Dodaj do ulubionych

Czucie nie-ok, praca

17.11.19, 15:08
Bez zbędnych wstępów. Prawie dokładnie rok temu (koniec listopada 2018) rozpoczęłam pracę w nowo powstającej firmie. Historia w sumie prosta, dość duża spółka powołała nową małą na eksperymentalny projekt. Większościowym udziałowcem była właśnie ta spółka, a mniejszościowym facet, który ten projekt wymyślił i skutecznie namówił spółkę na inwestycję. Zatrudniono mnie tak naprawdę do wszystkiego. Formalnie obsługa biura, de facto całość: marketing, obsługa klienta, obsługa biura, załatwianie wszystkiego itp. Było tylko dwóch pracowników: ten mniejszościowy udziałowiec i ja. Praca super, dużo roboty, ale uczciwe warunki, niezła pensja, żadnych problemów, żeby wcześniej wyjść, wziąć wolne itp. A szef naprawdę mądry, miły, profesjonalny. Przez rok zakolegowaliśmy się, chociaż nie mieliśmy oczywiście żadnych relacji poza pracą. Właśnie się okazało, że projekt się udał, spółka - większościowy udziałowiec inwestuje w niego znacznie więcej, zatrudnia 2 dodatkowych pracowników, przenosimy się z siedzibą i biurem w wygodniejsze miejsce. Wszystko pięknie, ale moja umowa (na rok) nie zostanie przedłużona. Szef mi wyjaśnił w piątek, że byłam dobrym pracownikiem, jest ze mnie zadowolony, dostanę dobre referencje, ale na nowy etap szuka kogoś znacznie lepszego, dlatego w poniedziałek mogę już do pracy nie przychodzić (formalnie umowa kończy mi się we wtorek), dostaję jeden dzień wolny jako prezent od firmy (urlop mam cały wykorzystany). Podziękował mi, pożegnał, a ja do dzisiaj jestem w szoku. Byłam pewna, że zostaję, liczyłam nawet na podwyżkę i awans np. na kierownika całego nowego zespołu. Jestem roztrzęsiona, ale staram się myśleć racjonalnie, więc proszę o ocenę. Mam podstawę, żeby czuć się wykorzystana i oszukana czy nie?
Obserwuj wątek
    • alina460 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:13
      Masz prawo tak się czuć w mojek ocenie. Ja też bym się tak czuła. Współczuję.
    • spanish_fly Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:16
      I nawet nie ma potrzeby, żebyś nowych ludzi wprowadziła w dotychczasowe sprawy, przekazała obowiązki? Bardzo dziwne.
      • privoa Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:40
        Nie. Specyfika projektu. Jeden projekt, dość prosty, całkowicie robiony na zasobach i pod kontrolującą spółkę - matkę. Pytanie było, czy rynek przyjmie usługę. Przyjął, usługa się kręci poniekąd "samoczynnie", nie ma potrzeby wprowadzać nowych ludzi w temat. Wystarczy ktoś do odbierania telefonów i odpowiadania na korespondencję, ktoś do wprowadzania danych i handlowiec podtrzymujący relacje z klientami. We wszystko można wprowadzić w ciągu maks. jednego dnia i zrobi to szef.
        • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:45
          W takim razie spółka matka wkręci to wszystko ludziom, których już zatrudnia. Na bank ma sekretarke, handlowca zapewne też. Koszty kochana koszty. Szkoda tylko, że zachowali się tak chamsko w stosunku do ciebie. Głowa do góry, nie ma tego złego. A słuchaj, może pogadaj w spółce matce, może tam kogoś trzeba.
        • szpil1 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:49
          privoa napisała:

          >
          > . Przyjął, usługa się kręci poniekąd "samoczynnie", nie ma potrzeby wprowadzać
          > nowych ludzi w temat. Wystarczy ktoś do odbierania telefonów i odpowiadania na
          > korespondencję, ktoś do wprowadzania danych i handlowiec podtrzymujący relacje
          > z klientami. We wszystko można wprowadzić w ciągu maks. jednego dnia i zrobi to
          > szef.

          Skoro to takie proste to co znaczą słowa szefa, że "na nowy etap szuka kogoś znacznie lepszego"? Podejrzewam, że Twoja i szefa oceny tej pracy bardzo się różnią.
          • lauren6 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:12
            Nie koniecznie. Podejrzewam, że szef chrzani trzy po trzy i po prostu chcą zatrudnić dwie osoby, które będą w sumie zarabiały tyle co autorka wątku. Sama napisała, że pensję ma dobrą.
            • cosmetic.wipes Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:39
              Tak samo myślę. Potrzebują teraz dwóch wołów roboczych, których opędzą jedna pensją autorki.
            • ultimate.strike Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:41
              Przeniesie projekt do centrali i rozszerzy zakres obowiązków osobom już tam pracującym. Jakoś zmianę musiał politycznie wytłumaczyć, żeby nie mówić o Murzynach, bo to niepoprawne obecnie.
    • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:17
      A rozmawiałaś z nim wcześniej co do swojej umowy? Czy mieli zamiar ją przedłużyć? Obiecywał ci, że oczywiście proszę się nie martwić?
      • privoa Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:41
        Nie rozmawiałam, w ogóle temat nie był poruszany. Szef porusz go pierwszy i ostatni raz w piątek. Ja nie pytałam, bo byłam po prostu pewna, że zostaję.
        • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:47
          Szkoda, ale już się nie wróci. Zapewne złamas nie mówił ci wcześniej, bo się bał, że możesz gorzej pracować. Typowe. W następnej robocie bądź mądrzejsza. Miesiąc przed zakończeniem już drąż temat.
        • alina460 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:48
          To było trochę naiwne z Twojej strony, żeby nie rozmawiać o przedłużeniu umowy. Wyciągnij z tej sytuacji lekcję na przyszłość.
          A teraz wstań, otrzep się, popraw koronę i poszukaj lepszej pracy. Powodzenia!
    • piekna_remedios4 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:18
      o cholera! ale fatalna sytuacja, facet świnia. Ja bym chciała się odegrać, masz możliwość zgrania swojej pracy na jakiś dysk? Pozabierać jakieś patenty czy inne dane?
      • privoa Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:42
        Niestety nie. Całość jest w chmurze spółki - matki, poza tym tak naprawdę w projekcie nie ma nic tajnego, żadnej przewagi konkurencyjnej. Po prostu zagregowanie i zagospodarowanie do tej pory leżących luźno zasobów wielkiej spółki - matki. Nie do ruszenia przez konkurencję.
        • piekna_remedios4 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 17:38
          ale jest twoja całoroczna praca, którą teraz zostawiasz następcy - ja bym wszystko poczyściła, nie zostawiła nic ułatwiającego życie, żadnych notatek, kontaktów, patentów, plików, które robiłaś sama i były ci pomocne. Zostawiłabym suche dane, żadnych "pomocy naukowych". Niech się martwią sami jak zachować ciągłość pracy i nie zrujnować projektu. W normalnych warunkach daje się czas na przekazanie obowiązków, a jeśli zagrali va banque to cóż, ich strata.
          • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 17:41
            Jak ciebie czytam to nie dziwię się już pracodawcom, że wywalają ludzi z dnia na dzień. I nie dziwię się, że nie chcą, aby ludzie na wypowiedzeniu chodzili do pracy albo mieli dostęp do komputerów służbowych.
          • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 17:46
            A swoją drogą to ty kiedyś pracowałaś? Naprawdę uważasz, że firma zatrudniała pracownika, a ten tworzył do szuflady? Ha ha ha. A pliczki, które sobie pracownik tworzył w Wordzie to akurat firma przeboleje bez żalu.
          • arwena_11 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 18:23
            Namawiasz ją do przestępstwa? Bo wiesz, za coś takiego - to może karnie odpowiadać. Wszystko co robiła dla firmy, na sprzęcie firmy jest własnością firmy.

            Ja się nie dziwię, że firmy rozstają się z pracownikami z dnia na dzień, wcześniej każąc oddać sprzęt i opuścić miejsce pracy pod nadzorem ochrony - żeby zabrał tylko swoje rzeczy
            • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 19:23
              Ja też już nie. Swoją drogą to żeby nie forum to bym w życiu nie pomyślała do czego ludzie są zdolni i jak podli potrafią być, bo tak. Masakra co się dzieje z tym światem
            • anorektycznazdzira Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 19:43
              dokładnie
      • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:50
        Jakby mi pracownik wyniósł dane w taki sposób i w dodatku sprzedał na rynku to gwarantuje, że spaliłabym go na rynku doszczętnie. Tak bardzo, żeby już roboty nie dostał. Poza tym nie sądzę, aby autorka miała do takich danych dostęp, moi ludzie do mniejszych nie mają.
      • sasanka4321 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:50
        > facet świnia. Ja bym chciała się odegrać,<

        Facet swinia????? Jesli zatrudniam kogos na czas okreslony, to dokladnie na ten czas oferuje mu prace, i ani dnia wiecej. Jesli dojde do wniosku, ze chcialabym, zeby zostal na dluzej, to odpowiednio wczesniej pytam czy moze i czy zechce zostac. Nie przyszloby mi do glowy, ze jestem swinia, jesli kogos, kto rok u mnie pracowal, i na tyle sie umowilismy, nie zatrudnie na nastepne lata...
        • szpil1 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:54
          sasanka4321 napisała:

          Nie przyszloby mi do glowy, ze jestem swinia, jesli kogos, kto rok u mn
          > ie pracowal, i na tyle sie umowilismy, nie zatrudnie na nastepne lata...

          I w dodatku ten ktoś nie pyta o przedłużenie umowy...

        • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:56
          Masz rację, ale nie uważasz, że można było poinformować nieco wcześniej? Żeby dziewczyna miała czas czegoś sobie poszukać. Tydzień by wystarczył. Tym bardziej, że jak czytamy spółka wypuściła ogłoszenia i zatrudniła już nowe osoby.
          • arwena_11 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:05
            No ale o czym? Bo kiedy się kończy umowa - to ona wiedziała.
            Dlaczego sama założyła, że umowę jej przedłużą? Dlaczego się nie dopytała wcześniej?
            Facet byłby świnią, gdyby na jej pytanie o przedłużenie umowy - nie powiedział prawdy, robił uniki.
            Może facet założył, że skoro ona się nie pyta - to nie jest zainteresowana? Może gdyby się spytała wcześniej, to dowiedziałaby się, że jest jakaś rekrutacja i mogłaby w niej startować?
            • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:12
              Startować w rekrutacji do firmy, w której już się pracuje? Arwena, oczywiście, że powinna zapytać. Natomiast w przypadku tej firmy mam wrażenie, że i tak by konkretu nie dostała. Nadal stoję na stanowisku, że skoro wypuszczam ogłoszenia to informuję o tym osobę, za którą szukam.
              • arwena_11 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:36
                No przecież jej umowa się kończyła, a szukali na czas kiedy już nie miałaby umowy.

                Szukała spółka matka, a nie obecny pracodawca
                • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:48
                  Yhy, a spółka matka to uważasz jej szefa o tym nie informowała? Ha ha i ha. Wszyscy wiedzieli. Dlatego uważam, że powinni jej powiedzieć i tyle.
                  • arwena_11 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 17:12
                    Ale już dalej wyszło - że nawet gdyby startowała, to by nie dostała tej pracy.
                    Szukali kogoś tańszego - dwa razy tańszego. Za jej pensję mają 2 pracowników.
                  • lauren6 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 17:35
                    Nie wiesz jak było. Góra do końca mogła się wahać czy pozbędą się autorki czy jej szefa. Nie ma żadnego znaczenia, że cały projekt jest pomysłem faceta. Nie ma ludzi niezastępowalnych.
                    • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 17:44
                      Jej szef jest udziałowcem jakbyś nie zauważyła. Nie zwalnia się udziałowców, bo się ma dobrą sekretarke.
      • jola-kotka Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:09
        Co ty piszesz przeciez to bylby jej koniec. Nie znajdzie pracy po czyms takim nigdzie. Za co ona moze sie wogole odgrywac ? Ona nie pytala. Nadszedl koniec umowy , nie zostala przedluzona. Zadnego lamania prawa nie ma.
        • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:14
          Nie mówiąc już o tym, że firma mając tak wrażliwe dane, które konkurencja chętnie by przytuliła zapewne wprowadza olbrzymie kary za ich wysypanie. Ja wprowadzam, a nie jest to patent na lek na raka.
      • alicia033 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:17
        piekna_remedios4 napisała:

        > Pozabierać jakieś patenty czy inne dane?

        co?
        To, co robiła w ramach pracy należy do pracodawcy, czemu nakłaniasz ją do łamania prawa?
      • triss_merigold6 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:35
        Jak pragnę zdrowia, tak może napisać tylko garkotłuk, który nigdy nie stał bliżej poważniejszej pracy niż obsługa mopa i zmywaka.
      • m_incubo Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 18:34
        ???
      • panterarei Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 19:30
        Z Ciebie to musi być pierwszej wody specjalista, że masz takie ujowe pomysly
      • anorektycznazdzira Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 19:41
        " Pozabierać jakieś patenty czy inne dane?"
        Czyli UKRAŚĆ jakąś wartość intelektualną w odwecie, że nie zaproponowano kolejnej umowy, a jedynie wywiązano się (tak: w.y.w.i.ą.z.a.n.o.) z tej zawartej??? Może jeszcze podpalić archiwum albo połamać krzesełko?
        Chyba się bardzo pogubiłaś. Na to co piszesz, to są paragrafy i firma powinna i spokojnie może złodziejowi zrobić z de jesień średniowiecza.
    • lauren6 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:18
      Sondowałaś wcześniej czy będziesz mieć przedłużoną umowę? Jeżeli do końca okresu trwania umowy zwodzili Cię, że będziesz brała udział w przeprowadzce w nowe miejsce, zatrudnianiu nowych ludzi itd to świństwo z ich strony. Nie dali Ci szansy na poszukiwanie nowej pracy, z dnia na dzień zostałaś bez źródła dochodów.
    • jola-kotka Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:20
      Mial prawo nie przedluzyc umowy to bez dwoch zdan ale cala reszta, ten wolny dzien itd. Jest bardzo dziwna.
    • lot_w_kosmos Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:22
      Masz.
      Ale tak to bywa. To jest praca, najczęściej tam sentymentów nie ma.
      Ochlon, skorzystaj z tych referencji i przekuj to na kolejny sukces.
      Będzie dobrze, daj sobie chwilę.
      I napisz, jak ci będzie szło w szukaniu kolejnej pracy!
      Jeste
      • privoa Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:43
        Dzięki, tak mam zamiar zrobić. Od jutra wstaję rano jak zawsze i szukam pracy.
        • lot_w_kosmos Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 17:18
          No i to jest dobre podejście.
          Nie zemsta i rozpamiętywanie, bo to niszczy i do niczego dobrego nie prowadzi.
          Dla każdego dobrego pracownika kiedyś przyjdzie czas porządnej, wymarzonej, stabilnej pracy.
          Bo profesjonalizm, pracowitość i zdolności zawsze się obronią.
    • bistian Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:28
      Wyluzuj! Niech szukają big_grin
      Myślę, że będzie się jeszcze działo, chociaż do tej pracy już bym nie wrócił.
      • privoa Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:44
        Już znaleźli - rekrutację prowadziła spółka - matka, o czym nie wiedziałam. Od jutra nowi zaczynają, a szef ich wdraża.
        • arwena_11 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:51
          No to mogę się założyć, że mają pracowników za mniejszą pensję niż twoja.
        • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:51
          Żartujesz? Skurwy... A weź nawet nie żałuj.
        • hanusinamama Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 15:32
          To maja kogoś tanszego. Albo czesc obowiązków przejma pracownicy spółki matki. Norma. Ostatnio sasiadka z kwasną miną chwaliła sie jaką dostała podwyżke. kilkaset zł...niby fajnie ale obowiązków duzo wiecej. Zwolnili 3 osoby i ich obowiązki rozdzielili na kilka innych....dajac po 400-500 podwyżki. Firma zaoszczędziła.
        • anorektycznazdzira Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 17:44
          to na bank mają niższe pensje niż Twoja
    • krwawy.lolo Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:35
      Ja bym, mimo sędziwego wieku i paru przeżytych rozczarowań, czułbym się równie podle, jeśli nie gorzej.
      Ale w kwestii formalnej, co ma znaczyć tytuł wątku? smile
      • ginger.ale Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:40
        Chyba złe samopoczucie...
        Też bym takie miała. Dziwna sytuacja, brak nawet zakładki na przekazanie obowiązków. Zwłaszcza, że czułaś się tam ok. Szef chyba inaczej oceniał waszą relację..
        • privoa Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 15:46
          No właśnie. Dlaczego oceniał inaczej, skoro zero konfliktów między nami, zero skarg, dziękował mi, chwalił mnie, po prostu nie jestem już potrzebna. Dodam, że też dla nich pewna oszczędność. Ja zarabiałam 5 tys. netto. Teraz dwie dziewczyny dostały po 2,5 tys. netto, a handlowiec 3 tys. podstawy. Pewnie wiedzieli, że mogą sobie pozwolić na tańszych pracowników, gdy już cała czarna robota została zrobiona. Czyli 2 pracowników będzie ich kosztować tyle co ja, a handlowiec oczywiście zawsze jest na innych zasadach.
          • lauren6 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:17
            Wiesz, szef mógł sam do końca nie wiedzieć co zadecydowała spółka matka. Zgadzam się z Tobą, że to była ordynarna optymalizacja kosztów: Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść. Tak niestety działają duże firmy: zero sentymentów.

            Niepotrzebnie zaufałaś, że przedłużenie umowy to formalność. Masz nauczkę na przyszłość.
            • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:21
              Wiedział wiedział. Nie jest płotką w tym biznesie.
          • alicia033 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:19
            privoa napisała:

            > Teraz dwie dziewczyny dostały po 2,5 tys. netto, a handlowiec 3 tys. podstawy.

            o rekrutacji, prowadzonej przez spółkę-matkę nic nie wiedzialaś ale znasz warunki zatrudnienia nowych pracowników.
            To ciekawe....
            • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:22
              Może jej powiedział? Jak to niektórzy lubią się przypier... jakby co najmniej cieniem autorki byli.
          • triss_merigold6 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:34
            Optymalizacja.
            Na drugi raz pilnuj terminu i nigdy nie wierz na słowo.
            • hanusinamama Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 15:34
              Ale czego miała pilnować? Znajomej 2 miesiace przed konce umowy powiedzieli "bez pani nie widzimy tej firmy" a po 2 miesiacach nie przedłużyli umowy....bali sie ze jak powiedzą prawde, bedzie rpacować na pół gwizdka. To uslysząła od szefa na dobranoc
              • bergamotka77 Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 16:16
                Mogła napisać maila i to byłby dowód ze jest promesa zatrudnienia czy przedłużenia umowy.
                • hanusinamama Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 16:24
                  Mailem sie idziesz pytac szefa co dalej?? Dla mnie to niepowazne.
                • bergamotka77 Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 16:51
                  A dlaczego nie? Ja o różne rzeczy pytam mailem żeby była podkladka wink
                • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 19:09
                  A szef by jej odpisał, że zaprasza na rozmowę wtedy i wtedy. I gdzie masz promese? Poza tym nie myl promesy z mailem. Zwykły mail nie wystarczy, żeby zrobić z niego promese.
                  • bergamotka77 Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 19:50
                    Money.pl: "Promesa zatrudnienia a kredyt
                    Promesa zatrudnienia może przydać się też w sytuacji, gdy staramy się o kredyt. Szczególni w sytuacji, gdy mamy umowę na czas określony, a kredyt chcemy wziąć na długi czas. Jeśli wiemy, że pracodawca chce przedłużyć z nami umowę, warto poprosić go o promesę zatrudnienia i przekazać ją do banku."

                    Ja bym poprosiła o promese tłumacząc to kredytem ( zresztą kiedyś o taka faktycznie poprosiłam pracodawcę będąc na okresie próbnym bo braliśmy kredyt hipoteczny). Gdyby mi odmowili dałoby mi to do myślenia.
          • krwawy.lolo Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:35
            Przepraszam za upierdliwość, dowiem się od autorki, co miała dokładnie na myśli formułując tytuł?
            Pytam po raz ostatni. smile
            • triss_merigold6 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:37
              Złe samopoczucie związane ze środowiskiem pracy?
              Poczucie bolesnego wydymania przez pracodawcę?
            • ginger.ale Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 20:16
              krwawy.lolo napisał:

              > Przepraszam za upierdliwość, dowiem się od autorki, co miała dokładnie na myśli
              > formułując tytuł?
              > Pytam po raz ostatni. smile


              Za pierwszym razem udzieliłam Ci odpowiedzi.
              • krwawy.lolo Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 20:50
                Nie wiedziałem, że privoa i ginger.ale to jedna osoba. Z drugiej strony odpowiedź zaczynająca się od "chyba" nie wy daje się być zbyt pewna. smile
                • ginger.ale Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 21:45
                  Trudno żebyś wiedział, skoro nie jest. Widzę, że nie jesteś zbyt lotny. Tytułu też jako jedyny nie załapałeś, ani tego, że padło wytłumaczenie.
                  Jakbym w 1 wątku występowała pod 2 nickami, to ban + wygaszenie wypowiedzi. Możesz mnie zgłosić i spróbować big_grin
                  • krwawy.lolo Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 22:34
                    "Czucie nie-ok, praca" - niestety widocznie jestem intelektualnym nandu, strusiem z marskością zwojów głowowych. Nie dociera do mnie żadne "tłumaczenie", nawet to okraszone "chybem".
      • bergamotka77 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 22:43
        Że nie czuje się dobrze z powodu pracy. Ale faktycznie nie po polskiemu wink
        • krwawy.lolo Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 22:49
          Pambuk, to nie jest nawet kalka językowa. Guglowałem, i nic.
    • bigzaganiacz Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:14
      No coz gloryfikowane na tym forum umiejetnosci miekie nie wystarczyly gdy doszlo do konkretow
      • jola-kotka Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:50
        Co?
    • widosna Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:24
      Dla mnie niefajne jest to, ze z jednej strony chwali jaka to do ta jesteś, wystawia referencje a z drugiej mówi, ze chce znaleźć kogoś lepszego. To przykre. Nie lepszego szukali tylko tańszego. Głowa do góry, bierz referencje i szukaj nowej pracy.
      • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:31
        W tym akurat nie ma nic perfidnego. Była dobra w zakresie swoich obowiązków i za to uczciwie ją chwalił. Natomiast nie widział jej w innych obowiązkach, może o wiele poważniejszych, wymagających innych cech, kwalifikacji, które teraz będą dla firmy kluczowe.
      • sasanka4321 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 16:40
        >ze z jednej strony chwali jaka to do ta jesteś, wystawia referencje a z drugiej mówi, ze chce znaleźć kogoś lepszego. To przykre. Nie lepszego szukali tylko tańszego.<

        Alez szukali i lepszego i tanszego. Lepszego handlowca - handlowiec pewnie przejmie czesc zadan autorki watku, jednoczesnie bedac duzo lepszym w sprzedazy. Tanszych sekretarek - projekt polegajacy na zorganizowaniu biura trwal rok, wykonala go autorka watku, zarabiajac odpowiednio. Teraz zostaly prace, ktorych mozna sie nauczyc w ciagu jednego dnia, jak sama autorka pisze. Trzebaby upasc na glowe, zeby zatrudniac do tego kogos za 5 tysiecy netto. To nowa firma, zmienia sie, zmieniaja sie jej struktury, a jednoczesnie wciaz tak mala, ze nie znajdzie pracy dla wszystkich, takiej, jaka by chcieli. Na Boga, autorka pracowala tam jeden rok, a nie 25 lat! I raczej nie chce zostac ani handlowcem z zarobkami zaleznymi od wysokosci sprzedazy, ani sekretarka z pensja 2,5 tys netto. Ktos tu proponowal, ze powinna sie ubiegac o nowe stanowisko - o ktore z tych trzech, ktore firma ma do zaproponowania?
    • obrus_w_paski Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 19:44
      Przykro ale nie rozumiem problemu. Miałaś umowę na kontretny czas i żadnej gwarancji, ze zostanie ona przedłużona. Nie pracowałaś tam przez 20 lat, ale ledwie przez rok. Co gorsza, nawet się sama nie interesowałas twoja przyszłością w firmie , co można zrozumiec jako brak zainteresowania dalsza praca tam. zazwyczaj jakiś miesiąc- półtora przez zakończeniem umowy trzeba zacząć drążyć temat. Nie wyobrażam sobie tego nie robić. Ja mam umowę na czas nieokreślony i pracuje w tym samym miejscu od kilku lat, ale nimo dobrych warunków nie mam pewności ze nie stracę pracy/ firmę nie upadnie/ itp z dnia na dzień. Nie mam takiej gwarancji wiec tym bardziej sobie nie wyobrażam być pewna przedłużenia umowy skoro jedyne co mam w rękach to datę jej zakończenia, tak jak w twoim przypadku.

      Byłoby mi przykro na twoim miejscu, ale nie poczulabym się wykorzystana.
      • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 20:49
        Ale dla niej to może być problem. Może dziewczyna nie jest tak obrotna, przewidująca. Może to jej pierwsza praca. Może uważała, że nie będzie się wychylać skoro szef ją chwali, firma się rozwija to i ona będzie miała pracę. Różnie bywa. Nie każdy jest taką starą wygą jak ja czy ty, co to pracując śledzi jakie firma wypuszcza ogłoszenia, uważnie przygląda się wszelkim zmianom w firmie, a w sprawie umowy wysyła maila miesiąc czy dwa wcześniej. Jak nie odpiszą szuka innej pracy, a jak odpiszą, że tak to i tak szuka, bo gadka sobie, a papier sobie.
        • privoa Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 21:33
          Dzięki Hrabina za zrozumienie. Widzę teraz, że tytuł wyszedł idiotyczny - przepraszam, pisałam go trochę "na gorąco". Nie jestem pierwsza naiwna. Zarabiałam dobrze, nawet jak na Warszawę, po prostu od zera zorganizowałam biuro, firmę i wszystko, co Pan Udziałowiec, mój szef (bardzo cenię faceta, naprawdę, inteligentny i konkretny, wcielenie profesjonalizmu) sobie wymyślił. Myślałam, fakt, że naiwnie, że po tym wszystkim zostanę doceniona, gdy firma zacznie już generować pięciocyfrowe zyski miesięcznie. Nie zostałam, OK. Zarabiałam dobrze, mam możliwość szybkiego przejścia w nowe miejsce, trochę zawiodła mnie intuicja. No z głodu nie umrę smile Już się uporałam z tematem, dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
          • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 21:39
            Nie myśl o tym. Na przyszłość pytaj wcześniej, ale też nie ufaj zapewnieniom. Życie całe spędziłam w korpo i doskonale wiem jakie świnie tam się trafiają i jak się podchodzi do ludzi. Ostatnia dała mi najlepsza szkołę życia.
          • obrus_w_paski Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 11:43
            Jedyne czego powinnaś być pewna, to ze w dniu X kończy się twoja praca, bo to jest jedyne cl miałaś uzgodnione na papierze. Cała reszta to twoje domysły i życzeniowe myślenie. Trudno, nauczka na przyszłość, następnym razem tego błędu nie popełnisz, powodzenia
            • hanusinamama Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 15:30
              I nie mogła oczekiwać ze jej przedłużą?? Ile znasz osob ktore konczą jak ona...kurna takie mądrosci tylko na e-matce. Poza tym co z tego ze szef by jej powiedział 3 meisiace temu. Pewnie by krecił. Mojej kolezance powiedzieli, ze nie wyobrazaja sobie bez niej firmy 2 miesiace przed...a 2 później nie przedłużyli umowy.
      • hanusinamama Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 15:28
        Tak obus w paski...juz widzę jakbys ty tak patrzyła. Zawsze keidys jest ta pierwsza umowa...pracowała dobrze wiec interesowała sie swoją przyszłością. Smieszne te wasze opinie, juz widzę jak kazda z was taka mądra..
        • obrus_w_paski Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 17:00
          Ja akurat pochodzę z rodziny prawników, wiec już w wieku 18 lat dostałam wykład o prawie pracy, umowach itp. I oczywiście w życiu nie brałabym na poważnie jeśli szef mi coś „powie” 3 miesiące przed zakończeniem umowy. Tylko na piśmie.
          Nikt nie mówi ze autorka jest głupia, chyba wszyscy piszą ze ma prawo być jej przykro, ale fakt jest faktem- jedyne czego mogła być pewna, to dzień jej ostatniego dnia w pracy, bo to jest jedyne co miała na piśmie i w umówię. Tak czy inaczej, życzę powodzenia
          • hrabina_niczyja Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 19:12
            Nie trzeba pochodzić z rodziny prawników, żeby podstawy życia ogarniać. A szef by jej 3 miesiące wcześniej powiedział, że tak, a papieru nie dał. Uważasz, że powinna co zrobić? Szefa pistoletem do podpisania zmusić? W biznesie jest jeszcze coś takiego jak etyka i granie fair, w tej firmie tego zabrakło.
    • bergamotka77 Re: Czucie nie-ok, praca 17.11.19, 22:42
      Miałam identycznie kiedyś. Tylko wszystkim rozwiązano umowy i niby projekt się skończył a przeniesiono go do innego miasta i zatrudniono ludzi za mniejsze pieniądze... Głowa do góry, szukaj nowej roboty, tak bywa.
    • shmu Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 08:34
      Jesli chcialas zostac w pracy i odnowic umowe, to nalezalo jakies 3-4 miesiace przed zakonczeniem zaczac to komunikowac i pytac o ewentualne przedluzenie. Takie rzeczy jak zatrudnienie planuje sie miesiace przed, wiec wiedzialabys na czym stoisz.
      Szef powinien byl tez na ten temat z Toba porozmawiac, najpozniej miesiac przed. Nie rozumiem takich niedomowien.
      I kobiety, do jasnej cholery, przestancie wreszcie nic nie robic i czekac, az inni Was poinformuja co sie z wami stanie, i to w ostatniej chwili. Chcecie czegos to poprostu informujcie, ze tego chcecie. Ja rozumiem, ze jestes zawiedzona, ale nie zrobilas kompletnie nic, zeby miec te umowe lub chociazby informacje, ze umowy nie bedzie.
      • hanusinamama Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 15:27
        Taaaaaaaaaaaaa....ciekawe kto tak robi. Wiedziała ze dobrze pracuje, firma sie rozwija...miała podstawy sądzić ze dostanie kolejną umowę. Trafiła na cwaniaków.
      • alpepe Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 16:51
        My nie przedłużyliśmy umowy z naszą panią z biura, głównie przygotowywała faktury dla księgowości, bo jako spółka mamy pełną księgowość, trochę księgowość, trochę kadry. Była bardzo bezczelna do pracowników, wręcz chamska. Chodziliśmy koło niej na paluszkach, aż się skończyła umowa. Gdyby do nas poszła kilka miesięcy wcześniej się spytać, to oczywiście byśmy przytaknęli, że ją nadal będziemy zatrudniać. Prostowanie dokumentów, a miała się za superpracownika, trwało u nas półtora roku, mam nadzieję, że nic nowego już nie wyjdzie. Gdybyśmy ją uprzedzili, poszłaby na pół roku na chorobowe, by uniknąć komisji ZUS...
    • nowykoszt Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 15:17
      Nie słuchaj tych bredzących, że 3-4 miesiące przed końcem umowy powinnaś interweniować u szefa. To absurd. U mnie w pracy gdyby ktoś, kto ma umowę na rok, przyszedł 3 miesiące przed terminem jej końca pytać, co dalej, zostałby oficjalnie wyśmiany. 1 miesiąc to maksimum, ale lepiej 1-2 tygodnie do końca, żeby nie wyjść na desperata, nadgorliwca czy męczyduszę. Nikt takich ludzi nie lubi i nie szanuje.
      • shmu Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 19:41
        No, lepiej sie obudzic z reka w nocniku i bez pracy ostatniego dnia. Ale hej, beda Cie lubili i szanowali. Tak jak autorke.
    • hanusinamama Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 15:26
      Dziwne ze nie chca abys nowych ludzi wprowadziła....dla mnie jakies to śliskie. Poza tym mam wrażenie ze szukają tanszych pracowników. Zapewne firma matka przekaze obowiązku juz istnijacym pracownikom - dostana 200 zeta podzwyzki a obowiązków 50% wiecej...tak sie tknie koszty.
    • bywalec.hoteli Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 17:06
      Jeden dzień wolny jako prezent od firmy? Łaskawca...
    • zuleyka.z.talgaru Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 17:07
      Z tego co czytam - nie byłaś zainteresowana rozmową na temat przedłużenia umowy - nie zaczęłaś tematu. Cóż.
    • anorektycznazdzira Re: Czucie nie-ok, praca 18.11.19, 17:41
      Oczywiście masz prawo czuć się potraktowana źle.
      Cała sytuacja bardzo dziwna, bo przecież trzeba tych nowych wdrożyć i przekazać obowiązki. Dlatego nie do końca bym wierzyła w ten "pełen sukces", albo cos dziwnego się tam dzieje.
      Natomiast dla własnej higieny psychicznej nie zadręczaj się i nie rozdrapuj. Weź te bardzo dobre referencje, ten dzień w prezencie i tyle. Życie. Powodzenia w następnej pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka