kosmos_pierzasty
09.12.19, 15:25
U dziecka.
Walnęła się mocno i imo była dość niewyraźna po fakcie, więc wczoraj ją zwiozłam na SOR, kontrolnie. Lekarka kazała mi zdecydować, czy jechać na TK do szpitala dziecięcego (sama nie mogła skierować dziecka) czy jednak do domu i obserwować. Była godz. 22, deszcz, noc, więc wróciłam jednak do domu, dziecko szybko zasnęło, rano wstało zupełnie normalne poza tym, że boli głowa, nie jest w stanie powiedzieć, czy "na zewnątrz" od stłuczenia znaczy, czy wewnątrz. Poszła normalnie do szkoły, po lekcjach tata ma zabrać na wszelki wypadek do pediatry (tak zaleciła lekarka z SOR-u). A ja cały dzień w nerwach...
Jakie macie doświadczenia z podobnymi wypadkami? Uspokoicie mnie trochę?