Dodaj do ulubionych

The Ordinary - zawód

14.12.19, 22:12
Zachęcona wieloma entuzjastycznymi opiniami w necie kupiłam czerwony peeling (AHA 30% BHA 2% peeling solution). Używam od 6 tygodni 2 x w tygodniu na 10-15 minut i nie widzę absolutnie żadnych efektów. Skóra jak była szarawa tak jest, zaskórniki jak były tak są w tej samej ilości. Po tak pozytywnych opiniach liczyłam na jakikolwiek efekt, przy czym nie oczekiwałam cudów, a lekkiej poprawy. Dodam, że seria kwasów gabinetowych dała bardzo widoczną poprawę stanu skóry, tyle że nie trwało to zbyt długo...
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: The Ordinary - zawód 14.12.19, 22:25
      Myślałem, że to jakiś nowy serial na Netfliksie smile
      • xantostrephomonas Re: The Ordinary - zawód 14.12.19, 22:47
        big_grinbig_grin
        • bywalec.hoteli Re: The Ordinary - zawód 14.12.19, 22:55
          Idealna nazwa na brytyjski serial kryminalny smile
      • triismegistos Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 10:37
        Prrzyznaję się bez bicia, ja też smile
    • pani-nick Re: The Ordinary - zawód 14.12.19, 23:01
      Aha30 mnie zmasakrowało na kilka dni.
      • xantostrephomonas Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 08:28
        Takie podrażnienie?
        • pani-nick Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 13:38
          Trzymałam minutę, bo dluzej się nie dało. Następnego dnia byłam czerwona, jak po oparzeniu. Kolejne dwa dni linialam. Autentycznie skóra schodziła mi płatami. Gdzieś czwartego dnia zauważyłam zmniejszone pory i wygładzenie, ale ten efekt mam po normalnym pillingu bez 4 dni ukrywania się po katach.
          • mona-taran Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 08:11
            O, to ja się jednak nie powstrzymałam do nowego roku wink i w sobotę się tym wypaćkałam. Trzymałam normalnie 10 min, nic nie piekło. Po zmyciu skóra była lekko zaczerwieniona i ciepła, ale bez dramatu, do rana wszystko zeszło. I po tym jednym użyciu widzę, że toto na mnie działa. Wyraźnie zmniejszone pory na czole, zaskórniki z nosa zniknęły, skóra gładsza w dotyku. Chyba się polubimy wink
    • ms.piggy Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 08:44
      Opinie są entuzjastyczne, bo marka porozdawała blogerkom/instagramerkom kosmetyki, stąd o nich dość głośno.
      Ceny niskie, no może przeciętne, ale jakość i skutecznośc też nie oszałamia.
      Dołóż trochę i kup coś z Sesderma (moje ost. odkrycie i jestem zachwycona) albo Kiehls, albo dr Hauschka
      • steficzka Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 09:21
        U mnie jest wręcz odwrotnie, jestem zachwycona. Z tym, że mi kosmetolog ze sklepu internetowego odradziła ten produkt, a zaoferowała inny tej samej marki.Przeprowadzono wywiad, nawet zdjecia skóry musiałam wysłać.Mam kwas, serum i krem.Efekty, których nawet się nie spodziewałam są widoczne już po tygodniu.
        Skóra delikatna jak u niemowlala, zmarszczki pionowe pod oczami prawie zniknęły...aż sama w to nie wierzę.
        • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 13:08
          Zmarszczki pionowe pod oczami? Co to niby? Ale i tak żadne zmarszczki nie znikają pod wpływem kosmetyków, chyba, że masz na myśli te spowodowane wysuszeniem skóry i złą pielęgnacją, wtedy faktycznie kwasowy peeling i jakiekolwiek nawilżanie może skórę wygładzić. Szczególnie, gdy jest się przed 40-tką i skóra sama w sobie, czyli w głębszych warstwach jest jeszcze jędrna.
          Nie będę się jednak wypowiadała się na temat działania kwasów The Ordinary, bo nie próbowałam, ale retionol tej mark to wtopa. Nie dosyć, że nie działał wcale, ani w stężeniu 0,2 ani w 0,5, to jeszcze tłusta formulacja z skwalanem zapychała mi pory powodując wypryski. A mam skórę suchą, dojrzałą i nie mam do czegoś takiego skłonności. Czytałam też w niemieckojęzycznym necie, że marka nie trzyma jakości swoich produktów znaczy bardzo wiele osob skarży się, że ich produkty nie działają, więc jakoś tak wierzę xantostrephomonas, że jej kwas okazał się bezzębnym tygrysem. U mnnie z retinolem też tak było, podobne stężenie z innych firm u mnie zawsze dawały jakieś efekty. Ja z usług tej marki już więcej więc nie skorzystam.
          • h_albicilla Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 16:36
            Kurcze, to dziwne co piszesz o retinolu w skwalanie. Ja mam cerę mieszanę skłonną do wyprysków (dużo rzeczy mnie zapycha i wypryszcza) ale ten retinol moja cera po prostu kocha. Rano wyglądam jak milion dolarów. Martwi mnie tylko, że firma zaczęła dodawać BHT do tego produktu. Muszę sobie jeszcze pomyśleć czy w przyszłości kupię jeszcze raz czy też będę szukać retinolu w skwalanie jakiejś innej firmy z jakimś lepszym składem
            • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 17:39
              Ja wyprysków nie mam, ale pamiętam, że gdzieś okolicach 35-tego roku życia moje skóra zaczęła świrować i reagować wypryskami. Metodą prób i błędów odkryłam, że stała się bardziej sucha i potrzebuje więcej tłuszczu. Więc może to ten efekt skwalanu u ciebie. Ale skwalan sobie, a retinol sobie, u mnie ten tej firmy nie robił NIC, jedno wielkie ZERO, a mam doświadczenie z retinolem innych firm i efekt odświeżonej, rozjaśnionej cery miałam zawsze. Teraz zresztą też, ale już nie przy The Ordinary.
        • simply_z Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 15:11
          ale uzywasz the ordinary? jakich produktow konkretnie?
      • hungaria Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 10:45
        No sesderma nigdy nie zrobila mi takiego efektu, jak wspomniany powyzej piling. O kiehlsie nie wspominajac. Nie jestem instagramerka i nikt nie dal mi bezplatnych probek. Kwestia skory i potrzeb, podejrzewam.
      • h_albicilla Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 16:39
        Sesdermę (rózne produkty) używałam prawie dwa lata aż się w końcu zreflektowałam, że one właściwie nic dobrego na mojej cerze nie robią. Żałuję, że zmarnowałam na te firmę tyle czasu i kasy.
    • hungaria Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 10:42
      Ciekawe, bo u mnie dzialanie jest dosc widoczne, a mam skore bardzo przyzwyczajona do tych kwasow. To zreszta jedno z moich najwiekszych odkryc kosmetycznych (inne kosmetyki TA raczej mi nie podeszly).
      • xantostrephomonas Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 13:15
        No i takich opini w internecie mnóstwo, a u mnie nic,null, zero. Z chęcią dołożę do kosmetyku, ktory zadziała.
        • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 13:47
          Akurat kosmetyków z kwasami jest mnóstwo i moim zdaniem lepiej jest stosować je stale, znaczy codziennie w małch ilościach, niż maskowe zrywy dużymi stężeniami 2 razy w tygodniu. Ja mam w domu krem Dermasens AHA Effects krem nawilżający dla cery dojrzałej z zdaje się 8% stężeniem kwasu. Kupiłam go ze względu na dobry skład (bez parafiny, bez silikonów, w miarę nietoksyczne składniki) po bardzo dobrym doświadczeniu z AHA Body & Face Lotion tej samej marki z 10% stężeniem kwasu. Ten drugi zawiera jednak silikony, więc nie stosowałam go na twarz. Oba robią po jednorazowym tylko użyciu na noc skórę gładszą niż po mechanicznym peelingu. Ponieważ na twarz stosuję teraz retinol, to kwasy tylko na ciało i to najlepsze co zapobiega powstawaniu wyprysków po sporcie czy goleniu i robią dosłownie pupcię jak u niemowlęcia. wink
        • hungaria Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 14:41
          A kupilas na ich stronie? To jest naprawde substancja zraca i trudno mi uwierzyc, ze u kogos nie dziala. Zwlaszcza na skorze nienawyklej do kwasow. Albo nie jest oryginalny, albo - jak pisala Snake - slabsza partia (tez o tym czytalam).
          • xantostrephomonas Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 16:43
            Ja mam skore dosc nawyklą. Kupilam przez cosibellę.
    • sylwiastka Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 16:09
      Kosmetyki the Ordinary odkrylam ponad 3 lata temu i na nich opiera sie moja pielegnacja. Jestem naukowcem i interesuja mnie tylko substancje czynne. Mialam kiepskie doswiadczenia z Weleda ze wzgledu na olejki eteryczne i inne kosmetyki naturalne sa dobre do mycia ciala, alenie do intensywnej pielegnacji.
      Z The Ordinary stosuje wymiennie tonik z kwasem glikolowym, serum z kwasem mlekowym gdy skora jest suchsza czy wspomniany czerwony peeling. Jednak moimi faworytami sa krem nawilzajacy NMF, serum niacinamide 10% zinc i serum peptydowe buffet z miedzia. Lubie granactive retinoid 2% i 5% bo nie przesuszaja skory. Jednak jesli chodzi o witamine A to wole stosowac substancje o dzialaniu udowodnionym naukowo, ktore bezpisrednio wnikaja do komorek i dzialaja na produkcje kolagenu czyli retinoic acid lub adapeline, ktore przepisuje dermatolog.
      • xantostrephomonas Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 16:44
        A w ktorym fragmencie wypowiedzi odnososz sie do mojego posta? Nachalna reklama bez związku z tematem....No to sie zniechęciłam całkiem do marki.
        • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 17:59
          xantostrephomonas napisał(a):

          > A w ktorym fragmencie wypowiedzi odnososz sie do mojego posta? Nachalna reklama
          > bez związku z tematem....No to sie zniechęciłam całkiem do marki.

          Spróbuj Facetheory. Mają te same substanjce "czynne" jak The Ordinary ale o niebo lepsze składy. To też brytyjska marka, trochę droższa od The Ordinary, ale ich serum z retinolem Regenacalm u mnie przynajmniej działa. Mają też kwasy, ale do stosowania regularnie jako serum, bez efektu zdzierania skóry.
          • araceli Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 07:42
            snakelilith napisała:
            > Mają też kwasy, ale
            > do stosowania regularnie jako serum, bez efektu zdzierania skóry.

            TO też ma kwasy do regularnego stosowania big_grin
            • sofia_87 Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 10:26
              Ze swojej strony mogę polecić ich peeling z kwasem mlekowym, działa delikatnie, ale ja wlasnie tak lubie, poza tym mam cere w dobrym stanie i bardzo wrazliwa, jeśli ktoś ma podobnie; warto sprobowac
            • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 12:19
              araceli napisała:

              >
              > TO też ma kwasy do regularnego stosowania big_grin
              >

              Ty czytasz co się pisze, czy nadinterpretacje, konfabulacje i wyciąganie wniosków z doopy, to stały punkt twojej obecności? Napisałam, że kwasów marki The Ordinary nie używałam i odniosłam się do tego jednego produktu, bo akurat ten autorka sobie kupiła, a nie inne "kwasy do regularnego stosowania". I jeżeli ten stężony The Ordinary u niej nie działał, to naprawdę myślisz, że dokupi sobie teraz te mniej stężone tej marki?
        • sylwiastka Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 18:03
          Akurat reklama 🤣🤣
      • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 17:52
        sylwiastka napisała:

        > Kosmetyki the Ordinary odkrylam ponad 3 lata temu i na nich opiera sie moja pie
        > legnacja. Jestem naukowcem i interesuja mnie tylko substancje czynne. Mialam ki
        > epskie doswiadczenia z Weleda ze wzgledu na olejki eteryczne i inne kosmetyki n
        > aturalne sa dobre do mycia ciala, alenie do intensywnej pielegnacji.

        Stawianie Weledy obok The Ordinary to całkowite nieporozumienie. Weleda nie ma nawet ambicji "substancji czynnych". To ekologiczna marka, której pielęgnacja opiera się na konserwatywnej ochronie skóry przez wysokiej jakości ekologiczne składniki takei jak oleje i wyciągi roślinne. Alergicy muszą mimo wszystko uważać, bo stosowane do perfumowania niektórych produktów Weldy olejki eteryczne albo nawet alkohol, można reagować alergicznie. Tak samo jak można reagować na barwniki i zapachy w konewncjonalnych kosmetykach i tam zresztą ryzyko alegrii jest nawet wyższe. Jeżeli jednak mówimy o składnikach takich jak kwasy i retinol, czy nawet witamina C, to te w kosmetykach ekologiczych nie są stosowane wcale, albo bardzo rzadko, z tego powodu, że należą do substancji potencjalnie drażniących. Jednak nawet wśród firm stosujących te składniki można znaleźć takie z lepszymi i gorszymi składami. Akurat The Ordinary nie należy do najlepszych, chociażby ze względu na BHT oraz silikony w niektórych produktach.
        • sylwiastka Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 18:13
          Z Weledy lubie krem skin foods ale tylko do stosowania do rak. Do twarzy zaden mi nie podszedl tak jak NMF, moje kosmetyki musza byc nieperfumowane. Ekologiczne i naturalne niestety mnie latwo uczulaja, a suntetyczne skladniki sa OK. Silikony nie sa szkodliwe, choc nie wszystkim odpowiadaja, na szczescie ich zawartosc jest jasno oznaczona. BTH mi nie przeszkadza jest to substancja przebadana pod wzgledem stosowania zewnetrznego. BTW latwo dajesz sie podpuscic pierwszalitero 😉
          • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 18:50
            Nie będę się z tobą sprzeczać na temat Weledy, bo to nawet nie moja ulubiona marka i jeżeli już, to kupuję od czasu do czasu Skin Food, bo to dobry tłusty krem sprawdzający się przy wysuszonej skórze rąk i lubię do tego ten charakterystyczny ziołowy zapach. Nie będą też dyskutować o szkodliwości, czy nieszkodliwości silikonów, bo to sprawa indywidualnego wyboru. Jednak silikony wielu osobom skórę zapychają i może gdybyś ich nie stosowała, to nie potrzebowałabyś całej armii "substancji czynnych" mających na celu złuszczenie i wyklarowanie cery. Kto wie?
            BHT jest przebadaną substancją i uznaną za problematyczną. Podwyższa bowiem wrażliwość skóry na ewentualne bodźce drażniące, więc dla kogoś kto reaguje sensacjami na niegroźne olejki eteryczne Weledy nie jest to moim zdaniem substancja optymalna. I nie wiem, co to ta pierwszalitera i co masz na myśli pisząc o podpuszczaniu, po prostu reaguję, gdy ktoś próbuje mentorskim "jestem naukowcem" zabić dyskusję. Od początku wiadomo bowiem, że The Ordinary to tylko tania córka nieco bardziej ekskluzywnej marki Deciem i jej popularność związana jest ze stosunkowo niską ceną w asortymencie kwasów, retinolu i witaminy C, przez co te substancje dostępne stały się dla całej rzeszy młodych, aktywnych w necie kobiet. Co nie znaczy, że jest to marka zła, ale święty gralem na pewno nie jest i w moim przypadku się nie sprawdziła. Co nawet ubolewałam, bo wcale nie lubię płacić dużo za kosmetyki. Moje, tym razem skuteczne, serum z retinolem kosztuje teraz prawie 4 razy tyle.
            • sylwiastka Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 21:55
              Silikony nie zapychaja skory, przepuszczaja powietrze. Nie powielaj mitow, sa hypoalergiczne, niereaktywne z innymi substancjami i sa zatwierdzone przed FDA jako substancja ochronna na skore. W dodatku jest troche badan klinicznych potwierdzajacych ich skutecznych. Nie ma natomiast nic w tych wynikach sugerujacego zapychanie cery. Moze pojedynczym osobom nie sluza, ale klinicznie nie wykazano nic szkodliwego. Niegrozne olejki eteryczne moga powodowac to:
              tisserandinstitute.org/safety/irritation-allergic-reactions/
              Sa olejki naprawde podrazniajace dla skory oraz takie ktore rzadziej powoduja podraznienia. BTH zostal przebadany i dopuszczony do uzytku w kosmetykach, a testy pokazaly, ze dawki dwukrotnie wyzsze od zatwierdzonych w kosmetykach powoduja podraznienia rzadko, a czesto uzywa sie dawek tysiac razy mniejszych. www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/12396675/
              Nie dam sie nabrac na pielegnacyjne mity i nie przykladam reki do ich powielania.
              • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 22:22
                sylwiastka napisała:

                > Silikony nie zapychaja skory, przepuszczaja powietrze. Nie powielaj mitow, sa h
                > ypoalergiczne, niereaktywne z innymi substancjami i sa zatwierdzone przed FDA j
                > ako substancja ochronna na skore.
                W dodatku jest troche badan klinicznych potwi
                > erdzajacych ich skutecznych. Nie ma natomiast nic w tych wynikach sugerujacego
                > zapychanie cery. Moze pojedynczym osobom nie sluza, ale klinicznie nie wykazano
                > nic szkodliwego.

                To używaj na zdrowie. U wielu kobiet silikony działają jednak komedogennie i rezygnacja z nich poprawia stan skóry. Wazelina jest też nieszkodliwa, wiele aptecznych maści na niej bazuje, mimo wszystko nie jest to optymalny środek do zachowania równowagi płaszcza hydrolipidowego. Z listy kosmetyków, których używasz, można zgadnąć, że walczysz z wypryskami albo/oraz trądzikiem. Nie jesteś więc dla mnie żadnym autorytetem, ja od kiedy przedstałam używać tego świństwa mam wyjątkowo dobrą i zdrową cerę.

                >Niegrozne olejki eteryczne moga powodowac to:

                Mogą. Ale nie muszą. W kosmetykach ekologicznych stosowane są bowiem w małych ilościach i prawie każda marka ma linię sensitiv, nieperfumowaną, nawet Weleda, wystarczy tylko otworzyć oczy i czytać etykiety. Ciekawe jednak, że Skin Food cię nie uczula, bo to stara receptura i tam jest tych olejków eterycznych nawet sporo. Mnie nie podrażniają, w odróżnieniu od wielu syntetycznych barwników, zawartych w chemii gospodarczej i także kosmetykach konwencjonalnych. Całe szczęście, że temat mnie już nie dotyczy, nie używam już tych konwencjonalnych, ciągłe wysypki na skórze nie były niczym przyjemnym.

                >BTH zostal przebadany i dopuszczony do uzytku w kosmetykach,

                Nie jest dopuszczony w certyfikowanych kosmetykach ekologicznych i mi to wystarczy jako rekomendacja.
                • sylwiastka Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 23:10
                  Hehehe wypryski i tradzik, nic nie zgadlas. To pielegnacja przeciw oznakom starzena i przeciw przebarwieniom do spolki z mocnymi filtrami. I to mi sie udaje mam zdrowa, promienna, mlodo wygladajaca skore i spokojnie obywam sie bez podkladu.
                  Twoje preferencje to jedno i sama wiesz co ci odpowiada, ale nie siej nieprawdziwych informacji. A wazelina ma swoje dobre strony.
                  • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 23:28
                    No widzisz, a ja do chodzenie bez podkładu i dla zdrowej skóry bez przebarwień nie potrzebuję ani silikonów, ani toników z kwasem glikolowym, ani serum z niacinamide, ani kwasu mlekowego, ani czerwonych peelingów ze stężeniem, którego w sumie nie powinno się używać w domu, bo może skończyć się paskudnymi irrytacjami. Wystarczy hydrolat, kwas hialuronowy, dobry krem z wyważonym stosunkiem wody i roślinego oleju, oraz serum z retinolem i witaminą C w ciemnej porze roku. Każdemu jego porno. A silikony maskują i sugerują zdrową, gładką i dobrze nawiilżoną cerę, nie oznacza to jednak, że tak jest naprawdę.
                    • araceli Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 07:40
                      snakelilith napisała:
                      > No widzisz, a ja do chodzenie bez podkładu i dla zdrowej skóry bez przebarwień
                      > nie potrzebuję ani silikonów, ani toników z kwasem glikolowym, ani serum z niac
                      > inamide, ani kwasu mlekowego, ani czerwonych peelingów ze stężeniem, którego w
                      > sumie nie powinno się używać w domu, bo może skończyć się paskudnymi irrytacjam
                      > i

                      Czyli genetycznie masz dobrą skórę a pozujesz na guru, która dzięki przemyślanej pielęgnacji osiągnęła świetne rezultaty. Łeeeeeee....
                      • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 11:52
                        araceli napisała:

                        >
                        >
                        > Czyli genetycznie masz dobrą skórę a pozujesz na guru, która dzięki przemyślane
                        > j pielęgnacji osiągnęła świetne rezultaty. Łeeeeeee....
                        >

                        Nie. Miałam problemy skórne, ale dzięki zmianie pielęgnacji i rezygnacji z wielu składników, moja skóra odzyskała równowagę i utrzymuje się w dobrym stanie sama. Moim celem pielęgnacyjnym jest jej w tym nie przeszkadzać. I na nic się nie pozuję.


            • araceli Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 10:05
              snakelilith napisała:
              > I nie wiem, co to ta pierwszalitera

              To twój nick z forum Biuściastych. Ten sam ton, to samo zadzieranie nosa - ta sama życiowa historia big_grin

              > po prostu reaguję, gdy ktoś próbuje mentorskim "jestem naukowcem"
              > zabić dyskusję.

              Przecież ty sama używasz tego tonu - tyle, że bez żadnych podstaw merytorycznych.

              > Od początku wiadomo bowiem, że The Ordinary to tylko tania córk
              > a nieco bardziej ekskluzywnej marki Deciem i jej popularność związana jest ze s
              > tosunkowo niską ceną w asortymencie kwasów, retinolu i witaminy C, przez co te
              > substancje dostępne stały się dla całej rzeszy młodych, aktywnych w necie kob
              > iet.

              W Polsce od lat funkcjonują sklepy z tego typu produktami - Biochemia Urody, Zrób Sobie Krem itd. Popularność TO opiera się na prostych składach opartych na składnikach aktywnych - kupujesz składnik a nie 'kompleks cośtam' czyli marketingową nazwę homeopatycznego stężenia jakiegoś składnika.
              • nocnamagia Re: The Ordinary - zawód 17.12.19, 18:10
                Ja tez pamiętam pierwsząliterę sprzed ok. 10 lat z lobby biuściastych, nawet konwersowałam z nia pod innym nickiem. I też uwazam ze to poprzedni nick snake.
      • ofelia1982 Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 20:24
        Jako naukowiec powinnaś jednak napisać coś o tretinoine, bo to ona naprawdę działa...
        • sylwiastka Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 20:49
          W ostatnim zdaniu napisalam o kwasie retinowym czyli wlasnie tretinoinie oraz o retinoidzie trzeciej generacji adapalenie (literowka).
          • kaka-llina Re: The Ordinary - zawód 15.12.19, 23:57
            A ja się z sylwiastka zgodzę, uzywam podobnego zestawu z TO (tylko tego toniku nie bo mnie troche draznił), zrezygnowałam z retinolu TO (chociaż u mnie akurat działał) na rzecz tretinoiny i to dopiero jest bomba, tylko trzeba recepte załatwic albo kombinować.
            Kazdy lubi co lubi i co na niego działa. Wiem, ze snake od dawna wiesza szmaty na TO i sugeruje wszystkim reklamowanie, albo branie bezpłatnych próbek ja na TO lecę juz od roku i efekty są i to bardzo widoczne.
            • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 00:21
              Nie kłam obrzydliwie. Nikomu w tym wątku nie sugerowałam reklamowanie tej marki, a tym bardziej branie bezpłatnych próbek. Piłaś coś, czy skąd wyciągnęłaś te bzdety? Wcześniej nawet sama polecałam The Ordinary, ślady moich wpisów znajdziesz na tym forum. Ta marka wydawała mi się dobrą ekonomiczną alternatywą do La Roche Posay, Sesdermy, albo Paula's Choice. Z pewnymi wadami, ale te wymienione też nie są pod względem składów idealne. Jednak to było zanim przekonałam się, że TO na mnie kompletnie nie działa i zanim znalazłam w necie inne negatywne opinie na temat braku działania wielu ich produktów, bo szukałam przyczyny tego, dlaczego akurat u mnie substancja, której do tej pory używałam i działała, tym razem jednak nie działa. O kwasach tej marki nic nie napiszę, bo ich nie używałam. O tym, że The Ordinary ma w składzie także silikony i że na pewno nie skorzystam z niektórych produktów, ale inne jak na przykład oleje i witaminę C w proszku wypróbuję, pisałam już w rozmowach z princess, bo to ona jest wielką zwolenniczką The Ordinary i to ona zwróciła moją uwagę na tę markę. I super, że jesteście obie z sylwiastką zwolenniczkami tretinoiny, czy adapalenu, ale to są leki na recpetę na poważne choroby skórne, a ja nie jestem zdania, że moja skóra tego wymaga.
              • rosabell Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 00:40
                Snakelilith a jakie filtry polecasz stosowac przy retinolu? Albo wogole caly rok? I jak tam tusz z nui sie sprawdzil?
                • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 01:09
                  rosabell napisała:

                  > Snakelilith a jakie filtry polecasz stosowac przy retinolu? Albo wogole caly ro
                  > k? I jak tam tusz z nui sie sprawdzil?

                  Kupiłam sobie Sunfragma Melting Balm SPF 25 marki Facetheory, ale nie używam za często, bo o światło dzienne teraz ciężko. Mój podkład mineralny Lily Lolo ma też faktor 15. Nie stosuję też retinolu cały rok, bo stresuje mnie ta konieczność stałego filtrowania, a stan psychiczny ma moim zdaniem duży wpływ na cerę. wink
                  Tusz z Nui jest ok. Nie rozmazuje się, spełnia swoją funkcję, wygląda ładnie, więc jestem zadowolona, pewnie kupię po raz drugi. W każdym razie najlepszy do tej pory. Jedyną wadą jest krótka rączka szczoteczki, to pewnie ze względu na oszczędność plastiku i dyzajn opakowania, ale moim zdaniem trochę niewygodne w użyciu.
                  • rosabell Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 12:32
                    Dzieki za odpowiedz. Z filtrami mam taki problem, ze nie chce sie tym codziennie klajstrowac, bo to chyba nie jest dobre dla skory. A tez mnie stresuje ryzyko przebarwien.
                    • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 13:25
                      rosabell napisała:

                      > Dzieki za odpowiedz. Z filtrami mam taki problem, ze nie chce sie tym codzienni
                      > e klajstrowac, bo to chyba nie jest dobre dla skory. A tez mnie stresuje ryzyko
                      > przebarwien.

                      Mam dokładnie to samo. Wiele filtrów ma paskudne składy, a te ekologiczne, mineralne też nie są przyjemne na twarzy, więc jeżeli mam być szczera, to nie używam kremów z filtrem stale, a już na pewno nie 50 w codziennym życiu. Tylko podkład z 15-tką. Z racji tego, że mam jasną skórę, unikam po prostu słońca, nie opalam się i nie wyjeżdżam latem na południe Europy. Co dziwne kiedyś mazałam się filtrem codziennie i po każdym lecie miałam przebarwienia, teraz przebarwienia są o wiele mniejsze, co najwyżej ciemnieje mi kilka piegów. Plamy przywiezionej lata temu z Alp też się pozbyłam. Przez brak codziennego kremu z wysokim filtrem pewnie według antiaging radykałów szybciej się starzeję, ale w porównaniu z moim rówieśnicami mam ciągle stosunkowo dobrą, młodą skórę, a z młodszymi się nie porównuję. big_grin
              • kaka-llina Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 00:42
                Sorry, po prostu zauważyłam ostatnio, że akurat po tej marce jeździsz od jakiegoś czasu (generalnie mi to zwisa, nie jestem jakąś fanatyczką). Ale jako forumowe "guru" kosmetyczne, wydaje mi sie, ze jesteś mało obiektywna bo właściwie tylko mówisz o retinolu, który akurat na ciebie nie działał. BTW witamina c ta 23% w kremie IMO znacznie lepsza niż proszek i podziałała nawet na moja 91 letnia babcię i jej przebarwienia na twarzy. Tretinoina ma udowodnione działanie, nie tylko na choroby skóry ale własnie "anty aging" ale zdaje sobie sprawe, ze to lek i trzeba byc bardzo ostroznym.
                • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 01:27
                  Nie jestem żadną guru i nigdy nie ukrywałam, że jestem zwolnniczką certyfikowanych kosmetyków ekologicznych. Co nie oznacza, że rezygnuję całkiem z tzw. składników czynnych, jednak wolę gdy są one opakowane w dobrych, albo przynajmniej znośnych z ekologicznego punktu widzenia składach. Widzę też, że się da, ekologia jest bowiem silnym trendem i już dawno nie definiuje się tylko przez tłustawe kremy Weleda. Wiem też, że silikon uzależnia, sama używam go czasem na włosy i żałuję, że niczym innym nie da się uzyskać takiego efektu, ale na myśl o tonach silikonu w naszej wodzie trochę mnie wzdryga. I jak będę miała 90 lat, to może faktycznie pomyślę o czymś na receptę, na razie piegi z lata zniknęły mi po połowie butelki Facetheory Regenacalm Serum.
              • araceli Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 07:37
                snakelilith napisała:
                > ale tosą leki na recpetę

                Nie wszędzie. Np. w Hiszpanii dostaniesz bez problemu od ręki.
                • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 12:28
                  araceli napisała:

                  > Nie wszędzie. Np. w Hiszpanii dostaniesz bez problemu od ręki.


                  I pewnie dlatego Hiszpanki słynną z przecudnej cery. big_grin
                  • araceli Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 12:54
                    snakelilith napisała:
                    > I pewnie dlatego Hiszpanki słynną z przecudnej cery. big_grin

                    Zaraz za Niemkami... Oh wait wink
                    • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 13:05
                      araceli napisała:


                      > Zaraz za Niemkami...

                      Znowu wyciągasz sobie coś z doopy, w Niemczech kwas retinowy jest na receptę, więc pudło trollu. Właśnie przypomniałaś mi, że miałam cię wygasić.
                      • araceli Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 13:16
                        snakelilith napisała:
                        > Znowu wyciągasz sobie coś z doopy, w Niemczech kwas retinowy jest na receptę,


                        No jest - i (czego nie zajarzyłaś) jakoś nie poprawia to Niemkom cery big_grin


                        Retinoidy w ogóle mało kto stosuje więc pisanie, że Hiszpanki mają przez niego kiepską cerę, zapominając, że najgorzej działa po prostu SŁOŃCE to jest dopiero z dooopy big_grin
                        • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 13:31
                          araceli napisała:


                          > No jest - i (czego nie zajarzyłaś) jakoś nie poprawia to Niemkom cery big_grin
                          >

                          To jakś now logika ala araceli? Jak coś, co jest niedostępne, może komuś coś poprawiać? Poza tym, to ty jeszcze nie wiesz? Niemki są brzydkie, stare i paskudne, i to od urodzenia, więc nic je nie uratuje, zapytaj gazeciarza, on to wie najlpiej, nawet jak fobie przeszkadzają mu wychodzić z domu i żanej Niemki na oczy jeszcze nie widział. big_grin Podobne zresztą jak ty.
                          • araceli Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 13:39
                            snakelilith napisała:
                            > To jakś now logika ala araceli?

                            A'la Araceli? Ja rozumiem, że można zapomnieć siebie piszącą parę lat temu na innym forum ale to co się pisało chwilę wcześniej??
                            forum.gazeta.pl/forum/w,567,169106045,169106045,The_Ordinary_zawod.html?p=169112035
            • rosabell Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 00:37
              No nie wiem jak poorana trzeba miec twarz, zeby stosowac tak silny i majacy skutki uboczne dosc powazne lek tretinoine.
              A innych niekonwencjonlnych pomyslow to pielegniarka pracujaca u dermatologa zdradzila mi sekret gladkiej cery pan dermatolozek. Ponoc stosuja kremy nawilzajce ...dopochwowe. Nie podrazniaja, a bogate w substancje czynne.
              • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 00:46
                Te z lokalnie działającymi estrogenami? W sumie, czemu nie. big_grin
                • rosabell Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 00:55
                  Tak te estrogenowe wlasnie.
                  • snakelilith Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 01:11
                    Następnym razem poproszą moją ginekolog o receptę. wink
              • araceli Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 07:35
                rosabell napisała:
                > No nie wiem jak poorana trzeba miec twarz, zeby stosowac tak silny i majacy sku
                > tki uboczne dosc powazne lek tretinoine.


                Wcale niepooraną. Tretinoina spowalnia starzenie skóry, można stosować zapobiegawczo.
                • frytulek Re: The Ordinary - zawód 17.12.19, 14:55
                  araceli napisała:


                  Tretinoina spowalnia starzenie skóry, można stosować zapobieg
                  > awczo.
                  >

                  Dokladnie tak. Przez 10 lat stosowalam prawie codziennie, teraz tylko raz na 1-2 tygodnie.
                  • kaka-llina Re: The Ordinary - zawód 17.12.19, 15:41
                    A dlaczego teraz nie stosujesz częściej?
        • frytulek Re: The Ordinary - zawód 17.12.19, 14:53
          ofelia1982 napisała:

          > Jako naukowiec powinnaś jednak napisać coś o tretinoine, bo to ona naprawdę dzi
          > ała...

          Masz racje. Uzywam od okolo 15 lat i nikt, ale dokladnie nikt, nie daje mi wiecej jak 35 lat a mam prawie 50. Nawet lekarz medycyny estetycznej u ktorego wypelniam usta (bo z wiekiem robia sie mniejsze) doslownie otworzyl buzie ze zdziwienia. Powiedzial: "Ile lat??" I patrzac z bliska na moja twarz mowil "zadnych zmarszczek, zadnych przebarwien".
          Takze polecam.
    • lot.ti Re: The Ordinary - zawód 16.12.19, 10:15
      Masz kobieto nierealistyczne oczekiwania, kwasy do stosowania w domu mają niższe stężenia niż te w kosmetykach gabinetowych i w ogóle nie ma sensu porównywać efektów ich działania. Z tego co piszesz wynika, ze masz skórę w strasznie kiepskim stanie (szara z zaskórnikami), nie dziw się więc ze cudu nie ma. Popełniasz jakieś kardynalne błędy w pielęgnacji i jedno serum ci tego nie wyprostuje. Ogarnij się lepiej i KOMPLEKSOWO zadbaj o skórę zamiast narzekać. A jak chcesz sobie zafundować ostre złuszczanie w domu to Retix C można kupić "na wynos".
      • xantostrephomonas Re: The Ordinary - zawód 17.12.19, 15:13
        Jaki miły ton, tak świątecznie, cieplo😂
        Cudów nie oczekuję. Oczekuję jakiejkolwiek zmiany a działa jak powietrze. Używałam mocnych retinoidow na receptę, luszczyłam się jak jaszczurka. Buzia była gladka, ale mimo bardzo restrykcyjnego stosowania filtrów pojawiło mi sie dużo przebarwień, z którymi długo walczyłam. Dbam o cerę gabinetowo i przez 2-3 tyg po jest fajnie i szukam czegos do podtrzymania w domu. Kw migdalowy10% nic nie robi, effeklar nic nie robi, kwas glikolowy nic nie robi, peeling TO nic nie robi. Serum z vit C nic nie robi. Mam pancerną skórę chyba i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka