Dodaj do ulubionych

Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje

24.11.19, 20:11
Czytam wątek obok o zakupie iPhone’a dla nastolatki i nie wierzę własnym oczom. Z czego wynika wasza furia werbalna, żeby zwykle urządzenia elektroniczne określać pogardliwym i kretyńskim słowotworem w stylu „srajfon” ?! Co wam te telefony zrobiły, że gównoburza werbalna musi być? Jakos nie pamiętam z młodości określeń „srommodore 64” albo „sratari”. Skoro same emocjonalnie podchodzicie nawet do nazewnictwa, to co się dziwić młodzieży...
Obserwuj wątek
    • kamin Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:20
      Coś w tym jest. Na forum niemowlę swego czasu podobnie negatywne emocje budziły zabawki fiszer price. Za to drewniane zabawki, lub dziecko bawiące się pokrywką od garnka to było ach i ech. Chyba taki szpan na bycie w kontrkulturze i nieuleganie modom i markom.
      • ichi51e Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:27
        Oj chba nie kupowalas tych drewniakow - one byly 4 razy drozsze niz fp
        • cypkadrypka Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:33
          Naprawdę ktoś dorosły emocjonował Się fiszerowym garnuszkiem na klocuszek???
          • lauren6 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:59
            Ja się emocjonowałam Szczeniaczkiem Uczniaczkiem, a dokładnie jak zabić to bydle, bo mnie niesamowicie wqało.
            • lily_evans11 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 21:53
              Garnuszek był gorszy. Do dzisiaj mogę zaśpiewać: pełny jest garnuszek mój, klocki kształt mają swój...
              Na szczęście moja córka go upuscila na ziemię i przestał śpiewaćbig_grin.
              • mona-taran Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 07:00
                Łał, to chyba musiała ładnie nim łupnąć, bo mój syn swoim rzucał i ciągle był jak nowy :p poszedł w dobre ręce bez jednego zadrapania.
                ( syn ma 13 lat a ja też nadal pamiętam te piosenki. ..)
                • lily_evans11 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 09:12
                  Rzuciła nim po prostu na dębowy parkiet...
                  • mona-taran Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 09:19
                    To albo wasz był wybrakowany albo nasz pancerny. .. mój młody tym garnuszkiem przeklętym odłupał kawałek ściany, a garnuszkowi nic :p
                    • lily_evans11 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 10:31
                      Na szczęście musiał być felernybig_grin
        • lauren6 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:58
          Te z Ikei lub Biedronki? Chyba jestem nie na czasie...
        • kamin Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:58
          Akurat do cen w swojej wypowiedzi w ogóle się nie odnosiłam. Drewniaki jak drewniaki, można kupić za milion monet, można drewniane klocki czy ciężarówkę w sklepie zabawkowym za rogiem. Grunt, żeby na tym nie budować swojej tożsamości.
    • chicarica Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:26
      To jest taka moda na bycie anty. Ja tam akurat za markami specjalnie nie szaleję, ale do ajfonów, poza tym że te urządzenia to po prostu kawał dobrej pracy inżynierskiej, przekonała mnie jedna rzecz.
      Pracowałam swego czasu w firmie, która zajmowała się między innymi robieniem aplikacji mobilnych na obie platformy: android i ios. Po wrzuceniu aplikacji do sklepu google play aplikacja po prostu pojawiała się w nim za tydzień czy dwa. Z kolei z appstore cały proces trwał dobrych 5-6 tygodni i dostawaliśmy w tym czasie milion pytań o to co konkretnie ma robić dana linijka kodu i jak. W związku z tym oceniam, że szansa na to, że prześliźnie się tam jakaś zawirusowana czy szpiegująca cichcem aplikacja jest znacznie mniejsza, a ja sobie bardzo cenię bezpieczeństwo w sieci i tym między innymi kieruję się przy wyborze platform/ urządzeń. Każdy oczywiście wybiera sam.
      • cypkadrypka Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:32
        Ależ oczywiście, że pod względem bezpieczeństwa i ochrony antywirusowej wszystkie urządzenia Apple nie mają konkurencji.
        Chodzi mi tylko o ten hejt, ktory niektóre foremki wyrażają agresją słowną: srajfon, szajsung, szitbook, gównoksiążka, durne ticktocki itd. Apka jak apka, telefon jak telefon. Czym tu się emocjonować...? Kupować nikt nie każe.
        • nota_bene0 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:43
          Może chęć posiadania, a jej niemożność...Mimo wszystko?
          • yuka12 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 21:36
            Myślisz? Mój mąż ma Iphony od wielu lat tylko coraz nowsze modele. Za żadne skarby świata nie chciałabym tego badziewia, dla mnie nieintuicyjny, z ograniczonym oprogramowaniem i w ogóle NIE dla mnie (mąż chciał mi go kupić). Mój mąż jest nim zachwycony, inne telefony go wkurzają. I owszem śmiałam się z jego miłości do tej marki, przezywając jego Iphona srajfon i pokazując w praktyce, jak nieprzyjazne użytkownikowi ma niektóre rozwiązania (a raczej ich brak). Ale miłość i tak kwitnie 😁.
          • claudel6 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 00:10
            no chyba nie. mam najnowsze Iphone'y od lat, bo "fabryka" mi daje. kompletnie nie wiem, co w nic jest takiego wyjątkowego, co ma niby usprawiedliwiać ich cenę.
            • dyzurny_troll_forum Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 01:16
              claudel6 napisała:

              > kompletnie n
              > ie wiem, co w nic jest takiego wyjątkowego, co ma niby usprawiedliwiać ich cenę

              logo!
        • yuka12 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:56
          No nie, ale najwięcej fanatycznych wyznawców marek smarfonów spotkałam wśród właścicieli Iphone'ów i Samsungów. Normalnie zbiorowy klub wyznawców 😂. Nic dziwnego że inni nazwali urządzenia mianem srajfonów.
          Zresztą w ciągu ostatnich 2-3 lat troszkę się na rynku smartfonów zmieniło, bo kiedyś był Iphone i Samsung, może jeszcze jeden-dwa telefony i długo nic bo reszta była daleko w tyle, teraz jest dużo więcej telefonów ze średniej półki, dobrych jakościowo i wystarczających dla przeciętnego użytkownika.
        • mikams75 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 21:29
          tak cie szokuje skatologiczne slownictwo, a sama uzywasz slowa gównoburza.
          • cypkadrypka Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 21:39
            Buahaha
            • sundace46 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 07:48
              cypkadrypka napisał(a):

              > Buahaha

              Cała twoja powalająca elokwencja big_grin
    • bistian Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:53
      cypkadrypka napisał(a):

      > Czytam wątek obok o zakupie iPhone’a dla nastolatki i nie wierzę własnym oczom.
      > Z czego wynika wasza furia werbalna, żeby zwykle urządzenia elektroniczne okre
      > ślać pogardliwym i kretyńskim słowotworem w stylu „srajfon” ?!

      Steve Jobs nie był żadnym wizjonerem, był tylko dobrym inwestorem i sprytnym przedsiębiorcą. Wizjonerami byli choćby tacy ludzie, jak Brian Kernighan i Dennis Ritchie. Różnica jest taka, że Jobs zarobił duże pieniądze, a tamci dwaj już nie.
      Wartość urządzeń od Apple'a była z czasem coraz bardziej przeszacowana i to denerwowało klientów. Na początku, wartość była adekwatna do jakości, klient kupował sprzęt i w zestawie otrzymywał zestaw całkiem sprawnie działający i kompletny, z wartościowym oprogramowaniem, przy tym bezpieczny. Potem zaczęły się różne sztuczki firmy, na wyciągnięcie dodatkowych pieniędzy, a konkurencja ruszyła ostro do przodu, pojawiło się mnóstwo oprogramowania dostępnego nieodpłatnie i ta przewaga technologiczna nie była już taka oczywista, a cena dużo wyższa. Firma promowała swoje produkty z podtekstem wyższości ich klientów nad innymi, ustalając cenę na poziomie poza zasięgiem wielu. Inne firmy z innych branż też tak robią, ale chyba jednak są bardziej dyskretne. To zniechęciło wielu potencjalnych klientów i wzbudziło wrogość.
    • barattolina Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 21:09
      Ajfony są drogie.
      To jest ich główny problem.

      Niektórzy ludzie nie mogą zrozumieć, że inni mogą wydać swoje 6 tysi albo co gorsza 8 tysi na telefon i tworzą zdania typu:
      - przecież ajfony to takie same telefony jak reszta, wiec tylko incele go nabywają,
      - trzeba upaść na głowę żeby wydać tyle na telefon,
      - taki telefon kupuje się dla szpanu, bo po co innego,
      - ajfon to taki atrybut bogactwa,
      itp itd

      W tamtym wątku chodziło o próbę sił pomiędzy rodzicami, a ich dzieckiem.
      Równie dobrze, zamaist ajfona, mógła by być to jakaś super droga kiecka albo inny przedmiot porządany przez masy. Chodziło to, żeby wymusić zakup przedmiotu o którym się marzy. No a o ajfonach marzą nie tylko nastolatki.

      Taka prawda smile


      • pitupitt Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 22:53
        "No a o ajfonach marzą nie tylko nastolatki." Weź nie żartuj. No chyba że piszesz o sobie...
        • hanusinamama Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 00:16
          Serio dorosła osoba marzy o ajfonie???
          • mia_mia Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 01:03
            A w tych kolejkach i przedsprzedażach to widzisz nastolatki? W firmach co rok wymiana aparatu kadry kierowniczej na nowszy model jest zarządzana przez nastoletnią sekretarkę?
      • hungaria Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 00:19
        Ajfony są drogie, bo płacisz pieniędzmi. Kupując telefon z Androidem, płacisz potem swoimi danymi. Szkoda, że w tym momencie nie ma na rynku innego wyboru.
        Inna sprawa, jak ktoś napisał wyżej - w sklepie google pojawiały się aplikacje z trojanami podszywające się np. pod aplikacje banków.
      • taki-sobie-nick Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 01:10
        Lans, ach ten lans.

        Trzy tysiące. IPhone nie zaczyna się od sześciu.

        • barattolina Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 08:53
          no wiesz, ja nie wiem czy taki za 3 tysie do lansu wystarczy...
          toż to stary rupieć już jest wink
          • taki-sobie-nick Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 22:00
            Fabrycznie nowy rupieć.
    • xantostrephomonas Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 21:51
      No co ty, ci od atari na commodore pogardliwie mówili mydelniczki😂
    • sirella Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 21:57
      używasz określeń "kretyński" "gównoburza" i twierdzisz, ze to inni są agresywni werbalnie?
      co na to twój terapeuta?
    • pitupitt Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 22:49
      Może z tego, że właściciele ów srajfonów uważają się za lepszych, a posiadaczy wszystkiego innego niż ww to wywyższanie się drażni? Serio, mam taką osobę w swoim otoczeniu, która z pogardzą patrzy na wszystko inne niż ajfon.
      • aaa-aaa-pl Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 22:56
        Ale to 1 osoba- skąd więc uogólnienie: właściciele " srajfonów" uważają się...
      • taki-sobie-nick Język polski!!! 25.11.19, 00:57
        Tytuł posta mówi sam za siebie, więc zostaliście ostrzeżeni. tongue_out




        pitupitt napisał(a):

        > Może z tego, że właściciele ów sr...fonów

        Ponieważ autorka, jak sama twierdzi, nie wchodzi dwa razy do tego samego wątku, nie wytrzymam i napiszę dla pozostałych:

        Słowo "ów" jest zaimkiem wskazującym.

        Oznacza przeważnie "ten", rzadziej "tamten".

        Jak wszystkie zaimki wskazujące, "ów" się odmienia, TAK SAMO jak odmieniają się zaimki "ten", "tamten".

        Nie mówimy "właściciele ten/tamten smartfonów?" No właśnie. Nie mówimy. Odmieniamy "ten/tamten" przez przypadki i liczby (czasem też przez rodzaje) i mówimy "właściciele tych/tamtych" smartfonów.

        No właśnie.

        Właściciele OWYCH smartfonów!

        • cauliflowerpl Re: Język polski!!! 25.11.19, 06:55
          A Ty jserio eszcze nie zorientowalas sie, ze ów błędy to CELOWY zabieg stylistyczny majacy zazwyczaj wyrazic cos pomiedzy ironia a udawanym podziwem?
          Niedlugo zaczniesz wyrazenia idiomatyczne rozkladac na czynniki pierwsze i udowadniac, ze nie maja sensu 🤔
    • black.emma Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 22:58
      Mnie tez zadziwia, ze dorosłe kobiety tak bardzo emocjonują sie telefonem.
      • lily_evans11 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 23:00
        Nie, ceną za prezent, który 11latka sobie wydumała, żeby komuś tam w klasie dorównać.
    • lily_evans11 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 22:59
      Dla mnie to są zabawne określenia. Sama nazywam mojego Samsunga Szajsungiem, a Huawei córki Hujłejem (jak ona nie słyszy oczywiście).
      • spirit_of_africa Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 26.11.19, 15:35
        Ja tez swojego iPhona nazywam „srajek”
        • lily_evans11 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 26.11.19, 15:51
          O jak fajnie big_grin
    • ultimate.strike Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 01:08
      Furia wynika z wszechobecności reklamy i lokowania owych produktów. Commodore nie był tak perfidnie reklamowany, stąd nie było buntu ale już reklama Prosakolepu stała się dla nas pożywką do hejterstwa.
      • ultimate.strike Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 01:32
        Najciekawsze, że marketingowcom udało się ludzi podzielić na grupy i bunt skierować do wojny. Dlatego owstają takie wątki, gdzie ludzie przekrzykują się, czyj telefon, proszek, pralka, samochód jest bardziej szit, a czyj lepszy. Koncerny mają reklame za darmo, sami ją robicie tworząc wielki wszechobecny szum lokatorski zachęcając kolejnych do udziału w buncie, czyli.. do reklamowania produktów.
    • dyzurny_troll_forum Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 01:20
      cypkadrypka napisał(a):

      > Jakos nie pamiętam z młodości okre
      > śleń „srommodore 64” albo „sratari”.

      Nie pamiętasz, bo jesteś zwykłą ignorantką jakich masa na tym forumie....

    • mia_mia Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 01:23
      My używamy srajfoników (i tak często mówimy, jeśli trzeba użyć nazwy firmy) od niepamiętnych czasów, może i to to przereklamowane, ale jestem lekkim analfabetą technicznym, więc mi odpowiada, że wszystkie sprzęty jakoś współpracują. Ja nie lubię zmian, dlatego jeśli przychodzi czas na wymianę i można, to kupuję wyższe wersje znanych mi sprzętów.
    • profes79 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 07:28
      Widzę, że sekciarze "jabłuszka" nawet tutaj starają się za wszelką cenę uzasadnić nabycie telefonu który jest kilkukrotnie droższy od normalnych telefonów a na dokładkę jest starannie kastrowany ze wszystkiego, co można dołożyć w formie wyjątkowego dodatku kosztującego tyle, co nowy telefon normalnej marki. A, i jeszcze jest zakaz jego naprawiania - srajfony sie nie psują; co najwyżej są wymieniane na nowe (vide case Norwegii i pozwu sądowego Apple). Legenda o bezpieczeństwie antywirusowym od kilku lat też jest tylko legendą, ale jak widać wciąż mającą się dobrze.

      Na marginesie autorko - nie wiem gdzie się chowałaś, skoro najwyraźniej nie jesteś świadoma "świętej wojny" między "komodorowcami" a "atarowcami" gdzie określenie "sratari" uchodziłoby za szczyt kurtuazji i dyplomacji big_grin

      A najbardziej podoba mi się tekst o tym, że kupując telefon z Androidem płacę własnymi danymi. Bo zapewne np. uruchamianie kamerki na srajfonie podczas przeglądania FB to czysty przypadek jest smile Tak naprawdę żeby opisać ilość błędów, robienia z konsumentów idiotów i innych świadomych i nieświadomych wpadek Apple (łącznie z nieodwracalnym blokowaniem telefonów) to miejsca na tym forum by zabrakło...
      • barattolina Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 08:57
        a kto zabroni bogatemu mieć telefon z jabłkiem ?
        nawet jeśli nic za tym nie idzie, ale po prostu robi to dla lansu albo tylko dlatego, ze mu się podoba

        teraz jest telefon
        kiedyś były firmowe adidasy wśród młodzieży i prześciganie się kto ma oryginalne reeboki a kto podrabiane nike
        • profes79 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 09:05
          Nikt. Tylko tym właśnie jest telefon z jabłuszkiem - narzędziem lansu smile A potem płacz, że tego nie można, tamtego nie można, tu potrzebna przejściówka - nawet słuchawki trzeba mieć dedykowane (albo z przejściówką) bo inaczej muzyki nie posłuchasz a ładowarka pasuje tylko do Iphona bo żadna inna już nie (na szczęście UE miała narzędzia, żeby pozostałe koncerny zmusić do ujednolicenia standardu ładowarek)...itd, itp. I potem dziecko płacze, że chce telefon za dwa koła w prezencie.
          • makurokurosek Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 09:26
            "I potem dziecko płacze, że chce telefon za dwa koła w prezencie."

            Ale to rola rodzica wychować dziecko, tak by nie czuło potrzeby lansowania się markami. Mieliśmy jednocześnie i iphony i noty , i tak ja właśnie dlatego że iphon nic nie ma wolałam iphona bo był mały, poręczny i przez to że nie miał żadnych aplikacji długo trzymał baterię, ale nigdy nie ukrywałam że jego cena jest nieadekwatna do jakości, nigdy nie czułam się lepsza z tego powodu, że miałam iphona.
            Jedni lansują się samochodami, inni telefonami a jeszcze inni tacy jak ja mają na marki wywalone, bo dokładnie wiemy , że to tylko pozory, za którymi kompletnie nic się nie kryje
          • saszanasza Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 15:13
            profes79 napisał:

            > Nikt. Tylko tym właśnie jest telefon z jabłuszkiem - narzędziem lansu smile

            Mam iphona se, w sumie na standardy appla to staroć, zresztą można taki kupić już za 1000 zł, myślisz, że lansuję się nim?😂😂😂


            A pote
            > m płacz, że tego nie można, tamtego nie można, tu potrzebna przejściówka - nawe
            > t słuchawki trzeba mieć dedykowane (albo z przejściówką) bo inaczej muzyki nie
            > posłuchasz

            Słucham w słuchawkach bezprzewodowych firmy „noname”....uwaga! Działają!

            a ładowarka pasuje tylko do Iphona bo żadna inna już nie

            Akurat z tym nie mam najmniejszego problemu, używam jednej ładowarki konkretnej, nie mam potrzeby posiadania 20 ani pożyczania od innych.

    • makurokurosek Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 09:19
      o żadnym telefonie nigdy nie mówiłam w pogardliwy sposób, tak samo jak o spodniach czy innych rzeczach. Nie zwracam uwagi na marki więc nie czuję dno nich emocjonalnego ładunku . W tamtym wątku bardziej mnie zaskoczył sposób komunikacji jedenastolatki, roszczeniowość przy jednoczesnym braku szacunku do już posiadanych rzeczy ( brak dbałości o posiadany telefon) oraz pogardliwy ton w stosunku do innych koleżanek które mają mniej ( wyśmiewanie się z koleżanki która chodzi w kurtce z zeszłego roku, mimo że sama takiego wyśmiewania również doświadczyła)
      Dziewczynka idzie w kierunku który mi kompletnie nie odpowiada i który u własnych dzieci szybko naprostowuje gdy widzę, że w jego stronę zmierzają.
      • ultimate.strike Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 12:14
        A o spodniach powinnaś, bo to chorobotwórczy szajs.
        • ultimate.strike Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 12:15
          I każdy powinien mieć negatywny stosunek emocjonalny do nich, bo przez nie umierają w Polsce miliony ludzi. Nie jakieś tam dziesiątki, miliony.
    • escott Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 09:43
      Myślę, że tu są dwie zupełnie różne sprawy. Jest zdrowy opór przed praniem mózgu przez te marki (ja bardzo lubię używać sprzętów apple, ale od wizerunku tej firmy, jej praktyk, zawyżania cen, pompowania mitu "wizjonera" Jobsa, który wymyślił, że można wciskać ludziom sprzęty, obiecując zmianę stylu życia mam drgawki). I to jest jak najbardziej słuszne i sprawiedliwe, jesteśmy bezsilni wobec władzy korpo tej wielkości, uzależnieni od ich sprzętów i cen, frustracja to naturalna reakcja.
      Ale jest też jakaś idiotyczna technofobia - że to coś po prostu obiektywnie złego, jak dziecko używa telefonu zamiast grzebać kijkiem w ziemi. Bo "bycie na dworze" jest jakąś obiektywną wartością, a jak coś się robi na smartfonie, to z pewnością "debilna aplikacja" właśnie. Rozmowa przez komunikator to zuo, gra to zuo - tylko planszówki itp. I to jest takie trochę starcze mędzenie po prostu, na które ematki powinny być za młode.
    • 1matka-polka Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 11:29
      I żadna feministka zafascynowana historia komputernictwa sie nie odezwała, żeby sprostowac i nakreslic konflikt między komodorowcami a atarowcami, tylko dwóch panów, jak zwykle przy tego typu tematach, o tym wspomniało.🙄
      • boogiecat Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 23:01
        ojtam ojtam, nie trzeba od razu byc waskom feministkom, wystarczylo miec brata do zapylania w gry na komodore i wspolnego hejtowania sratarowcow (my hejtowalismy glownie dlatego, ze nielubiany sasiad mial atari, ale globalny konflikt nam nie umknal)
        mnie we wpisowym od razu urzeklo, bo przypomnialo dziecinstwo, to sromodore i sratari, jak i to dramatyczne pytanie "co wam te telefony zrobily?"big_grin
    • z_pokladu_idy Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 22:40
      To samo tyczy się popularnego tu określenia ekosreko. Coś na zasadzie - jak czegoś nie mam, nie używam, nie praktykuję, to i nie szanuję.
      • taki-sobie-nick Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 23:10
        Nie może to oznaczać rzeczy pseudoekologicznej?
    • majaa Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 26.11.19, 15:50
      Przyznaję, że mnie się czasem zdarza tak powiedzieć. Ale nie chodzi bynajmniej o same telefony jako takie, tylko wkurzają mnie ludzie, którzy traktują te urządzenia niemal jak bożki jakieś, bez których nie da się żyć nawet w kiblu. Wszędzie i zawsze tylko "srajfon", z ręki go nie wypuszczają... tongue_out
      • dyzurny_troll_forum Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 26.11.19, 16:50
        majaa napisała:

        > Wszędzie i zawsze tylko "srajfon", z ręki go nie wypuszczają... tongue_out

        Masz telefon ze pięć tysi to trzymasz cały czas, żeby nie ukradli.
        Ja to rozumiem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka