Dodaj do ulubionych

Martwię się o ... siebie

29.11.19, 09:30
Od około 3 tygodni zaczęły mi się zdarzać często dziwne sytuacje - nie zamykam drzwi na klucz wychodząc z pokoju w pracy albo zostawiam klucz w drzwiach, zabieram czajnik i zostawiam go przy zlewie na korytarzu. Wczoraj osiągnęłam już (mam nadzieję) apogeum - zostawiłam w domu zapalony gaz i wyszłam z domu na 8 godzin. Nie jestem chora, zakochana, zmartwiona i naprawdę wczoraj zaczęłam się już sobą martwić. Macie pomysł co to może być i jak temu przeciwdziałać?
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 09:40
      Po pierwsze przeniósłbym zlew z korytarza do kuchni.
      • peonies Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 17:24
        😂
        • ewa_2009 Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 19:38
          Strasznie śmieszne i na temat. W pracy nie mamy kuchni.
    • kruszysia Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 10:28
      Wyjedź na kilka dni i wypocznij.
      • bi_scotti Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 14:11
        Zapisuj daty i wydarzenia, ktore Cie niepokoja. Gdy dojdziesz do 10, idz do swojego family doctor i pogadaj. Be good to yourself! Zdrowia zycze. Cheers.
    • forumologin Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 14:38
      przemeczona jestes?
    • flegma_tyczka Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 14:50
      Badałaś profil tarczycowy? Ja przy nieleczonej tarczycy zapominałam kupić 3 rzeczy w sklepie.
      • hosta_73 Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 23:46
        Racja. Ja nawet zapomniałam odebrać dziecko z przedszkola 😁, Wyszłam z roboty i spacerkiem wróciłam do domu, dobrze że blisko mam 🙂
    • mariken Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 14:50
      u mnie tak radośnie objawiały się problemy z tarczycą - wychodziłam z pokoju do kuchni po coś, w kuchni nie mogłam sobie przypomnieć po co, nie byłam w stanie rozwiązać krzyżówki ani skupić się na książce...
      • grey_delphinum Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 16:57
        Ostatnio w taksowce podalam zly nr domu i za cholerę nie moglam dobie przypomniec wlasciwego - to dopiero hardkor...
    • obrus_w_paski Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 17:00
      Ja ostatnio notorycznej zostawiam włączony piekarnik, ale zwalam to na mocno zaawansowana ciąże i mąż ma przykazane chodzić za mna i wszystko sprawdzać.
    • korniz Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 19:01
      Zastanow sie dlaczego to robisz bo zagadasz sie,spieszysz sie na maxa i zapominasz? Znajomy mial podobne objawy tylko,ze meskie nie wiedzial gdzie auto porysowal,zaniki pamieci mial i okazalo sie ze glejak.Ale spokojnie,tylko zaobserwuj siebie czemu tak robisz. Rada jak wychodzisz sprawdz kilka razy gaz,klucze,zelazko ,woda
      • mia_mia Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 21:34
        Zamiast sprawdzać lepiej psyryknąc zdjęcia newralgicznych miejsc, bo po wyjściu wyobraźnia zaczyna pracować
    • asia_i_p Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 21:04
      A jesteś wyspana?
    • martas83 Re: Martwię się o ... siebie 29.11.19, 23:38
      Przyszły mi na myśl dwie rzeczy: tarczyca oraz skutek stosowania statyn na obniżenie cholesterolu. Obie sprawy "przetestowane" w rodzinie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka