Dodaj do ulubionych

Uderzenie w głowę

09.12.19, 15:25
U dziecka.

Walnęła się mocno i imo była dość niewyraźna po fakcie, więc wczoraj ją zwiozłam na SOR, kontrolnie. Lekarka kazała mi zdecydować, czy jechać na TK do szpitala dziecięcego (sama nie mogła skierować dziecka) czy jednak do domu i obserwować. Była godz. 22, deszcz, noc, więc wróciłam jednak do domu, dziecko szybko zasnęło, rano wstało zupełnie normalne poza tym, że boli głowa, nie jest w stanie powiedzieć, czy "na zewnątrz" od stłuczenia znaczy, czy wewnątrz. Poszła normalnie do szkoły, po lekcjach tata ma zabrać na wszelki wypadek do pediatry (tak zaleciła lekarka z SOR-u). A ja cały dzień w nerwach...

Jakie macie doświadczenia z podobnymi wypadkami? Uspokoicie mnie trochę?
Obserwuj wątek
    • mariken Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 15:35
      jesli nie wymiotuje, nie traci przytomnosci to raczej jest ok. moja zaliczyla, majac dwa lata, lot z kanapy prosto na kant stolu, guz jak mandarynka, ale okazalo sie, ze jednak dziecka nie da sie tak latwo zepsuc wink
    • ritual2019 Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 15:37
      Obserwacja w domu I jesli nic sie nie dzieje niepokojacego przez 24h to nie ma sie czym martwic zazwyczaj.
    • gaskama Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 15:49
      Mój spadł z huśtawki, na głowę. Guz, posiniaczona skroń. Łomotnął na glebę z prawie 2 metrów. Pediatra kazał obserwować, jeśli w ciągu 24 godzin nie będzie się nic działo (wymioty, omdlenia itp.), to olać. Całą nos leżałam z mężem koło syna i kontrowaliśmy jego oddech. Nic się nie stało. A na co się wyglebił?
      • kosmos_pierzasty Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 16:04
        Nie wyglebiła się, nawalała się poduszkami w ramach jakże pożądanych wygłupów, traf chciał, że jedna była świecąca, na baterie, a nawalający o tym nie wiedział, i tymi bateriami oberwała z całkiem sporego zamachu.
        • 1matka-polka Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 17:44
          " i tymi bateriami oberwała z całkiem sporego zamachu."
          Proszę cię, chciałaś rozruszać forum?
          • cosmetic.wipes Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 22:20
            Akumulator samochodowy to też bateria jednak...
            • 1matka-polka Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 23:44
              No tak, też prawda...
    • eliszka25 Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 15:59
      Mój młodszy w wieku niecałych dwóch lat wyłożył się na wycieczce w górach i strzelił głową w kamień. Uderzył twarzą i momentalnie spuchł tak, że wyglądał jak Quasimodo. Popędziliśmy do szpitala, bo baliśmy się, że coś sobie połamał. Miał robiony rentgen, zbadane odruchy, ale nic nie wykazało. Wróciliśmy do domu z zaleceniem obserwowania i w razie jakiegokolwiek podejrzanego zachowania czy wymiotów mieliśmy natychmiast stawić się w szpitalu. Całą noc nie spałam z nerwów, ale nic się nie działo. Tylko syn przez prawie 3 tygodnie wyglądał jak tygrys.
      • verdana Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 16:29
        Mój dwa razy upadł na głowę (tak, wiem jak to brzmi). Zalecenia były - obserwować 24 godziny - czy nie kręci mu się w głowie, nie wymiotuje, nie ma zaburzeń widzenia, nie jest rozkojarzony. W nocy budzić co dwie godziny, żeby sprawdzić, czy się wybudza. Jesli nic sie nie dzieje po 24 godzinach zapomnieć.
        • mooi Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 16:45
          mój raz uderzył głową o kant łóżka. Ostry dyżur i szycie, prześwietlenie głowy.
          Kant łóżka został otulony kocem, na czas 'dorastania" dziecka. Ale oczywiście, znalazł sobie taki jeden jedyny kawałuniek, który sie odsłonił i ponownie walnął tam głową. Znowu ostry dyzur, szycie i prześwietlenie.
          A do tego doszła awantura ze starszym bratem, w wyniku której młodszy walnął ręka w szybe drzwi i szklo posypało się na niego. Szczescie, że odwrócił głowę i dostał z tyłu. Na usprawiedliwienie - był pod opieka babci. Ponownie ostry dyżur, szycie, prześwietlenie.
          Czyli w sumie 3 razy podobny wypadek.
          W tym starszy, majac ok. roku, upadł na płytki z wysokosci ok metra. Widząc upadek zdążyłam złapać i troche to osłabilo upadek. Niemniej na czole wyskoczyła mu mandaryna. Oczywiscie ostry dyzur, prześwietlenie.
          Wszystkie przypadki były diagnozowane w tym samym szpitalu.
          Teraz, po latach, to mówię, że już dawno mielibysmy odebrane prawa rodzicielskie i sprawę w sądzie.
          Na dokladke mlodszy "zgubił się" pod drzwiami przychodni i postanowil wrócic do domu, przez jedną z ruchliwszych ulic miasta i z przejściem bez świateł. Miał wtedy 3 lata jakies.
          Tak, że...mnie twoje "dwa razy" absolutnie nie szokuje.
    • kosmos_pierzasty Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 16:36
      Dziękuję, Dziewczyny smile
      Mam nadzieję, ze u nas też będzie ok.
      • rulsanka Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 17:10
        Z tego co piszesz uderzenie punktowe, takie raczej robi guza, powoduje ból okostnej niż uszkodzenia wewnętrzne. Dziecko po uderzeniu może być niewyraźne z powodu bólu/strachu a nie w wyniku wstrząsu mózgu.
        • larix_decidua77 Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 17:16
          Też tak uważam. Po takim uderzeniu pewnie wszystko będzie ok. Ale w innych przypadkach, uważajcie na dziecko po uderzeniu w głowę. Pilnujcie żeby się nie uderzyło drugi raz.
    • lot_w_kosmos Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 17:12
      Mój syn po uderzeniu o płytki, nabiciu guza, został zatrzymany na 5 dni w szpitalu.
      Tomografia, rentgen i obserwacja.
      Na pierwszą noc podpięty do monitora za palec, na sali intensywnej opieki.
      Choć jedynie miał guza jak stąd do Krakowa i leciutko nierówne źrenice, ale moim zdaniem ma je zawsze takie.

      Nie powiem, wykazali wybitną staranność. Nie było mowy o wypuszczeniu.
    • nightdream Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 17:31
      Moja wczoraj spadła z krzesła (stała na nim) na głowę centralnie - do tego jeszcze zakryła czołem a nogami się nakryła i zrobiła.fikolka.
      Myślałam że zawału dostanę - młoda się zapowietrzyla na początku ale po chwili przestała płakać i było ok, tylko siniak został. Przez cały dzień ja obserwowałam zgodnie z wytycznymi pediatry - czy nie ma zawrotów, nie jest senna, czy ma.rowne źrenice. Wszystko było ok i dziś już nie pamięta że głowa ja bolała wczoraj.
      Starszy syn miał też że dwa takie uderzenia gdzie się zastanawiałam czy na pogotowie nie jechać ale zawsze kończyło się guzem i moimi nerwami tylko
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 17:37
      Przywalił głową o beton. Wyglądał oki, po kilku godzinach zaczął wymiotować, sor, tomograf, obserwacja 24h w szpitalu, diagnoza: zatrucie pokarmowe 😂
      Z głową oki, mówili jeszcze przed tomografią i dali wybór albo do domu albo robią badanie i zostawiają nas w szpitalu jak stoimy (także spędziłam 24h jak stałam)
    • 1matka-polka Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 17:43
      Moje dziecko ze dwa razy zaliczyło skok na główkę z wysokości krzesła na beton ale nie było po tym niewyraźne, ani nic go nie bolało, mimo guza, więc nie pomogę.
    • kornelia_sowa Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 22:38
      Moja cora w wieku 2 lat upadla na tyl glowy z oparcia kanapy na płytki.
      Widział to syn i dzięki niemu wiedzieliśmy że nie straciliła przytomności.
      Huk był taki, że byłam pewna, że stało się coś bardzo złego.

      Zapowietrzyla się z płaczu jeszcze na dodatek.
      Na SOR zbadali przezciemiączkowo -był niewielki krwiak i potrzymali nas kilka godzin do obserwacji.Dostala leki p.bólowe. Potem mieliśmy po tygodniu zbadać się u neurologa i zrobić badanie dna oka.

      2 dni po wypadku przywaliła w otwarte drzwi (kant) tym guzem bo zapragnela chodzić do tyłu.
      Nic się nie stało.


      Za to moja chrzesnica przewróciła się truchtając chodnikiem i wstrząs mózgu jak malowany. Wymiotowała praktycznie od razu.
    • hanusinamama Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 22:43
      Kosmos i jak córka??
      • kosmos_pierzasty Re: Uderzenie w głowę 10.12.19, 08:36
        Dobrze smile
        Skończyło się na strachu, jak sądzę, głównie moim wink
        • hanusinamama Re: Uderzenie w głowę 10.12.19, 09:43
          Taki los matki. Moja jak głowe rozbiła to ja jesc nie mogłam 2 dni, młoda dała sie bardzo grzecznie zszyć tylko smutna była ze 2 tygodnie bez basenu będzie...
    • jematkajakichmalo Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 22:56
      U nas córka raz szła przez pokój, zahaczyła noga o dywan i przywaliła głową w kaloryfer. Głowa rozcięta, mąż skleił klejem tkankowym i na to nakleił paski do ran. Obserwowaliśmy cały dzień i było ok. Drugi raz podobnie tylko, że rana była pod okiem. Znów klej i paski i obserwacja. Nic się nie działo, a za drugim razem córka nawet nie płakała .
    • lily_evans11 Re: Uderzenie w głowę 09.12.19, 23:45
      Do szkoły to bym akurat w danym dniu nie puściła.
      • kosmos_pierzasty Re: Uderzenie w głowę 10.12.19, 08:38
        Tata się uparł, żeby szła, że jakby co to dobierzemy w ciągu dnia. Na szczęście żadne "jakby co" nie wystąpiło.
        W ogóle uznał, że bez sensu się martwię i niepotrzebnie ją do tego lekarza wlokłam w niedzielę wieczorem - to mnie dodatkowo wkurzyło.
        • mum2004 Re: Uderzenie w głowę 10.12.19, 09:05
          Myślę, że akurat w tym przypadku miał rację.
          • lily_evans11 Re: Uderzenie w głowę 10.12.19, 13:46
            Myślę, że jakby coś jednak dziecku zaczęło się dziać później, to oboje rodzice by zdrowo beknęli za ignorowanie sprawy i brak konsultacji lekarskiej.
    • slonko1335 Re: Uderzenie w głowę 10.12.19, 09:34
      jakbym miała się przejmować każdym walnięciem się w głowę któregoś z moich dzieci to bym chyba już siwiuteńka była....wyluzuj jak nic się nie dzieje...jak nic sie w szkole na lekcjach nie będzie działo to pediatra jest bez sensu kompletnie moim zdaniem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka