jadłam, ale nie trafiłam na żaden niejadalny.
              • triismegistos Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:08
                Yyy, a ileż można robić sos do makaronu?
        • majenkir Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:27
          U nas w sklepie sa ugotowane OBRANE jajka big_grin, tez chyba ktos to kupuje tongue_out.
          • mona-taran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:30
            O kurde, jajek nie widziałam :p czasem kupuję ugotowane buraki, bo te zawsze są, a z surowymi różnie. Częściej nie ma niż są:p
            • triismegistos Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:11
              Też je czasem kupuję, jak musze buraczki na już. Ale nie są najlepsze, wolę pieczone.
              • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:19
                Puree buraczane z hortexu mogę polecić. Odpada zabawa z tarciem.
                • aerra Re: patenty w kuchni 15.11.19, 14:01
                  Ale ono ma dobrą konsystencję? Czy taka ciapa?
          • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:36
            majenkir napisała:

            > U nas w sklepie sa ugotowane OBRANE jajka big_grin, tez chyba ktos to kupuje tongue_out.
            >

            Tak, np ludzie w drodze do pracy, komponuja sobie lunch. U mnie w sklepach tez tak jest, obrane ugotowane jaja, rozne salatki itd. Bardzo przydatne.
            Zapewne te ugotowane obrane jaja sa szkodliwe dla zdrowia wg niektorych.
            • triismegistos Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:13
              Czy szkodliwe dla zdrowia to raczej wątpię, chyba że konserwują to jakimś świństwem. Ale ja bym chyba nie zjadła, nie cierpię wczorajszych jajek z lodówki. No smakują mi tylko świeżo ugotowane i juz.
              • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:22
                ja tez nie lubie jajek gotowanych wczesniej, a tesciowa potrafi ugotowac dla kilku osob gar jajek na kilka dni. Nawet moj maz daje rade zauwazyc roznice w smaku.
                • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:27
                  Nawet wcześniej ugotowane jajka „zawinięte” w skorupkę będą smaczniejsze niż zawinięte w plastik.
                  • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:48
                    mia_mia napisał(a):

                    > Nawet wcześniej ugotowane jajka „zawinięte” w skorupkę będą smaczniejsze niż za
                    > winięte w plastik.

                    Jajka nie sa zawiniete w nic. Sa w pojemnikach, wklada sie je do pudelek gdy sie kupuje.
                    • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 19:08
                      Muszą więc być pyszne, takie podsuszone i lekko zakurzone. Ja wiem, że świat idzie naprzód, jesteśmy zaganiani, ale są jakieś granice. Dla mnie poza granicami mojej wyobraźni jest kupowanie ugotowanych jajek i ziemniaków, gotowego ciasta na naleśniki, placków w formie proszku. Oczywiście raz w życiu można z ciekawości spróbować, ale tak się żywić? Wolałabym jeść w najpodlejszej restauracji albo maku.
                      I ja naprawdę nie jestem ortodoksem żywieniowym, raz na jakiś czas zjem zupkę chińską, gorący kubek czy fast fooda.
                      • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 19:25
                        mysle, ze czyms sa spryskiwane te jajka, bo takie obrane po 2-3 godzinach zaczynaja nieapetycznie wygladac.
                        • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:15
                          mikams75 napisała:

                          > mysle, ze czyms sa spryskiwane te jajka, bo takie obrane po 2-3 godzinach zaczy
                          > naja nieapetycznie wygladac.

                          😂 tak, zapewne ematki wiedza czym wszak na ich wielkanocnych stolach stoja caly dzien wiec...
                      • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 19:55
                        mia_mia napisał(a):

                        > Muszą więc być pyszne, takie podsuszone i lekko zakurzone.

                        Ani nie sa podsuszone ani zakurzone bo pojemniki maja przezroczyste przykrywki. Tak wiem jesli sie jest na nie to we wszystkim szuka sie problemu. Jedzenie jest przygotowywane na miejscu, jest mnostwo opcji, przerozne salatki, jajka, warzywa , dipy, mozna sobie skomponowac zdrowy posilek np na lunch. Moje dzieci lubia niektore z tych salatek, ja tez, czasem kupujemy.


                        Ja wiem, że świat id
                        > zie naprzód, jesteśmy zaganiani, ale są jakieś granice. Dla mnie poza granicami
                        > mojej wyobraźni jest kupowanie ugotowanych jajek i ziemniaków,

                        Nikt cie nie zmusza przeciez.


                        Oczywiście raz w życiu można z ciekawo
                        > ści spróbować, ale tak się żywić?

                        A co cie to obchodzi jak kto sie zywi. Jesli ktos lubi kupic kanapke, wrap, salatke czy co tam chce zamiast robic to cos w tym zlego bo poza twoimi granicami wyobrazni?
                        • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:03
                          Nie obchodzi mnie jak się żywisz, chcesz jeść jajka gotowane kilka dni wcześniej, lubisz aromat frytury i plastiku to smacznego, ale to nie są patenty w kuchni, a raczej patenty na choroby cywilizacyjne.
                • black_magic_women Re: patenty w kuchni 15.11.19, 13:06
                  W smaku i kolorze, fuuj. Moja mama i tesciowa się kłaniają.
          • flegma_tyczka Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:41
            Koszmar.
          • jak_matrioszka Re: patenty w kuchni 15.11.19, 10:21
            U nas też sa takie obrane jajka, i w kantynach również, oraz pokrojone ogórki, pomidory i mnóstwo innych składników do zmieszania własnej sałatki. Za to jak zobaczyłam obrane ze skórki pomarańcze, zapakowane w plastikowe, szczelne pudełka, to uznałam, że to już o krok za daleko.
            • rexona_sport Re: patenty w kuchni 15.11.19, 21:56
              U mnie w pracy w bufecie są gotowane jaja ale sprzedawane w skorupkach. Znaczy da się normalnie.
              • ritual2019 Re: patenty w kuchni 16.11.19, 12:01
                A co jest nienormalnego w jajakch obranych?
      • joanna_poz Re: patenty w kuchni 14.11.19, 14:58
        zwyciężyłassmile
        gotowce i połgotowce to faktycznie "najlepsze" patenty...
        • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:22
          Bardzo dobre, zaoszczedzam mnostwo czasu na zbedne obieranie cebuli I robienie ciasta na pizze przed praca. Wole uprawic seks, isc na silownie, basen, lyzwy, poczytac ksiazke, obejrzec film czy na co mnie najdzie. Do sprzatania tez mam pania a nie wlasnymi recami...
          • zawsze-w-drodze Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:48
            Można też jeść na mieście - naczyń nie trzeba do zmywarki wkładać.
            A jak kto woli domowe - zatrudnić kucharkę a nie własnymi ręcami.
            Obrane ziemniaki - fuj, fabryczna paniera - fujfuj, gotowe sosy z glutaminianu sodu, syropu glukozowo-fruktozowego i soli - fujfujfuj, gotowe warzywa strirfry fujfujfujfuj.
            Ale co kto lubi.
        • kokosowy15 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 19:25
          Są na świecie niewidomi, glusi są tez pozbawieni powonienia i smaku. Musi być ich trochę, bo to dla nich robi się te wszystkie wynalazki. Z braku checi, czasu lub lenistwa można jeść pasze treściwa. Zbawieniem były by trzy pigulki: śniadanie, obiad, kolacja. Dla sybarytow jeszcze podwieczorek, do tego wino w proszku.
      • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:27
        pare razy sie skusilam na takie gotowe dania jak rodzina wyjechala i znudzily mi sie kanapki, salatki, a dla siebie jednej to mi sie nie chcialo gotowac. Ohyda.
        A i jeszcze warto sklad poczytac.
        A taka panierowana piers (przeczytaj jaki % kurczaka w tym jest i z czego sklada sie ta panierka) jak widzisz potrzebuje 30 minut; w tym czasie spokojnie da sie zrobic cienka panierke i usmazyc. Nawet szybciej.
        Raz kupilam tez gotowa mieszanke do zupy. Najpaskudniejsza zupa jaka kiedykolwiek jadlam wyszla.
        Wiecej tego bledu nie popelnilam. Prosta marchewkowa z imbirem to kilka minut roboty. I smaczna zawsze wychodzi.
        • joanna_poz Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:31
          dokładnie.
          ani to smaczne, ani zdrowe.
          czesto nietanie wcale.
          zjadliwe, co najwyżej.
          • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:42
            joanna_poz napisała:

            > dokładnie.
            > ani to smaczne, ani zdrowe.

            Nie kupujesz, nie jesz to skad wiesz? Poza tym zalezy co sie kupi I jakiej firmy. Jestem pewna ze o wiele smaczniejszy niz wiekszosc dan ematek zrobionych od podstaw.

            > czesto nietanie wcale.

            Akurat ekonomicznie, sprawdzone.

            > zjadliwe, co najwyżej.

            Sa dania wiekszosci ematek, zwlaszcza te obiady gotowane od podstaw w 10 minut.
            • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:55
              Nie wyczuwasz różnicy w smaku kilkudniowych, obranych kartofli w folii, a kartofli ugotowanych w mundurkach lub obranych przed gotowaniem? To co ty wiesz o gotowaniu e matek?
              • mona-taran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:59
                Wie, że ematka nie ugotuje nic lepszego, niż mrożony makaron z mikrofali :p
                Jak ktoś ma tak wysublimowane kubki smakowe to faktycznie może nie docenić prawdziwego jedzenia:p
                • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:08
                  mona-taran napisała:

                  > Wie, że ematka nie ugotuje nic lepszego, niż mrożony makaron z mikrofali :p
                  > Jak ktoś ma tak wysublimowane kubki smakowe to faktycznie może nie docenić praw
                  > dziwego jedzenia:p

                  Nie, ematki dania obiadowe od podstaw w 10 minut smakuja zapewne fantastycznie. 😂
                  • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:23
                    normalny makaron z pesto szybko sie robi i smakuje o wiele lepiej niz makaron rozmrozony w mikrofali z sosem torebki.
                    • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:34
                      mikams75 napisała:

                      > normalny makaron z pesto szybko sie robi i smakuje o wiele lepiej niz makaron r
                      > ozmrozony w mikrofali z sosem torebki.

                      W skali smakowej stoja tak samo.
                      • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:19
                        twojej skali trzeba dodac;
                        bo juz tu ci kilka osob probuje wytlumaczyc, ze to nie to samo.
                        • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:36
                          mikams75 napisała:

                          > twojej skali trzeba dodac;
                          > bo juz tu ci kilka osob probuje wytlumaczyc, ze to nie to samo.

                          Tak w mojej skali, raczej wiadomo ze nie w twojej czy kogos innego. Dla mnie te ktore kupuje sa bardzo dobre. Dla mnie rozwiazania o ktorych napisalam sa patentem kuchennym a nie np siekanie natki i mrozenie.
                      • elenelda Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:57
                        Nie stoją. Nawet ja czuję róźnicę a wybitnie wrażliwym smakoszem nie jestem.
                  • mona-taran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:26
                    Ja np. dziś mam rybę z piekarnika z sałatą. Najwięcej zachodu kosztowało mnie kupienie ryby:p nie sądzę żeby moja ryba piekła się dłużej od twojego mrożonego kurczaka smile
                    • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:41
                      mona-taran napisała:

                      > Ja np. dziś mam rybę z piekarnika z sałatą. Najwięcej zachodu kosztowało mnie k
                      > upienie ryby:p nie sądzę żeby moja ryba piekła się dłużej od twojego mrożonego
                      > kurczaka smile

                      A jakie to ma znaczenie? Jesli mam ochote na rybe to ja sobie zrobie, czesto takze uzywam mrozonych ryb, czasem swiezych zalezy. Tak jak mieso, kupuje i zamrazam a potem rozmrazam gdy chce je przyrzadzic. A czasem chce zrobic obiad szybko wiec biore gotowe rozgrzewam w piekarniku, mieszam gotowa miesznake swiezych pokrojonych warzyw i dodaje gotowy sos do salatek.
                      Od dawna nie bawie sie w siekanie, krojenie itd warzyw na salatki, jakies casseroles itp.
                      • mona-taran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:49
                        Ma znaczenie jeśli rozmawiamy o oszczędzaniu ( pozornym) czasu świeże vs mrożone gotowce.
                        • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:38
                          mona-taran napisała:

                          > Ma znaczenie jeśli rozmawiamy o oszczędzaniu ( pozornym) czasu świeże vs mrożo
                          > ne gotowce.

                          Ja oszczedzam w ten sposob bo kupuje tyle ile potrzeba, np worek iles tam gram swiezych pokrojonych warzyw zamiast ilus tam w calosci na sztuki czy wage, bo te czesto zostaja i nie sa zuzyte wiec jest to oszczednosc. Oczywiscie idzie to w parze z planowaniem posilkow.
                      • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:37
                        Jeśli mrozisz ryby czy mięso mroź je z przyprawami, wrzucasz zamrożone do piecyka i za pół godziny masz obiad, zdecydowanie zdrowszy i lepszy niż piersi w panierce z marketu.
                      • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:42
                        Jeśli poświęcisz 5 minut swojego cennego czasu, możesz będziesz miała swój sos do sałatek na kilka tygodni o składzie oliwa wiadomego pochodzenia, ocet, miód, musztarda, czosnek bez długiej listy niepotrzebnych i niezdrowych dodatków.
                        • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:52
                          mia_mia napisał(a):

                          > Jeśli poświęcisz 5 minut swojego cennego czasu, możesz będziesz miała swój sos
                          > do sałatek na kilka tygodni o składzie oliwa wiadomego pochodzenia, ocet, miód,
                          > musztarda, czosnek bez długiej listy niepotrzebnych i niezdrowych dodatków.

                          Zadnej dlugiej listy nie ma , przepisow nie potrzebuje. To zreszta tak wlasnie jest 5 minut na to, 10 na tamto, 15 na jeszcze cos plus mycie, krojenie, siekanie, obieranie itd i robia sie z tego godziny. Wole kupic gotowe umyte czy pokrojone warzywa, ugotowane noodles itd. Miec mrozone dania czy dodatki, nie lubie tracic czasu w kuchni. Tak jak mam zmywarke zeby nie myc naczyn wlasnorecznie czy pralke zeby wyprala.
                          • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:03
                            Każdy z nas czasem korzysta z gotowców, czytał skład, więc nie upieraj się, że nie ma w tym różnych dodatków. Jest to poprostu niemożliwe, żeby miesiącami trzymać sos w torebce czy butelce bez dodania odpowiednich substancji konserwujących.
                            Masz prawo bardziej cenić swój czas niż zdrowie, ale nie dziw się, że takie podejście dziwi wiele osób.
                            • budyniowatowe Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:19
                              mia_mia napisał(a):

                              Jest to poprostu niemożliwe, żeby miesiącami trz
                              > ymać sos w torebce czy butelce bez dodania odpowiednich substancji konserwujący
                              > ch.

                              Przetworow na zime nigdy nie robilas?
                              • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:28
                                A robiłam, tylko nigdy nie dodawałam tam śmietanki, sera, tłuszczu palmowego, stabilizatorów.
                                • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:43
                                  mia_mia napisał(a):

                                  > A robiłam, tylko nigdy nie dodawałam tam śmietanki, sera, tłuszczu palmowego, s
                                  > tabilizatorów.

                                  Wiec wyobraz sobie ze nie kazdy produkt to zawiera.
                                  • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 21:00
                                    To oczywiste, mrożona marchewka czy passata pomidorowa są bezpieczne
                            • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:20
                              mia_mia napisał(a):

                              >Jest to poprostu niemożliwe, żeby miesiącami trz ymać sos w torebce czy butelce bez dodania odpowiednich substancji konserwujący
                              > ch.

                              Sosy w torebkach maja bardzo krotka date przydatnosci. Poza tym zbyt wielu konserwantow nie potrzebuja bo sa ze skladnikow juz gotowych np sosu sojowego. Sos przygotowany w domu tez moze stac kilka dni w lodowce.

                              > Masz prawo bardziej cenić swój czas niż zdrowie, ale nie dziw się, że takie pod
                              > ejście dziwi wiele osób.

                              Moje zdrowie nie jest zagrozone, zapewniam. Odzywiam sie zdrowiej niz niejedna jematka
                              • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:31
                                Podaj link do tych sosów
                            • agnieszka_kak Re: patenty w kuchni 17.11.19, 20:15
                              Oczywiscie ze jest to mozliwe, tak samo jak robisz przetwory na zime czy domowe weki. Sos w torebce jest nawet bezpieczniejszy, bo suszone warzywa przetrwaja dluzej (nie oceniam tu wartosci smakowych). Konserwantow to juz mala kto dodaje, raczej substancje wplywajace na konsystencje.
                              Kazdy w sklepie moze sobie przeczytac, co zawiera dany produkt.

                              Nie kupuje gotowych makaronow ani obranych warzyw, bo mi nie smakuja, ale nie przyszloby mi do glowy oskarzac calego rynku spozywczego o manipulacje.
                      • malgosiagosia Re: patenty w kuchni 15.11.19, 12:32
                        ritual2019 napisał(a):


                        > Od dawna nie bawie sie w siekanie, krojenie itd warzyw na salatki, jakies casse
                        > roles itp.

                        Mam w rodzinie wszystkie opcje gotowania. Jedni jak Ty, kupuja polprodukty, umyte, pokrojone, gotowe do wrzcenie do gara,. Jest jedzenie pudelkowe - sniadania, obiady i kolacje, oraz takich , co gotuja, zaczynajac od udania sie do ogrodu, by wyrwac jadlo z ziemi. Wszyscy maja sie dobrze, sa zdrowi i zadowoleni. smile
              • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:07
                sylwiam_m napisała:

                > Nie wyczuwasz różnicy w smaku kilkudniowych, obranych kartofli w folii,


                Nie, nie wyczuwam. Normalne swieze ziemniaki, po ugotowaniu smakuja normalnie. Ugotowanych w skorce nie jadam, chyba ze specjalny gatunek do pieczenia. Nie widze tez roznicy w swierzych warzywach mieszanych juz pokrojonych I tych ktore pokroilabym samodzielnie, pachna i smakuja tak samo. Dlatego bardzo sobie cenie ze sa i ze jest tego bardzo duzy wybor.
                • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:23
                  No i tu w zasadzie można zakończyć dyskusję o wyższości smakowej dań świeżych i mrożonych. Jak ktoś nie ma smaku to może się tym żywić, generując góry kartonów, folii i sreberek. Cena to też rzecz względna bo faktycznie niektóre gotowce są niedrogie, ciekawe dlaczego? Może warto poczytać skład.
            • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:09
              no ja kupilam, nawet kilka razy i bylo mniej lub bardzej paskudne. jak sie jest bardzo glodnym to sie zje, ale tym sie nie da regularnie zywic.
              • mona-taran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:22
                Jak widać da się i można to sobie jeszcze chwalić jako wspaniały patent kuchenny :p
                • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:25
                  trzeba miec zoladek ze stali jeszcze, ja czulam sie tak sobie i stwierdzilam, ze wcale to nie jest takie dobre miec wyjechana rodzine i nie uzywac kuchni.
                • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:33
                  mona-taran napisała:

                  > Jak widać da się i można to sobie jeszcze chwalić jako wspaniały patent kuchenn
                  > y :p

                  Alez oczywiscie. Dla mnie to super patent, jakis zdrowi jestesmy, szczupli i na brak energii nie narzekamy jadajac posilki przygotowane z umytych i pokrojonych warzyw czy z dodatkiem juz gotowego ryzu przgotowanego w mikrofali.
                  • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:35
                    Patent świetny dla osoby bez smaku i umiejętności kulinarnych, a ze zdrowym(jeszcze) żołądkiem. Jednak chyba nie o to chodziło autorce wątka.
                  • mona-taran Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:35
                    ritual2019 napisał(a):

                    > jakis zdrowi jestesmy

                    Jeszcze.
                  • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:16
                    to zdrowie to tylko do czasu, szczupli tez miewaja nadmiar tluszczu w tkankach wewnetrznych, zle wyniki cholesterolu itp. To sie akurat bierze z kiepskiego zarcia na dluga mete.
              • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:24
                mikams75 napisała:

                > no ja kupilam, nawet kilka razy i bylo mniej lub bardzej paskudne. jak sie jest
                > bardzo glodnym to sie zje, ale tym sie nie da regularnie zywic.

                No a ja mialam wczoraj pieczonego kurczaka (byl do odgrzania z dnia poprzedniego) i mrozony makaron z zielonym gorszkiem, brokulami, fasola szparagowa w sosie smietanowym- bardzo dobry. Wszystko zalezy od jakosci tego co sie kupuje.
                • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:27
                  taaaak, swietnej jakosci przemyslowe zarcie z zamrazalnika, do tego jeszcze to jest taaakie ekonomiczne big_grin
                  • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:39
                    mikams75 napisała:

                    > taaaak, swietnej jakosci przemyslowe zarcie z zamrazalnika, do tego jeszcze to
                    > jest taaakie ekonomiczne big_grin

                    Jasne ze smaczny, ale dla ciebie nawet gotowy mix swiezych warzyw jest niedobry, bo musi byc posiekany wlasnymi recami. 😂
                    • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:49
                      Mrożone warzywa nie są gorsze od świeżych jeśli je gotujemy, skład mieszanki to kwestia gustu, można skomponować własną, bo sprzedają też jednoskładnikowe, natomiast smażone kilka dni temu we fryturze kotlety panierowane, gotowane kilka dni temu ziemniaki szczelnie zawinięte w plastik, mrożone makarony ze stabilizatorami nie są ani smaczne (choć to może kwestia gustu) ani zdrowe.
                      Nawet głupie surówki w pudełku, choć wyglądają normalnie mają różne dodatki.
                      • hungaria Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:53
                        Ale jak np. lubisz stir fry albo warzywa nierozgotowane/pieczone, to mrozonki mijaja sie z celem - po wrzuceniu do woka robi sie paciaja i nie maja tego, co w wielu daniach wazne - chrupkosci i sprezystosci.
                        • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:00
                          hungaria napisał(a):

                          > Ale jak np. lubisz stir fry albo warzywa nierozgotowane/pieczone, to mrozonki m
                          > ijaja sie z celem - po wrzuceniu do woka robi sie paciaja i nie maja tego, co w
                          > wielu daniach wazne - chrupkosci i sprezystosci.

                          Ja robie stir fry a warzyw swierzych ale gotowych pokrojonych mieszanek. Skraca to czas przygotowania posilku.
        • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:39
          mikams75 napisała:


          > A taka panierowana piers (przeczytaj jaki % kurczaka w tym jest i z czego sklad
          > a sie ta panierka)

          Spokojnie, nie musze czytac bo widze i smakuje, a panierka sklada sie z tych samych skladnikow jak ta w domu w szafie


          > Raz kupilam tez gotowa mieszanke do zupy. Najpaskudniejsza zupa jaka kiedykolwi
          > ek jadlam wyszla.

          Widocznie nie potrafisz gotowac bo w mieszance sa dokladnie takie same warzywa jak te kupione na sztuki czy gramy tyle ze pokrojone. Mieszanki nawet nie kupuje mrozonej.
          • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:21
            to przeczytaj, pierwsze lepsze co mi google pokazal:
            z frisco:
            filet z piersi kurczaka 62%, mąka pszenna, olej rzepakowy, sól, skrobia pszenna, chilli, cukier, mąka kukurydziana, gluten pszenny, mąka ryżowa, skrobia ziemniaczana

            albo jeszcze lepsze z tesco:
            polędwiczka z piersi z kurczaka (58%), mąka pszenna, woda, olej rzepakowy, gluten pszenny, dekstroza, sól, drożdże, modyfikowana skrobia kukurydziana, ekstrakt drożdżowy, cukier, czosnek w proszku, cebula w proszku, szałwia, olej słonecznikowy

            i jeszcze jedno:
            Filet z piersi kurczaka, panierka (mąka pszenna, woda, płatki kukurydziane (kukurydza, cukier, sól, słód jęczmienny) przyprawy naturalne, drożdże, sól, zagęstniki: acetylowany adypinian dwuskrobiowy( E1422), guma guar (E412)) proszek jajowy, cukier), olej rzepakowy.


            nie, moja panierka ma prostrzy sklad i nie stanowi 40%. I nie slodze panierki.


            W mieszance do zupy byly np. kawalki selera naciowego (nijak nie pasowal w tej zupie) i juz nie pamietam co jeszcze, ale taka zwykla wloszczyzna to nie byla. A ja generalnie lubie zupy i rzadko wybrzydzam.
            • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:31
              Tobie nie pasowala mieszanka warzyw co nie znaczy ze dlatego ze byly to gotowe warzywa pokrojone zupa byla niesmaczna. Wielu innym ludziom takie mieszanki smakuja, ja lubie seler naciowy, innego w ogole nie uzywam.
              • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:21
                fakt, z twoim smakiem nie ma co dyskutowac, wygralas.
                • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:40
                  mikams75 napisała:

                  > fakt, z twoim smakiem nie ma co dyskutowac, wygralas.

                  Guzik wiesz o moim smaku. Ja lubie seler naciowy a ty nie i co z tego wynika? Ze masz kiepski smak?
                  • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:05
                    co i raz sugerujesz, ze mam kiepski smak albo nie umiem gotowac. Ktos, kto umie gotowac poradzi sobie z tak prostymi daniami, jakie wymienilas i z wieloma innymi bez korzystania z gotowcow.
                    Ale tobie smakuje kurczak o skladzie jak powyzej, wiec juz wymiekam w tej dyskusji.
                    • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:22
                      mikams75 napisała:

                      > co i raz sugerujesz, ze mam kiepski smak albo nie umiem gotowac. Ktos, kto umie
                      > gotowac poradzi sobie z tak prostymi daniami, jakie wymienilas i z wieloma inn
                      > ymi bez korzystania z gotowcow.
                      > Ale tobie smakuje kurczak o skladzie jak powyzej, wiec juz wymiekam w tej dysku
                      > sji.

                      Tak sie sklada ze wiele osob uwaza ze potrafi gotowac a to robia jest pyszne, zdrowe i swietnie zbalansowane tylko dlatego ze jest zrobione w domu. A fakty sa takie ze niekoniecznie a w wielu wypadkach wrecz tak nie jest.
                      • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 23:23
                        nie znam nikogo kto slodzi panierke czy dodaje konserwantow albo glutaminianu sodu do dan obiadowych albo uzywa najpodlejszego utwardzanego tluszczu. Pyszne bywa bardziej lub mniej, kwesia smaku ale wystarczy, ze skladniki sa naturalne i swieze. A zwykly makaron zawsze bedzie smaczniejszy od tego mrozonego odgrzewanego w mikrofali.

                        Tak sie upierasz, jakie to pyszne, zdrowe i zbilansowane gotowce kupujesz. Podziel sie linkami, to sie moze skusimy na te rewelacje.
            • kokosowy15 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 19:32
              Widzialyscie ostatnio dziesiecioletniego hamburgera? Ileż tam musiało być trucizny, że nawet bakterie ani grzyby go nie ruszyły.
        • asia-loi Re: patenty w kuchni 17.11.19, 18:23
          mikams75 napisała:

          Prosta marchewkowa z imbirem to kilka minut roboty. I smaczna zawsze wychodzi.


          Możesz dać przepis na tę zupę? smile
          • mikams75 Re: patenty w kuchni 18.11.19, 15:45
            gotujesz marchewki drobno pokrojone az beda miekkie, dodajesz utarty imbir, sol, pieprz, blendujesz a na koncu dodajesz smietanke. Gotowe. I zazwyczaj nikt nie wierzy, ze to zwykla marchwianka z imbirem.
            • mia_mia Re: patenty w kuchni 18.11.19, 15:51
              Ja robię taką zupę z marchewek z bulionu, wtedy dodaję trochę bulionu do zupy, albo rosołu (wtedy nie dodaję), plus sok ze świeżych pomarańczy i mleczko kokosowe albo serek typu philadelfia.
      • hungaria Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:37
        To troll? Nienawidze gotowac, ale w cos takiego nawet mnie trudno uwierzyc.
        Znajomy na takiej 'diecie' w niecale dwa lata dorobil sie spektakularnego nadcisnienia (bo wiekszosc gotowych sosow i dan ma duzo wiecej soli, a jesli jada sie je regularnie...).
        • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:42
          Serio? Ile soli maja jest na opakowaniu, czesto niewiele. A wiele osob przesala potrawy tak czy inaczej. Ile soli maja ugotowane noodles, albo jajka czy pokrojone warzywa?
          • mikams75 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:06
            wiecej niz jak sie samemu gotuje + fatalnej jakosci tluszcz. Taki mix podwyzsza cisnienie i zly cholesterol.
          • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:17
            W domu sos do makaronu robi się na oliwie, a nie na najpodlejszym tłuszczu, używa się sera, a nie wyrobu seropodobnego, śmietany, a nie substytutu. Aż wyciągnęłam z zamrażarki makaron ze szpinakiem w sosie serowym, który kiedyś kupiłam, ale jest niejadalny. W składzie tłuszcz palmowy częściowo utwardzony, aromaty, syrop glukozowy w proszku, ekstrakt drożdżowy, olej rzepakowy częściowo utwardzony. Same pysznościwink
            • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:24
              mia_mia napisał(a):

              > W domu sos do makaronu robi się na oliwie, a nie na najpodlejszym tłuszczu, uży
              > wa się sera, a nie wyrobu seropodobnego, śmietany, a nie substytutu. Aż wyciągn
              > ęłam z zamrażarki makaron ze szpinakiem w sosie serowym, który kiedyś kupiłam,
              > ale jest niejadalny. W składzie tłuszcz palmowy częściowo utwardzony, aromaty,
              > syrop glukozowy w proszku, ekstrakt drożdżowy, olej rzepakowy częściowo utwardz
              > ony. Same pysznościwink

              To ze kupujesz syf nie oznacza ze kazdy.
              • mia_mia Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:29
                No to zalinkuj co kupujesz, chętnie spróbuję zdrowych mrożonek.
          • norra.a Re: patenty w kuchni 14.11.19, 19:43
            Skoro tak smakuje Ci przetworzone jedzenie i do tego nie lubisz gotować, czemu po prostu nie żywisz się na mieście, koszty pewnie zbliżone, a jeszcze sprzątać nie trzeba. Mając tak niewybredne podniebienie (mrożony makaron, kilkudniowa panierka) to nawet w McD będziesz usatysfakcjonowana.
      • kk345 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 11:16
        >pozwala to zaoszczedzic czas i pieniadze. Kupuje sporo produktow gotowych ale nadajacych sie do zamrozenia albo zamrozonych np piersi kurczaka zapanierowane a maslem i natka w srodku tylko do piekarnika na 20-30 minut. Podobnie ryz z wazywami, makaron w sosie kremowym z warzywami, pizze, garlic bread itd. Noodles juz ugotowane do tego gotowe warzywa stir fry I gotowe sosy w saszetkach,


        No czas może i oszczędza, kasy na pewno nie-produkty gotowe są dramatycznie drogie w przeliczeniu na ceny użytych składników.
        Smak i skład większości takich gotowców litościwie przemilczę.
    • asfiksja Re: patenty w kuchni 14.11.19, 15:42
      Dla każdego co innego będzie patentem. Dla ciebie najwyraźniej użycie zamrażalnika, dla kogo innego zmywarka, dla jeszcze kogo innego robot kuchenny. Dla moich dzieci wspaniałym patentem jest to, że jak zgubią dziadek do orzechów to orzechy wspaniale rozbijają się młotkiem. I drugi cud-patent - pianki nadziane na makaron spagetti można cudownie opalać nad kuchenką gazową.
      • majenkir Re: 14.11.19, 16:20
        asfiksja napisał:
        > I drugi cud-patent - pianki nadziane na m
        > akaron spagetti można cudownie opalać nad kuchenką gazową.



        big_grinbig_grin Ja uzywam patykow do szaszlykow i zapalniczki do kominka (nie musisz stac nad kuchenka, tylko siedzisz przed telewizorem wink)
        • asfiksja Re: 14.11.19, 17:28
          Boszsz, dobrze, że moje dzieci tego nie czytają. Patyki do szaszłyków też są w użyciu.
      • mamolka1 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:50
        Najlepszy dziadek do orzechów wygląda tak 😛 ( to mój patent )
      • memphis90 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:04
        > orzechy wspaniale rozbijają się młotkiem
        Tluczkiem. Tluczkiem do mięsa. Najlepiej zawinąć porcje orzechów w scierkę, dokonać aktu agresji tluczkiem i już masz mnóstwo orzechów.
        • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:29
          Genialne z tym tłuczkiem i ściereczką! A już myślałam, że mnie nic w kuchni nie zaskoczy.
          • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 17:44
            A mozna kupic orzechy juz bez skorup, gotowe do jedzenia. Ja takie kupuje. Te w skorupach to do dekoracji.
            • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 19:11
              Mam swoje orzechy z ogrodu , mogę co najwyżej sprzedać smile
              • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:26
                sylwiam_m napisała:

                > Mam swoje orzechy z ogrodu , mogę co najwyżej sprzedać smile

                Oczywiscie kazda jematka ma swoje drzewa owocowe, warzywa z wlasnego ogrodu, krowe, swinie I pola ze zbozami. Kazda jematka oczywiscie wlasnymi recami robi wszystko od podstaw, zdrowo i ekologicznie.
                • sylwiam_m Re: patenty w kuchni 14.11.19, 21:43
                  Spokojnie smile dom kupiliśmy z drzewem to nie wytnę.
                  • asfiksja Re: patenty w kuchni 05.12.19, 16:07
                    Akurat orzechy włoskie też mam - same sobie rosną, trzeba tylko w październiku pozbierać i potrzymać w suchym miejscu, cała praca.
            • kokosowy15 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 19:35
              Dobrze by było, gdyby jeszcze były wstępnie pogryzione.
              • ritual2019 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:29
                Dla ciebie pewnie tak ale wiesz w dziesiejszych czasach nie trzeba zyc bez zebow jak twoj dziad to robil.
                • kokosowy15 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 22:29
                  Znalas mojego dziada? On nie kupował orzechów luskanych, skorupy rozlupywal zębami.
                  • ritual2019 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 11:57
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Znalas mojego dziada? On nie kupował orzechów luskanych, skorupy rozlupywal zęb
                    > ami.

                    Ale ty potrzebujesz luskane to moze powinienes wziac przyklad z dziada, ale chyba juz za pozno
                  • iimpala Re: patenty w kuchni 16.11.19, 17:53
                    ale orzechy to chyba Jagienka...udami rozgniatała....
                    Czyli, ematka z udami, wystarczy...
                    Czy jednak dzisiejsza ematka juz nie ma takich ud? za to ma implanty w gębie?
              • miss_powiatu Re: patenty w kuchni 15.11.19, 09:40
                Cudowne. 😂
            • summerland Re: patenty w kuchni 17.11.19, 16:38
              Te bez skorup sa niesmaczne, przynajmniej u nas.
          • mona-taran Re: patenty w kuchni 15.11.19, 12:10
            A'propos tłuczka, to próbowałam dziś kupić. Byłam w 4 sklepach, w tym jednym typowo kuchennym, z milionem łyżek, noży, talerzy i garów a tłuczka niet. A ja kretynka, zapomniałam, że poprzedni się zepsuł i kupiłam wołowinę na zrazy dla gości zaproszonych na wieczór. ..
            • aerra Re: patenty w kuchni 15.11.19, 15:59
              Młotkiem ją!
              (Ewentualnie jak młotka też nie masz, to kamieniem, tylko owinąć wcześniej folią spożywczą wink )
              • summerland Re: patenty w kuchni 17.11.19, 16:40
                Albo butelka po winie-dnem.
                • gryfna-frelka Re: patenty w kuchni 18.11.19, 13:28
                  Ewentualnie wyciskaczem do czosnku.
      • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:55
        możesz się podśmiewać, dla mnie to jest patent, bo po prostu gdyby mi ktoś powiedział, że mrożony chleb jest fajny to bym wrzuciła cały bochenek do zamrażalnika i potem by był klops bo by się pół dnia odmrażało a może i w środku by jeszcze było lodowate, musi być pokrojony
    • majenkir Re: 14.11.19, 16:18
      bo_gna napisała:
      > 1. Natka pietruszki, koperek - myję, siekam, osuszam i mrożę w pastikowych pude
      > łkach. Wkurzało mnie wcześniej, że kupowałam cały pęczek, a zużywałam tylko kil
      > ka listków.(..)
      > 2. Pieczywo - kupuję raz w tygodniu bułki i kilka krojonych połówek, różne rodz
      > aje, czasem rozdzielam jeszcze na mniejsze ilości i mrożę.(..), w końcu przestał
      > am marnować pieczywo, wcześniej to był wstyd ile tego wyrzucaliśmy...


      Nie mam tych problemow, bo 1) mam krolika i 2) mam kury big_grinwink

      Co do patentor (pewnie nie moje, ale sama wymyslilam) - pieczarki na grzanki kroje krojarka do jajek - szybciej i rowniejsze plasterki, a pieczarki do jajek faszerowanych zamiast kroic w drobniutka kostke ucieram na tartce z duzymi oczkami.
      • miriam_73 Re: 14.11.19, 23:37
        Dzięki za patent na pieczarki!!! Świetny pomysł. Jakoś mi nie przyszedł do głowy.
    • panna.jezowa Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:44
      Robię to samo z natka i koperkiem.
      Możesz napisać jak studzisz grzanki? Na papierze, na patelni?

      1. Kupuję dużą włoszczyznę na targu, ścieram na tarce, mieszam i zamrażam w porcjach na zupy. Teraz nie mam zamrażarki, jak miałam to kupowałam warzywa osobno, na kilogramy i zamrażałam porcje włoszczyzny na całą zimę.
      2. Jak piekę ciasto to często do razu połowę zamrażam, czekam tylko aż wystygnie po pieczeniu. Ale nie robię ciast z kremami.
      3. Gotując sos boloński, leczo, klopsiki, gulasz robię od razu więcej i zamrażam w porcjach. Mam gotowy obiad na dni, gdy jest mniej czasu.
      • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 22:08
        Wszystko wrzucam na łysą blachę do piekarnika i potem jak są gotowe to wyjmuję i zostawiam na 20 minut do ostygnięcia, potem do dużego słoika
        • panna.jezowa Re: patenty w kuchni 15.11.19, 01:34
          Dzięki!
      • bo_gna Re: patenty w kuchni 14.11.19, 22:10
        w jaki sposób zamrażasz porcje na zupy, do folijek?
        • panna.jezowa Re: patenty w kuchni 15.11.19, 01:35
          Torebki foliowe, malutkie pudełeczka plastikowe wielokrotnego użytku. Jak mi wygodniej upchać w zamrażalniku.
        • aerra Re: patenty w kuchni 15.11.19, 16:01
          Takie rzeczy dobrze się mrozi w foremkach na kostki lodu. Jak zamarznie to wyciągasz te kostki i do woreczka, potem wyciągasz tyle porcji ile potrzebujesz.
    • hamerykanka Re: patenty w kuchni 14.11.19, 16:53
      Jesli kupuje wieksze opakowanie miesa, porcjuje je w woreczkach na porcje obiadowe, zalewam w woreczku marynata lub nacieram przyprawa i tak mroze. Kiedy sie rozmrazaja przed uzyciem, przechodza smakiem przypraw o wiele szybciej. A na torebce sobie pisze co zawiera i w czym, wiec latwo znalezc.
    • baatexja Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:26
      Kopru nie trzeba kroić, mrożony się kruszy.
      W małej donicy swój koper miałam całe lato.
    • triismegistos Re: patenty w kuchni 14.11.19, 18:50
      Najsprytniejszy patent to superaśnie ostre noże. Rękawiczki! Wielorazowe jakby kto pytał. Do krojenia czosnku, cebuli, obróbki buraczków itp. Gogle narciarskie do krojenia cebuli, naprawdę pomagają.
      • mimbla125 Re: patenty w kuchni 14.11.19, 20:03
        Gogle dobre do krojenia cebuli, maska do nurkowania jeszcze lepsza, sprawdzone.

        A najlepsze są soczewki kontaktowe, jak je noszę, mogę kroić cebulę na kilogramy, i w ogóle nie płaczę!
        • martishia7 Re: patenty w kuchni 18.11.19, 22:14
          Ja tak samo. Miałam kiedyś przed laty wadę tylko w jednym oku i nosiłam jedną soczewkę - płakałam z jednego oka big_grin
      • jak_matrioszka Re: patenty w kuchni 14.11.19, 21:39
        A ja lubie ten zapach rak po krojeniu cebuli smile
      • agonyaunt Re: patenty w kuchni 14.11.19, 23:19
        Cebulę przed krojeniem wrzucam do lodówki, a potem ostry nóż i kroję tak szybko, że nie zdążę zapłakaćsmile

        Z patentów chyba tylko mrożenie na płasko - co się da spłaszczam, bo potem się szybciej rozmraża. Mielone, owoce, bigos - na płasko, niech żyją woreczki strunowe!smile
        Chleb jak już odmrażam, to tylko w piekarniku - jest jak świeży, nawet ma chrupiącą skórkę (ale to musi być dobry chleb na starcie).

        Z odkryć (w sensie czemu wcześniej o tym nie pomyślałam): zielenina w doniczkach, zwłaszcza sałata. Z całej główki często sporo wyrzucałam, teraz mi nic nie więdnie, bo biorę ile potrzebuję, reszta sobie rośnie dalej.
        • triismegistos Re: patenty w kuchni 15.11.19, 17:38
          Też kupuję sałatę w doniczkach, ale nie cieszę się nimi długo, bo w nocy mój kote je zjada tongue_out
    • baltycki Re: patenty w kuchni 14.11.19, 19:11
      1. Po 15 min. gotowania ziemniakow dokladam do nich kalafir lub marchewke, kolejne 10 min. gotuja sie razem.
      2. Miedzy pokrywke a garnek wsuwam wykalaczke, nie "prycha" woda wokol garnka.
    • norra.a Re: patenty w kuchni 14.11.19, 19:59
      Właśnie jestem po przygotowaniu kilku obiadów dla rodziny na mój wyjazd, do woreczków strunowych wrzuciliśmy (mąż "pomagał"):
      - mięso mielone wołowe, seler naciowy, tartą marchewkę, krojoną cebulę, bazylię, oregano. (wszystko krojone na robocie, więc kilka minut, na jeden obiad nie chce mi się ruszać robota, tu było warto) na sos do spaghetti, w kolejnym dniu do tortilli razem z fasolą czerwoną
      - łopatkę wieprzową z dodatkami na szarpaną wieprzowinę
      - mięso wołowe w kawałkach, krojoną paprykę, cukinię, cebulę, marchewkę na gulasz
      - kurczaka z warzywami na zupę.

      Obiady na cały tydzień zrobiliśmy w max 30 minut, potem woreczki trafiły do zamrażarki, teraz co wieczór sobie wyjmie jeden, rozmrozi przez noc, a rano tylko wrzuci do wolnowara, po przyjściu popołudniu do domu będzie na rodzinę czekał gorący obiad. Jest to chyba najszybszy sposób na hurtowe obiady same się robiące, choć sama rzadko tak gotuję, bo lubię takie krótko smażone rzeczy, stir-fraje, świeże pesto, sałatki itp.
      • an.16 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 12:31
        Straszne niemoty ta twoja rodzina. Rozumiem, że dzieci tak byś zaopatrzyła. Ale dorosłego chłopa???
        • norra.a Re: patenty w kuchni 15.11.19, 12:53
          Dorosły chłop pracuje i wraca do domu późnym popołudniem z trójką małych i głodnych dzieci. Ależ jego męskość straci na tym, że nie będzie musiał ubijać mamuta po pracy.
          • an.16 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 15:33
            A gdzieś ty się tam wycieczki do męskości dopatrzyła? Dorosły chłop który zostaje z dziećmi powinien umieć te dzieci i siebie nakarmić. Kobieta potrafi, pracująca również i nikt nie uważa jej wtedy za "męską". Ciekawe czy on tobie te woreczki strunowe przygotowuje jak wyjeżdżasz?
            • norra.a Re: patenty w kuchni 15.11.19, 16:56
              Czy wątek nie jest czasem o ułatwianiu sobie życia? Czy gdybym pominęła wstęp, a napisała tylko, że w weekend przygotowujemy jedzenie na cały tydzień, żeby mieć ciepłe na powrót z pracy to byś też się dop...doliła?
              • an.16 Re: patenty w kuchni 18.11.19, 09:51
                Owszem. Bo piszesz o nim jak o nierozgarniętym kilkulatku: (mąż "pomagał"):
                • norra.a Re: patenty w kuchni 18.11.19, 22:09
                  Nie, właśnie dodałam w ostatniej chwili, że też brał w tym udział, żeby się nikt nie przyczepił, że kobieta urobiona a misio leży na kanapie.
                • norra.a Re: patenty w kuchni 18.11.19, 22:11
                  Masz jakiś wielki problem z moim przypadkiem - feminizm posunięty do granic obłędu, czy z własnym misiem nie poszło?
    • bei Re: patenty w kuchni 14.11.19, 22:49
      Gdy smażę naleśniki to zawsze więcej, do części ciasta dorzucam zieleninę. Po usmażeniu kroję w paseczki i mam zamiennik makaronu do zupy- zamrażam.
    • urtikus Re: patenty w kuchni 15.11.19, 08:21
      fasola: moczę, gotuję cały garnek, odsączam ,mrożę

      potem po garści wrzucam do barszczu ukraińskiego
    • an.16 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 12:28
      Używanie nożyczek. Nie tylko do ziół. Natchnął mnie wietnamski kolego syna, który widząc jak atakuje pizzę nożem rzucił "a moja mama zawsze kroi nożyczkami". W azjatyckich kuchniach ulicznych nie maja miejsca na deski do krojenia. No i kroje zioła, szczypiorek, pizzę, wczoraj pięty pomidorów do curry. Odkrawam końcówki skrzydeł, kroje na pół steka jak za duży. Gdy piekę mięso lub rybę obiad w piekarniku, nigdy nie gotuję niczego na 'wierzchu" tylko tez przepuszczam przez piekarnik: ziemniaki, warzywa, ryż. Gdy piekę ciasto obok ląduje dynia, buraczki.
      • an.16 Re: patenty w kuchni 15.11.19, 12:35
        I jeszcze ciepła przekąska dla córki wege po szkole. Tortille (tyle ile w paczce) smaruje sosem zrobionym z koncentratu pomidorowego z oliwa i octem balsamicznym. Na to kłade dowolny farsz, np. tofu podsmażone z garam masala, kminem rzymskim czy papryka wędzoną, jakieś grzyby, ser. Zwijam, pakuje indywidualnie w folie aluminiowa i wszystko do worka. Zamrożone dziecię wkłada na parę minut do takiej zgrzewarki kanapkowej.
    • black_magic_women Re: patenty w kuchni 15.11.19, 12:55
      bo_gna napisała:

      > 2. Pieczywo - kupuję raz w tygodniu bułki i kilka krojonych połówek, różne rodz
      > aje, czasem rozdzielam jeszcze na mniejsze ilości i mrożę. Wybieram co kto ma o
      > chotę, chleb i bułka rozmraża się w 15 minut, jest jak świeże, w końcu przestał
      > am marnować pieczywo, wcześniej to był wstyd ile tego wyrzucaliśmy...
      >
      >
      Niestety, noe jest jak świeże. Mbie ro nie przeszkadza, ale dla moich domowników, a i wielu osób na forum takie pieczywo jest niezjadliwe sad
      • bo_gna Re: patenty w kuchni 15.11.19, 13:21
        Gdzie kupujesz pieczywo? Jak szybko mrozisz po kupieniu? Może to kwestia słabego pieczywa. Ja mrożę od razu po kupieniu (jeśli jeszcze ciepłe to czekam). Moje jest naprawdę jak świeże, jak jest pokrojony to wszystko rozdzielam, czekam 15 minut i jest nie do odróżnienia. Kiedyś mroziłam większe kawałki albo cały chleb to wtedy rzeczywiście długo czekałam i potem chociaż się odmroził był jakiś lepki.
        • iimpala Re: patenty w kuchni 15.11.19, 19:40
          ja nie mroże ale staram sie kupowac odpowiednią jego ilośc. jesli jest to na kilka dni (weekend, swięta) to wtedy jeden (dwa) bochenek zawijam w folie aluminiowa i odwijam dopiero, jak pierwszy sie skonczy. Nie czerstwieje i nic sie nie lepi tp.
    • senin1 Re: patenty w kuchni 17.11.19, 06:06
      krojenie sera obieraczka do warzyw - cienkie rowne plasterki
      czosnek I imbir zcieram na tarce do skorki z cytryny - nie trzeba siekac I rozgniatac (to tylko wtedy grdy nie mam gotowej pasty czosnkowo imbirowej
      chili siekam kiedy jest jeszcze zamrozone - paluszki nie pieka
      ziemniaki w mundurkach naklute widelcem w mikroweli zajmuja 2-3 minuty (na jeden ziemniak) nawet te dosc duze

      nie mam przekonania do mrozenia ziol - kilka razy zamrozilam maslo z bazylia I czosnkiem, coby bylo na kiedys I gdy wyciagnelam po kilku dniach, aromat sie w wiekszosci ulotnil - no co ja zrobie, ze mam taki wrazliwy nos crying

      sok z cytryny , jesli zalezy mi ma swiezym cytrucowym aromacie, dodaje po ugotowaniu potrawy, bo gdy dodam w czasie gotowania to sie jakos "ulatnia"
      • an.16 Re: patenty w kuchni 18.11.19, 09:58
        Kup sobie łopatkę do krojenia sersmile wygodniejsza od obieraczki do warzyw. Skandynawowie wymyślili kilkadziesiąt lat temuwink ja tez nie lubię zamrożonych ziół. Flaczejącrying Moim ulubionym jest kolendra. Kupuje duży pęk u Wietnamczyków i leży w lodówce min. tydzień. Potem kupuje następny. Nie rozumiem zamrażania chilli. jak się kropi świeże tez paluchy nie pieką. Nie można tylko dotykać twarzy czy uchawink Gdy dodaje sok z cytryny zwykła ścieram tez wcześniej skórkę, a do potraw tajskich czy hinduskich po wyciśnięciu limonki wrzucam "resztę".
        • aerra Re: patenty w kuchni 05.12.19, 14:01
          Albo słabe chilli masz, albo niewrażliwą skórę na rękach.
          Jeden jedyny raz zrobiłam taką głupotę, że kroiłam chilli bez rękawiczek. Siedziałam potem pół dnia nad miską z zimną wodą i prawie płakałam z bólu, tak mnie dłonie piekły. Ale mi nawet zwykła papryka potrafi podrażnić skórę, tyle że tu pomaga zwykłe umycie rąk, byle szybko po krojeniu.
          • mona-taran Re: patenty w kuchni 05.12.19, 14:29
            Trzeba było raczej w oleju te ręce moczyć, albo chociaż w mleku :p
            • aerra Re: patenty w kuchni 05.12.19, 17:42
              W mleku też moczyłam, na olej nie wpadłam.
      • vinca Re: patenty w kuchni 18.11.19, 13:11
        mrozenie ziół a mrożenie masła to dwie rozne rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka