saszanasza
10.12.19, 10:41
A więc, sytuacja ma sie tak...
30 lat temu zmarła ciotka mojego męża, prawo do miejsca na cmentarzu przypadło mojemu teściowi (ojcu męża) który niedawno zmarł, obecnie mój mąż jest „właścicielem” tego miejsca. Miejsce oplacone na ok 19 lat. Ponieważ nagrobek jest w złym stanie planujemy na wiosne postawić nowy.
Kilka tygodni temu w zarzadzie cmentarza ktoś zostawił numer kontaktowy z prośbą o kontakt. Mąż zadzwonił....okazało się, że to facet (przedstawil się nazwiskiem nieżyjącej ciotki) i opowiedział historię, że jest jakimś jej krewnym i ze 20-30 lat temu wraz ze swoją matką mieszkał u ciotki, która się nimi zaopiekowała w trudnych chwilach. Teraz chce sie odwdzięczyć i postawić jej pomnik. Jednocześnie facet na pytanie, gdzie mieszkał z ta ciotką wskazał ulicę, na której nigdy ta ciotka nie mieszkała. Nawet opisał wygląd ojca mojego męża, tyle że również nieprawdziwy. Oczywiście nie zamierzamy z tą osobą wchodzić w żadne układy, ale nie ukrywam, że wietrzę jakiś przekręt....po 30 latach, ktoś sobie przypomniał o zmarłej ciotce?!
Jak wy to widzicie.....gdzie tkwi haczyk🤔