Dodaj do ulubionych

Non stop on line?

27.01.20, 09:29
Co sądzicie o takim przyzwyczajeniu, że sporo osób ma non stop włączony internet w telefonie? Do tego nie wyłączają telefonu na noc (tryb samolotowy), a nawet nie wyciszają go na noc. Mnie to mega dziwi.
Już kilka razy głupio się poczułam pisząc do kogoś na messengerze po 23 z myślą, że rano ktoś odczyta i mi odpowie, a tu od razu wiadomość "obudziłaś mnie ".
Koleżanka mnie pytała czemu skoro mam 3 razy wiecej interneru niż ona czemu nie jestem non stop online? Haha. A ja cenię sobie spokój i sen.
Obserwuj wątek
    • iwles Re: Non stop on line? 27.01.20, 09:35

      mam rodzinę i znajomych na drugiej półkuli, więc kontakty z nimi są najczęściej w godzinach bardzo późnych. Nie przeszkadza mi to absolutnie.

      Zresztą, nie chadzam spać wcześniej niż 24 -1 w nocy. A jeśli ktoś pisze/dzwoni o takiej porze, to raczej z czymś istotnym, a nie z pierdułami.



      --
      Paweł

      Moje dziecko powiedziałosmile
      • labirynty Re: Non stop on line? 27.01.20, 09:42
        Tak to rozumiem. Ale tu mowa o koleżance, która ma małe dziecko i mąż po pracy z nią w domu, więc nie wiem po co telefon musi być włączony z głosem na noc skoro wszyscy w domu są.
        Kiedys ją pytałam, to mówiła, że ze szpitala dzwonili i spala jak mama zmarła. Dlatego już nie wycisza. Jak mi zmarła bliska osoba też spałam i dowiedziałam się godzinę później niż inni i tak to nic nie zmieniło.
        • iwles Re: Non stop on line? 27.01.20, 11:17

          "Jak mi zmarła bliska osoba też spałam i dowiedziałam się godzinę później niż inni i tak to nic nie zmieniło. "


          niektórym to zmienia, i to bardzo. Ja do dziś, po kilkunastu latach, mam żal do szpitala, że nie zadzwonili w nocy, a oni "z dobrego serca", żeby nie budzić.
          Więc nie dziwię się jej, że ma włączony, bo wiadomości przekazywane w nocy zazwyczaj są wiadomościami ważnymi.


          --
          Paweł

          Moje dziecko powiedziałosmile
        • prezent_urodzinowy Re: Non stop on line? 27.01.20, 17:09
          Jeżeli to ty jesteś najbliższą lub jedyną rodziną, to ma to zasadnicze znaczenie.
          Szczerze mówiąc nie znam nikogo, kto wyłącza internet albo dźwięk w telefonie na noc... Moi znajomi nie piszą do mnie z głupotami w środku nocy, a jak raz na ruski rok się zdarzy, to przeżyję. Nie chciałoby mi się pamiętać, żeby włączać i wyłączać. W domu mam wifi, więc nie szkoda mi internetu.
          • mikams75 Re: Non stop on line? 28.01.20, 08:32
            ja zaczelam wylaczac dzwiek po tym jak mi kilka razy w srodku nocy dzwonily jakies typy z dalekich krajow. Niby nic wielkiego, ale w pierwszym momencie sie bardzo wystraszylam, wyrwana ze snu, pozniej zasnac nie moglam. Teraz od dawna nikt mi nie wydzwanial, wiec czasem zapominam wylaczyc no i zostawiam dzwiek jak maz wyjezdza, bo on sie ze mna kontaktuje na komorke.
            Bywa tez, ze mi ktos wysle jakas wiadomosc o 6 rano, bo dla niego to juz dzien a ja mam jeszcze godzine snu i jak mnie dzwiek obudzi to pozniej juz tylko drzemie.

            Mam tez telefon stacjonarny - ten nie dzwoni i nie pika bez waznego powodu w srodku nocy. Mysle, ze jakby sie cos stalo, to w nocy zadzwoniliby do mnie na stacjonarny, a tez jest wystarczajaco glosny, zeby mnie obudzic. Tego nie wylaczam nigdy.
    • kanna Re: Non stop on line? 27.01.20, 09:43
      Mam włączony tryb cichy między 22 a 7.
      Internet mam włączony non-stop smile

      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • mona-taran Re: Non stop on line? 27.01.20, 09:46
      Powiadomienia wiadomości mam wyciszone na stałe, więc nikt mnie nie obudzi :p nikt też z pierdołami po nocy do mnie nie dzwoni, więc nie mam potrzeby wyłączania telefonu na noc.
    • karotka_plus Re: Non stop on line? 27.01.20, 09:47
      Niektórzy tak mają, Ja mam włączony internet jak korzystam. Potem wyłączam. Mój mąż ma non stop włączony, jemu to nie przeszkadza ale mnie wkurza jak czasami w nocy przychodzą powiadomienia, A ja tak samo jak Ty, cenię sobie spokój i sen.
    • magia Re: Non stop on line? 27.01.20, 09:50
      Wychodzi na to jestem on line 24h, co mi kompletnie nie przeszkadza, bo SMS-y czy inne pikacze mnie nie budzą.
      Zdarza mi się odpisywać maile, pisać smsy w nocy. Nie uważam tego za nietakt. Jestem sową, spać klade się o 2-3:00, w weekendy. 5:00.
      W nocy najlepiej mi się myśli
    • enigma81 Re: Non stop on line? 27.01.20, 09:53
      Nie rozumiem zdziwienia. Dane komórkowe mam włączone non stop, telefonu na noc nie wyłączam. Nawet jeśli dostanę w nocy jakieś powiadomienie to mnie ono nie budzi.
    • mikams75 Re: Non stop on line? 27.01.20, 11:10
      tez mam wlaczony internet non stop w telefonie, nie widze powodu zeby ciagle wylaczac i wlaczac. Dzwiek owszem wylaczam w roznych sytuacjach. Na noc wlaczony dzwiek zostawiam tylko jak maz wyjezdza, jakos mi lepiej, jak wiem, ze jakby sie cos stalo, to uslysze jak bedzie dzwonic.
    • joanna_poz Re: Non stop on line? 27.01.20, 11:17
      nie wyłączam internetu ani komorki na noc, ani nie wyciszam.
      ale ja jestem z bardzo nielicznej frakcji, co to telefonu nie trzymają przy łózku w sypialni, tylko gdzies tam na dole domu w kuchni, wiec obudzi mnie dzwonienie, a messengery - nawet jakby coś ktos napisał - nie.
    • alpepe Re: Non stop on line? 27.01.20, 11:23
      Chwalisz się, czy żalisz, bo nie załapałam intencji?

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • droch Re: Non stop on line? 27.01.20, 11:50
      > Do tego nie wyłączają telefonu na noc [...]

      Ale wiesz, że automatyczne aktualizacje oprogramowania, tworzenie kopii zapasowych itd. to zazwyczaj mają miejsce w godzinach mniejszej aktywności, zazwyczaj w nocy...?
    • pyza-wedrowniczka Re: Non stop on line? 27.01.20, 11:56
      Ja też mam non stop włączony internet. Nie chciałoby mi się ciągle włączać i wyłączać. Zresztą 90% komunikacji ze znajomymi prowadzę na Facebooku, my już nawet smsów do siebie nie piszemy.
      Dźwięki w zależności od sytuacji. Chociaż odkąd moja przyjaciółka miała kryzysową sytuację w nocy kiedyś, a ja nie odebrałam, to dzwonka telefonu nie wyłączam na noc. Za to powiadomienia messangera/maila mnie nie budzą. Mój organizm tak ma, że ignoruje te dźwięki. A jak ktoś ma słaby sen, to niech wyłącza powiadomienia.
      Ja też czasami piszę do kogoś w nocy, bo akurat siedzę przy kompie i coś mi się przypomni. Nie oczekuję, że ktoś odpisze.
    • zasiedziala Re: Non stop on line? 27.01.20, 12:19
      Nie wyłączam internetu na noc i nie wiem po co miałabym to robić. Powyłączane mam natomiast wszelkie głosowe powiadomienia, a sam telefon mam non-stop w trybie wibracji, bo mnie irytują wszelkie dźwięki wydawane przez urządzenia elektroniczne. Jak śpię, to nie ma szans, żeby wibracje mnie obudziły, jak nie śpię, to bardzo dobrze je słyszę.

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
      • majenkir Re: Non stop on line? 27.01.20, 16:30
        sortfort napisała:
        > a jak miałaś telefon stacjonarny to wyciągałaś kabel z gniazdka na noc?



        big_grinbig_grinbig_grin
        Moja jedna ciotka tak robila. "Zeby nie dzwonili", oczywiscie rano zapominala wlaczac i nie mozna sie bylo z nia skontaktowac.

        --
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Abby&Prada
    • joanna05 Re: Non stop on line? 27.01.20, 14:39
      Niczego nie wyłączam, pracuję on line do późna i nie widzę potrzeby wyłączania netu. Staram się jednak odkładać elektronikę przed zaśnięciem (choć z pół godziny przed) i raczej sięgam wtedy po papierową książkę. Włączony telefon mi nie przeszkadza w niczym. W nocy piszą tylko bliscy/ rodzina, jeśli mają coś pilnego. Zawsze mogę wyciszyć (ale tego nie robię, bo budzik ustawiam też w telefonie).
    • 18lipcowa3 Re: Non stop on line? 27.01.20, 15:01
      no ja mam włączony non stop ale wyciszony
      na noc robie samolotowy

      --
      Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
    • edelstein Re: Non stop on line? 27.01.20, 15:17
      Jakie oprzyzwyczajenie?ludzie juz dawno komunikuja sie przez messengera, whatsappa itd. to sa komunikatory internetowe.Jak sobie wyobrazasz korzystanie z wylaczonym netem? Moj tel jest 24h wlaczony

      --
      "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
    • aerra Re: Non stop on line? 27.01.20, 15:38
      A po cholerę wyłączać? Mi to nie przeszkadza, za to przeszkadzałaby mi zabawa z wyłączaniem i włączaniem.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
        • aerra Re: Non stop on line? 27.01.20, 22:36
          Router to ja mam w szafie w przedpokoju wink
          W telefonie wifi nie włączam, bo mam tyle netu w pakiecie, że mi się nie chce przełączać na wifi domowe wink

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka